„Der Spiegel” Patrycja Wanat



Pobieranie 28.41 Kb.
Data09.05.2016
Rozmiar28.41 Kb.

„Der Spiegel”


Patrycja Wanat

„Der Spiegel” to nie tylko wiodący tygodnik opiniotwórczy w Niemczech, ale również największe w Europie tego rodzaju pismo. Co poniedziałek ponad milion egzemplarzy trafia do 160 krajów. Tematyka „Der Spiegel” jest bardzo obszerna- od polityki, gospodarki, nauki, medycyny, kultury i rozrywki aż do mediów, socjologii i sportu.


Jak to się wszystko zaczęło...


Twórcą i pierwszym redaktorem naczelnym tygodnika „Der Spiegel” był Rudolf Augstein - legendarna postać nie tylko dziennikarstwa niemieckiego ale i europejskiego. Gdy w 1946 roku młody, bo zaledwie 21- letni Augstein, powrócił z frontu wschodniego spotkał trzech oficerów brytyjskich, którzy chcieli założyć w Niemczech pismo będące niejako skrzyżowaniem amerykańskiego „Time” z brytyjskim „News Review”. Pismo takie miałoby uczyć Niemców Demokracji, lecz również planowano w nim ogłaszać przepisy i regulacje władz brytyjskich. Tego jednak Augstein nie chciał. Od początku walczył o to, aby tygodnik nie był tubą Brytyjczyków. Szybko odkupił więc pismo z rąk współzałożycieli a redakcję przeniósł z Hanoweru do Hamburga.



kolegium redakcyjne w 1947 roku

Początkowo tygodnik nosił tytuł „Diese Woche”. Ukazujące się w nim publikacje nie spodobały się alianckiej Radzie Kontroli, która nakazała zamknięcie pisma. Wykorzystując luki prawne, Augstein zmienił nazwę tygodnika na "Der Spiegel" ("Lustro"). Jako Jens Daniel oraz Moritz Pfeil pisał bardzo krytyczne teksty. Pierwszy numer „Der Spiegel” ukazał się 4 stycznia 1947 roku.




„Der Spiegel” już od początku odznaczał się swoim specyficznym językiem – mocno zabarwionym ironią i sarkazmem. Duży nacisk w redakcji kładło się i nadal kładzie na skrupulatność i rzetelność informacji. Linię polityczną wyznaczał początkowo wrogi stosunek pisma do nazistowskiej przeszłości, antykomunizm oraz surowe spoglądanie władzy na ręce.



Fanatyk demokracji
Z pewnością „Der Spiegel” nie osiągnąłby takiego sukcesu gdyby nie Rudolf Augstein. Nazywany był piorunem i grzmotem nad stolicą Bundesrepubliki albo fanatykiem demokracji. Gdy zmarł 7 listopada 2002 roku miał 79 lat, prezydent Johannes Rau powiedział, że Niemcy będą biedniejsze bez niego. „Z krytyką Rudolfa Augsteina można się było nie zgadzać, ale nie można było się z nią nie liczyć" - stwierdził kanclerz Gerhard Schröder na konferencji prasowej zwołanej po śmierci dziennikarza. W 2000 roku stu dziennikarzy „Medium Magazin” nadało Augsteinowi tytuł dziennikarza stulecia, a "The International Press Institiute" uhonorował go nazwą "World Press Freedom Hero".

Z postacią Rudolfa Augsteina i tygodnikiem „Der Siegel” wiąże się jedna z największych afer XX wieku w Niemczech – mianowicie tzw. „afera spiegla”. Jak już pisałam redakcja tygodnika bardzo surowo patrzyła na ręce władzy. Właśnie dlatego Augstein nie był w dobrych stosunkach z kanclerzem Konradem Adenauerem. Konflikt pomiędzy nimi pogłębił się w 1952, gdy Rudolf Augstein skrytykował tzw. traktat niemiecki, twierdząc, że przypieczętował on podział Niemiec. Kanclerz polecił skonfiskowanie całego nakładu pisma, w którym znalazł się artykuł Augsteina „Dać szansę demokracji!”. Jednak najgforsze stało się dziesięć lat później. Gdy ministrem obrony został Franz Josef Strauss „Der Spiegel” poświęcił mu aż 30 krytycznych artykułów. Oskarżano go o różne skandale, kumoterstwo i prywatę. Główne zarzewie konfliktu to broń atomowa. Strauss chciał za wszelką cenę wyposażyć w nią Bundeswehrę. Augstein się temu kategorycznie sprzeciwiał. Wreszcie kanclerz postanowił rozegrać ostateczną potyczkę. 26 października 1962 do Domu Prasy, gdzie znajdowała się redakcja tygodnika, zaraz po 21 wkroczyła policja. Z dwustu dziennikarzy pozwolono zostać tylko dziesięciu, którzy mieli skończyć składanie pisma. Rudolf Augstein i czterech innych dziennikarzy (Claus Jacobi, Johannes K. Engel, Hans Dieter Jaene i Hans Schmelz) zostało aresztowanych. Tygodnik jednak nie przestał się ukazywać. Kolejne numery powstały dzięki pomocy innych redakcji (m.in. „Die Zeit”, „Stern”, „Constanze”). Koledzy dziennikarze udostępniali pracownikom „Der Spiegel” swoje telefony, archiwa, pomieszczenia. Cała ta sprawa wywołała ogromne poruszenie wśród społeczeństwa. W Hamburgu wybuchły spontaniczne demonstracje studenckie. W Stuttgarcie studenci ustawili się się wzdłuż głównej ulicy z numerami „Spiegla” w ręku, a usta zakleili taśmą. Demonstracje odbyły się również z Monachium, Frankfurcie i Kolonii.


demonstracje w Hamburgu 31 października 1962
Wszystko to wywołało również duże zamieszanie w rządzie. Przez trzy dni toczyła się burzliwa debata w Bundestagu. Minister sprawiedliwości Wolfgang Stammberger (FDP) w wyniku czego koalicja CDU/CSU z FDP rozpadła się. Augstein wyszedł z więzienia po 103 dniach. Nakład Spiegla w krótkim czasie podwoił się i osiągnął miliom egzemplarzy. Franz Josef Strauss zmuszony został do ustąpienia z funkcji ministra obrony.

Kilkakrotnie Augstein miał zamiar porzucić dziennikarstwo dla polityki. W 1972 roku został nawet deputowanym do Bundestagu z liberalnej FDP. Złożył jednak mandat po dwóch miesiącach.

Jaki będzie "Der Spiegel" bez Aug-steina? I jakie będą Niemcy bez Augsteina? Gerhard Schroeder powiedział, że „Rudolf Augstein współtworzył politykę Niemiec.” Dziennikarze jeszcze nie wiedzą, co zawiera testament byłego redaktora naczelnego. Twórca tygodnika miał w nim 25 proc. akcji. W 1974 r. przekazał 50 proc. akcji pracownikom zrzeszonym w spółce Mitarbeiter KG. Pozostałe 25 proc. należy do koncernu Gruner + Jahr. Akcje Rudolfa Augsteina odziedziczą jego piąta żona Anna Maria i czwórka dzieci.

Samobieżne działo demokracji.
Sam Augstein, wyznający wartości liberalne, nazywał swe pismo samobieżnym działem demokracji. Główna cecha charakterystyczna pisma to zamiłowanie do dziennikarstwa śledczego. Świadczy o tym choćby ilość afer, które pismo wyciągnęło na światło dzienne. W redakcji duży nacisk kładzie się na wywiady. Redakcja podaje, że od 1956 roku zamieszczono ich prawie 3000. Kolejnych ważnym elementem są backgroundy, które sprawiają, że informacje nie są oderwane, lecz wplecione w pewien kontekst. Rzetelność informacji ma zapewnić specyficzna praca nad każdym artykułem. Nad jednym materiałem pracuje aż czterech, pięciu dziennikarzy.



Zawsze w poniedziałek....
Od 1994 roku redaktorem naczelnym „Der Spiegel” jest Stefan Aust. (zastęcy: Dr. ArtinDoerry i Joachim Preuß). Redakcja pisma jest ogromna. Tworzy ją 10 oddziałów (największy w Berlinie – 31 dziennikarzy), 270 dziennikarzy, 30 korespondentów (8 w Europie i 22 poza nią). Największe oddziały poza Berlinem znajdują się w Brukseli i ... co ciekawe, w Moskwie. Rocznie wychodzi 52 lub 53 numery. Każdy składa się z około 124 stron edytorskich i 86 reklamowych. Teraz nie dziwi więc fakt, że jest pismo jest nazywane największym tygodnikiem opiniotwórczym w Europie.

Pismo może pochwalić się również ogromnym archiwum (niestety płatnym) – 35 mln tekstów i cztery miliony zdjęć.

Średni nakład to 1,1 mln egzemplarzy. Jednak po ataku na WTC tygodnik sprzedał się w 1,5 mln egzemplarzy!



SPIEGEL-Auflage seit 1947



Quelle: IVW

 
Wochenmagazine im langfristigen Vergleich: SPIEGEL, Stern, Focus




Quelle: IVW

 
SPIEGEL-Gesamtverkauf 2002






Przeciętny czytelnik „Der Spiegel” jest człowiekiem wykształconym w średnim wieku. Szacuje się, że co tydzień tygodnik czyta ok. 5,88 miliona Niemców (to aż 9,2% dorosłych) oraz 350 tysięcy mieszkańców Austrii i Szwajcarii.



SPIEGELgruppe


Wydawnictwo SPIEGELgruppe to nie tylko tygodnik „Der Spiegel”. To również szereg wydań specjalnych, książki, magazyny, strona internetowa i telewizja.

„Der Spiegel” był pierwszym magazynem na świecie, które miało wydanie internetowe. Pojawiło się ono dzień wcześniej od „Time’a”.

KulturSPIEGEL to miesięcznik kulturalny. Jest on przeznaczony dla Niemiec i krajów sąsiedzkich. Redaguje się go tak, żeby każdy mógł znaleźć tam coś dla siebie. Poruszane tematy są bardzo rozległe – od teatru, poprzez muzykę, film a skończywszy na grach komputerowych. Jest to jednocześnie największy niemiecki magazyn kulturalny- jego nakład to 400 tys. egzemplarzy.

UniSPIEGEL to magazyn skierowany do studentów. Wychodzi 6 razy w roku. Jest on darmowy. Studenci mogą znaleźć tam wszystko, co ich interesuje. Są tam więc informacje o rynku pracy, rankingi uczelni ale i propozycje spędzania wolnego czasu.



SPIEGEL-Buchverlag zajmuje się wydawaniem książek związanych z ważnymi wydarzeniami – np. o ataku na WTC lub po śmierci Rudolfa Augsteina o jego życiu. Również autorzy tych książek należą do najlepszych.

Jahrbuch i Jahres-Chronik to wydania specjalne. Pierwsze z nich ukazało się w 2002 roku, druga 1997. Obie pozycje zawierają podsumowania roku, jednak o ile w pierwszej znajdziemy różne analizy i podsumowania, druga to świat w fotografiach.

SPIEGELgruppe wydaje również wersje DVD i CD swoich wydań specjalnych itp., jak również płyty z muzyką (np. „City Jazz”)

Ważną pozycją jest również „Manager Magazin”. To miesięcznik ekonomiczny skierowany do biznesmenów. Jego nakład przekracza 120 tys. egzemplarzy.

SPIEGEL TV to 30- 40 minutowy magazyn telewizyjny o najważniejszych wydarzeniach politycznych, społecznych, gospodarczych itd. Jest on przygotowywany m.in. dla RTL, Sat 1, VOX. Dla każdej telewizji tworzy się inną wersję. Od 7 maja 2001 roku SPIEGEL TV jest współtwórcą programu informacyjnego XXP. Program tej telewizji jest ciekawie ułożony. Każdy dzień ma swój wiodący temat (Thementage) i tak: w poniedziałki to teraźniejszość, wtorki – przeszłość, środy – przyszłość, czwartki – ludzie i natura, piątki – państwa i metropolie i weekendy – kultura.

Spiegel a Polska

Niestety stosunek „Der Spiegel” do Polski nie jest zbyt przyjazny. Jesteśmy uważani za antysemitów. Nie za bardzo też chciano nas w Unii Europejskiej. „Der Spiegel” jest zdania, że jesteśmy najgorzej przygotowani z krajów kandydujących. Nasza gospodarka jest słabo rozwinięta i, zdaniem Spiegla, nie zdążymy z jej poprawą przed akcesja. Szereg artykułów o Jedwabnem również nie był nam przychylny. Miejmy nadzieję, że uda nam się zmienić ten obraz.








©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna