Andrzej Zachuta Ogólnopolska konferencja naukowa nt. „Formy stadialne i postacie zjawiskowe popełnienia przestępstwa”



Pobieranie 89.13 Kb.
Strona2/7
Data10.05.2016
Rozmiar89.13 Kb.
1   2   3   4   5   6   7

Przechodząc do usiłowania nieudolnego, Autor wystąpienia przypomniał, że zarówno usiłowanie udolne i nieudolne czerpią swój sens, ale i podstawę, do ujemnego wartościowania z odniesienia do dobra prawnego. Nie ma usiłowania udolnego jako takiego, ale jest usiłowanie czynu zabronionego określonego typu, np. zabójstwa, kradzieży. Tak samo nie ma usiłowania nieudolnego jako takiego, jest tylko usiłowanie czynu zabronionego określonego typu. Prowadzi to do wymagania, aby karalność usiłowania nieudolnego uzależniona była także od wystąpienia potencjalnego niebezpieczeństwa dla dobra prawnego. Niebezpieczeństwo takie powinno być ustalone z pozycji obiektywnego wzorcowego obserwatora, dysponującego wiedzą w odniesieniu do planu działania sprawcy. Takie potencjalne niebezpieczeństwo zachodzi wówczas, gdy sprawca zaplanował czyn w sposób realnie zagrażający dobru prawnemu, natomiast przy realizacji planu doszło do błędu wykluczającego możliwość jego wykonania. Karalność tak rozumianego usiłowania nieudolnego pozostaje w zgodzie z art. 31 ust. 3 Konstytucji, a ze względu na wymogi Konstytucji, za bezkarne należy uznać takie usiłowania nieudolne, które już w czasie podejmowania zamiaru popełnienia czynu zabronionego nie zagrażały w żaden sposób dobru prawnemu (usiłowania bezwzględnie nieudolne). Podstawą wprowadzenia zakazu zachowań polegających na nieudolnym usiłowaniu i ich karalności jest społecznie szkodliwy charakter czynu realizującego znamiona tej figury prawa karnego. Autor referatu zapowiedział, że w pisemnej jego wersji przedstawi problem stosowania art. 1 § 2 k.k. przy kategorii przestępstw abstrakcyjnego zagrożenia. Występują tu bowiem specyficzne zagadnienia, związane z oceną stopnia społecznej szkodliwości czynu.

Prof. Jarosław Majewski od innej strony spojrzał na problematykę związaną z usiłowaniem i podjął kilka problemów, które tak w doktrynie, jak i w orzecznictwie, są zarówno niejasne, jak i sporne. Dotyczy to głównie ustalenia granicy między obiema formami usiłowania (udolnym i nieudolnym). Wytyczenie tej granicy ma swój praktyczny wymiar, gdyż chodzi o dobrodziejstwa wynikające z art. 14 § 2 k.k. związane tylko z usiłowaniem nieudolnym. Podejmując tę próbę trzeba pamiętać, że istnieje ustawowa definicja usiłowania, która stanowi sumę tego, co w § 1 i § 2 art. 13 k.k. oraz to, że określenia „usiłowanie udolne” i „nieudolne” pochodzą z języka prawniczego, a nie prawnego. Zdaniem Referującego, ustalenie granicy zależy od sposobu ujęcia relacji między przepisem § 1 i przepisem § 2, ściślej zaś – od rozumienia tego fragmentu art. 13 § 1 k.k., który mówi: „swoim zachowaniem bezpośrednio zmierza do jego dokonania”. Na ogół przyjmuje się, że granicę, o której mowa, wyznacza możliwość dokonania czynu zabronionego, są i tacy Autorzy, którzy mówią, że usiłowanie nieudolne jest odmianą usiłowania udolnego i w związku z tym musi się charakteryzować wszystkimi znamionami, o których mowa w § 1. Dla oceny czynności podejmowanej przez sprawcę, która zmierza bezpośrednio do wykonania, nie ma znaczenia to, czy dokonanie czynu zabronionego jest ex ante możliwe. Sprawca może bezpośrednio zmierzać do dokonania czynu zabronionego mimo że jego dokonanie nie jest w ogóle możliwe. Gdyby przyjąć ten punkt widzenia, to relacja między § 1 i § 2 art. 13 k.k. byłaby następująca: art. 13 § 2 k.k. obejmuje wycinek tego, co mieściłoby się w art. 13 § 1 k.k., gdyby nie było § 2, w konsekwencji wszystkie przypadki nieudolności usiłowania, poza tymi, które są określone w art. 13 § 2 k.k. byłyby karalne z mocy art. 13 § 1 k.k. (np. przypadki usiłowania nieudolnego ze względu na niezdatność podmiotu). Referujący stwierdził, że ten sposób interpretacji nie jest możliwy do obrony w świetle wykładni językowej, albowiem art. 13 § 2 k.k. jest tak zredagowany, że dodaje do usiłowania określonego w § 1 nowy element, a nie ogranicza zakresu wyznaczonego przez § 1. Świadczy o tym zwrot „ usiłowanie zachodzi także wtedy, gdy...”, a nie „w szczególności wtedy...”, z czego wynika, że granica między tym, o czym mowa w § 1 i § 2, przebiega między możliwością i niemożliwością dokonania czynu zabronionego. Na takim poziomie ogólności wszystko wydaje się dość proste, ale in concreto, jak wykazuje orzecznictwo sądowe, rzecz się komplikuje, zwłaszcza w przypadkach tzw. względnej niezdatności środka czy przedmiotu. Tak jest np., gdy mamy do czynienia z zachowaniem sprawcy rozboju, zmierzającym do zabrania konkretnego mienia pokrzywdzonemu, który jednak mienia tego nie posiada, chociaż dysponuje innym nadającym się do zaboru. Podobnie jest, gdy ktoś w zamiarze zabójstwa podaje truciznę w dawce na ogół wystarczającej do wywołania skutku śmiertelnego, ale ze względu na szczególne właściwości organizmu ofiary do zgonu nie dochodzi. Tu, zdaniem Autora wystąpienia, tkwi jądro problemu. W świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego sprzed lat, usiłowania z podanych przykładów są udolne, gdyż było co ukraść, środek był przeważnie przydatny do wywołania skutku. Nieprzydatność środka wiązano z nieprzydatnością we wszelkich możliwych warunkach, a nie tylko w konkretnych danego przypadku. Na tle takich wypowiedzi Sądu Najwyższego kontrapunktem jest rozstrzygnięcie tego zagadnienia prawnego w nowszym judykacie Sądu Najwyższego z 2000 r., gdzie stwierdzono, że usiłowanie nieudolne zachodzi, gdy tej rzeczy, którą sprawca chciał ukraść, nie było, chociaż były inne, którymi się nie interesował, których nie obejmował swoim zamiarem. W piśmiennictwie znów doszło do podziałów. Pogląd pochwalił A. Wąsek, z komentarzem, że gdyby było inaczej – kradzieży nieudolnej można by dopuścić się tylko wobec osoby gołej, wokół której nie ma żadnych należących do niej przedmiotów. Inni powiadali, że takie podejście jest bez mała absurdalne. Autor wystąpienia uznał, że zarysowanego sporu nie da się rozwiązać bez interpretacji tego fragmentu art. 13 § 1 k.k., w którym mowa o „zamiarze popełnienia czynu zabronionego...”. Zamiar wyjaśnia art. 9 § 1 k.k., a „czyn zabroniony” należy rozumieć nie jako synonim typu czynu zabronionego (w tym ujęciu kradzież jest czynem zabronionym), ale jako konkretne zachowanie należące do owej klasy, czyli zachowanie konkretnego sprawcy, zgodnie z wyjaśnieniem zawartym w art. 115 § 1 k.k. Oznacza to, że tylko konkretny czyn jest przedmiotem zamiaru. Kiedy mówimy o niemożliwości dokonania albo zmierzaniu do dokonania, to mówimy o zmierzaniu do urzeczywistnienia zamiaru, popełnienia konkretnego czynu zamierzonego, a nie jakiegokolwiek przestępstwa w ogóle. Jeżeli zamiar jest skonkretyzowany na tyle, że obejmuje daną rzecz (obraz konkretnego autora) i obrazu tego nie ma, to realizacja zamiaru jest niemożliwa. Możliwa jest kradzież innej rzeczy, ale nie urzeczywistnienie zamiaru, co przewiduje art. 13 k.k. Istnieje więc kryterium delimitacji, ale należy je stosować z rozmysłem, nie mechanicznie, gdyż np. tylko z tego powodu, że sprawca niczego nie zabrał, nie można wnosić, że usiłowanie było nieudolne. Trzeba ustalić, co sprawca zamierzał zabrać. Może być tak, że rzecz objęta zamiarem była, ale sprawca jej nie odnalazł, przeoczył itd. – usiłowanie jest udolne. Zamiar popełnienia czynu zabronionego, zdaniem Referującego, rozwiązuje też problematykę usiłowań absolutnie nieudolnych, którą przedstawił w perspektywie trzech polskich kodeksów karnych. Powracając do rozgraniczenia usiłowania z art. 13 § 1 i § 2 k.k., Referujący omówił kilka przykładów zaczerpniętych z orzecznictwa. Jeden z nich warto przytoczyć, zwłaszcza, że pewne modyfikacje stanu faktycznego prowadzą, według Referenta, do odmiennych ocen prawnych. Sprawca za pomocą karty bankomatowej chce dokonać wypłaty, ale nie znając wymaganego kodu, doprowadza do zablokowania karty. Możliwe są dwie sytuacje. Pierwsza, gdy sprawca nie zdawał sobie sprawy, że bez znajomości kodu nie uda mu się otrzymać wypłaty i nie wiedział, że ma szansę powodzenia równą zeru (był w błędzie co do zdatności środka) i w konsekwencji usiłował nieudolnie oraz druga, występująca najczęściej, gdy sprawca zdawał sobie sprawę z powyższych zależności, wiedział, że po trzech próbach z błędnym kodem karta zostanie zablokowana, a mimo to podejmował próbę trafienia w PIN. W drugim przypadku posługiwał się środkiem zdatnym dla realizacji zamiaru i istniał przedmiot czynności wykonawczej, a tylko postępował nieumiejętnie, niezdatnie, wobec czego usiłował udolnie. Podobnie – sprawca, który chce zabić i strzela z broni palnej, ale z takiej odległości, że prawdopodobieństwo trafienia jest analogiczne jak przy wypłacie z bankomatu bez znajomości PIN-u, usiłuje udolnie. Środek jest zdatny i istnieje przedmiot nadający się do popełnienia czynu, tylko sposób działania jest niezdatny, sprawca zachowuje się nieudolnie. Zawsze gdy sprawca zdaje sobie sprawę z szansy na realizację zamiaru, wie, że statystycznie jest to mało prawdopodobne, ale podejmuje próbę z nadzieją, że mu się uda – usiłuje udolnie. Prawdopodobieństwo realizacji zamiaru jest niewielkie, ale nie wykluczone.

1   2   3   4   5   6   7


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna