16 września 1919, Monachium Adolf Hitler o celach nowoczesnego antysemityzmu



Pobieranie 362.76 Kb.
Strona1/5
Data06.05.2016
Rozmiar362.76 Kb.
  1   2   3   4   5
A IDEOLOGIA

[1]


16 września 1919, Monachium – Adolf Hitler o celach nowoczesnego antysemityzmu (fragment listu)

A fakty są następujące: Po pierwsze żydostwo to niewątpliwie rasa, a nie wyznanie religijne. Na skutek starej tradycji małżeństw pomiędzy często najbliższymi krewnymi Żyd zachował na ogół swoją rasę i jej odrębność w stopniu wyższym niż wiele z tych narodów, wśród których żyje. A z tego wynika, że wśród nas żyje nie niemiecka, obca rasa, nieskłonna, ani też nie będąca w stanie poświęcić swej rasowej odrębności, wyrzec się własnych uczuć, własnego sposobu myślenia i dążeń; a mimo to mająca wszelkie prawa polityczne, takie same jak my. Uczucia Żyda dotyczą spraw czysto materialnych, tym bardziej jego myśli i dążenia… Wszystko to, co pozwala człowiekowi dążyć do wyższych celów, czy to będzie religia, socjalizm czy demokracja, wszystko to jest dla niego tylko środkiem do celu – zaspokojenia żądzy pieniądza i władzy. Skutkiem jego działalności będzie rasowa gruźlica narodów. A z tego wynikają rzeczy następujące: antysemityzm o czysto emocjonalnym podłożu znajdzie swój ostateczny wyraz w programach. Antysemityzm rozumny natomiast musi prowadzić do planowego i ustawowego zwalczania i usuwania przywilejów żydostwa… Jego ostatecznym celem musi być jednak nieodwracalna eliminacja Żydów w ogóle. Do obu tych rzeczy zdolny jest jedynie rząd narodowej siły, a nigdy rząd narodowej niemocy.

Joachim C. Fest, Hitler, t. 1: Droga do władzy, tłum. Dorota Kucharska, Beata

Szymańska, Władysław Jeżewski, Wydawnictwo Michał Urbański, Warszawa 1995.

[5]

15 września 1935, Norymberga – Rasistowska ustawa o ochronie niemieckiej krwi i honoru niemieckiego



Przeniknięty przekonaniem o tym, że czystość niemieckiej krwi jest warunkiem dalszego trwania narodu niemieckiego, i natchniony niezłomną wolą zabezpieczenia narodu niemieckiego na przyszłość, Reichstag uchwalił jednogłośnie ustawę, którą niniejszym się ogłasza.

§1

(1) Zabronione jest zawieranie związków małżeńskich między Żydami a obywatelami krwi niemieckiej lub pokrewnej rasowo. Zawarte mimo to małżeństwa są nieważne, nawet jeśli w celu obejścia tej ustawy zostały zawarte za granicą.



(2) Powództwo z przyczyn nieważności może wnieść tylko prokurator.

§2

Zabronione jest współżycie pozamałżeńskie między Żydami a obywatelami krwi niemieckiej lub pokrewnej rasowo.



§3

Żydom nie wolno zatrudniać w swoich gospodarstwach domowych obywatelek krwi niemieckiej lub pokrewnej rasowo poniżej 45. roku życia.

§4

(1) Żydom zabronione jest zawieszanie flag Rzeszy i flag narodowych oraz pokazywanie barw Rzeszy.



(2) Wolno im natomiast pokazywać barwy żydowskie. Korzystanie z tego uprawnienia jest pod ochroną państwa.

§ 5


(1) Kto działa wbrew zakazowi z § 1, podlega karze pozbawienia wolności.

(2) Mężczyzna działający wbrew § 2, podlega karze ciężkiego więzienia lub karze pozbawienia wolności.

(3) Kto narusza postanowienia § 3 lub 4, podlega karze więzienia do roku i karze grzywny bądź jednej z tych kar.

§ 6


Minister Spraw Wewnętrznych Rzeszy w porozumieniu z zastępcą Fürera oraz Ministrem Sprawiedliwości Rzeszy wydaje zarządzenia i przepisy wykonawcze, niezbędne do wprowadzenia i uzupełnienia ustawy.

§ 7


Ustawa wchodzi w życie po ogłoszeniu, § 3 dopiero z dniem 1 stycznia 1936 r.

Norymberga, 15 września 1935.

Małgorzata Ruchniewicz i in., Zrozumieć historię – kształtować przyszłość. Stosunki

polsko-niemieckie w latach 1933–1949. Materiały pomocnicze do nauczania historii,

Wrocław–Drezno 2007, s. 24–25.

[7]


1937 – Hasła-tematy lekcji dla szkół niemieckich stopnia średniego

1. Twoje życie jest walką! Tylko idiota i słabeusz mogą się łudzić nadzieją wiecznego pokoju na ziemi.

2. Walka o to, co silne i dobre, to radość i obowiązek każdego Niemca.

3. Cześć i chwała wodzowi – wojownikowi i bohaterowi.

4. Hańba i śmierć uwodzicielom, zdrajcom i marnotrawcom.

5. Twój Volk [naród] jest ciałem, Ty jesteś zaledwie znikomą [jego] cząstką.

6. Ty umrzesz – Twój Volk jest wieczny.

7. Najlepszym państwem jest państwo volkistowskie [narodowe].

8. Państwo jest tyle warte, ile świadczy narodowi, który jest jego szafarzem.

9. Rozwijanie narodowych sił stanowi podstawowe prawo i podstawowy obowiązek każdego Volku.

10. Nie ma większego honoru, jak śmierć za życie i pomyślność Volku.

11. Volk bez ziemi skazany jest na upadek albo też staje się niebezpiecznym pasożytem.

12. Każdy twóczy Volk potrzebuje silnego i zdrowego stanu chłopskiego.

13. Gdzie się nie szanuje pracy, wspólnota narodowa [Volksgemeinschaft] ulega rozkładowi.

14. Bez broni i obrony nie ma honorowej stróży.

15. Między narodami nie ma równości, lecz hierarchiczny porządek. W porządku tym niemiecki Volk stoi w pierwszej linii.

16. Nie ma organizmu, który by się nazywał ludzkością; nie ma i nigdy nie powinno takowego być.

17. Wszyscy kaznodzieje międzynarodowego rozwoju ludzkości są niebezpiecznymi demagogami [Verfürer], kłamcami i podżegaczami [Heuchler].

18. Międzynarodowe nauki są zaprzeczeniem zdobyczy historii i badań przyrodniczych.

19. Internacjonalizm jest sprzeczny ze zdrowym odczuciem wszystkich narodów.

20. Wielu jest naśladowców; przewodzić może tylko jeden.

21. W narodzie leży siła, wódz nadaje jej kierunek i cel.

22. Szczęśliwy jest naród, którego wola życia utożsamia się z wolą wodza.

23. Rasa to przeznaczenie.

24. Czystość rasy to najwyższe dobro Volku.

25. Żydzi są naszym nieszczęściem.

26. Problem rasy to klucz do powszechnej historii.

27. Tylko aryjska krew tworzyła wysokie kultury.

Henryk Olszewski, Nauka historii w upadku. Studium o historiografii i ideologii

historycznej w imperialistycznych Niemczech, Państwowe Wydawnictwo Naukowe,

Warszawa–Poznań 1982, s. 314.

[8]


30 stycznia 1939, Berlin – Przemówienie Adolfa Hitlera w Reichstagu oskarżające Żydów o 

wywołanie przyszłej wojny i zapowiadające eksterminację narodu żydowskiego (fragment)

Co się tyczy kwestii żydowskiej, pragnę stwierdzić, co następuje: Jesteśmy świadkami haniebnego spektaklu, kiedy to cały świat demokratyczny tonie w wyrazach współczucia dla ciemiężonego narodu żydowskiego, a przy tym pozostaje niewzruszony i nieugięty, gdy chodzi o udzielenie im pomocy – co zważywszy na takie spojrzenie jest [jego] oczywistym obowiązkiem. Argumenty przytaczane jako uzasadnienie nieudzielania im pomocy w rzeczywistości przemawiają na naszą – Niemców i Włochów – korzyść.

Oto co mają do powiedzenia w tej sprawie:

1. „My” – to jest państwa demokratyczne – „nie jesteśmy w stanie przyjąć Żydów”. Jednakże w tych imperiach nie ma nawet 10 osób na kilometr kwadratowy. Natomiast w Niemczech, gdzie na kilometr kwadratowy przypada 135 mieszkańców, ma znaleźć się miejsce dla nich!

2. Zapewniają nas: Nie będziemy w stanie ich przyjąć, jeśli Niemcy nie są gotowe pozwolić im – jako imigrantom – na wywiezienie pewnej ilości kapitału za granicę.

Przez wiele stuleci Niemcy wykazywały się dobrocią, przyjmując te elementy, mimo że nie mieli nic oprócz zakaźnych idei politycznych i chorób. To, czym dysponują dzisiaj, w ogromnym stopniu zdobyli kosztem mniej przenikliwego narodu niemieckiego, za pomocą najbardziej haniebnych manipulacji.

Obecnie oddajemy temu narodowi tylko to, co mu należne. Gdy naród niemiecki został, na skutek inflacji wywołanej i kierowanej przez Żydów, pozbawiony wszystkich oszczędności zbieranych przez lata uczciwej pracy, gdy reszta świata pozbawiła naród niemiecki inwestycji zagranicznych, gdy odebrano nam wszystkie posiadłości kolonialne, owe względy filantropijne ewidentnie nie miały zbyt wielkiego znaczenia dla polityków państw demokratycznych.

Dziś pragnę powiedzieć jeszcze jedno, co być może zapadnie w pamięć nie tylko nam – Niemcom: wiele razy byłem prorokiem i zazwyczaj mnie wyśmiewano. W czasie mej walki o władzę naród żydowski zareagował śmiechem na moje proroctwa, iż pewnego dnia stanę na czele państwa i całego narodu, oraz że rozwiążę między innymi problem żydowski. Sądzę, że od tamtego dnia ów odrażający śmiech Żydów niemieckich uwiązł im w gardle. Dziś pragnę znów być prorokiem: jeśli międzynarodowa finansjera żydowska, zarówno w Europie, jak i poza nią, jeszcze raz pogrąży narody w wojnie, nie skończy się to bolszewizacją ziemi, a przez to zwycięstwem żydostwa, lecz zagładą rasy żydowskiej w Europie!

Yitzhak Arad, Yisrael Gutman, Abraham Margaliot, Documents on the Holocaust: Selected Sources on the Destruction of the Jews of Germany and Austria, Poland, and the Soviet Union, Yad Vashem in coop. with the Anti-Defamation League, Jerusalem,

1981, s. 132–135, tłum. z j. angielskiego Jerzy Giebułtowski.

B PRZEŚLADOWANIA

[10]

3 kwietnia 1933, Berlin – Protokół spisany przez urzędnika Konsulatu Generalnego RP informujący o akcji antyżydowskiej w Berlinie 1 kwietnia 1933 roku



W dniu 1 kwietnia między godz. 7–8 wieczór wpadło z wyciągniętymi rewolwerami do synagogi „Sinagoge Talmud Tora” Wolf Müler E.V. – Berlin O. 27, Blankenfelderstr. 1, dwóch członków bojówki S.A. i jeden policjant pomocniczy z opaską na ręce, zmuszając wszystkich obecnych do udania się w narożnik z twarzą odwróconą do ściany. W tym czasie nadeszło dalszych 8 członków S.A., z tego 3 z opaską „Hilfspolizei”1. Wszyscy razem zabrali się do badania zawartości kieszeni każdego obecnego oraz gwałtem porozbijali wszystkie szafki i skrytki synagogi, zabierając szereg bliżej nie sprawdzonych przedmiot oraz niszcząc służące do nabożeństwa przedmioty. Po czym każdego z obecnych pojedynczo obijali pałkami gumowymi i rewolwerami. Jeden z pobitych, który leży w szpitalu, niejaki Heinrich Bertram, zamieszkały przy Marsiliusstr. 8, został do krwi pobity. Brustowi kazano lizać krew z twarzy Bertrama. Mechelowi Scheckowi obcięto brodę. Na zakończenie hitlerowcy zaintonowali tzw. Horst-Wessel-Lied2 i Deutschland er alles3, żądając, by wszyscy śpiewali, przy czym bito opornych. Na zakończenie, znęcając się nad nimi, żądali następującego oświadczenia: „wir sind gut behandelt worden”4. Po czym zgasili światło, zakazując nam opuścić synagogę przez 10 minut. Bertramowi odebrano większą ilość gotówki, złoty zegarek, biżuterię żony, którą miał przy sobie. Brustowi odebrano 300 RM5, a Goldbergowi 65 RM.

Jerzy Tomaszewski, Położenie Żydów wiosną 1933 r. w Rzeszy Niemieckiej w raportach polskich konsulatów oraz poselstwa, cz. 2, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1988, nr 3–4, s. 227–228.

[15]

Listopad 1938, Berlin – Relacja Ericha Kästnera o wydarzeniach „nocy kryształowej”



Kiedy 10 listopada 1938 r. około trzeciej nad ranem wjechałem taksówką w berlińską Tauentzien, z obu stron dobiegł mnie brzęk tłuczonego szkła. Hałas był taki, jakby przewracano tuziny wypełnionych szkłem wagon. Wyjrzałem z taksówki i zobaczyłem, po lewej i po prawej, przy co piątym mniej więcej domu mężczyzn, z których każdy biorąc potężny zamach długim stalowym prętem rozbijał okno wystawowe. Ledwie zrobił swoje z jedną witryną, miarowym krokiem szedł do następnego sklepu i nie nadużywając energii zabierał się za kolejną, całą jeszcze szybę. Oprócz tych mężczyzn, ubranych w czarne bryczesy, buty do konnej jazdy i cywilne kurtki, jak okiem sięgnąć nie było żywej duszy. Taksówka skręciła w Kurfürstendamm. Tu także w regularnych odstępach stali mężczyźni i długimi prętami rozbijali „żydowskie” wystawy. Wydawało się, że każdy ma pensum, jakieś pięć do dziesięciu domów. Kaskady szkła sypały się i rozpryskiwały na bruku. Całe miasto zdawał się wypełniać tylko i wyłącznie brzęk trzaskającego szkła.

Christian Graf von Krockow, Niemcy. Ostatnie sto lat, tłum. Andrzej Kopacki, Oficyna Wydawnicza Volumen, Wydawnictwo Krąg, Warszawa 1997, s. 236–237.

[26]

Lata trzydzieste, Lwów – Wspomnienie Aharona Szeftela na temat nastrojów i zajść antyżydowskich na politechnice lwowskiej



Po maturze wstąpiłem na Politechnikę Lwowską […]

Atmosfera na Politechnice, z początku normalna, pogarszała się z roku na rok. W latach 30. endecy („Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne”, w skrócie ND) opanowali „Bratnią Pomoc” i inne stowarzyszenia akademickie. Mniejszość studencka, przeciwna ideologii endeckiej nie mogła się im przeciwstawić i praktycznie nie miała żadnego głosu na uczelni.

Endecy nie widzieli niebezpieczeństwa, grożącego Polsce ze strony Hitlera, byli raczej zgodni z jego hasłami, uważając Żydów za wroga nr 1. Ci uczniowie Hitlera prześcigali swego mistrza, urządzając getto na wyższych uczelniach o wiele lat wcześniej, zanim Hitler opanował Polskę i zaprowadził getta w miastach.

W salach wykładowych wydzielono dla Żydów „ośle ławki”. Studenci Żydzi na znak protestu nie siadali na tych ławkach i słuchali wykładów stojąc, z notatkami w ręku, przez całe godziny.

Endecy urządzali także „wiece protestacyjne” przed Żydowskim Domem Akademickim, połączone z wybijaniem szyb z okien. Policja nigdy nie interweniowała.

Na uczelniach urządzano pogromy Żydów. Studenci-endecy ustawiali się w dwóch szeregach, a schwytanych studentów-Żydów przepędzano przez taki „szpaler”, bijąc ich okrutnie pięściami ze wszystkich stron, używając też kastetów, nieraz bili do śmierci.

Tak zginęli dwaj studenci Politechniki: Landesberg, student wydziału chemicznego i Proweler, student wydziału inżynierii lądowej.

Ciężko ucierpiał mój brat Szaja, student Politechniki. W czasie gdy wykonywał ćwiczenia miernicze w pobliżu „Domu Techników” (Dom Akademicki Politechniki Lwowskiej), został zaatakowany przez bojówkę endecką. Doznał rozbicia głowy i złamania nogi. Złamano mu obydwie kości podudzia, przy czym złamane kości zostały przesunięte. […]

Władze Politechniki były przeciwne ekscesom na Uczelni, ale były bezsilne wobec stanowiska studentów. Gdy po jednym pogromie na Uczelni, Rektor ogłosił, aby uczestnicy zajść zgłosili się do niego na rozmowę, o oznaczonej godzinie przed Rektoratem ustawiła się kolejka z 500 czy więcej studentów. Wszyscy przyznawali się do udziału w ekscesach i solidaryzowali się z pogromczykami.

Starsze pokolenie traktowało wyczyny swoich synalków z pobłażaniem, albo aprobatą, uważając je za niewinną zabawę lub wyczyn patriotyczny.

Gdy mój brat Szaja leżał na chodniku okrwawiony ze złamaną nogą, czekając na karetkę pogotowia, naokoło zebrał się tłum gapiów. Wśród nich był jeden Polak, starszy wiekiem, który zamiast wyrazić żal lub współczucie, powiedział: „A dobrze im tak, niech się nie pchają, gdzie nie trzeba”.

Jest to fragment relacji pt. Mój Ostróg (o miejscu pochodzenia autora), zamieszczonej w: Sefer Ostra (Wolin); macewet zikaron li-kehila kedosz [Księga Ostroga (Wołyń); macewa pamięci świętej gminy], Tel Awiw 1987, s. 17–22

Aharon Szeftel, Na Politechnice Lwowskiej [w:] „Tam był kiedyś mój dom…” Księgi pamięci gmin żydowskich, wybór, opracowanie i przedmowa Monika Adamczyk-Garbowska, Adam Kopciowski, Andrzej Trzciński, Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin 2009, s. 383–384.

[31]


21 września 1939, Berlin – telefonogram Reinharda Heydricha do dowódców grup operacyjnych policji Bezpieczeństwa i służb bezpieczeństwa omawiający kolejne etapy i metody „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” na okupowanych ziemiach polskich (fragment)

Do szefów wszystkich grup operacyjnych Policji Bezpieczeństwa Dotyczy: Problemu żydowskiego na okupowanych terytoriach

Powołując się na odbytą dziś w Berlinie konferencję, jeszcze raz zwracam uwagę na to, że zaplanowane łączne posunięcia (a więc ostateczny cel) muszą być utrzymywane w ścisłej tajemnicy.

Należy odróżniać:



  1. ostateczny cel (który wymaga dłuższego czasu)

  2. od etapów prowadzących do ostatecznego celu (które będą realizowane w krótkich terminach). Planowane posunięcia wymagają jak najgruntowniejszego przygotowania zarówno pod względem technicznym, jak i gospodarczym.

Jest rzeczą oczywistą, że przyszłe zadania nie mogą być przeze mnie ustalone we wszystkich szczegółach. Następujące wskazówki i wytyczne służą jednocześnie temu celowi, by skłonić szefów grup operacyjnych do praktycznych rozważań.

I.

Pierwszym założeniem prowadzącym do ostatecznego celu jest koncentracja Żydów z prowincji w większych miastach.



Należy przeprowadzić ją we wzmożonym tempie. Należy przy tym rozróżniać:

  1. między terytoriami: Gdańsk i Prusy Zachodnie, Poznań, Wschodni Górny Śląsk, a

  2. pozostałymi okupowanymi terytoriami.

W miarę możności należy wymienione pod numerem 1 terytorium opróżnić z Żydów, a przynajmniej dążyć do tego, by zostali oni skoncentrowani w niewielkiej ilości miast.

Na terytoriach wymienionych pod numerem 2 należy stworzyć możliwie mało punktów koncentracji, co ułatwi późniejsze kroki. Należy przy tym starać się o to, aby tylko te miasta wyznaczać na punkty koncentracji, które są węzłami kolejowymi lub przynajmniej leżą na liniach kolejowych.

Trzeba przyjąć jako zasadę, że gminy żydowskie liczące p o n i ż e j 500 głów należy rozwiązać i skierować do najbliższego miasta będącego punktem koncentracji.

Dekret ten nie dotyczy obszaru działania I grupy operacyjnej, położonego na wschód od Krakowa i ograniczonego przez Polanicę, Jarosław, nową linię demarkacyjną i dotychczasową granicę polsko-słowacką. W obrębie tego terytorium należy jedynie przeprowadzić pomocniczy spis ludności żydowskiej. Poza tym należy utworzyć żydowskie rady starszych, o których mowa poniżej.

II.

Żydowskie Rady Starszych



1. W każdej gminie żydowskiej należy ustanowić żydowską Radę Starszych, którą w miarę możności należy utworzyć z pozostałych na miejscu osobistości i rabinów. Rada Starszych winna obejmować do 24 Żydów (mężczyzn) zależnie od wielkości gminy żydowskiej. Radę należy obarczyć pełną odpowiedzialnością w całym tego słowa znaczeniu za dokładne i terminowe wykonanie wszelkich wydanych lub wydawanych poleceń.

2. W razie sabotowania tych poleceń należy zagrozić Radom Starszych naj­ostrzejszymi sankcjami.

3. Rady Żydowskie winny przeprowadzić w swoich rejonach pomocniczy spis ludności żydowskiej – stosując w miarę możności podział według płci (grupy w zależności od wieku) – a) do 16 lat, b) od 16 do 20 lat i c) powyżej 20 lat oraz według najgłówniejszych grup zawodowych – i w najkrótszym czasie złożyć meldunek o jego wynikach.

4. Rady Starszych należy powiadomić o terminach i możliwościach ewakuacji oraz o trasach ewakuacyjnych. Trzeba je następnie obarczyć osobistą odpowiedzialnością za ewakuację Żydów z prowincji. Jako uzasadnienie koncentracji Żydów w miastach należy podawać, że według miarodajnych informacji brali oni udział w partyzanckich napadach i akcjach rabunkowych.

5. Rady Starszych w miastach będących punktami koncentracji powinny być odpowiedzialne za dostarczenie odpowiednich pomieszczeń Żydom przybywającym z prowincji.

Koncentracja Żydów w miastach będzie wymagała prawdopodobnie – z uwagi na ogólne względy policyjnego bezpieczeństwa – wydania zarządzeń, całkowicie zabraniających Żydom przebywania w niektórych dzielnicach miasta oraz np. opuszczania getta1, przebywania poza domem wieczorem po określonej godzinie itd. – oczywiście przy uwzględnieniu konieczności gospodarczych.

6. Rady Starszych należy także obarczyć odpowiedzialnością za odpowiednie żywienie Żydów w czasie transportowania ich do miast. Nie należy zgłaszać zastrzeżeń, jeśli wyjeżdżający Żydzi zabierają ze sobą swe ruchomości, o ile to technicznie w ogóle jest możliwe.

7. Żydom nie stosującym się do rozkazu przeniesienia się do miasta należy w uzasadnionych wypadkach udzielić krótkiego dodatkowego terminu. Należy zagrozić im najsurowszymi karami, gdyby nie zastosowali się również i do tego terminu.

III.

Wszelkie konieczne kroki należy z zasady zawsze podejmować w najściślejszym porozumieniu i przy współpracy z niemieckimi władzami administracji cywilnej oraz z właściwymi dla danego terenu władzami wojskowymi.



W trakcie ich przeprowadzania należy dbać o to, by zabezpieczenie gospodarcze zajętych terytoriów nie doznało szwanku.

1. Przede wszystkim trzeba uwzględnić potrzeby armii; nie da się np. uniknąć, że początkowo trzeba będzie tu i ówdzie pozostawić żydowskich handlarzy, którzy z braku innych możliwości muszą koniecznie pozostać ze względu na aprowizację wojska. W tych wypadkach należy jednakże w porozumieniu z właściwymi miejscowymi niemieckimi władzami administracyjnymi dążyć do najszybszej aryzacji tych przedsiębiorstw i do kontynuowania wysiedlenia Żydów.

2. Z uwagi na obronę interesów niemieckiej gospodarki na zajętych obszarach, należy, rzecz jasna, pozostawić na razie żydowskie gałęzie przemysłu i zakłady o znaczeniu podstawowym dla życia, dla celów wojennych lub dla planu czteroletniego. Również w tych wypadkach należy dążyć do jak najszybszej aryzacji i do przyspieszenia ewakuacji Żydów.

3. Należy wreszcie uwzględnić stan aprowizacji na okupowanych terenach. I tak np. należy grunty żydowskich osiedleńców oddawać komisarycznie pod opiekę sąsiadującym niemieckim lub nawet polskim chłopom w celu gospodarowania na nich – aby w ten sposób zapewnić sprzęt niezżętego jeszcze zboża względnie dalszą uprawę.

Odnośnie [do] tego ważkiego problemu należy nawiązać kontakt z referentem do spraw gospodarstwa wiejskiego szefa administracji cywilnej.

4. We wszystkich wypadkach, w których [nie] można uzyskać zgodności interesów Policji Bezpieczeństwa z jednej strony a niemieckiej administracji cywilnej z drugiej, należy przed podjęciem odnośnych poszczególnych środków jak najszybciej mnie powiadomić, i czekać na moją decyzję. […]



Eksterminacja Żydów na ziemiach polskich w okresie okupacji hitlerowskiej. Zbiór dokumentów, oprac. Tatiana Berenstein, Artur Eisenbach, Adam Rutkowski, Warszawa 1957, dokument nr 1, s. 21–29.

[33]


Październik 1939, Szczebrzeszyn – Relacja Zygmunta Klukowskiego1

o znęcaniu się Niemców nad Żydami w Szczebrzeszynie

11 października

[…]


Niemców w mieście pełno. We wszystkich znanych nam domach ulokowano „miłych” lokatorów. Są to przeważnie sami Austriacy, wśród nich dużo wiedeńczyków. Do porządków w mieście biorą się bardzo ostro. Spędzają Żydów, każą im zamiatać ulice, zasypywać rowy przeciwlotnicze, oczyszczać ustępy itp. W obwieszczeniach rozlepionych na ulicach są różne zarządzenia: […] Zmienne są zarządzenia dotyczące sklepów żydowskich – raz kazano im je otworzyć, to znów pozamykać do czasu ustalenia cen. A w ogóle grożą Żydom rozmaitymi represjami. […]

13 października

[…]

Wydano nowe zarządzenia.



[…] „Mężczyźni wyznania mojżeszowego w wieku od 15 do 60 lat mają się w dniu 14 października br. o godzinie 8.00 rano stawić przed Magistratem do obowiązkowych robót, zabierając ze sobą miotły uliczne, wiadra i łopaty”.

„Mieszkańcom wyznania mojżeszowego wolno chodzić po mieście od dnia ogłoszenia niniejszego tylko w godzinach od 5.00 rano do 18.00. Mieszkania ich muszą być stale dostępne dla władz bezpieczeństwa (żandarmerii i władz miejscowych)”.

„Wszelkie aparaty radiowe winny być dostarczone komendzie miasta z przywieszonymi kartkami z nazwiskiem właściciela (Żydzi z dopiskiem „Jude”)”. […]

14 października

[…] Nie bacząc na sobotę, Niemcy kazali Żydom cały dzień porządkować miasto. Obchodzą się z nimi brutalnie, obcinają lub nawet wyrywają brody, wymyślają, biją. […]

15 października

[…] Na odprawie milicjantów2 major niemiecki […] mówił im, żeby na wszelkie wykroczenia i gwałty wobec Żydów patrzeć przez palce, że prześladowanie Żydów jest nie tylko tolerowane, ale wręcz nakazane z góry.

Sami Niemcy znęcają się nad Żydami w niemożliwy sposób: biją, kopią, popychają, wynajdują najbrudniejsze roboty, zwłaszcza dla lepiej ubranych, przed rozpoczęciem pracy każą wszystkim robić gimnastykę (co dla starszych Żydów jest prawdziwą męką) i dopiero potem prowadzą do roboty, każąc śpiewać Hej, strzelcy wraz lub coś podobnego.

16 października

[…] Znęcanie się nad Żydami przybiera coraz większe rozmiary. Biją ich niemiłosiernie. Przyprowadzono dziś do mnie paru Żydów zbitych okropnie – pośladki mieli koloru śliwki. […]

20 października

[…] Z magistratu przyniesiono mi plakat z nowymi zarządzeniami niemieckiej komendy placu. Niektóre punkty są tak charakterystyczne i ciekawe, że przytaczam je dosłownie:

[…] „Podatnicy Żydzi przynależni do gminy miasta Szczebrzeszyna obowiązani są zgłosić do 25 października 1939 r. całkowity posiadany majątek. Zgłosić należy wszelkie przedmioty majątkowe (gotówkę, własność ziemską, nieruchomości, hipoteki, wierzytelności, towary itd.). Niewykonanie tego zarządzenia oraz nieprawdziwe lub nieścisłe zeznania karane będą nieodwołalnie konfiskatą majątku”.

22 października

[…] Dzień dzisiejszy był u nas pełen trwogi i niepokoju. Około dziesiątej rano Niemcy zarządzili w mieście ostre pogotowie. Żydów zaczęto wywlekać z mieszkań i spędzać na razie pod ratusz na rynku. Żydówkom nie pozwolono wychodzić nawet na próg domów. Na rynek nie puszczano w ogóle nikogo, tylko milicjantów. Zawracano z drogi wszystkich zdążających do miasta ze wsi. Zgromadzonych w kościele na nabożeństwie na pewien czas zatrzymano i nie pozwolono nikomu wychodzić.

Koło południa Żydów spod ratusza czwórkami poprowadzono do magistratu i ulokowano na podwórzu.

[…]

Gdy już wszyscy mężczyźni Żydzi znaleźli się na podwórzu magistrackim, dopiero zaczął się na dobre rabunek. Gruntownie przetrząsano wszystkie sklepy żydowskie, wynoszono towary na ulicę, potem składano je w ratuszu lub w magistracie i następnie ciężarówkami wywożono. […]



23 października

[…] W mieście niby spokojnie, tylko Żydzi żyją w ciągłym strachu. Opowiadali mi dzisiaj, że na podwórzu magistrackim bili wczoraj wszystkich bez wyjątku. Rabinowi nawet nie darowano. Przychodziła dziś do mnie z płaczem rabinowa, zapytując, czy to prawda, że mają dzisiejszej nocy rżnąć Żydów, i prosiła

o ratunek.

1. Zygmunt Klukowski (1885–1959) – lekarz, bibliofil, historyk regionalista, żołnierz ZWZ-AK. Autor wspomnień, w których w drobiazgowy sposób opisał m.in. historię Szczebrzeszyna w okresie II wojny światowej. Niezwykle cenne są jego obserwacje dotyczące położenia i zagłady szczebrzeszyńskich Żydów oraz zachowania miejscowej ludności wobec tych wydarzeń.

2. W Szczebrzeszynie Niemcy utworzyli oddział milicji składający się z 60 osób wyznaczonych w porozumieniu z magistratem. Ludzie ci otrzymali imienny nakaz stawienia się w magistracie i wstąpienia w szeregi milicji. Nosili na lewym ramieniu białe opaski z pieczęcią magistratu, wydrukowanym kolejnym numerem oraz napisem „Hilfspolizei” (policja pomocnicza) u góry i „Milicja” u dołu.

3. Zygmunt Klukowski, Zamojszczyzna, t. 1: 1918–1943, Ośrodek KARTA, Warszawa 2007, s. 103–111.

[39]

28 listopada 1939, Kraków – Rozporządzenie generalnego gubernatora Hansa Franka o ustanowieniu Rad Żydowskich (fragmenty)



Na podstawie § 5 ust. 1 Dekretu Führera i Kanclerza Rzeszy Niemieckiej o administracji okupowanych polskich obszarów z dnia 12 października 1939 r. […] rozporządzam:

§ 1


W każdej gminie tworzy się zastępstwo Żydów.

§ 2


To zastępstwo Żydów, zwane radą żydowską, składa się w gminach do 10 000 mieszkańców z 12, w gminach ponad 10 000 mieszkańców z 24 Żydów, pochodzących z miejscowej ludności. Radę żydowską wybierają Żydzi odnośnej gminy1. Jeżeli członek z rady żydowskiej wystąpi, wówczas należy natychmiast wybrać nowego członka.

§ 3


Rada żydowska wybierze spośród swego grona przewodniczącego i zastępcę.

§ 4


  1. Po tych wyborach, które winny być dokonane najpóźniej do dnia 31 grudnia 1939 r., należy donieść właściwemu staroście, a w powiatach miejskich staroście miejskiemu o składzie rady żydowskiej.

  2. Starosta (starosta miejski) rozstrzyga o tym, czy podany skład rady żydowskiej należy uznać. Może on zarządzić inny skład.

  1   2   3   4   5


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna