Dobre słowo mało kosztuje, a pomaga wiele.  Uprzejmość nic nie kosztuje i pewnie dlatego nie ma jej w sklepach



Pobieranie 47.82 Kb.
Data02.05.2016
Rozmiar47.82 Kb.
 
        Dobre słowo mało kosztuje, a pomaga wiele.
        Uprzejmość nic nie kosztuje i pewnie dlatego nie ma jej w sklepach.
        Kropla kultury znaczy więcej niż ocean rozumu.
        Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka.


  • Grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą.

        Czarodziejskie słowa: proszę, dziękuję, przepraszam.


        Uśmiech jest niezbędny do życia. Taki uśmiech, który płynie z serca.
        Przepraszam, dziękuję, proszę - te słowa codziennie na ustach noszę.

 

Savoir vivre, bon ton, kindersztuba, dobre maniery - to nic innego, jak zachowanie społeczne właściwe według powszechnie przyjętych zasad, to grzeczność, ogłada, kultura w kontaktach międzyludzkich.

Maniery są po prostu sposobem zachowania i traktowania innych. Dobre maniery świadczą o szacunku i wrażliwości na potrzeby innych, a o tym, że nasi przodkowie także doceniali ich ważność, świadczy fakt, że pierwszy polski podręcznik dotyczący dobrego wychowania ukazał się pod koniec XIV wieku, czyli około sześćset lat temu.

 Dobre rady w kwestii kultury i dobrego wychowania możecie znaleźć w poradnikach dobrego wychowania:



  • Marek Markiewicz „Poradnik dobrych obyczajów”

  • Hermine Hartley „Dobre maniery”

  • Mieczysław Rościszewski “Księga obyczajów towarzyskich”

  • Maria Dańkowska „Nastolatki i bon ton”

  • Irena Gumowska „Księga nastolatków”

Obecnie mamy do dyspozycji wiele poradników, przewodników, programów, które wspomagają nasze dobre wychowanie, ale czy aby na pewno jesteśmy kulturalni i dobrze wychowani?
Tymczasem w naszym szybko zmieniającym się świecie moda na dobre wychowanie jest niezmienna. Wzorowy sposób bycia jest m.in. warunkiem udanej kariery zawodowej.

 

Czy trudno być człowiekiem dobrze wychowanym? Otóż nie. Wystarczy:



  1. Widzieć ludzi dookoła siebie; zauważyć, że są.

  2. Okazywać im sympatię i życzliwość.

  3. Starać się nie sprawiać kłopotów i przykrości.

 
Pewne elementarne zasady wychowania musimy mieć opanowane tak jak mówienie, pisanie, taniec czy prowadzenie pojazdu.

Są sprawy, które wybacza się małym dzieciom, ale nie nastolatkom. Jeżeli sądzisz, że już nie jesteś dzieckiem, to uważaj, jak się zachowujesz i unikaj niepożądanych nawyków:

-         obgryzania paznokci,

-         pociągania nosem,

-         trzymania ołówka w zębach, obgryzania go,

-         bawienia się włosami,

-         drapania w głowę,

-         mówienia z pełnymi ustami,

-         głośnego jedzenia: mlaskania, siorbania, cmokania,

-         bawienia się biżuterią, np. koralikami, pierścionkiem, guzikiem,

-         wymachiwania nogą, gdy siedzisz na krześle,

-         trzymania rąk w kieszeniach podczas rozmowy z inną osobą,

-         śmiecenia, np. rozrzucania łupinek słonecznika

-         plucia, gdyż jest to szczególnie obrzydliwy nawyk.

Istnieją w naszym języku słowa, które powinny być ciągle używane. Słowa te stanowią klucz do ludzi, otwierają – można by rzec – pierwsze drzwi. Używanie ich powoduje, że jesteśmy także grzecznie traktowani. Mowa służy człowiekowi do porozumiewania się, mowa grzeczna pozwala porozumieć się szybciej.

Te słowa to: dzień dobry, do widzenia, proszę, dziękuję, przepraszam, przykro mi.

 

Dzień dobry” mówimy do sprzedawców, pacjentów w poczekalni, pasażerów w przedziale, wszędzie, gdzie wchodzimy i zastajemy ludzi, z wyjątkiem komunikacji miejskiej. Dzień dobry mówimy do sąsiadów, znajomych, rodziców naszych kolegów, nauczycieli. Wątpliwości – mówić czy nie – rozstrzygamy zawsze na korzyść „Dzień dobry”.



Nigdy nie zaszkodzi, nic nie kosztuje. Wśród rówieśników zamiast „dzień dobry” używa się zwrotów: cześć, hej, w zależności od mody.

 

Do widzenia” stanowi ciąg dalszy „dzień dobry”. Skoro przywitaliśmy się, trzeba się pożegnać. Możemy do rówieśników mówić: cześć, hej, pa, bywaj, trzymaj się.



Proszę” jest to słowo o wielu znaczeniach. Oznacza nie tylko prośbę: proszę o to lub tamto. Używa się też „proszę” w sensie „słucham”, w sensie „zapraszam”. „Proszę” mówimy przepuszczając w drzwiach lub na schodach, podając coś, pomagając w czymś, ustępując miejsca.

 

Kolejne czarodziejskie słowo brzmi: „dziękuję”. Dziękuję wyraża fakt, że doceniamy, rozumiemy, że ktoś się dla nas wysilił, włożył wiele serca, starał się. Wszelkie dziękuję, że zrobiłaś, pamiętałaś, wyszukałaś, przyszyłaś, powtórzyłaś. „Dziękuję” jest też w stałym użyciu w kontaktach z nieznajomymi, „dziękuję” kończy rozmowy urzędowe.



Uwaga: odpowiedzią na „dziękuję” wcale nie jest „proszę”. Odpowiedzią na „dziękuję” jest najczęściej także „dziękuję” lub: „ależ to drobiazg”, „nie ma o czym mówić”, „cieszę się, że się podoba”, „dobrze, że się przydało”, „o, to żaden kłopot”.

 

Przepraszam” nie jest tylko słowem dla tych, którzy czują się winni. „Przepraszam” nic nie kosztuje, a dowodzi, że zauważamy tych, którym mimo woli, niechcący lub z konieczności sprawiliśmy kłopot, przykrość, niewygodę. „Przepraszam” jest wstępem do pytań, które zadajemy, gdy przerywamy komuś pracę, zadumę, lekturę.



  Do tych wszystkich grzecznościowych zwrotów konieczny jest uśmiech. Uśmiech można zrozumieć w każdym języku. Rozjaśnia twarz i dodaje jej ciepła.

 

Dzień dobry i do widzenia



- to są słowa dżentelmena”
Dżentelmen- wszędzie mile jest widziany.
Dżentelmen - nie przełazi przez parkany.
Dżentelmen - przed robotą się nie wzdraga,
Dżentelmen - tam, gdzie może, to pomaga.
Dżentelmen - ustępuje miejsca babci,
Dżentelmen - gra z siostrzyczką w kociłapci.
Dżentelmen - pierwszy kłania się znajomym,
Dżentelmen - nie jest psotny i łakomy.
Dżentelmen - mówi „proszę” i „dziękuję”
Dżentelmen - wciąż się dobrze zachowuje!

Ważnym elementem dobrych manier jest znajomość zasad przedstawiania siebie i innych.
Zapamiętajcie: zawsze przedstawiamy osobie starszej – osobę młodszą, dziewczynie – chłopca, kobiecie – mężczyznę.

 

Podczas powitania osoba starsza może, jeśli zechce podać rękę osobie młodszej, a kobieta – mężczyźnie. Chłopcy, zapamiętajcie, to dziewczyna pierwsza podaje wam rękę.



 

Stosowanie zwrotów grzecznościowych oraz jasne, zrozumiałe wyrażanie swych potrzeb i oczekiwań ułatwia codzienne życie.
Istnieje powiedzenie: „odezwij się, a powiem ci, kim jesteś.” Nie wszyscy są jednak świadomi, że głos mówi więcej niż wygląd. Język zdradza nasze wykształcenie, środowisko z którego pochodzimy, poziom intelektualny.

 

Mówiąc, miejmy świadomość, by:



  1. Mówić wyraźnie.

  2. Nie połykać sylab, nie skracać słów, a więc nie mówcie: trza, dżewo, szejset tylko trzeba, drzewo, sześćset.

  3. Mówcie poprawnie gramatycznie, bez plątania się w odmianach.

        Nie mówmy: „dziewczynki zrobili”, tylko „dziewczynki zrobiły”;

        Nie mówmy: „wiater”, tylko „wiatr”. Nie mówmy „swetr” tylko „sweter”;

        Nie mówmy: „przyszłem”, tylko „przyszedłem”;

        Nie mówmy: „włanczać”, tylko „włączać”,

        Nie mówmy: „daj mi tą książkę”, tylko „daj mi tę książkę”.

 


  1. Nie nadużywajcie słów modnych typu: spoko, nara, siemano, elo ziom, czaisz baze, full wypas, hajs, kesz, obczaić, ściema – zwłaszcza, jeśli mówimy do osób dorosłych.

  2. Nie używajcie wyrazów, których znaczenia i wymowy nie jesteście pewni, np. labolatorium zamiast laboratorium.

Zupełnie niepożądanym nawykiem jest używanie wyrazów wulgarnych. Dla niektórych stały się one wręcz przerywnikami. Warto wiedzieć, że używanie tych brzydkich wyrazów zwykle wyraża jakiś kompleks lub frustrację. Bluzga się, aby pozornie dodać sobie odwagi, siły, dojrzałości, znaczenia, żeby się przypodobać silniejszym, być uznanym. Bluzga się publicznie na ulicy, żeby zgorszyć otoczenie i dać wyraz swojemu poczuciu niezależności.

 

Takim postępowaniem z pewnością nie zyskacie podziwu, nie należy tego czynić nigdy, a zwłaszcza przy osobach, o których wiemy, że poczują się obrażone lub zaszokowane.



 

Ostatnim problemem, na który zwrócimy uwagę jest strój. Dorośli mówią: „jak cię widzą, tak cię piszą” – czyli ważne jest ogólne wrażenie, jakie robimy na osobach, które na nas patrzą. Moda jest wielką propozycją, a elegancja jest to umiejętność wyboru z mody.

 

Bardzo ważnymi atutami elegancji jest:

-         czystość

-         schludność

-         umiejętność ubrania się „do twarzy i do sylwetki”

 

Wprawdzie my, młodzi, lubimy „na okrągło” chodzić w dżinsach i bluzkach, niemniej ważna jest umiejętność doboru stroju do sytuacji.



 

Do szkoły trzeba nosić rzeczy praktyczne i odpowiadające wymaganiom szkoły.

 

Zarówno dla chłopców jak dziewcząt proponujemy dżinsy – zawsze modne, zawsze na czasie. Bez dżinsów po prostu nie da się żyć. Pasują do wszystkiego – i do sportowej bluzy, i do eleganckiej bluzeczki.



 

Do wyjścia na wizytę z rodzicami, do teatru, na uroczystość szkolną ubieramy się elegancko, bo swoim strojem podkreślamy doniosłość uroczystości czy miejsca. Inaczej mogłoby to wyglądać na lekceważenie.
Proponujemy więc czarną spódniczkę lub czarne spodnie, a do tego białą bluzkę, której krój i fason odpowiada gustowi właścicielki. Elegancki sweterek w jasnym kolorze na pewno spodoba się babciom i ciociom, którym złożymy wizytę.

  Na dyskotekę możemy ubierać się luźniej, chcemy wtedy wyglądać ładniej niż w dni powszednie: kolorowa bluzka, modne dżinsy, wystrzałowa spódnica, modna fryzura, odlotowe buty sprawią, że będziemy bawić się świetnie.

 

Warto pamiętać, że jeśli chcemy się czymś wyróżniać w szkole, to oprócz dobrych postępów

w nauce wyróżniaj się czystością, schludnością, a nigdy ekstrawaganckim strojem.

 

Chcemy być kulturalni i z godnością oraz życzliwością traktowani przez innych. Postarajmy się więc, aby ważnymi gośćmi w naszej szkole były słowa: proszę, dziękuję, przepraszam. Te czarodziejskie słowa, uzupełniane miłym uśmiechem osoby wypowiadającej je – na pewno złagodzą wiele konfliktowych sytuacji w szkole.



 

 

 


Pierwszy”:

 
W pewny mieście, które znacie,

Przy ulicy pięknych wierszy,

Mieszkał sobie jeden Maciek,

Który wszędzie pchał się pierwszy.

Żeby go opisać bliżej,

Trzeba by tysiąca słów.

Zamiast tego

Spójrzcie niżej –

tak wygląda Maciek ów:

Gdy ten portret oglądali

Wszyscy ci,

Co Maćka znali,

Po kolei oświadczyli,

Że istotnie,

Że ich zdaniem,

Jest podobny niesłychanie.

Nawet tato Maćka z mamą

Oznajmili mi to samo.

Teraz każdy z nas Maćkowi

Niech się przyjrzy, tak jak umie.

Dzięki temu portretowi

Poznacie go nawet w tłumie.

Oto w mieście, które znacie,

Jest pogodny, śliczny ranek...

Właśnie z domu wyszedł Maciek –

I gdzie idzie?

Na przystanek.

Na przystanku, mili moi,

Kilka osób sobie stoi.

Pani z dzieckiem w poduszeczce,

Staruszeczka, dwie matrony,

Zaraz przy tej staruszeczce

Z parasole pan uczony,

Jeden z Gdyni aż marynarz,

Muzyk, co do radia gra,

I artysta, co go z kina

Cała chyba Polska zna...

Maciek razem z nimi czeka –

Tramwaj słychać już z daleka,

Już hamuje... stanął już...

Któż to pierwszy wsiada, któż?

Pani z dzieckiem w poduszeczce?

Staruszeczka? Dwie matrony?

Czy ten, co przy staruszeczce z parasolem stał uczony?

Czy ten z Gdyni aż marynarz?

Muzyk, co do radia gra? Czy artysta, co go z kina

Cała Polska chyba zna?

Nie wiem, czyby ktoś z was zgadł.

Kto wsiadł pierwszy?

Maciek wsiadł!

Gdy już pierwszy wszedł do środka,

Mogli za nim wejść po schodkach:

Pani z dzieckiem w poduszeczce,

Staruszeczka, dwie matrony,

Czy ten, co stał przy staruszeczce z parasolem pan uczony,

Za nim z Gdyni wszedł marynarz,

Muzyk, co do radia gra i artysta, co go z kina

Cała Polska chyba zna...

Jedzie tramwaj, jedzie, jedzie,

A gdy jedzie, dobrze siedzieć.

Jedno wolne miejsce tylko

Było w cały tym tramwaju...

Właśnie zajął je przed chwilką...

Jak myślicie: kto je zajął?

Pani z dzieckiem w poduszeczce?

Staruszeczka? Dwie matrony?

Czy ten, co przy staruszeczce z parasolem stał uczony?

Czy ten z Gdyni aż marynarz?

Muzyk, co do radia gra? Czy artysta, co go z kina

Cała Polska chyba zna?

Żadne z nich, kochani, bo

Maciek zajął miejsce to.

Jechał sobie, siedząc, dalej,

A dokoła niego stali:

Pani z dzieckiem w poduszeczce,

Staruszeczka, dwie matrony,

Czy ten, co stał przy staruszeczce z parasolem pan uczony,

Obok z Gdyni stał marynarz,

Muzyk, co do radia gra i artysta, co go z kina

Cała Polska chyba zna...

W związku z tym, kochane dzieci,

Spójrzcie znowu na portrecik.

Do was zwracam się z apelem:

Pamiętajcie, przyjaciele,

Gdyby któreś z was w tramwaju,

Kiedyś... w czerwcu, w styczniu, w maju,

Czy też w innym jakimś czasie

Zetknęło się z tym chłoptasiem,

To szepnijcie mimochodem,

Że się starszych puszcza przodem

I że nigdy nie wypada,

Jeśli starsi stoją, siadać!

Wdzięczni wam ogromnie za to

Będą

Mama Maćka, tato,



Pani z dzieckiem w poduszeczce,

Staruszeczka, dwie matrony,

ten, co stał przy staruszeczce z parasolem pan uczony,

wdzięczny będzie też marynarz,

Muzyk, co do radia gra i artysta, co go z kina

Cała Polska chyba zna...



 

 


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna