Bibliografia radogoska



Pobieranie 2.08 Mb.
Strona11/59
Data28.04.2016
Rozmiar2.08 Mb.
1   ...   7   8   9   10   11   12   13   14   ...   59

1949

wydawnictwa
prasa

styczeń 1949


[bez Autora], Laureaci państwowych nagród artystycznych: (...) Leon Schiller. [w:] „Głos Robotniczy”, 1 I 1949, nr 1, s. 4.

[Krótki życiorys Leona Schillera, a w nim wzmianka, że był więziony na Radogoszczu pomiędzy 16 a 26 maja 1941 r., podczas przewożenia z KL Auschwitz do Warszawy gdzie został zwolniony.]

[bez Autora], W 4. rocznicę spalenia Radogoszcza. [w:] „Dziennik Łódzki”, 18 I 1949, nr 17, s. 3.

[„Cztery lata temu, 17 stycznia 1945 r., Niemcy przed opuszczeniem naszego miasta podpalili zamienioną za więzienie b. fabrykę Abbego na Radogoszczu wraz z zamkniętymi w niej więźniami. Rocznicę tę społeczeństwo łódzkie uczciło złożeniem hołdu prochom spalonych i pomordowanych więźniom. Wczoraj już od rana na byłym placu apelowym więzienia radogoskiego rozpalono znicz, mury i podwórze więzienne przyozdobiono zielenią i flagami. Obok chorągwi o barwach narodowych powiewały liczne proporce Polskiego Związku byłych Więźniów Politycznych. Około południa przedstawiciele MRN, Polskiego Związku byłych Więźniów Politycznych, Związku Partyzantów i Miejskiego Komitetu Opieki nad Radogoszczem złożyli wieńce na grobach.”]

[bez Autora], Tak wyglądała ostatnia noc przed ucieczką Niemców. [w:] „Dziennik Łódzki”, 19 I 1949, nr 18, s. 5.

[Fragment wspomnień Stanisława Kądzieli, który w 1945 r. był palaczem w niemieckiej klinice położniczej przy ul. S. Sterlinga, naprzeciwko więzienia. „(...) [Wieczorem, 17 stycznia 1945 r.] zaczęto ewakuować więzienie na ul. S. Sterlinga [wówczas Robert–Koch–Str. – WŹ]. Więźniów ładowano do aut i wywożono do Radogoszcza (...). Ewakuację więzienia ukończono ok. 4.00 nad ranem. Dzień 18 stycznia upłynął względnie spokojnie. Zapadła noc. O godz. 23.00 naczelny lekarz kliniki – SS-man dr Radke przybył w towarzystwie 17. gestapowców. Dr Radke uraczył swych kompanów wódką, po czym gestapowcy wyszli tłumacząc się, że muszą jechać do Radogoszcza. (....) Wrócili do szpitala ok. 4.00 nad ranem opowiadając sobie hałaśliwie wrażenia z bestialskiego czynu, w którym uczestniczyli. Stwierdziwszy, że dr Radke wyjechał już autem, gestapowcy zrzucili mundury i przebrali się w ubrania cywilne. (...)”.]

[bez Autora], Uroczystości na Radogoszczu. Wieńce na grobach żołnierzy radzieckich i polskich w przeddzień wyzwolenia. [w:] „Głos Chłopski”, 19 I 1949, nr 17, s. 2.

[„(...) ......................... (...)”.]

[bez Autora], Pierwszy chleb i pierwsza wolność. [w:] „Głos Chłopski”, 20 I 1949, nr 18, s. 5.

[Materiał ilustrowany dwoma zdjęciami: jedno, ze zwłokami, nie pochodzi z Radogoszcza!, drugie – ówczesny widok ogólny spalonej fabryki. W materiale istotna informacja dotycząca Radogoszcza: „(...) „Chcę dożyć, a potem umrzeć” – te słowa straszne w swej grozie odczytaliśmy na szarym tynku klatki schodowej więzienia na Radogoszczu w pamiętnym dniu wyzwolenia 19 I 1945 r. (...)”.]



luty 1949


[bez Autora], Nie widzieli, nie słyszeli. Niemcy – zbrodniarze wojenni przed Sądem Okręgowym. [w:] „Dziennik Łódzki”, 15 II 1949, nr 45, s. 3.

[Relacja z procesu członków 31. batalionu policyjnego, oskarżonych o udział w egzekucjach w lasach lućmierskich.]

[bez Autora], 3. wyroki śmierci i kary długoletniego więzienia w procesie zbrodniarzy wojennych – katów ludności polskiej. [w:] „Głos Robotniczy”, 17 II 1949, nr 46, s. 2.

[Relacja z procesu jedenastu członków 31. batalionu policyjnego z Poczdamu, stacjonującego w Łodzi, w domu na rogu ul. Składowej i Narutowicza), w okresie od IX 1939 do ........ 1941, oskarżonych m.in. o udział w egzekucjach w lasach lućmierskich w 1939 roku. Kary śmierci dla Ebelinga, Müllera, Bucholza, po 12 lat więzienia dla Wulff’a, Bittrich’a, Krüger’a, Sommer’a, Wick – 10 lat więzienia, Liese – 6 lat więzienia, Fischer i Binkowski – uniewinnieni. „(...) Świadkowie stwierdzili, że widzieli Buchholza, Bittnera i Wulfa „urzędujących” jeszcze w 1942 r. w więzieniu na Sterlinga. (...)”.]



marzec 1949

kwiecień 1949

maj 1949

czerwiec 1949

lipec 1949

sierpień 1949

wrzesień 1949

październik 1949

listopad 1949


[bez Autora], Na straży pokoju, w wierności dla Polski Ludowej. Związek Bojowników o Wolność i Demokrację śle depsze do Prezydenta RP, tow. Bieruta i Marszałka Rokosowskiego, [w:] „Głos Robotniczy”, 15 XI 1949, nr 314, s. 7.

[„Onegdaj w sali „Lutni” [ul. Piotrkowska 2...] odbyło się walne zebranie [założycielskie] oddziału łódzkiego grodzkiego Związku Bojowników o Wolność i Demokrację [ZBoWiD powstał ze zjednoczenia 11. organizacji kombatanckich działających w Polsce od 1945 r. – WŹ]. Na zebraniu powołane zostały władze związkowe w skład których weszli: prezydent Łodzi – tow. Marian Minor, płk T. Strzelczyk, tow. Antoni Lao, tow. Z. Kużniecowa, tow. R. Chłodziński, tow. H. Wieliczański, tow. L. Florczak, tow. A. Wertheim i tow. I. Małecki. Tow. – v-ce prezes Zarządu Okręgu, Wincenty Stawiński, wygłosił referat o zadaniach Związku na tle uchwał Kongresowych [Kongresu zjednoczeniowego PPR i PPS – WŹ] oraz stanowiska Związku w walce o pokój. (...)”.



Związek m.in. objął w latach następnych patronat nad terenem b. więzienia radogoskiego i w którym zrzeszyli się m.in. byli więźniowie Radogoszcza.]

grudzień 1949


1950

wydawnictwa
prasa

H.R. [Henryk Rudnicki], Wielki dzień Wyzwolenia. Jak wojska radzieckie wypędziły hitlerowców z Łodzi [w:] „Głos Robotniczy”, wyd. P, PR, ...., 19 I 1950, nr 19, s. 4.

[„(...) W nocy z 17 na 18 stycznia 1945 r. mieszkańcy północnej części miasta – Julianowa, Marysina i Radogoszcza – zostali zaalarmowani gęstymi odgłosami strzałów dobiegających z terenu hitlerowskiego więzienia. Przypuszczano, iż gestapo znowu rozstrzeliwuje niewinnych ludzi. Nie stanowiło to przecież nowości [!? – WŹ; na Radogoszczu nie było masowych egzekucji].



Jednakże około godziny szóstej rano strzelanina wzmogła się niesamowicie. Ludzie zaczęli wyglądać ostrożnie przez szpary w zamkniętych okiennicach. Gdy rozwidniło się nieco z więzienia na Radogoszczu buchnęły kłęby czarnego dymu i rozległy się detonacje. Oczom przerażonych ludzi ukazał się wstrząsający widok, zdolny przyprawić o szaleństwo, Ludzie zamierali z trwogi. Więzienie płonęło jak wielki stos ofiarny. Dym bił w niebo groźną chmurą. Gdy wicher odgarniał czarne kłęby na boki, wówczas widziano na dachu rojących się tłumnie więźniów, którzy rozpaczliwymi krzykami wzywali pomocy. Co chwilę skakali w dół, nie mogąc znać wytrzymać męczarni, nie mogąc znieść katuszy straszliwego ognia. Do skaczących w dół strzelali faszyści, którzy w liczbie kilkuset pilnowali płonącego więzienia. Tak przeszedł dzień grozy i trwogi. Nikt nie odważył się opuszczać mieszkania czy piwnicy. Bowiem oszaleli z wściekłości SS-mani strzelali do każdego przechodnia, który nie mógł się wylegitymować niemczyzną.(...) Kilka tysięcy SS-manów i Volkssturmistów [w Łodzi nie było w tym czasie w takiej ilości żołnierzy niemieckich ! – WŹ] – ukrytych po rogatkach, na granicach Łodzi zaskoczyły naraz – ukazujące się ze wszystkich stron miasta czołgi radzieckie. (...)

A tymczasem na przedpolach trwały jeszcze walki. Ukryci w schronach gestapowcy strzelali do radzieckich żołnierzy, do rozradowanych tłumów [nie prawda; było tylko kilka punktów oporu niemieckiego w mieście, ale na pewno nie strzelali oni do ludzi, którzy wyszli na ulice po wejściu Rosjan do miasta – WŹ]. Zamaskowani zbrodniarze próbowali podpalać fabryki i niszczyć składy broni oraz żywności [nic takiego nie miało miejsce ! – WŹ]. W ten sposób spłonęła fabryka Glazera na Radogoszczu, podpalona w ostatniej chwili przez SS-owców. Ukryci w cegielni Langego [też na Radogoszczu] gestapowcy, w kilka godzin po wyzwoleniu rozbili jeszcze „panzerfaustem” czołg radziecki i zastrzelili dwóch radzieckich oficerów.”]

1   ...   7   8   9   10   11   12   13   14   ...   59


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna