3. 1 Obietnice Boga : Wstęp



Pobieranie 165.68 Kb.
Strona1/2
Data06.05.2016
Rozmiar165.68 Kb.
  1   2

40


3.1 Obietnice Boga : Wstęp

Osiagnęliśmy już szerokie zrozumienie istoty Boga i Jego Dzieła. Wyjaśniliśmy szereg nieporozumień związanych z tymi sprawami. Teraz chcielibyśmy się przyjrzeć temu, co zostało "obiecane przez Pana tym, którzy Go miłują" (Jk 1:12; 2:5), wypełniając Jego polecenia (J 14:15).

Obietnice Boga zawarte w Starym Testamencie są tym, co zawiera się w prawdziwej nadziei chrześcijańskiej. Kiedy poddany próbie Paweł mówił o przyszłej nagrodzie, dla której gotów był stracić wszystko: "A teraz stoję przed sądem, gdyż spodziewam się obietnicy danej przez Boga ojcom naszym… Z powodu tej nadziei… oskarżyli mnie" (Dz 26:6,7). Spędził większą część swojego życia głosząc "Dobrą Nowinę (Ewangelię) o obietnicy danej ojcom, że Bóg spełnił ją wobec nas, jako ich dzieci, wskrzesiwszy Jezusa" (Dz 13:32,33). Paweł wyjaśniał, że wiara w te obietnice dawała nadzieję zmartwychwstania (Dz 26:6-8 por 23:8), wiedzę o drugim przyjściu Jezusa, aby sądzić i nadchodzącym Królestwie Boga (Dz 24:25, 28:20,31).

Wszystko to obala mit, iż Stary Testament to tylko historia wędrówki Izraela, który nie mówi o życiu wiecznym. Bóg nie zdecydował nagle, 2000 lat temu, że da nam życie wieczne przez Jezusa. Miał taki zamiar od samego początku:-

"W nadziei życia wiecznego, jakie przyobiecał przed wiekami prawdomówny Bóg, a we właściwym czasie objawił swe słowo przez nauczanie" (Tt 1:2, 3).

"życie wieczne, które było w Ojcu, a nam zostało objawione" (1J 1:2).

Ponieważ Bóg od samego początku miał cel dania Swoim ludziom życia wiecznego mało prawdopodobne jest, aby milczał na ten temat przez 4000 lat Jego obcowania z ludźmi, o którym mówi Stary Testament. W gruncie rzeczy Stary Testament zawiera masę proroctw i obietnic, a każda z nich podaje więcej szczegółów nadziei, którą Bóg przygotował dla Swoich ludzi. Właśnie z tego powodu zrozumienie obietnic Boga danych ojcom żydowskim ma ogromne znaczenie dla naszego zbawienia: Paweł tak bardzo przypominał wiernym w Efezie, że zanim poznali te rzeczy, byli oni "poza Chrystusem, obcy względem społeczności Izraela i bez udziału w przymierzach obietnicy, nie mając nadziei ani Boga na tym świecie" (Ef 2:12). Nie ma wątpliwości, aby ich poprzednie pogańskie wierzenia dawały im jakąś nadzieję i poznanie Boga. W tym właśnie zawarte jest poważne znaczenie nieznania obietnic Boga, o których mówi Stary Testament - w rzeczywistości "Nie mając nadziei ani Boga na tym świecie". Zwróćmy uwagę na sposób w jaki Paweł określił nadzieję chrześcijańską: Obietnica dana przez Boga ojcom naszym (Żydom)" (Dz 26:6).

Smutne to, iż niewiele kościołów kładzie nacisk na te części Starego Testamentu, na które powinni. "Chrześcijańskość" zdegenerowała się do religii opartej na Nowym Testamencie, a nawet i wtedy z tendencją użycia jedynie kilku wersetów z niego. Jezus wyraźnie kładł nacisk mówiąc, że powinno być odwrotnie:

"Jeśli Mojżesza (tj. pięć pierwszych ksiąg Biblii, które on spisał) i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą" (Łk 16:31).

Przeciętnej osobie może się wydawać, że wystarcza wierzenie w zmartwychwstanie Jezusa (por Łk 16:30), ale Jezus powiedział, że bez gruntownego zrozumienia Starego Testamentu nie jest to możliwe.

Załamanie się wiary uczniów po ukrzyżowaniu, Jezus wiązał z brakiem ich ścisłego śledzenia Starego Testamentu.-

"Na to on rzekł do nich: o nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia (prawidłowego) we wszystko co powiedzieli prorocy! Czy Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swojej chwały? I zaczynając od Mojżesza porzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich pismach odnosiło się do Niego" (Łk 24:25-27).

Zwróćmy uwagę na nacisk jaki kładł na to, że cały Stary Testament mówił o Nim. Powodem, dla którego uczniowie nie mogli całkowicie uwierzyć słowom Starego Testamentu, nie było nieczytanie go przez nich czy niesłyszenie go, ale brak prawidłowego zrozumienia przez nich Starego Testamentu. Tak więc prawidłowe zrozumienie Słowa Bożego, a nie po prostu czytanie, konieczne jest do rozwinięcia prawdziwej wiary. Żydzi byli fanatykami czytania Starego Testamentu (Dz 15:21), ale ponieważ nie rozumieli odniesień do uczynków Jezusa i Jego Ewangelii tak naprawdę nie wierzyli w to. Jezus powiedział im:-

"Gdybyście jednak uwierzyli Mojżeszowi, to byście i Mnie uwierzyli, o Mnie bowiem on pisał. Jeżeli jednak jego pismom nie wierzycie, jakżeż moim słowom będziecie wierzyli?" (J 5:46, 47).

Pomimo czytania przez nich Biblii, nie dostrzegali oni prawdziwego przesłania dotyczącego Jezusa, choć myśleli, że zbawienie mają zapewnione. Jezus powiedział im:-

"Badacie Pisma (tzn. prawidłowo por Dzieje 17:11), ponieważ sądzicie, że w nich zawarte jest życie wieczne: to one dają o Mnie świadectwo" (J 5:39).

Tak też może być z wieloma ludźmi, którzy posiadają zarys wiedzy pewnych wydarzeń i nauk Nowego Testamentu: jest to po prostu wiedza, którą zdobyli przypadkowo. Wspaniałe przesłanie Chrystusa i Ewangelii Królestwa Bożego nadal im się wymyka. Celem tego rozdziału jest zmienienie waszego nastawienia przez przedstawienie realnego znaczenia głównych obietnic Starego Testamentu:-

- W ogrodzie Edenu

- Noemu

-Abrahamowi



- Dawidowi

Informacje na ich temat można znaleźć w pierwszych pięciu księgach Biblii (Księga Rodzaju - Księga Powtórzonego Prawa), które zostały spisane przez Mojżesza i u starotestamentowych proroków. Znajdują się tutaj wszystkie elementy chrześcijańskiej Ewangelii. Paweł wyjaśniając swoje głoszenie Ewangelii powiedział: "nic ponad to, co powiedzieli prorocy i Mojżesz, że Mesjasz ma cierpieć, że pierwszy zmartwychwstanie, że głosić będzie światło zarówno ludowi jak i poganom" (Dz 26:22, 23). W czasie swoich ostatnich dni głosił to samo: "on (Paweł) przytaczał im świadectwa o Królestwie Bożym: od rana aż do wieczora przekonywał ich o Jezusie na podstawie Prawa Mojżeszowego i proroków" (Dz 28:23).

Nadzieja Pawła, doskonałego chrześcijanina powinna być nadzieją, która również jest w nas. Była ona wspaniałym światłem na końcu tunelu jego życia i taka też powinna być dla każdego poważnego chrześcijanina. Mając taką motywację powinniśmy teraz "badać Pisma".


3.2 Obietnica w Edenie


Patetyczna historia upadku człowieka zrelacjonowana jest w Księdze Rodzaju rozdział 3. Wąż został przeklęty za błędne przytoczenie słów Boga i kuszenie Ewy, by była nieposłuszna. Mężczyzna i kobieta zostali ukarani za nieposłuszeństwo. Ale jest iskierka nadziei, gdy Bóg mówi do węża:-

"Wprowadzam nieprzjaźń między ciebie a niewiastę pomiędzy potomstwo twoje, a potomstwo jej: ona (potomstwo kobiety) zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę" (Rdz 3:15).

Werset ten jest bardzo skondensowany. Musimy określić różne aspekty, które on zawiera. "Potomstwo" (nasienie) znaczy dzieci lub następcy. Może to się również odnosić do ludzi związanych z poszczególnym "nasieniem". Dalej dowiemy się, że potomkiem (nasieniem) Abrahama był Jezus (Ga 3:16), ale gdy my jesteśmy "w" Jezusie przez chrzest wówczas również jesteśmy potomkiem (nasieniem) (Ga 3:27-29). Słowo potomek (nasienie) również nawiązuje do konceptu nasienia (1 P 1:23); tak więc prawdziwe nasienie będzie miało cechy charakterystyczne jego ojca.

Potomstwo (nasienie) węża musi się w związku z tym odnosić do tego, co ma cechy charakterystyczne węża:-

- zniekształcanie słowa Boga

- kłamstwo

- prowadzenie innych do grzechu.

W rozdziale 6 zobaczymy, że nie ma dosłownie osoby, która to czyni, ale że w nas istnieje:

- "Dawny nasz człowiek" z ciała (Rz 6:6).

- "Człowiek zmysłowy" (1Kor 2:14).

- "Dawny człowiek (…) który ulega zepsuciu na skutek zwodniczych żądz" (Ef 4:22).

- dawny człowiek (…) z jego uczynkami (Kol 3:9).

"Człowiekiem" grzechu w nas jest biblijny "diabeł", nasienie węża.

Potomstwem kobiety miała być określona indywidualna osoba - "ty (nasienie węża) zmiażdżysz mu piętę" (Rdz 3:15). Osoba ta miała stale miażdżyć (nasienie) potomstwo węża tj grzech - "ono zmiażdży ci głowę". Gdy uderzymy węża w głowę zadajemy mu cios śmiertelny; - ponieważ jego serce jest w jego głowie. Jedyną osobą, która może być kandydatem na potomstwo kobiety, musi być Pan Jezus:-

"Ukazana zaś została ona teraz przez pojawienie się naszego Zbawiciela, Chrystusa Jezusa, który przezwyciężył śmierć (na krzyżu) i w związku z tym moc grzechu (Rz 6:23), a na życie i nieśmiertelność rzucił światło przez Ewangelię" (2Tm 1:10).

"On to zesłał Syna swego w ciele podobnym do ciała grzesznego i dla (usunięcia) grzechu wydał w tym ciele wyrok potępiający grzech" (Rz 8:3), to znaczy biblijnego diabła, nasienie węża (Rz 8:3).

Jezus "się objawił po to, aby zgładzić grzechy" (1J 3:5).

"Porodzić Syna, któremu nadasz imię Jezus (Zbawiciel). On bowiem zbawił swój lud od jego grzechów" (Mt 1:21).

Jezus dosłownie został "zrodzony z niewiasty" (Ga 4:4) jako syn Marii, chociaż ojcem Jego był Bóg. Tak więc i w tym sensie był potomkiem (nasieniem) kobiety, mimo że zesłany przez Boga w sposób w jaki żaden inny człowiek nie powstał. Potomstwo (nasienie) kobiety musiało być czasowo zranione przez grzech, potomstwo (nasienie) węża - "a ty zmiażdżysz mu piętę" (Rdz 3:15). Ukąszenie węża w piętę normalnie jest czasową raną w porównaniu z trwałym uderzeniem węża w głowę. Wiele przenośni językowych w języku angielskim ma podłoże biblijne np. "knock it on the head" (położyć kres czemuś) i prawdopodobnie opiera się na proroctwie mówiącym o Jezusie uderzającym węża w głowę.

Potępienie grzechu, potomstwa (nasienia) węża przede wszystkim pierwotnie dokonało się przez ofiarę Chrystusa na krzyżu - zwróćmy uwagę, że wyżej cytowane wersety mówią o zwycięstwie Chrystusa nad grzechem w czasie przeszłym. Czasowa rana w piętę, na którą cierpiał Jezus oznacza Jego śmierć przez trzy dni. Jego zmartwychwstanie udowodniło, że była to jedynie czasowa rana w porównaniu do śmiertelnego ciosu, który on zadał grzechowi. Interesujące jest, że niebiblijne historyczne zapisy wskazują, że ofiary ukrzyżowań przybijane były przez piętę do krzyża. Tak więc Jezus miał "zmiażdżoną piętę" przez Swoją śmierć. Iz 53:4, 5 opisuje Chrystusa jako "zmiażdżonego" przez Boga przez swoją śmierć na krzyżu. Wyraźnie nawiązuje to do proroctwa z Księgi Rodzaju 3:15, które mówi, że Chrystus zostanie zmiażdżony przez potomstwo (nasienie) węża. Jednakże w końcu Bóg działa poprzez zło, z którym miał do czynienia Chrystus, opisany On jest tutaj jako ten, który dokonuje zmiażdżenia (Iz 53:10), poprzez kontrolowanie sił zła, które dokonują zmiażdżenia Jego Syna. Tak to Bóg oddziałuje porzez złe doświadczenia każdego ze Swoich dzieci.



Dzisiejszy konflikt

Może w związku z tym pojawić się pytanie "Jeżeli Jezus zniszczył grzech i śmierć (nasienia węża), dlaczego mamy te rzeczy nadal dzisiaj?" Odpowiedź brzmi: ponieważ na krzyżu Jezus zniszczył moc grzechu w sobie: proroctwo Księgi Rodzaju 3:15 przede wszystkim mówi o konflikcie pomiędzy Jezusem, a grzechem. Obecnie oznacza to, że Jezus zaprosił nas do udziału w Jego zwycięstwie i w ten sposób my też możemy pokonać grzech i śmierć. Ci, których nie zaproszono do udziału w Jego zwycięstwie lub odrzucają Jego ofiarę, będą oczywiście nadal doświadczać grzechu i śmierci. Mimo że grzech i śmierć są nadal doświadczane przez prawdziwych wierzących przez ich związek z potomstwem (nasieniem) kobiety, przez chrzest w Chrystusie (Ga 3:27-29), mogą otrzymać przebaczenie grzechów i w końcu zostać zbawieni od śmierci, która jest wynikiem grzechu. Można więc powiedzieć, że z punktu widzenia przyszłości Jezus przezwyciężył śmierć na krzyżu (2 Tm 1:10), mimo że dopiero, gdy cel Boga dotyczący ziemi zostanie zrealizowany pod koniec Milenium, ludzie faktycznie przestaną umierać, kiedy śmierć już nigdy nie będzie oglądana na ziemi: "ażeby królował (w pierwszej części Królestwa Bożego) aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Jako ostatni wróg zostanie pokonana śmierć" (1Kor 15:26,27).

Jeżeli zostajemy "ochrzczeni w Chrystusa" … wówczas obietnice dotyczące Jezusa, takie jak ta w Rdz 3:15 stają się naszymi osobistymi obietnicami; Już nie są one tylko interesującymi częściami Biblii, są to proroctwa i obietnice skierowane i poczynione bezpośrednio nam! Tak jak potomstwo (nasienie) kobiety my również, doświadczamy zwycięstwa nad grzechem, nad nami w krótkim czasie. Jeżeli Pan nie wróci w czasie naszego życia, wówczas i my zostaniemy zmiażdżeni w piętę tak jak Jezus i my także umrzemy. Ale jeśli, naprawdę jesteśmy nasieniem kobiety, wówczas rana ta będzie jedynie czasowa. Ci, którzy zostali prawidłowo ochrzczeni w Chrystusa przez zanurzenie w wodzie, utożsamiają się z jego śmiercią i zmartwychwstaniem - co symbolizuje wyłonienie się z wody (zob Rz 6:3-5).

Jeżeli jesteśmy prawdziwym nasieniem kobiety, wówczas słowa Księgi Rodzaju 3:15 znajdą odbicie w naszym życiu - będzie istniał stały konflikt ("wrogość") w nas pomiędzy prawością a nieprawością. Wielki Apostoł Paweł opisał prawie że schizofreniczny konflikt pomiędzy grzechem, a jego jaźnią, która szalała w nim (Rz 7:14-25).

Po chrzcie w Chrystusa konflikt grzechu, który jest w nas powinien naturalnie wzrosnąć - i wzrastać przez wszystkie nasze dni. W pewnym sensie jest to trudne, gdyż moc grzechu jest olbrzymia. Ale w innym sensie, nie jest, ponieważ jesteśmy w Chrystusie, który już walczył i pokonał ten konflikt. Zwróćmy uwagę na opis wierzących jako kobiety w Ef 5:23-32, tak jakby będąc nasieniem kobiety, również bylibyśmy kobietą.

W ten sposób w jaki potomstwo (nasienie) kobiety przedstawia zarówno Jezusa i tych, którzy próbują przejąć Jego cechy charakterystyczne, nasienie węża mówi zarówno o grzechu (biblijny "diabeł") i tych, którzy jawnie okazują cechy charakterystyczne grzechu i węża. Tacy ludzie lekceważyć będą i błędnie reprezentować Słowo Boga, co w końcu doprowadzi ich do wstydu grzechu i alienacji wobec Boga. Tak się stało z Adamem i Ewą. Ponieważ Żydzi byli ludźmi, którzy skazali Jezusa na śmierć tzn. zmiażdżyli piętę nasienia kobiety - można przypuszczać, że byli oni pierwszymi przykładami nasienia węża. Potwierdza to Jan Chrzciciel i Jezus :-

"A gdy widział (Jan), że przychodzi do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów (grupa Żydów, która potępiła Jezusa) mówił im: Plemię (stworzeni, potomkowie) żmijowe, kto wam pokazał jak uciec przed nachodzącym gniewem" (Mt 3:7).

"Plemię żmijowe. Jakże wy możecie mówić dobrze, skoro źli jesteście?" (Mt 12:25,34).

Świat - nawet świat religijny - ma te same cechy charakterystyczne węża. Jedynie ci, którzy ochrzczeni są w Chrystusa utożsamiani są z nasienia kobiety, wszyscy inni, w różnym stopniu są nasieniem węża. Przykładem dla nas musi być traktowanie ludzi będących nasieniem węża przez Jezusa:-

- głosił im w miłości i z rozwagą jednak

- nie pozwalał, by ich sposób myślenia i postępowania miały wpływ na Niego i

- pokazał im kochający charakter Boga Swoją drogą życia.

Mimo wszystko oni go nienawidzili. Jego wysiłek, aby być posłusznym Bogu, wywoływał u nich zazdrość. Nawet jego rodzina (J 7:5, Mk 3:21) i bliscy przyjaciele (J 6:66) odgrodzili się, a niektórzy dosłownie Go opuścili. Paweł doświadczył tego samego, gdy żalił się tym, którzy kiedyś byli z nim na dobre i złe:-

"Czy dlatego stałem się waszym wrogiem, że mówiłem wam prawdę?" (Ga 4:14-16).

Prawda nigdy nie jest mile widziana; wiedząc o tym i żyjąc tak jak powinniśmy, zawsze będzie nam sprawiać kłopoty, nawet takie, które zmienią się w prześladowanie:-

"Ale jak wówczas ten, który się urodził według ciała, prześladował tego, który się urodził według Ducha (prawdziwa znajomość Słowa Boga - 1P 1:23) tak dzieje się i teraz" (Ga 4:29).

Jeżeli naprawdę jesteśmy związani z Chrystusem, musimy doświadczyć niektórych z Jego cierpień, tak że i my możemy mieć udział w Jego wspaniałej nagrodzie. Paweł podaje nam niezrównany przykład tego:-

"Nauka to zasługująca na wiarę: Jeżeliśmy bowiem z Nim (Chrystusem) współumarli, wespół z nim i żyć będziemy. Jeśli trwamy w cierpliwości, (z Nim) wespół z Nim też królować będziemy. Jeśli się będziemy Go zapierali, to i On nas się zaprze" (2Tm 2:10-12).

"Jeżeli Mnie (Jezusa) prześladowali to i was będą prześladować… Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia" (J 15:20, 21)

- tj. ponieważ jesteśmy ochrzczeni w imię Jezusa (Dz 2:38; 8:16).

Czytając takie wersety kusi nas, aby rozumować w następujący sposób: "Jeżeli to jest tym, wszystkim co wiąże się z Jezusem, nasieniem, pokoleniem kobiety, to ja raczej nie chcę tego". Ale oczywiście nigdy nie będziemy musieli dokonywać czegoś, z czym nie możemy sobie poradzić. Podczas gdy samo-poświęcenie jest konieczne, aby zjednoczyć się w pełni z Jezusem, wynikiem naszego utożsamiania się z nim będzie tak wspaniała nagroda, że cierpienia obecnych czasów są niczym w porównaniu z chwałą, która zostanie objawiona w nas. Nawet teraz, Jego ofiara wspomaga nasze modlitwy o pomoc w niedolach życia, aby nabrały one mocy u Boga. Dodajmy do tego jeszcze następujące chwalebne zapewnienie, podkreślane w wielu Bibliach Christadelphian:-

"Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać" (1Kor 10:13).

"To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat" (J 16:33).

"Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?" (Rz 8:31)


3.3 Obietnica dana Noemu
W miarę postępu historii ludzkości po czasach Adama i Ewy, człowiek stawał się coraz bardziej niegodziwy. W końcu cywilizacja stała się tak moralnie zdegenerowana, że Bóg zdecydował się zniszczyć ten system z wyjątkiem Noego i jego rodziny (Rdz 6:5-8). Kazano mu zrobić arkę, w której on i przedstawiciele wszystkich zwierząt żyli w czasie, gdy świat niszczony był przez potop. Istnieje dużo naukowych dowodów, aby wierzyć, że taka powódź miała dosłownie miejsce, poza wyraźnym opisem tego w Piśmie Świętym. Zwróćmy uwagę, że ziemia (tzn. dosłownie planeta) nie została zniszczona a jedynie niegodziwi ludzie, którzy na niej żyli: "Wszystkie istoty poruszające się na ziemi z ptactwa, bydła i innych zwierząt i ze wszystkich jestestw, których było wielkie mnóstwo na ziemi wyginęły, wraz ze wszystkimi ludźmi" (Rdz 7:21). Jezus (Mt 24:37) i Piotr (2P 3:6-12) obydwaj widzieli w sądzie świata Noego podobieństwa do tego, co się wydarzy, gdy Chrystus po raz drugi przybędzie na ziemię. W związku z tym niegodziwość ludzi z czasów Noego odpowiada dzisiejszemu światu, który bliski jest ukarania w czasie powrotu Chrystusa.

Z powodu wielkiego popełniania grzechu przez człowieka i programu samozniszczenia, w który ta planeta uwikłała się, pojawiło się wierzenie nawet wśród chrześcijan, że ziemia zostanie zniszczona. Wierzenie takie ukazuje całkowity brak zrozumienia podstawowego przesłania Biblii. - Bóg zajmuje się sprawami tej planety i wkrótce Jezus Chrystus powróci, aby ustanowić Królestwo Boże tutaj na ziemi. Jeżeli człowiekowi będzie wolno zniszczyć tę planetę wówczas obietnice te nie będą mogły być dotrzymane. Warte rozważenia dowody na to, że Królestwo Boże BĘDZIE na ziemi, podane są w części 4:7 i rozdziale 5. Na razie następujące cytaty powinny wystarczyć, by udowodnić, że Ziemia i system słoneczny nie zostaną zniszczone:-

- "jak ziemię, którą ugruntował na wieki" (Ps 78:69)

- "a ziemia trwa po wszystkie czasy" (Koh 1:4)

- "słońce i księżycu… wszystkie gwiazdy świecące… nieba najwyższe… On bowiem nakazał i zostały stworzone, utwierdził je na zawsze, na wieki; nadał im prawo, które nie przeminie" (Ps 148:3-6).

- "Bo kraj się napełni znajomością Jahwe na kształt wód, które przepełniają morze" (Iz 11:9; L 14:21) - trudne jeśli Bóg pozwoli, by ziemia została zniszczona. Ta obietnica jeszcze się nie spełniła.

- "On Bóg, który ukształtował i wykończył ziemię, który ją mocno osadził, który nie stworzył jej bezładną, lecz przysposobił na mieszkanie" (Iz 45:18). Gdyby Bóg stworzył ziemię tylko po to, by ujrzeć ją zniszczoną, wówczas Jego dzieło byłoby daremne.

Ale już w Księdze Rodzaju Bóg obiecał to wszystko Noemu. Gdy zaczął żyć na nowo w nowym świecie utworzonym przez potop, wówczas widocznie Noe bał się, że może nastąpić inny całkowity kataklizm. Gdy tylko zaczynało padać po potopie, musiały mu takie myśli przychodzić do głowy. Tak więc Bóg zawarł z nim przymierze (kilka obietnic), mówiących, że takie coś już się nie wydarzy: -

"Ja, Ja zawieram przymierze z wami i z waszym potomstwem, które po was będzie; (zwróć uwagę na podkreślenie słowa "Ja" - Bóg zwrócił się do śmiertelnego człowieka, aby mu dać obietnicę!); Tak, że nigdy nie zostanie już zgładzona żadna istota żywa wodami potopu i już nigdy nie będzie potopu niszczącego ziemię" (Rdz 9:9-12).

Przymierze to zostało potwierdzone tęczą;

"Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną i ziemią. A gdy rozciągnę obłoki nad ziemią i gdy ukaże się ten łuk na obłokach, wtedy wspomnę na moje przymierze, które zawarłem z wami i wszelką istotą żywą, z każdym człowiekiem … To jest znak przymierza, które zawarłem między Mną i wszystkimi istotami, jakie są na ziemi" (Rdz 9:13-17).

Jest to wieczne przymierze pomiędzy Bogiem, a ludźmi i zwierzętami ziemi, wynika więc z tego, że ludzie i zwierzęta muszą żyć na ziemi zawsze. Samo to jest dowodem na to, że Królestwo Boże będzie na ziemi, a nie w niebie.

Obietnica dana Noemu jest więc podstawą Ewangelii Królestwa; ukazuje ona jak uwaga Boga skierowana jest na tę planetę i, że on ma wieczny cel, jeżeli o nią chodzi. Nawet w gniewie pamięta o litości (Ha 3:2), a miłość Jego jest taka, że troszczy się nawet o zwierzęta, które stworzył (1Kor 9:9 por Jon 4:11).


3.4 Obietnica dana Abrahamowi


Ewangelia głoszona przez Jezusa i Apostołów w zasadzie nie różniła się od tego, co rozumiał Abraham. Bóg przez Pismo Święte "Już Abrahamowi oznajmił (o) tę radosną nowinę" (Ga 3:8). Jeżeli potrafimy zrozumieć, co głoszono Abrahamowi, wówczas będziemy mieli podstawowy obraz chrześcijańskiej Ewangelii. Istnieją i inne wskazania, że "Ewangelia" nie jest czymś, co się zaczęło w czasach Jezusa: -

- "My właśnie głosimy Dobrą Nowinę o obietnicy danej ojcom: (Żydom), że Bóg spełnił ją wobec nas" (Dz 13:32,33).

- "Ewangelii Bożej, którą Bóg przedtem zapowiedział przez swoich proroków (np. Abraham Rdz 20:7) w Pismach świętych" (Rz 1:1,2).

- "Dlatego nawet umarłym głoszono Ewangelię" (1P 4:6) - tj. wierzącym, którzy żyli i umarli przed pierwszym wiekiem.

- "Albowiem myśmy otrzymali Dobrą Nowinę, jak i tamci" (Hbr 4:2) - tj. Izrael na pustyni.

Obietnice dane Abrahamowi mają dwa podstawowe tematy: (1) to, co dotyczy nasienia Abrahama (specjalny następca) i (2) to, co dotyczy ziemi, która została obiecana Abrahamowi.

W Nowym Testamencie można znaleźć komentarze, mówiące o tych obietnicach, a trzymając się naszego założenia, że Biblia musi się sama wyjaśniać, łączymy to, co głoszą obydwa Testamenty, aby uzyskać całkowity obraz przymierza zawartego z Abrahamem.

Abraham początkowo mieszkał w Ur, prosperującym mieście w obecnym Iraku. Współczesna archeologia mówi o wysokim poziomie cywilizacji, który osiągnięto tam przed czasami Abrahama. Istniał tam system bankowy, służba cywilna i pokrewna infrastruktura. Nie znając innego miasta, Abraham mieszkał tam; o ile wiemy, człowiek świata. Ale wówczas to dotarło do niego nadzwyczajne wezwanie Boga - aby opuścił dostatnie życie i wyruszył w podróż do ziemi obiecanej. Nie powiedziano mu dokładnie gdzie i jak ma to zrobić. Okazało się, że była to 1500 milowa podróż. Krainą była Kanaan - współczesny Izrael.

Od czasu do czasu podczas jego życia, Bóg objawiał się Abrahamowi i powtarzał oraz rozszerzał dane mu obietnice. Obietnice te są podstawą Ewangelii Chrystusa, tak więc jako do prawdziwych chrześcijan wezwanie to skierowane jest i do nas, tak jak było skierowane do Abrahama, aby pozostawić przemijające dobra tego świata i pójść w życiu pełnym wiary, uznając obietnice Boga za niezrównaną wartość, żyć według Jego słowa. Możemy sobie wyobrazić jak Abraham musiał przemyśliwać nad obietnicami w czasie swojej wędrówki: "Przez wiarę ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania Bożego, by wyruszyć (z Ur) do ziemi (Kanaan), którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł nie wiedząc, dokąd idzie. Przez wiarę przywędrował do Ziemi Obiecanej" (Hbr 11:8).

Gdy rozważać będziemy o obietnicach Boga po raz pierwszy, również możemy odczuwać, że nie wiemy dokładnie jaka będzie ziemia obiecana Królestwa Bożego. Ale wiara nasza w Słowo Boga powinna być taka, że też z radością chętnie podporządkujemy się.

Abraham nie był wędrującym nomadem, który nie ma nic lepszego do roboty niż skorzystanie z obietnic Boga. Jego pochodzenie właściwie przypomina nasze. Skomplikowane, pełne udręk decyzje przypominają nasze, gdy rozważamy czy przyjąć i zaakceptować obietnice Boga - dziwne spojrzenia naszych współpracowników, ukośne spojrzenia naszych sąsiadów, ("On ma religię!") … wszystko to musiało być dobrze znane Abrahamowi. Motywacja, jaką posiadał Abraham, aby poradzić sobie z tym wszystkim, musiała być ogromna. Jedyną rzeczą, która wzmacniała tę motywację podczas jego wędrówki, było słowo obietnicy. Z pewnością znał te słowa na pamięć i codziennie medytował nas tym, co one w rzeczywistości dla niego oznaczały.

Wykazując podobną wiarę i działając w oparciu o nią, możemy mieć taki sam zaszczyt, jaki spotkał Abrahama - zostać nazwani przyjaciółmi Boga (Iz 41:8), "poznać" Boga (Rdz 18:17) i mieć pewną nadzieję życia wiecznego w Królestwie. Ponownie podkreślamy, że Ewangelia Chrystusa oparta jest na obietnicach danych Abrahamowi. Aby naprawdę wierzyć w chrześcijańskie przesłanie my także musimy znać obietnice dane przez Boga Abrahamowi. Bez nich nasza wiara nie jest wiarą. Powinniśmy więc gorliwie czytać dialogi pomiędzy Bogiem a Abrahamem.



Ziemia

1) "Wyjdź z twojej ziemi rodzonej … do kraju, który ci ukażę" (Rdz 12:1).

2) Abraham "Zawędrował … do Betel (centralny Izrael) Jahwe rzekł do Abrahama: spójrz przed siebie i rozejrzyj się z tego miejsca, na którym stoisz, na północ i na południe, na wschód i ku morzu: cały ten kraj, który widzisz, daję tobie i twemu potomstwu na zawsze. Wstań i przejdź ten kraj wzdłuż i wszerz: tobie go oddaję" (Rdz 13:3;14-17).

3) "Wtedy to właśnie Jahwe zawarł przymierze z Abrahamem, mówiąc: Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do Rzeki wielkiej, rzeki Eufrat" (Rdz 15:18).

4) "I oddaję tobie i twym przyszłym potomkom kraj, w którym przebywasz, cały kraj Kanaan, jako własność na wieki" (Rdz 17:8).

5) "Obietnica dana Abrahamowi i jego potomstwu, że będzie dziedzicem świata" (Rz 4:13).

Mamy tutaj postępujące objawiania Abrahamowi: -

1) Istnieje ziemia, do której chciałbym abyś się udał.

2) Cały ten kraj, który widzisz daję tobie i twemu potomstwu na zawsze. Zwróćmy uwagę, że obietnica wypowiedziana jest bez jakiegokolwiek nacisku; każdy autor, który jest człowiekiem, podkreśliłby to w jakiś sposób.

3) Ziemia, która została obiecana, stała się bardziej konkretną ziemią.

4) Abraham miał nie oczekiwać, że obietnica spełni się za jego życia - miał być "obcym" przybyszem na tej ziemi, choć później miał na niej żyć zawsze. Założeniem tego jest, że umrze, a później zmartwychwstanie, co umożliwi mu otrzymanie obietnicy.

5) Paweł, pod natchnieniem, uważał, że obietnice dane Abrahamowi oznaczają jego dziedzictwo całej ziemi.

Pismo Święte wychodzi poza swoje ramy i przypomina nam, że Abraham nie doczekał się spełnienia obietnicy w czasie swojego życia: -

"Przez wiarę przywędrował do Ziemi Obiecanej, (zakłada to tymczasowy charakter życia) jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkając" (Hbr 11:9).

Mieszkał jako obcy na tej ziemi, z pewnością odczuwając ten sam skryty sens niepewności i niedopasowania, który odczuwają emigranci. Można powiedzieć, że on i jego pokolenie (nasienie) nie żyli na swojej własnej ziemi. Tak jak jego następcy Izaak i Jakub (im także powtórzono obietnice), "W wierze pomarli oni wszyscy nie osiągnąwszy tego, co im przyrzeczono, lecz patrzyli na to z daleka i pozdrawiali, uznawszy siebie za gości i pielgrzymów na tej ziemi" (Hbr 11:13). Zwróć uwagę, na cztery momenty:

- poznanie obietnicy - tak jak to czynimy tutaj naszym studiowaniem

- "patrzyli na to z daleka i pozdrawiali". - Jeżeli uczucie radości u Abrahama trwało przez pewien czas, to jak długo ono będzie trwać w nas?

- "W wierze pomarli oni wszyscy" - przez chrzest w Chrystusa (Ga 3:27-29).

- pokazując światu naszym sposobem życia, że ten świat nie jest naszym prawdziwym domem, ale że żyjemy w nadziei wieku, który nastanie na ziemi.

Gdy to wszystko docenimy, Abraham staje się naszym wielkim bohaterem i przykładem. Abraham ostatecznie zrozumiał, że spełnienie się tych obietnic nastąpi w przyszłości, gdy był stary i zmarła jego żona; musiał wówczas kupić kawałek obiecanej ziemi, aby ją w niej pochować (Dz 7:16). Naprawdę Bóg "nie dał mu jednak w posiadanie ani piędzi tej ziemi. Obiecał tylko, że da ją w posiadanie jemu" (Dz 7:5). Obecne nasienie Abrahama może odczuwać taką samą niezgodność, gdy kupują lub dzierżawią własność - na ziemi, która została obiecana nam osobiście jako wieczne dziedzictwo!

Ale Bóg dotrzymuje Swoich obietnic. Nadejdzie dzień, kiedy zostanie wynagrodzony Abraham i wszyscy, którym dano obietnice. (Hbr 11:13,39,40) ukazuje to: -

"W wierze pomarli oni wszyscy, nie osiągnąwszy tego, co im przyrzeczono: Gdyż Bóg, który nam lepszy los zgotował, nie chciał, aby oni doszli do doskonałości bez nas".

Wszyscy prawdziwie wierzący zostaną wynagrodzeni w tym samym czasie tj. w ostatnim dniu sądu (2Tm 4:1,8; Mt 25:31-34; 1P 5:4). Wynika z tego, że Abraham i inni, którym znane były obietnice, aby mogli istnieć, by być sądzeni, muszą zmartwychwstać przed sądem. Jeżeli nie otrzymali spełnienia obietnic, otrzymają je po zmartwychwstaniu i sądzie, w czasie powrotu Chrystusa, nie ma innej możliwości jak zaakceptować, że Abraham i jemu podobni obecnie są nieświadomi, oczekujący nadejścia Chrystusa; jednakże na wielu witrażach w kościołach w całej Europie ukazuje się Abrahama jako przebywającego w niebie, który otrzymał nagrodę za życie w wierze. Tysiące ludzi przez setki lat przechodzi obok tych obrazów, z religijnego punktu widzenia akceptując takie podejście. Czy będziesz miał dostateczne podstawy biblijne, by zdobyć się na odwagę i nie myśleć w ten sposób?

Nasienie (potomstwo)

Jak wyjaśniono w Dziale 3:2, obietnice dotyczące nasienia przede wszystkim odnoszą się do Jezusa, a dopiero potem do tych, którzy są "w Chrystusie" i dlatego uznawani są za nasienie Abrahama:-

1) "Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił… Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi" (Rdz 12:2,3).

2) "Twoje zaś potomstwo uczynię liczne jak ziarnka pyłu ziemi: jeśli kto może policzyć ziarnka pyłu ziemi, policzone też będzie twoje potomstwo. Wstań i przejdź ten kraj wzdłuż i wszerz: tobie go oddaję" (Rdz 13:15,16).

3) "Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić … Tak liczne będzie twoje potomstwo … Ja jestem Jahwe, który cię wywiódł z Ur chaledyjskiego, aby ci dać ten oto kraj na własność" (Rdz 15:5,18).

4) "I oddaję tobie i twoim przyszłym potomkom kraj, w którym przebywasz, cały kraj Kanaan jako własność na wieki i będę ich Bogiem" (Rdz 17:8).

5) "Rozmnożę nasienie twoje, jako gwiazdy niebieskie, i jako piasek, który jest na brzegu morskim; a odziedziczy nasienie twoje bramy nieprzyjaciół swoich. I błogosławione będą w nasieniu twojem wszystkie narody ziemi" (Rdz 22:17,18).

Rozumienie pojęcia "nasienie" przez Abrahama było stale rozszerzane: -

1) Najpierw dowiedział się, że w jakiś sposób będzie miał nadzwyczajną liczbę potomków i, że przez jego "nasienie" cała ziemia będzie błogosławiona.

2) Potem dowiedział się, że będzie miał nasienie, które zawierać będzie wielu ludzi. Ludzie ci tak jak i on otrzymają życie wieczne, na ziemi do której przybył tj. Kanaan.

3) Dowiedział się, że jego potomstwo będzie tak liczne jak gwiazdy na niebie. Mogło mu to sugerować, że będzie miał wielu duchowych następców (gwiazdy na niebie) jak i wielu naturalnych (pył ziemi).

4) Poprzednie obietnice podkreślone zostały dodatkowym zapewnieniem, że wielu ludzi, którzy staną się częścią tego nasienia, będzie miało osobisty związek z Bogiem.

5) Nasienie zwycięży wroga.

Zwróć uwagę, że nasienie miało sprowadzić "błogosławieństwo" dla ludzi całej ziemi. W Biblii błogosławieństwo wiąże się często z przebaczeniem grzechów. Jest to w każdym razie wielkie błogosławieństwo jakiego może oczekiwać ten, kto kocha Boga. Czytamy więc "Błogosławiony ten komu została odpuszczona nieprawość" (Ps 32:1). "Kielich błogosławieństwa" (1 Kor 10:16) opisujący kielich wina, reprezentuje krew Chrystusa, przez który możliwe jest przebaczenie.

Jedynym potomkiem Abrahama, który przyczynił się do przebaczenia grzechów na tym świecie, jest oczywiście Jezus, a komentarz Nowego Testamentu dotyczący obietnic danych Abrahamowi potwierdza to: -

"I nie mówi (Pismo) i "potomkom" co wskazywało by na wielu (tj. liczba mnoga) ale (wskazano) na jednego i potomkowi twojemu (liczba pojedyncza), którym jest Chrystus" (Ga 3:16).

"… przymierza, które Bóg zawarł z waszymi ojcami, kiedy rzekł do Abrahama: Błogosławione będą w potomstwie twoim wszystkie narody ziemi, dla was w pierwszym rzędzie wskrzesił Bóg Sługę swego i posłał Go, aby błogosławił każdemu z was w odwracaniu się od grzechów" (Dz 3:25,26).

Zwróć uwagę w jaki sposób Piotr cytuje i interpretuje Księgę Rodzaju 22:18: -

Nasienie = Jezus

Błogosławieństwo = przebaczenie grzechów.

Obietnica, że Jezus, nasienie, zwycięży wrogów, bardziej staje się zrozumiała, gdy odczytana zostanie w związku z Jego zwycięstwem nad grzechem - największym wrogiem ludzi Boga i tym samym Jezusa.

Stawanie się nasieniem

Powinno już być jasne, że Abraham zrozumiał podstawowe elementy chrześcijańskiej Ewangelii. Lecz te żywotne obietnice dane były Abrahamowi i jego nasieniu Jezusowi. A co z innymi ludźmi? Nawet fizyczny potomek Abrahama nie powodował, że ktoś automatycznie stawał się częścią tego specyficznego nasienia (J 8:39; Rz 9:7). Musimy stać się w bliski i zażyły sposób częścią Jezusa tak, że będziemy również podzielać obietnice dotyczące nasienia. Dokonuje się to przez chrzest w Jezusa (Rz 6:3-5); często czytamy o chrzcie w jego imię (Dz 2:38; 8:16; 10:48; 19:5). Bardzo jasno wyrażone to jest w Liście do Galatów 3:27-29: -

"Bo wy wszyscy (tylko ci), którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie przyoblekliście się w Chrystusa. Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika, ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie (przez chrzest). Jeżeli zaś należycie do Chrystusa (przez chrzest), to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą - dziedzicami" - obietnica życia wiecznego na ziemi, przez otrzymanie "błogosławieństwa" przebaczenia przez Jezusa. Następuje to przez chrzest w Chrystusa, nasieniu, z którym podzielamy daną Mu obietnicę; tak też w Liście do Rzymian 8:17 nazwani jesteśmy "współdziedzicami Chrystusa".

Zwróćmy uwagę, że błogosławione miały być narody ziemi, przez nasienie; i nasienie to miało stać się wielką grupą ludzi na świecie, jak piasek na brzegu morza i gwiazdy na niebie. Wynika to z otrzymania przez nich najpierw błogosławieństwa tak, że mogą się stać nasieniem. Tak więc (w liczbie pojedynczej) nasienie. "Potomstwo moje Jemu będzie służyć, opowie o Panu pokoleniu przyszłemu" (tzn. wielu ludziom) (Ps 22:31).

Możemy podsumować te dwa aspekty obietnicy danej Abrahamowi:-

  1   2


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna