Decydent Organ doradczy Organ sztabowy (administracyjny)



Pobieranie 196.56 Kb.
Strona3/5
Data09.05.2016
Rozmiar196.56 Kb.
1   2   3   4   5
Organ doradczy

Organem doradczym Prezydenta jest Rada Bezpieczeństwa Narodowego. W świetle zapisów ustawy o stanie wojennym mówiących, że Prezydent ma kierować obroną państwa, wyraźnie rośnie jej rola. Dotychczas niestety ten najważniejszy wszakże w państwie kolektywny organ doradczy w zakresie bezpieczeństwa narodowego nie funkcjonuje właściwie. Były poważne trudności z jego składem i uruchomieniem. Powstał wreszcie w formule eksperckiej. Mówiąc o funkcjonowaniu tego organu należy przede wszystkim zauważyć, że nie zajmuje się on bezpieczeństwem narodowym systemowo, funkcjonuje wedle reguły „ad hoc“, ustosunkowując się do bieżąco i doraźnie, okolicznościowo pojawiających się problemów. Tymczasem można byłoby oczekiwać, że to właśnie na tym forum w sposób planowy i metodyczny będą inicjowane, dyskutowane i opiniowane podstawowe kwestie strategiczne w skali państwa; że tutaj będą ostatecznie kształtowane projekty koncepcji i dyrektyw strategicznych oraz długofalowych (strategicznych, ponad polityczną kadencję) programów budowy i rozwoju systemu bezpieczeństwa narodowego. To Rada Bezpieczeństwa Narodowego winna wreszcie bezpośrednio wspierać Prezydenta w kierowniu obroną państwa. Z tego tez względu wydaje się, że to już nie powinien być organ czysto ekspercki. W jej skład powinni wchodzić przedstawiciele najważniejszych organów państwa, ponoszący konstytucyjną odpowiedzialność za swoje działanie, w tym doradzanie. To na podstawie ich doradzania (opinii, rekomendacji) – a nie na podstawie opinii niezależnych, indywidualnych ekspertów – Prezydent będzie musiał podejmować najważniejsze dla losów państwa i narodu decyzje, zwłaszcza w razie wojny. Konieczna jest zatem zmiana dotychczasowej formuły Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Szczególnie niekorzystnym zjawiskiem z punktu widzenia kierowania bezpieczeństwem narodowym jest fakt, że Rada Ministrów nie ma w ogóle organu doradczego wyspecjalizowanego w sprawach bezpieczeństwa narodowego (w tym obronności).13 Biorąc jednak pod uwagę doświadczenia niemal wszystkich krajów, należałoby i u nas powołać stały organ rządowy na czele z Premierem – np. Rządowy Komitet Bezpieczeństwa Narodowego (RKBN).14 Skład Komitetu powinien być tożsamy z „wąskim” składem Rady Ministrów, przewidywanym na czas wojny. W czasie pokoju można byłoby utworzyć RKBN na mocy decyzji Rady Ministrów. W jego pracach powinien uczestniczyć także przedstawiciel Prezydenta RP. Ważne jest ustalenie współdziałania RKBN z Radą Bezpieczeństwa Narodowego. RKBN winien mieć powierzone kompetencje do rozpatrywania i rekomendowania Radzie Ministrów całości problemów bezpieczeństwa narodowego o skali państwowej (polityki zagranicznej, obronności, bezpieczeństwa wewnętrznego) będących w kompetencji rządu. Wskazane byłoby wprowadzenie zasady systematycznych posiedzeń Komitetu - np. nie mniej niż raz w miesiącu. W razie kryzysu RKBN powinien zbierać się stosownie do potrzeb i rozpatrywać, uzgadniać oraz rekomendować Radzie Ministrów sprawy wymagające decyzji na szczeblu państwa. Na czas wojny należałoby założyć, że RKBN przestaje funkcjonować - w praktyce przekształcając się w "wojenną" Radę Ministrów.

    1. Organ sztabowy (administracyjny)

Jednym z kluczowych problemów budowy systemu kierowania (zarządzania) bezpieczeństwem narodowym oraz implementacji ustaw o stanach nadzwyczajnych jest ustanowienie instytucji mogącej pełnić rolę strategicznego centrum koncepcyjno-planistyczno-koordynacyjnego na szczeblu państwa. Brak takiego centrum jest bowiem główną przyczyną poważnych kłopotów z transformowaniem systemu bezpieczeństwa w III Rzeczpospolitej.15 Ich chyba najbardziej wymownymi przykładami mogą być zawiłe losy ustanawiania systemu kierowania obronnością na szczeblu państwa lub drastyczne zaniedbania w pozamilitarnej sferze obronnej, czy też ciągle zmieniane założenia i programy reformy sił zbrojnych. Z powodu tych permanentnych zmian nasi sojusznicy mają z pewnością ogromne trudności w zorientowaniu się, co sobą prezentujemy i gdzie rzeczywiście chcemy zmierzać. Zresztą nie tylko sojusznicy. My sami nie wiemy, jaka jest docelowa wizja naszej obronności, nie mówiąc już o całym systemie bezpieczeństwa narodowego, którym się w ogóle nikt nie zajmuje.

To nie jest sytuacja normalna w normalnym przecież państwie. A ponadto drogo nas to kosztuje. Niestety, mimo okazjonalnie głoszonego urzędowego optymizmu, nie widać jasnej drogi wyjścia z tej sytuacji i wyrwania się wreszcie z zaklętego kręgu ruchów przypadkowych i działań doraźnych. Dlaczego? Wbrew pozorom odpowiedź jest raczej prosta: ponieważ nie ma u nas w państwie systemu długofalowego, strategicznego myślenia i działania w sferze bezpieczeństwa narodowego, a przede wszystkim nie ma wyraźnie określonego, jednego centrum strategicznego, wokół którego taki system mógłby się ukształtować. Ostatnie decyzje niestety utrwalają raczej rozproszenie wysilków i pogłębiają resortowe (działowe) podejście do spraw bezpieczeństwa narodowego. Mało tego – nawet w ramach jednej dziedziny bezpieczeństwa narodowego i jednego resortu tworzy się różne, często konkurencyjne struktury centralne i terenowe. Dotyczy to np. zespołów reagowania kryzysowego i szefów obrony cywilnej.16

Ustanowienie strategicznego centrum na szczeblu państwa winno być zatem pierwszym krokiem na drodze do uporządkowania prac strategicznych w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego. Musi istnieć w państwie robocza, sztabowa instytucja odpowiedzialna za inicjowanie oraz koordynowanie przygotowywania projektów strategicznych decyzji najwyższych władz państwowych w sferze bezpieczeństwa narodowego. Ktoś musi też monitorować i koordynować realizację podjętych decyzji. Niestety, do tej pory nie ma takiej instytucji. Kiedyś rolę taką spełniał, w lepszy bądź gorszy sposób, Sekretariat Komitetu Obrony Kraju i przez pewien czas prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego (BBN). Teraz nie ma już Komitetu Obrony Kraju i nie ma też obsługującej go roboczej, wykonawczej struktury planistyczno-koordynacyjnej. Samo zaś Biuro Bezpieczeństwa Narodowego stało się niestety instytucją raczej urzędniczą, niż strategiczną.

Kto zatem mógłby dziś pełnić rolę strategicznego, państwowego sztabu bezpieczeństwa narodowego albo raczej stać się zalążkiem dla utworzenia takiego organu? Poszukując odpowiedzi na to pytanie, kierować się należy oczywiście fundamentalnymi postanowieniami konstytucyjnymi w odniesieniu do spraw bezpieczeństwa narodowego oraz ustaleniami ustawowymi, w tym w szczególności konsekwencjami regulacji wprowadzanych przez najnowsze ustawy o stanach nadzwyczajnych. Instytucji takiej należałoby szukać albo w strukturach rządowych, albo prezydenckich, jako że mamy dwa organy władzy wykonawczej w państwie – Prezydenta i Radę Ministrów z Premierem. To uzupełnienie w stosunku do zapisu konstytucyjnego „... z Premierem“ jest konieczne, jako że w świetle ustawy o stanie wojennym Premier może wykonywać konstytucyjne kompetencje Rady Ministrów, gdyby ta nie mogła się zebrać na posiedzenie. Rozpatrzmy zatem możliwe opcje.

Nie ma wątpliwości, że odpaść powinny w sposób naturalny warianty ulokowania centrum strategicznego w którymś z resortów (ministerstw). Aczkolwiek zarówno minister obrony narodowej, jak i minister spraw wewnętrznych mają sporo kompetencji ponadresortowych, o zasięgu ogólnopaństwowym, to jednak są to tylko wybrane dziedziny, nie obejmujące całości spraw bezpieczeństwa państwa.

Z tego względu np. z ogromnymi kłopotami próbuje przez wiele ostatnich lat koordynować sprawy strategiczne w państwie Ministerstwo Obrony Narodowej. Formalnie rzecz biorąc minister obrony narodowej ma stosunkowo najwięcej spośród szefów resortów kompetencji w tym obszarze. Zostają one jeszcze wyraźniej wzmocnione obecną ustawą o stanie wojennym. Są to jednak kompetencje dotyczące tylko obronności (bezpieczeństwa militarnego). Tylko zatem przy wyjątkowo dobrej wspólnej woli Prezydenta i Rady Ministrów, wyrażonej w stosownym rozporządzeniu, Ministerstwo Obrony Narodowej mogłoby pełnić rolę strategicznego sztabu bezpieczeństwa państwa, pracujacego zarówno na rzecz Prezydenta, jak i Rady Ministrów z Premierem. Opierając się na praktycznych doświadczeniach z lat dziewięćdziesiątych, trudno sobie to jednak wyobrazić.

Tym bardziej, że samo Ministerstwo Obrony Narodowej trapione było i wciąż jest wewnętrzną słabością w tej dziedzinie. Po pierwsze dla samego szefa resortu zdecydowanie bliższe i ważniejsze są – co jest zupełnie zrozumiałe – problemy sił zbrojnych, niż sprawy pozamilitarne i ponadresortowe. Niezbyt chętnie się zatem angażuje w te drugie. Tym bardziej, że wiąże się to z reguły z potrzebą różnych „zmagań“ z innymi kolegami-ministrami, co rodzi raczej kłopoty, niż daje nadzieje na jakieś korzyści. Pozamilitarna i ponadresortowa problematyka obronna jest zatem w większości traktowana po macoszemu i odsuwana maksymalnie na dalszy plan.

Inna słabość resortu obrony narodowej na tym polu ma charakter strukturalny. Naturalny wewnątrzresortowy kandydat do spełniania roli państwowego centrum strategicznego w sprawach obronności – Departament Systemu Obronnego (przeniesiony swego czasu z Biura Bezpieczeństwa Narodowego), formalnie odpowiedzialny za pozamilitarne i ponadresortowe funkcje ministra obrony – przez cały okres swego istnienia postrzegany był przede wszystkim jako konkurent Sztabu Generalnego i jako taki nie miał szans na w pełni efektywne zagospodarowanie strategicznych zadań MON. Skończyło się to zresztą rozwiązaniem tego departamentu i zupełnie niezrozumiałym, wbrew argumentom merytorycznym, włączeniem jego zadań do Departamentu Polityki Obronnej. Z kolei główny organ MON, Sztab Generalny okazał się zupełnie niezdolny do strategicznej roli ogólnopaństwowej. Cały czas funkcjonował i funkcjonuje bardziej jako dowództwo sił zbrojnych, zaaferowane kierowaniem bieżącymi, codziennymi sprawami wojska. Ponadto dawne nawyki do operacyjnego, a nie strategicznego podejścia powodowały i powodują, że programy strategiczne przygotowywane przez Sztab Generalny – to programy poprawiania stanu bieżącego, a nie kreślenia docelowych wizji, do jakich powinniśmy zmierzać. Gdyby zatem MON miało pełnić funkcję strategicznego sztabu w państwie, należałoby przede wszystkim jak najszybciej przebudować pod tym kątem Sztab Generalny tak, aby stał się on strategicznym Sztabem Obrony Państwa, a nie był tylko operacyjnym sztabem sił zbrojnych. Tutaj powinny się skupiać militarne i niemilitarne sprawy strategiczne.

Jak zauważyliśmy jednak wcześniej, taka resortowa wersja ujęcia spraw strategicznych w skali państwa nie bardzo wydaje się realna i nie byłaby ona optymalna z punktu widzenia jego efektywności. Bardziej naturalnym miejscem na zintegrowane centrum strategicznych spraw bezpieczeństwa narodowego jest Kancelaria Premiera. Tymczasem w praktyce jest to obecnie pod tym względem struktura niemal dziewicza. Istniejący tam Departament Spraw Obronnych zupełnie nie nadaje się do spełniania takiej roli. Może on jednak stanowić zalążek organizacyjny do utworzenia rządowego, zintegrowanego strategicznego centrum bezpieczeństwa narodowego w postaci np. Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego, poprzez dołączenie doń specjalistów zwłaszcza z MSZ, MON, MSWiA, ABW, AW i innych struktur rządowych oraz pozarządowych.17

Centrum takie (departament, inspektorat, biuro, urząd, dyrektoriat?) powinno być strukturą roboczą rządowego koordynatora spraw bezpieczeństwa narodowego. Koordynator ów winien być organem wykonawczym Premiera (jemu bezpośrednio podległym), realizującym ponadresortowe zadania koncepcyjne, planistyczne, koordynacyjne i kontrolne w obszarze kompetencji Rady Ministrów i Premiera w zakresie bezpieczeństwa narodowego. Powinien on też odpowiadać za Krajowe Stanowisko (Centrum) Kierowania Bezpieczeństwem Państwa w czasie pokoju, kryzysu i wojny.

W szczególności potrzebne jest, jak wykazuje praktyka ostatnich lat, aby odpowiadał on za koordynację budowy, rozwoju i funkcjonowania systemu bezpieczeństwa państwa. Obejmuje to cały kompleks działań realizowanych na bieżąco, w codziennej praktyce państwowej. Można wśród nich wyróżnić trzy główne grupy przedsięwzięć:



  1. Projektowanie bezpieczeństwa – tj. nadzwyczajne planowanie operacyjne na szczeblu państwa oraz programowanie rozwoju systemu bezpieczeństwa. Do głównych zadań w tym zakresie należy koordynowanie prac poszczególnych ministerstw nad przygotowaniem rządowego projektu strategii bezpieczeństwa narodowego i projektu polityczno-strategicznej dyrektywy obronnej (obydwa te dokumenty rząd przedkłada Prezydentowi do zatwierdzenia) oraz wieloletniego programu przygotowań (rozwoju) systemu bezpieczeństwa narodowego;

  2. Bieżące utrzymywanie gotowości obronnej (gotowości systemu bezpieczeństwa) – poprzez koordynację prac rządowych w zakresie corocznego budżetowania i realizacji zadań operacyjnych, szkoleniowych, organizacyjnych i inwestycyjnych w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego;

  3. Zapewnienie warunków organizacyjnych oraz wsparcia administracyjnego i sztabowego (analitycznego, planistycznego, koordynacyjnego, kontrolnego) dla naczelnych władz państwa (Prezydenta, Rady Ministrów i Premiera) w zakresie bieżącego polityczno-strategicznego kierowania działaniami (operacjami) państwa w dziedzinie bezpieczeństwa, w tym np. walką z terroryzmem.

Takie kompetencje koordynatora rządowego umożliwiłyby przyspieszenie tworzenia zintegrowanego systemu bezpieczeństwa państwa. Jest to o tyle ważne, że w Polsce niestety nie mamy jeszcze ustanowionych reguł odnoszących się do systemu bezpieczeństwa narodowego w ogóle, nie mówiąc już o systemie zintegrowanym.

Jeszcze do niedawna rozwiązanie takie wydawało się w zasadzie jedynie właściwe. Tymczasem ostatnia ustawa o stanie wojennym wprowadza do tego problemu nowe uwarunkowania. Otóż, to co najważniejsze, scedowuje ona na Prezydenta kompetencje w zakresie kierowania obroną państwa. Skoro tak, to właśnie Prezydent musi mieć strukturę właściwą do zabezpieczenia tej funkcji w skali państwa. Przy czym zauważmy, że kompetencje do kierowania obroną państwa muszą implikować także odpowiedzialność za przygotowanie planów tej obrony. Nie może być tak, że kto inny ustanawia plany obrony, a kto inny kieruje obroną. Jeśli nie chcemy tworzyć fikcji, to ten zapis ustawowy musimy wdrożyć racjonalnie i zgodnie z zasadami kierowania. W konsekwencji – to właśnie w strukturach Kancelarii Prezydenta winien być ulokowany strategiczny organ odpowiedzialny za planowanie operacyjne w skali państwa (inicjowanie i koordynowanie tego planowania) oraz za kierowanie obroną państwa, w tym za stanowisko kierowania. Oznacza to w praktyce zupełnie nową rolę Biura Bezpieczeństwa Narodowego, które zgodnie z ustawą jest organem, za pomocą którego Prezydent wykonuje zadania w zakresie bezpieczeństwa i obronności.

Teraz Biuro Bezpieczeństwa Narodowego powinno więc w pewnym sensie powrócić także do swych dawniejszych funkcji. Przy czym warto podkreślić, że te nowe funkcje BBN (dodatkowe w stosunku do obecnych) powinny mieć co najmniej dwa wymiary: koncepcyjny i operacyjny. Wymiar koncepcyjny obejmuje przede wszystkim sprawy przygotowywania projektów strategii bezpieczeństwa narodowego i Polityczno-Strategicznej Dyrektywy Obronnej oraz ustalania długofalowych kierunków (koncepcji) rozwoju systemu bezpieczeństwa narodowego, w tym sił zbrojnych i innych ogniw tego systemu. Jest to zakres działań, który należałoby połączyć bezpośrednio z agendą aktywności Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Wszystkie te koncepcyjne problemy powinny być bowiem, przed przedłożeniem ich Prezydentowi do decyzji, rozpatrzone i zaopiniowane przez konstytucyjny organ doradczy. Konstytucja, ustanawiając organ doradczy Prezydenta w sprawach bezpieczeństwa narodowego, jednocześnie jakby pośrednio ustala, niejako z góry zakłada, że każda strategiczna decyzja Prezydenta dotycząca bezpieczeństwa narodowego winna być poprzedzona zasięgnięciem opinii Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Gdyby tak miało nie być, to zapis o Radzie Bezpieczeństwa Narodowego w Konstytucji byłby zupełnie zbędny, nie miałby logicznego uzasadnienia.

Drugi – operacyjny – wymiar nowych funkcji prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego wiąże się z koniecznością przygotowania się Prezydenta do kierowania obroną państwa oraz zabezpieczeniem tego kierowania w razie wojny. Dlatego to właśnie BBN winno odpowiadać za koordynowanie planowania operacyjnego (nadzwyczajnego) w skali państwa, za przygotowanie i uruchamianie systemu pogotowia obronnego w razie zagrożeń oraz za prezydenckie (a więc w istocie krajowe) stanowisko kierowania obroną państwa. Zauważmy, że stanowisko to musi zapewnić możliwość skoordynowanego kierowania zarówno siłami zbrojnymi (poprzez Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych), jak i niemilitarnymi ogniwami systemu bezpieczeństwa narodowego.

Konstytucyjne i ustawowe kompetencje Prezydenta w zakresie całościowego (zintegrowanego) bezpieczeństwa narodowego oraz wynikające z nich w konsekwencji potrzebne nowe funkcje jego Biura Bezpieczeństwa Narodowego wskazują także na zasadność utworzenia w bezpośrednim podporządkowaniu Prezydenta państwowego (ponadresortowego) ośrodka naukowego w postaci Akademii Bezpieczeństwa Narodowego. Mogłaby ona buyć utworzona np. na bazie Akademii Obrony Narodowej i Akademii Dyplomatycznej MSZ. Jedną z głównych jej części powinien być Instytut Studiów Strategicznych.

Przedstawione rozważania wskazują wyraźnie, iż samo przyjęcie ustaw o stanach nadzwyczajnych nie rozwiązuje jeszcze – wbrew potocznym mniemaniom – wszystkich dotychczasowych dylematów systemu kierowania bezpieczeństwem narodowym. Wciąż istnieje problem rozstrzygnięcia rozdziału kompetencji mi między Prezydentem i Radą Ministrów. Szczególnie mocno należy podkreślić konieczność zintegrowanego, cywilno-wojskowego podejścia do budowy systemu kierowania bezpieczeństwem narodowym w czasie pokoju, kryzysu i wojny. Już dawno skończyła się era podejścia wyłącznie specjalistycznego, resortowego. Myślenie w kategoriach działów administracji państwowej jest być może właściwe w innych sferach aktywności państwa, ale nie w odniesieniu do bezpieczeństwa narodowego, w tym obronności. Ostatecznie powinny nas o tym przekonać wnioski z reagowania na ostatnią sytuację kryzysową spowodowaną atakiem terrorystycznym z 11 września ub. roku. Wynika z nich niezbicie, że dla potrzeb kierowania bezpieczeństwem narodowym na szczeblu krajowym pora najwyższa zbudować strukturę ponadresortową, zintegrowaną (cywilno-wojskową), pracującą na rzecz decydenta państwowego i spinającą w jedną spójną całość wysiłki wszystkich specjalistycznych sił i środków państwa.

2. KIEROWANIE I ADMINISTROWANIE W STANACH NADZWYCZAJNYCH


    1. Podstawy konstytucyjne i zasady ogólne

Zgodnie z Konstytucją18 w sytuacjach szczególnych zagrożeń, jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające, może zostać wprowadzony odpowiedni stan nadzwyczajny: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej. Może on być wprowadzony tylko na podstawie ustawy, w drodze rozporządzenia, które podlega dodatkowemu podaniu do publicznej wiadomości.

Zasady działania organów władzy publicznej oraz zakres, w jakim mogą zostać ograniczone wolności i prawa człowieka i obywatela w czasie poszczególnych stanów nadzwyczajnych, określa ustawa. Ustawa może także określić podstawy, zakres i tryb wyrównywania strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela.

Działania podjęte w wyniku wprowadzenia stanu nadzwyczajnego muszą odpowiadać stopniowi zagrożenia i powinny zmierzać do jak najszybszego przywrócenia normalnego funkcjonowania państwa. W czasie stanu nadzwyczajnego nie mogą być zmienione: Konstytucja, ordynacje wyborcze do Sejmu, Senatu i organów samorządu terytorialnego, ustawa o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej oraz ustawy o stanach nadzwyczajnych.

W czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie może być skrócona kadencja Sejmu, przeprowadzane referendum ogólnokrajowe, nie mogą być przeprowadzane wybory do Sejmu, Senatu, organów samorządu terytorialnego oraz wybory Prezydenta Rzeczypospolitej, a kadencje tych organów ulegają odpowiedniemu przedłużeniu. Wybory do organów samorządu terytorialnego są możliwe tylko tam, gdzie nie został wprowadzony stan nadzwyczajny.

Jeżeli w czasie stanu wojennego Sejm nie może zebrać się na posiedzenie, Prezydent Rzeczypospolitej na wniosek Rady Ministrów wydaje rozporządzenia z mocą ustawy w zakresie i w granicach określonych w art. 228 ust. 3-5 Konstytucji RP. Rozporządzenia te podlegają zatwierdzeniu przez Sejm na najbliższym posiedzeniu. Mają one charakter źródeł powszechnie obowiązującego prawa.

Zgodnie z ustawą o stanie klęski żywiołowej19 stan ten może być wprowadzony dla zapobieżenia skutkom katastrof naturalnych lub awarii technicznych noszących znamiona klęski żywiołowej oraz w celu ich usunięcia. Przez klęskę żywiołową rozumie się katastrofę naturalną lub awarię techniczną, których skutki zagrażają życiu lub zdrowiu dużej liczby osób, mieniu w wielkich rozmiarach albo środowisku na znacznych obszarach, a pomoc i ochrona mogą być skutecznie podjęte tylko przy zastosowaniu nadzwyczajnych środków, we współdziałaniu różnych organów i instytucji.

Z kolei za katastrofę naturalną rozumie się zdarzenie związane z działaniem sił natury, w szczególności wyładowania atmosferyczne, wstrząsy sejsmiczne, silne wiatry, intensywne opady atmosferyczne, długotrwałe występowanie ekstremalnych temperatur, osuwiska ziemi, pożary, susze, powodzie, zjawiska lodowe na rzekach i morzu oraz jeziorach i zbiornikach wodnych, masowe występowanie szkodników, chorób roślin lub zwierząt albo chorób zakaźnych ludzi albo też działanie innego żywiołu. Awaria techniczna zaś to gwałtowne, nieprzewidziane uszkodzenie lub zniszczenie obiektu budowlanego, urządzenia technicznego lub systemu urządzeń technicznych powodujące przerwę w ich używaniu lub utratę ich właściwości. Podkreśla się przy tym, że katastrofą naturalną lub awarią techniczną może być również zdarzenie wywołane działaniem terrorystycznym.

Stan klęski żywiołowej może być wprowadzony na obszarze, na którym wystąpiła klęska żywiołowa, a także na obszarze, na którym wystąpiły lub mogą wystąpić skutki tej klęski. Wprowadza się go na czas oznaczony, niezbędny dla zapobieżenia skutkom klęski żywiołowej lub ich usunięcia, nie dłuższy niż 30 dni.

Organem władnym do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej jest Rada Ministrów, która może to uczynić z własnej inicjatywy lub na wniosek właściwego wojewody. Wydając rozporządzenie w tej sprawie określa w nim przyczyny, datę wprowadzenia oraz obszar i czas trwania stanu klęski żywiołowej, a także, w zakresie dopuszczonym ustawą, rodzaje niezbędnych ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela. Rozporządzenie to ogłasza się w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, a ponadto podaje do publicznej wiadomości, w drodze obwieszczenia właściwego wojewody przez rozplakatowanie w miejscach publicznych, a także w sposób zwyczajowo przyjęty na danym obszarze. Stan klęski żywiołowej może zostać przedłużony na czas oznaczony, w drodze rozporządzenia Rady Ministrów, po wyrażeniu przez Sejm zgody na to przedłużenie. Rada Ministrów, również w drodze rozporządzenia, znosi stan klęski żywiołowej na całym obszarze jego obowiązywania lub na części tego obszaru przed upływem czasu, na który został wprowadzony, jeżeli ustaną przyczyny jego wprowadzenia.

Zgodnie z ustawą o stanie wyjątkowym20 w sytuacji szczególnego zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego, w tym spowodowanego działaniami terrorystycznymi, które nie może być usunięte poprzez użycie zwykłych środków konstytucyjnych, może być wprowadzony stan wyjątkowy. Z kolei na podstawie ustawy o stanie wojennym21 w razie zewnętrznego zagrożenia państwa, w tym spowodowanego działaniami terrorystycznymi, zbrojnej napaści na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub gdy z umowy międzynarodowej wynika zobowiązanie do wspólnej obrony przeciwko agresji może być wprowadzony stan wojenny na części albo na całym terytorium państwa.

Obowiązująca procedura postępowania przewiduje, że w takich sytuacjach Rada Ministrów może skierować do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wniosek o wprowadzenie stanu wyjątkowego lub wojennego. We wniosku tym określa przyczyny oraz obszar, na jakim powinien być wprowadzony stan wojenny lub wyjątkowy (a w odniesieniu do stanu wyjątkowego również czas trwania), a także odpowiednie do stopnia i charakteru zagrożenia, w zakresie dopuszczonym ustawą o stanie wyjątkowym lub stanie wojennym, rodzaje ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej niezwłocznie rozpatruje taki wniosek, a następnie wydaje rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wojennego lub wyjątkowego (w tym drugim wypadku na czas oznaczony nie dłuższy niż 90 dni) albo postanawia odmówić wydania takiego rozporządzenia. Rozporządzenie takie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej przedstawia Sejmowi w ciągu 48 godzin od jego podpisania. W rozporządzeniu Prezydenta RP określa się przyczyny wprowadzenia oraz obszar, na którym wprowadza się stan wojenny (a w razie wprowadzania stanu wyjątkowego także czas trwania), jak również - w zakresie dopuszczonym ustawą - rodzaje ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela.

Stan wojenny lub wyjątkowy obowiązuje od dnia ogłoszenia rozporządzenia Prezydenta RP w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. W przypadku uchylenia rozporządzenia przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwałę Sejmu w tej sprawie niezwłocznie ogłasza się w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o wprowadzeniu stanu wojennego lub wyjątkowego oraz inne akty prawne dotyczące tych stanów podaje się do publicznej wiadomości, w drodze obwieszczenia właściwego wojewody, przez rozplakatowanie w miejscach publicznych, a także w sposób zwyczajowo przyjęty na danym obszarze.

Minister właściwy do spraw zagranicznych notyfikuje Sekretarzowi Generalnemu Organizacji Narodów Zjednoczonych i Sekretarzowi Generalnemu Rady Europy wprowadzenie stanu wojennego lub wyjątkowego (a w razie stanu wojennego – także przyczyny jego wprowadzenia), jak również ich zniesienie.

Wprowadzenie stanu wojennego wywołuje skutki określone w ustawie i w innych przepisach dotyczących stanu wojennego w stosunku do organów władzy publicznej, obywateli polskich zamieszkałych lub czasowo przebywających na obszarze, na którym został wprowadzony stan wojenny, osób prawnych oraz jednostek organizacyjnych nie posiadających osobowości prawnej mających siedzibę lub prowadzących działalność gospodarczą na obszarze objętym stanem wojennym. Jeżeli ustawa o stanie wojennym, a także inne ustawy albo ratyfikowane umowy międzynarodowe nie stanowią inaczej oraz nie zabrania tego powszechnie uznany zwyczaj międzynarodowy, powyższe ustalenia dotyczą również cudzoziemców przebywających na obszarze, na którym został wprowadzony stan wojenny, oraz ich mienia, a także mienia innych państw.

Jeżeli pomimo zbliżającego się upływu czasu, na jaki został wprowadzony stan wyjątkowy, nie ustały przyczyny wprowadzenia tego stanu oraz nie zostało przywrócone normalne funkcjonowanie państwa, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej może, w drodze rozporządzenia, przedłużyć czas trwania stanu wyjątkowego na okres nie dłuższy niż 60 dni. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, na wniosek Rady Ministrów, w drodze rozporządzenia, znosi stan wojenny i stan wyjątkowy (ten drugi także przed upływem czasu, na jaki został wprowadzony), jeżeli ustaną przyczyny wprowadzenia takiego stanu oraz zostanie przywrócone normalne funkcjonowanie państwa.

Redaktorzy naczelni dzienników oraz nadawcy programów radiowych i telewizyjnych są obowiązani do niezwłocznego, nieodpłatnego podania do publicznej wiadomości rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o wprowadzeniu stanu wojennego lub wyjątkowego lub rozporządzenia Rady Ministrów o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej i innych aktów prawnych dotyczących tych stanów przekazanych im przez wojewodę właściwego ze względu na siedzibę redakcji lub nadawcy.




    1. Zasady działania organów władzy publicznej

W czasie wszystkich stanów nadzwyczajnych organy władzy publicznej działają w dotychczasowych strukturach organizacyjnych państwa i w ramach przysługujących im kompetencji, z uwzględnieniem pewnych szczegółowych uregulowań przewidzianych w stosownych ustawach o stanach nadzwyczajnych.


a) Stan klęski żywiołowej
Regulacje ustawowe określają, że w czasie stanu klęski żywiołowej działaniami prowadzonymi w celu zapobieżenia jej skutkom lub ich usunięcia kierują:

  1. wójt (burmistrz, prezydent miasta) - jeżeli stan klęski żywiołowej wprowadzono tylko na obszarze gminy,

  2. starosta - jeżeli stan klęski żywiołowej wprowadzono na obszarze więcej niż jednej gminy wchodzącej w skład powiatu,

  3. wojewoda - jeżeli stan klęski żywiołowej wprowadzono na obszarze więcej niż jednego powiatu wchodzącego w skład województwa,

  4. minister właściwy do spraw wewnętrznych lub inny minister do zakresu działania którego należy zapobieganie skutkom danej klęski żywiołowej lub ich usuwanie, a w przypadku wątpliwości co do właściwości ministra lub w przypadku, gdy właściwych jest kilku ministrów - minister wyznaczony przez Prezesa Rady Ministrów - jeżeli stan klęski żywiołowej wprowadzono na obszarze więcej niż jednego województwa.
1   2   3   4   5


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna