Antropologia teologiczna. Zeszyt do ćwiczenia 3: analiza dogmatyczna źródła teologicznego



Pobieranie 33.43 Kb.
Data08.05.2016
Rozmiar33.43 Kb.

Antropologia teologiczna. Zeszyt do ćwiczenia 3: analiza dogmatyczna źródła teologicznego

Imię i nazwisko:…………………………………………………; Nr indeksu:…………; Rok i grupa:…………



Kim jest człowiek?



BF V 36: A więc i za naszych dni z bólem stwierdzamy, że siewca kąkolu, odwieczny wróg rodzaju ludzkiego [por. Mt 13, 25-28], odważył się zasiać na niwie Pańskiej i hoduje różne zgubne ze wszech miar błędy, które wierni bez przerwy odrzucają. Chodzi szczególnie o naturę duszy rozumnej jakoby śmiertelnej albo jakoby jedynej dla wszystkich ludzi; niektórzy nierozważnie filozofując utrzymują, że przynajmniej filozoficznie rzecz biorąc jest to prawdziwe.

Chcąc zastosować odpowiednie środki przeciw tej zarazie, za zgodą tego św. Soboru potępiamy i odrzucamy. tych, co twierdzą, że dusza rozumna jest śmiertelna albo jedyna dla wszystkich ludzi. Dusza bowiem nie tylko jest prawdziwie, sama przez się i z istoty swej formą ludzkiego ciała, jak to podaje kanon ogłoszony przez błogosławionej pamięci naszego poprzednika Klemensa VI na Soborze w Vienne [zob. nr 34], ale jest ona uwielokrotniana, jest uwielokrotniana i musi być każdorazowo uwielokrotniana zależnie od ilości ciał, z którymi się łączy.

Wynika to najwyraźniej z nauki podanej przez Pana Jezusa w Ewangelii: „Duszy nie mogą zabić” [Mt 10, 28], albo: „Kto nienawidzi duszę swoją na tym świecie, zachowuje ją na żywot wieczny” [J 12, 25]. Tak samo Pan Jezus zapowiada wieczną nagrodę lub wieczne męki zależnie od sądu ważącego zasługi tego życia. W przeciwnym razie na nic by się nie zdały ani Wcielenie Pańskie, ani wszystkie tajemnice Chrystusowe; nie moglibyśmy oczekiwać zmartwychwstania, a święci i sprawiedliwi byliby najgodniejsi pożałowania wśród ludzi, jak mówi Apostoł [por. 1 Kor 15, 19].

A ponieważ prawda Prawdzie nie może się sprzeciwiać, [przeto] wszelkie zdanie sprzeczne z prawdą światłej wiary określamy jako zupełnie fałszywe.



Analiza dogmatyczna:


BF V 38: Dlatego Urząd Nauczycielski Kościoła nie zakazuje, żeby nauka ewolucjonizmu, o ile bada powstanie ciała ludzkiego z jakiejś już istniejącej żywej materii — co do dusz bowiem, wiara katolicka każe nam przyjąć, że one bezpośrednio stwarzane są przez Boga — była dyskutowana według obecnego stanu nauk i świętej teologii przez fachowców z obu stron. Te dyskusje jednak winny być tak prowadzone, by racje sprzyjające lub przeciwne ewolucjonizmowi były roztrząsane i osądzane z należytą powagą, umiarkowaniem i powściągliwością, a nadto aby wszyscy byli gotowi poddać się sądowi tego Kościoła, któremu Chrystus powierzył obowiązek autentycznego wykładania Pisma św. i strzeżenia dogmatów wiary. Tej. jednak swobody dyskusji niektórzy niestety nadużywają, tak się zachowując, jak gdyby powstanie ciała ludzkiego z istniejącej już żywej materii było zupełnie. pewne i jakby w źródłach Objawienia niczego nie było, co nie wymagałoby w tej sprawie jak największego umiarkowania i ostrożności.

Analiza dogmatyczna:

BF V 39: Co się zaś tyczy innej hipotezy; tzw. poligenizmu, synom Kościoła wspomniana swoboda dyskusji bynajmniej nie przysługuje. Nie wolno bowiem wiernym przyjąć teorii, że po Adamie istnieli na tej ziemi ludzie nie pochodzący od niego jako od wspólnego wszystkim przodka albo że słowo „Adam” oznacza jakąś nieokreśloną wielość praojców. Zupełnie bowiem nie widać, jak tego rodzaju zdanie dałoby się pogodzić z nauką źródeł Objawienia i Urzędu Nauczycielskiego Kościoła o grzechu pierworodnym, który pochodzi z grzechu prawdziwie popełnionego przez jednego Adama i tak udziela się wszystkim ludziom poprzez rodzenie, iż staje się grzechem własnym każdego.

Analiza dogmatyczna:


BF V 40: Kan. 1. Uznali wszyscy biskupi… że ktokolwiek by powiedział, iż pierwszy człowiek Adam w taki sposób został stworzony śmiertelny, że czy by zgrzeszył, czy nie, musiałby umrzeć fizycznie, tzn. wyjść z ciała, nie z powodu grzechu, lecz z naturalnej konieczności — niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych.

Analiza dogmatyczna:


BF V 41: Kan. 2. Uznano również: jeśli ktoś przeczy temu, że należy chrzcić dzieci zaraz po urodzeniu, albo mówi, że się je chrzci wprawdzie dla odpuszczenia grzechów, lecz nie otrzymują w spuściźnie od Adama żadnego grzechu pierworodnego, który miałby być odpuszczony przez kąpiel odrodzenia, i skutkiem tego u tych dzieci forma chrztu „dla odpuszczenia grzechów” nie jest prawdziwa, lecz fałszywa — niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych. Tego bowiem, co mówił Apostoł: „Przez jednego człowieka grzech wszedł na ten świat, a przez grzech śmierć, i tak na wszystkich ludzi śmierć przyszła, ponieważ wszyscy zgrzeszyli” [Rz 5,12], nie należy rozumieć inaczej, ale tylko tak, jak zawsze to rozumiał katolicki Kościół na całym świecie. Według tej zasady wiary dlatego chrzci się prawdziwie dzieci dla odpuszczenia grzechów, chociaż same nie mogły jeszcze popełnić żadnego grzechu, aby poprzez odrodzenie doznały obmycia z tego, co ściągnęły na siebie wskutek narodzin.

Analiza dogmatyczna:

BF V 42: Wskutek upadku Adama wszyscy ludzie utracili „naturalną możność” i niewinność i nikt przez wolną wolę nie może podźwignąć się z głębi tego upadku, jeśli go nie podniesie łaska miłosiernego Boga, jak to oświadcza świętej pamięci papież Innocenty w swym liście do synodu kartagińskiego [416 r.] [PL 20, 586 B]: „On [Adam] dopiero wtedy doświadczył własnej wolnej woli, kiedy zrobił nierozważny użytek ze swoich dóbr; upadając pogrążył się w głębinach swojego grzechu i nic nie znalazł [w sobie], z pomocą czego mógłby potem powstać. Oszukany na zawsze przez swoją wolność, leżałby przygnieciony ciężarem swego upadku, gdyby go później łaskawie nie podniosło przyjście Chrystusa, który przez oczyszczające nowe narodziny zgładził każdy poprzedni grzech obmyciem chrztu”.

Analiza dogmatyczna:
BF V 44: Kan. 1. Jeśli ktoś mówi, że skutkiem winy sprzeniewierzenia się Adama nie cały człowiek — to znaczy tak co do duszy, jak i co do ciała — uległ zmianie na gorsze, lecz mniema, że jedynie ciało zostało obciążone skażeniem, podczas gdy jego wolna wola nie poniosła żadnego uszczerbku, ten uwiedziony błędem Pelagiusza… sprzeciwia się Pismu św., które mówi: „Dusza, która zgrzeszy, umrze” [Ez 18, 20]; „Czy nie wiecie, że jeśli komuś oddajecie się w służbę posłuszeństwa, sługami jesteście tego, kogo słuchacie?” [Rz 6,16]; „Jeśli ktoś przez innego jest zwyciężony, to jest i niewolnikiem” [2 P 2, 19].

Analiza dogmatyczna:


BF V 45: Kan. 2. Jeśli ktoś twierdzi, że grzech Adama jemu samemu tylko zaszkodził, a nie jego potomstwu, albo oświadcza, że tylko śmierć ciała, która jest karą grzechu, a nie grzech także, który jest śmiercią-duszy, przeszedł z jednego człowieka na cały rodzaj ludzki — to Bogu zarzuca niesprawiedliwość, sprzeciwiając się Apostołowi mówiącemu: „Przez jednego człowieka grzech wszedł na ten świat, a przez grzech śmierć, i tak na wszystkich ludzi śmierć przeszła, ponieważ wszyscy zgrzeszyli” [Rz 5, 12].

Analiza dogmatyczna:

BF V 47: Kan. 2. Jeśli ktoś twierdzi, że grzech Adama jemu samemu tylko zaszkodził, a nie jego potomstwu, i że otrzymaną od Boga świętość i sprawiedliwość, którą utracił, stracił dla siebie tylko, a nie dla nas również, albo że on, skalany przez grzech nieposłuszeństwa, śmierć tylko i cierpienie fizyczne przekazał całemu rodzajowi ludzkiemu, nie zaś i grzech także, który jest śmiercią duszy — niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych, gdyż sprzeciwia się Apostołowi mówiącemu: „Przez jednego człowieka grzech wszedł na ten świat, a przez grzech śmierć. Stąd na wszystkich ludzi śmierć przeszła, ponieważ wszyscy zgrzeszyli” [Rz 5, 12].

Analiza dogmatyczna:

BF V 48: Kan. 3. Jeśli ktoś twierdzi, że ten grzech Adama — mający jeden początek i przekazany wszystkim ludziom przez rodzenie, a nie przez naśladowanie, który obciąża osobiście każdego jako jego własny grzech — można zgładzić czy to siłami natury, czy też jakimś innym sposobem, a nie przez zasługi jedynego Pośrednika, Pana naszego Jezusa Chrystusa, który krwią swoją pojednał nas z Bogiem „stawszy się dla nas sprawiedliwością, uświęceniem i odkupieniem” [1 Kor. 1, 30], albo [jeśli] przeczy możliwości odstąpienia tych zasług Jezusa Chrystusa tak przez dorosłych, jak i przez dzieci w sakramencie chrztu należycie udzielanym według obrzędu Kościoła — n.b.w.

Analiza dogmatyczna:

BF V 50: Kan. 5. Jeśli ktoś przeczy temu, że łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa udzielona na chrzcie gładzi winę grzechu pierworodnego, albo też twierdzi, iż nie odpuszcza [ona] tego wszystkiego, co ma prawdziwy i właściwy charakter grzechu, lecz tylko zaciera lub sprawia, że nie bywa dalej poczytywane jako wina — niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych. U odrodzonych bowiem Bóg niczego nie ma w nienawiści, ponieważ „nic nie ma godnego potępienia u tych, którzy prawdziwie pogrzebani są z Chrystusem przez chrzest śmierci” [Rz 6, 4], którzy „nie postępują według ciała” [Rz 8, 1], lecz „wyzbyli się starego człowieka, przyoblekając się w nowego, stworzonego na wzór Boga” [Ef 4, 22 n; Kol 3, 9 n], stali się niewinnymi, nieskalanymi, czystymi, bez skazy i ukochanymi synami Boga, „dziedzicami Bożymi, a współdziedzicami Chrystusa” [Rz 8,17], tak że nic zgoła nie powstrzymuje ich od wejścia do nieba. To zaś, że w ochrzczonych pozostaje pożądliwość lub zarzewie [grzechu], ten święty Sobór przyznaje to i z tym się zgadza. Ponieważ zaś ta pożądliwość jest nam pozostawiona dla walki, nie może ona szkodzić tym, którzy jej nie dają przyzwolenia i mężnie opierają się [jej] z pomocą łaski Jezusa Chrystusa. Właśnie dzięki temu „każdy otrzyma nagrodę, kto będzie należycie walczył” [2 Tm 2, 5]. A co do tej pożądliwości, którą Apostoł niekiedy nazywa „grzechem” [Rz 6,12n], święty Sobór oświadcza, iż Kościół katolicki nigdy nie rozumiał tak, jakoby u [ludzi] odrodzonych była prawdziwym i właściwym grzechem, lecz [tak jest nazwana], ponieważ jest pozostałością po grzechu i do grzechu nakłania. Jeśli zaś ktoś przeciwnie sądzi, niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych.

Analiza dogmatyczna:

BF V 51: *21 Wywyższenie i wyniesienie natury ludzkiej aż do uczestnictwa w naturze Bożej należało do nieskazitelności pierwotnego stanu i dlatego musi być nazwane czymś naturalnym, a nie nadprzyrodzonym.

Analiza dogmatyczna:


BF V 54: *55 Bóg nie mógłby stworzyć człowieka od początku takim, jakim teraz się rodzi.

Analiza dogmatyczna:




BF V 55: *78 Nieśmiertelność pierwszego człowieka nie była dobrodziejstwem łaski, ale naturalnym jego stanem.

Analiza dogmatyczna:




BF V 56: *46 Dobrowolność nie należy do istoty i definicji grzechu; toteż kwestia, czy każdy grzech ma być dobrowolny, nie dotyczy jego określenia, lecz przyczyny i początku.

Analiza dogmatyczna:


BF V 58: *48 Grzech pierworodny jest dobrowolny u dziecka przez jego habitualną wolę i przez to habitualnie panuje nad dzieckiem, ponieważ ono nie wzbudza w sobie przeciwnego temu aktu woli.

Analiza dogmatyczna:


BF V 60: *52 Każdy grzech posiada taką naturę, że może i swego sprawcę, i jego potomstwo zarazić tak, jak to uczynił pierwszy grzech.

Analiza dogmatyczna:
BF V 61: 16. Nauka synodu o stanie pierwotnej szczęśliwości, jak ją przedstawia u Adama przed upadkiem, obejmującym nie tylko nieskażoność, ale i wewnętrzną sprawiedliwość z dążeniem do Boga przez miłość i pierwotną świętość częściowo przywróconą po upadku: o ile [nauka ta] wzięta łącznie oznacza, że stan ten był następstwem stworzenia, że był należny [człowiekowi] moc naturalnego wymagania i [naturalną] kondycją ludzkiej natury, a nie darmowym dobrodziejstwem Boga — jest fałszywa, gdzie indziej potępiona [dzieła Bajusa nr 51 n; dzieła Quesnela nr 56 n], błędna, sprzyjająca herezji pelagiańskiej.

17. Twierdzenie wyrażone słowami: „Pouczeni przez Apostoła patrzymy już na śmierć nie jako na naturalną kondycję człowieka, ale jako na sprawiedliwą karę za pierwotną winę” — o ile powołując się podstępnie na Apostoła daje do zrozumienia, że śmierć, która w obecnym stanie jest wymierzona jako sprawiedliwa kara za grzech przez sprawiedliwe odebranie nieśmiertelności, nie jest czymś naturalnym człowiekowi, jak gdyby nieśmiertelność nie była darmowym dobrodziejstwem, ale naturalnym jego stanem — [takie twierdzenie] wprowadza w błąd, jest zuchwale, uwłaczające Apostołowi, gdzie indziej potępione [D 1078].



Analiza dogmatyczna:
BF V 62: Wierzymy, że w Adamie wszyscy ludzie zgrzeszyli. Dlatego to wskutek pierworodnej winy przezeń popełnionej natura ludzka, wspólna wszystkim ludziom, została doprowadzona do tego stanu, w którym ponosi szkody stąd wynikłe. Nie jest to już ten stan, w jakim nasi pierwsi rodzice, jako obdarzeni świętością i sprawiedliwością, znajdowali się i w którym człowiek wolny był od zła i śmierci. Tak więc upadła natura ludzka pozbawiona daru łaski, jakim przedtem była ozdobiona, a zraniona w swych naturalnych sitach, dostała się pod panowanie śmierci, która przeszła na wszystkich ludzi. Z tej racji każdy rodzi się w grzechu.

Utrzymujemy za Soborem Trydenckim, że grzech pierworodny bywa przekazywany przez rodzenie a nie naśladowanie i że jest własnym grzechem każdego. Wierzymy, że Pan nasz Jezus Chrystus odkupił nas ofiarą krzyżową od grzechu pierworodnego i od wszystkich grzechów osobistych przez nas popełnionych, tak że sprawdzają się słowa Apostoła: „Gdzie wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej wylała się łaska” [Rz 5, 20]. Wyznajemy, że jest jeden chrzest ustanowiony przez Pana naszego Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów; wierzymy, że dzieciom, które nie mogły się jeszcze splamić grzechem osobistym, należy udzielać chrztu, aby pozbawione łaski nadprzyrodzonej przy urodzeniu, odradzały się z wody i z Ducha Świętego do Boskiego życia w Jezusie Chrystusie [Insegnamenti di Paolo VI, (1968) 294-5].



Analiza dogmatyczna:






©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna