Bibliografia radogoska



Pobieranie 2.08 Mb.
Strona4/59
Data28.04.2016
Rozmiar2.08 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   59

1946

wydawnictwa

CHART Edmund, Spis pomordowanych Polaków w obozie koncentracyjnym Dachau. Dachau 1946.

[Wśród wymienionych w tym spisie są na pewno mężczyźni aresztowani podczas dużej akcji represyjnej łódzkiego gestapo w maju 1940 r. przeciwko miejscowej młodzieży (drugi etap Akcji AB). Po zatrzymaniach zostali oni zgrupowani w więzieniu radogoskim i stąd wywiezieni do KL Dachau. Porównaj relację Włodzimierza Skoczylasa w: „Odgłosy”, 21 III 1987, nr 12, s. 10.

Lista zawiera 7.076 nazwisk, w tym wielu mieszkańców Łodzi i wojew. łódzkiego. Są to jednak niekompletne dane.]

OKRUTNY J....., Umkum un zelbsmord. Łodzier Jizkor Buch. [Łódź 1946 ?]

[ss. .........: informacja o obozie w fabryce M. Glazera; w jęz. jidisz]

TABAKSBLAT I........, Churbn Łódź. Zeks johr nazigehinum. Buenos Aires 1946.

[ss. ........: informacja o obozie w fabryce M. Glazera; w jęz. jidisz]

PROCES Artura Greisera przed Najwyższym Trybunałem Narodowym. Warszawa 1946.

[Fragmenty dotyczące Radogoszcza:

ss. 35–37 (Uzasadnienie aktu oskarżenia,

rozdział VIII – Obozy koncentracyjne, podrozdział – Radogoszcz),



ss. 85–86 (zeznanie Adam Bandla, rolnika z Proboszczewic, więźnia Radogoszcza w marcu 1942 r., który został użyty jako jeden z 16-tu więźniów do zakopania zwłok ofiar egzekucji w Zgierzu 20 III 1942 r.,

ss. 115–120 (zeznanie b. więźnia Radogoszcza w okresie od 31 V do 30 VI 1944 r. – Zdzisława Lutrosińskiego poświęcone jego pracy w więziennej izbie chorych oraz ogólnie warunkom życia więziennego oraz charakterystyce działalności tu wachmana Józefa Heinricha, sanitariusza Mateusza i komendanta – Waltera Pelzhausena),



ss. 129–130 (zeznanie Stefana Fenglera n.t. styczniowej masakry),

[ „(…) Masakra więźniów w Radogoszczy.

Przewodniczący składu sędziowskiego [……………..]: zostanie odczytane zeznaie świadka FENGLERA Stefana, który nie mógł stawić się do Sądu.

Stefan Fengler, kupiec, zamieszkały w Kepnie, zeznał dn. 21 stycznia 1946 r. w Sądzie Grodzkim [w Łodzi], m.in. co następuje

Dnia 17 stycznia 1945 r. zostałem przywieziony wraz z innymi więźniami [z …………] do obozu Radogoszcz pod Łodzią. Przeniesienie to nastąpiło w związku z przesuwaniem się Armii Czerwonej w kierunku zachodnim. W nocy z 17 na 18 stycznia banda zbirów niemieckich, pełniących funkcje strażników w obozie, rozpoczęła akcję zagłady. Po zbiórce więźniów [na sali w której przebywał, na ……….. piętrze] około godz. 24 lub 1-ej usłyszeliśmy strzały. Wkrótce potem otwarto drzwi do naszej celi [sali; na Radogoszczu nie było cel]. Weszło około 15 SS [nie ma wyraźnie potwierdzonego udziału jakiegoś poddodziału SS w masakrze; rodzaj użytej broni wskazuje na jakiś pododdział policyjny lub wojskowy] uzbrojonych w automaty i ustawiło przy wejściu karabin maszynowy, z którego rozpoczęli strzelać do więźniów. Liczba więźniów wynosiła w przypuszczeniu 300 [na jego sali !] osób. Strzelanie trwało około 15 minut. W tym czasie padło wielu zabitych, ciężko rannych i lżej rannych. Oprawcy udali się do innych cel [sal], dokonując tam również tego rodzaju morderstw.

Po upływie pewnego czasu przybyli powtórnie, dobijając żyjące jeszcze ofiary. Wraz ze współtowarzyszem niedoli ob. Przybylskim z Poznania ukryliśmy się pod pryczami za kominem więziennym [za kominem ogrzewania wewnętrznego sal] unikając w ten sposób uwagi oprawców.

Korzystając z wyjścia zbirów. reszta [żyjących] więźniów rozpoczęła barykadownie celi [sali] za pomocą desek z prycz Oprawcy jednak nie wrócili do nas, Przybyła natomiast kompania SS z Łodzi [skąd o tym wiedział; okna sal były do ¾ wysokości zamordowane, a okna zamalowane na biało?], otoczyła cały gmach a od dołu budynku natychmiast powstał pożar, Pociski zapalające dopełniły zbrdniczej akcji, powodując pożar całego budynku. Wybiliśmy otwór w ścianie szczytowej od ulicy [od ul. J. Sowińskiego] próbójąc ucieczki, lecz usiłowania nasze były daremne, gdyż oprawcy pilnowali nas z zewnątrz a zauważywsz nasz manewr, rozpoczęli strzelaninę. Wtedy staraliśmy się połączyć z pierwszym piętrem, chcąc porozumieć się w sprawie ucieczki i obrony. Płomienie nie pozwoliły nam na to, gdyż dym i swąd palących się ciał przepełniał już nasze piętro i pozbawiał przytomności. Ginęli żywcem współtowarzysze mniej lub więcei ranni, padali słabsi skutkiem, gryzącego dymu, Tragicznie chwytaliśmy się wszelkich środoków ucieczki. Byli i tacy, którzy wyskakiwall oknami, ale na dole czyhała na nich śmierć z rąk oczekujących tam zbirów.

Z wielką trudnością, poparzeni i na pół przytomni przedostaliśmy się z ob. Przbylskim na klatkę schodową, gdzie znajdowal się basen [zbiornik] z wodą. Siedzieliśmy w basenie, starając sie uniknąć szalejących płomieni i chowając się do wody. Przebywalismy tam przypuszczalnie 6 do 7 godzin. Mój wspłtowarzysz, widocznie słabszy ode mnie, zgnął, nie wytrzymując temperatury i duszącego dymu.

Po wydostaniu się ze strychu [zbiornik znajdował się na ostatnim półpiętrze klatki schodowej] udałem się na klatkę schodową znajdującą się pod zewnetrznym cbstrzałem hitlerowców. Z okien betonowej [??; klatka została zbudowana z cegły i zachowała się jako element mauzoleum radogoskiego] klatki schodowej widziałem SS-owców, grzebiących już na dziedzińcu ciała pomordowanych [……………] w trakcle ucieczki przez okno [okna klatki schodowej; ale w tym miejscu, pod drzwiami na klatkę, nie było wiele ciał, co pokazują zdjęcia wykonane tuż po masakrze].

Odczekawszy kilka godzin, w nocy z dnia 18 na 19, nie wiedząc czy hitlerowcy opuścili Radogoszcz, usiłowałem wraz z ocalałymi (6 osób) opuścić miejsce kaźni. Ktoś spośród nas przyniósł drabinę z opuszczonego przez zbrodniarzy dziedzińca więziennego i przy jej pomocy przedostaliśmy stę przez mur od ul. Zgierskiej.

W chwil; przedostawania się usłyszeliśmv ponowne strzały i pociski lecące w naszym kierunku, lecz nie zważając na to, wyskoczyliśmy na ul. Zgierską i udaliśmy się w pole [w pobliżu wiezienia radogoskiego był pola przedwojennej wsi Radogoszcz].

Z poparzoną głową i rękoma, z nadwyrężoną przy skoku nogą. utraciwszy już głos od gryzącego dymu, w popalonym i mokrym ubraniu z trudnością dotarł do ul. Poznańskiej [odchodzi od ul. J. Kilińskiego; niedaleko skrzyżowania z ul. Zarzewską] Ponieważ choroba moja przybrała bardzo groźny obrót, przewieziono mnie do szptala św. Rodziny w Łodzi [nie istniejacy dziś; na rogu ul. Sienkiewicza i S. Wigury]. W szpitalu tym przebywałem w okresie od 24 stycznia do 12 marca 1945 roku. Zdrowie moje dotychczas jeszcze jest zagrożone.”]

ss. 253–255: świadek August Jäger, sędzia, urzędnik w administracji osk. A. Greisera

„(Przew. – Czy oskarżony greiser mógl nie wiedzieć o istnieniu obozu [więzienia] mógł wiedzieć o istnieniu Radogoszczy i obozu śmierci dla Żydów w Chełmnie?

– Św.: Ja o tych obozach nie wiedziałem (na sali śmiech).

– Przew.: Proszę o spokój.

– Św. Na pytanie, czy oskarżony o tym wiedział, muszę odpowiedzieć – nie wiem. (…)”

ss. 317–318 (fragment wystąpienia końcowego prokuratora Mieczysława Siewierskiego „(...) Udowodniliśmy przed Trybunałem istnienie owych setek tysięcy morderstw w egzekucjach jawnych na rynkach miast, niejawnych – po lasach. Udowodniliśmy, jak to stopniowo obywatele polscy zamierali w obozach Żabikowa, Radogoszczy, w komorach gazowych Chełmna, wreszcie z nędzy i głodu w getcie. (...)”.

s. 403 (skład zespołu sędziowskiego)].

Rozporządzenie Rady Ministrów z dn. 20 XII 1945 r., o zmianie granic miasta Łodzi. [w:] „Dziennik Urzędowy”, 13 II 1946, nr 4, poz. 35.

[„(...) § 1. Włącza się do obszaru miasta Łodzi: gminę Radogoszcz pow. łódzkiego – całą, (...).

§ 2. Nowa linia graniczna obszaru miasta Łodzi biec będzie następująco: od punktu przecięcia z szosą Łódź – Zgierz, w kierunku wschodnim, wzdłuż granicy miasta Zgierza i kolonii Radogoszcz, aż do granicy wsi Łagiewniki Małe i dalej północną granicą wsi Łagiewniki Małe, do granicy osady Łagiewniki (...). Następnie, po przekroczeniu szosy Łodź – Aleksandrów, nowa linia graniczna miasta biegnie w kierunku pólnocno-wschodnim, wzdłuż granicy pomiędzy wsiami Grabieniec, Kały AB, osadą Borowiec, wsią Marianów, wsią Żabieniec i kolonią Radogoszcz z jednej strony, a wsiami Zimna woda, Huta Aniołów i Sokołów oraz lasem miasta Zgierza z drugiej strony, aż do punktu wyjściowego, określonego na początku niniejszego paragrafu, w miejscu przecięcia południowej granicy lasu miejskiego m. Zgierza z szosą Łódź – Zgierz, w którym to punkcie zamyka się obwód nowej linii granicznej miasta Łodzi.

§ 3. Wykonanie niniejszego rozporządzenia porucza się ministrowi Administracji Publicznej [ministerstwo to zostało zlikwidowane mocą ustawy z dn. 19 IV 1950 r. – WŹ].

§ 4. Rozporządzenia niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.]

ŚLIZOWSKI Wacław, W rocznicę spalenia więzienia w Radogoszczu.

[tekst komentarza radiowego łódzkiej rozgłośni Polskiego Radia wyemitowanego w dn. 17 I 1946 o 15.40; MTN–Łódź, Mikrofilm 1272, kl. 28–31]

prasa

1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   59


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna