31 marchewkowe pole 40 marco polo



Pobieranie 1.21 Mb.
Strona1/11
Data28.04.2016
Rozmiar1.21 Mb.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11
184


74 MAJKA

31 MARCHEWKOWE POLE

40 MARCO POLO

167 MARSZ MOKOTOWA

150 MASZERUJĄ STRZELCY

67 MIĘDZY NAMI TYLE ŚNIEGU

51 MISSOURI

12 MODLITWA WĘDROWNEGO…

173 MOJA LITANIA

90 MOJE KOLEŻANKI

34 MONOLOG

179 MURY


58 MURY

101 NA DROGACH I BEZDROŻACH

38 NA KOLEJOWYM SZLAKU

136 NASZA KLASA

100 NIE MÓJ DUNAJEC

171 NIEBIESKOOKA

64 NIEDŹWIEDŹ

28 NOWA SZKOCJA

147 O MÓJ ROZMARYNIE

49 OBŁAWA

125 ONA SOBIE TEGO NIE ŻYCZY

29 OPADŁY MGŁY

17 ORAWA

169 PAŁACYK MICHLA

24 PEDRO

105 PEJZAŻE HARASYMOWICZOWSKIE

166 PIEŚŃ KONFEDERATÓW…

9 PIEŚŃ WIELORYBNIKÓW

63 PIOSENKA BEZ TYTUŁU

97 PIOSENKA DLA JUNIORA…

127 PIOSENKA Z SZABLI

15 PLECAK

156 PŁONIE OGNISKO

37 PŁYŃMY DO STAREJ MAU

26 POD KĄTEM OSTRYM

70 PODOLANKA

62 POŁONINY NIEBIESKIE

92 POSZUKIWANIE

120 POŻEGNANIE GÓR

21 POŻEGNANIE LIVERPOOLU



162 PRZYBYLI UŁANI POD OKIENKO

65 PRZYJACIELE

130 RANDKA Z POLICJANTKĄ

159 ROTA


178 ROZBITE ODDZIAŁY

158 ROZSZUMIAŁY SIĘ WIERZBY

4 RUDY FRANK

56 RUDY GOŚĆ

32 RUTY SIUTY

124 SANCTUS

5 SANTIANA

138 SEN KATARZYNY II

129 SERCE ME ZADRŻAŁO

157 SERCE W PLECAKU

132 SPRYTNA I WYBITNA

89 STARUSZEK JACHT

47 STARY KOWBOJ

126 SZANTECZKA DLA DZIECKA

82 ŚLADY

140 ŚMIECH

50 ŚMIETNIKOWY SONG

107 TAM GDZIE BYŁAM

8 TANGO Z GARBEM

164 UŁANI UŁANI1

84 W GÓRACH

182 W KRWAWYM POLU

83 W TONACJI OCH

68 WAKACJE (OTTO)

22 WAKACJE

141 WALKA JAKUBA Z ANIOŁEM

80 WARNEŃCZYK

154 WARSZAWIANKA 1831

172 WARSZAWSKIE DZIECI

148 WĘDROWAŁ KSIĘŻYC ZŁOTY

25 WĘDROWIEC

146 WOJENKO WOJENKO

78 Z NIM BĘDZIESZ SZCZĘŚLIWSZA

108 ZA SIEDMIOMA WSPOMNIENIAMI

20 ZADUMANIE

177 ZASŁANIE STUDENTÓW

145 ŻEBY POLSKA BYŁA POLSKĄ



Śpiewnik

ŻÓŁTE STOPY 2005-2009


DERDY – PODKOWA LEŚNA (16.10.2005; 11-13.11.2005) 2



1. Kiedy stanę przed tobą
Kiedy stanę przed Tobą mój Panie

Stanę przed Tobą twarzą w twarz

Ty miłością mnie swoją ogarniesz

A ja puste serce Ci dam


Ty napełniasz gliniane naczynie

Pusty lecz dumnie brzmiący dzban

I powiedziesz na łąki zielone

Tam gdzie nigdy nie będę już sam


Nie mam Panie nic

Nic co mógłbym Tobie dać

Wezmę więc swój krzyż

By przy Tobie w bólu trwać


Ty podałeś mi rękę w ciemności

I wywiodłeś na światło dnia

Nauczyłeś mnie swojej miłości

I jak innym ludziom ją dać


Nie mam Panie…

(e)


(e)

(e)




G D e D

G D e


G D e D

G D e
G D e D

G D e

G D e D

G D e
C D G

C D e

C D G


C D e
G D e D

G D e


G D e D

G D e

183


142 A MY NIE CHCEMY…

94 BALLADA MAJOWA

116 BALLADA O DWÓCH SIOSTRACH

77 BALLADA O KNIAZIU DREPTAKU

16 BALLADA O SZCZĘŚCIU

44 BALLADA O 3 TRUBADURACH

119 BALLADA RAJDOWA

176 BALLADA WRZEŚNIOWA

96 BALLADA Z GÓR

103 BESKID

59 BEZ SŁÓW

73 BIAŁA SUKIENKA

165 BIAŁE RÓŻE

180 BIAŁY KRZYŻ

71 BIEGŁAŚ ZBOCZEM

109 BIESZCZADY

115 BIESZCZADZKI TRAKT

93 BIESZCZADZKIE ANIOŁY

48 BIJATYKA

72 BITWA


39 BOLERO

60 BRACISZKOWIE SKRZYDLACI

112 BUKOWINA I

106 BUKOWINA II

76 BURZA

170 BYWAJ DZIEWCZĘ ZDROWE

75 CHŁOPCY Z BOTANY BAY

54 CHYBA JUŻ CZAS

114 CO Z WAMI STAŁO SIĘ

122 CZARNY BLUES O 4 NAD RANEM

30 CZAS POWROTÓW

86 CZEKAŁEM NA CIEBIE

160 CZERWONE MAKI NA MONTE…

7 CZTERY CÓRY MIAŁ TATA

79 DESZCZOWE LATO

113 DNI NICZYJE

88 DO ABORDAŻU

14 DOM NA PRERII

10 DYM JAŁOWCA

149 DZIŚ DO CIEBIE PRZYJŚĆ…

43 DŻDŻOWNICA

181 EPITAFIUM DLA MAJORA „OGNIA”



66 FORDEWIND

118 GAWĘDZIARZE

46 GLORIA

6 GŁUPOLE

87 GÓRALKA HALKA

19 GRENLANDIA

41 GROENLAND

61 GRYTVIKEN

18 HALNY

110 HAWRAŃ I MURAŃ

168 HEJ CHŁOPCY BAGNET NA BROŃ

121 HEJ HANNO

55 HEJ PRZYJACIELE

102 IDIOTA

151 IDZIE ŻOŁNIERZ

95 IMPERATYW

111 JAK DOBRZE NAM

91 JAK JA KOCHAM CIĘ

35 JAK

42 JASNOWŁOSA



3 JESIEŃ W GÓRACH

144 JESZCZE JEDEN MAZUR DZISIAJ

163 KADRÓWKA

45 KARETA

2 KIEDY STANĘ PRZED TOBĄ

27 KOLĘDA ŻEGLARSKA

36 KOŁYSANKA TATRZAŃSKA

33 KOMBAJN BIZON

98 KRAJKA

53 KROKODYLE

13 KRZYŻOWIEC

23 KWIATY

128 LATO Z KOMARAMI

34 LATO Z RADIEM

161 LEGIONY

152 LEGUNY W NIEBIE

139 LEKCJA HISTORII KLASYCZNEJ

174 LEVITTOUX

85 LOCH LOMOND

104 LOS WŁÓCZĘGI

52 ŁADOWNIE

123 MADAME






36. W krwawym polu (Pobudka) 182


W krwawym polu srebrne ptaszę

Poszli w boje chłopcy nasze

Hu! ha! Krew gra! Duch gra! Hu! ha! |

Niechaj Polska zna jakich synów ma |x2


Obok Orła znak Pogoni

Poszli nasi w bój bez broni

Hu! ha! Krew gra! Duch gra! Hu! ha! |

Niechaj Polska zna jakich synów ma |x2


Naszym braciom dopomagaj

Nieprzyjaciół naszych smagaj

Hu! ha! Krew gra! Duch gra! Hu! ha! |

Niechaj Polska zna jakich synów ma |x2



D

G D


A D A7 D7 (h)

G D A D
D

G D

A D A7 D7 (h)



G D A D
D

G D


A D A7 D7 (h)

G D A D





2. Jesień w górach
Lato zamknięte kluczem ptaków

Zostawia tylko swe wspomnienia

Jesień odważnie stawia kroki

Zaczyna mgłami dyszeć ziemia


A w górach nie ma już nikogo

Niebo nas straszy niepogodą

Lato do ciepłych stron umyka

Skłębione w chmurach i strumykach


Na niebie mokrym od jesiennej słoty

Koczuje tabor żalu i tęsknoty

A drzewa pogubiły liście

Na wczesne mrozów przyjście


A w górach…
Wiatr tylko plącze się dokoła

Na wrzosach pajęczyny wiesza

I zasypiają leśne zioła

Jak w smutnych strofach tego wiersza


A w górach…

3
a d G

a A7

d a H7

E7


a d G

C d


a H7

E
a d G

a A7

d a H7

E7

a d G


a A7

d a H7

E7





3. Rudy Frank
Mój przyjaciel Rudy Frank lubi forsę i swój bank

A ja wolę konia lasso siodła łęk

I powietrza ostry pęd od zagrody farm i rent

Od bogactwa wolę bardziej zwykły szynk


Hej wio hej wio hej wio hej wio!

Pędź mój koniu od przygody do przygody

Hej wio hej wio hej wio hej wio!

Spraw mój koniu by nam zawsze dobrze szło


U starego Johna ruch można wypić zjeść za dwóch

Przegrać w karty i zapłacić tylko część

Tam gitara pięknie gra tam mnie każdy kowboj zna

Bo wie jakie serce mam i jaką pięść


Hej wio hej wio…
Dziki Zachód piękny kraj wsiadaj na koń, naprzód gnaj

Dolinami wielkich prerii lasów gór

Wchłaniaj ostry wiatru wiew i powtarzaj za mną śpiew

Który płynie z dolin lasów aż do chmur


Hej wio hej wio…
Młodzi ludzie z wielkich miast jakże wam się dłuży czas

Niewolnicy dobrych manier szkoda was

Gdy szczęśliwi chcecie być my was nauczymy żyć

Szczęścia i przyjaźni zakosztujmy wraz


Hej wio hej wio…

4
A

E A
E A


D A

E A


D A

E A (E A)

E A
E A

E A
E A

E A
E A





35. Epitafium dla Majora „Ognia” 181


Jeśli umrzeć mam za ciebie jeśli sztandar zwinąć mam

Na każdego przecież przyjdzie kiedyś pora

Srebrny orzeł z mojej czapki na urwiskach w sercu Tatr

Znajdzie gniazdo


Ty mnie ukryj moja ziemio podhalańska

Górski lesie kołysz mnie do snu

Tyle razy mnie chroniła Ręka Pańska

Dziś mnie do raportu wezwał Bóg


Wilki mają swoje ścieżki podążałem szlakiem wilczym

Śmierć ścigała mnie po lasach jak pies gończy

Przystanęła nad potokiem krótki błysk nad górskim stokiem

Wola Boża - moja walka dziś się kończy


Ty mnie ukryj moja ziemio…
Polski orzeł srebrnopióry w nasze dusze wbił pazury

I legendę partyzancką ponad szczyty wzniósł

Na Podhalu pod Turbaczem partyzancka wierzba płacze

Zgasł już "Ogień" ale pamięć po nim wciąż się tli



C a C a

F G a


C a C a

G
F G a

F G a

F G a


F G a
C a C a

F G a


F G C F

C G a

F G C F

C G e a


F G C F

C G e a





34. Biały krzyż 180

(e a H7 e a H7)



Gdy zapłonął nagle świat

Bezdrożami szli przez śpiący las

Równym rytmem młodych serc

Niespokojne dni odmierzał czas


Gdzieś pozostał ognisk dym

Dróg przebytych kurz cień siwej mgły

Tylko w polu biały krzyż

Nie pamięta już kto pod nim śpi


Jak myśl sprzed lat jak wspomnień ślad

Wraca dziś pamięć o tych których nie ma


Żegnał ich wieczorny mrok

Gdy ruszali w bój gdy cichła pieśń

Szli by walczyć o twój dom

Wśród zielonych pól o nowy dzień


Jak myśl sprzed lat jak wspomnień ślad

Wraca dziś pamięć o tych których nie ma


Bo nie wszystkim pomógł los

Wrócić z leśnych dróg gdy kwitły bzy

W szczerym polu biały krzyż |

Nie pamięta już kto pod nim śpi… |x2


Lalala…

a D

G a e H7 e E7

a D

G a e H7 e E7


a D

G a e H7 e E7

a D

G a e H7 e E7


a D7 D G E

a D7 D G H7


a D

G a e H7 e E7

a D

G a e H7 e E7


a D7 D G E

a D7 D G H7


a D

G a e H7 e E7

a D

G a e H7 e E7


aeH7eE7aeH7e




4. Santiana
Płyńmy z prądem rzeki tam gdzie Liverpool

Heave away Santiano!

Dookoła Hornu przez Frisco Bay

Tam gdzie strome zbocza Mexico


Płyńmy z prądem rzeki tam gdzie Liverpool

Heave away Santiano!

Dookoła Hornu przez Frisco Bay

Tam gdzie strome zbocza Mexico

Więc heave away i w górę w dół!

Heave away Santiano!

Nie minie rok powrócimy tu znów

Tam gdzie strome zbocza Mexico


Ten kliper dla załogi zawsze piekłem był

Żelazny Jankes dowodził nim

Więc heave away…
Po złoto Kalifornii ciągle gna nas wiatr

Bo puste ładownie wypełnić trza nam

Więc heave away…
A był to dla nas wszystkich stary dobry czas

W czterdziestym dziewiątym za młodych lat

Więc heave away…
I Zachariasz Taylor tam górą był

Gdy wygrał bój pod Monterrey

Więc heave away…
I dla mnie kiedyś w końcu nastał dobry dzień

Gdy Sally Brown pokochała mnie

Więc heave away


5
e G D

e D
e D e


e G D

e D
e D e

e G D

e D
e D e


G D

e D e


G D

e D e


G D

e D e


G D

e D e


G D

e D e





5. Głupole
Komu z głowy cieknie olej

Bo ma wielką dziurę w głowie

W której gnieżdżą się sobole?
Muminki Muminki

Muminki - bo to nie głupole

Muminki - wcale nie głupole
Kto jest górą nie na dole

Choć ma loty niesokole

Oraz skrzydła parasole?
Muminki…
Kto nad bykiem krzyczy "Ole!"

Kiedy jeszcze byk w stodole

I zamiaru nie ma polec?
Muminki…
Kto hoduje własne wole

Pod przełykiem nie w stodole

A w tym wolu jodu sole?
Muminki…
Kto potrafi bardziej woleć

Od niedoli własną dolę

Choćby nawet za cokole?
Muminki…


6
D G D

G A


D G
D A D

A D


G D G A D
G D

G A


D G

G D


G A

D G

G D

G A


D G

G D


G A

D G





33. Mury 179

Lluis Llach Grande



On natchniony i młody był ich nie policzyłby nikt

On im dodawał pieśnią sił śpiewał że blisko już świt

Świec tysiące palili mu znad głów podnosił się dym

Śpiewał że czas by runął mur… Oni śpiewali wraz z nim:


Wyrwij murom zęby krat! |

Zerwij kajdany połam bat! |

A mury runą runą runą |

I pogrzebią stary świat! |x2


Wkrótce na pamięć znali pieśń i sama melodia bez słów

Niosła ze sobą starą treść dreszcze na wskroś serc i głów

Śpiewali więc klaskali w rytm jak wystrzał poklask ich brzmiał

I ciążył łańcuch zwlekał świt… On wciąż śpiewał i grał:


Wyrwij…
Aż zobaczyli ilu ich poczuli siłę i czas

I z pieśnią że już blisko świt szli ulicami miast

Zwalali pomniki i rwali bruk - Ten z nami! Ten przeciw nam!

Kto sam ten nasz najgorszy wróg! A śpiewak także był sam


Patrzył na równy tłumów marsz

Milczał wsłuchany w kroków huk

A mury rosły rosły rosły

Łańcuch kołysał się u nóg...


Patrzy na równy tłumów marsz

Milczy wsłuchany w kroków huk

A mury rosną rosną rosną

Łańcuch kołysze się u nóg...



eH7eH7

CH7CH7e

eH7eH7

CH7CH7e


H7 e

H7 e

a e

H7 e


eH7eH7

CH7CH7e

eH7eH7

CH7CH7e


eH7eH7

CH7CH7e

eH7eH7

CH7CH7e
H7 e

H7 e

a e

H7 e


H7 e

H7 e

a e

H7 e






32. Rozbite oddziały 178


Po klęsce - nie pierwszej - podnosząc przyłbice

Przechodzą jak we śnie ostatnie granice

Przez cło przemycają swój okrzyk bojowy

I kulę ostatnią co w ustach się schowa

Przy stołach współczucia nurzają się w winie

I obcym śpiewają o Tej co nie zginie

Przy stołach współczucia nurzają się w winie

I obcym śpiewają o Tej co nie zginie


Swą krew ocaloną oddają za darmo

Każdemu kto zechce połączyć ich z armią

Farbują mundury wędrują przez kraje

I czasem strzelają do siebie nawzajem

Pod każdym sztandarem byle nie białym

Szukają zwycięstwa - rozbite oddziały

Pod każdym sztandarem byle nie białym

Szukają zwycięstwa - rozbite oddziały


Przychodzą po zmierzchu do kobiet im obcych

A tam kędy przejdą urodzą się chłopcy

Gdy wrócą przygnani kolejną zawieją

Zobaczą że synów swych nie rozumieją

Spisują więc dla nich noc w noc pamiętniki

Nieprzetłumaczalne na inne języki

I cierpią gdy śmieje się z nich świat zwycięski

Niepomni że mądry nie śmieje się z klęski

I cierpią gdy śmieje się z nich świat zwycięski

Niepomni że mądry nie śmieje się z klęski



d A d D7

g d A7 d

d A d D7

g d A7 d

g F C F

g d A7 d



g F C F

g d A7 d


d A d D7

g d A7 d

d A d D7

g d A7 d

g F C F

g d A7 d



g F C F

g d A7 d


d A d D7

g d A7 d

d A d D7

g d A7 d

g F C F

g d A7 d



g F C F

g d A7 d

g F C F

g d A7 d






6. Cztery córy miał tata
Cztery córy miał tata stary młynarz ze Zgierza

Każda piękna bogata każda chce mieć żołnierza

Każda piękna bogata każda chce mieć żołnierza

Stary młynarz kawalarz wydał takie orędzie

Która chce mieć żołnierza niech go sobie zdobędzie

Która chce mieć żołnierza niech go sobie zdobędzie


Pierwsza córka młynarza modrooka Ludwika

Podskoczyła do nieba i złapała lotnika

Podskoczyła do nieba i złapała lotnika

Druga córka młynarza hoża dziewka i miła

Podskoczyła do wody marynarza złowiła

Podskoczyła do wody marynarza złowiła

Najsprytniejsza zaś Hanka wzięła owsa i sianka

I złapała kasztanka a z kasztankiem ułanka

I złapała kasztanka a z kasztankiem ułanka
A najmłodsza Zosieńka wcale szczęścia nie miała

Stała sobie na moście i cichutko płakała

Stała sobie na moście i cichutko płakała

I szepnęła z rozpaczą niechaj śmierć mnie zabiera

I skoczyła do wody wprost w ramiona sapera

I skoczyła do wody wprost w ramiona sapera


Idą córy młynarza każda wiedzie żołnierza

Ze zdumienia oniemiał stary młynarz ze Zgierza

Ze zdumienia oniemiał stary młynarz ze Zgierza

Lotnik ułan marynarz no i saper to heca

Jak się wnuki posypią będzie z młyna forteca

Jak się wnuki posypią będzie z młyna forteca



7
C G F C

F C G C


F C G C

G F C


F C G C

F C G C
G F C

F C G C

F C G C


G F C

F C G C


F C G C

G F C


F C G C

F C G C
G F C

F C G C

F C G C


G F C

F C G C


F C G C
G F C

F C G C


F C G C

G F C


F C G C

F C G C





7. Tango z garbem
Dawno minęły czasy gdy matka

Łzy kryjąc w kącie z cicha ronione

Wsuwała chyłkiem ci do plecaka

Bułeczki z serem i salcesonem

Tak wyruszałeś na swoje pierwsze

Te wymarzone wyśnione szlaki

Ludziom kroczyłeś ufnie naprzeciw

Nagle słyszałeś szydercze takie:


To ten wariat z garbem od tego się nie umiera

To ten wariat z garbem co turystycznie spędza czas

To ten wariat z garbem który po drogach kurz wyciera

To ten wariat z garbem który próbuje schwytać wiatr


Potem mijały lata ty ciągle

Szukałeś marzeń na szarych drogach

Struną dzwoniące dymem przyćmione

Buty zmieniane na twoich nogach

Nic nie mówiłeś widząc na niebie

Ptaków wędrownych tajemne znaki

Potem wracałeś niby do siebie

I znów słyszałeś szydercze takie:


To ten wariat z garbem…
Dzisiaj stateczny ojciec rodziny

Samochód żona dzieci M4

Brydż u znajomych i imieniny

Spacer w niedzielę trochę opery

Czasem za oknem widzisz jak idą

Dźwigając swoje ciężkie plecaki

Chciałbyś dołączyć stanąć w szeregu

I znów usłyszeć szydercze takie:


To ten wariat z garbem…

8
d A d D7

g D g


A d

E E7 A A7

d A d D7

g D g


A d

E E7 A A7


d A d

D7 D g

A A7 d

E E7 A A7


d A d D7

g D g


A d

E E7 A A7

d A d D7

g D g


A d

E E7 A A7


d A d D7

g D g

A d


E E7 A A7

d A d D7

g D g

A d


E E7 A A7




31. Zesłanie studentów 177

wg obrazu Jacka Malczewskiego



Pod wielką mapą Imperium

Odpocząć jak kto potrafi

Kończymy bliską Syberią

Skrócony kurs geografii

Śpi kto spać może po drodze

Trudnej jak lekcja historii

Na wielkiej pustej podłodze

Egzamin wstępny katorgi


Najmłodszy w mapę jak w okno

Patrzy sczytując litery

Układa drogę powrotną

Przez białe wiorsty papieru

Dwaj inni usiedli razem

Dręczą się w mokrych ubraniach

Jak by tu ojcu pokazać

Naganne ze sprawowania


Ten ściągnął buty tarł palce

Ten nogą zdrętwiałą kołysze

Ten jeszcze myśli o walce

Ten Odyseję już pisze

Szynele o wyrok za duże

Kij co z wilgoci poczerniał

Książki tobołki podróżne

Pod wielką mapą Imperium



d g d

g d


C d

a d


g d

g d


C d

a d (gdgad)


g d

g d


C d

a d


g d

g d


C d

a d (gdgad)


g d

g d


C d

a d


g d

g d


C d

a d (gdgad)


  1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna