Bł. jan paweł II – papież rodziny



Pobieranie 58.66 Kb.
Data06.05.2016
Rozmiar58.66 Kb.

Bł. JAN PAWEŁ II – PAPIEŻ RODZINY



Dzień Papieski 14 X 2012

Konspekt lekcji religii dla klas i-iii szkół ponadgimnazjalnych

Cele katechetyczne - wymagania ogólne:

  • analiza nauczania papieża na temat rodziny w wybranych Jego wypowiedziach,

  • zapoznanie uczniów z podstawowymi nurtami nauczania bł. Jana Pawła II na temat rodziny,

  • przygotowanie uczniów do duchowego przeżywania Dania Papieskiego.



Cele szczegółowe. Uczeń:

  • na podstawie własnego doświadczenia uczeń odpowiada na pytanie: Czym wg niego jest rodzina?

  • na podstawie analizowanych tekstów i wiedzy zdobytej podczas lekcji wyjaśnia dlaczego ważne jest budowanie trwałych więzi rodzinnych

  • po wysłuchaniu audycji przygotowanej przez radio Warszawa wymienia podstawowe argumenty za określeniem papieża Jana Pawła II – papieżem rodziny.

  • po lekcji wymienia podstawowe dokumenty wydane przez Jana Pawła II na temat rodziny

  • własnymi słowami potrafi uzasadnić dlaczego rodzina jest najważniejsza

  • wprowadza do swojego życia codzienną modlitwę w intencji swojej własnej rodziny

  • po lekcji opowiada o faktach z życia Karola Wojtyły, które wskazują na to, że papież już jako biskup Krakowa żywo interesował się sprawami rodziny.
Temat: Jan Paweł II – największy opiekun i obrońca rodziny w dziejach Kościoła
Metody i formy pracy

  • rozmowa z uczniami, praca z tekstem, audycja radiowa, oglądanie krótkiego filmu, burza mózgów, heureza;

  • praca w grupach, praca indywidualna, refleksja.
Środki dydaktyczne

Tablica, kreda, kartki z tekstami do analizy, dobrze skorzystać z rzutnika multimedialnego i filmiku - http://www.youtube.com/watch?v=MH00FUXqs-c. Zdjęcia papieża w otoczeniu rodziny i dzieci. Audycja przygotowana przez radio Warszawa.

Modlitwa:

Lekcję katecheta może rozpocząć fragmentem modlitwy Jana Pawła II pochodzącej z adhortacji apostolskiej Ecclesia In America (załącznik 1). Na początku nauczyciel zachęca uczniów do modlitwy w intencji rodzin. Można poprosić by uczniowie podali szczegółowe intencje modlitwy. Wszystko zbieramy w całość odmawiając fragment modlitwy Jana Pawła II (może ją odczytać nauczyciel lub wybrany uczeń) a następnie wszyscy odmawiają modlitwę Ojcze nasz…

Wstęp

Po modlitwie nauczyciel sprawdza listę obecności a następnie wprowadza uczniów w temat zajęć. Na tablicy można przyczepić portret (lub kilka zdjęć) błogosławionego Jana Pawła II, który spotyka się z rodzinami, dziećmi. Można wydrukować je z (załącznika 2) lub wyświetlić, w zależności od możliwości w sali lekcyjnej.

Nauczyciel podkreśla, że lekcja dzisiejsza jest związana z dniem papieskim, który będzie w tym roku obchodzony pod hasłem Jan Paweł II – papież rodziny. Uczniowie zapisują temat lekcji w zeszytach. Można też w tym miejscu przypomnieć: czym jest Dzień Papieski?



Rozwinięcie

Ten etap lekcji rozpoczynamy od komentarza do zdjęć, które zostały zaprezentowane uczniom. Katecheta, podkreśla, iż wizerunek papieża wraz z dziećmi i rodzinami nie jest nam obcy, że bardzo często mogliśmy go obserwować jako człowieka, który chce być blisko rodzin, że na sercu leżały Mu problemy rodziny.

Następnie nauczyciel odtwarza filmik akcji KIBICUJ RODZINIE http://www.youtube.com/watch?v=MH00FUXqs-c i stawia pytania:



  • Jak Wam się wydaje dlaczego bohaterowie tego filmiku, w większości znani Wam z telewizji, stawiają w swoim życiu na rodzinę?

  • Dlaczego jest ona tak ważna?

  • Jakie argumenty podają bohaterowie filmu przemawiające za tym, że rodzina w życiu jest ważna?

Po odpowiedzi na wszystkie, lub wybrane z powyższych, pytania nauczyciel nawiązuje do przeżywanego w tym roku Dnia Papieskiego pod hasłem Jan Paweł II - papież rodzin. Można puścić uczniom fragment sądy przygotowanej przez radio Warszawa (Załącznik mp3). Następnie nauczyciel proponuje uczniom prace za pomocą metody „burza mózgów”. Na środku tablicy zapisujemy hasło JAN PAWEŁ II – PAPIEŻ RODZINY. Uczniowie podają skojarzenia związane z tym hasłem. Wszystkie staramy się zapisać wokół głównego hasła na tablicy. Na zakończenie tej pracy nauczyciel uzupełnia te hasła, by nie zabrakło następujących:

  • Rodzinka wujka Karola

  • Instytut rodziny w Krakowie

  • Miłość i odpowiedzialność

  • Mężczyzną i niewiastą stworzył ich…

  • Międzynarodowy Rok Rodziny

  • Familiaris Consortio

  • Evangelium Vitae

Po tej pracy proponujemy uczniom ćwiczenie w grupach. Uczniowie podzieleni na grupy dostają teksty (załącznik 3) i przygotowują krótką wypowiedź dla forum klasy. Teksty wskazują na to dlaczego papieża Jana Pawła II nazywamy papieżem rodzin. Uczniowie starają się w zwięzły sposób przedstawić to zagadnienie całej klasie. Można też pokusić się o pracę metodą krótkiej notki prasowej. Wtedy uczniowie przygotowują krótka wiadomość dla pracy, którą następnie prezentują na forum. (w tym celu Można skorzystać z załącznika 4)

Nauczyciel po dokonaniu prezentacji przez wszystkie grupy podsumowuje prace, zwracając uwagę na najważniejsze wątki wypowiedzi uczniów oraz na najważniejsze zagadnienia ukazujące błogosławionego papieża Jana Pawła II jako papieża rodzin.



Zakończenie

W końcowym etapie lekcji nawiązujemy do zbliżającego się Dnia Papieskiego. Informujemy uczniów o jego obchodach (można do tablicy za pomocą magnesów przyczepić logo Dnia Papieskiego i zdjęcie papieża Jana Pawła II). Podajemy także uczniom tegoroczne hasło jaki będzie towarzyszyć temu dniowi – Jan Paweł II – Papież rodziny. Można zachęcić uczniów do czynnego uczestnictwa w Dniu Papieskim. Eucharystia w tej intencji, okolicznościowe imprezy, pomoc w przygotowaniu tego dnia w szkole lub własnej parafii, pogłębianie nauczania Jana Pawła II przez osobistą lekturę. Warto także zachęcić, by uczniowie zrobili sobie postanowienia dotyczące budowania wzajemnych relacji w rodzinie na wzór tych, które wskazał nam Jan Paweł II.

Praca domowa – jedno zadanie do wyboru

  • Poszukaj wypowiedzi bł. Jana Pawła II na temat rodziny skierowanych do Polaków podczas Jego pielgrzymek do ojczyzny.

  • Przygotuj plakat reklamujący tegoroczny Dzień Papieski obchodzony pod hasłem bł. Jan Paweł II – Papież rodziny.

  • Weź udział jakimś wydarzeniu związanym z Dniem Papieskim organizowanym w Twojej okolicy.

  • Napisz list do kolegi, w którym uzasadnisz, dlaczego bł. . Papież Jan Paweł II jest nazywany papieżem rodziny.



Modlitwa

Na koniec lekcji zapraszamy uczniów do modlitwy za ich własne rodziny. Katecheta podkreśla, że modlitwa jest dziękczynieniem za dobro, które dokonuje się w rodzinach oraz prośbą o pomoc we wszystkich rodzinnych trudnościach. Na zakończenie proponujemy odmawiamy modlitwę Jana Pawła II za rodziny (załącznik 5).

Załącznik 1

Jan Paweł II Modlitwa za rodziny

(…)


O Ty, który stając się człowiekiem,
zdecydowałeś się należeć do ludzkiej rodziny,
ucz rodziny tych cnót,
które napełniały światłem
dom Rodziny z Nazaretu.

Niech rodziny będą zjednoczone,


jak Ty i Ojciec jedno jesteście,
i niech będą one żywymi świadkami
miłości, sprawiedliwości i solidarności;
uczyń je szkołą szacunku, przebaczenia
i wzajemnej pomocy,
tak aby świat mógł uwierzyć;
pomóż im być źródłem powołań
do kapłaństwa i życia konsekrowanego,
oraz wszystkich innych form
mocnego chrześcijańskiego zaangażowania.
(…)

Ecclesia In America (Adhortacja apostolska, 26 stycznia 1999) Jan Paweł II



Załącznik 2







Załącznik 3

Grupa I

Paweł Zuchniewicz - Papież Rodzin - Rodziny z "Rodzinki"

"To już siedem lat" - pomyślał Karol Wojtyła. Odłożył pióro, wziął do ręki album ze zdjęciami i powoli przewracał kartki. Wiele się zmieniło od czasów tamtej wyprawy w Bieszczady. Wujek nie był już zwyczajnym księdzem, ale biskupem pomocniczym Krakowa, a niektórzy uczestnicy wycieczki założyli rodziny. "Kto by pomyślał - Danka Skrabianka i Stasiu Rybicki, Danusia Plebańczykowa i Jurek Ciesielski... - zaczynało się od takich drobiazgów, a dziś już bawią własne dzieci".

Biskup uśmiechnął się na wspomnienie ich próbnej wycieczki do Żywca. Wybrali się w Beskidy na dwa dni, żeby sprawdzić swoje siły przed wyprawą w Bieszczady. Słońce grzało niemiłosiernie. Danka Skrabianka zdobyła wtedy pierwsze bolesne doświadczenie. Promienie przypaliły jej łydki, dostała porażenia i już mieli ją odesłać do domu. Ale uparła się i następnego dnia poszła dalej. "Gdyby nie to, to kto wie, czy dzisiaj nazywałaby się Rybicka" - zastanowił się Wujek. Następnego dnia nogi dalej paliły Dankę niemiłosiernie, szczególnie gdy z lasu wychodzili na otwartą przestrzeń. Właśnie wtedy Stasiu zaczął dyskretnie iść za nią, tak, aby jego cień zasłaniał jej poparzone łydki. Zauważyła to i w sercu zaczęło kiełkować uczucie.

A Ciesielscy? Jurek tak szybko wszedł w ich grupę i wnet stał się jej liderem. Im dłużej Wojtyła go obserwował, tym bardziej rósł w nim podziw dla tego młodego inżyniera, a jednocześnie znakomitego sportsmena. Widać było, jak bardzo kochał życie, jak był otwarty na kontakt z innymi ludźmi i jak chętnie dawał innym to, co miał. Staszek Rybicki opowiadał kiedyś, jak zorganizował dla swoich kolegów z pracy kurs na temat konstrukcji sprężonych. Prowadził go przede wszystkim Jurek i coś w tym prowadzeniu musiało być, skoro przez kilka miesięcy panowie przychodzili do pracy na siódmą rano, aby posłuchać jego wykładu. Podobny zapał towarzyszył mu przy organizacji ich krótszych i dłuższych wycieczek. Kochał przyrodę i znakomicie czuł się w każdych warunkach: zimą na nartach, latem na wędrówce pieszej czy kajakach. A jednocześnie każdy, kto się z nim kontaktował, wyczuwał w tym człowieku jakąś głębię. Kiedyś powiedział tak zwyczajnie: "Przecież obowiązkiem chrześcijanina jest dążyć do świętości". I było widać, że ten obowiązek traktuje serio. Trzy lata temu, gdy wyraźnie dojrzała w nim myśl o małżeństwie, pojechał do Tyńca na rekolekcje. Karol Wojtyła pamiętał bardzo dobrze ten wieczór, kiedy Jurek powiedział mu o Danusi: "Myślę, że to ta dziewczyna ma być moją żoną, że Pan Bóg mi ją daje".
"Gdyby inni podchodzili do małżeństwa tak jak on - westchnął biskup - ilu nieszczęść można by uniknąć". Coraz rozleglejsze kontakty duszpasterskie, wizytacje w parafiach i osobiste kontakty uświadamiały mu, jak wiele jest rodzin, które nie mogły cieszyć się takim szczęściem, jak Ciesielscy, Rybiccy czy tylu innych członków Wujkowej Rodzinki. Regularnie bywał w zakładzie wychowawczym dla opuszczonych dziewcząt, który prowadziły siostry Matki Bożej Miłosierdzia w Łagiewnikach. Nigdy nie zapomni piosenki Mamo, którą kiedyś zaśpiewała mu tam dziewczyna nieznająca swojej matki. "Ależ macie zdolne dziewczęta" - powiedział wówczas, usiłując nie okazać wzruszenia.

A te wszystkie rodziny stojące na skraju rozpadu? Niedawno prowadził dla takiej grupy dzień skupienia. Zdawał sobie jednak sprawę, że takie działania, choć potrzebne, przychodzą jednak za późno, że szczęście tych ludzi zależy przede wszystkim od rodzin, z których oni wychodzą.


Już od dłuższego czasu dojrzewała w nim myśl, aby te wszystkie doświadczenia jakoś uporządkować, aby je przelać na papier i udostępnić młodym ludziom. (…)

Karol Wojtyła spojrzał raz jeszcze na "Rodzinkowy" album i pochylił się nad rękopisem.


Grupa II

Paweł Zuchniewicz - Papież Rodzin - Instytut Rodziny

Biskup Wojtyła nie przypuszczał, że jego wystąpienie zostanie tak dobrze przyjęte przez pary, które przyszły na dzień skupienia do kaplicy Sióstr Urszulanek w Krakowie. Wspólnie spędzili sobotni wieczór i całą niedzielę i wcale nie było im łatwo się rozstać. "To za krótko" - mówili jedni. "Spotkajmy się jeszcze raz" - prosili inni.

- I co robimy, Wanda? - zapytał dr Wandę Półtawską, która zorganizowała dzień skupienia.

- Jedno spotkanie nie wystarczy, to pewne - stwierdziła Półtawska. - Oni potrzebują długotrwałego leczenia.

- I mnie się tak wydaje. Ale nie wiem, czy dam radę spotykać się z nimi tak często, jak tego potrzebują. Poza tym jest tylu ludzi, którzy mogliby im pomóc, podzielić się swoimi doświadczeniami. Powinno to przybrać jakieś bardziej zorganizowane formy. Dlaczego nie mielibyśmy stworzyć stałego kursu, na którym omawiano by zagadnienia związane z etyką małżeńską?


- Świetnie, a kto się tym zajmie?

Wojtyła spojrzał wymownie na Półtawską. Wiedział, że ona nadawałaby się do tego zajęcia najlepiej. Pracowali razem już kilka lat i poznali się bardzo dobrze. Biskup miał olbrzymie zaufanie do tej niespełna czterdziestoletniej lekarki, która przeszła przez obóz koncentracyjny w Ravensbrück, a po wojnie poświęciła się pracy z małżeństwami. W 1956 r. w Polsce wprowadzono prawo zezwalające na przerywanie ciąży. Półtawska z wielkim zapałem walczyła ze skutkami ustawy. W poradni młodzieżowej przekonywała dziewczęta, aby nie zabijały poczętych dzieci, a otrzymany w spadku domek z ogrodem w Słomniczkach pod Krakowem zamieniła w pierwszy w Polsce dom dla samotnej matki.

O swoich wojennych doświadczeniach nie mówiła wiele, ale kiedyś wyznała mu, że to, co robi teraz, bardzo wiąże się z tym, co przeżyła wówczas. "W ciągu ponad czterech lat pobytu w obozie koncentracyjnym Ravensbrück miałam okazję oglądać, jak lekarz zabijał jednym zastrzykiem w serce dziewczynę i jak SS-manki wrzucały do «Heizungu» (do pieca) dzieci urodzone w łagrze - mówiła - więc fakt, że na wolności, w autorytecie prawa, moi koledzy lekarze zabijają dzieci nienarodzone, fakt ten był dla mnie (i zawsze będzie) szokujący. Muszę coś zrobić, żeby te dzieci ratować - wszystkie!". Zielony Dom - bo tak nazywano domek w Słomniczkach - nie działał długo, bo władze obłożyły ogród wysokim podatkiem rolnym, który przekraczał możliwości finansowe Półtawskiej. Ale te trudności nie zniechęciły jej. Pomagała Wojtyle między innymi organizować spotkania dla lekarzy ginekologów - takie jak to na Sławkowskiej. Wzięła po prostu książkę telefoniczną i wypisała na zaproszeniach adresy wszystkich lekarzy ginekologów. Przyszło nadspodziewanie wiele osób. Dyskusja była gorąca. Szczególnie zapamiętał wymianę zdań między pewną lekarką a dr Półtawską.

- To nie moja wina, ja tylko jestem na etacie kata, to rodzice ferują wyrok - mówiła wówczas lekarka.

- Może mogłaby pani jakoś inaczej zarabiać niż na takim etacie? - zapytała Półtawska.

- Moje dzieci też muszą jeść - odpowiedziała lekarka.

- A może byłoby lepiej, żeby pani dzieci jadły suchy chleb? - nie rezygnowała Półtawska. On odniósł się wówczas ogólniej do stwierdzenia, że nie ma niewinnych.

- Wszyscy jesteśmy winni, że to się dzieje - mówił - jedni, bo to robią, inni - bo na to patrzą i nie reagują.

Potem rozmawiali o spotkaniu na Sławkowskiej.

- Wie ksiądz, ta lekarka w jednym miała rację - to rodzice ferują wyrok - mówiła dr Wanda. - Skutki ich chorej miłości albo jej braku dotykają dzieci. Czasem jest to jawna agresja - jak aborcja, a innym razem rany psychiczne.

Wojtyła zgadzał się z nią.

- Wiesz, w kurii jest taki mały pokoik. Mogłabyś tam założyć poradnię małżeńską. Niech ludzie przychodzą, niech się radzą - powiedział. Od tej pory minęło trochę czasu. Teraz prosił ją o więcej. Z biegiem czasu okazało się, że to "więcej" stało się pionierskim przedsięwzięciem nie tylko w skali diecezji czy kraju. Z kursów dla małżeństw zrodził się Instytut Rodziny, który po latach stał się integralną częścią założonej przez Wojtyłę Papieskiej Akademii Teologicznej.


Grupa III

Książka pt. Miłość i odpowiedzialność, która po raz pierwszy ukazała się w 1960 r. staraniem Towarzystwa Naukowego KUL, wychodzi niniejszym po raz drugi staraniem wydawnictwa "Znak". Tematem książki są zagadnienia etyki seksualnej - stąd jest ona zaadresowana do wszystkich, których te zagadnienia interesują bądź w sposób teoretyczny, bądź też praktyczny. Na początku drugiego wydania, podobnie jak i na początku pierwszego, należy się kilka wyjaśnień dotyczących genezy książki, a także jej koncepcji i budowy. Wypada też zaraz powiedzieć, że książka zawdzięcza swoje powstanie wielu współ-autorom. Jedni z nich są świadomie wspierali autora w pisaniu książki, pomagając mu przy tym w różny sposób - pragnę Im za to serdecznie podziękować, inni przyczynili się do jej powstania w sposób nieświadomy, dostarczając bodźców do jej napisania. Ale to już wiąże się z problemem genezy książki.



Miłość i odpowiedzialność powstała w oparciu o dwa źródła, które równolegle dostarczały do niej elementów. (…)

Refleksja (…) prowadzi do personalistycznego ujmowania problematyki seksualno-małżeńskiej, co merytorycznie biorąc wyznacza główną koncepcję książki Uwydatnia się to już w samym jej planie; gdzie rozdział I nosi tytuł: Osoba a popęd, rozdział II: Osoba a miłość, III - Osoba a czystość. Rozdział IV, Sprawiedliwość względem Stwórcy, traktuje może najbardziej ze wszystkich o religijnych założeniach i konsekwencjach personalizmu na odcinku etyki seksualnej, rozdział zaś V stanowi już tylko (bardzo zresztą niekompletną) próbę konfrontacji tego stanowiska w etyce z tezami i wskazaniami seksuologii biologicznej oraz medycznej. Trzeba przyznać, że biologia oraz medycyna zajmują w całokształcie książki o wiele mniej miejsca niż psychologia - to także jedna z konsekwencji przyjętej w książce koncepcji personalistycznej: Osoba charakteryzuje się przede wszystkim przez swoją "psyche", i to nawet w dziedzinie seksualnej. Nb. owa psychologia w książce posiada charakter filozoficzny, przy czym bardzo często próbujemy iść drogą analizy fenomenologicznej.

Trudno odpowiadać już we wstępie na pytanie: "Czy książka jest praktyczna i «życiowa»"? Odpowiedź na nie jest ważna z uwagi na adresatów książki. Otóż tak jak i w pierwszym wydaniu - w stosunku do którego wydanie niniejsze jest nieco przerobione - pragnę podkreślić, że książka nie sili się nigdzie na podawanie jakichś gotowych recept czy też drobiazgowych przepisów postępowania. Nie jest kazuistyczna, stara się raczej o stworzenie całościowej wizji zagadnienia niż o szczegółowe rozwiązania - te ostatnie bowiem zawsze w jakiś sposób mieszczą się w owej wizji całościowej Wskazuje na to chyba sam tytuł Miłość odpowiedzialność. Równocześnie, przy takim charakterze, książka liczy na dalsze współ-autorstwo: liczy na to, że będą ją niejako w dalszym ciągu tworzyć ci, którzy do końca - i w teorii, i w praktyce - przemyślą czy przeprowadzą jej główne sformułowania.

Karol Wojtyła – Miłość i odpowiedzialność - Wstęp do wydania II


Grupa IV

Dlaczego Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i kobietę? Gdy już wstydzimy się zadawać dziecinne pytania, a jeszcze nie znamy na nie odpowiedzi i gdy fascynuje nas podział ludzi na dwie poszukujące się połówki, a jednocześnie frustruje niezrozumienie przedstawicieli płci przeciwnej, chcemy znajdować odpowiedzi poważne, głębokie i bliskie naszym doświadczeniom.

Takich odpowiedzi udziela nam Jan Paweł II w swojej rewolucyjnej teologii ciała. Dlaczego rewolucyjnej? Czy odwraca dotychczasowy porządek rzeczy? Czy zrywa ze stanem obecnym? I tak, i nie. Radykalnie zrywa z tym, co dotychczas tu i ówdzie zaślepiało ludzkość w jej spojrzeniu na ciało, płeć, seks, kobiecość, męskość, miłość cielesną. Tym samym rewolucyjnie przywraca nam wzrok, radykalnie odkrywa naszym oczom głębokie spojrzenie na ludzką cielesność, jaką ta była pierwotnie „zaprogramowana” przez jej Stwórcę. I choć w ten „program” wpisaliśmy swoje niemałe usterki, zasadniczo funkcjonuje on nadal. O co w nim chodzi?

Idąc za zachętą JPII, trzeba sięgnąć do Początku… Doświadczenie Adama i Ewy wcale nie jest nam obce. Jest bliżej niż myślimy. Bo gdy samotny Adam cieszy się obecnością Najwyższego, poznaje rośliny i zwierzęta Ogrodu Eden, odkrywa siebie, a mimo to czegoś lub raczej kogoś mu brakuje…, to czy nie przypomina kogoś z nas, kto mimo radości podziwiania wieczornego zachodu słońca, jest smutny, gdy nie może tego dzielić z ukochaną osobą? Albo czy nie przypomina kibica samotnie oglądającego mecz w telewizji, który cieszy się z gola swojej drużyny, ale smuci, bo nie ma komu „przybić piątki”? Na taki smutek pierwotnej samotności Adama zwraca uwagę Jan Paweł II na początku swoich środowych katechez o teologii ciała wygłoszonych w latach 1979-1984, a wydanych pod zbiorczym tytułem Mężczyzną i niewiastą stworzył ich. Odkupienie ciała a sakramentalność małżeństwa (Libreria Editrice Vaticana, Citta del Vaticano 1986).

Nic więc dziwnego, że dopiero pojawienie się Ewy wywoła entuzjastyczny okrzyk radości Adama. Nareszcie Bóg stworzył istotę mężczyźnie równą, choć od niego różną i właśnie dlatego przeznaczoną do wzajemnego uzupełniania się, czyli do komplementarności. „Ta to mnie dopiero zrozumie” – mógł pomyśleć Adam – „To z nią będę tak blisko, jak tylko sam Bóg być ze Sobą blisko może”. I kto by pomyślał, że w tych radosnych okolicznościach „mała wpadka” Ewy i Adama zepsuje całkowicie tę piękną sielankę dwojga zakochanych?

Ale czy rzeczywiście zepsuje ją całkowicie? Podobno nie, o czym przekonuje nas JPII… A dowodem na to jest choćby nasze poczucie wstydu (znikające tylko w obliczu miłości): zasłaniając nasze genitalia, chronimy przed pożądliwymi spojrzeniami to, co służyć ma budowaniu świętej wspólnoty kochających się osób (i może nadal służyć, mimo Upadku w Ogrodzie). Bronimy tym samym naszej godności osobowej, przypominając wszystkim wokół, że jesteśmy stworzeni do miłości, do osobowego szacunku, a nie seksualnego wykorzystania i upodlenia. Mówimy językiem naszych zachowań: „Traktujcie nas całościowo, osobowo, bo nasze ciała są wyrazem naszego ducha. Nie są tylko jego dodatkiem”. Mówimy też sobie samym: „Prezentuj się godnie, bo całym sobą masz oddać się drugiej osobie – Bogu i współmałżonkowi. Dbaj o swoje ciało i ducha zarazem, bo jesteś ucieleśnionym duchem czy uduchowionym ciałem, więc cokolwiek robisz z ciałem ma znaczenie dla ducha i odwrotnie”.



Dr Aneta Gawkowska, Katedra Socjologii Obyczajów i Prawa Instytut Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytet Warszawski
Grupa V

Po pierwsze rodzina

Z bp. Stanisławem Stefankiem TChr, ordynariuszem łomżyńskim i członkiem Papieskiej Rady ds. Rodziny, uczestnikiem VI Światowego Spotkania Rodzin w Meksyku, rozmawia Małgorzata Glabisz-Pniewska

- Dla Jana Pawła II rodzina i jej problemy były zawsze w centrum zainteresowania. Z jego inicjatywy odbyło się pierwsze Światowe Spotkanie Rodzin w Rzymie w 1994 r. Jakie były początki tego dzieła?

Szczególne zainteresowania Jana Pawła II rodziną sięgają początku jego pracy kapłańskiej oraz pracy naukowej. Te problemy podejmuje jego pierwsze dzieło: "Miłość i odpowiedzialność". Nawet twórczość literacka w jakimś wymiarze była poświęcona życiu rodzinnemu. Mam tu szczególnie na myśli poemat "Przed sklepem jubilera", czy "Promieniowanie ojcostwa". Po wyborze na Stolicę Piotrową pierwsze trzy serie katechez środowych Jan Paweł II poświęcił małżeństwu i rodzinie. Osobnym wydarzeniem był zwołany na rok 1980 Synod Biskupów poświęcony rodzinie i ogłoszona adhortacja posynodalna "Familiaris consortio". W 1994 r., podejmując inicjatywę Organizacji Narodów Zjednoczonych, Ojciec Święty Jan Paweł II ogłasza Międzynarodowy Rok Rodziny i gromadzi rodziny świata w Rzymie. Od tego czasu, co trzy lata odbywają się Światowe Spotkania Rodzin.

- Jaki cel przyświeca tym spotkaniom?

Spotkania światowe, cyklicznie organizowane co trzy lata, obejmowały różne kontynenty, a więc poza Rzymem: Amerykę Południową, Filipiny, Hiszpanię i teraz Meksyk. Celem tych spotkań było zawsze ukazanie światu roli rodziny, spotkanie rodzin świata po to, by zobaczyły, jak ważna jest ich rola i by nabrały w mocy Ducha Świętego odwagi do podjęcia swoich zadań, a zwłaszcza do stawiania czoła rodzącym się w różnych miejscach przeciwnościom.

- "Rodzina szkolą wartości ludzkich i chrześcijańskich" - to temat tegorocznego VI Światowego Spotkania Rodzin w Meksyku, które odbywa się w dniach 14-18 stycznia. Na co zostanie w sposób szczególny zwrócona uwaga?

W tym roku zwraca się szczególną uwagę na rolę rodziny jako szkoły tak w wymiarze przygotowania do życia obywatelskiego, jak i wprowadzenia młodego człowieka do życia w Kościele, do życia chrześcijańskiego. Tendencja ogólnoświatowa prowokuje rodzinę do szybkiej i łatwej rezygnacji z jej zadań, do bardzo szybkiego zlecania różnym instytucjom troski o dziecko, jego rozwój i wykształcenie. Nawet taka instytucja jak Kościół może być postrzegana jako jedyna i pierwsza szkoła modlitwy, życia liturgicznego czy moralnego przygotowania do pełnienia obowiązków. A przecież fundament kładzie rodzina, ojciec i matka, tym wszystkim, kim są i co czynią dla swojego dziecka. Dopiero na tym dobrze położonym fundamencie mogą budować, w myśl zasady pomocniczości, instytucje takie jak szkoła czy Kościół. Stąd też VI Światowe Spotkanie Rodzin w Meksyku jako zadanie stawia sobie położenie akcentu na tę fundamentalną rolę rodziny jako pierwszego wychowawcy i pierwszego nauczyciela.

Tekst pochodzi z Tygodnika Warszawsko-Praskiego "Idziemy"


Grupa VI

Jan Paweł II Familiaris Consortio

WPROWADZENIE - Kościół w służbie rodziny
1. Rodzina w czasach dzisiejszych znajduje się pod wpływem rozległych, głębokich i szybkich przemian społecznych i kulturowych. Wiele rodzin przeżywa ten stan rzeczy, dochowując wierności tym wartościom, które stanowią fundament instytucji rodzinnej. Inne stanęły niepewne i zagubione wobec swych zadań, a nawet niekiedy zwątpiły i niemal zatraciły świadomość ostatecznego znaczenia i prawdy życia małżeńskiego i rodzinnego. Inne jeszcze, na skutek doznawanych niesprawiedliwości, napotykają na przeszkody w korzystaniu ze swoich podstawowych praw.

Kościół, świadomy tego, że małżeństwo i rodzina stanowią jedno z najcenniejszych dóbr ludzkości, pragnie nieść swoją naukę i zaofiarować pomoc tym, którzy znając wartości małżeństwa i rodziny, starają się pozostać im wierni; tym, którzy w niepewności i niepokoju poszukują prawdy; i tym, którzy niesłusznie napotykają na przeszkody w realizowaniu własnej wizji rodziny. Podtrzymując pierwszych, oświecając drugich i wspierając tych, którym stwarzane bywają trudności, Kościół pragnie służyć każdemu człowiekowi, zatroskanemu o losy małżeństwa i rodziny1.

W sposób szczególny Kościół zwraca się do ludzi młodych, którzy mają wstąpić na drogę życia małżeńskiego i rodzinnego, aby ukazać im nowe horyzonty, pomóc odkryć piękno i wielkość powołania do miłości i służby życiu.

Synod roku 1980 kontynuacją poprzednich Synodów

2. Znakiem tego głębokiego zainteresowania Kościoła problematyką rodziny był ostatni Synod Biskupów, który odbył się w Rzymie, w dniach od 26 września do 25 października 1980 roku. Był on naturalną kontynuacją dwóch poprzednich Synodów2. Rodzina chrześcijańska jest bowiem pierwszą wspólnotą powołaną do głoszenia Ewangelii osobie ludzkiej, która jest w stałym rozwoju, i doprowadzenia jej, poprzez stopniowe wychowanie i katechezę, do pełnej dojrzałości ludzkiej i chrześcijańskiej. (…)

Ojcowie Synodu przedstawili mi na zakończenie swych obrad obszerny wykaz propozycji, w których zebrali owoce refleksji wysnutych w czasie dni intensywnej pracy, i jednomyślnie prosili, abym wobec całej ludzkości wypowiedział żywe zainteresowanie Kościoła sprawą rodziny oraz udzielił potrzebnych wskazań dotyczących nowych zadań pasterskich w tej podstawowej dziedzinie życia ludzkiego i kościelnego.

Wypełniając to zadanie poprzez niniejszą Adhortację, która jest szczególnym wyrazem powierzonego mi urzędu apostolskiego, pragnę podziękować wszystkim uczestnikom Synodu za cenny wkład nauki i doświadczenia oddany do mojej dyspozycji, zwłaszcza w postaci „Propositiones”; powierzam je Papieskiej Radzie do Spraw Rodziny celem głębszego studium dla ukazania pełnej wartości zawartego tam bogactwa.

Wielkie dobro małżeństwa i rodziny

3. (…) W obecnym momencie historycznym, gdy rodzina jest przedmiotem ataków ze strony licznych sił, które chciałyby ją zniszczyć lub przynajmniej zniekształcić, Kościół jest świadom tego, że dobro społeczeństwa, i jego własne, związane jest z dobrem rodziny7, czuje silniej i w sposób bardziej wiążący swoje posłannictwo głoszenia wszystkim zamysłu Bożego dotyczącego małżeństwa i rodziny, zapewniając im pełną żywotność, rozwój ludzki i chrześcijański oraz przyczyniając się w ten sposób do odnowy społeczeństwa i Ludu Bożego.
Grupa VII

ENCYKLIKA „EVANGELIUM VITAE”
Komentarz

Do spraw, które często powracają w nauczaniu i działalności pasterskiej Ojca Świętego, należy bez wątpienia zaliczyć obronę życia ludzkiego od chwili poczęcia aż po naturalną śmierć. „Będę nieustannie wypełniał tę misję – powiedział Papież na początku swego pontyfikatu – którą uważam za nie cierpiącą zwłoki, wykorzystując podróże, spotkania, audiencje, orędzia kierowane do osób, instytucji, stowarzyszeń” (przemówienie z 22 grudnia 1980). Ten program istotny dla Kościoła i całej rodziny ludzkiej, Jan Paweł II realizuje z wielką energią, odwagą i poświęceniem przez wszystkie lata posługi Piotrowej, choć wie, że naraża się tym samym na sprzeciw, niezrozumienie, a nawet krytykę.

Nauczanie Ojca Świętego o życiu ludzkim, oparte na Piśmie Świętym i Tradycji Kościoła, ukoronowaniem papieskiego porzepowiadania Ewangelii życia we współczesnym świecie jest encyklika Evangelium vitae, ogłoszona 30 marca 1995 roku. Dokument ten, owoc kolegialnej współpracy z biskupami wszystkich kontynentów, pogłębia i rozwija nauczanie Soboru Watykańskiego II i stanowi jak gdyby kompendium nauki Kościoła o życiu ludzkim.

W encyklice Jan Paweł II potwierdza absolutną wartość i świętość życia człowieka w każdej sytuacji – zdrowia czy choroby, i w każdym czasie – przed narodzeniem czy w obliczu śmierci. Potępia wszelkie zamachy na życie jako ciężkie przestępstwa przeciw człowiekowi, którego pierwszym i niezbywalnym prawem jest prawo do życia. W czasach, gdy mnożą się błędne opinie dotyczące życia ludzkiego, encyklika chce obudzić w sumieniach, rodzinach i społeczeństwach wrażliwość na jego głęboki sens i wartość. Ojciec Święty zwaraca się nie tylko do członków Kościoła, ale także do wyznawców innych religii i ludzi niewierzących, aby wspólnymi siłami kształtować w dzisiejszym świecie nową „kulturę życia”, zdolną przeciwstawić się „kulturze śmierci”. „Obrona i promocja życia – pisze Papież – nie są niczyim mono-polem, ale zadaniem i odpowiedzialnością wszystkich. Wyzwanie, przed którym stajemy u progu trzeciego tysiąclecia, jest trudne, tylko zgodna współpraca wszystkich, którzy wierzą w wartość życia, pozwoli uniknąć klęski cywilizacji i jej nieobliczalnych konsekwencji” (Evangelium vitae, 91).

Broniąc w encyklice człowieka i jego fundamentalnego prawa do życia, pozostając wiernym Bogu i Ewangelii, Kościół odgrywa rolę sumienia ludzkości w dziedzinie wartości moralnych, które są najszlachetniejszymi i najważniejszymi wartościami człowieka i które bardziej niż inne – choć także cenne – określają poziom współczesnej cywilizacji.

Najistotniejszą wagę wydaje się mieć trzeci rozdział encykliki Evangelium vitae, poświęcony omówieniu Bożego przykazania „Nie zabijaj” w kontekście naszych czasów. Podczas gdy pozostałe rozdziały mają charakter raczej pastoralny, ten jest tekstem doktrynalnym, w którym Papież przedstawia nauczanie wiary, wskazujące drogę wszelkiej działalności duszpasterskiej. W rozdziale tym można wyróżnić trzy wielkie grupy tematyczne. Przede wszystkim Autor stara się dokładnie określić sens piątego przykazania w kontekście całego orędzia wiary. Następnie omawia konkretne imperatywy moralne, płynące z przykazania, na koniec zaś ukazuje jego konsekwencje w dziedzinie etyki politycznej.

Tekst pochodzi ze strony http://www.mbkm.pl/



Załącznik 4


Załącznik 5


Modlitwa za rodziny - BŁ. JANA PAWŁA II

Boże, od którego pochodzi wszelkie ojcostwo w niebie i na ziemi, Ojcze, który jesteś Miłością i Życiem, spraw, aby każda ludzka rodzina na ziemi przez Twego Syna, Jezusa Chrystusa, "narodzonego z Niewiasty", i przez Ducha Świętego stawała się prawdziwym przybytkiem życia i miłości dla coraz to nowych pokoleń.

Spraw, aby Twoja łaska kierowała myśli i uczynki małżonków ku dobru ich własnych rodzin i wszystkich rodzin na świecie.

Spraw, aby młode pokolenie znajdowało w rodzinach mocne oparcie dla swego człowieczeństwa i jego rozwoju w prawdzie i miłości.

Spraw, aby miłość umacniana łaską Sakramentu Małżeństwa okazywała się mocniejsza od wszelkich słabości i kryzysów, przez jakie nieraz przechodzą nasze rodziny.

Spraw wreszcie - błagamy Cię o to za pośrednictwem Świętej Rodziny z Nazaretu - ażeby Kościół wśród wszystkich narodów ziemi mógł owocnie spełniać swe posłannictwo w rodzinach i poprzez rodziny.



Przez Chrystusa Pana naszego, który jest Drogą, Prawdą i Życiem na wieki wieków. Amen.
Opracowanie:

Ks. Piotr Pierzchała


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna