Andrzej Nowakowski Biblioteka Uniwersytecka



Pobieranie 40.51 Kb.
Data29.04.2016
Rozmiar40.51 Kb.
Andrzej Nowakowski

Biblioteka Uniwersytecka

w Poznaniu

e-mail: ano@amu.edu.pl


Gazety regionalne do 1919 roku w zbiorach Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu, ich stan zachowania i ochrona

W końcu XVIII wieku, po wcieleniu Poznania do państwa pruskiego liczba jego mieszkańców liczyła nieco ponad 12,5 tys. Nieliczna jednak była wówczas ludność pochodzenia niemieckiego.

W ciągu XIX w. zaludnienie miasta zwiększyło się niemal dziesięciokrotnie, a przed I wojną światową liczyło już prawie 160 tys.

W pierwszej połowie wieku XIX zapoczątkowane wielkie prace związane z przekształceniem Poznania w miasto – twierdzę spowodowały duży napływ robotników, zarówno z głębi Prus, jak i ze wsi i miasteczek wielkopolskich. Większość z tych ludzi osiedlała się w mieście na stałe.

Usprawnienia komunikacji, ożywienie dróg handlowych i uprzemysłowienia spowodowało także zmianę sytuacji gospodarczej Poznania. Przybywali niemieccy kupcy, rzemieślnicy i przemysłowcy.

Poznań odgrywał dla Prus ważną rolę strategiczną, w związku z czym wojsko stanowiło bardzo dużą grupę mieszkańców, a co za tym idzie rosła również ilość zdemobilizowanych żołnierzy, którzy zdecydowali się na czasowe lub stałe pozostanie w Poznaniu.

Stopniowy i stały rozwój miasta i związany z tym ciągły napływ, zarówno Niemców, Żydów (utożsamiających się raczej z Niemcami) jak i Polaków sprawił, że dzisiejsza Wielkopolska (wówczas Wielkie Księstwo Poznańskie) z jego stolicą w Poznaniu stała się obszarem głównie dwóch narodowości, dwóch języków i dwóch kultur. Na przełomie XIX i XX wieku ilość mieszkańców narodowości niemieckiej (wg niektórych źródeł) niemal zrównała się z liczbą Polaków.

Sytuacja ta spowodowała zainicjowanie przez Niemców utworzenia w Poznaniu uniwersytetu. Starania ówczesnego burmistrza miasta, Richarda Wittinga zostały uwieńczone powodzeniem i w 1903 roku otwarto w Poznaniu Królewską Niemiecką Akademię, w której miano prowadzić fachowe kursy naukowe dla urzędników administracyjnych, prawników, nauczycieli, lekarzy, kupców, przemysłowców i robotników. Uczelnia była pierwsza państwową szkołą wyższą w Prusach, jednak pozbawiona była prawa nadawania stopni naukowych.

Szczególna sytuacja obszaru Wielkiego Księstwa Poznańskiego, a więc obszaru, na którym żyli w warunkach skomplikowanej sytuacji politycznej przedstawiciele dwóch narodów sprawiła, że zarówno Niemcy, jak i Polacy intensyfikowali swoje dążenia do walki narodowościowej. Przejawiało się to różnymi działaniami, a szczególnie w życiu kulturalnym. Dwujęzyczna ludność Poznania korzystać więc mogła z dóbr kultury obydwu narodów.

Zasadniczą rolę w życiu kulturalnym XIX wieku odgrywać zaczęło bujnie rozwijające się czasopiśmiennictwo.



Prasa niemiecka
Nie jest łatwo ująć dokładnie stan prasy niemieckiej w Polsce. Wydany w 1917roku przez Wojenny Urząd Prasowy w Berlinie katalog gazet niemieckich (Handbuch deutscher Zeitungen 1917, bearbeitet im Kriegspresseamt vom Rittmeister a. D. Oskar Michel, Berlin 1917) mówi o 48 tytułach gazet ukazujących na obszarze Wielkopolski. Natomiast spis wydawnictw niemieckich na obszarze prowincji poznańskiej i zachodniopruskiej z 1919 roku (DZAP*, Dt. St.**, nr 1064, k. 541 – 552) informuje o istnieniu 98 tytułów niemieckich w poznańskiem. Po odjęciu tych znajdujących się wówczas w granicach Rzeszy i Wolnego Miasta Gdańska, można powiedzieć, że w Wielkopolsce ukazywały się 84 gazety niemieckie (tytułów polskich – 15).

Pierwszym w ogóle czasopismem w Wielkopolsce była, zainicjowana przez władze pruskie „Südpreussische Zeitung” („Gazeta Południowo – Pruska”). Działała w latach 1794 – 1806 i wydawana była po polsku oraz w języku niemieckim. Miała charakter typowo informacyjny i przedrukowywała głównie artykuły z prasy niemieckiej. Uważano jednak, że jej poziom nie był zbyt wysoki, zarówno pod względem treściowym, jak i wydawniczym. Pismo to przeobraziło się później w „Posener Zeitung”, która ukazywała się do 1815 r. z jej mutacją polską „Gazeta Poznańska”. Zmieniła się wówczas jej treść, zawierająca głównie komunikaty dot. Wielkiej Armii, teksty o Napoleonie oraz informacje o sprawach polskich. Po ponownym zajęciu Wielkopolski prze Prusy zaczęła wychodzić kontynuatorka wymienionych poprzedniczek, „Zeitung des Großherzogtums Posen” („Gazeta Wielkiego Księstwa Poznańskiego”). Pomimo, że tytuł nie cieszył się w środowisku polskim zbyt dużą popularnością, to ukazywał się dość długo, bo do roku 1865. Dzisiaj pismo jest uważane za bardzo wartościowe źródło historyczne.

W latach 1816 - 1848 wydawano również pismo informacyjne, ukazujące się także w języku polskim, „Posener Inteligenzblatt” (od 1834 r. jako „Inteligenzblatt für das Großherzogtums Posen”), a również od 1816 r. wychodził „Amtsblatt der Königlichen Regierung zu Posen”, drukowany dwuszpaltowo - po polski i niemiecku.

Prasa niemiecka rozwijała się cały czas. W drugiej połowie XIX wieku założono, obok ukazującej się „Posener Zeitung”, trzy nowe dzienniki: „Ostdeutsche Zeitung” (1862), „Posener Morgenzeitung” (1887 – 1903) oraz „Posener Neueste Nachrichten” (1899 – 1920).

„Ostdeutsche Zeitung” było początkowo pismem liberalnym, stojącym na stanowisku równouprawnienia narodowego i religijnego. Spowodowało to przychylność dość licznych rzesz czytelniczych. Pozytywnie ustosunkowały się do tej gazety również czasopisma polskie, które chwaliły obiektywność zamieszczanych w niej informacji. Od 1869 przyjęła podtytuł „Deutsche Posener Zeitung”, a w roku 1879 zmieniła tytuł na „Posener Tageblatt”, które z liberalnego stało się pismem konserwatywnym i prawicowym. Z czasem gazeta bardzo się uaktywniła. Zaczęła wydawać od 1879 r. bezpłatny dodatek „Posener Provinzialblatter”. „Posener Tageblatt” ustabilizowała się politycznie i stała się wiodącą niemiecką gazetą na prowincji. Ukazywała się do 1939 roku.

Kolejnym dziennikiem powstałym w drugiej połowie XIX w. (1887) był „Posener Morgenzeitung”. Gazeta docierała do czytelników codziennie, oprócz niedziel i świąt. W 1900 r. otrzymała podtytuł „Generalanzeiger für die Provinz Posen”. Pismo miało największą ilość bezpłatnych dodatków: „Frohe Stunden”, „Gute Geister”, „Der Zeitspiegel”, „Mode und Heim”, „Posener Gerichts – Laube”, „Humoristisches Wochenblatt”. Gazeta dążyła do tego,


-----------------------

* DZAP – Deutsches Zentral–Archiv Potsdam

** Dt. St. – Deutsche Stiftung
aby być dziennikiem ponad partyjnym, informującym o polityce i sprawach regionalnych, ale

jednocześnie pismem rozrywkowym i pouczającym. Celem gazety było dotarcie do szerokich mas czytelniczy, co zresztą osiągnięto, dzięki przystępnym, mówiącym przede wszystkim o sprawach życia codziennego tekstom. W osiągnięciu zamierzonego celu pomógł także dość duży nakład i niska cena.

Ostatnią gazeta wydawaną od XIX wieku w Poznaniu była „Posener Neueste Nachrichten”. Tytuł ukazywał się od 1899 do 1926 roku. Gazeta miała być wierną kroniką wydarzeń, redagowaną w duchu równouprawnienia wszystkich obywateli, jednolitych praw dla wszystkich przekonań i partii. Gazeta przekazywała wiadomości o gospodarce Niemiec i innych państw oraz aktualności lokalne. Dużo miejsca poświęcano na informacje polityczne, obwieszczenia, informacje z dworu cesarskiego i wysokich urzędów. Redaktorzy pisma zdawali sobie sprawę z roli gazety w propagowaniu kultury na obszarze zamieszkałym przez dwie narodowości, więc regularnie zamieszczano zapowiedzi wydarzeń artystycznych, omówienia i krytyki teatralne itp. Szczególną cechą gazety były też liczne dodatki, jak: „Tägliches Unterhaltungsblatt” (teksty literackie, powieści, nowele, opowiadania i opowiastki kryminalne), „Lustige Beilage” (satyra, wiersze, piosenki i dowcipy). Specjalnym czytelnikom były dedykowane dodatki: „Spiel und Sport”, „Mode und Heim”, „Handel und Wandel” oraz „Feld und Garten”. W niedługim czasie „Posener Neueste Nachrichten” stała się największą gazetą w prowincji i jedną z najważniejszych na wschodzie.

W okresie, kiedy Polska pozbawiona została własnej państwowości szczególną rolę do spełnienia miała prasa polska. Nie tylko miała służyć informowaniu o bieżących wydarzeniach, ale jako jedyny środek masowej komunikacji, była także wyrazicielem i narzędziem kształtującym opinię publiczną.

Jeżeli chodzi o Polaków, to czytelnictwo prasy było bardzo zależne od ich wykształcenia. Już w 1825 roku został wprowadzony obowiązek szkolny, który jednak w praktyce nie był do końca realizowany. Jednak z upływem czasu ilość szkół elementarnych systematycznie się zwiększała i można uznać, że w drugiej połowie XIX w. na tym poziomie oświata w Wielkopolsce była stosunkowo dobrze rozwinięta.

O wiele gorsza sytuacja była w zakresie szkolnictwa zawodowego i średniego. Większość szkół tego typu była szkołami niemieckimi. Oczywiście uczyć się w nich mogli także Polacy, jednak wiązało się to w większym stopniu z niebezpieczeństwem germanizacji.

Sytuację pogarszał dodatkowo fakt, że brak było w Poznaniu polskiego uniwersytetu, którego pomimo usilnych starań nie udało się zorganizować.

Postępowa i dobrze wykształcona grupa społeczności wzięła więc na siebie zadanie zachowania języka polskiego, pielęgnowania tradycji, wprowadzania nowoczesności w gospodarowaniu a także upowszechniania czytelnictwa książek i czasopism, co zaowocowało już w pierwszej połowie XIX wieku podejmowaniem różnych inicjatyw prasowych.



Prasa polska
O pierwszych w regionie czasopismach dwujęzycznych już wspomniałem wcześniej, dlatego wypada przejść od razu do pierwszego w Wielkopolsce dziennika niezależnego od władz pruskich. Była to „Gazeta Polska”, która – pod redakcją Hipolita Cegielskiego i Marcelego Mottego - zaczęła ukazywać się w 1848 roku i działała do 1850. „Gazeta” była dziennikiem politycznym, zwracającym uwagę początkowo na zagadnienia niepodległościowe, a potem stała się pismem popierającym legalną pracę organiczną.

W związku z tym, że część opinii publicznej zarzucała „Gazecie Polskiej” brak wyraźnego programu i niestabilność osądów, pojawiło się drugie pismo codzienne „Dziennik Polski” (1849 – 1850). Jednak i ta gazeta nie miała wyraźnego programu i wdawała się głównie w polemiki z „Gazetą Polską”.

Po zaprzestaniu ukazywania się gazet politycznych pojawiło się w 1850 r. kolejne pismo codzienne „Goniec Wielkopolski”, które propagowało głównie pracę organiczną, jako skuteczny sposób walki z germanizacją. Niestety z powodu ciągłych represji ze strony władz pruskich, dziennik ukazywał się tylko do 1851 roku.

Ogólnie można powiedzieć, że prasa codzienna z lat 1849 – 1853 odeszła od postępowych programów i zajęła się głównie pracą organiczną i solidaryzmem społecznym.

Po 1849 r., kiedy to nastąpiła zmiana prawa prasowego w Prusach, praktycznie przestała istnieć wolność prasy. Nowe prawo działało na niekorzyść głównie demokratycznej prasy pruskiej, jednak spowodowało także zastój w wydawaniu prasy w Wielkopolsce. Taki stan rzeczy trwał do końca lat pięćdziesiątych.

O nowym etapie w dziejach prasy w regionie można mówić od roku 1859. Wyodrębniły się wówczas gazety informacyjno – polityczne, ukazujące się codziennie lub co kilka dni oraz czasopisma społeczno – kulturalne, literackie, fachowe i naukowe wychodzące, jako tygodniki, dwutygodniki, miesięczniki itd.

Przełomem w tym okresie było założenie „Dziennika Poznańskiego” (1859 – 1939). Jego znaczenie było bardzo duże. „Dziennik Poznański” był pismem politycznym, który zwracał się głównie do ziemiaństwa i inteligencji polskiej. Zaangażował się w walkę z germanizacją i bronił praw narodowych. Przeciwstawiał się konserwatyzmowi, popierał wolność polityczną i religijną oraz równouprawnienie klas społecznych. Z chwilą uzyskania większego znaczenia przez mieszczaństwo, wycofał się jednak na pozycje konserwatywne.

Kolejne tytuły prasowe pojawiły się dopiero po kilkunastu latach. W roku 1871 powstał „Orędownik”, gazeta poświęcona polityce i sprawom społecznym. Początkowo wychodził trzy razy w tygodniu, potem cztery razy, a od 1884 codziennie i stał się jednym z najpopularniejszych pism w Wielkopolsce. „Orędownik” był polem walki o uniezależnienie się warstwy drobnomieszczańskiej i stał mocno na straży wiary i narodowości polskiej. Tytuł ukazywał się aż do 1939 roku.

Przeciwwagę dla „Dziennika Poznańskiego” i „Orędownika” stanowił „Kurier Poznański”, który działał w latach 1872 – 1902. „Kurier” przeciwstawiał się liberalizmowi i ruchom radykalnym. Starał się o zapewnienie pierwszoplanowej roli warstwie ziemiańskiej i klerykalnej. Propagował wartości religijne i pracę organiczną, jako obronę narodowości polskiej. Był jednak całkowicie lojalny wobec zaborcy.

Oprócz wymienionych, w tym czasie w Poznaniu ukazywały się jeszcze inne gazety informacyjno – polityczne.

Wymienić tu należy „Gazetę Wielkopolską”, która ukazywała się tylko od kwietnia do czerwca 1872 r., ponieważ wyznaczone sobie zadanie – łącznika pomiędzy poszczególnymi obozami politycznymi, nie powiodło się.

W latach 1873 – 1875 powołany został „Wiarus”, który miał być w opozycji do „Orędownika” i preferował sprawy gospodarcze i solidaryzm społeczny.

Na znaczną rzeszę czytelników mógł liczyć „Goniec Wielkopolski” (1877 – 1932), który był dziennikiem formalnie niezależnym, jednak preferującym ziemiaństwo i kler.

Orientację bardzo konserwatywną miał „Wielkopolanin” (1883 – 1920). Potępiał liberalizm i socjalizm. Większość jego czytelników stanowili mieszkańcy wsi.

Znaczną popularność w całym regionie zdobył „Przyjaciel Ludu”, wydawany w 1861 roku w Chełmnie, a w latach 1862 – 1911 w Poznaniu.

Pod koniec XIX i na początku XX wieku w Wielkopolsce uległy zmianie warunki społeczno – polityczne, co miało istotne znaczenie dla prasy codziennej. Nasilił się ruch germanizacyjny i dyskryminacyjny wobec Polaków. Dlatego społeczeństwo polskie zaczęło wykorzystywać prasę do obrony swoich interesów. Wszystkie tytuły, niezależnie jakiej opcji politycznej dotyczyły, w mniejszym lub większym stopniu, zaangażowały się w obronę polskości.

Jednym z takich pism był „Postęp”, który zaczął ukazywać się w 1890 r., początkowo dwa razy w tygodniu, a potem codziennie i działał do roku 1927. „Postęp” powołany został dla warstwy drobnomieszczańskiej, był rzecznikiem drobnego rzemiosła i handlu. Miał nastawienie antysemickie i był przeciwny dominacji ziemiaństwa.

W roku 1906 w Poznaniu powstała spółka wydawnicza „Nowa Drukarnia Polska”, która w ciągu kilku lat stała się jednym z największych koncernów prasowych w Polsce. Koncern ten przejął „Orędownika” i stworzył nowy dziennik „Kurier Poznański”. Tytuł ten był gazetą polityczną z przeznaczeniem głównie dla inteligencji. Poza tytułem zupełnie różnił się od wcześniejszego „Kuriera” konserwatywno – katolickiego swoim zabarwieniem wyraźnie nacjonalistycznym. Stawiał sobie przede wszystkim za cel wzmacnianie narodowości polskiej, przeciwstawianie się germanizacji i nacjonalizmowi niemieckiemu, zwalczanie zagrożeń powodowanych głównie przez ugrupowania lewicowe. Popularność „Kuriera Poznańskiego” systematycznie rosła i jeszcze przed I wojną światową ukazały się jej terenowe organy: „Gazeta Średzka”, „Gazeta Śremska”, „Gazeta Wrzesińska” i „Gazeta znad Prosny” (Pleszew).

Można powiedzieć, że do chwili odzyskania przez Polskę niepodległości, Wielkopolskę zdominowała prasa wywodząca się z prawicowego i nacjonalistycznego ruchu politycznego.

Prasa regionalna stanowi nadzwyczaj ważny materiał do badań nad danym obszarem, jego historią życia gospodarczego, naukowego czy kulturalnego. Stanowi także dziedzictwo ważne nie tylko dla regionu, ale także dla całego narodu. Niestety, dzisiaj jego znaczna część jest w stanie dużego zagrożenia.

W naszym zbiorze tego typu piśmiennictwa zauważam znaczny stopień fizycznej degradacji materiału. Pomimo tego, że przeprowadziłem losowo - tylko na kilkudziesięciu egzemplarzach - próby sprawdzenia materiału pod kątem jego kwaśności, to mogę z pewnością stwierdzić, że całość tej kategorii zbiorów jest mocno zakwaszona.

Prasa, szczególnie ta wydana w XIX i na początku XX wieku, drukowana była na papierze bardzo złej jakości. Upływ czasu, częste jej udostępnianie, przechowywanie w nieodpowiednich warunkach, kontakt z zanieczyszczonym otoczeniem (pyły, kurze, różnego rodzaju mikroorganizmy, związki siarki, azotu, ozonu w powietrzu itp.) powodują bardzo duże zniszczenia. Jeżeli do tego dodamy przykład Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu, borykającej się z problemem niewystarczającej ilości miejsca na zbiory, gdzie niemal każdego roku przemieszcza się kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy woluminów w celu uzyskania dodatkowej powierzchni magazynowej, to nie jest możliwe zabezpieczeniem się przed destrukcją tego materiału. W rezultacie, pewna część naszej kolekcji prasy regionalnej jest poważnie uszkodzona. Zauważyć można liczne zabrudzenia i zaplamienia kart. Nadmiernie wysuszony papier jest łamliwy i kruszy się przy najmniejszym dotyku, powodując ubytki, których nie da się odtworzyć. Na tym etapie zbiorom nie pomoże już nawet umieszczenie ich w najbardziej optymalnych warunkach, co nie oznacza tego, że należy z takich pomieszczeń rezygnować.

Właściwe przechowywanie zbiorów jest absolutnie podstawowym zadaniem każdej biblioteki. Szczególnie tak cenne piśmiennictwo, jak prasa regionalna, powinno być chronione w maksymalnym stopniu:

po pierwsze - całość powinna zostać umieszczona w czystych, klimatyzowanych pomieszczeniach magazynowych, gdzie panuje odpowiednia temperatura i wilgotność. Pomieszczenia te powinny być także zabezpieczone przed destrukcyjnym działaniem promieniowania ultrafioletowego (światło naturalne i sztuczne) i czynników biologicznych (mikroorganizmy, owady, gryzonie), a także przed kradzieżą i pożarem. Ponadto najcenniejsze zbiory należy umieścić w takim miejscu, z którego najłatwiej można je ewakuować w razie awarii lub katastrofy.

po drugie - w celu wyeliminowania niszczącej działalności człowieka przez niewłaściwe użytkowanie zbiorów, powinno się przenosić oryginały na inne nośniki (mikrofilmy, nośniki elektroniczne itp.) i udostępniać czytelnikom wyłącznie w tej formie.
W bibliotece Uniwersyteckiej w Poznaniu, jako jeden z priorytetów przyjęto ochronę przed zniszczeniem piśmiennictwa regionalnego. Zajmują się tym m. in. dwie Pracownie: Mikrofilmowania i Digitalizacji oraz Restauracji Książki, działające w ramach Oddziału Magazynowania i Ochrony Zbiorów.

Pracownia Mikrofilmowania i Digitalizacji jest wyposażona w wysokiej klasy sprzęt do mikrofilmowania i skanowania zbiorów. Pracownicy, oprócz bieżącej działalności usługowej dla czytelników, w dużym zakresie wykonują prace związane z ochroną szczególnie cennego i ważnego piśmiennictwa wielkopolskiego.

Działania te mają przede wszystkim wyeliminować udostępnianie oryginałów. Z jednej strony stosujemy tzw. ochronę bieżącą, przenosząc zbiory na płyty CD oraz na platformę Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej; z drugiej, mikrofilmujemy je, co – przy obecnie dobrej jakości i długiej żywotności mikrofilmów – jest o wiele pewniejsze, w przypadku archiwizowania materiału.

Ochroną prasy regionalnej zajmuje się także Pracownia Restauracji Książki, posiadająca dobre urządzenia introligatorskie oraz komorę próżniową do gazowania, gdzie niszczy się wszelkie drobnoustroje. Większość prac konserwatorskich wykonywana jest ręcznie, co jest uważane za metodę najlepszą, ale także najbardziej czasochłonną. Dlatego też, co roku staramy się pozyskiwać nowy sprzęt ułatwiający i przyspieszający prace restauracyjne.

Mam jednak świadomość, że pojedyncza biblioteka, nawet posiadająca dobre wyposażenie nie jest w stanie sama poradzić sobie z ratowaniem dużej ilości zagrożonego materiału bibliotecznego i trzeba się z tym liczyć, że część tego piśmiennictwa (w tym prasy regionalnej) za jakiś czas ulegnie całkowitej destrukcji.

Wydaje mi się, że jednym ze sposobów na zmniejszenie tego niebezpieczeństwa mogła by być szersza współpraca (zwłaszcza w regionie) różnych instytucji, a przede wszystkim bibliotek i archiwów.

Taka współpraca w pewnym zakresie już istnieje, ponieważ my sami korzystamy z pomocy innych bibliotek przy kompletowaniu materiałów do mikrofilmowania czy digitalizowania. Pomagamy także innym bibliotekom umieścić zbiory na platformie WBC.

W zakresie konserwacji uzyskaliśmy np. pomoc Biblioteki Narodowej w Warszawie, która podczas tygodniowego stażu, pozwoliła jednej osobie z Pracowni Restauracji Książki zapoznać się z najnowszymi metodami ratowania zbiorów. Dzięki współpracy z Biblioteką Jagiellońską w Krakowie udało nam się odkwasić trzy roczniki wspomnianego wyżej tytułu „Amtsblatt der Königlichen Regierung zu Posen” i przechowywać je teraz w lepszych warunkach.

Są to jednak przypadki jednostkowe i warto by pomyśleć, czy nie można by takiej współpracy zintensyfikować. Przyznaję, że nie mam gotowej recepty na rozwiązanie tego problemu, ale wydaje się, że warto się nad tym głębiej zastanowić. Moim zdaniem należy w maksymalnym stopniu ratować to, co jeszcze można. Myślę tu przede wszystkim o prasie regionalnej z XIX i początków XX wieku, która ze względu na swój często kronikarski charakter jest niezastąpionym źródłem informacji.

Źródła:

Kowalak T.: Prasa niemiecka w Polsce 1918 – 1939. Warszawa 1971

Spaleniak W.: Encyklopedyczny zarys dziejów prasy wielkopolskiej (1794 – 1939). w: „Z dziejów prasy wielkopolskiej XIX – XX wieku” t. III, Poznań 1997, s. 14 – 35

Spaleniak W.: Kształtowanie się warunków rozwoju prasy polskiej w Wielkopolsce w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku (do roku 1918). w: „Z dziejów prasy wielkopolskiej XIX – XX wieku” t. II, Poznań 1995, s. 21 – 32

Spaleniak W.: Prasa polska w Poznaniu w okresie zaborów (główne kierunki rozwoju). w: „Z dziejów prasy wielkopolskiej XIX – XX wieku” t. I, Poznań 1994/1995, s. 20 34

Kędelski M.: Stosunki ludnościowe w latach 1815 – 1918. w: „Dzieje Poznania” t. 2, cz. 1, Warszawa – Poznań 1998, s. 462 – 478

Nowakowski A.: Duetschsprachige Presse aus Großpolen und Pommern in den Bestände der Unversitätsbibliothek zu Poznań. „IIE aktuell“ Nr. 28 (September 2005) Berlin, s. 7 – 9

Poznań jako ośrodek życia kulturalnego. w: „Dzieje Poznania” t. 2, cz. 1, Warszawa – Poznań 1998, s. 584 656

Topolski J.: Nauka w Poznaniu w latach 1815 – 1918. w: „Dzieje Poznania” t. 2, cz. 1, Warszawa – Poznań, s. 462 – 478

katalogi Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu


Nowakowski A.: Gazety regionalne do 1919 roku w zbiorach Biblioteki Uniwersyteckiej, ich stan zachowania i ochrona
W wystąpieniu autor przedstawia kształtowanie się rozwoju prasy niemieckiej i polskiej w Wielkopolsce w okresie zaborów (do 1918 roku). W bardzo ogólnej formie przedstawia tło polityczne, zmieniającą się sytuację gospodarczą, społeczną i kulturalną w regionie, która miała wpływ na rozwój tego czasopiśmiennictwa.

Dzienniki niemieckie i polskie omówione są w dwóch osobnych częściach. Gazety przedstawione są chronologicznie, według lat ich ukazywania się. Autor stara się scharakteryzować poszczególne tytuły pod kątem ich treści i dla jakich warstw społecznych były adresowane. Pokazuje też w jaki sposób się zmieniały i jakie zyskały znaczenie wśród społeczeństwa.



W końcowej części przedstawiono w bardzo ogólnej formie znaczenie, jakie dzisiaj ma prasa regionalna. Omówiono zagrożenia, które mają wpływ na destrukcję tej kategorii zbiorów i co robi się w tym zakresie w Bibliotece Uniwersyteckiej w Poznaniu. Autor próbuje także sprowokować do próby zastanowienia się nad współpracą różnych instytucji, w celu ratowania ulegającej ciągłej, fizycznej degradacji prasy Wielkopolskiej.


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna