Czasy saskie – panowanie Augusta II (1697-1733) I Augusta III (1733-1763)



Pobieranie 38.62 Kb.
Data06.05.2016
Rozmiar38.62 Kb.
OŚWIECENIE


  1. CZASY SASKIEpanowanie Augusta II (1697-1733) i Augusta III (1733-1763) (przerywane kolejnymi elekcjami Stanisława Leszczyńskiego: 1704-1709 i 1733-1736).

Ten okres jeszcze pod znakiem wieku XVII – przywiązania do dawnych instytucji i względnego samozadowolenia. Spadek po sarmatyzmie. Szlachta – uwypuklając własne przywiązanie do zasad z poprzedniej epoki, przekonując samą siebie o pozytywnych cechach otaczającej rzeczywistości – uciekała od nieprzyjemnej świadomości, że jej roszczenia do bycia najważniejszym stanem Rzeczpospolitej, decydującym o jej losach, są coraz bardziej nieuzasadnione. Wypracowana z taką determinacją konstrukcja ustrojowa, poparta przywilejami i szczytnymi hasłami polskiego parlamentaryzmu (przywiązaniem do wolności i równości), coraz mniej przystawała do praktyki rządzenia.



Sejm sparaliżowany – w zasadzie przestał działać (liberum veto).
PROPOZYCJE REFORM:

  1. Stanisław Dunin Karwicki, herbu Łabędź (1640-1724) – Egzorbitancyje... (późniejsze wydanie: De ordinanda Republica):

    • Krytyka ustroju mieszanego – monarchia i republika (czy to w wersji arystokratycznej, czy demokratycznej – por. Monteskiusz) to ustroje, których nie da się połączyć, ponieważ te dwa elementy zawsze konkurują ze sobą w celu poszerzenia swej władzy:

      • wbrew dominującemu poglądowi, władza królewska nie jest tak słaba, jak się wydaje – potężnym narzędziem rozszerzania wpływów jest rozdawnictwo urzędów;

      • szlachta tworzy prawo, którego może nie słuchać, a ograniczać innych;

  • Dwie drogi reform – absolutyzm lub republikanizm (osłabienie władzy królewskiej). W warunkach polskich tylko drugi sposób osiągalny:

      • ograniczenie prawa obsadzania urzędów i nadawania majątków za zasługi przez króla;

      • zmiana procedury elekcji – by maksymalnie skrócić czas bezkrólewia (swego rodzaju wybory pośrednie, najpierw w województwach, które miałyby liczbę głosów odpowiadającą udziałowi w odprowadzanych podatkach);

      • pozbawienie praw politycznych szlachty nieposesjonatów, banitów i tych, co służyli u innych – czyli, podobnie jak na Zachodzie, kryterium majątkowe, przynajmniej w teorii zastępuje lub przynajmniej uzupełnia kryterium urodzenia;

      • liberum veto – dla Karwickiego „filar wolności szlacheckiej”. Ale pragnął ograniczenia, by nie paraliżować funkcjonowania instytucji (np. zasada większości przy elekcjach posłów, czy wyborze na określone stanowiska);

      • reforma parlamentu – miał obradować w sposób nieprzerwany, przez roczną kadencję (ok. 300 posłów i senatorów, obradujących w trzech izbach-komisjach: sprawy województw, polityki zagranicznej, kwestie finansowo-skarbowe);




  1. Stanisław Leszczyński (1677-1766) Głos wolny wolność ubezpieczający

    • podstawowy problem – i test dla każdej koncepcji politycznej pojawiającej się w Polsce w tym okresie – jak przekonać szlachtę, że zmiany w prawie (wymuszające posłuszeństwo nowym normom, stwarzające nowe obowiązki) nie naruszają istoty wolności szlacheckiej;

    • podobnie do Karwickiego rozwiązana sprawa liberum veto – ma ono stać na straży jakości prawa, a nie uniemożliwiać jego stanowienie;

    • rządy w Polsce opierają się na umowie społecznej między królem (pacta conventa – osobiste zobowiązania monarchy) a szlachtą. Najwyższy czas, by wyciągnąć z tego konsekwencje i usprawnić nasz parlamentaryzm by wolność szła w parze z bezpieczeństwem i możliwością realizacji wspólnego dobra:

      • religia jako ostoja wspólnych wartości i źródło autorytetu (nietypowe dla oświecenia, zwłaszcza kontynentalnego);

      • sejm podstawową instytucją ustrojową – łączy majestat króla, roztropność stanu senatorskiego/arystokracji i aktywizm, dynamizm szlachty (równowaga osiągana za pomocą współpracy między stanami; bardziej Locke niż Monteskiusz);

      • szczególna pozycja króla z racji sposobu jego powoływania (tylko w Polsce zostaje się królem dzięki uczuciu wyborców). Ale usunięcie nadużyć wymaga ścisłego określenia ram prawnych władzy królewskiej – m.in. wymóg kontrasygnaty, pozbawienie rozdawnictwa urzędów i królewszczyzn za zasługi (król ma funkcjonować w ramach sejmu, a celem, by „złego króla dzierżyć w ręku, a dobrego w sercu”);

      • Senat – troska o jakość prawa, ewentualne jego poprawienie i egzekwowanie (dlatego zasiadaliby w nim wojewodowie, co wymagałoby podwojenia ich liczby, tak by jeden mógł urzędować w województwie, a drugi zasiadać w Senacie);

      • Sejm – pozbawienie praw politycznych szlachty z różnych względów „niedojrzałej” i wojskowych;

      • podział administracyjny kraju na Litwę, Wielkopolskę i Małopolskę, z własnym kompletem ministerstw (ważna sześcioletnia kadencja, ponieważ „zasiedzenie” prowokuje korupcję);

  • konwencjonalny i charakterystyczny w Polsce stosunek do kwestii gospodarczych - krytyka słabości rzemiosła i handlu, ale jednocześnie wizja państwa jako kraju rolniczego i stawiającego na rozwój i unowocześnienie rolnictwa (idee fizjokratyczne – ale z pewnych względów nie do końca konsekwentne: z racji stosunków włościańskich trudno było promować liberalizm gospodarczy na wsi):

      • żądania poprawy losu włościan: likwidacji przywiązania do ziemi, zniesienia jurysdykcji szlacheckiej nad chłopem i przejścia na czynsz zamiast pańszczyzny;

  • warto wspomnieć też o dwóch pracach Leszczyńskiego oderwanych od bezpośrednio polskich problemów, a wpisujących się w główne nurty literatury oświeceniowej (obie powstały już w Lotaryngii:

      • Rozmowa Europejczyka z wyspiarzem – popularny nurt utopii oświeceniowej – wizję idealnego społeczeństwa, skromnego, wykształconego, lekceważącego bogactwo, żyjącego w królestwie o nazwie Dumocala;

      • Memoriał o utrwaleniu pokoju powszechnego – propozycja utworzenia wielkiej koalicji europejskich „rzeczpospolitych” pod egidą Francji, dysponującej siłą militarną odstraszającą państwa od prowadzenia wojen i dzięki temu gwarantującej pokój (dziełko powstawało w czasie wojny o sukcesję austriacką, prowadzonej zresztą z udziałem Francji).


PODSUMOWANIE: I poł. wieku XVIII nad wyraz ostrożna. Praktyczne wskazówki uzdrowienia stosunków politycznych, ale w ramach całkiem tradycyjnego myślenia politycznego; tak by nie urazić szlachty, zdominowanej przez magnaterię, ale przywiązanej do wolności, a w zasadzie konkretnych praw jak elekcja viritim oraz liberum veto (które w 1768 r., jako prawa kardynalne nabiorą rangi ustawy zasadniczej, niezmiennego fundamentu ustroju gwarantowanego przez Rosję).


  1. CZASY STANISŁAWOWSKIE (1764-1792)

W Europie coraz więcej mówi się o wolności, coraz wyraźniej krytykuje silną władzę, wykazując jej nieracjonalność. U nas cel ten sam – racjonalizacja stosunków społeczno-politycznych, ale zagraża jej właśnie wolność, nie władza i porządek. Oświecenie europejskie zmierza w stronę rewolucji francuskiej; Polska chce reformy, która powstrzymałaby ją przed zupełnym rozprężeniem.


  1. Stanisław Konarski (1700-1773) – O skutecznym rad sposobie albo o utrzymaniu ordynaryjnych sejmów:

  • rada to gremium którego zadaniem jest opracowanie dobrego prawa – legislacja podstawą dobrego funkcjonowania państwa;

„nie chodźmy koło celu, idźmy do samej rzeczy”.

  • liberum veto nie jest zasadą republiki (wolności wypływającej z właściwego porządku prawnego), ale anarchii (powszechnej samowoli). Postępowanie wg prawa (por. rozumienie wolności przez Monteskiusza) odróżnia życie ludzkie i zwierzęce. Duży zwrot – liberum veto nie broni, ale niszczy wolność;

  • sama zasada liberum veto nie ma charakteru legalnego (nie można odnaleźć jej w konstytucjach sejmowych, wbrew zapewnieniom szlachty powołującej się na konstytucję Nihil novi);

  • u źródeł liberum veto leży nadinterpretacja norm i pomieszanie pojęć: consensus communis (powszechna zgoda formuła używana np. w czasie konfederacji, które przecież podejmują decyzje większością) to nie to samo co consensus unanimis (zgoda jednomyślna – ta wiedzie w stronę tyranii jednostki);

  • zwolennik sejmu nieustającego, cenzusów w przyznawaniu praw politycznych (jak poprzednicy), swobodnej debaty parlamentarnej i podejmowania decyzji większością (ewentualna jednomyślność miała się ograniczać do 3 spraw: wypowiedzenia wojny, zwiększenia ponad 40 tys. liczby wojska i zmiany formy rządu);

  • prymat sejmu (organu centralnego) nad sejmikami szlacheckimi, których kompetencje chciał ograniczyć, zwiększając jednocześnie kompetencje posłów;

  • postulat odnowienia na tronie dynastii piastowskiej;

  • propozycja powołania Rady Nieustającej Rezydentów - władza wykonawcza, złożona z 4 departamentów (wojny, skarbu, sprawiedliwości i porządku generalnego/policji) – celem koordynacja i kontrola funkcjonowania poszczególnych działów administracji.




  1. Hugo Kołłątaj (1750-1812), Do Stanisława Małachowskiego... Anonima listów kilka; Prawo polityczne narodu polskiego:

  • poglądy pod wpływem fizjokratyzmu, umowy społecznej i szkoły praw natury (bardzo nowoczesne po dziesięcioleciach zagłębiania się w tradycję);

  • wolność wynika z samego faktu bycia człowiekiem, podmiotem praw naturalnych (prawie rewolucyjne: wolność przysługuje i szlachcicowi, i mieszczaninowi, i nawet chłopu – domniemanie: będzie umiał z niej korzystać);

  • wprowadzenie konstytucyjnych gwarancji dla wolności jednostki (także prawo oporu wobec tyranii, aż do ewentualnej rewolucji przeciw władzy);

  • państwo tworem sztucznym (umowa), więc musi być pożyteczne, a obywatele mają prawo oceniać, czy takie jest (utylitaryzm);

  • państwo powstało w celu zabezpieczenia własności – jest więc skutkiem umowy zawartej między właścicielami ziemi (i tylko właścicielami – „z natury” swojej opiera się na hasłach fizjokratyzmu);

  • najwłaściwszym ustrojem dziedziczna monarchia konstytucyjna na wzór brytyjski;

  • W duchu fizjokratyzmu postrzegał Kołłątaj organizację społeczeństwa. Skoro własność ziemska podstawą bogactwa (w kraju rolniczym oczywistość), to główną warstwą szlachta posesjonaci, ale również posesjonaci miejscy (dyskusja nad pozycją mieszczan w całej Europie). Kołłątaj będzie zresztą jednym z inicjatorów przyznania mieszczanom praw politycznych (przygotowywał Prawo o miastach). Nie był tutaj natomiast żadnym radykałem – chodziło o mieszczan posesjonatów, czyli tych, którzy zakupili majątek ziemski, a więc w zasadzie tych, którzy nie tylko bogaci, ale i aspirujący do zostania szlachcicami (te same wartości). Dla Kołłątaja to ważne – bo był przekonany, że tylko szlachta w głębi duszy jest przywiązania do prawdziwych wartości;

  • postępowy (choć i tu umiarkowanie) stosunek do chłopów – wolność osobista (choć zwierzchność dziedzica, więc równości brak nadal);

  • podstawową instytucją sejm „zawsze gotowy” złożony ze szlachty i mieszczan:

  • stanowi prawo, uchwala podatki i kontroluje władzę wykonawczą;

  • zakaz łączenia mandatu posła z funkcją w egzekutywie;

  • zachowanie instrukcji sejmikowych (dosyć nietypowe jak na reformatora – wpływ Rousseau);

    • reforma senatu – trochę liczniejszy, wybierani przez naród, ale nominowani przez króla; mandat dożywotni. Dwaj senatorzy pracowaliby w swych województwach a trzej w W-wie;

    • król – dziedziczny (ogromna i ogólna niechęć do interregnum) – funkcje mediacyjne, władza oparta na autorytecie, a ten związany z cechami osobistymi, zdolnościami konkretnego władcy;

    • rząd – 6 komisji/departamentów: Skarbu, Wojskowy, Interesów Cudzoziemskich, Policji, Edukacji, Duchowny. Ministrowie powoływani przez sejm i przed nim odpowiedzialni (choć podlegli królowi);

    • katolicyzm religią państwową, ale z zachowaniem tolerancji dla innych wyznań i dużej autonomii w stosunku do Rzymu. Religia rozumiana w duchu Rousseau (doceniana z uwagi na rolę społeczną, bez eschatologii, grzechu, zbawienia itp.);




  1. Stanisław Staszic (1755-1826), Przestrogi dla Polski:

  • o stopniu rozwoju społeczeństw decyduje rozwój wiedzy – nacisk na konieczność rozwoju nauki i edukacji (postęp, rozwój, racjonalność – pojęcia, które u nas traktowano z nieufnością). Był przekonany, że Europę czekają także przekształcenia w sferze własności – jej uwolnienia, możliwości pełnego dysponowania sobą i majątkiem, tymczasowo blokowane przez istnienie monarchii absolutnych, a u nas jeszcze gorzej, prawie feudalizm;

  • teoria umowy społecznej, służącej złagodzeniu skutków nierówności istniejących i pogłębiających się w stanie natury (oryginalna interpretacja na tle innych). Ludzie wprawdzie rodzą się wolni i równi, ale to od ich sprytu, chęci, mocy, celów zależy ich pozycja w relacjach z innymi. Natomiast państwo gwarantuje, że każdy może mieć tylko tyle mocy i woli osobistej, na ile mu prawo pozwala. Na straży stoi tutaj wola powszechna, której wyrazem jest wola większości (inaczej niż u Rousseau, który patronuje całej koncepcji Staszica);

  • tylko republikę uznać można za państwo godne człowieka. Nie jest taka ani oligarchia (gdzie mniejszość ma więcej wolności i mocy niż inni – tu pije do Polski), ani tym bardziej despocja (w której to jednostka zawłaszcza wolność wszystkich – warto zauważyć, że takie stanowisko utożsamiało każdą monarchię z despocją);

  • postulaty reform ustrojowych:

  • krytyka liberum veto - jednomyślność jest najlepszym przejawem woli powszechnej, ale to nie to samo pozwolić jednostce (czy nawet grupie) zablokować namysł nad nią (dla samego Staszica większość 2/3 była najbardziej miarodajna);

  • odrzucał elekcyjność tronu polskiego. Optował za monarchią dziedziczną (choć wątpił, by u nas się dało – a jeśli nie, to przynajmniej udoskonalić elekcję – wykluczyć obcokrajowców, a po śmierci od razu sejm elekcyjny, który wyznaczy wojewodów – 1/3 spośród których wylosuje się króla. Pomysł trochę zaskakujący – ale jak tłumaczył Staszic, po co kłamać, że się wybiera najlepszego kandydata, skoro on i tak przypadkowy – lepiej od razu i bez kłótni zdać się na los; tym bardziej, że wojewodowie to przecież nie do końca przypadkowe postaci).

  • w duchu Rousseau – suwerenność jest niepodzielna i ta należy do ludu, ale można rozdzielić funkcje – czyli powołać króla do zadań wykonawczych i administracyjnych. Problem w tym niestety, że na ogół monarcha – jako strażnik i wykonawca praw – niezbyt lubi się z tymi, co prawo stanowią i system albo zmierza w stronę przewagi króla (tak ocenia monarchie europejskie, kwitując że w zasadzie europejscy królowie są jak wschodni despoci, tyle że bardziej oświeceni), albo takiej przewagi parlamentu, że królowi nic się już nie chce i prawo przestaje być wykonywane;

  • najważniejszym organem sejm – szlachta i mieszczanie, cenzus majątkowy. Ważne instrukcje i w zasadzie głosowania sprowadzałyby się do liczenia instrukcji (znów chodziło o to, by wyrazić wolę powszechną, a nie wolę jednostki). Kadencja 2 lata i sejm nieustający. O senatorach wprawdzie wspomina, ale nie jako izbie i nie jako o prawodawcach. Czyli sejm jednoizbowy – duża zmiana. Sejm powołuje i ściśle kontroluje Wielką Radę – rząd, na czele którego król. A gdy sejm pracuje, wykonywaniem prawa zajmują się komisje: skarbu, wojska, interesów zagranicznych i policji;

    • zwolennik równouprawnienia mieszczan – przytaczał i argumenty polityczne (stanowić prawo powinni ci, których życia i majątku będzie ono dotyczyć), ekonomiczne i moralne. Zresztą bez mieszczan Polska nigdy nie przekształci się z oligarchii w republikę – więc ten krok potrzebny do przekształcenia i to fundamentalnego państwa;

  • postulat zniesienia przywiązania chłopa do ziemi i zmiana pańszczyzny na czynsz;




  1. Franciszek Salezy Jezierski (1740-1791)

W czasie Sejmu Wielkiego zbliżył się do Kołłątaja i wszedł w skład Kuźnicy Kołłątajowskiej (to nazwa, jaką nadali tej grupie przeciwnicy) – jako niecierpliwy radykał, nazywany „Wulkanem Gromów”. Jezierski to pisarz ciekawy, choćby z tego względu, że wypowiadał się na każdy praktycznie temat, niekoniecznie spójnie i systematycznie. Poza tym miał talent i pisał obrazowo i dosadnie, także dowcipnie. Samymi reformami ustrojowymi zajmował się nieszczególnie, na ogół przyjmując za swoje stanowisko Stronnictwa Patriotycznego i Kołłątaja:

  • prekursor polskiego jakobinizmu (choć pod względem ustrojowym sympatyzował z ustrojem angielskim, w którym król panuje, ale nie rządzi);

  • wolność jest podstawowym prawem człowieka – i nie zmieni tego żadne prawo pozytywne. Stanowiąca je szlachta, niszcząc równość, sama określa się jako wróg narodu i skazuje na wykluczenie (por. broszurę Sieyesa Czym jest stan trzeci? we Francji);

  • podział społeczeństwa na stany jest uzasadniony o tyle, o ile jest wyrazem pełnionych funkcji, a nie zinstytucjonalizowanych nierówności;

  • krytykował nobilitacje dla mieszczan (jako jeden z niewielu) – w ten sposób najwartościowszych reprezentantów tej warstwy czyni się szlachcicami, co osłabia tę warstwę (ale: zbiorową nobilitację 422 rodzin mieszczańskich poparł, zachęcając je do swoistej „dywersji” na rzecz własnego stanu).


5. Antoni Popławski (1739-1799) i Hieronim Stroynowski (1752-1815):

  • polski fizjokratyzm;

  • rolnictwo jedynym źródłem dochodu narodowego i podstawą wszelkich innych działów gospodarki;

  • liberalizm ekonomiczny – swobodny obrót towarami, usuwanie barier handlu; wolność i równość jednostek na rynku;

  • państwo owocem umowy społecznej, musi respektować naturalne prawo własności obywateli;

  • celem państwa ochrona własności wszystkich – zakwestionowanie wyjątkowej pozycji szlachty w systemie prawnym Rzeczypospolitej;

  • ideałem ustrojowym – brytyjska monarchia konstytucyjna, respektująca zasadę podziału władzy.



OBÓZ „REPUBLIKANCKI” (stronnictwo hetmańskie)

1. Adam Wawrzyniec Rzewuski (1760-1825) O formie rządu republikańskiego:

Przeciwnik przywołanych wyżej „patriotów”. Punkt wyjścia krytyki: Europa zmierza w kierunku przekształceń ustrojowych, które Polska ma od dawna (wolność i równość obywateli), natomiast reformatorzy proponują de facto rozwiązania niezgodne z duchem czasów – np. wzmocnienie władzy królewskiej (dziedziczność tronu). Nie należy więc wymyślać reform, a sięgnąć do naszej tradycji – czym innym są bowiem instytucje (te dobre), a czym innym nieumiejętność korzystania z nich (niestety, tu zgrzeszyliśmy):



  • to nie państwo należy dostosowywać do wymyślonych praw, ale przeciwnie – to prawa powinny być dostosowane do państwa. Republikański wzorzec Rzeczpospolitej jest na tyle zakorzeniony w naszej tradycji, że nie da się go zmienić zwykłą odgórną zmianą praw;

  • najważniejszą wartością jest wolność – związana ściśle z poszanowaniem prawa, które gwarantować miało nietykalność osobistą, wolność słowa;

  • zabezpieczeniem wolności jest własność; nie tylko dla szlachty (był w swym przekonaniu bardziej niż konsekwentny – krytykował np. Konstytucję 3 Maja, że nie zabezpiecza wolności i własności „kmiotkom”, a państwo w którym jest 7 milionów niewolników i milion wolnych musi upaść);

  • nadanie wolności osobistej chłopom i ich oczynszowanie – sam zresztą takie działania podjął w swoich majątkach;

  • jednoizbowy parlament;

  • podział władzy – oprócz ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, władza „dozierająca” (kontrolna – i tylko ta miała przysługiwać królowi!);

  • król „wodzem i przyjacielem” narodu, więc tylko prestiżowo wyróżniony, a nie prawnie jako odrębny stan;

  • nie można odebrać praw szlachcie gołocie – bo to by oznaczało, że karzemy za zaangażowanie w działania na rzecz dobra wspólnego, a nie własnego interesu (bardzo dobry argument! – jeśli ubóstwo samo w sobie, bez względu na przyczynę, likwiduje wolność, to bogaci mają prawo traktować biednych jak niewolników i czuć swą wyższość);

  • mieszczaństwo i chłopi bez praw politycznych – ale ich interesy mają być reprezentowane przez szlachtę.


2. Seweryn Rzewuski (1743-1811):

  • obrona tradycyjnego modelu ustrojowego Rzeczypospolitej;

  • podstawą wolności elekcyjność tronu polskiego, prawo rokoszu;

  • obrona liberum veto;

  • tylko szlachta uznana być może za naród polski – upośledzenie pozostałych warstw społecznych pod względem prawnym uzasadnione wkładem militarnym i politycznym szlachty w obronę państwa;

  • a każdy kto uważa inaczej: Hostis Patria fit (jest wrogiem ojczyzny).





©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna