Bibliografia radogoska



Pobieranie 2.08 Mb.
Strona23/59
Data28.04.2016
Rozmiar2.08 Mb.
1   ...   19   20   21   22   23   24   25   26   ...   59

1971

wydawnictwa

LEWICKI Stanisław, Radogoszcz. Warszawa 1971.

[Książka wydana w serii „Biblioteka Pamięci Pokoleń”.



Recenzje: J.P., Portret miasta”, [w:] „Prawo i Życie”, nr 18, s. 8; Jarzyński Edmund, …………., [w:] „Biuletyn PTTK–Łódź”, 1971, nr 11–12, ss. 19–20; „Tragedia więźniów Radogoszcza”, [w:] „Za Wolność i Lud”, 1971, nr 37, s. 19; Wencel Barbara, W robotniczym mieście”, [w:] „Wychowanie”, 1972, nr 3, ss. 30–32, [w:] „Za Wolność i Lud”, 1971, nr 37, s. 19.]

Monografia Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego „Delta” w Łodzi. [Łódź 1971], maszynopis.

[Opracowanie przygotowane przez Zakładowy Ośrodek Informacji Naukowo–Technicznej i Ekonomicznej (zakłady „Delta” mieściły się w budynkach b. fabryki M. Glazera). Zawiera szczątkowe informacje n.t. fabryki M. Glazera i obozu przejściowego w nim. Najcenniejsze w nim są trzy zdjęcia z terenu fabryki z II poł. lat 40-tych XX wieku. Opracowanie w zbiorach biblioteki zakładowej obecnej Fabryki Pierścieni Tłokowych „Prima”, sygn. LF–174; zaginęło !!! – wg inf. z 2010 r.]

SZULCZYK Jerzy, Ostrów Wielkopolski – hitlerowski obóz pracy przymusowej dla POlaków. Poznań 1971.

[Do czasu uruchomienia obozu pracy arnej na Sikawie w Łodzi, obóz w Ostrowie był głownym miejscem wysyłki więźniów do tego rodzaju obozów z Radogoszcza]

prasa

LESZCZYŃSKI K........, Działalność Einsatzgruppen Policji Bezpieczeństwa na ziemiach polskich w 1939 r. w świetle dokumentów. [w:] „Biuletyn Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce. Tom 22. Warszawa 1971.

[ss. 7–290; obóz przejściowy w fabryce M. Glazera zorganizowała i nadzorowała łódzka Einsatzgruppe III, kommando 2.]

[bez Autora], Muzeum Martyrologii i Walki w dawnych budynkach b. obozu–więzienia na Radogoszczu. [w:] „Biuletyn Informacyjny Zarządu Muzeów i Ochrony” 1971, nr 96, ss. 85–86.

[„(...) ......................... (...)”.]

[Dwudziesta szósta] 26. rocznica spalenia więzienia na Radogoszczu. [w:] „Wiadomości Diecezjalne Łódzkie”, 1971, nr 3-4, s. 125.

[„(...) ......................... (...)”.]



1971; maj


(st.), Czekamy na pamiątki z września 1939 i z lat okupacji. Wśród eksponatów... dwa mandaty za nie kłanianie się Niemcom. [w:] „Express Ilustrowany”, .... V 1971, nr ....., s. .....

[„Apel redakcji „Expressu Ilustrowanego” o dostarczanie pamiątek i eksponatów z września 1939 roku i z lat okupacji na przygotowywaną przez Muzeum Historii Ruchu Rewolucyjnego wystawę – nie pozostał bez echa. (...) Niezwykle cenny zbiór dokumentów i eksponatów z czasów wojny dostarczył p. Tertulian Kosiński. (...) i zwęglony but, który p. Kosiński zdjął z nogi nie żyjącego więźnia zaraz po spaleniu Radogoszcza [w zbiorach MTN–Łódź, sygn. M–1399; ojciec późniejszego fotografa zatrudnionego w Muzeum – Jacka Kosińskiego].”]



1971; wrzesień


[bez Autora], Tragedia więźniów Radogoszcza. [w:] „Za Wolność i Lud”, 11 IX 1971, nr 37, s. 9.

[Informacja o ukazaniu się książki s. Lewickiego p.t. „Radogoszcz”.]



1971; listopad


[bez Autora], Pamięć dłuższa niż życie. [w:] „Głos Robotniczy”, wyd. A, 2 XI 1971, nr 260, s. 4.

[Sprawozdanie z łódzkich obchodów Święta Zmarłych; ilustrowane m.in. zdjęciem sarkofagu w mauzoleum na Radogoszcza.]


1972

wydawnictwa

BRODOWSKA Helena, Problematyka i założenia badań dotyczących zbrodni hitlerowskich w Łodzi i województwie łódzkim. [w:] „Rocznik Łódzki”,1972, t. XVI/XIX, ss. 11–26.

[„(...) ......................... (...)”.]

CYGAŃSKI Mirosław, Policja kryminalna i porządkowa III Rzeszy w Łodzi i rejencji łódzkiej (1939–1945). [w:] „Rocznik Łódzki”, 1972, XVI (XIX), ss. 27–65.

[Pojedyncze informacje n.t. więzienia radogoskiego.]

CYGAŃSKI Mirosław, Hitlerowski obóz pracy przymusowej na Sikawie w Łodzi. [w:] „Walka i Praca”, 1972, nr ....., ss. 39–49; bibliografia.

[zarys dziejów obozu pracy karnej na Sikawie w Łodzi; zawiera ówczesną bibliografie!]

GAJEK Stanisław, Młodzi z garnizonu Łódź. „Promieniści”. Wyd. 3, uzupełnione. Warszawa 1972.

[fragmenty dotyczące Radogoszcza oraz jeden z „Promienistych” – Eugeniusz Lisiak: „(...) W godzinę po zbiórce szliśmy [członkowie młodzieżowej grupy konspiracyjnej „Promieniści”] z Frankiem [Prożkiem] w kierunku cmentarza na Radogoszczu. (...) Szliśmy szeroką, pełną zieleni ulicą generała Bema. Przed nami, przy jej zbiegu z ulicą Zgierską, rysowały się wysokie mury z czerwonych cegieł typowej łódzkiej fabryki, tyle, że wysuniętej daleko za miasto. Mury fabryczne kontrastowały ostro z rozlaną wokół zielenią i ukrytymi wśród niej domkami-willami. Ta fabryka była tu jakimś nieporozumieniem. Teraz nie była to już zresztą fabryka, nie było w niej maszyn. To więzienie – obóz Radegast [więzienie, nie obóz! – WŹ]. Do czystego, przesyconego wonią zieleni powietrza wdziera się ostry zapach chlorku [ten fragment dotyczy prawdopodobnie połowy 1942 r., kiedy to na Radogoszczu wybuchła epidemia tyfusu. Więzienie w tym czasie było mocno odizolowane od świata zewnętrznego. Prawdopodobnie zapach pochodził od chloru wysypanego wokół terenu więzienia lub na jego dziedzińcu, żeby epidemia nie przeniosła się na teren miasta]. Silny i natrętny jak natrętna może być myśl o tych, którzy na wysokich, narożnych wieżyczkach strażniczych pogwizdują wesoło, bezmyślnie patrząc na ogrodzony drutem kolczastym pas wolnej ziemi. To Niemcy – butni, twardzi, bezlitośni.

Blizej więzienia dochodzi nas jednostajny szum. To nie praca fabryki – to odgłos tysięcy stóp odmierzających kroki w celach i salach [na Radogoszczu nie było cel, tylko ogólne sale na poszczególnych piętrach budynku głównego, spalonego w styczniu 1945 r.]. Za murami stłoczono tysiące ludzi niebezpiecznych dla Wielkiej Rzeszy. Niebezpiecznych dlatego tylko, że są Polakmi. Czasami zwalniano jakiegoś więźnia. Od takich to, w najgłębszej tajemnicy, dowiadywali się ludzie o zycuiu w obozie [więzieniu]. Trudno było wierzyć ich słowom. Była to jednak prawda.

Obóz w Radogoszczu powstał już w 1939 roku [autor zapewne ma na myśli obóz przejściowy w fabryce Michała Glazera przy obecnej ul. Liściastej, na bazie którego powstało więzienie radogoskie o którym pisze, w fabryce Samuela Abbego na rogu Zgierskiej i Sowińskiego]. Początkowo spełniał role punktu zbiorczego aresztowanych, głównie łódzkich inteligentów – nauczycieli, księży, urzedników, których stąd kierowano transportami do obozów koncentracyjnych, przede wszystkim do Buchenwaldu [w tym początkowym okresie, do maja 1940 r., nie było wysyłek do obozów koncentracyjnych; około 500 osób rozstrzelano w lasach lućmierskich, pierwsze duże transporty do obozu, ale nie Buchenwald a Dachau, wyszły z tego obozu w maju 1940 r., pomieszczonego już w tym czasie w fabryce S. Abbego przy Zgierskiejia z męską młodzieżą z Łodzi, w ramach dużej akcji gestapo skierowanej przeciwko niej]. Było to jeszcze przed założeniem obozu w Oświęcimiu [Auschwitz; obóz ten nie był nigdy głównym punktem wysyłki z Radogoszcza; były nimi Mauthausen i Gross-Rosen] Potem kierowano tu uwięzionych dla odbycia krótkoterminowych wyroków [Radogoszcz nie był miejscem odsiadywania nawet krótkoterminowych wyroków a punktem etapowym przed wysyłką do określonych więzień, np. do Sieradza].

Ilu było więźniów, trudno ustalić. Wiadomo było, że zawsze było pełno. Duże, fabryczne sale zatłoczone były ludźmi do tego stopnia, ze ledwie starczyło miejsca na spanie. Spało się oczywiście na podłodze, a ściślej na betonowej posadzce zimnej w zimie i nagrzanej latem [na salach były piętrowe, drewniane prycze, zbudowane w okresie przekształcania fabryki w więzienie jeszcze na przełomie 1939 i 1940 r.; mogły jednak zdarzać się przypadki spania na podłodze w okresie szczególnego przepełnienia sal]. Na parterze urządzono niewielkie cele przeznaczone dla więźniów, wobec których stosowano bardziej wyrafinowane metody [zeznania b. więźniów nie potwierdzają tej informacji].Wystarczyło jednak przebywać na duzżej, ogólnej sali, aby poznać piekło tego obozu-więzienia. Więźniowie nie pracowali. Nie oznaczało to, że spokojnie siedzieli w zamknięciu. Specjalnośc stanowiły spacery i [karna] gimnastyka. Więźniów spędzano z góry wąskimi schodami [chodzi o klatkę schodwą budynku głównego, która ogólnie rzecz ujmując nie była wąska, ale przy nagłym wypędzaniu kilkuset więźniów z poszczególnych sal na pewno nie mogła ona pomieścić na raz wszystkich] na dziedzieniec więzienia. Na schodach [na półpiętrach] ustawiali się strażnicy-oprawcy. Uzbrojeni w drewaniane pałki i metalowe pręty, bili bez opamiętania każdego, gdzie popadło. Wielu więźniów spadało ze schodów, a inni zmuszeni byli przebiegać po nich. Wielu od uderzenia traciło przytomność, wtedy kopano ich i bito podwójnie.

Na dziedzińcu odbywała się „gimnastyka”. Było to jednym pasmem wyrafinowanych, zbiorowych tortur. Po każdej „gimnastyce” pozostawało kilka strzępów ludzkich, które o własnych siłach nie były już w stanie powrócić do cel. Wśród oprawców ponurą sławą cieszył się esesman [to było więzienie policyjne!], którego specjalnością było zabijanie człowieka jednym uderzeniem drewnianej pałki [byli więźniowie nie potwierdzają tej informacji; Radogoszcz nie był miejscem niejkontrolowanej eksterminacji więźniów]. Najcześciej mu się to udawało, jeśli jednak nie zabił od razu, więzień i tak pozostawał kaleką na całe życie. Czasami stosowano bardziej „humanitarne” metody, strzelając z bliska, z pistoletu [byli więźniowie nie potwierdzają tej informacji; Radogoszcz nie był miejscem niejkontrolowanej eksterminacji więźniów]. Wokół więzienia-obozu i na jego ciasnym terenie pochowano wiele zwłok nie pozostawiając żadnego śladu [tu jeden z mitów dotyczących Radogoszcza; podczas wielu prac ziemnych na jego terenie nie odnalezion śladów masowych mogił]. Ilu zamordowano więźniów, dokładnie nie wiadomo, ale były ich tysiące. [Radogoszcz nie był miejscem masowej eksterminacji. Według najnowszych ustaleń na terenie więzienia zginęło z różnych przyczyn około 1661 osób (przyjmując szacunkowo, że mógl tu ginąć jeden człowiek dziennie, oraz ok. 1500 ofiar styczniowej masakry]. W przededniu wyzwolenia Lodzi, w styczniu 1945 r., oprawcy podpalili więzienie ze znajdujaącycmi się tam ofiarami [więźniami]. Do skaczących z płonącego gmachu strzelano. Ocalało zaledwie kilku [ustalono nazwiska ok. 30-tu]. Kiedy pierwsze patrole Armii Czerwonej wkroczyly do miasta, nad Radogoszczem unosił się słodkawy zap[ach spalonych ciał. (...)

Przechodząc wtedy oboz obozu [więzienia], choć każdy z nas liczyć się musiał z tym, że każdego dnia znaleźć suię może tutaj, żaden przecież nie przypuszczał, że jeden z naszej czwórki – Genek Lisiak, tam właśnie zakończy życie. To miało nastąpić później. A wtedy może przeczuwaliśmy, a Mozę sama bliskość katowni sprawiła, ze jakoś przygaśliśmy. (...)

str. 135: „(...) Wracałem po poludniu z Radogoszcza [jako rejonu miasta]. Przewchodziłem koło więzienia. śmnierdzi tam wkoło chlorkiem na kilometr [patrz wyjaśnienie przyczyn tego zapachu na początku tego materiału]. Zresztą wiecie. Z daleka słychać szum. To więźniowie chodzą po celach. dzis słyszałem krzyk. (...).

s. 246-247: „(...) Los wieźniówq dzieli również członek kierownictwa „Promienistych” – Genek Lisiak. Dwie jego ucieczki z Niemiec kończą się dość szybkim aresztowaniem [gdzie był wywożony na roboty przymusowe; policja niemiecka w „Kraju Warty” miała sprawny system wyłapywania takich zbiegów]. Po niedlugim pobycie w więzieniu [to było standardowe postępowanie niemieckiej policji w takich przypadkach; najprawdopodobniej było to więzienie na ul. M. Kopernika] wraca znów do niewolniczej pracy. Nie może jednak pogodzić się z tym, że w Łodzi zostali przyjaciele z organizacji, a on między innymi odpowiedzialny za tę organizację pozwolił się w tak głupi sposób – jak sądził – wywieźć się na roboty do pracy dla okupanta [dostał wezwanie do wyjazdu z Arbeitsamtu na które obowiązkowo musiał się stawić, bo groziło to przymusowym doprowadzeniem]. Był pod Berlinem, kiedy jego miejsce przecież było w Łodzi. Raz jeszcze dokładnie obmyśla ucieczkę. Doświadczenie poprzednich niepowodzeń nauczyły go wiele. Rzeczywiście tym razem dociera do swego rodzinnego miasta [czyli podczas poprzednich ucieczek na pewno był łapany podczas jazdy pociągiem, gdzie trwały permanentne kontrole pasażerów] Pech prześladuje go jednak dalej. Idącego z dworca [Łódź–Kaliska] w kierunku domu [mieszkał na Radogoszczu] zatrzymuje patrol policji i Genek znów znalazł się w więzieniu. Tym razem na Radogoszczu. Drobiazgowe śledztwo zwróciło uwagę na wiele niejasnych dla okupanta momentów w postępowaniu tego młodego człowieka. Jak zwykle zastosowano bicie i tortury [zapewne ustalono, że jest to jego trzecia ucieczka z Niemiec; gdyby wyciągnięto mu sprawy dotyczące działalności konspiracyjnej znalazłby się przede wszystkim w więzieniu gestapo na ul. S. Sterlinga]. Upór Genka w odmawianiu jakichkolwiek wyjaśnień doprowadza do wściekłości oprawców. Matka zabierając z obozu [więzienia] w Radogoszczu bieliznę syna znajduje na niej plamy krwi. Genek nie doczekał już roku 1944 [zm. 30 XII 1943, akt zgonu w USC-Łódź nr 108/44; pochowany na Kurczakach kw. 38, pole 11, linia 7, grób 29; zapewne musiał być dalej wyjątkowo niepokorny w odniesieniu do wachmanów lub został przysłany z poleceniem ostrego potraktowania za te wielokrotne ucieczki z robót przymusowych]. Tak ginęli gwardziści, „Promieniści”.

str. 276: Eugeniusz LISIAK, ps. „Topór”, ur. 15 VI 1925. Był jednym z założycieli organizacji „Proministych”. Członek kierownictwa organizacji od 1941 r. [bo w ogóle powstała ona w 1941 r., według jej członków – 1 września]. Uczestnik akcji niszczenia zboża (zbirów) i innych. Aresztowany jesienią 1943 r. i osadzony w Radogoszczu, zostal zamordowany 31 XIII 1943 r. w tymże wiżeiniu.(...)”]

JAŁMUŻNA Tadeusz, Martyrologia nauczycieli województwa łódzkiego w latach okupacji hitlerowskiej, 1939–1945. [w:] „Rocznik Łódzki”, 1972, nr XVI/XIX, ss. 323 – 338.

[Artykuł prezentuje wyniki badań ankietowych (z roku 1946 i lat 1969–1971) rozesłanych wśród nauczycieli i ich rodzin n.t. martyrologii nauczycielskiej; w dołączonej do artykułu tabeli p.t. „Nauczyciele zamordowani w oboazach koncentracyjnych i polegli w czasie działąń wojennych” kilkanaście nazwisk osób więzionych w obozie w fabryce M. Glazera i w więzieniu na Radogoszczu.]

ŁUCZAK Czesław, „Kraj Warty”, 1939–1945. Studium historyczno-gospodarcze okupacji hitlerowskiej. Poznań 1972.

[wzmianki o więzieniu radogoskim oraz akcji represyjnej przeciwko łódzkiej inteligencji w listopadzie 1939 r.]

MAJORKIEWICZ Felicjan, Dane nam było przeżyć. Szkice historyczne, wspomnienia, materiały. Warszawa 1972.

[ss. 332–333: Autor mylnie pisze o czasowym pobycie transportu powstańców warszawskich (w którym też był) w więzieniu radogoskim. W rzeczywistości był to formalnie już w tym czasie nie funkcjonujący (od 1 IX 1944) Stalag Luft 2 przy ul. Odrzańskiej w Chocianowicach. Po krótkim pobycie tutaj transport został skierowany do Stalagu IV B–Zeithain (Mühlberg–Elbe k. Riesy (por. Iwankiewicz Stanisław, Pozostała pamięć i ślad na ziemi. Polski Szpital Wojskowy w Ziethain [w:] „”Gazeta Lekarska”, 2005, nr 1, ss. 36–37); porównaj poprawioną i rozszerzoną wersję tych wspomnień wydaną w 1983 r. p.t. „Lata chmurne, lata dumne”.]

MIEJSCA Pamięci Narodowej w Łodzi. Martyrologia i Walka, 1939–1945. Oprac.: Tadeusz Czapliński i Jerzy Launer. Łódź 1972.

[ss. 16–25: „POMNIK – MAUZOLEUM w miejscu byłego obozu w Radogoszczu ul. Zgierska 147.

Pod koniec 1939 roku okupant hitlerowski utworzył w dawnej fabryce Samuela Abbego obóz [więzienie – WŹ] w którym mimo oficjalnej nazwy „Rozszerzone policyjne więzienie w Radogoszczu" (Erweitertes Polizeigefanqnis Radegast) panował reżim taki sam jak w obozach koncentracyjnych. Obok niewolniczej pracy ponad siły [!!?? – więźniowie radogoscy nie pracowali – WŹ], głodowych racji żywnościowych, braku opieki lekarskiej, złych warunków sanitarnych, stosowano wobec więźniów wyrafinowane tortury oraz mordowano ich na miejscu [Radogoszcz nie był miejscem masowej zagłady; bezpośrednich przypadków zabicia więźniów było nie więcej niż kilkanaście, dokonał tego komendant więzienia – Walter Pelzhausen, co zostało mu udowodnione podczas procesu w 1947 r. – WŹ]. Z obozu [więzienia !] więźniów transportowano do innych obozów koncentracyjnych, bądź też wywożono do lasów chełmskich i lućmierskich na egzekucje [w zasadzie jest to nieprawda; faktem jest jednak, że na egzekucję 100 Polaków w Zgierzu 20 III 1942 r. zabrano z Radogoszcza kilkudziesięciu więźniów – WŹ]. W okresie istnienia obozu [więzienia! – WŹ] więziono w nim [przeszło przez nie w ciągu całego okresu istnienia! – WŹ] około 40 tys. osób, głównie więźniów politycznych [więźniowie polityczni nie byli dominującą grupą tu więzionych – WŹ] z których ponad 20 tys. zamordowano [nie prawda! wg ostatnich ustaleń (XI 2011 r.) bezpośrednio na terenie więzienia radogoskiego do czasu styczniowej masakry zginęło około 1.700 osób + ok. 1.500 ofiar masakry, czyli w sumie w tym miejscu ok. 3.200 – WŹ]. Dziennie ginęło tu 5-6 osób [dziś historycy pracujący w muzeum radogoskim, na bazie ogólnej wiedzy o dziejach okupacji w Łodzi i dziajach więzienia radogoskiego szacują przeciętną dzienną liczbę ofiar na 1 – 2 osoby – WŹ].

W nocy z 17 na 18 stycznia 1945 roku przed opuszczeniem miasta hitlerowcy postanowili zlikwidować obóz [więzienie] i w tym celu ostrzelali i podpalili budynek z uwięzionymi. Bestialsko mordowani więźniowie ginęli od kul karabinów maszynowych i w płomieniach. Więźniów, którzy wyskakiwali z okien, jeśli nie ponieśli śmierci na miejscu, zabijano. Ofiarą zbrodni hitlerowskiej padło wówczas okoła 2 tys. [1.500 – WŹ] więźniów, a ich zwęglone szczątki złożono na pobliskim cmentarzu [pw. św. Rocha, przy ul. Zgierskiej].

Pomnik odsłonięto 9 września 1961 roku, w związku z 22 rocznicą najazdu hitlerowskiego na Polskę. 3 lipca 1965 roku złożono w mauzoleum [pod zachodnim murem b. więzienia] prochy 40 osób rozstrzelanych przez hitlerowców jesienią 1941 roku na placu ćwiczeń na Zdrowiu [na poligonie „Brus”].

Ogólny projekt [mauzoleum]: [zespół pod kier.] inż.-arch. Tadeusza Herburta

Projekt pomnika: Tadeusz Łodziana

Projekty płaskorzeźb i metaloplastyki: Antoni Biłas [rzeźba z tekstem „Nigdy więcej faszyzmu” w zachodnim murze mauzoleum – WŹ], Wacław Wołosewicz, Roman Modzelewski [następna rzeźba w zachodnim murze mauzoleum – WŹ].

[Rzeźby w murze od strony zachodniej: Roman Modzelewski – WŹ]

s. 26: tablica pamiątkowa na d. fabryce M. Glazera przy ul. Liściastej 17,

ss. 140-141: pomnik przy dawnej f-ce Arnolda Baiera, przy ul. Pabianickiej 119; obozie przejściowym na przełomie 1939/1940, z którego więźniowie, po jego likwidacji, zostali przeniesieni na Radogoszcz; publikacja ukazała się w 1974 r. w wersji angielskiej, rosyjskiej i niemieckiej.]

MILCZĄCA pieśn. Wspomnienia łódzkich peperowców. Łódź 1972, ss. 207 – 225.

[ss. 207 – 225: tu wspomnienia Czesława DUBILASA, członka PPR, komendanta okręgu GL Łódź-Śródmieście, aresztowanego w kwietniu 1943 r., więźnia Radogoszcza w czerwcu 1943 r., stąd do więzienia w Poznaniu, potem do berlińskiego „Moabitu”, stąd do obozu w Aachen, następnie do Trier we Francji, do kopania umocnień i tu zbiegł podczas jednego z nalotów. W swoich wspomnieniach nie rozwodzi się w ogóle nad przeżyciami z pobytu na Radogoszczu.]

RUKÓŻO Wanda, Karol Hiller. [w:] Słownik pracowników książki polskiej. Warszawa–Łódź 1972, s. 300.

[w haśle „Hiller Karol” m.in. nieprawidłowa informacja, że był więziony na Radogoszczu, w rzeczywistości był to obóz przejściowy w fabryce M. Glazera na Radogoszczu – WŹ ]

SZWARC Halina, Kobiece więzienie gestapo w Łodzi w ostatnim okresie okupacji. [w:] „Przegląd Lekarski – Oświęcim”, 1972, nr 1, ss. 14–21.

[s. 20: o transporcie kobiet z tego więzienia na Radogoszcz w dn. 17 I 1945: „(...) Gdy tam nie dotarły z powodu zarekwirowania samochodu komendant więzienia powiedział: „Dziękujcie Bogu, ze tak się stało!” – widocznie wiedział o planowanej likwidacji więzienia radogoskiego. (...).” ]

prasa

1972; styczeń


[bez Autora], W 27. rocznicę wyzwolenia Łodzi. Warty przed mauzoleum na Radogoszczu. Wieniec pod pomnikiem Braterstwa Broni [w parku im. księcia J. Poniatowskiego]. Uroczysty koncert w Teatrze Wielkim. [w:] „Głos Robotniczy”, wyd. A, 19 I 1972, nr 15,s . 1.

[+ foto; tekst pod zdjęciem: „W przeddzień 27. rocznicy wyzwolenia Łodzi w Mauzoleum na Radogoszczu żołnierze Wojska Polskiego zaciągnęli warty honorowe. Pomiędzy godziną 15.00 a 16.00 przybyły liczne delegacje zakładów pracy składające wiązanki kwiatów.”].



1972; luty

1972; marzec

1972; kwiecień

1972; maj

1972; czerwiec


[foto p.t. „Delegacja z Iwanowa [ZSRR] gości w Łodzi] [w:] „Głos Robotniczy”, wyd. A, 9 VI 1972, nr 136, s. 1.

[podpis pod zdjęciem: “Czwartek był drugim dniem pobytu partyjnej delegacji z zaprzyjaźnionego z Iwanowa w Łodzi. W godzinach rannych radzieccy goście (...) zwiedzili Muzeum Historii Ruchu Rewolucyjnego, a następnie złożyli wiązanki kwiatów w Mauzoleum na Radogoszczu oraz pod pomnikiem Braterstwa Broni w parku im. księcia J. Poniatowskiego.”]



1972; lipiec


..........., „Miejsca Pamięci Narodowej w Łodzi”. [w:] „Głos Robotniczy”, wyd. A, 5 VII 1972, nr 158, s. 4.

[Informacja o ukazaniu się na półkach księgarskich informatora Tad. Czaplińskiego i Jerzego Launera p.t. „Miejsca Pamięci Narodowej w Łodzi”.]



1972; sierpień

1972; wrzesień

1972; październik

1972; listpad

1972; grudzień


1   ...   19   20   21   22   23   24   25   26   ...   59


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna