Adam Smith



Pobieranie 75.53 Kb.
Data08.05.2016
Rozmiar75.53 Kb.

Adam Smith

Smith uważał, że interes jednostki stanowi najlepszy bodziec do działalności gospodarczej. Człowiek dąży do osiągnięcia własnych korzyści. Człowiek przedkłada własne korzyści nad korzyści społeczne. Zgodność interesów prywatnych z interesem publicznym. Człowiek najlepiej sam dba o własne interesy. Przedsiębiorca, kupiec zatrudnia ludzi, produkuje surowce mając na uwadze swój własny interes, a to jest korzystne z punktu widzenia społecznego. Interes własny działa jak siła napędzająca, kierująca ludzi do takiej pracy, za jaką społeczeństwo jest skłonne im płacić. Interes własny motywuje ludzi do działania.


Zgodność interesu osobistego, indywidualnego z interesem społecznym wymusza działanie mechanizmu rynkowego tzw. niewidzialna ręka rynku. Jest to zbiór sił działających na rynku, wymuszających od gospodarujących konkretne zachowania i postępowania, siły które zapewniają samoczynny rozwój gospodarczy, koordynują zachowania ludzi, wpływają na ich decyzje i działania gospodarcze.

Te siły to przede wszystkim konkurencja. To ona wymusza pewne racjonalne zachowania. Konkurencja czyli sprzeczność interesów podmiotów występujących na rynku. Każdy z nich chce zdobyć jak najwięcej dla siebie, nie myśląc o społecznych konsekwencjach; a zatem każdy z nich ma do czynienia z grupą podobnie motywowanych osobników, którzy dążą dokładnie do tego samego, czyli wykorzystania chciwości bliźniego. Te egoistyczne motywy postępowania w wyniku wzajemnego oddziaływania ulegają przekształceniu, aby doprowadzić do najmniej oczekiwanego skutku; do harmonii społecznej.

Inną siłą koordynującą zachowania ludzi są ceny. Informują one o kierunkach zyskowności, informują o rzadkości dóbr. Całokształt tych sił prowadzi jednostkę ku korzyściom publicznym, ogólnospołecznym. Prawa rynku nie tylko wyznaczają konkurencyjne ceny na wyroby, ale zapewniają dostosowanie się producentów do wielkości społecznego zapotrzebowania na towary.

Smith widział też inne powody do jak największej wolności gospodarczej, to dbałość o własne interesy. Uważał, że lepiej zostawić sprawy własnemu biegowi. Domagał się również decentralizacji decyzji gospodarczych. Wyrażał wiarę, iż niewidzialna ręka rynku godzi w interesy jednostki bardziej niż decentralizacja. Rynek po prostu spaja społeczeństwo, spaja jednostki w jeden organizm społeczno-gospodarczy. Argumentem Smitha był proces akumulacji kapitału, który determinuje rozmiary potencjalnej działalności produkcyjnej. Nie można siłą zmusić gospodarki, by rozwój był szybszy niż to dzieje się naturalnie. Rozwój ten nie będzie odpowiadał kapitałom, będzie to coś sztucznego. Nie można rozwijać gospodarki ponad stan. A.Smith postulował o ograniczenie roli państwa w życiu gospodarczym. Jego koncepcja to państwo w roli „nocnego stróża”.


Tomasz Hops – angielski myśliciel polityczny, w swoim dziele pt. „Lewiatan” napisał, że życie człowieka bez państwa było by samotne, nędzne i okrutne. Stworzenie państwa jest zakończeniem wojny wszystkich przeciwko wszystkim. Państwo jest kompromisem, który ludzie zawierają aby otrzymać bezpieczeństwo i pokój. Istnienie państwa jest niezbędnym warunkiem przeżycia.
Koncepcja Adama Smitha: państwo jako stróż nocny.
Państwo powstało w momencie podziału społeczeństwa na ludzi biednych i bogatych. Pojawia się więc niebezpieczeństwo, że biedni będą chcieli okraść bogatych, zabrać im coś by sami mogli stać się bogatymi, bogaci zaś staną się biedni. Zadaniem państwa jest obrona społeczeństwa przed gwałtami i napaścią. Monarcha ma obowiązek ochrony przed agresją każdego członka społeczeństwa. Ma obowiązek budowy i utrzymywania tych budynków, których budowa i utrzymywanie nie leży w interesie jednostki.
Funkcje państwa:

  • sankcjonowanie porządku i obrona przed zagrożeniami z zewnątrz i wewnątrz, pomocne w tym są niezawisłe sądy;

  • powinno utrzymywać instytucje użyteczności publicznej.

Smith był obrońcą wolnego rynku. Ogólny wniosek to stworzyć warunku pozwalające na wolną grę rynkową. W jego poglądach jest pewna sprzeczność. Uważał, iż lepiej jest apelować do egoizmu ludzi niż do ich życzliwości. Jeśli chcemy aby nasz obraz u innych ludzi był pozytywny, staramy się być życzliwi. Rynek zaś sprawdza jakość swojej pracy w postaci wynagrodzenia. Przyglądamy się sobie poprzez dwa zwierciadła: społeczeństwa i rynku i dopiero łączna ocena wyznacza kierunek naszych działań.


Koncepcja „uczciwej gry” A.Smitha.

To postępowanie zgodne z przyjętymi normami. Takie zachowanie nie narusza obowiązujących reguł postępowania. Ludzie posiadają pewne normy zachowania, mechanizm rynkowy wymusza także zachowania, które chociaż są podyktowane egoistycznymi pobudkami, ostatecznie kierują jednostkę w pożądanym społecznie kierunku.


Charakterystyka epoki ówczesnych myślicieli

To przełom XVIII i XIX wieku. Anglia przechodzi okres burzy i naporu lub rewolucja przemysłowa. Rewolucja przemysłowa narusza porządek społeczno – ekonomiczny opisany przez Adama Smitha. W tym czasie zaszły olbrzymie zmiany społeczne i polityczne. Pod wpływem wynalazków /maszyna parowa/ produkcja manufakturowa zmienia się w produkcję przemysłową a później wielkoprzemysłową. Doprowadził on do wzrostu gospodarczego, a jednocześnie stał się przyczyną konfliktów społecznych. Przede wszystkim spadło zapotrzebowanie na siłę roboczą, pojawiło się bezrobocie. Kapitaliści to od razu wykorzystali to zapotrzebowanie na pracę. Wydłużony został dzień pracy, spadły płace do minimum. Nie przejmowali się oni pracownikami, wiedzieli bowiem, że zawsze znajdą chętnych do pracy, nawet najcięższej, za najgorsze wynagrodzenie. Miał miejsce proces akumulacji kapitału u kapitalistów oraz koncentracja ziemi, pojawiły się wielkie majątki ziemskie.

Społeczeństwo angielskie Smitha było inne niż społeczeństwo z początku XIX wieku. Uległo ono rozwarstwieniu. Nastąpił podział na:


  • wielkich kapitalistów /burżuazję/

  • proletariat /robotnicy/

  • arystokrację /właściciele ziemscy/.

Między tymi trzema grupami rodziły się konflikty i antagonizmy. Były one wynikiem rozbieżności interesów. Właściciele ziemscy chcieli wysokich cen na żywność, co było sprzeczne z interesami kapitalistów i robotników. Kapitaliści chcieli jak największych zysków, przy jak najmniejszych kosztach, robotnicy zaś cierpieli nędzę. Robotnicy uważali, że maszyny zabierają im pracę, dlatego też je niszczyli. W wyniku wojen wzrosły ceny płodów rolnych. Kupcy zaczęli więc kupować tańszą pszenicę z zagranicy, głównie z USA. Właściciele zareagowali na to z wielkim oburzeniem, gdyż zmniejszyły się ich dochody. Dysponowali oni jednak znaczną siłą polityczną w angielskim parlamencie i doprowadzili do uchwalenia ustawy zbożowej, na mocy której wprowadzono ruchome cła na importowane zboża. Na większą ilość sprowadzanego zboża były większe cła, na mniejszą ilość cła były niższe, a więc wysokość cła była uzależniona od ilości sprowadzanego zboża. W roku 1813 tragiczne zbiory doprowadziły do gwałtownej zwyżki cen. Rozwiązaniem tego problemu było jeszcze większe podniesienie cen na zboże sprowadzane z zagranicy. Parlament został zalany petycjami o zniesieniu wysokich ceł. Sytuacja na rynku zbóż stała się centralną osią ekonomii Dawida Ricarda.
Dawid Ricardo

Patrzył on na gospodarkę z pesymizmem. Stanął po stronie kapitalistów, zwalczał zaś klasę arystokracji ziemskiej. Ricardo chciał zniesienia cen na importowane zboża i wprowadzenia rent gruntowych.

Dawid Ricardo /1772-1823/ autor „Zasady ekonomii politycznej i opodatkowania” wydanej w 1817 roku. Mając 21 lat przeszedł na katolicyzm za sprawą swojej dziewczyny, co nie spodobało się jego rodzinie i spowodowało zerwanie stosunków z rodziną. Dorobił się on majątku na operacjach giełdowych. Zajmował się naukami przyrodniczymi. Książka „Zasady ekonomii.....” zapewniła mu pozycję jednego z najznakomitszych ekonomistów. Określił w niej zasadniczy cel ekonomii tzn. analiza praw, które regulują dochód społeczny między trzy grupy społeczne.

Ricardo teorię dystrybucji wiązał z teorią wartości. Został on wybrany posłem do Izby Gmin. Opowiadał się za zniesieniem ceł, bronił burżuazji.


Teoria wartości D. Ricarda.

Ricardo rozpoczął analizę, podobnie jak A. Smith, o wyróżnienia wartości użytkowej i wartości wymiennej. Wartość użytkową pojmował jako pożyteczność, która jest warunkiem wartości wymiennej tzn. że w wymianie uczestniczą tylko te dobra, które posiadają wartość użyteczną, które są po prostu użyteczne.

Ricardo zgodził się także ze Smithem, że użyteczność nie jest miernikiem wartości, chociaż stanowi ona nieodzowny warunek wartości wymiennej. Jeśli jakieś dobro nie jest wcale użyteczne, a więc nie zaspokaja naszych potrzeb to nie ma żadnej wartości wymiennej, niezależnie od rzadkości tego dobra, niezależnie do ilości pracy jaka została przeznaczona na wytworzenie tego dobra. Wartość użytkowa jest warunkiem istnienia wartości wymiennej, ale nie jest przyczyną ustalania tej wartości. I chcąc sprecyzować swoją teorię Ricardo wyróżnił dwie klasy dóbr:


  1. dobra nie pomnażalne pracą – o ich wartości decyduje ograniczona ilość, rzadkość tych dóbr, są to różnego rodzaju przedmioty unikatowe, „białe kruki”, dzieła sztuki, przedmioty zabytkowe, rzeźby, dzieła malarskie dawnych mistrzów itd. Podaż tych dóbr jest określona, sztywna i nie może ulec zwiększeniu pod wpływem zmiany ceny tych dóbr, zmiany który by wynikała ze wzrostu popytu na te dobra. Oznacza to, że wartość wymienna tych dóbr, cena tych dóbr zależy wyłącznie od popytu na te dobra. Gdy popyty jest duży to i cena jest wysoka, jeśli popyt jest mały to cena jest wtedy niska. Wita rocznik 1986 nie będzie więcej niż tyle, ile zostało wykonane w 1986 r. Jest to przykład dobra o sztywnej podaży i cena tego dobra zależy tylko i wyłącznie do popytu na to dobro.




  1. dobra dowolnie pomnażalne pracą – można je wytworzyć, wyprodukować w większej ilości w zależności od potrzeb, poprzez zastosowanie większych nakładów pracy. Będą to wszystkie rzeczy codziennego użytku, odzież, żywność, wszystko to co nas otacza. W 99% wszystko co nas otacza składa się z tych dóbr. Tych dóbr może być więcej, im więcej pracy wydatkujemy na ich wytworzenie. Wymieniają się one w stosunku do ilości pracy potrzebnej do ich wytworzenia. Jedynym źródłem wartości wymiennej jest ilość pracy włożonej w wytworzenie danego dobra.

W jaki sposób Ricardo uzasadniał swój wniosek ?

Po pierwsze, Ricardo skrytykował koncepcję Adama Smitha, koncepcję wg której wartość wymienna dobra wynika z kosztów produkcji tego dobra, a zatem powstaje w wyniku zsumowania płacy, zysku oraz renty gruntowej.

Po drugie, zanegował pogląd Smitha, że wartość towaru zależy od ilości pracy jaką otrzymuje się za ten towar podczas wymiany czyli pracy jaka została włożona w wytworzenie produktu, który nabywamy. Zdaniem Ricarda gdy wymieniamy na rynku beczkę wina na belę tkaniny, to wartość wina nie zależy do ilości pracy jaką włożono w wykonanie beli tkaniny. Lecz od ilości pracy potrzebnej do wytworzenia beczki wina.

Po trzecie, w teorii Ricarda chodzi o ilość pracy, a nie o koszt pracy. „wartość towaru tj. ilość jakiegoś innego towaru, który można otrzymać w zamian zależy od względnej ilości pracy niezbędnej do jego wytworzenia, nie zaś od większego czy mniejszego wynagrodzenia które zapłacono za tę pracę.”

Takie postawienie problemu pozwala precyzyjnie odpowiedzieć na pytanie o przyczynę zmiany relacji cen różnych dóbr. Otóż te zmiany w relacjach cen, a więc zmiany cen względnych wynikają po prostu ze zmiany w nakładach pracy potrzebnej do wytworzenia danego towaru. Ricardo nie wyjaśniał wartości dóbr tylko i wyłącznie pracą. Nie uważał pracy za jedyne źródło wartości. Był świadomy istnienia wielu problemów związanych z porównywaniem jednej pracy z drugą pracą, a więc praktycznym pomiarem wartości dóbr i towarów.


Ricardo pisał: „początkowo, we wczesnych stadiach rozwoju relacje wymienne układały się zgodnie z relacjami nakładów płacy i pracy niezbędnej do wytworzenia danego dobra, czy też dóbr, które podlegają wymianie”. Z czasem pojawiła się konieczność uwzględniania kwalifikacji, wydajności pracy, które są w dużym stopniu uzależnione od zastosowanego kapitału do wykonania danego dobra. Odnosząc się jednak do tego problemu Ricardo stwierdził, że rozmaite rodzaje pracy szybko znajdują na rynku ocenę. Ocenę z taką dokładnością, która zupełnie wystarcza w praktyce. Podobnie jak Smith uważał, że rynek w wystarczający sposób określa wartość pracy pomimo jej ogromnego zróżnicowania.
Tak napisał: „ocena ta zależy głownie od stosunkowej biegłości robotnika, intensywności wykonywanej przez niego pracy. Raz ustalona skala ocena nie ulega większym zmianom. Dawno już uznano, że dzień pracy jubilera ma większą wartość niż dzień pracy zwykłego robotnika i każdy z tych rodzajów pracy zajmuje odpowiednie miejsce w skali wartości. Jeżeli ilość pracy wzrośnie lub spadnie od 1/10, 1/5 lub ¼ to w odpowiedniej proporcji zmieni się także względna wartość towaru.”
I tutaj Ricardo poszukiwał niezmiennego miernika wartości absolutnej. Doszedł do wniosku, że żaden towar, nawet pieniądz ani złoto nie może być doskonałym miernikiem wartości nie może być miernikiem wartości absolutnej. Aby spełniać w sposób doskonały tę rolę miernik taki musiał by posiadać wartości trudne do spełniania. Np. jego wytwarzanie musiałoby zawsze angażować taką samą ilość pracy, a stosunek zastosowanego do jego produkcji kapitały stałego do obrotowego musiał by być taki sam jak we wszystkich produkowanych w gospodarce dobrach. A takiego dobra nie ma. Są różne procesy produkcyjne, czasami jedne wymagają takiej relacji kapitału obrotowego do stałego, inne zupełnie innego.

Skoro nie ma takiego uniwersalnego, idealnego miernika wartości Ricardo zalecał korzystanie z miernika zbliżonego do ideału jakim uważał złoto. W teorii wartości Dawida Ricardo wartość absolutną dla której nie ma idealnego miernika tworzą trzy czynniki: płace, renta i zyski z kapitału podobnie jaku u Adama Smitha.

Na tym kończą się zbieżności a zaczynają rozbieżności. Tą wartość absolutną tworzą płace, zyski oraz renta z kapitału. Ricardo doszedł jednak do wniosku, że towary posiadając taką wartość absolutną są wymieniane na rynku nie w stosunku do tej wartości absolutnej, ale w stosunku do ilości pracy, która została w nich zawarta. I chcąc to udowodnić należałoby dowieść, że ani renta gruntowa, ani zysk z kapitału nie mają wpływu na stosunek wymienny a wynagrodzenie pracy można sprowadzić do ilości pracy. Ricardo swoją teorią tego właśnie dowiódł. Można to wyrazić za pomocą równania:

Va – to towar a. z indeksem b to towar b.



i – to stopa zysku

V - są to wartości wymienne, w przypadku a chodzi o dobro a, w przypadku b chodzi o dobro b, ułamek ten wyraża stosunek wymienny dwóch dóbr, dobra a i dobra b. Ten stosunek mamy wyrażony jako ułamek wartości wymiennej dobra a do wartości wymiennej dobra b.

Ta wartość wymienna to jest wartość absolutna., która składa się z trzech elementów:


  • renty gruntowej (oznaczonej literą e)

  • zysku z kapitału (oznaczone literą i)

  • płacy za pracę (oznaczoną literą w)

Wartość absolutna jest to suma tych trzech czynników.
Teoria renty różniczkowej Ricardo dowodzi, że rent różniczkowa nie wchodzi w skład czy też nie decyduje o stosunku wymiennym. Co oznacza, że zostaje nam zysk z kapitału oraz płace.
Teoria zysku z kapitału D. Ricardo dowodzi, że ten zysk z kapitału (wielkość jaką kapitaliści zatrzymują sobie) jest ściśle uzależniona od funduszu płac, jaki wypłacają robotnikom. Zysk kapitalisty stanowi pewną krotność płacy, którą wypłacają robotnikom. Ta wielkość zysku jest ściśle uzależniona od płacy jakie są wypłacane. I tak jest w każdej dziedzinie wytwórczości, w przypadku każdego dobra. I tak jest w każdym procesie wytwórczym przy produkcji dobra a lub przy produkcji dobra b.

Ricardo założył, że ten współczynnik krotności jest taki sam we wszystkich procesach wytwórczych, taki sam przy produkcji a, jak i przy produkcji b.



Teoria płacy Ricardo dowodzi, że wysokość płacy pozostaje w stałe relacji, jest dokładnie uzależniona od ilości przepracowanych godzin. L oznacza fizyczną ilość godzin jaką dany robotnik przepracował otrzymując taką płacę. Dobra do woli pomnażane wymieniają się w stosunku do ilości pracy potrzebnej do ich wytworzenia. Tutaj mamy stosunek wymienny dwóch dóbr i dochodzimy do wniosku, że one będą się wymieniały się w stosunku do ilości pracy potrzebnej do ich wytworzenia. Jeśli na wykonanie krzesła potrzeba 2 godz. a na wykonanie stołu 4 godzin to wymieniać się będą w stosunku dwa do jednego. 2 krzesła za jeden stół.
W ostatnich latach swojego życia skłaniał się do zdania, że wartość wymienna dóbr zależy nie tylko od ilości pracy, ale także od czasu trwania procesu produkcyjnego, są krótsze procesy produkcyjne są dłuższe i ten czas procesu produkcyjnego powinien być odzwierciedlony w cenie, im dłuższy proces tym cena większa. Ta nędzna teoria wartości opartej na pracy zapędziła ekonomię w ślepy zaułek. Zaułek wykorzystany później przez Karola Marksa.
Teoria różniczkowej renty gruntowej.

Stała się punktem wyjścia do sformułowanego później prawa malejącej wydajności czynników produkcji. Opiera się na przesłankach:



  1. Ilość urodzajnych gleb jest ograniczona,

  2. Działa prawo malejącej wydajności ziemi, pod wpływem wzrostu liczby ludności, po to aby wyżywić tą ludność pod uprawę brane są coraz gorsze ziemie i wtedy obserwuje się spadek stopy przyrostu produktu ziemi, po prostu ta gorsza ziemia daje gorsze plony. Działa prawo malejącej produkcyjności ziemi. Przy zaangażowaniu takiej samej ilości pracy oraz kapitały na gorszych gruntach uzyskuje się gorsze plony niż na ziemiach urodzajnych. Z tego właśnie powodu właściciele ziemi otrzymują różniczkową rentę gruntową ( różniczkową, a więc różna co do wysokości) która zależy od rodzaju gleby. Im lepsza ziemia tym wyższa renta, a gorsza ziemia to niższa renta. Nieurodzajne gleby nie przynoszą renty.




Działka

/ta sama wielkość/



Rodzaj gleby

Czynniki produkcji /praca i kapitał/

Produkcja /buszle pszenicy/

Produkcja /buszle pszenicy/

Czynniki produkcji /praca i kapitał/

nakłady

Renta gruntowa różniczkowa

A

urodzajna

10

100

100

10

20

12

B

średnio urodzajna

10

90

100

13

26

6

C

nieurodzajna

10

80

100

16

32

0

Są to działki tej samej wielkości, działki A,B i C, ale różnią się urodzajnością. Działka A jest najbardziej urodzajna, działka B jest średnio urodzajna, działka C jest nieurodzajna.

Jeśli zastosujemy na tych trzech działkach taką samą ilość czynników produkcji, a więc pracy i kapitału załóżmy po 10 jednostek (ta teoria pozwala analizować te dwa czynniki produkcji jako taki jednorodny czynnik produkcji. Ricardo doszedł do wniosku, że w celu uproszczenia analizy praca i kapitał muszą występować w procesie produkcyjnym w stałych relacjach: jeden robotnik, jedna łopata).

Jeśli na każdej z tych trzech działek użyjemy tych 10 jednostek czynników produkcji to na działce A otrzymamy plon w wysokości 100 buszli pszenicy, na działce B zaledwie 90 a na działce C 80 buszli pszenicy. Buszel jest to miara objętości, która liczy sobie około 36 litrów. Można zadać sobie pytanie: na każdej z tych trzech działek chcemy uzyskać plon w wysokości 100 buszli pszenicy. Taki sobie zakładamy cel. Aby ten cel zrealizować musimy na każdej działce inną ilość czynników produkcji. Aby otrzymać 100 buszli na działce A musimy zastosować 10 jednostek pracy i kapitału, tyle ile było poprzednio, tu się nic nie zmienia. Wcześniej z 10 jednostek pracy i kapitału otrzymaliśmy plon zaledwie 90 buszli, zatem żeby otrzymać większy plon musimy więcej czynników produkcji użyć, załóżmy że będzie to 13 jednostek. Na działce najmniej urodzajnej, która przy zastosowaniu 10 czynników produkcji dał plon 80 buszli, aby otrzymać 100 buszli musimy użyć aż 16 jednostek pracy i kapitału.

Załóżmy teraz, że cena nakładu (czynnika produkcji) wynosi 2 funty za każdy czynnik produkcji, co oznacza że aby ten proces produkcyjny doprowadzić, musieliśmy ponieść nakłady na działce bardziej urodzajnej w wysokości 20 funtów aby otrzymać 100 buszli pszenicy (10*2=20). Na gruncie średnio urodzajnym to jest 26 (13*2=26), musieliśmy zapłacić 26 funtów aby otrzymać 100 buszli. Na gruncie nieurodzajnym musieliśmy zapłacić aż 32 funty (16*2=32).

Zdaniem Dawida Ricardo cena pszenicy będzie zależała od kosztów poniesionych na najmniej urodzajnym gruncie. Nakłady te będą wyznaczały cenę pszenicy. A więc cena pszenicy będzie kształtowała się na poziomie 32 funtów za 100 buszli pszenicy. Jeśli taka będzie cena pszenicy oznaczać to będzie, że na tych gruntach bardziej urodzajnych niż grunt C, została zrealizowana różniczkowa renta gruntowa. Tutaj żeśmy sprzedali 100 buszli za 32 funty, nakłady wyniosły 32 funty, czyli różniczkowa renta gruntowa wyniosła 0 w przypadku działki C. W przypadku gruntu B sprzedaliśmy produkcję za 32 funty, nakłady wyniosły 26 funtów, realizujemy rentę różniczkową w wysokości 6 funtów, natomiast na gruncie najbardziej urodzajnym nakłady 20 funtów, realizujemy rentę w wysokości aż 12 funtów. Widać, że ta renta zależy do urodzajności ziemi.

Dodatkowy przypadek: grunt D, aby na nim otrzymać 100 buszli pszenicy trzeba by ponieść nakłady w wysokości 20 czynników produkcji, każdy kosztuje po 2 funty, czyli nakłady wynoszą 40 funtów i w tym przypadku 40 to jest ta nowa cena pszenicy, grunt ten nie będzie przynosił różniczkowej renty gruntowej. Natomiast grunt C, który nie przynosił renty gruntowej, zacznie tą rentę przynosić i będzie ona wynosiła 8 (40-32=8).
Z tej teorii można wyciągnąć trzy ważne wnioski:


  • w warunkach konkurencji między farmerami cena zboża zawsze będzie zależała czy też będzie kształtowała się na poziomie kosztu krańcowego produkcji na najgorszych glebach, bo nakłady na najgorszych glebach zawsze będą decydowały o cenie zboża na rynku,

  • rywalizacja o nabywanie nowych obszarów rolnych pod zasiew w wyniku wzrostu liczby ludności będzie prowadziła do wzrostu renty gruntowej posiadaczy żyźniejszych ziem, w wyniku wykorzystywania coraz to nowych, ale mniej urodzajnych ziem renta różniczkowa rośnie, w wyniku obsiewania coraz to nowych mniej urodzajnych ziem wzrasta renta gruntowa,

  • wzrost renty nie jest przyczyną wzrostu cen, lecz skutkiem wzrostu cen. Ceny zboża nie wzrastają, bo rośnie cena gruntowa lecz jest odwrotnie, renta wzrasta ponieważ rośnie cena zbóż. Dzieje się tak bo są trudności w zaopatrzeniu, pod uprawę bierze się coraz gorsze gleby, na których trzeba ponieść coraz to większe nakłady, a ponieważ o cenie decydują nakłady poniesione na najgorszych gruntach, wzrastają w ten sposób różniczkowe renty gruntowe uzyskiwane na lepszych ziemiach. To nie renta jest czynnikiem cenotwórczym, w właściciele nie windują cen, lecz ciągną korzyści z pogarszania się sytuacji żywnościowej kraju.

Tą sytuację można przedstawić na wykresie:


wielkość produkcji












nakłady czynników produkcji

dochód społeczny
Mamy tu nakłady czynników produkcji (praca i kapitał), mamy poszczególne jednostki wykorzystywane w procesach produkcyjnych, mamy skutek czyli wielkość produkcji. Pierwsze jednostki czynników produkcji używamy na glebach najbardziej urodzajnych, otrzymujemy bardzo duży plon, drugie czynniki na gruntach mniej urodzajnych – plon jest mniejszy, kolejne czynniki na gruntach coraz to mniej urodzajnych plony (obrazowane przez prostokąty) są coraz to mniejsze. Zmiana w czynnikach produkcji, zmiana ciągła, można ją przedstawić w postaci linii ściśle malejącej, która przedstawia nam coraz to niższą wydajność z poszczególnych działek ziemi. Pole pod prostą interpretujemy następująco: prostokąty przedstawiające plony osiągane dzięki zastosowaniu pracy i kapitału na działkach różniących się urodzajnością. Jeśli w danej gospodarce jest używane tyle ziemi i tyle czynników produkcji, to pole pod prostą będzie nam przedstawiało wytworzone zboże. Jeśli to zboże zostanie sprzedane będzie to dochód społeczny, który został osiągnięty w wyniku tej produkcji.

Teoria podziału - opisuje w jaki sposób dochód społeczny wytworzony dzielony jest między różne klasy społeczne.

Wykres przedstawia prostą, która została wyprowadzona na poprzednim wykresie. Mamy tu nakłady kapitału i pracy oraz krańcowy produkt, który ulega zmniejszeniu wraz z obsiewaniem coraz to mniej urodzajnych gleb, zaangażowaniem coraz to dodatkowych jednostek pracy i kapitału.

Pole powierzchni, które leży pod prostą można zobrazować jako wytworzony dochód społeczny, który jest dzielony między 3 główne klasy społeczne. W jaki sposób ten podział się dokonuje. Linia pozioma E – linia wyznaczająca minimum kosztów utrzymania robotnika. Jest to poziom płac, które robotnicy otrzymują, a który jest otrzymany przez minimum kosztów utrzymania tego robotnika, minimum egzystencji. Jest to pewien poziom dochodu niezbędny do przeżycia, do zaspokojenia najbardziej elementarnych potrzeb. Jak napisał Ricardo „jest to dochód, który umożliwić ogółowi robotników utrzymanie i zachowanie swojego gatunku, nie zwiększając, ani nie zmniejszając ich liczb”.
Załóżmy, że dany kraj znajduje się na takim etapie, że wykorzystuje gleby od zera do C i używa do zero do C czynników produkcji związanych z procesem wytwarzania. Wykorzystujemy od zera do C tyle nakładów pracy, w wyniku tejże produkcji jest wytwarzany dochód społeczny, który można przedstawić jako pole powierzchni figury A,B,C,0. tenże dochód jest dzielony między 3 grupy społeczne. Między robotników, kapitalistów i właścicieli ziemskich. Robotnicy przejmują tą część, która wynika z minimum egzystencji, po to aby przeżyć; do zera do E. wszyscy, którzy biorą udział w tym procesie wytwórczym dostaną taką część, którą można przedstawić jako pole prostokąta: E, C, 0. Natomiast pozostała część jest dzielona między kapitalistów i właścicieli ziemskich. Podział wynika stąd, iż grunt najmniej urodzajny nie przynosi renty różniczkowej w ogóle i w tym przypadku ten czynnik C jest używany na najmniej urodzajnym gruncie.
Różniczkowa renta gruntowa to jest pole A, B, D. To pole to jest ta część dochodu społecznego, którą przejmują właściciele ziemi. Jej wysokość jest różna w zależności od urodzajności ziemi, ta urodzajność maleje w miarę jak poruszamy się w prawą stronę, grunty najbardziej urodzajne przynoszą dużą rentę, później ta renta maleje aż do zera. Pozostałą część: prostokąt D, B, E to jest ta część, która pozostaje w kieszeni kapitalistów. To jest ta część dochodu społecznego, którą przejmują kapitaliści. Jednak społeczeństwo nie jest tworem statycznym, ono się zmienia, zwłaszcza kiedy pod uprawę bierze się coraz to gorsze ziemie.
My przysuwamy się z punktu C coraz bardziej na prawo. Ponieważ użytkujemy coraz to gorsze ziemie musimy używać na nich coraz to większą ilość czynników produkcji, ponosić coraz to większe nakłady. Załóżmy, że w wyniku akumulacji kapitału, w wyniku wzrostu liczby ludności brane są pod uprawę coraz to gorsze ziemie i po pewnym czasie przechodzimy z punktu C do punktu I. Użytkujemy od zera do I czynników produkcji, pod uprawę bierzemy dalsze coraz to gorsze ziemie.

Wytworzony dochód społeczny to pole: A, I, 0, A. Będzie to znacznie więcej niż uprzednio, to jest wytworzony dochód społeczny. Dochód ten jest dzielony wg takich samych reguł jak uprzednio między 3 grupy społeczne. Robotnikom zostanie dane to co wynika z minimum egzystencji, przejmą oni I, J, E, 0. jest to więcej niż uprzednio, ponieważ jest ich więcej zaangażowanych w procesy wytwórcze, oprócz tych którzy pracowali do tej pory, kolejni otrzymują wynagrodzenie. Ta część którą każdy z nich otrzyma jest taka sama. Pozostałą częścią podzielą się właściciele ziemscy z kapitalistami. Teraz grunt nie przynosi renty różniczkowej a pozostałe przynoszą.

Czyli analogicznie do wcześniejszej analizy trójkąt G, A, H to jest różniczkowa renta gruntowa, która zostaje w kieszeni właścicieli ziemi. Grunt który wtedy nie przynosił żadnej renty gruntowej, teraz przynosi ją w wysokości od B do punktu przecięcia, rentę gruntową przynoszą nawet znacznie gorsze grunty i ten ostatni używany grunt nie przynosi nie przynosi różniczkowej renty gruntowej. Właściciele zabierają tyle kapitalistom, że zostaje niewielka część, relatywnie znacznie mniejsza niż to co oni zabierali uprzednio. Znacznie wzrasta ilość kapitału używana w procesach produkcyjnych a kapitaliści dostali jeszcze mniej niż dostawali uprzednio. Jest to dla nich wniosek, że w wyniku wzrostu liczby ludności i akumulacji kapitału zyski kapitalistów zmaleją. Może nawet wystąpić sytuacja graniczna, że zmaleją one do zera. Będzie to w sytuacji gdy będą wzięte pod uprawę jeszcze gorsze grunty, czyli przenosimy się z punktu i do punktu B, będziemy otrzymywali dochód społeczny jako pole figury P, Q, A, 0. W tym przypadku zyski kapitalistów zmaleją do zera. Cały dochód zatrzymają dla siebie właściciele ziemscy (to będzie E, Q, A).

Wnioski dla kapitalistów:


  • to oni wprawiają w ruch gospodarkę, a korzyści przypadną właścicielom ziemskim,

  • to oni będą czerpać głównie korzyści.

  • w takiej sytuacji każdy kapitalista musi zadać sobie pytanie: czy cała ta gra jest warta świeczki. I ten problem dominował ówczesną myśl społeczną i polityczną.


Teoria przewagi komperatywnej – teoria Adama Smitha.

Ricardo podobnie jak Adam Smith dowiódł błędności w przekonaniu merkantynistów dotyczących handlu międzynarodowego. Adam Smith twierdził, że handel międzynarodowy jest korzystny dla obu stron transakcji. Twierdził, że ta transakcja będzie korzystna jeśli każdy kraj będzie specjalizował się w produkcji tego dobra, w którym posiada przewagę absolutną. Oba kraje będą odnosiły korzyści jeśli posiadają przewagę w produkcji jakiegoś dobra. Natomiast Dawid Ricardo analizował sytuację, w której jeden kraj posiada przewagę absolutną w produkcji obu dóbr.


Sytuacja przewagi absolutnej

kraj

Wino /galony/

Sukno /jardy/

Anglia

800

1000

Portugalia

2000

400

Sytuacja analizowana przez ADAMA SMITHA:

Mamy dwa kraje i dwa produkty. Jeśli Anglia całkowicie rozdysponuje zasoby, które posiada pracę, kapitał i ziemię może wyprodukować albo 800 galonów wina, albo 1000 jardów sukna. Natomiast Portugalia dysponując swoimi zasobami może wyprodukować albo 2000 galonów wina, albo 400 jardów sukna. Widać, że zasoby produkcyjne Portugalii pozwalają na bardziej efektywne wytwarzanie wina, zasoby produkcyjne Anglii pozwalają na bardziej wydajne wytwarzanie sukna, co przesądza o kierunku handlu. Anglia będzie produkowała sukno, będzie specjalizowała się w produkcji sukna, Portugalia w produkcji wina, zatem korzystna jest obopólna wymiana między tymi krajami. Anglia produkuje sukno, eksportuje go do Portugalii, w zamian sprowadza wino. Portugalia zaś na odwrót, specjalizuje się w produkcji wina, eksportuje go do Anglii, w zamian przywozi sukno. Sytuacja jest prosta. Ricardo chciał ją jednak nieco bardziej skomplikować. Zastanawiał się czy wymiana będzie nadal korzystna jeśli jeden kraj będzie posiadał przewagę absolutną w produkcji obu dóbr. Tą sytuację przedstawia tabela przewagi komparatywnej. Anglia posiada przewagę, może wyprodukować zarówno więcej, a więc i taniej wina jak i sukna.
Sytuacja przewagi komparatywnej




Wino /galony/

Sukno /jardy/

Anglia

2500

1000

Portugalia

2000

400

Jest pytanie: czy wymiana nadal jest korzystna ?



Zdaniem Ricarda tak. Aby odpowiedzieć na pytanie w czym poszczególne kraje powinny się specjalizować należy porównać ich przewagi nie absolutne, ale przewagi komparatywne. Musimy porównać koszt produkcji sukna w Anglii oddać go niejako w rezygnacji z produkcji drugiego dobra, z ilu galonów wina musimy zrezygnować aby wyprodukować dodatkowy jard sukna w Anglii, i tak samo w Portugalii. Można sprawę odwrócić zadając pytanie: z ilu galonów wina musimy zrezygnować w Portugalii i w Anglii po to aby wyprodukować dodatkowy jard sukna ?





©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna