Agnieszka Pasternak Gdzie jest granica dziecięcego nie?



Pobieranie 19.37 Kb.
Data10.05.2016
Rozmiar19.37 Kb.
Agnieszka Pasternak
Gdzie jest granica dziecięcego nie?*
Dzieci w wieku dwóch, trzech lat mogą nieustannie powtarzać: nie!. Słowo to pada też statystycznie częściej z ust dzieci cztero-, pięcio-, a nawet sześcioletnich. Sprzeciw dwulatka powinien mieć szeroką granicę tolerancji, ponieważ jest normalny i zdrowy dla dziecka. Mówienie nie to jedna z pierwszych okazji

oddzielenia się psychicznego od matki. Jest wyrazem rozwoju osobowości dziecięcej. W ten sposób dziecko ma okazję ćwiczyć swoją asertywność i rozwijać pewność siebie. Ponadto maluch może doświadcza wówczas poczucia kontroli nad tym, co się z nim dzieje. Jest to ważny element rozwoju jego poczucia własnej

wartości. Także starsze dziecko często prowokuje rodziców swoim sprzeciwem. Pięciolatek może posunąć się do aroganckiego podważania słów rodzica, krytykowania tego, co dorosły mówi, robi, a nawet jak wygląda. Sytuacje tego typu są dla mam i ojców trudnym wyzwaniem. Nawet wówczas, gdy pamiętamy, że

wyrażanie własnego zdania lub sprzeciwu przez przedszkolaka jest ważnym krokiem w rozwoju jego samodzielności oraz umiejętności niezależnego myślenia. W koncepcji rozwoju psychicznego przedstawionej

przez Wallona, dziecko w wieku 3-6 lat znajduje się na V etapie rozwoju osobowości, zwanym etapem

personalizmu. Osiągnięciem rozwojowym dziecka w tym okresie jest usamodzielnienie się i wzbogacenie

własnego «ja». Obserwuje się tu początkowo wiele reakcji uporu i sprzeciwu, które umożliwiają dziecku potwierdzenie własnej autonomii wobec innych osób. Następnie dziecko ma skłonność do zabiegania o sympatię i przychylność innych, aby na koniec starać się naśladować wzorce zachowania osób, z którymi pragnie się identyfikować. Zatem, dziecięce nie to potrzeba rozwojowa, pewien przejściowy etap, który zmierza ostatecznie do poszukiwania pozytywnego wzorca u rodziców. Jeśli będziemy właściwie rozumieć dziecięce sprzeciwy i odpowiednio na nie reagować, stworzymy dziecku atmosferę bezpieczeństwa i akceptacji, jednocześnie zachowując swój autorytet. (Na podst.: M. Przetacznik-Gierowska, G. Makiełło-Jarża, Psychologia rozwojowa i wychowawcza wieku dziecięcego, Warszawa 1992.)

krótka rozprawa na temat dyscypliny

Twoje dziecko mówi: nie! Rodzicu, podejmij wyzwanie!
Rodzic powinien wykazać się dużą cierpliwością, spokojem, pozytywnym podejściem, ale również konsekwencją i stanowczością. Ważne jest zachowanie odpowiedniego dystansu do sprawy – nie wolno dać się wciągnąć w walkę o dominację. Należy stosować jak najwięcej słów zachęty. Choć jest to trudne, należy unikać nadmiernego kontrolowania i stawania w opozycji do dziecka – ono powinno móc odczuć, że

je kochasz i nie opuścisz go, nawet jeśli będzie odpowiadało nie na twoje prośby. Kiedy zaś jesteś pewien, że nie możesz pójść na ustępstwa i respektować dziecięcego sprzeciwu, musisz konsekwentnie postawić na swoim, a równocześnie zapewniać dziecko o swojej miłości. Bowiem w sytuacji kiedy sprawa dotyczy hierarchii wartości lub bezpieczeństwa, zawsze rodzic powinien przejąć kontrolę nad sytuacją. Mądry rodzic zareaguje na sprzeciw pięcio-, sześciolatka stanowczo, lecz łagodnie. Będzie starał się unikać nadmiernej krytyki i nieadekwatnego karania. To znaczy pozwoli malcowi na wyrażanie własnych sądów i na niezależne myślenie, okaże zrozumienie, ale koniecznie skoryguje wypowiedź dziecka w taki sposób, aby jego komunikat nie naruszał szacunku, jaki należy się rodzicowi. Buntownicze zachowanie dziecka może

być też wyrafinowaną formą upominania się o uwagę rodzica. Właściwym rozwiązaniem jest wówczas okazanie przez dorosłego zainteresowania zdaniem dziecka. Wykorzystaj te sytuacje, aby uczyć dziecko zastanawiania się nad tym, co czuje, oraz wyrażania własnych potrzeb i przedstawiania pomysłów.

Podjęta wówczas dyskusja ma służyć rozwiązaniu problemu, a nie walce o władzę (gdyż wspomnianą „władzę” naturalnym prawem dzierży rodzic). Staraj się najczęściej jak to możliwe dawać dziecku możliwość i prawo wyboru. W ten sposób zachęcisz je do myślenia i podejmowania decyzji oraz skutecznie

zminimalizujesz okazję do zbuntowania się przeciw twojej prośbie; np. podczas porannego ubierania się do przedszkola zapytaj: Którą bluzę chcesz dziś założyć? Z T-Rexem czy z Ben-Tenem?, i pochwal dziecko za podjęcie decyzji. Kiedy dziecko jest nastawione negatywnie, ty staraj się zachować poczucie humoru. Odwróć jego uwagę śmiesznym zachowaniem lub żartem, np. gdy maluch odmawia umycia zębów, udajesz

się z nim tanecznym krokiem do łazienki, mówiąc: Szczoteczka nie może doczekać się spotkania z twoimi ślicznymi ząbkami. Kiedy dziecko mówi nie i wyraża swój upór, skłoń je do zastanowienia się nad sytuacją. Stworzysz tym samym okazję do rozwijania myślenia przyczynowoskutkowego. Niech dziecko spróbuje odpowiedzieć na pytanie, co może się stać, jeśli nie posłucha twojej prośby. W niektórych sytuacjach, gdy przedmiotem sporu jest sytuacja niepilna lub często powracająca, a dodatkowo mamy czas, dobrym rozwiązaniem jest szukanie kompromisu lub podjęcie negocjacji. Czasami prowadzi to do ustępstw ze strony rodziców. Kiedy wspólnie wypracowane argumenty przemawiają na korzyść dziecka, ustępstwo rodzica nie będzie zagrożeniem dla jego autorytetu. Musimy pamiętać, aby formułować przemyślane

i rozsądne nakazy oraz zakazy. Rodzicowi, który „straszy” zakazami, ale jest niekonsekwentny i często zmienia decyzje, trudno będzie zachować szacunek i utrzymać posłuch u dziecka.

Wskazówki profilaktyczne

1 Uważaj na komunikaty: stosuj sformułowania pozytywne, unikaj zwrotu nie rób tego, w zamian podaj instrukcję w formie pozytywnej, np. zamiast mówić: Nie krzycz tak głośno i nie biegaj po pokoju, powiedz raczej: Zwolnij/ zatrzymaj się i mów ciszej.

2 Prośby skierowane do dziecka powinny być zdaniami twierdzącymi, nie pytającymi; np. Czy pójdziesz do



kąpieli? Już najwyższy czas... zamień na: Kasiu, czas na kąpiel. Weź piżamkę i chodź ze mną do łazienki.

3 Przedstaw dziecku twórczy plan działania – do swojej prośby dołącz coś, co dziecko ma ochotę zrobić;

np. Olu, zanim pooglądasz bajki, powkładaj zabawki na półkę.

4 Zapowiadaj dziecku, co będziecie wkrótce robić. Ostrzegaj, przynajmniej jednokrotnie, kilkanaście minut

wcześniej, że ma kończyć zabawę, bo zbliża się czas obiadu, wyjścia z domu czy kąpieli. Dziecko wolniej niż osoba dorosła adaptuje się do zamian Potrzebuje trochę więcej czasu aby przestawić się z jednej aktywności na drugą. Często nie jest w stanie zaplanować i przewidzieć, co powinno wkrótce zrobić. Ma spore trudności z pojmowaniem stosunków czasowych. Wciąż się tego uczy i potrzebuje twojej pomocy.

5 Przygotuj się na to, że zachęcenie dziecka do współpracy będzie wymagało więcej czasu. Maluch, wyczuwając twoje zdenerwowanie i pośpiech, skłonny jest stawiać większy opór. Być może trzeba z odpowiednim wyprzedzeniem rozpocząć zajęcie lub nastawić budzik 10 minut wcześniej?

6 Pomóż dziecku budować pozytywny obraz siebie. Wzmacniaj jego pozytywne zachowania, nagradzając komentarzem świadczącym, że widzisz i doceniasz jego starania. Obraz siebie każdego człowieka kształtuje się na bazie komunikatów, jakie słyszy na swój temat od innych osób – dotyczy to zwłaszcza autorytetów. Jeśli chcesz, aby twoje dziecko zachowywało się jak należy i pozytywnie o sobie myślało, chwal je za właściwe postępowanie. Nie wolno ci poprzestawać na krytyce za nieposłuszeństwo. Jak zaznacza J. Gray, dziecko, któremu zabrania się mówić nie, o słabej woli, ślepo posłuszne rodzicom, którzy ignorują

jego naturalną potrzebę wyrażania swojej autonomii, w przyszłości łatwo ulega wpływom innych. Natomiast pozwalanie dziecku na wyrażanie sprzeciwu stwarza mu okazję do ujawniania swoich uczuć, odkrycie własnych pragnień i podjęcie negocjacji. Nie oznacza to wcale, że rodzice muszą spełniać każde

życzenie dziecka. Pozwolenie mu na odczuwanie i wyrażanie sprzeciwu jest podstawą rozwoju jego tożsamości oraz, paradoksalnie, wzmacnia kontrolę rodziców. Gdy dziecko się zbuntuje, a potem ustąpi, przekonuje się, że ostateczna decyzja należy do mamy i taty. Kontrola rodziców stwarza dziecku szansę na

współdziałanie z nimi, a jednocześnie odkrywanie samego siebie, popełnianie błędów i naprawianie ich, odczuwanie i uwalnianie negatywnych emocji. Rozumna kontrola rodziców daje poczucie bezpieczeństwa, którego potrzebuje ono na każdym etapie swojego rozwoju.


Bibliografia:

Gray J., Dzieci są z nieba, Poznań 2002.

Ilg F.L., Bates Ames L., Baker M.S., Rozwój psychiczny

dziecka od 0 do 10 lat, Gdańsk 2007.

Joslin K.R., Wychowanie dziecka. Poradnik dla rodziców,

Gdańsk 1996.

Przetacznik-Gierowska M., Makiełło-Jarża G., Psychologia



rozwojowa i wychowawcza wieku dziecięcego,

Warszawa 1992.



Shaw M.A., Dziecięce lęki, Poznań 1999.

* Pełna wersja artykułu została zamieszczona w miesięczniku „Bliżej Przedszkola”, nr 5.128, Kraków 2012, s. 50-52.


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna