Andrzej Zachuta Ogólnopolska konferencja naukowa nt. „Formy stadialne i postacie zjawiskowe popełnienia przestępstwa”



Pobieranie 89.13 Kb.
Strona1/7
Data10.05.2016
Rozmiar89.13 Kb.
  1   2   3   4   5   6   7

Ogólnopolska konferencja naukowa...

Andrzej Zachuta

Ogólnopolska konferencja naukowa nt. „Formy stadialne i postacie zjawiskowe popełnienia przestępstwa” (Warszawa, 17 maja 2006 r.)

Konferencja nazwana III Bielańskim Kolokwium Karnistycznym przeznaczona została dla omówienia wybranej problematyki tzw. pochodu przestępstwa (iter criminis) oraz postaci jego popełnienia, a poruszone podczas niej fundamentalne zagadnienia, związane z odpowiedzialnością karną, mają równie doniosłe znaczenie dla teorii, jak i praktyki prawa.

Podczas konferencji referaty, w przedstawionej kolejności, wygłosili: prof. dr hab. Andrzej Zoll z Uniwersytetu Jagiellońskiego – „Odpowiedzialność karna za czyn nie sprowadzający zagrożenia dla dobra prawnego w świetle Konstytucji”, dr hab. Jarosław Majewski, prof. Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie – „O różnicy i granicy między usiłowaniem a usiłowaniem nieudolnym”, dr hab. Agnieszka Liszewska, prof. Uniwersytetu Łódzkiego – „Problem zbiegu stadialnych postaci sprawczego współdziałania z dokonaniem podżegania i pomocnictwa”, Sędzia Sądu Najwyższego Wiesław Kozielewicz – „Pojęcie i formy czynności wykonawczej podżegania w orzecznictwie Sądu Najwyższego na gruncie kodeksów karnych z 1932 r., 1969 r. i 1997 r.”, prof. dr hab. Tomasz Kaczmarek z Uniwersytetu Wrocławskiego – „Kwestie sporne wokół pojęcia tzw. niesprawczych form współdziałania przestępnego”, dr hab. Piotr Kardas, prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego – „Podżeganie i pomocnictwo ad incertam personam. Uwagi o warunku indywidualizacji (oznaczoności) osoby bezpośredniego wykonawcy”.

W dyskusji poza Autorami referatów głos zabrali: prof. dr hab. Marian Filar – Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, sędzia Sądu Najwyższego Stanisław Zabłocki, dr hab. Włodzimierz Wróbel – Uniwersytet Jagielloński, dr Łukasz Pohl – adiunkt Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Uczestnikami konferencji byli naukowcy i studenci reprezentujący niemal wszystkie ośrodki akademickie w kraju oraz sędziowie, prokuratorzy, adwokaci i radcy prawni.

W wystąpieniu prof. Andrzeja Zolla zwrócona została uwaga na mało omówioną w naszym piśmiennictwie karnistycznym problematykę zgodności typów czynów zabronionych z wymaganiami konstytucyjnymi demokratycznego państwa prawa. Kwestia ta odnosi się zwłaszcza do trzech kategorii typów czynów zabronionych: przestępstw abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo, usiłowanych nieudolnie oraz do czynności przygotowawczych.

Punktem wyjścia dla przeprowadzonych rozważań stała się konstatacja, że cechą specyficzną prawa karnego jest wprowadzanie ochrony prawnokarnej już na przedpolu naruszeń dóbr prawnych poprzez tworzenie postaci stadialnych (przygotowanie, usiłowanie w tym nieudolne) albo konstruowanie szczegółowych typów bezpośredniego czy abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo. Według Autora referatu tworzenie typów konkretnego narażenia na niebezpieczeństwo nie wymaga specjalnego usprawiedliwiania, bo konkretne narażenie dobra na niebezpieczeństwo samo przez się jest dostatecznym uzasadnieniem dla stwierdzenia zgodności takich typów z wymaganiami karalności za zachowania, które są społecznie szkodliwe. Podobnie jest przy usiłowaniu udolnym, kiedy również występuje bezpośrednie narażenie na niebezpieczeństwo. W odniesieniu do typów abstrakcyjnego narażenia oraz usiłowania nieudolnego jest już inaczej i tu trzeba rozważyć zgodność tych regulacji z wymaganiami konstytucyjnymi. Jakkolwiek w Konstytucji z 1997 r. brak ustawowej wypowiedzi uzależniającej wprowadzanie do ustawodawstwa karnego określonych typów zachowań jako zabronionych pod groźbą kary od społecznej szkodliwości takich zachowań, to fakt ten nie oznacza, że nie da się wyprowadzić zasad wiążących ustawodawcę zwykłego dyrektywą społecznej szkodliwości. Dyrektywę taką można wywieść z art. 31 ust. 3 Konstytucji1, który wskazuje na ogólne przesłanki ograniczenia wolności, stanowiąc, że muszą one być konieczne dla ochrony ważnych dla społeczeństwa wartości. Ponieważ zaś każda norma zawierająca nakaz lub zakaz konkretnego zachowania, tj. norma sankcjonowana, ingeruje w sferę wolności, norma sankcjonująca ponadto stanowi upoważnienie dla władzy państwowej do najdalej idącej ingerencji w sferę wolności oraz praw człowieka i obywatela, to przy formułowaniu zakazów i nakazów aktualizuje się konieczność uzasadnienia, że odnoszą się one do zachowań społecznie szkodliwych, że ograniczenia określonych zachowań są konieczne z punktu widzenia ochrony dóbr prawnych, które norma sankcjonowana pierwotnie, a sankcjonująca wtórnie, mają chronić.

Dla uwypuklenia problemu, Referujący przedstawił zasadnicze różnice między regułami, które przy stanowieniu prawa karnego obowiązują w demokratycznym państwie prawa i państwie pozbawionym tej cechy. W państwie niedemokratycznym funkcja wartościująca normy prawnej schodzi na dalszy plan, a na pierwszy wysuwa się funkcja rozkazodawcza. W tym systemie istota naruszeń normy nie polega na tym, że czyn z nią sprzeczny atakuje określoną wartość, którą norma ma chronić, ale na tym, że adresat normy nie podporządkowuje się poleceniu władzy zawartemu w normie. Przestępstwo jest czynem wartościowanym ujemnie nie ze względu na zagrożenie lub naruszenie wartości ważkich dla funkcjonowania społeczeństwa, lecz przede wszystkim, jeżeli nie wyłącznie, ze względu na naruszenie obowiązku posłuszeństwa władzy. Dlatego w niedemokratycznych systemach prawnych występuje znaczne rozbudowanie typów abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo oraz karalności czynności przygotowawczych, czy to w formie odmiany stadialnej czy też przez tworzenie typów szczególnych, będących w istocie formą czynności przygotowawczych. W demokratycznym państwie prawnym naruszenie norm jako polecenia władzy nie jest wystarczającym uzasadnieniem karalności i poparte musi być zaatakowaniem przestrzeni dobra chronionego normą. W naszym porządku prawnym podstawową gwarancyjną zasadę prawa karnego, że ustawodawca może zabronić pod groźbą kary jedynie takich zachowań, które są społecznie szkodliwe, tj. naruszają lub zagrażają dobrom istotnym dla człowieka, społeczeństwa lub państwa, tworzy art. 31 ust. 3 Konstytucji. W jego kontekście wprowadzanie typów abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo da się pogodzić z wymaganiami demokratycznego państwa prawa. Oczywiście, uzasadniając społeczną szkodliwość określonych zachowań, nie wystarczy odwołanie się jedynie do zagrożenia stosunków społecznych, należy wskazać konkretną wartość zagrożoną zachowaniem naruszającym normę sankcjonowaną. Podobnie rzecz przedstawia się przy czynnościach przygotowawczych, które w polskim systemie prawnym, jako ogólna forma stadialna popełnienia czynu zabronionego, jest karalna w stosunkowo wąskim zakresie, a karalność czynności przygotowywanych zawsze wiążę się z konkretnym dobrem prawnym, które łatwo wskazać. Problem powstaje dopiero wtedy, kiedy czynności przygotowawcze typizuje się jako szczególne typy przestępstw sui generis. Wówczas ujawniają się identyczne problemy do tych, jakie występują przy typach abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo, zwłaszcza, że tak ujęte czynności przygotowawcze są niczym innym, jak typami abstrakcyjnego narażenia. Z tego zaś płynie wniosek, że nie da się już pogodzić z art. 31 ust. 3 Konstytucji wprowadzania karalności za usiłowanie tych przestępstw (zarówno udolne, jak i nieudolne). Przestępstwa abstrakcyjnego zagrożenia ze swej istoty dotyczą karania na przedpolu naruszenia lub konkretnego narażenia dobra na niebezpieczeństwo. Cofanie się do postaci stadialnych tych typów czynów zabronionych stanowi rozszerzenie karalności właśnie poza wypadki konieczne dla ochrony dóbr prawnych i stoi w sprzeczności z założeniami demokratycznego państwa prawa.

  1   2   3   4   5   6   7


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna