Agnieszka Pilch Kryteria tożsamości czynu



Pobieranie 129.8 Kb.
Strona1/8
Data07.05.2016
Rozmiar129.8 Kb.
  1   2   3   4   5   6   7   8

Agnieszka Pilch

Kryteria tożsamości czynu

Streszczenie

Artykuł omawia kwestię kryteriów tożsamości czynu przyjętego w akcie oskarżenia i przypisanego w wyroku. Wychodząc od zdefiniowania zasady skargowości i roli zmiany kwalifikacji prawnej czynu, poprzez określenie przedmiotu oceny w procesie, autorka przechodzi do wyodrębnienia kryteriów tożsamości czynu, wskazując na ich fluktuację w doktrynie prawa karnego oraz kładąc nacisk na charakter dobra prawnego (przedmiotu ochrony) i znaczenie jego zmiany w toku postępowania.

1. Wstęp – tożsamość czynu jako problem materialny i procesowy

W doktrynie i orzecznictwie prawa karnego, analizując problematykę tożsamości czynu, z jednej strony zwraca się uwagę na różnice pomiędzy tożsamością czynu przyjętego w akcie oskarżenia i przypisanego w wyroku, porównując ją z drugiej strony z zagadnieniem tożsamości czynu przyjętego w prawomocnym wyroku i czynu, co do którego ma się toczyć kolejne postępowanie1. Jak podnosi się niejednokrotnie dalej, różnice te winny znaleźć odzwierciedlenie w kryteriach stosowanych dla ustalenia tożsamości czynu w obu tych przypadkach2.

Z uwagi na szeroki zakres tej problematyki praca niniejsza skupi się wyłącznie na próbie określenia i opisania kryteriów tożsamości czynu w pierwszym z powołanych wyżej przypadków, czyli czynu przyjętego w akcie oskarżenia i przypisanego w wyroku.

I tak, zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie nie budzi wątpliwości, iż ustalając kryteria tożsamości czynu, należy opierać się zarówno na kryteriach wynikających z prawa karnego materialnego (którymi będą określone znamiona przestępstwa), jak i wynikających z prawa procesowego (którymi będą okoliczności m.in. dotyczące czasu, miejsca, sposobu popełnienia przestępstwa)3. W celu dokonania oceny z perspektywy stwierdzenia tożsamości czynu, trzeba również odpowiedzieć na pytanie o to, czy gdyby w tym określonym przypadku oskarżony został uniewinniony od popełnienia zarzucanego mu aktem oskarżenia czynu, to możliwe byłoby prowadzenie kolejnego postępowania mającego za przedmiot to określone zachowanie, czy też wręcz przeciwnie – mielibyśmy do czynienia z powagą rzeczy osądzonej4.

a) Zasada skargowości

Nie ulega wątpliwości, iż tożsamość czynu zarzucanego określonej osobie i w następstwie przeprowadzonego procesu jej przypisanego stanowi kluczową kwestię w procesie karnym, zważywszy na treść zasady skargowości i wynikające z niej dyspozycje dla organu stosującego prawo5. I tak, zgodnie z zasadą skargowości (art. 14 k.p.k.), sąd związany jest granicami oskarżenia i nie może tych granic przekroczyć, gdyż inicjatywa ścigania należy do oskarżyciela i tylko oskarżyciel zakreśla ramy oskarżenia.

W doktrynie i orzecznictwie wskazuje się jednocześnie, iż „granice oskarżenia zostają utrzymane dopóty, jak długo w miejsce czynu zarzuconego w ramach tego samego zdarzenia faktycznego (historycznego) można przypisać oskarżonemu czyn nawet ze zmienionym opisem i jego oceną prawną, ale mieszczący się w tym samym zespole zachowań człowieka, które stały się podstawą poddania w akcie oskarżenia przejawów jego działalności wartościowaniu z punktu widzenia przepisów prawa karnego materialnego”6. Jak niewątpliwie słusznie podkreśla dalej Sąd Najwyższy, „Ramy postępowania karnego zakreślone aktem oskarżenia należy wiązać z problematyką czynu zarzuconego, ewentualnie przypisanego, oskarżonemu, a nie z problematyką tożsamości poszczególnych elementów czynu (…). Ramy postępowania zakreśla zdarzenie faktyczne opisane w akcie oskarżenia, a nie każdy element tego opisu z osobna”7. Należy jednocześnie zgodzić się ze stanowiskiem, iż „wyjście poza granice oskarżenia polega na orzekaniu poza jego podstawą faktyczną, a nie poza wskazaną w akcie oskarżenia podstawą prawną odpowiedzialności karnej. Jeśli zatem sąd orzekający inaczej niż oskarżyciel postrzega zakres i przesłanki odpowiedzialności karnej oskarżonego za popełnienie zarzuconego mu czynu, to oczywiste jest, że pociągnie to konieczność zastosowania odmiennej kwalifikacji prawnej czynu przypisanego, co zwykle łączy się również z odmiennym określeniem czynności wykonawczej przestępstwa (…)”8. W konsekwencji nie będzie stanowić wyjścia poza granice oskarżenia dokonanie w toku przewodu sądowego odmiennych niż przyjęte w zarzucie aktu oskarżenia ustaleń faktycznych co do tego samego zdarzenia, np. w zakresie daty czynu czy okresu popełnienia czynu, miejsca jego popełnienia, ilości i wartości przedmiotu przestępstwa, zachowania poszczególnych sprawców czy też tożsamości osoby pokrzywdzonej przestępstwem przeciwko mieniu9.

Mając to na względzie, nie można zgodzić się z pojawiającymi się równolegle w orzecznictwie twierdzeniami, jakoby w sytuacji przyjęcia – oprócz znamion czynu zarzuconego w akcie oskarżenia – jeszcze innych znamion czynu, aniżeli tych wskazanych w czynie zarzuconym – zarzucie, nastąpi wyjście poza ramy oskarżenia. Nie w każdym przypadku bowiem, wbrew stanowisku Sądu Najwyższego, sytuacja taka skutkować będzie takim rozszerzeniem zakresu oskarżenia, że będzie ono równoznaczne ze stwierdzeniem, iż sąd orzekł poza podstawą faktyczną aktu oskarżenia, a więc w istocie co do innego, niż ten zarzucony, czynu (zdarzenia faktycznego)10. Zaakceptowanie takiego poglądu pozostawałoby w opozycji z założeniami ustawodawcy, który w art. 399 k.p.k. dopuścił możliwość dokonywania przez sąd zmiany kwalifikacji prawnej zarzucanego oskarżonemu aktem oskarżenia czynu, a w konsekwencji prowadziłoby do faktycznego wykluczenia możliwości tej zmiany.

Nadto, gdyby ściśle rygorystycznie traktować granice skargi w sensie procesowym oraz kryteria procesowe tożsamości czynu, odrzucając apriorycznie możliwość wszelkich zmian w tym zakresie w opisie czynu przez sąd, należałoby uznać, że jedynymi dopuszczalnymi modyfikacjami, jakie może bez zarzutu naruszenia zasady skargowości wprowadzić sąd rozpoznający daną sprawę, są kwestie stricte matematyczne, takie jak wartość zabranej w celu przywłaszczenia rzeczy, rodzaj doznanych przez pokrzywdzonego uszkodzeń ciała, a niedopuszczalne jest dokonywanie odmiennych ustaleń co do miejsca, czasu, sposobu popełnienia przypisanego czynu. W konsekwencji uznać by np. należało, że w przypadku, gdy sąd ustali inną datę czynu, to czyn zarzucany diametralnie, w sposób niedopuszczalny i wykraczający poza granice różni się od czynu przypisanego. Tym samym, jeśli wskutek przeprowadzenia postępowania sądowego stwierdzono by, że zdarzenie faktyczne miało miejsce 23 maja 2008 r. (np. przestępstwo kradzieży rzeczy), a w akcie oskarżenia zarzucono oskarżonemu popełnienie przestępstwa w dniu 20 kwietnia 2008 r. (kiedy to oskarżony faktycznie nie był w posiadaniu rzeczy) uznać by należało, że brak jest tożsamości czynu.

  1   2   3   4   5   6   7   8


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna