31 marchewkowe pole 40 marco polo



Pobieranie 1.21 Mb.
Strona10/11
Data28.04.2016
Rozmiar1.21 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11




16. Za siedmioma wspomnieniami 108


Za siedmioma marzeniami

Za siedmioma zmyśleniami

Pięknymi jak tęcza miłymi jak święta

Mieszkały śliczne baśnie

O których zaśpiewam właśnie
Zachwycające jak słońce

I bez początku i końca

A za to ze środka całe

Zupełnie niebywałe


Mówiąc jednak między nami

Wszystkie baśnie są siostrami

Pełnymi tajemnic puszystych i ciemnych

O dziwnych obyczajach

W najbardziej niezwykłym kraju
Zachwycającym jak słońce

I bez początku i końca

A za to ze środka całe

Niezwykle niebywałe



e G D

h H7

e G D h H7 e

C H7

C H7
e G

e D


e D

H7 e


e G D

h H7

e G D h H7 e

C H7

C H7
e G

e D


e D

H7 e






9. Ballada o kniaziu Dreptaku 77


Kiedyś kniaź Dreptak jeszcze w łożnicy

Leżał przed pójściem do łaźni

Aż tu przychodzą doń wojownicy

Hej wojownicy odważni


Zdumiał się kneź koszulę spuścił

Co ją miał ściągnąć przez głowę

A was - zapytał - kto tutaj wpuścił

Na te komnaty kneziowe?


Pod nimi zasię drżą aż kolana

Cali ze strachu się pocą

Myśmy - rzekł jeden - przyszli do pana

Bo w zamku straszy coś nocą


Oj straszy oj straszy całkiem nieźle

Chowa się w różne framugi

Chodzi po zamku w jedwabnym gieźle

A pysk ma okropnie długi


Uszy ma takie wielkie jak kapcie

A oczka całkiem maciupcie

Więc mości książę wy to coś złapcie

Albo w ogóle coś zróbcie


Tu kneź okazał męstwo i władzę

I rzekł: nie martwcie się goście

Ja już z tą zgagą sobie poradzę

A teraz pa teraz się wynoście


A kiedy wyszli bijąc pokłony

Książę wyskoczył spod koca

I krzyknął wpadłszy do izby żony

Ty co się włóczysz po nocach?



e h e h

e A e A e

e h e h

e A e A e


E F

Gis


G

B C
e h e h

e A e A e

e h e h


e A e A e
E F

Gis


G

B C
e h e h

e A e A e

e h e h


e A e A e
E F

Gis


G

B C
e h e h

e A e A e

e h e h


eAeAeAeAE




10. Z nim będziesz szczęśliwsza
Zrozum to co powiem spróbuj to zrozumieć dobrze

Jak życzenia najlepsze te urodzinowe

Albo noworoczne jeszcze lepsze może

O północy gdy składane drżącym głosem niekłamane


Z nim będziesz szczęśliwsza |

Dużo szczęśliwsza będziesz z nim |

Ja cóż - włóczęga niespokojny duch |

Ze mną można tylko pójść na wrzosowisko |

I zapomnieć wszystko |

Jaka epoka jaki wiek |

Jaki rok jaki miesiąc |

Jaki dzień i jaka godzina |

Kończy się a jaka zaczyna |2
Nie myśl że nie kocham lub że tylko trochę

Jak cię kocham nie powiem no bo nie wypowiem

Tak ogromnie bardzo jeszcze więcej może

I dlatego właśnie żegnaj zrozum dobrze żegnaj


Z nim będziesz szczęśliwsza…
Ze mną można tylko w dali znikać cicho…

78
e H7 G D

C G


a H7

C G H7


C G

a H7

C G

a D7



e

C G a


G a

C G a


C e
e H7 G D

C G


a H7

C G H7


a C e





15. Tam gdzie byłam 107


Tam gdzie byłam zielone łany

Niosły zapach skoszonej trawy

Ponad łąką mgliste tumany

Świt przyniosły łzawy


Po drogach bezdrożach polami i szosą

Wędrować przed siebie gdzie oczy poniosą


Tam gdzie byłam wiatraki stare

Pustą dłonią wstrzymały ziemię

I jak dawniej cienie ich szare

W trawach cicho drzemią.


Po drogach…
Tam gdzie byłam powrócę znowu

Polną drogą wśród smukłych wieżyc

A przed słońcem znów mnie ukryje

Cień przydrożnej wierzby


Po drogach…

C a d G7

C a d G7

C e d G7

C7 G C C7


F C C7

F G G7


C a d G7

C a d G7

C e d G7

C7 G C C7


C a d G7

C a d G7

C e d G7

C7 G C C7





14. Bukowina II 106


Dość wytoczyli bań próżnych przed domy kalecy

Żyją jak żyli - bezwolni głusi i ślepi

Nie współczuj - szkoda łez i żalu

Bezbarwni są bo chcą być szarzy

Ty wyżej wyżej bądź i dalej

Niż ci co się wyzbyli marzeń


Niechaj zalśni Bukowina w barwie malin

Niechaj zabrzmi Bukowina w wiatru szumie

Dzień minął dzień minął nadszedł wieczór

Świece gwiazd zapalił

Siadł przy ogniu pieśń posłyszał i umilkł
Po dniach zgiełkliwych po nocach wyłożonych brukiem

W zastygłym szkliwie gwiazd neonowych próżno szukać

Tego co tylko zielonością

Na palcach zaplecionych drzemią

Rozewrzyj dłonie mocniej mocniej

Za kark chwyć słonce sięgnij w niebo


Niechaj zalśni…
Odnaleźć musisz gdzie góry chmurom dłoń podają

Gdzie deszcz i susze gdzie lipce październiki maje

Stają się rokiem węzłem życia

Twój dom bukowy zawieszony

U nieba pnia kroplą żywicy

Błękitny złoty i zielony


Niechaj zalśni…

C d F C

C d F C


d G e

d G C e a

e F FisGC

d G C
C F G

C F G

C d C


F G

C d F C
d F C

d F C

d G e


d G C e a

e F FisGC

d G C

d F C


d F C

d G e


d G C e a

e F FisGC

d G C





11. Deszczowe lato
Kiedy jest deszczowe lato

Mokną świerszcze w mokrym sianie

Woda szkodzi strunom skrzypiec

Więc nie w głowie im cykanie


Lato deszczowe lato

Na przekór ludziom na przekór kwiatom

Lato deszczowe lato

Że nawet świerszcze nie mogą grać


Woda schodzi z gór ścieżkami

Wiatr gałęziom strąca krople

Kłapie błoto pod butami

Wszystko jest zupełnie mokre


Dymią szczyty jak wulkany

Mgiełka w polu mgiełka w sadzie

W żółtej glinie ślad wibramów

Odciśnięty tak wyraźnie


Polne kwiaty mają dreszcze

Nic nie będzie z ich zapachu

Pod słomianym dachem szopy

Deszcz nas będzie trzymał w szachu


Kiedy mgła opadnie nisko

Drzewo się za drzewem chowa

Leśne licho z mokrą brodą

Lubi wtedy spacerować



79
d a

E a


d a

E a A7


d a

E a A7

d a

E E7 a


d a

E a


d a

E a A7


d a

E a


d a

E a A7


d a

E a


d a

E a A7


d a

E a


d a

E a A7






12. Warneńczyk 80


Lśni chorągiew pozłocista

Chrzęści zbroja szmelcowana

Jedzie jedzie król Władysław

By poskromić bisurmana


Po wąwozie brzmią cykady

Koń królewski raźno parska

Dzielny Węgier Jan Hunyady

Sprawia szyki klnąc z madziarska


Nad wzgórzami wstają zorze

Wojsko w marszu rumor czyni

"O już widać Czarne Morze"

Rzecze legat Cesarini


Król naprędce je śniadanie

Jan Hunyady wpadł z łoskotem

"Nawalili Wenecjanie

Wycofują swoją flotę"


Król odstawił kubek z winem

Blask mu strzelił spod powieki

"Wyruszamy za godzinę

A Wenecji wstyd na wieki"


Jeszcze Warna w dali drzemie

Jeszcze nisko stoi słońce

A pancerni strzemię w strzemię

A pancerni koncerz w koncerz


A pancerni kopia w kopię

Ku piaszczystym patrzą brzegom

"No to cześć daj pyska chłopie"

Rzecze król do Hunyadego



d C d

F C F


C

d C d
C d

F C F

C

d C d


C d

F C F


C

d C d
C d

F C F

C

d C d


C d

F C F


C

d C d
C d

F C F

C

d C d


C d

F C F


C

d C d





13. Pejzaże harasymowiczowskie 105


Kiedy stałem w przedświcie a Synaj

Prawdę głosił przez trąby wiatru

Zasmreczyły się chmury igliwiem

Bure świerki o góry wsparte

I na niebie byłem ja jeden

Plotąc pieśni w warkocze bukowe

I schodziłem na ziemię za kwestą

Przez skrzydlącą się bramę Lackowej


I był Beskid i były słowa

Zanurzone po pępki w cerkwi baniach

Rozłożyście złotych

Smagających się wiatrem do krwi


Moje myśli biegały końmi

Po niebieskich mokrych połoninach

I modliłem się złożywszy dłonie

Do gór do Madonny brunatnolicej

A gdy serce kroplami tęsknoty

Jęło spadać na góry sine

Czarodziejskim kwiatem paproci

Rozgwieździła się Bukowina


I był Beskid…

(3) G D

C e


G D

e C D


G D

C e


G D

e C D
G C D G

C D
C D G
G D

C e


G D

e C D


G D

C e


G D

e C D





12. Los włóczęgi 104

sł. Sergiusz Jesienin



Pójdę jak szary brat zakonny

Albo włóczęga lnianowłosy

W tę stronę z której na zagony

Leje się jasne mleko brzozy


Chcę ziemię z krańca w kraniec zmierzyć

Idąc za blaskiem gwiazdy płonej

I w szczęście bliźnich znów uwierzyć

Na miedzy żytem rozdzwonionej


I mówię tak samemu sobie

Patrząc na wite z łyka kręgi

Szczęśliwy kogo przyozdobił

Kijem i torbą los włóczęgi

Kto w swym ubóstwie nie zna troski

Ani przyjaciół ani wrogów

I może z wioski iść do wioski

Modląc się do spotkanych stogów


Świt ręką pełną chłodnej rosy

Rumiane jabłka zorzy strąca

Kosiarze grabiąc traw pokosy

Pieśnią witają mnie na łąkach


I mówię tak… |x3

(3)a f

a f


a d

G a
f

a f

a d


G a
F

G a


F

G a


F

G a


F

G a
f

a f

a d


G a




I zgrzytnęły jednym blaskiem

Setki mieczy wyszarpniętych

I trzasnęły jednym trzaskiem

Setki przyłbic zatrzaśniętych


I zadrżała ziemia święta

I huknęły dzwony w mieście

I ruszyli najpierw stępa

Potem kłusem cwałem wreszcie


Poszła dzielna polska jazda

Poszli Węgrzy niczym diabli

Jak stalowa ostra drzazga

Jak błyszczące ostrze szabli


I widziano jak lecieli

Pędem dzikim i szalonym

I widziano jak tonęli

W morzu Turków niezmierzonym


Potem z rana siadł nad kartą

Mnich uczony stary skryba

"Warto było czy nie warto

Odwrót byłby lepszy chyba"


Chrzanił stary zjadacz chleba

"Czas nad nami wartko goni

I tak przecież umrzeć trzeba

To już lepiej tak jak oni"


Zresztą koniec dzieło wieńczy

Mnich w klasztorze skończył marnie

A szalony król Warneńczyk

Ma grobowiec w pięknej Warnie"


I szanują go Bułgarzy

I nas dzięki niemu cenią

Więc na czarnomorskiej plaży

Kłaniam się królewskim cieniom



C d 81

F C F


C

d C d
C d

F C F

C

d C d


C d

F C F


C

d C d
C d

F C F

C

d C d


C d

F C F


C

d C d
C d

F C F

C

d C d


C d

F C F


C

d C d
C d

F C F

C

d C d




KLUSZKOWCE (15-25.01.2009) 82



1. Ślady


Wiatr mi powiedział - powstań powstań

Tam wśród tych krzaków Bóg cię czeka

Już Go przywitał świerk i sosna

A teraz czeka na człowieka

Wybiegłem z domu by Go witać

I u stóp upaść na kolana

Dzień jako objawienie świtał

I głosił piękno dłoni Pana

Aaa…
Wybiegłem patrzę Boga nie ma

Tylko pokryte liście rosą

Lecz pełna Jego śladów ziemia

W poszumie traw i głosie sosen

Na wszystkich rzeczach blask po rękach

I w stopach Jego pięknem świta

I przed śladami Jego klękam

I w rzeczach Jego dłonie witam

Aaa…


G a

H7 e (C D G)

G a

H7 e



D G

D G


E A

e C D


G C a D G
G a

H7 e (C D G)

G a

H7 e



D G

D G


E A

e C D


G C a D G




11. Beskid 103


Beskid swoim pięknem nas urzeka

Szumne lasy i potoków toń

A tam w górze na wędrowców czeka

Słońce bór i leśnych kwiatów woń

A na górze jodły zadumane

Leśną pieśń śpiewają szumem swym

Różne szlaki przez nas odwiedzane

Opowiedzą o uroku tym


Hej Beskidzie któż cię tak wyrzeźbił

Ty doprawdy wciąż zadziwiasz nas

Choć te góry każdy z nas już zwiedził

Chce powrócić tu niejeden raz


A po trudach drogi gdzieś wieczorem

Ogień chłopcy rozpalają swój

Wokół ognia siada wiara kołem

Echo piosnkę niesie poprzez bór

Tu blask ognia w oczach mej dziewczyny

Niezgłębione moce czasem ma

A więc właśnie po to tu w Beskidy

Chcę powrócić znów któregoś dnia


Hej Beskidzie…

h e

A D


e h

Fis h


e

A D


e h

Fis h
e

A D

e h


Fis h
e

A D


e h

Fis h


e

A D


e h

Fis h





10. Idiota 102


Po gościńcu podobłocznym

Przez ostatek rzek parowych

Nadal niedorzecznie kroczy

Jakiś człowiek nietypowy

Za plecami cień ma tylko

Twarz niezmiernie uśmiechniętą

A przez napar i omyłkę

Nie je nie śpi któryś dzień tam


Cóż tam jadło i zapiecek

Żadna go nie ima chętka

Gdy się na szerokim świecie

Namnożyło tyle piękna

Tu całuje śnieg nietknięty

Tam dym gładzi u ogniska

On stuknięty on kopnięty

Wciąż jest celem pośmiewiska


Uwiązany do postronka

Przy nim pies ogonem majda

Ktoś tam chlapnie za nim z okna:

Serwus jakże ci ciamajdo!

Nie opuszcza go ochota

Ciągle śmiać się do każdego

Ej idiota oj idiota -

Dzieci wrzeszczą w ślad czeredą


W chatach go ciosanych z bali

Staruszkowie od wiek wieka

Na noc chętnie zapraszali

Za świętego mieli człeka

Pytać im się nie wypada

Czy on stąd czy przybysz z dali?

Kto zapalił brzask nad sadem?

A nikt sam się tak wciąż pali



e h

e h


G Fis

G Fis


e h

D

e h



e h
e h

e h


G Fis

G Fis


e h

D

e h



e h
e h

e h


G Fis

G Fis


e h

D

e h



e h
e h

e h


G Fis

G Fis


e h

D

e h



e h




2. W tonacji och 83


Zaśpiewaj to dokładnie tak

W tonacji och! w tonacji ach!

Zaśpiewaj to dokładnie tak w tonacji ach!
Bo jak piosenka brzmiałaby

W tonacji kolorowej?

A jak by smakowała ci

W sukience kakaowej?


Zaśpiewaj to…
A jakby pachniał jakiś dźwięk

W kolorach ananasa?

I czy piosenki można jeść

A dotyk słyszeć czasem?


Zaśpiewaj to…
Czy refren nieraz dziadkiem jest

Muzycznym do orzechów?

I czy niebiesko pachnie śpiew

Jeżeli jest ze śmiechu?


Zaśpiewaj to…

F C7 F

B F C7 F

C7 B C7 F
B C7 F

B C7 F

B C7 F

B C7 F


B C7 F

B C7 F

B C7 F

B C7 F

B C7 F

B C7 F

B C7 F

B C7 F





3. W górach 84


Kiedy gość przyjdzie pod twój próg

Nie wiesz kto - czy on swój czy wróg

I rozpoznać nie możesz czy

Człek to dobry czy zły

Zabierz gościa na górski szlak

Tam gdzie wody i chleba brak

Gdy was w chmurach zostanie dwóch

Poznasz wnet czy on druh


Gdy mu obcy zachwytu smak

Jeśli szarpnął na szczyt i wrak

Zamiast pomóc ci stał jak wół

Pragnąc aby zejść w dół

Znaczy z tobą jest obcy gość

Nie gań go ukryj ból i złość

Takich w góry nie biorę i

Pieśń tę śpiewam nie im


Gdy nie jęczał choć stracha miał

Może chmurny i zły lecz trwał

A gdy przyszło ci spaść ze skał

Chociaż klął rękę dał

Gdy na szczyt z tobą szedł jak w bój

Dzielił z tobą i śmiech i znój

To przyjaciel - już wszystko wiesz

Właśnie o nim ta pieśń



d A

A7 d

F C

F A7 d



g

d

A A7



d
d A

A7 d

F C

F A7 d



g

d

A A7



d
d A

A7 d

F C

F A7 d



g

d

A A7



d




9. Na drogach i bezdrożach 101


Pewnego dnia zacząłeś iść

I odtąd już przez resztę dni

Przez cały czas wciąż byłeś tylko drogą
Pewnego dnia zgubiłeś sens

Szukałeś go a czas twój biegł

Znalazłeś dzień i oto idziesz dalej
Pewnego dnia przez cały świat

Przez resztę dni przez deszcz i wiatr

Przez chłód i wiatr po drogach i bezdrożach
Pewnego dnia przestaniesz iść

Ze wszystkich stron ze wszystkich sił

Lecz czym jest cel gdy tak daleka droga!


G D G

C G D G


C D G C G

(CGCG)


G D G

C G D G


C D G C G

(CGCG)


G D G

C G D G


C D G C G

(CGCG)


G D G

C G D G


C D G C G

(CGCG)





8. Nie mój Dunajec 100

sł. K.Przerwa-Tetmajer



Nie mój Dunajec szumi mi

Nie moja bystra woda

Tylko przychodzą stare sny

Swoboda ech swoboda!


Nie przypominaj mi się śnie

Młodości mojej zdrowej

Bo mi żal w piersi duszę rwie |

Nad siłę ludzkiej mowy! |x2


Nikt tak nie kochał smolnych watr

Trzasku i dymu stosów

I nikt znad głuchych szczytów Tatr

Patrzących w dół niebiosów


I w świecie nikt nie kochał tak

Samotnej skalnej drogi

Urwisk gdzie w dole buja ptak |

I groza pieści nogi… |x2



D D7

G e


a7 D G e

a6 e


a7 D G e

a7 D G e

a7 D G e

a6 e


D D7

G e


a7 D G e

a6 e


a7 D G e

a7 D G e

a7 D G e

a6 e


1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna