Bibliografia radogoska



Pobieranie 2.08 Mb.
Strona5/59
Data28.04.2016
Rozmiar2.08 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   59

1946; styczeń


SZARY Józef, Na Sikawie i w Radogoszczu. Ostatnia noc przed wyzwoleniem. Jak zbiry hitlerowskie palili żywcem więźniów. Co się działo na Sikawie. [w:] „Express Ilustrowany”, 18 I 1946, nr 2, s. 3.

[ ...................... ]

[bez Autora], Szał radości i szczęścia opanował Łódź, gdy do miasta wjechały pierwsze zwycięskie czołgi. Radość naszą zakłóciły tylko wieści o straszliwej zbrodni w Radogoszczu. [w:] „Express Ilustrowany”, 19 I 1946, nr 3, s. 4.

[ ...................... ]

RUDNICKI Henryk, Obóz śmierci w Radogoszczu. [w:] „Głos Robotniczy”, 19 I 1946, nr 19, s. 10.

[+ 2. zdjęcia ofiar masakry i reprodukcja rysunku Tadeusza Makulskiego]

SPRAWOZDANIE Nadzwyczajnej Komisji dla Zbadania Zbrodni Niemieckich Faszystów w Obozie Śmierci na Radogoszczu. [w:] „Głos Robotniczy”, 19 I 1946, nr 19, s. 11.

[reprint tekstu opubl. w: „Wolna Łódź”, 26 I 1945, nr 3, s. 1]



[bez Autora], Zamiast rehabilitacji – Sikawa... Sprawiedliwość ma głos. Wstać! Sąd idzie! Na sali sądowej. Na ławie oskarżonych. Przypadek, który zadecydował o wyroku. [w:] „Express Ilustrowany”, 28 I 1946, nr 12, s. 4.

[dot. siostry aresztowanego, nie wymienionego z nazwiska, wachmana z Radogoszcza]



1946; luty


[bez Autora], Oprawcy z Radogoszcza skazani na śmierć. [w:] „Dziennik Łódzki”, 26 II 1946, nr 57, s. 4.

[„Przed Sądem Specjalnym Karnym [w Łodzi] odpowiadali wczoraj dwaj „wachmistrzy” [wachmani – WŹ], czyli policjanci niemieccy, dozorcy przejściowego obozu koncentracyjnego [obozu przejściowego w f-ce M. Glazera na Radogoszczu – WŹ] oraz więzienia w Radogoszczu. Paweł (Paul) Bergman i Jan Fuchler. Obaj przyjęli „volkslistę”, a następnie zamienili swoje zawody (Bergman – robotnik, Fuchler – piekarz) na „zaszczytne” stanowiska policjantów spełniających sumiennie swoje obowiązki dla dobra führera i „wielkiego narodu niemieckiego”.

Zeznania licznych świadków oskarżenia, byłych więźniów tragicznego obozu w Radogoszczu oraz skazańców z innych więzień niemieckich [w Łodzi], którzy w Bergmanie i Fuchlerze poznają swoich oprawców, stwierdzają, ze obaj oskarżeni naprawdę „sumiennie” wykonywali swoje obowiązki, ściśle według metod hitlerowskich: więźniów, nie wyłączając kobiet, bili kolbami od karabinów lub rzemiennymi nahajkami, uderzeniami pięści wybijali zęby i łamali szczęki (Bergman świadkowi Kicmanowi). „Apele” więźniów, nieraz podczas dnia pięciokrotnie, przeprowadzali bardzo gorliwie, bijąc przy tym nieszczęsnych okrutnie.

Oskarżony Fuchler powoływał się na swoje „dobre serce” dla więzionych, które objawiało się w dostarczaniu im paczek od rodzin. Okazało się jednak, ze nie był to tyle objaw litości, co czyste

wyrachowanie: za dostarczenie paczki Fuchler brał 1.000 marek oraz taką samą ilość tłuszczu jaką otrzymywał więzień.

Sąd, opierając się na zeznaniach świadków, które potwierdziły w całej rozciągłości winy oskarżonych Pawła Bergmana i JanA Fuchlera wydał na nich obu wyrok śmierci. Oskarżał prok. Ciesielski, rozprawie przewodniczył sędzia ....... .”]

[bez Autora], Dwaj żandarmi z Radogoszcza – Bergman i Fuchler – skazani na karę śmierci za znęcanie się nad więźniami – Polakami. [w:] „Express Ilustrowany”, 26 II 1946, nr 41, s. 4.

[„(...) ......................... (...)”.]

1946; marzec


Old., Kto jest najpopularniejszym człowiekiem Łodzi – Medykiem: Profesor dr Wincenty Tomaszewicz... . [w:] „Dziennik Łódzki”, 11 III 1946, nr 70, s. 3.

[„(...) Po zajęciu Łodzi przez Niemców zostaje aresztowany 12 listopada 1939 r. [i osadzony w obozie przejściowym w fabryce M. Glazera – WŹ], ma zostać rozstrzelany, okupanci jednak niespodziewanie zwalniają go, żądając, aby pracował w Ubezpieczalni przyjąwszy narodowość litewską, względnie rosyjską. Oczywiście odmawia. Unika ponownego aresztowania i przez zieloną granicę ucieka do GG. Pół roku spędza w Warszawie, po czym wyjeżdża do Opoczna. Tam jednak Niemcy trafiają na jego ślad. Ratuje się więc ponowną ucieczką do Warszawy.

W Warszawie pod przybranym nazwiskiem pracuje jako robotnik w sklepie żelaznym. W sklepie tym pracuje razem z nim J. St. Haneman, obecnie przewodniczący łódzkiej Miejskiej Rady Narodowej. Tam też prof. W. Tomaszewicz kontaktuje się z działaczami niepodległościowymi. W czasie powstania prof. Tomaszewicz pracuje jako chirurg, początkowo – aż do zniszczenia szpitala – u Jana Bożego, a później przy ul. Długiej 7. Ogółem przeprowadza około 2.000 operacji. Po powstaniu dostaje się do obozu w Pruszkowie, skąd ze względu na podeszły wiek zostaje zwolniony.

Do Łodzi wraca za oddziałami Armii Czerwonej. Od 25 stycznia 1945 r. organizuje i uruchamia szpital. im. prez. I. Mościckiego [d. Ubezpieczalnia Społeczna; przy ul. S. Kopcińskiego – WŹ];

Porównaj: Tomaszewicz Wincenty, Ze wspomnień lekarza. W–wa 1965.

[bez Autora], Były sędzia łódzki przed sądem. Korwin–Korotkiewicz – zaprzaniec i zdrajca usiłował się zrehabilitować. Sąd wysłał go na Sikawę, a żonę jego do Sądu Specjalnego. [w:] „Express Ilustrowany”, 23 III 1946, nr 66, s. 3.

[„(...) ......................... (...)”.]

p., Renegat – b. sędzia skazany na obóz na Sikawie. [w:] „Dziennik Łódzki”, 25 III 1946, nr ...., s. .... .

[sędzia Korwin–Korotkiewicz]

1946; kwiecień


(p.), Kara śmierci dla przestępców hitlerowskich. [w:] „Dziennik Łódzki”, 1 IV 1946, nr 91, s. 3.

[„Przed Sądem Specjalnym [Karnym w Łodzi] odpowiadali Aleksander Seczawa, ślusarz, obywatel polski i Elisabeth LACIS – Niemka. Przewód sądowy wykazał w pełni winę oskarżonych. Saczawa był od 1941 r. do końca okupacji agentem gestapo nr 555. Saczawa zajmował się za stosunkowo niewielkim wynagrodzeniem „wyłapywaniem” Polaków poszukiwanych przez Niemców. Elisabeth Lacis, jako dozorczyni w obozie karno-wychowawczym na Sikawie znajdowała szczególniejsze upodobanie w biciu jeńców [!?; winno być „więźniów” – WŹ] Polaków. Sąd skazał Seczawe i Lacis na karę śmierci.”]

............, ................... [w:] „Express Ilustrowany”, 5 IV 1946, nr 79, s. 3.

[pod kołami samochodu zginął Heinrich vel Oskar Klink, wachman radogoski, który uczestniczył w styczniu 1945 r. w masakrze; zginął usiłując zbiec podczas przewożenia go do Łodzi]

[bez Autora], Z Sieradza. Szczepan Andrzejewski powrócił do Wośnik. [w:] „Dziennik Łódzki”, 6 IV 1946, nr 96, s. 5.

[były więzień Radogoszcza]

1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   59


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna