Bertoua, 2010 Bonjour Chers Amis!



Pobieranie 16.21 Kb.
Data10.05.2016
Rozmiar16.21 Kb.
Bertoua, 2010

Bonjour Chers Amis!

C’est avec une grande joie que je vous écris ma lettre (encore) au début de nouvelle année scolaire 2010/2011 de notre école maternelle saint Joseph de Bertoua.

Et tout de suite je voudrais vous remercier pour votre souci de nous et pour votre sacrifice pour nous parce que grâce a vous, nous vivons et nous pouvons animer notre école !

Ma lettre précédente je vous ai écrit pour la fête de Pâques alors je vais vous dire tout ce que nous avons fait de ce moment-la jusqu’a aujourd’hui. L’année scolaire 2009/2010 a été bien fini ! Il y avait une grande fête de fin d’année avec la remise des cadeaux et des diplômes aux enfants. Ceux-ci ont présenté aux parents et aux invites les activités qu’ils ont longtemps préparé avec les maitresses. Il y avait aussi les petits cadeaux pour les enfants qui quittaient notre école maternelle pour commencer l’école primaire.

Pendant les vacances , bien de travaux de réfection ont été effectues grâce a vos aides. Ainsi l’école a été repeint, les balançoires et autres jeux renouvelles, le grillage qui nous sert de clôture a été également réparé car il y avait des trous par lesquelles les chèvres entraient pour brouter a l’école. Tout cela m’a pris beaucoup de temps mais avec la joie j’attendais les enfants pour voir leur sourire en voyant l’école bien jolie.

La nouvelle année scolaire est commence avec un enthousiasme parce que pour quelques mois (jusqu’au Noel) va être avec nous une volontaire de Pologne, Agnieszka, de Foundation « Kultury Świata » pour nous améliorer la langue anglaise. Comme vous savez, le Cameroun est un pays bilingue mais très souvent il l’est seulement de nom pas de pratique. Cette langue nous mangue dans notre école maternelle ! D’abord les maitresses en profitent car elles ne sont pas fortes dans cette langue, ensuite les enfants qui ne parlent dans leurs maisons que sa langue natale et le manque a notre maternelle une spéciale maitresse pour l’anglais (on n’a pas de moyens pour la payer). C’est tout cela a été la cause qu’on a demande d’aide pour notre école et cette aide nous est arrivé de Pologne. Agnieszka se rencontre avec chaque groupe une fois par jour, deux fois par semaine elle fait les ateliers avec les maitresses et une fois par mois même avec les parents des élèves ! Elle fait les cours bien intéressantes, avec la musique et les travaux plastiques que moi-même j’en profite énormément ! Ca me donne l’envie d’être une maitresse de l’école maternelle ! Et avec joie, je vais commencer dans une semaine les cours de pédagogie a l’Université Catholique a Bertoua qui existe dans notre ville depuis déjà quelques années. C’est vrai que je prendrais ces cours seulement pendant les weekends mais j’en réjouis quand même bien !!! Il y avait le projet pour employer une troisième maitresse pour que moi, j’aurai plus de temps pour mes études et pour gouvernement de notre école mais pour le moment on va voir si tout marche bien et si l’argent sera suffisant. De même nous avons le projet d’ajouter des jeux dans la cour pour les enfants car très souvent on assiste a des disputes surtout pour les balançoires car nous n’en avons que deux. Agnieszka cherche parmi ses connaissances des gens de bonne volonté pour venir en aide a ce projet.

Cependant l’effectif n’a pas beaucoup change car nous avons 69 enfants. Ceci est du je crois a la pauvreté (manque de volonté) de certains parents. 69 enfants c’est bien et également ce n’est pas bien. C’est bien, en regardant la distance des habitations des enfants de notre école, mais ce n’est pas bien car la pension ne nous suffit pas pour payer tous les nécessités. Il y a aussi des enfants qui n’ont pas d’acte de naissance ou de carnet de vaccination. L’acte de naissance c’est un grand problème de chaque année ! Comment inscrire l’enfant si les parents ne savent pas combien il est âgée ou bien ils lui donnent l’âge ne pas réel ?... Malgré tout cela nous travaillons avec ceux qui sont la. A l’école maternelle cette année, nous avons la même équipe que celle de l’année derrière a la différence que nous bénéficions énormément de la présence et du labeur de notre amie Agnieszka qui nous aide aussi a fabriquer les matériels didactiques et des décorations. Bref, elle nous aide beaucoup.

Devant nous la fête de saint Nicolas et la fête de Noel aux lesquelles nous nous préparons déjà. Il faut que les enfants maitrisent les chansons, les rôles et la poésie de ces fêtes ! Agnieszka nous propose faire la fête de saint Nicolas dans l’autre école conduit par les sœurs de l’Italie et ca sera un grand événement pour nos enfants. Et plus tard la fête de Noel, la fête bien proche de nous parce que Jésus va arriver vers nous comme un bébé…

Je vous souhaite cette tendresse de Jésus, bien de joie avec vos familles et avec vos proches. Que Jesus vous protege avec sa benediction !



Bertua 2010

Drodzy Moi Dobroczyńcy

Z wielką radością kieruję do Was mój list (jeszcze) na początku nowego roku szkolnego 2010/2011 naszego przedszkola, św. Józefa w Bertoua. I od razu pragnę złożyć wielkie podziękowanie za wasz trud, wasze serce i waszą ofiarę, dzięki którym nasze przedszkole żyje! Ponieważ mój ostatni list był na święta Wielkanocne, więc wspomnę także o tym okresie, który należy już do tamtego roku szkolnego. Przeszły rok szkolny zakończyliśmy dużym świętem! Był program artystyczny, który dzieci przygotowały razem z nauczycielkami, byli zaproszeni rodzice i przedstawiciele władz oświatowych, były dyplomy i wyróżnienia, były małe podarunki dla dzieci odchodzących do szkoły podstawowej.

Podczas wakacji, z pieniędzy ofiarowanych przez Was, wykonałam wiele robót wokół budynku, aby szkoła dobrze się prezentowała. Najpierw było odmalowanie całego budynku, bo ściany były naprawdę brudne a ostatnie malowanie było kilka lat temu. Potem naprawiliśmy (lekko) ogrodzenie wokół przedszkola, bo w wielu miejscach były dziury zrobione i przez starsze dzieci, które za wszelką cenę chcą korzystać z naszych huśtawek czy innych małych złodziei, którzy mimo wszystko zawsze coś szukają, aby potem sprzedać… Przez te dziury wchodziły nam kozy, które tutaj wszędzie chodzą wolno i zwyczajnie szukają, gdzie można znaleźć coś do jedzenia, zostawiając potem wszędzie swoje odchody… Kupiłam także nowy gruby sznur do huśtawek i odmalowałam je, oraz zjeżdżalnię. Zreperowałam także dach nad piaskownicą. Wszystko to pochłonęło mi sporo czasu, ale z niecierpliwością czekałam potem na powrót dzieci, aby widzieć ich wielką radość z powrotu do odmalowanej szkoły!

Nowy rok szkolny zaczął się bardzo entuzjastycznie, bo na kilka miesięcy (do Bożego Narodzenia) będzie z nami jedna z wolontariuszek polskich, Agnieszka, z Fundacji Kultury Świata, która uczy nas języka angielskiego. Jak wiecie, Kamerun jest krajem dwujęzycznym, ale często jest to z nazwy a nie z praktyki. W naszym przedszkolu brak nam tego języka! Najpierw nauczycielki, które nie są w nim mocne, dzieci, które w domach rozmawiają ze swoimi w ich rodzinnych dialektach (a jest ich dużo) i brak specjalnej nauczycielki do nauki tego języka z powodu bardzo zwyczajnego – brakuje nam środków na jej opłacenie. To wszystko wpłynęło na to, że poprosiłyśmy o pomoc i ona nadeszła ( a nawet nadleciała) z Polski. Agnieszka nie tylko robi pogawędki codzienne z każdą grupą, ale dwa razy w tygodniu spotyka się z nauczycielkami prowadząc dla nich warsztaty oraz raz na miesiąc organizuje spotkania z rodzicami.

Zajęcia z dziećmi prowadzi bardzo ciekawie z wykorzystaniem muzyki i zajęć plastycznych, także ja sama uczę się przy niej bardzo dużo. Daje mi także ochotę do bycia przedszkolanką! I z radością rozpocznę za tydzień wykłady na wydziale pedagogiki Uniwersytetu Katolickiego, który istnieje już kilka lat u nas w Bertoua. Fakt, że będę uczęszczała na zajęcia tylko w weekendy, ale się bardzo cieszę i z tego. Jest projekt, aby zatrudnić trzecią nauczycielkę, abym mogła więcej czasu poświęcać na naukę i na zarządzanie przedszkolem, ale zobaczymy, czy nam starczy pieniążków.

Agnieszka bardzo pragnie nam pomóc w poszerzeniu przedmiotów czy przyrządów na placu zabaw i szuka także wśród swoich znajomych w Polsce ludzi dobrej woli. W tej chwili mamy tylko trzy huśtawki, jedną zjeżdżalnię i piaskownicę i dzieci na przerwie ciągle robią małe wojny, kto z nich może się trochę pohuśtać… Nowy rok szkolny zaczęliśmy jak widzicie z wielką nadzieją w sercu na wiele zmian. Dwie pozostałe nauczycielki są te same a dzieci ciągle prawie taka sama liczba, – czyli w tym roku 68… To dużo i bardzo mało. Dużo na położenie naszego przedszkola na końcu dzielnicy, trochę oddalonej od większych skupisk ludzi, ale i bardzo mało, żeby żyć i prowadzić przedszkole z czesnego, które wpłacają dzieci. Choć jest także ubóstwo ludzi, którzy nie mają, czym zapłacić przedszkola, ale i jest często zła ich wola czy brak zrozumienia, ze to dla dobra dziecka. Rodzice nie dbają także o to, żeby dzieci miały metryki urodzenia i każdego roku, szczególnie na początku roku szkolnego mam z tym wielki problem. Bo jak zapisać dziecko do rejestru skoro rodzice nie wiedzą, kiedy on się urodził? Albo w metryce dają mu nierzeczywisty wiek, który można skonfrontować nawet gołym okiem. A już nie mówiąc o karcie szczepień dziecka, o której trzeba zapomnieć…

Moi Drodzy, przed nami święty Mikołaj i święta Bożego Narodzenia, do których już zaczynamy się przygotowywać. Wyuczyć piosenki, role Jasełek i wiersze to nie takie proste. Agnieszka nam proponuje zorganizowanie uroczystości świętego Mikołaja wspólnie z dziećmi innego przedszkola prowadzonego przez włoskie siostry zakonne i chyba będzie to wielkie wydarzenie dla nas wszystkich. A potem święta, święta radosne i bliskie, bo przyjdzie Pan Jezus w postaci małego dzieciątka…

Życzę wam Drodzy moi Dobroczyńcy na te święta dużo ciepła i bliskości z waszymi rodzinami i waszymi bliskimi. Niech Jezus was ogarnie swoją łaską i obdarzy swoim błogosławieństwem.

Z darem Modlitwy S. Rosse


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna