Czy Cyprianowi Norwidowi znane były sztuczne muszki?



Pobieranie 139.11 Kb.
Strona1/3
Data07.05.2016
Rozmiar139.11 Kb.
  1   2   3
Czy Cyprianowi Norwidowi znane były sztuczne muszki?

W twórczości Norwida (1971, VI:95), żyjącego w latach 1821–1883, stwierdziłem interesujący fragment w utworze napisanym w 1882 r. - „z przezroczystego włosa nici uda nić wody bieżącej i nastroi jej hak żelazny i robaczka albo robaczka pozór utwierdzi na haku, aby mimo idąca głodna ryba, połykając podstępną śmierć ginęła”. Tekst jest nieco enigmatyczny i współcześnie trudno zrozumieć o co dokładnie chodziło autorowi. Tym bardziej, że – podobnie jak w przypadku większości pism Norwida – jest tu nawiązanie do wątków klasycznych.

W tekście zwraca uwagę zwrot „robaczka pozór utwierdzi na haku”. Dzisiaj dosłownie należałoby go czytać jako imitację bezkręgowca wykonaną na haczyku, czyli sztuczną muszkę. Czy Norwidowi rzeczywiście chodziło o to? Czy Norwid wiedział, czym jest sztuczna muszka? Czy w ogóle miał on pojęcie o rybach i metodach ich połowu?

Trudno jest udzielić jednoznacznej odpowiedzi na te pytania na podstawie twórczości literackiej, jaką Norwid nam pozostawił. Poniżej przedstawiam wszystkie pozostałe fragmenty o rybach i metodach ich połowu, które wyszukałem w jego Pismach:

I:49 I znakiem zapytania, jak skrzywioną wędką,

Łowisz myśl co opodal ledwo skrzela błyska…

I:227 I ciągle śpiewaj: „Pokój boskiej głowie,

Co tam z rybackich sieci ma wezgłowie”.

I:316 Naczynie szklane, złotych pełne ryb,

III:201 Jak rybołowca śledzi pióro wędki;

Tym lepszy w sztuce swej, że niezbyt prędki.

III:286 Byli – jam zboczył w okno, ku akwaryi,

Kędy się złote kołysały ryby.

III:394 Nie zdoła bronić się, jak morska ryba

IV:65 Partie sklecił na prędce,

Trza pomyśleć o wędce.

VI:207 (w relacji z wystawy powszechnej w Paryżu w 1867 r.) „szwedzką nieco dalej budowlę drewnianą widzę, a ta wewnątrz ubrana jest w sieci rybackie wieszające się na rosochach renów”;

VIII:287 (w liście do Marii Trembeckiej, Chaillot, 15.IX.1856) „to już lepiej rzymskich niewolników traktowano, w sztuki szczerze ich rąbiąc i karpie w sadzawkach pasąc nimi”;

IX:191 (w liście do Konstancji Górskiej, Paryż, 22.VIII.1865) „rzeczą tak prostą i naturalną, jak rybie jest rzeczą prostą płynąć w wodzie”.

Już pobieżna analiza tych fragmentów wskazuje, że Norwid raczej nie interesował się rybami. Nawiązania do ryb są ogólne i z punktu widzenia rybackiego nie przedstawiają większej wartości. Wymienił on tylko jeden gatunek ryby - karpia. Zresztą temat ryb – i w ogóle przyrody – bardziej pasuje do sielanek, niż jego poezji reprezentującej nurt parnasizmu w literaturze. W pozostałych zaś pismach koncentrował się on na zagadnieniach społecznych, politycznych i filozoficznych, w których temat rybactwa jest pomijany.

Podobnie ogólne są nawiązania do metod połowu ryb. Norwid wspomniał o sieci i podał nieco szczegółów o wędce i jej częściach składowych – spławiku, lince i haczyku. W przypadku wędki jego wiedza o tych sprawach mogła pochodzić z dzieciństwa, gdyż – jak to wynika z różnych dawnych relacji – połów przez dzieci, w tym inteligencji i osób zamożnych, był zjawiskiem powszechnym w dawnej Polsce. W późniejszym okresie życia na ogół zanikało to zainteresowanie. Utrzymywało się ono jedynie wśród osób ubogich, dla których połów na wędkę był sposobem zdobycia żywności.

-2-


Generalnie twórczość Norwida jest trudna do zrozumienia współczesnemu czytelnikowi, nie obeznanemu z literaturą antyczną. Wpływ tej literatury widać w zwrocie „skrzywiona wędka”, będącym wiernym przekładem łacińskiego hamus curvus. Jeśli chodzi o pisarzy starożytnych to ten zwrot był używany np. przez Athenaeusa (Deipnosophistae I.13), Oppianosa (Halieutica I.55, Cynegetica I.155, II.165-166) i Plutarcha (De Sollertia Animalium 977). W naszej literaturze podobne zwroty pojawiły się w dawnych przekładach: Owidiusza (1638, 628) - „nie okrywajcie karmią zdradliwą wąd krzywych”, Ausoniusza (1765, XXXV) -

Gdy krzywe wędy w wodę zapuszczał na połów,

Topnia głowę na wędzie wyciągał rybołów

oraz Claudianusa (1772, 133) – „połknie zakrzywioną stal i wędę poczuje”. Był on też używany przez niektórych polskich autorów w dawnych czasach – zarówno tych piszących po łacinie, jak i opierających się o starożytną literaturę, np. Dantyszka (1987, 38-39) „undivagus curvo piscis capiatur ab hamo” („niech bierze zgięty haczyk zwinna w wodzie rybka”) i Jaśkiewicza (1779, 230) - „ostre haczki zakrzywione”.

Z powyższych informacji trudno jednoznacznie ocenić, czy fragment „robaczka pozór utwierdzi na haku” został świadomie użyty przez Norwida, jako odniesienie do sztucznej muszki. Przypuszczam jednak, że tak. Jest bowiem prawdopodobne, że Norwid, który w 1842 r. wyjechał z Polski i nie powrócił do kraju, mógł zetknąć się ze sztucznymi przynętami za granicą. Dowody podobnych zdarzeń mamy u innych naszych rodaków z XIX w., np. Borusławskiego, Niemcewicza i Goreckiego.
Literatura cytowana

Athenaeus. 1961. Przeł. na ang. C.B. Gulick. London i Cambridge.

Ausoniusz D. 1765. Epigrammata, nagrobki y edyllia. Przeł. J.E. Minasowicz. Warszawa.

Claudianus. 1772 (I wyd. 1689). Klaudyusza Klaudyana o porwaniu Prozerpiny ksiąg III. Przeł. A.W. Ustrzycki. Warszawa.

Dantyszek J. 1987. Pieśni. Wyb. i przeł. A. Kamieńska. Olsztyn.

Jaśkiewicz M. 1779. Kazania postne z rozmyślaniem o męce panskiey. Łowicz.

Norwid C. 1971. Pisma wszystkie. T. 1-11. Zebr. J.W. Gomulicki. Warszawa.

Oppianos. 1958. Cynegetica. Halieutica. Przeł. na ang. A.W. Mair. Londyn.

[Owidiusz] 1638. Księgi Metamorphoseon, to iest, Przemian, od Publiusa Owidyusza Nasona wierszem opisane. Przeł. W. Otwinowski. Kraków.

Plutarch. 1957. De Sollertia Animalium [The cleverness of animals]. [W zbiorze:] Moralia. Przeł. na ang. W.C. Helmbold. Londyn.


Wędkowanie w Finlandii. Cz. XXX. Okolice Muotkan Ruoktu

W okresie 20-25 czerwca 2009 r. ponownie przebywałem w Muotkan Ruoktu w północnej Laponii (poprzednia relacja z 2000 r. – zob. P&L nr 24). Tym razem wyjazd był podporządkowany celom naukowym, tj. zebraniu pijawek z lipieni, a także pasożytów przewodu pokarmowego. Było to też okazją do poczynienia kolejnych obserwacji nad biologią i połowem lipieni. Nadmienię jeszcze, że 20 i 21 czerwca było zimno i wietrznie (w dzień ok. 10-15°C, nad ranem tylko ok. 4°C, cyrkulacja północno-wschodnia). Potem cyrkulacja zmieniła się na północno-zachodnią, zrobiło się ciepło i osłabł wiatr (momentami było bezwietrznie i do 23°C). Zmiana pogody miała duży wpływ na wędkowanie, a także zachowanie się ryb i ich ofiar.

-2-

W poszukiwaniu pijawki Acanthobdella peledina

Podczas pobytu w czerwcu 2000 r. w Muotkan Ruoktu złowiłem w jeziorze Aksujärvi jednego lipienia, na którym stwierdziłem nieznane mi wówczas pijawki pasożytnicze. Po ich przesłaniu do prof. Aleksandra Bieleckiego na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie okazało się, że należą one do gatunku Acanthobdella peledina. Jest to rzadka pijawka występująca wyłącznie w zimnych górskich wodach północnej Europy. W Finlandii znana jest tylko z okolic jeziora Inari.

Jesienią 2008 r. prof. Bielecki poinformował mnie, że konieczne byłoby pozyskanie nowych egzemplarzy tej pijawki, potrzebnych do badań porównawczych różnych bezkręgowców pierścienicowatych, które prowadzi dr hab. Piotr Świątek z Katowic. W ten sposób zrodził się pomysł ponownego wypadu na Daleką Północ. W Muotkan Ruoktu pojawiliśmy się więc 20 czerwca 2009 r. – A. Bielecki, P. Świątek, dr Bartosz Płachno (botanik) z Krakowa i ja. Moim zadaniem było złowić lipienie z pijawkami. Zadanie niewątpliwie godne i przyjemne, ale jak się okazało, będące także dużym wyzwaniem.

Pierwszego dnia, nieco zmęczony długą jazdą, postanowiłem łowić w pobliskim potoku Peltojoki. Najpierw poszedłem z muszką. Na bystrzynach – ku mojemu rozczarowaniu (woda była prześliczna) - nie było nic, nie licząc dwóch małych pstrążków. Wróciłem do obozu. Po zregenerowaniu sił ponownie udałem się nad wodę, tym razem ze spinningiem, w nadziei na spotkaniem ze szczupakiem. Może pijawka będzie występowała na tej rybie?

Przez ponad godzinę łowienia nie miałem nic. Raz tylko jeden szczupak, ok. 1,5 kg, płynął za przynętą, ale nie dał się skusić. Gdy już wracałem, na prawie stojącej wodzie ujrzałem kółko. Potem znowu. Ewidentnie lipień, w dodatku intensywnie żerujący powierzchniowo. Posłałem mu niewielką gumkę i za drugim rzutem go wyjąłem. Miał 32 cm. Nieco zdziwiło mnie to, że ryba przebywała na stojącej wodzie. Interesująca okazała się zawartość żołądka tej ryby (zob. tab. 1), gdyż żerowała ona prawie wyłącznie na jętce Baetis, a zwłaszcza unoszących się ku powierzchni wody larwach i świeżo przeobrażonych subimagines.

Następnego dnia rano wybraliśmy się nad jezioro Aksujärvi, w miejsce, w którym w 2000 r. złowiłem owego lipienia z pijawkami. Było to przy ujściu niewielkiego potoku. W tym miejscu złowiliśmy teraz wiele lipieni – od 20 do 35 cm długości. Nie było jednak ani jednej pijawki! Nieco zawiedzeni po południu wróciliśmy do naszej bazy.

Na kempingu zauważyłem sieci. Zapytałem się właściciela kempingu, czy może ktoś łowi na sieci w okolicznych wodach. Uzyskałem twierdzącą odpowiedź, wraz z informacją, że akurat wkrótce mieli się pojawić rybacy. Tak więc, wieczorem uzgodniłem z dwoma rybakami, że będziemy mogli przeanalizować wszystkie złowione przez nich ryby, w celu poszukiwania pijawek. Rybacy chętnie przystali na naszą propozycję, a na dowód naszych szlachetnych intencji i by uczcić współpracę poczęstowaliśmy ich dobrą polską wódką. Sieci stawiano wieczorem ok. godz. 21.00, a zbierano rano ok. godz. 8.00.

Przez kolejne dwa dni mieliśmy więc do dyspozycji ponad 200 ryb, głównie siei, kilkadziesiąt okoni, a także po kilka sztuk szczupaków i pstrągów. Z pewnym zdumieniem stwierdziliśmy, że nie było ani jednego lipienia. Rybacy zapewnili nas, że lipień jest ostrożną rybą, która unika sieci.

Na rybach nie stwierdziliśmy pijawek! Pojawił się więc duży problem, a w szczególności zrodziło się wiele pytań i wątpliwości. Jak to się stało, że w 2000 r. udało mi się znaleźć pijawki w próbie liczącej tylko około 20 lipieni? Czy był to przypadek? Czy pijawki występują w jeziorze o tej porze roku (powinny, gdyż ich cykl rozwojowy jest od początku

-4-


lata do jesieni)? Czy może są one w innych miejscach? Czy może skład chemiczny wody ma wpływ na ich występowanie? A może temperatura?

W końcu uznaliśmy, że musimy dalej łowić lipienie i sprawdzać je. Nie mieliśmy wyjścia. Postanowiliśmy łowić też z łodzi, którą wcześniej uprzejmie użyczyła nam stacja rybacka w Inari, za co byliśmy niezmiernie wdzięczni jej pracownikom. Łowieniu z łodzi sprzyjała poprawa pogody i zanik wiatru.

Dalsze zmagania z łodzi w pobliżu ujścia potoku (był po stronie zawietrznej) przyniosły kolejne dziesiątki lipieni. Znów bez pijawek! Postanowiliśmy więc spróbować w okolicy wypływu potoku Aksjuoki z jeziora (po stronie nawietrznej; szerokość jeziora wynosiła ponad pół kilometra). Jest to prześliczny niewielki strumyk. Udaliśmy się do niego łodzią.

W potoku było sporo lipieni, w dodatku dobrze żerujących i życzliwie odnoszących się do moich nimf. Ale znów bez pijawek! Po dwóch godzinach Piotr i Bartek na piechotę (6 km!) zawiedzeni wrócili do bazy. Ja zostałem z prof. Bieleckim, by dalej ćwiczyć lipienie w potoku.

Po godzinie przyciąłem lipienia około 40 cm. Gdy go wyjąłem z wody, na płetwie ogonowej dostrzegłem kilka małych (ok. 1 cm długości) pijawek. Uradowany pobiegłem do prof. Bieleckiego. Postanowiliśmy zakończyć połów i udać się do bazy, tym bardziej, że zbliżała się północ.

Piotr już się położył spać. Jednakże, na wiadomość o pomyślnym połowie szybko wstał i uradowany dokładnie przejrzał pijawki.

Następnego dnia rano zrobiliśmy kolejną burzę mózgów. Pijawki są, ale pojawił się kolejny problem - są za młode. Do badań potrzebne są dorosłe osobniki z wykształconymi jajnikami, gotowe do rozrodu. Czy występują one w okolicznych wodach o tej porze roku? Nasza czwórka – dwóch zoologów, jeden botanik i jeden ekonomista, specjalista z dziedziny stosunków międzynarodowych – zastanawiała się, gdzie na tym odludziu można złowić lipienie z dorosłymi pijawkami. Niekorzystnym czynnikiem dla nas była presja czasu, ponieważ został nam tylko jeden dzień na zebranie materiału.

Moje rozumowanie było następujące – skoro pijawki były w potoku Aksujoki, to powinny one być także na rybach w potoku Peltojoki. Oba potoki uchodzą bowiem do rzeki Kielajoki. Postanowiłem więc udać się nad Peltojoki, tym bardziej, że szanse na znalezienie pijawek na rybach w Aksujoki były niewielkie, gdyż – co zabrzmi trochę nieskromnie - przejrzałem prawie wszystkie duże ryby na odcinku kilkuset metrów.

Udałem się więc poniżej naszego kempingu. Pomny faktu, że wcześniej jedyny mój lipień został złowiony na wodzie stojącej, postanowiłem się przyjrzeć bliżej takim odcinkom. Dochodząc do takiej wody z daleka ujrzałem pojedyncze duże kółka. Stanąłem więc na końcu bystrzyny, przed głębiną i zacząłem analizować sytuację. Na odcinku około 100 m stwierdziłem obecność co najmniej trzech lipieni. Każdy żerował na niedużej przestrzeni (kilka metrów), nie przemieszczając się daleko.

Kilkanaście metrów ode mnie był jeden lipień. Po paru rzutach skusił się na mokrą muszkę. Ryba była silna i po kilku wyskokach w powietrze spięła się. Odczekałem parę minut. Pojawił się kolejny lipień w mojej okolicy. Sytuacja się powtórzyła – rzut, branie, wyskoki w powietrze i luz.

Wyszedłem na brzeg, by spróbować sił z kolejną rybą stojącą na głębinie (ponad 3 m głębokości), a która wcześniej kilka razu się spławiła. Miejsce nie było łatwe, gdyż krzaki na brzegu utrudniały rzut. W końcu, za którymś razem lipień się połakomił na moją muszkę.
-5-

Miał ok. 35 cm długości. Gdy go podebrałem zobaczyłem na płetwach brzusznych i piersiowych liczne duże pijawki. Przestałem łowić i od razu udałem się do obozu.

Radość z pijawek była ogromna. Było ich kilkanaście, w dodatku wśród nich były duże osobniki (ok. 2 cm długości). Złożyliśmy hołd lapońskim bogom wykonując taniec dziękczynny i pijąc ich zdrowie trunkiem przywiezionym z Polski.

Po „ochłonięciu” i przejrzeniu materiału pod mikroskopem udaliśmy się ponownie nad rzekę. Złowiliśmy jeszcze sporo ryb, z których największa miała 43 cm długości. Na kilku z nich stwierdziliśmy pojedyncze pijawki.

Gdy stałem na brzegu i uwalniałem jednego lipienia nieoczekiwanie skądś pojawił się i pogonił za nim kilogramowy szczupak. Nie dopadł go jednak. Ja natomiast ostrożnie zmieniłem wędki i dopadłem szczupaka na gumkę, na którą zdecydowanie rzucił się, mimo tego, że byłem zaledwie trzy metry od niego. Nie miał pijawek na ciele.

Tak więc wyjazd na Daleką Północ był pomyślny. Mnie udało się sprostać oczekiwaniom kolegów i złowić ryby z pijawkami. Piotr był zadowolony, gdyż jawiąca się w pewnym momencie perspektywa braku materiału, nie zmaterializowała się. Dzięki temu mógł uniknąć uszczypliwych komentarzy i dowcipów na uczelni po powrocie, że na próżno zrobił 5000 km. Alternatywą dla niego był bowiem wyjazd nad Bajkał, gdzie żyje spokrewniony gatunek tej pijawki. Choć taki wyjazd byłby kuszący, to jednak Piotr woli pozostać w Europie.

Nadmienię jeszcze, że dzięki życzliwości i pomocy pracowników stacji rybackiej w Inari później Piotr otrzymał pocztą sporo pijawek z pstrągów złowionych jesienią w jeziorze Inari. Z informacji uzyskanych od nich wynika, że w ostatnich latach pijawka rzadziej się pojawia na rybach, co może oznaczać, że ryby są w lepszej kondycji zdrowotnej. Zauważyłem, że na lipieniach z Aksujoki i Peltojoki pijawki występowały liczniej na chudych rybach.

W Muotkan Ruoktu mieliśmy nieoczekiwany polski akcent. Otóż któregoś dnia na kemping zajechał samochód z czterema dżentelmenami z Chrzanowa. Okazało się, że są to wędkarze, a jeden z nich – Stanisław Maj, był nawet kiedyś prenumeratorem P&L. Radość była obopólna. W naszej pamięci pozostanie na długo zwłaszcza dobre przygotowanie organizacyjne nowych przyjaciół, a także „woda mineralna” w pięciolitrowych bańkach przywieziona w dużej ilości z Polski, której smaku długo nie zapomnimy.

 

Obserwacje nad lipieniami, siejami i pstrągami w poszczególnych wodach

1. Rzeka Peltojoki

Z tej rzeki zabraliśmy do analizy 9 lipieni, o długości 32-43 cm. Wszystkie ryby zostały złowione w stojącej lub prawie stojącej wodzie. Niektóre nawet krążyły pod powierzchnią wody w dole, który miał … nie wiem ile metrów (w krystalicznie czystej wodzie nie było widać dna; była to przysłowiowa „czarna dziura”). Intrygujący jest fakt, że na bystrzynach praktycznie w ogóle nie było lipieni (złowiłem tylko dwa nieduże osobniki). Było tam natomiast wiele drobnych pstrągów. Po raz pierwszy spotkałem się z takim nietypowym rozmieszczeniem lipieni w rzece. Zapewne wynikało to z niskiej temperatury wody (ok. 5ºC).

Uwagi dotyczące poszczególnych organizmów:



  • Ochotki. Poczwarki (głównie ciemnozielone i duże, bo ok. 1 cm długości) były najważniejszą ofiarą ryb. Zapewne wynikało to z faktu, że przeobrażenie w imago następowało na stojącej wodzie i poczwarki były łatwodostępną ofiarą.

  • Jętki Baetis. Interesujący jest fakt, że wylot miał miejsce, gdy było zimno. Rzadko się zdarza, by lipień (ten złowiony 20 czerwca) żerował tak intensywnie na wylatujących

-6-

Tabela 1. Zawartość żołądków 9 lipieni złowionych w rzece Peltojoki w dniach 20 i 24 czerwca 2009 r. (skróty: l – larwa, p – poczwarka, pp – pływająca poczwarka chruścika, s – subimago, im – imago).

20.VI 24.VI

Liczba ryb: 1 8

Chruściki

Hydropsychidae l 2

Hydropsychidae pp 1

Arctopsyche ladogensis l 7

A. ladogensis1) im ♀ 1

A. ladogensis1) im ♂ 3

Polycentropus flavomaculatus1) l 1

Lepidostoma hirtum1) l 1

Ceraclea annulicornis1) l 1

Limnephilus dispar1) im ♀ 3

Apatania wallengreni1) im ♀ 7

A. wallengreni1) im ♂ 7

Limnephilus1) l 1

Jętki


Baetis l 79 47

Baetis s 453 30

Baetis im ♀ 96

Leptophlebia l 1

Leptophlebia im 3

Heptageniidae l 1

Heptageniidae im 12

Widelnice



Taeniopteryx nebulosa1) im ♀ 1

Nemura avicularis1) im ♀ 16

Nemura cinerea1) im ♀ 2

Nemurella pictetii1) im ♂ 1

Leuctra l 2

Leuctra hippopus1) im ♀ 116

L. hippopus1) im ♂ 1

Capnia atra1) im ♀ 10

C. atra1) im ♂ 1

Isoperla1) l 1

Isoperla obscura1) l 3 4

Xanthoperla apicalis1) l 1

Diura nanseni1) im ♀ 10

n. det im 7

Muchówki

Chironomidae l 16

Chironomidae p 15 1754

Chironomidae im 39

Simuliidae l 30

-7-


Simuliidae im 1

Ceratopogonidae l 229

n. det. im 13

Pluskwiaki

Corixidae (wioślaki) 8

Gerridae (nartniki) 5

Chrząszcze wodne1) im

Haliplus obliquus 5

Agabus congener 1

Ilybius similes 5

Platambus maculatus 10

Acilius sulcatus 1

Nebrioporus depressus 1

Gammaridae 1



Lymnaea (ślimaki) 27

Bezkręgowce lądowe

Coleoptera (chrząszcze)1) im

Nothiophitus palustris 1

Dicheirotrichus cognatus 2

Platynus livens 2

Pterostichus diligens 3

Calathus micropterus 106

C. melanocephalus melanocephalus 3

Amara paetermissa 5

Sepedophilus littoreus 1

Bolitochara mulsanti 1

Quedius xanthopus 2

Cyphon ochraceus 1

Sericus brunneus brunneus 6

Eanus costalis costalis 128

Paraphotistus impresus impresus 1

Rhagonycha elongata 1

Hylobius abietis 1

H. pinastri 1

Hylastes ater 3

Formicidae (mrówki) 29

Hymenoptera (błonkówki) 3

Homoptera (pluskwiaki) 11

Aphididae (mszyce) 2

Aranei (pająki) 9



Cottus (głowacz) 1

Razem 553 2864

Średnia liczba/1 lipienia 553 358
1) Wszystkie chrząszcze oznaczył dr. T. Mokrzycki.
-8-

osobnikach (w moim wcześniejszym materiale z Polski – zob. relację z Popradu w P&L nr 36). Prawdopodobnie intensywnemu żerowaniu na nich sprzyjał brak większej ilości alternatywnego pokarmu. Ponadto, gdy nastała ciepła pogoda, to tych jętek było już niewiele, co jest odzwierciedlone w ich niewielkiej liczbie w żołądkach ryb. Na wodzie były wówczas głównie imagines (wyłącznie samice), czyli tych osobników, które kilka dni wcześniej wyleciały z wody.



  • Chruściki Apatania wallengreni i Arctopsyche ladogensis. Zwraca uwagę relatywnie duża liczba samców imagines, co jest zjawiskiem rzadkim w moim materiale z ostatnich 25 lat. Zapewne są to świeżo przeobrażone osobniki.

  • Imagines widelnic Nemura avicularis, Leuctra hippopus, Capnia atra i Diura nanseni. W żołądkach ryb stwierdziłem razem 167 imagines widelnic. Wśród rozpoznanych osobników było 157 samic i tylko 3 samce. Ewidentnie dostępność samców dla ryb jest niska. Zwraca uwagę też mała liczba larw widelnic (11), w stosunku do imagines. Razem z poniższym materiałem z Aksujoki jest to mój najciekawszy materiał dotyczący roli widelnic dla ryb.

  • Chrząszcze lądowe. Zwraca uwagę duża liczba chrząszczy (razem 268 osobników), zwłaszcza dwóch gatunków - Eanus costalis costalis i Calathus micropterus. Z informacji dra T. Mokrzyckiego wynika, że ten pierwszy jest pospolity w północnych regionach Palearktyki. Larwy odbywają rozwój w wilgotnej, bogatej w butwinę glebie, często w pobliżu zbiorników i cieków wodnych. Imagines przesiadują na niskiej roślinności. Z zasady przedstawiciele rodzaju Eanus mają tendencję do występowania skupiskowego, czasem bardzo licznego; być może, że w przypadku E. costalis jest podobnie. Te elementy biologii mogłyby wyjaśnić liczną obecność tego gatunku w pokarmie ryb.

2. Jezioro Aksujärvi

W tym jeziorze „przerzuciliśmy” kilkadziesiąt ryb. Do analizy zabrałem żołądki 17 lipieni, o długości 23-36 cm.

Ja łowiłem na różne mokre muszki podpowierzchniowe, wolno ściągane. Ryby brały delikatnie i wiele z nich się spinało. Wynikało to głównie z faktu, że większość z nich była niewielkich rozmiarów (poniżej 20 cm długości). Innym powodem mogło być to, że może nieco za szybko ściągałem przynęty, gdyż ryby były przyzwyczajone do zbierania nieruchomych ofiar. Mieliśmy też trochę ryb na spinning (gumki i obrotówki). Zwłaszcza większe lipienie atakowały te przynęty.

Choć w tej wodzie w niektórych miejscach było dużo lipieni i złowieni ich nie stanowiło żadnego problemu, to zwraca uwagę brak dużych osobników, tym bardziej, że łowiliśmy również dalej od brzegu i na spinning. Prawdopodobnie w jeziorze jest niewiele większych osobników, choć woda jest żyzna (o czym świadczy obecność kiełży, nieobecnych w większości innych wód w Finlandii).

Najwięcej lipieni było w pasie przybrzeżnym (ok. 50 m, głębokość w granicach 1-2 m). W szczególności w czasie bezwietrznej pogody można było łatwo zauważyć, że najwięcej kółek na powierzchni wody jest właśnie na płytszej wodzie. Mogło to wynikać z dostępności wielu bezkręgowców właśnie w pasie przybrzeżnym.

Uwagi dotyczące żerowania ryb i poszczególnych organizmów:


  • Lipienie pobierały szeroki wachlarz organizmów – od tych, które były na dnie (chruściki domkowe i ślimaki), do tych, które były na powierzchni wody (zwłaszcza pochodzenia lądowego). Brak było wybiórczości pokarmowej.

-9-


  • Interesująco wypada porównanie średniej liczby ofiar w tych okresach. W pierwszym dniu (21 czerwca), było ich niewiele – 35 osobników. Było wtedy zimno i wietrznie, a pogoda nie sprzyjała aktywności owadów lądowych. Ryby żerowały więc niemal wyłącznie na bezkręgowcach wodnych.

Przez następne dwa dni było ciepło, co sprzyjało aktywności owadów lądowych. Na wodę spadało więc ich mnóstwo, co widać w dużej liczbie chrząszczy, pluskwiaków i mrówek w żołądkach (w żołądkach ryb złowionych po stronie zawietrznej średnia liczba ofiar wynosiła aż 146 osobników). Zwraca też uwagę duża liczba pająków. W trakcie moich ponad dwudziestoletnich badań nigdy nie stwierdziłem tak wielu pająków w żołądkach ryb.

Kilka ryb zostało złowionych 23 czerwca po stronie nawietrznej, tuż przy wypływie potoku Aksujoki. U tych ryb zwraca uwagę stosunkowo niska liczba ofiar (49). Szczegółowa analiza ofiar wskazuje na ciekawe różnice w stosunku do wcześniejszej grupy ryb. Lipienie na wypływie:

- Praktycznie nie pobierały pokarmu z dna. Ryby przebywały w wolnym nurcie i pobierały wyłącznie pokarm spływający w i na wodzie.

- Pobierały stosunkowo dużo chrząszczy i mrówek. Można to wiązać z faktem, że te owady są dobrymi lotnikami i spadały na cały akwen jeziora. Na stronie nawietrznej było więc dużo tych owadów.

- Pobierały stosunkowo mało pluskwiaków i pająków. Te bezkręgowce trafiały na wodę głównie po stronie zawietrznej, w związku z wiatrem, choć słabym (pluskwiaki są słabymi lotnikami). Odległość do drugiego brzegu była zbyt duża, by zostały tam przeniesione wiatrem lub wodą.

- Pobierały stosunkowo mało dorosłych widelnic. To zaś wskazuje, że również imagines widelnic są słabymi lotnikami, a na wodę trafiają głównie w wyniku „porwania” przez wiatr. Tę tezę potwierdza wyjątkowo duża liczba widelnic w żołądkach ryb z potoku Aksujoki (zob. niżej).



  • Interesująca jest obecność 12 samic chruścika Limnephilus dispar. Zapewne wiązało się to ze składaniem jaj.

  • W żołądkach ryb było wyjątkowo dużo imagines ochotek. Dotychczas stwierdzałem je raczej rzadko.

  • Jeśli chodzi o muchówki Ceratopogonidae, to ich larwy są zjadane w dużych ilościach przez lipienie w fińskich jeziorach.

  • W materiale z tego jeziora było 94 dorosłych widelnic. Wśród rozpoznanych osobników było 78 samic (w związku ze składaniem jaj) i 10 samców (tylko u Leuctra hippopus). Również te dane potwierdzają dotychczasowe obserwacje, że samce widelnic rzadko stają się ofiarami ryb.

3. Sieje i pstrągi z jeziora Aksujärvi

W trakcie pobytu w Muotkan Ruoktu miałem możliwości przeanalizowania zawartość żołądków pięciu siei i czterech pstrągów złowionych w jeziorze Aksujärvi 21 i 22 czerwca przez rybaków. Największa sieja miała 50 cm długości (w tab. 3 jest wykazana w pierwszej kolumnie). Pozostałe miały około 25-29 cm długości. Wszystkie miały pokarm. Pstrągi miały długość od 36 do 50 cm. Dwa z nich miały puste żołądki. Ponadto, na spinning złowiliśmy jedną niedużą sieję (23 czerwca), a także pstrąga na 40 cm, który wrócił do wody.
-10-

Tabela 2. Zawartość żołądków 17 lipieni złowionych w jeziorze Aksujärvi w terminie 21-23 czerwca 2009 r. (skróty: l – larwa, p – poczwarka, pp – pływająca poczwarka chruścika, s – subimago, im – imago).

21.VI 22-23.VI 23.VI (wypływ)

Liczba ryb: 7 6 4

Chruściki

Hydropsychidae l 1

Leptoceridae l 1

Athripsodes cinereus1) l 2

Lepidostoma hirtum1) l 5

Limnephilus1) l 1

Potamophylax latipennis1) l 3 4 1

Apatania wallengreni1) im ♀ 1 1

A. wallengreni1) im ♂ 1 1

Limnephilus dispar1) im ♀ 12

Limnephilidae l 15 1

Phryganeidae d 1

Agrypnia pagetana1) im ♂ 1

Molanna albicans1) l 9 4

Molanna angustata1) l 1 1

Molanna1) p 1

n. det. d 27

Jętki

Baetidae l 8 3



Baetidae s 1

Baetidae im ♀ 14



Ephemerella aurivilii l 3

E. aurivilii im 2 1

Heptageniidae l 1

Muchówki

Chironomidae (ochotki) l 15 6 1

Chironomidae p 75 21 1

Chironomidae im 1 149 12

Simuliidae l 9 5

Simuliidae p 1

Simuliidae im 1

Ceratopogonidae l 6 102

Chaoboridae p 7

n. det. l 1

n. det. im 13 1

Widelnice



Amphinemura l 2

Nemura avicularis1) im ♀ 9

Leuctra nigra1) im ♀ 1

Leuctra hippopus1) im ♀ 46 2

L. hippopus1) im ♂ 10

-11-


Capnia1) im 2

Capnia atra1) im ♀ 2

Diura nanseni1) im ♀ 12 6

n. det. l 4 1

n. det. im 1 3

Chrząszcze wodne2)



Hydroporus nigellus 1 1

Plateumaris sericea 1

Haliplus obliquus 11

Stictotarsus griseostriatus 1

Elmis aenea 1

Pluskwiaki wodne

Corixidae (wioślaki) 2

Gerridae (nartniki) 1

Hydracarina (wodopójki) 9 12

Gammaridae (kiełże) 37 42 1

Ślimaki

Lymnaea 1

n. det. 2

Bezkręgowce lądowe

Chrząszcze2) im



Dicheirotrichus cognatus 1 1

Calathus micropterus 3 1

Sepedophilus littoreus 4 2

Bolitochara mulsanti 1

Lomechusa pubicollis 1

Stenus 1

Quedius molochinus 6 2

Q. xanthopus 1

Cyphon ochraceus 19 5

Cyphon variabilis 3

Sericus brunneus brunneus 2 1

Eanus costalis costalis 45 81

Galerucella tenella 1

Pissodes gyllenhali 1

Anthonomus phyllocola 1

n. det. 20 9 2

Formicidae (mrówki) 2 26 50

Heteroptera (pluskwiaki) 6

Homoptera (pluskwiaki) 134 6

Aphididae (mszyce) 11

Aranei (pająki) 111 3

  1   2   3


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna