Bibliografia radogoska



Pobieranie 2.08 Mb.
Strona51/59
Data28.04.2016
Rozmiar2.08 Mb.
1   ...   47   48   49   50   51   52   53   54   ...   59

2004

wydawnictwa

LAJDENFROST Adam, Sprawozdanie z otwarcia wystawy „Pomiędzy życiem a śmiercią. Litzmannstadt–Getto, 1940–1944 w dniu 29 kwietnia 2004 roku. [w:] „Rocznik Łódzki”, t. 51, R. 2004, ss. 270 – 271.

MUZOLF Błażej, LORKIEWICZ Wiesław, Wyniki prac weryfikacyjnych mogiły na terenie Muzeum w Łodzi – Radogoszcz. Łódź–Lutomiersk 2004; maszynopis.

[Analiza archeologiczna i medyczna z ekshumacji wykonanej w dniu 8 XI 2004 roku. Potwierdziła ona fakty zawarte w publikacjach w łódzkiej prasie („Dziennik Łódzki”, „Głos Robotniczy” i „Express Ilustrowany”) o znalezieniu tych szczątków na terenie strzelnicy na Brusie w lipcu 1965 r. i pochówku w tym samym miesiącu na terenie mauzoleum radogoskiego. Brak możliwości identyfikacji personalnych szczątków. Na pewno są to szczątki wyłącznie mężczyzn. Do opracowania załączona jest płyta CD ze zdjęciami z ekshumacji oraz projekt nowego pomnika na tej mogile. Opracowanie w zbiorach MTN-Łódź, sygn. A – ...........]

[OSIEMDZIESIĄT PIĘĆ] 85 lat zespołu szkół Nr 1 im. Jakuba Stefana Cezaka w Zgierzu. Słowo o Szkle. [Zgierz] 2004.

[ss. 4-5: rozdz. p.t. „Patron szkoły – Jakub Stefan Cezak, 1887 – 1940): obszerny życiorys wraz ze zdjęciem portretowym. „(...) 7 V 1940 r. Niemcy aresztowali dyrektora Cezaka w mieszkaniu przy Starym Rynku 10. Ostatnią noc w Zgierzu spędził wraz z liczną grupą uwięzionych Polaków w budynku Szkoły Handlowej przy ul. Łęczyckiej 5. [W dniu] 8 maja rano, uwięzionych wywieziono w kierunku Łodzi, rzekomo na przymusowe roboty [w rzeczywistości do więzienia radogoskiego – WŹ]. Dopiero po dwóch miesiacach nadeszła od dyrektora J.S. Cezaka pierwsza wiadomosć z obozu koncentracyjnego w Dachau (blok 12, stube 1, nr 10 176). [Stąd został wywieziony] do obozu w Mauthausen–Gusen (blok 12, stube B, nr 10 176 [ten sam numer co w Dachau? Niemożliwe! – WŹ]) do pracy w kamieniołomach. Zmarł [tam] 18 X 1940 r. w Gusen, a jego zwłoki zostały spalone w krematorium w Mauthausen. (...)”.

OSSOWSKI Artur, Represje policyjne wobec polskich robotników przymusowych w rejencji łódzkiej. [w:] W 65. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Materiały z sesji popularno–naukowej zorganizowanej w Zgierzu w dniu 2 września 2004 roku. Zgierz 2004.

[Obszerny zarys dziejów obozu na Sikawie; „(...) Ośrodek zbudowano na terenach rolniczych przy ul. Beskidzkiej 40, niedaleko wsi Nowosolna. Miejsce nie było przypadkowe, albowiem pobliska wieś była dużym skupiskiem ludności niemieckiej. (...) Jednorazowo placówka mogła przyjąć od 600 do 1300 mężczyzn jak i też kobiety. Wśród więźniów dominowali Polacy, jednak zdarzały się wypadki skierowania do obozu Niemców, a po 1944 r. docierały tu transporty obywateli ze Związku Radzieckiego. (...) Skazani na pobyt w obozie zbiegli robotnicy [przymusowi] trafiali na Sikawę z wyrokami 56 dni. (...) Od jesieni 1944 r. „podopiecznych” przekazywano również do specjalnego obozu pracy na Lublinku, który prawdopodobnie podlegał Luftwaffe. (...) Niestety wojna nie zakończyła tragicznej karty obozu na Sikawie, albowiem już pod koniec stycznia 1945 r. nadzór nad infrastrukturą [obozu] przejmuje strona radziecka. Do marca 1945 r. obozem zarządza NKWD i przekazuje go ostatecznie Wojewódzkiemu Urzędowi Bezpieczeństwa publicznego w Łodzi. Placówka do 1950 r. funkcjonuje jako „Obóz Pracy w Sikawie”, gdzie podstawową grupą zatrzymanych są Niemcy, którzy trafili do obozu na mocy wyroków Specjalnego Sądu Karnego w Łodzi. Do ośrodka kierowano również Polaków, Czechów, Austriaków, Węgrów, Włochów, Francuzów, Greków oraz obywateli Jugosławii. od grudnia 1950 r. przetrzymywani są w obozie wyłącznie Polacy, zaś ośrodek zostaje przemianowany na areszt i jako „areszt obozowy” działa do 1951 roku. (...)”.

SCHEFFEL Aurelia, Lodz geschichte (-n). Erinerungen episoden aus mainen Leben. Norderstedt 2004.

[Autorka jest łodzianką niemieckiego pochodzenia. Ojciec był podobno wachmanem na Radogoszczu. Wspomnienia te ukazały się w polskim tłumaczeniu w 2008 r. (– SCHEFFEL Aurelia, Łódź – historia/e. Wspomnienia – epizody z mojego życia. Tłum. Łódź 2008).]

WYPIJEWSKI Jan, Chleb mojego życia. Opowiadania autobiograficzne. Włocławek 2004, Nakł. własnym Autora.

[ss. 241–264: fragment wspomnień z pobytu w więzieniu radogoskim w grudniu 1944 roku. [Do wspomnień okupacyjnych Autora związanych z Radogoszczem należy podchodzić b. ostrożnie, szczególnie do okoliczności aresztowania. Na pewno informacja pod reprodukowanym zdjęciem przedstawiającym grupę więźniów Radogoszcze nie przedstawia Autora !!! Autor był więziony w II poł 1944 r., natomiast zdjęcie ponad wszelką wątpliwość zostało wykonane w okresie od połowy 1940 do połowy 1942 r.! Jakkolwiek podobieństwo jest rzeczywiście duże! – WŹ.]

prasa

(PAS), „Ala” odsłoniła tablicę. [w:] „Dziennik Łódzki”, wyd. A, 5 I 2004, nr 3, s. 8.

[informacja i zdjęcie z odsłonięcia na terenie mauzoleum radogoskiego tablicy pamiątkowej poświeconej dr Aleksandrowi Margolisowi, m.in. więźniowi obozu przejściowego w fabryce M. Glazera na Radogoszczu, straconemu w XII 1939 r.; przed wojną przez wiele lat był kierownikiem oddziału chorób zakaźnych Szpitala Miejskiego na Radogoszczu (dziś szpital im. Biegańskiego przy ul. Kniaziewicza]

(JP; [Joanna Podolska]), Tablica dla doktora. [w:] „Gazeta Wyborcza – Łódźi”, 5 I 2004, nr 4, s. 2.

[informacja o odsłonięciu na terenie mauzoleum na Radogoszczu tablicy pamiątkowej poświęconej dr Aleksandrowi Margolisowi, więźniowi obozu przejściowego w fabryce M. Glazera na Radogoszczu, straconemu w XII 1939 r.; przed wojną przez wiele lat był kierownikiem oddziału chorób zakaźnych Szpitala Miejskiego na Radogoszczu (dziś szpital im. Biegańskiego przy ul. Kniaziewicza]

(PAS), Tablica, wystawa i książka o tragedii. [w:] „Dziennik Łódzki”, wyd. A, 6 I 2004, nr 4, s. 6.

[“Miejsce, gdzie w czasie wojny znajdował się w Łodzi obóz (…) dla Romów z Austrii, zostanie 10 stycznia upamiętnione tablicą z napisami w języku polskim i romskim. Obóz mieścił się w kilku kamienicach przy obecnych Wojska Polskiego i Obrońców Westerplatte. Założono go na terenie getta, ale został od niego oddzielony podwójnymi zasiekami z drutu kolczastego. (...) uroczystościom towarzyszyć będzie wystawa w Muzeum Tradycji Niepodległościowych [na Radogoszczu, p.t. „Obóz cygański w Łodzi”]”.

(MAL), Uroczystości na Radogoszczu. [w:] „Express Ilustrowany”, 20 I 2004, nr 16, s. 2.

[podpis pod zdjęciem: „Władze miasta i województwa, przedstawiciele środowisk kombatanckich, wojsko i uczniowie wzięli udział we wczorajszych obchodach 59. rocznicy wkroczenia do Łodzi Armii Czerwonej i tym samym zakończenia okupacji niemieckiej. Uroczystości odbyły się pod Pomnikiem Mauzoleum na Radogoszczu. Społeczeństwo i władze Łodzi oddały hołd pamięci pomordowanych 59 lat temu więźniom Radogoszcza.”]

(ŁW), Kwiaty w 59. rocznicę. [w:] „Dziennik Łódzki”, wyd. A, 20 I 2004, nr 16, s. 6.

[“W 59. rocznicę wyzwolenia Łodzi pod pomnikiem na Radogoszczu odbyła się coroczna manifestacja. Kwiaty złożyli m.in. prezydent Jerzy Kropiwnicki, marszałek [województwa łódzkiego] – Mieczysław Teodorczyk, przedstawiciele garnizonu łódzkiego, kombatanci i uczniowie wielu łódzkich szkół.”]

SPRUSIŃSKI Edmund, Pamiętam spalenie Radogoszcza. W rocznicę tragicznych wydarzeń. [w:] „Dziennik Łódzki”, wyd. A, 21 I 2004, nr 17, s. 21.

[Czytelnik napisał list do gazety: “Mija właśnie kolejna rocznica spalenia Radogoszcza, a mało kto pamięta tamte wydarzenia. Ja pamiętam dokładnie. Miałem wtedy dwadzieścia kilka lat. (...) W nocy ze środy na czwartek widać było łunę. Kiedy tam poszedłem z kolegą, było już po wszystkim. Wczołgaliśmy się po poręczach na strych, bo na schodach leżały zwały ciał. Widziałem stos spalonych ciał, sięgający dwóch metrów. Był tam też nadpalony chłopiec, który kilka dni wcześniej został złapany na wiezieniu żywności tramwajem. (...)”]

(JP), Tablica dla doktora. [w:] „Gazeta Wyborcza – Łódź”, ...... I 2004, nr 4, s. 2.

[informacja o odsłonięciu na terenie mauzoleum radogoskiego tablicy pamiątkowej poświęconej dr A. Margolisowi, m.in. więźniowi obozu przejściowego w fabryce M. Glazera, straconemu w XII 1939 r.]

WRÓBEL Grzegorz, Radogoszcz – Golgota Łodzi. [w:] „Niedziela. Niedziela Łódzka”, 8 II 2004, nr 6, s. .....

[„Każdy z nas tym bogatszy, co tutaj się stało. // Ich krwią pulsuje nasze ocalałe ciało. // Oni ciężarem cierpień ziemi równoważni, // przekroczyli granicę naszej wyobraźni. // Ich popioły pod ziemią, ległe u korzeni są przyczyną, // że rośnie świat – że się zieleni // W kęsie chleba, w powietrzu, którym oddychamy, mówią do nas: // My wewnątrz Was – Was ocalamy. – pisał poruszony tragedią radogoskich więźniów łódzki poeta – Marian Piechal. (...) Radogoskie więzienie w byłej fabryce S. Abbego, stało się symbolem przemocy, terroru, cierpień wobec obywateli polskich, którzy w myśl hitlerowskiej ideologii byli przecież tylko „podludźmi”. (...) Do dziś łodzianie odwiedzający Mauzoleum, modlą się w intencji ofiar, stawiają znicze i kwiaty. Prochy zamordowanych spoczywają obecnie na pobliskim cmentarzu św. Rocha. I o tym miejscu wiele osób pamięta. Dopiero od 1990 r. na terenie Mauzoleum jest poświęcony przez Łódzkiego Ordynariusza – ks. abp Władysława Ziółka – krzyż, symbol Ofiary i Nadziei.(...)”].

WRÓBEL Grzegorz, Radogoszcz – Golgota Łodzi. [w:] „Aspekt Polski”, luty 2004, nr 2, s. 17.

[Powtórna publikacja artykułu zamieszczonego po raz pierwszy w „Niedzieli” z 8 II 2004, nr 6].

(MAL), Pomnik się sypie. [w:] „Express Ilustrowany”, 16 IV 2004, nr 90, s. 8.

[„Pomnik przy Muzeum Tradycji Niepodległościowych na Radogoszczu zaczyna się sypać. Chociaż z oddali wciąż wygląda okazale i monumentalnie, w powstałą w cemencie pęknięcia można włożyć całą dłoń. (...) W zeszłym roku cały pomnik był konserwowany. Pęknięcia to skutek zimy. Jeszcze dzisiaj zrobimy wszystko, aby szczeliny zostały wypełnione. Jeżeli będzie to konieczne przeprowadzimy też renowację całego obiektu – obiecuje Wiesław Rengel, kierownik referatu komunalnego na Bałutach.”]

KRAJEWSKI–SIUDA Krzysztof, Karol Krajewski (1902–1975). Wspomnienie. [w:] „Gazeta Wyborcza – Poznań”, 23 II 2004, nr ...., s. 9.

[Według stwierdzenia Autora zawartego w liście do Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi Karol Krajewski był również więziony na Radogodszczu w Łodzi. „Pedagog, rolnik, działacz społeczny, żołnierz ZWZ, więzień polityczny. Urodził się 4 listopada 1902 r. w Kamiennej k. Skarżyska. (...) Od początku zaangażował się w działalność ZWZ w Ostrowie Wielkopolskim. W grudniu 1942 r. został po raz trzeci aresztowany. Dostał się do więzienia śledczego w Łodzi na Sterlinga, następnie poprzez Pawiak [i więzienie na Radogoszczu] trafił do obozów koncentracyjnych, kolejno: Auschwitz (nr 150887), Buchenwald, Sangerhausen–„Dora” i Ravensbrück. (...)”]

KUDEŁ Renata, I bije dzwon. [w:] „Gazeta Pomorska”, 7 V 2004, nr...., s. 21.

[„Tuż przed wybuchem II wojny światowej chciał być żywą torpedą. Nie udało się, więc wstąpił do tajnej organizacji. Po „wsypie” znalazł się w Radogoszczu. Przeżył. (...) Jan Wypijewski z Lubomina. W sierpniu 1944 r., gdy wybuchło Powstanie Warszawskie, gdy rosła w nas nadzieja, że wojna ma się ku końcowi (...) postanowiłem wyruszyć do Łodzi, by odnowić zerwany kontakt z organizacją [„Miecz i Pług”]. Oficjalnie jechał po nasiona. A ponieważ nie znał Łodzi, zabrał z sobą dwóch kolegów. – Oni o niczym nie wiedzieli – wspomina.. (...) Zapukałem w umówiony sposób. Za chwilę usłyszałem wrzask „Hände hoch! [według dokumentu w Archiwum Państwowym w Łodzi aresztowany 2 XII 1944 r. – WŹ]. Jednego z kolegów zwolniono zaraz po aresztowaniu. – Zdążyłem mu jedynie szepnąć, żeby ostrzegł rodziców. (...) Sam wraz kolegą trafił najpierw do siedziby policji kryminalnej w Łodzi, przy Sienkiewicza [winno być: Kilińskiego 152 – WŹ], gdzie poddawano ich okrutnym przesłuchaniom. (...) Do obozu w Radogoszczy trafił razem z kolegą z tej samej wsi [Eugeniuszem Lewandowskim]. (...) Wtłoczono nas do olbrzymiej sali, gdzie było ponad 700 więźniów. To było na III piętrze. (...) Pewnej nocy złożyłem postanowienie, że, jeśli przeżyję, jako votum zaufania za ocalenie, w podzięce Bogu, zakupię dzwon do kościoła w naszej parafii... (...) Pewnego dnia zdarzyło się coś, czego wagi nie doceniłem. Zrobiono nam zdjęcie [w grudniu !? – WŹ]. (...) Przyszedł 19 grudnia 1944 roku. Na porannym apelu zostałem wyczytany i oznaczony literą „K”. To znaczy, że miałem być przewieziony do innego więzienia w Łodzi, na ulicy Kopernika. (...) W więzieniu na ul. Kopernika, gdzie warunki były o wiele lepsze niż na Radogoszczu, przeżył Boże Narodzenie i doczekał wyzwolenia [19 stycznia 1945 r. – WŹ]. (...) Do Włocławka wyruszyłem pieszo 25 stycznia, gdy tylko dowiedział się, że został wyzwolony. – Po drodze wszedłem na teren obozu radogoskiego. (...) Brama była otwarta. Olbrzymi stos nadpalonych ludzkich ciał sięgał pierwszego piętra. (...) – Za jakiś czas wyjaśniła się tajemnica mojego przeniesienia z Radogoszcza. Mama, wiedząc, ze tam jestem, szukała sposobów na wydostanie mnie. Okazało się, że jakaś Niemka w Zgierzu, która za 10.000 marek może załatwić przeniesienie do lżejszego obozu, gdzie był szansa przeżycia. Te pieniądze udało się zebrać wśród rodziny, znajomych i obcych ludzi. dla pewności, żeby mnie nie pomylić z innym więźniem, zrobiono mi zdjęcie [??; chodzi o zdjęcie MTN–Łódź, sygn. I–1547 – WŹ]. Dopiero, gdy mama potwierdziła, że to ja, doszło do „transakcji”. (...) Zgodnie ze złożonym przyrzeczeniem ufundował dzwon. Nazywa się „Jan” i wisi w lubomińskim kościele.”].

KOCHAN Zofia, Sztuka życia pana Staszka. [w:] „Nowa Gazeta Praska”, 8 VI 2004, nr 11, s. ......

[„Stanisław Lipski, mieszkaniec Pragi, ukończył 78 lat. Jego życiorys to gotowy scenariusz filmu o najnowszej historii Polski, bogatego w wydarzenia i sytuacje bardzo dramatyczne. Urodził się 10 maja 1926 r. w Czyżowie-Siennicy, woj,. warszawskie. Był uczniem szkoły powszechnej przy ul. Kawęczyńskiej 2, członkiem zgrupowania wzorowanego na „Orlętach Lwowskich”. Działał w Oddziale Dywersji Bojowej V – służba bezimienna, od 1943 r. w KEDYW-ie. Walczył w Powstaniu Warszawskim na Mokotowie, w pułku „Baszta”. Był więźniem obozów: Lanzdorf k. Wiednia, Altengrabow (udana ucieczka), Radogoszcz. W 1945 r. walczył w szeregach ROAK, został aresztowany i uwięziony w Rembertowie, zesłany na Syberię (ucieczka z transportu). Ponownie aresztowany, spędził kilka lat w więzieniach UB. Zwolniony na m ocy amnestii w 1948 r. dostał się do przedsiębiorstwa Konserwacji Architektury Monumentalnej w W-wie. Pierwszą pracownię miał przy ul. Wierzbowej, potem w przedwojennym domu „Caritasu” na Krakowskim Przedmieściu. Podczas przymusowej eksmisji do lokalu przy ul. Bugaj 5/7 stracił wiele rzeźb i obraz ów. Działał w organizacjach kombatanckich. W 1997 r. wydał książkę p.t. „Walczący Mokotów. 57 dni szperacza „Staszka”. (...)”. Przekazał do zbiorów Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi swoje wspomnienia z Radogoszcza i wiele innych ciekawych materiałów z tego okresu.]

JAGIEŁŁO Michał, Tajemnica strzelnicy. Szczątki pod murem. [w:] „Gazeta Wyborcza – Łódź”, 12 VIII 2004, nr ...., s. 4.

[„Pod murem muzeum na Radogoszczu spoczywają ofiary mordu z lat wojny. Dlaczego nie na cmentarzu? Latem 1965 r. w pobliżu strzelnicy na Brusie odkryto zbiorową mogiłę – opowiada Wiesław Gałecki, który przed 40 laty mieszkał w pobliżu miejsca egzekucji. – Zginęli od strzału w tył głowy. Ówczesne władze uznały, ze to ofiary zbrodni hitlerowskiej. Szczątki ekshumowano. Ale nie pochowano na cmentarzu. Z nieznanych dziś powodów zabici spoczęli pod ceglanym murem Muzeum Historii Ruchu Rewolucyjnego na Radogoszczu (obecnie Muzeum Tradycji Niepodległościowych). – Ta zagadka nie daje mi spokoju – wyznaje Gałecki. – Ofiarom zbrodni odebrano nie tylko tożsamość, ale nawet prawo do godnego pochówku. W muzeum nie ma choćby małej tablicy z informacją o tych ludziach. (...) Henryk Siemiński, dyrektor Muzeum Tradycji Niepodległościowych: – Wiemy tylko, ze faktycznie w 1965 r. odbył się w Radogoszczu pochówek. Ale nie ma żadnych dokumentów. Nie wiadomo nawet, czy w trumnach były szczątki. (...) Sprawą zainteresowała się też Wanda Kosińska, zastępca przewodniczącego Komitetu Ochrony Miejsc Pamięci, Walki i Martyrologii [w Łodzi]: – Po wakacjach zwrócimy się do IPN, żeby wspólnie zbadać, czy na terenie muzeum rzeczywiście leżą ludzki szczątki – mówi. – Jeśli tak, to nie powinny się tam znajdować. ale na konkretne decyzje jest jeszcze za wcześnie.. My prosimy czytelników o pomoc w wyjaśnieniu tajemnicy mogiły na Brusie.(...)”]

KK, Listy zza murów. Wystawa kolekcjonera z Berlina [w:] „Gazeta Wyborcza – Łódź”, 28–29 VIII 2002, nr ....., s. 2.

[Informacja o otwarciu wystawy czasowej „Poczta w łódzkim getcie, 140–1944” ze zbiorów numizmatycznych i filatelistycznych Manfreda Schulze w muzeum na Radogoszczu z okazji obchodów 60-lecia likwidacji łódzkiego getta.]

REJNOWSKI Bronisław, poczta w łódzkim getcie, 1940–1944. [w:] „Filatelista”, październik 2004, nr 10, s. .... .

[„27 sierpnia br., w obecności Prezydenta Miasta – Jerzego Kropiwnickiego, otwarto w Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi – oddział na Radogoszczu, wystawę obrazująca działalność poczty żydowskiej w łódzkim getcie, 1940–1944. Ekspozycja ta wpisuje się w 60. rocznicę likwidacji łódzkiego getta, której główne uroczystości upamiętniające to tragiczne wydarzenie, odbyły się w niedzielę, 29 sierpnia 2004 roku. (...) Twórcą tej niecodziennej kolekcji jest pan Manfred Schulze z Berlina, członek zagraniczny Polskiej Akademii Filatelistyki. Jest to jedyny tego rodzaju, tak obszerny zbiór [filatelistycznych] judaików, upamiętniający istnienie społeczności żydowskiej w Łodzi. Autor tego zbioru, w swojej wypowiedzi wskazał na motywy, które skłoniły go do zajęcia się tym działem filatelistyki. (...) Ekspozycja Manfreda Schulze, licząca 480 kart albumowych, dokumentuje działalność poczty łódzkiego getta. (...) Manfred Schulze (wraz ze Stefanem Petriukiem) jest współautorem książki po poczcie łódzkiego getta „Unsere Arebeit – unsere Hoffnung. Getto – Lodz, 1940–1945”, wydanej w 1995 roku. (...) Z okazji wystawy wydano folder, w którym podano najważniejsze informacje o poczcie żydowskiej łódzkiego getta. Komisarzem ekspozycji jest pani Grażyna Janaszek, [kierownik oddz. Radogoszcz]. Ekspozycja została przygotowana we współpracy z Zarządem Okręgu Łódzkiego Polskiego Związku Filatelistycznego. Duży wkład wniósł dr Stanisław Walisch, który przygotował syntetyczne teksty w języku polskim, objaśniające poszczególne fragmenty ekspozycji. Oprócz ekspozycji p. Schulze, w salach Muzeum czynna jest wystawa „Getto Łódzkieze zbiorów własnych [i Archiwum Państwowego w Łodzi, przygotowana z tej samej okazji rocznicowej.]”



1   ...   47   48   49   50   51   52   53   54   ...   59


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna