Agnieszka Pilch Kryteria tożsamości czynu



Pobieranie 129.8 Kb.
Strona6/8
Data07.05.2016
Rozmiar129.8 Kb.
1   2   3   4   5   6   7   8

Traktując dobro prawne jako element typu czynu zabronionego, czyli inaczej mówiąc jako jedno z jego znamion, nakłada się na organ stosujący prawo obowiązek przeprowadzenia dowodu naruszenia bądź konkretnego narażenia na niebezpieczeństwo chronionego odpowiednim przepisem dobra. W przypadku ustalenia, że zachowanie sprawcy nie naruszyło ani nie naraziło na konkretne niebezpieczeństwo dobra prawnego, ma się do czynienia z czynem pierwotnie legalnym. Zachowanie bowiem nie realizujące wszystkich znamion typu czynu zabronionego nie jest zachowaniem bezprawnym i, jako takie, nie jest karalne58.

Wskazane ujęcie prowadzi do racjonalizacji polityki karnej, a jednocześnie zmusza ustawodawcę do przemyślanych decyzji kryminalizacyjnych59. Legislator musi bowiem w pierwszym rzędzie umieć skonkretyzować dobro, które ma zamiar chronić za pośrednictwem danego typu czynu zabronionego w ten sposób, by mieszcząc się w ramach systemu prawnego, jednocześnie (owo dobro prawne) było możliwe do „udowodnienia”. Zapobiec to może penalizacji podejmowanej ad hoc, pod wpływem chwili, wobec nacisków społecznych w kierunku, by „coś z tym problemem zrobić” i kreowaniu zgeneralizowanych, zdematerializowanych, szeroko pojętych, nieprecyzyjnych, niejasnych, ocierających się o instytucje klauzuli generalnej, dóbr prawnych. Tak rozumiane dobro prawne stawia przed ustawodawcą wymagania60.

Jednocześnie należy sobie jednak zadać pytanie, czy stwierdzenie przez rozpoznający daną sprawę sąd, że określone zachowanie nie realizuje znamion przestępstwa skierowanego przeciwko dobru prawnemu A (z uwagi na brak realizacji części znamion przedmiotowych), wyklucza w ramach tego samego postępowania zakwalifikowanie tego samego zachowania sprawcy jako realizującego znamiona przestępstwa skierowanego przeciwko dobru prawnemu B. Wydaje się, że taka interpretacja jest zbyt daleko posunięta, o czym szerzej w dalszej części niniejszego opracowania.

b) zmiana dobra prawnego a tożsamość czynu

Odnosząc się do koncepcji rodzajowego przedmiotu ochrony jako kryterium umożliwiającego stosowanie zmiany kwalifikacji prawnej, J. Bafia zwraca uwagę, iż rodzajowy przedmiot ochrony w zakresie ustalenia kryterium tożsamości przedmiotu procesu może pełnić tylko funkcję pomocniczą61, niewątpliwie słusznie, podkreślając jednocześnie, iż „niejednokrotnie trzeba będzie doszukiwać się przedmiotu ochrony w faktycznie chronionym dobru pod kątem widzenia treści normy, a czasem w oderwaniu od nazwy rozdziału k.k. (…) Jeżeli oderwiemy się od czysto kodeksowego określenia przedmiotu ochrony, a w każdym wypadku będziemy badali, czy mamy do czynienia z faktycznie chronionym dobrem, to wówczas kryterium przedmiotu ochrony będzie mogło być w pełni wykorzystane”62.

Jednocześnie zastrzec należy, iż pojęciem przedmiotu ochrony należy posłużyć się dopiero wówczas, gdy zostanie ustalone, iż czyn, którego analizą się zajmujemy, z punktu widzenia kryterium podstawowego – kryterium zdarzenia faktycznego – jest ten sam63.

Analizując kwestię dobra prawnego przez pryzmat jego roli jako kryterium tożsamości czynu, zwrócić należy uwagę, iż ocenie podlegać musi wyłącznie dobro prawne jako znamię typu czynu zabronionego faktycznie zrealizowanego zachowaniem sprawcy. Błędna, niepełna czy też niewłaściwa kwalifikacja czynu dokonana przez prokuratora w akcie oskarżenia nie może prowadzić automatycznie do wykluczenia tożsamości czynu zarzucanego aktem oskarżenia i czynu przypisanego w wyroku (co zostanie wykazane na poniżej przedstawionym przykładzie). Nadto, stoi to w opozycji z założeniami, jakie leżą u podstaw penalizacji danego rodzaju zachowań, a to ochroną dobra prawnego zagrożonego bądź narażonego na niebezpieczeństwo wskutek zachowania sprawcy.

W konsekwencji uznając, iż dobro prawne (przedmiot ochrony) stanowi element – kryterium oceny tożsamości, które może ulegać zmianie64 (porównując przyjętą przez oskarżyciela publicznego w zarzucie aktu oskarżenia kwalifikację i opis zachowania sprawcy z kwalifikacją i opisem przypisanego przez sąd oskarżonemu czynu) – nie można zgodzić się z prezentowanymi w orzecznictwie stanowiskami, iż „dla respektowania zasady tożsamości czynu zarzucanego i przypisanego niezbędne jest tylko zachowanie niezmienności co do podmiotu czynu, przedmiotu ochrony, a w razie nawet innych ustaleń co do czasu i miejsca czynu, także tożsamości osoby pokrzywdzonej” (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2006 r., II KK 304/06, OSNwSK 2006, nr 1, poz. 2403) oraz, że „granice te wyznacza podmiot przestępstwa, przedmiot ochrony prawnej, a także tożsamość pokrzywdzonego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 stycznia 2006 r., WK 27/05, LEX nr 293665).

Podobnie, z powodu podanych wyżej przyczyn, wykluczyć należy stanowisko, zgodnie z którym „…można uznać przedmiot ochrony (rodzajowy) za jedno z podstawowych kryteriów tożsamości czynu pod następującymi warunkami: 1) w każdym wypadku – porównując opisy czynu – należy ustalić, co jest faktycznie przedmiotem ochrony; 2) w każdym wypadku zmiana przedmiotu ochrony oznacza, że mamy do czynienia z innym czynem”65. Z analogicznych względów, jako zbyt radykalną wykluczyć należy supozycję M. Rogalskiego, który powołując się na przeważające w doktrynie i orzecznictwie poglądy, wskazuje, iż tożsamość czynu jest wyłączona w szczególności, gdy nastąpiła zmiana dobra prawnego (przedmiotu ochrony), dopuszczając jedynie możliwość wyjątku w sytuacji, gdy chodzi o rodzajowo zbliżone dobra, z jednoczesnym zastrzeżeniem, iż w przypadku, gdy chodzi o dobra ściśle osobiste, tożsamość dobra prawnego zawsze musi się łączyć z tożsamością osoby pokrzywdzonej66. Takie twierdzenie nie znajduje żadnego teoretycznego uzasadnienia.

Konkludując zatem, nie można zgodzić się także z zajmowanym przez A. Kaftala stanowiskiem, w którym ten wskazuje, że w przypadku stwierdzenia zmiany przedmiotu ochrony w znaczeniu rodzajowym oznacza to, że mamy do czynienia z innym czynem67. Zmiana przedmiotu ochrony przez sąd w istocie nie oznacza, że mamy do czynienia z nowym czynem w znaczeniu ontologicznym, ale wskazuje na sui generis „błąd” prokuratora, pociągający za sobą konieczność modyfikacji powstałą w skutek ujawnienia innych okoliczności. Jednocześnie jednak zdarzenie faktyczne pozostaje to samo. Jak słusznie bowiem zwraca uwagę M. Cieślak, kwestia tożsamości czynu w procesie koncentruje się nie na porównaniu dwóch czynów, ale na konfrontacji dwóch procesowych określeń (opisów) tego samego konkretnego czynu68.

1   2   3   4   5   6   7   8


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna