Charakterystyka obrazu społeczeństwa polskiego zaprezentowana w III części Dziadów Adama Mickiewicza na podstawie interpretacji fragmentu sceny VII oraz całości utworu



Pobieranie 12.52 Kb.
Data08.05.2016
Rozmiar12.52 Kb.
Charakterystyka obrazu społeczeństwa polskiego zaprezentowana w III części Dziadów Adama Mickiewicza na podstawie interpretacji fragmentu sceny VII oraz całości utworu.
III część Dziadów powstała w 1832 r. w Dreźnie. Mickiewicz w 1824 roku został uwięziony na Litwie z powodu antypolskiej działalności Cara. Po pewnym czasie zdołał się uwolnić z pomocą przyjaciela, jednak musiał wyjechać w głąb Rosji. W międzyczasie w zaborze ruskim wybuchło powstanie listopadowe a poeta nie mógł wziąć w nim udziału. Dziady drezdeńskie były kierowane do Polaków, jako wytłumaczenie czemu nie było go w Polsce w tym trudnym okresie, oraz daje Polakom nadzieję. Ale utwór jest również skierowany do czytelników europejskich, opisując trudną sytuację Polski. Ich cierpienie jest porównywalne z męczeństwem pierwszych chrześcijan. Akcja utworu jest usnuta wokół wydarzeń z lat 1823-1824, czyli procesu filomatów. Mickiewicz podejmuje w swoim dziele wiele istotnych tematów, które się łączą. Jest to zarówno sytuacja Polaków źle traktowanych przez Rosjan, którzy są więzieni nie znając powodów. Przedstawiony został też temat młodych Polaków chcących walczyć o wolność, jak i tych zrezygnowanych szukających pociechy w innych wartościach wyłączając z tego patriotyzm. Oprócz tego Mickiewicz przedstawia kontrasty w carskiej Rosji. Pokazuje, że zwykli mieszkańcy są równie źle traktowani jak Polacy, podczas gdy osoby znajdujące się u władzy żyją z powodzeniem kosztem biednych. Wszystko bierze swój początek z okrutnego zachowania Cara w stosunku do ludzi.

W scenie VII przedstawiono dwie grupy Polaków. Jedni i drudzy przedstawiają duchem i poglądami zupełnie inną, przeciwstawną sobie grupę. W scenie w salonie warszawskim podzielone zostały te dwie grupy, na młodych patriotów stojących przy drzwiach, oraz zamożnych Polaków siedzących przy stolikach. Pierwsi, jako patrioci posługują się językiem polskim. Ci drudzy mówią po francusku, ponieważ zniechęca ich Polska kultura, tradycja czy literatura. Tych stojących przy drzwiach cechuje patriotyzm, poświęcenie dla narodu polskiego, entuzjazm odnoszący się do Polskiej kultury i literatury, nonkonformizm, jako, że nie godzą się z polityką cara, są prawdomówni oraz realnie nastawieni do świata. Nade wszystko są odważni i gotowi do walki, wszystko, aby zachować historię i kulturę Polski. Widzą świat w wyraźnych jaskrawych barwach. Wszystko jest dla nich zdecydowanie białe albo czarne. Nie ma szarości, widzą przyjaciół albo wrogów. Sprzeciwiają się polityce Nowosilcowa, Cara oraz zobojętniałej arystokracji znajdującej się u władzy. Towarzystwo przy stoliku cechuje kosmopolityzm, cynizm, obłuda, powierzchowność. W duchu są starzy i niechętni do zmian. Wierzą w kłamstwo i sami są zakłamani. Zachowują się jak marionetki w rękach cara a jest to najprawdopodobniej spowodowane ich strachem i egoizmem. Twierdzą, że chcieliby, aby senator pozostał dłużej w stolicy. Jedna z dam mówi: „Odtąd jak Nowosilcow wyjechał z Warszawy, / Nikt nie umie gustownie urządzić zabawy”. Bale są dla nich jedynie przyjemnością. Pozostają obojętni na losy ojczyzny nie dostrzegając u Senatora złych cech. Mówią o nim, że: „śmiejcie się, Państwo, mówcie, co się wam podoba, / A była to potrzebna w Warszawie osoba”. Oceniają Nowosilcowa pod względem balów, które urządza a nie okrutnej polityki, którą prowadzi. W pewnym momencie do stolika zbliża się młoda dama i namawia towarzystwo do posłuchania o uwolnionym więźniu, o którym rozmawiano przy drzwiach. Ci jednak dziwią się, że więzień został uwolniony i że jeszcze żyje. Słuchanie o nim uważają za niebezpieczne, jeden z nich nawet wychodzi. Omijają przez pewien czas tematy polityczne traktując to spotkanie, jako zabawę. A to, dlatego, że nie interesuje ich sprawa Polski ani nawet Polska kultura. Jedna z dam mówi: „Polskich wierszy nie rozumiem”. Polska literatura porusza ciężkie tematy o trudnej sytuacji narodu, które są nudne dla towarzystwa przy stoliku. Preferują oni krótkie i lekkie wiersze francuskie znając niektóre z nich na pamięć. Nie interesują ich sprawy narodowe. Hrabia nazywa je „szpargałami”. Z żalem stwierdzają, że Polska ginie, ponieważ nie ma dworu w Warszawie, który by „sądził o smaku, piękności i sławie”. Nie zauważają oni niczego złego w swoim zachowaniu chodź ich obojętne nastawienie prowadzi do cierpienia niewinnych Polaków. Oni jednak tego nie zauważają. Jeden z Hrabiów mówi: „Ale próżno, nie dla nas wysokie urzędy!/ Arystokracja tylko ma u dworu względy”. Na co odpowiada drugi hrabia: „Arystokracja zawsze swobód jest podporą, / Niech Państwo przykład z Wielkiej Brytaniji biorą”. Młodym bardzo się nie podoba ten komentarz. A*** G*** mówi „O, to stryczka, haku!/ Ja bym im dwór pokazał, nauczyłbym smaku.” Do czego N*** dodaje: „Patrzcie, cóż my tu poczniem, patrzcie, przyjaciele, Otóż to jacy stoją na narodu czele”. Następnie wybucha kłótnia polityczna. Jednak młodzi odchodzą, jako że arystokracja wcale nie miała zamiaru poruszać kwestii trudnej sytuacji Polski. Rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej od strony Polaków stojących przy drzwiach. Ich myśli zajmuje jedynie Ojczyzna i ludzie dzielący wraz z nimi niewolę. Chętnie poruszają tematy Polskiej poezji oraz trudnej sytuacji Polski. Adolf mówi do Niemojewskiego: „Ach, u nas gorzej jeszcze, u nas krew się leje!” Oraz „Nie na polu bitwy, lecz pod ręką kata, / Nie od miecza, lecz tylko od pałki i bata”. Ich rozmowa skupiła się na cierpieniu młodych Polaków. Przetaczają historię Cichowskiego, który zaginął tuż przed ślubem. Po tym jak znaleziono jego ubrania nad brzegiem rzeki; myślano, że się utopił. Jednak po dwóch latach Cichowski został zauważony wśród grupy więźniów z Belwederu. Wówczas matka zaginionego kolegi uwierzyła, że jednak jej syn żyje. Pomimo interwencji kobiety nie został on uwolniony. Dopiero po trzech latach oficer z żandarmem przyprowadził zaginionego do domu. W ciągu pięcioletniego uwięzienia w Belwederze Cichowski bardzo postarzał się, wyłysiał, osłabł oraz zamknął się w sobie i stronił od ludzi. A do jego żony, przez ten czas dochodziły wieści o tym jak: „Mu przez wiele nocy spać nie dozwalano, / Że karmiono śledziami i pić nie dawano, / Że pojono opijum, nasyłano strachy”. Pod koniec sceny Wysocki, stwierdza, iż tacy ludzie jak kosmopolici zapatrzeni w cara nie mogą stać na czele narodu, bowiem „ Nasz naród jak lawa, / Z wierzchu zimna, twarda, sucha i plugawa i sto lat nie wyziębi”. Stwierdza w ten sposób, że arystokracja jest tylko powierzchnią narodu Polskiego. Reszta to młodzi i porywczy patrioci walczący o sprawę Polski.

Sytuacja Polaków na Litwie jest trudna. Są oni zamykani w więzieniach, lub wywożeni na Sybir nie znając powodów tych cierpień. Panują tam antypolskie nastroje. Bohaterowie sceny I rozmawiają o sytuacji młodzieży polskiej w więzieniu carskim oraz potępiają zachowanie cara. Przeciwstawiają się wypowiedziom towarzystwa stolikowego, które pochwalało politykę Nowosilcowa. Uważają, że jest tchórzem współwinnym cierpieniu Polaków. Młodzi patrioci są młodzi głównie w duchu. Charakteryzuje ich miłość i oddanie dla ojczyzny. Łączą się w cierpieniu z innymi Polakami i są gotowi im pomóc. Niestety niektórzy z źle kończą, zastraszani i torturowani przez ludzi cara. Ksiądz Piotr jest uosobieniem skromności i wszystkich pozytywnych cech. Jest on gotów cierpieć za sprawę narodu Polskiego. Jego postać spełnia ważną funkcję przykładnego zachowania. Doktor jest poplecznikiem senatora i zdrajcą narodowym. Tak samo Pelikan, który do tego jest sprzedawczykiem. Charakteryzuje ich negatywny stosunek do młodych patriotów powodowany egoizmem. Godzą się na despotyzm Cara, boją się go i chcą się wkraść w jego łaski.



Mickiewicz podzielił społeczeństwo polskie na dwie grupy. „Naród Polski jest jak lawa” dobrze charakteryzuje ten podział. Arystokracja, którą charakteryzuje strach i egoizm, która nie wtrąca się w sprawy Polski. Są też młodzi patrioci przeżywający i walczący o Polskę. Obie grupy są całkowitym swoim przeciwieństwem. Mickiewicz zdecydowanie popiera patriotów ośmieszając tym samym zachowanie tych drugich. Przedstawia ich, jako tchórzy, którzy są wykorzystywani do czyichś celów. Mickiewicz ostatecznie daje Polakom nadzieję. Nadaje sens ich cierpieniu, co udowadnia postawa księdza Piotra. Polska jest nazwana Chrystusem Narodów i zmartwychwstanie tak, aby odkupić grzechy innych krajów.


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna