Dowody że wehikuły ufo już od tysiącleci przylatują do nowej zelandii



Pobieranie 0.51 Mb.
Strona14/14
Data09.05.2016
Rozmiar0.51 Mb.
1   ...   6   7   8   9   10   11   12   13   14

Oczywiście, aby faktycznie podwyższać swoje zwow, konieczne jest prowadzenie wysoce moralnego życia bazującego na promowaniu prawdy i pomaganiu innym ludziom. Jak bowiem wskazują wprowadzone przez totalizm wzory (np. wzór (1I5) z podrozdziału I5 monografii [1/3], o postaci: E = FS + (µ/µr)frsr) nie wszystkie nasze działania powodują zwiększenie naszego zasobu wolnej woli. Zasób ten zwiększają jedynie te działania które powodują u nas (t.j. u dawców danego działania) wysoki nakład trudu czy cierpienia dawczego "F" połączony z wysoką pozytywną motywacją dawcy "S", jednak które u większości z sumy "" wszystkich osób odbierających dane nasze działanie nie wywołują jednocześnie ani negatywnego odczucia cierpienia odbiorczego "fr" ani też negatywnej motywacji odbiorczej "sr" - które to negatywne interpretacje rzucone wszakże byłoby z powrotem na nas ze sprawnością "" za pośrednictwem nieuświadamianej telepatycznej komunikacji istniejącej pomiędzy umysłami dawcy i odbiorców, zmniejszając w ten sposób nasze "E". Totalizm więc dokładnie wyjaśnia jak, co, i w jakiej ilości należy dokonywać, aby utrzymywać swoje zwow na wymaganym poziomie. Ponieważ w zależności od codziennej filozofii jaką ktoś wyznaje i działań jakie prowadzi, jego chwilowy poziom "µ" może kształtować się na różnej wysokości, totalizm informuje też jakie są następstwa utrzymywania tej energii na określonym poziomie - patrz podrozdział II3.1 monografii [1/3]. I tak osoby które pozwalają aby ich "µ" spadło do poziomu poniżej "µ=0.1" przekraczają "barierę samoniszczenia" i zaczynają wykazywać marazm, skłonności samobójcze, podatność na nałogi, tendencje popadania w depresję, agresywność w stosunku do innych, itp. Jeśli czyjś poziom nadal spada i osiągnie dno, czyli µ=0, osoba ta umiera poprzez moralne zaduszenie nawet jeśli jej ciało jest całkowicie zdrowe. Jeśli poziom zwow się wznosi i przekroczy np. około µ=0.5, osoba ta zaczyna być przez niemal wszystkich lubiana i sama zaczyna bezwarunkowo lubieć niemal wszystkich naokoło siebie. Jeśli zaś poziom ten przekroczy tzw. "barierę trwałej szczęśliwości", jaką obecnie szacuje się na około µnirwany=0.6, lub na około Enirwany=1200 [gfh], osoba ta zaczyna doświadczać początkowej formy "totalistycznej nirwany". Owa nirwana to uczucie ogromnej szczęśliwości, jakie dynamicznie bucha w okolicach czakramów z wnętrza doświadczających ją osób, jakie wcale nie ustępuje już po krótkiej chwili, oraz jakie jest najwspanialszą nagrodą którą otrzymuje się za prowadzenie moralnie poprawnego życia. Doznawane podczas niej uczucia są tak wspaniałe, tak nieporównywalne z niczym co w zwykłym życiu się doświadcza, a jednocześnie tak złożone i o tak wielopoziomowych następstwach, że dla ich pełnego wyjaśnienia konieczne jest aż kilkadziesiąt stron opisów. Szczegółowy opis "nirwany totalistycznej", jak również opis innego rodzaju tzw. "nirwany rezonansowej" której możliwość osiągnięcia totalizm też ujawnia, przytoczony został w podrozdziale I5 monografii [1/3] (podrozdział I5 z [1/3] włączony jest też jako podrozdział I3.2.1 w skład monografii [1/2], tyle że jedynie do wydań jakie ukazały się po 10 czerwca 1998 roku). Zgodnie z opisem w owym podrozdziale I5, wszystko co konieczne aby ktoś osobiście doświadczył owej totalistycznej nirwany, to zgromadzić w sobie poziom zwow przekraczający ową wartość Enirwany=1200 [gfh], lub podnieść swoje µ ponad poziom µnirwany=0.6; podrozdział I5.1 monografii [1/3] ilustruje na przykładach jak dosłownie każda osoba może to osiągnąć wiodąc przy tym najzwyklejsze w świecie życie. Jak powyższe stara się więc wyjaśnić, totalizm jest filozofią typu naukowego i matematycznego, jaka daje praktykującym go osobom bardzo jasne i jednoznaczne wytyczne jak powinno się żyć zgodnie z prawami moralnymi. Jednocześnie tym którzy adoptują go w swoim postępowaniu, daje on bardzo wymierne i osiągalne jeszcze w tym życiu korzyści, jedną z których jest możliwość osiągnięcia opisywanej powyżej totalistycznej nirwany. (Do innych korzyści oferowanych przez totalizm należą m.in.: bardziej spełnione, celowe i ukierunkowane życie, zwiększenie wiary, wewnętrznego spokoju, i pewności siebie, powiększanie grona bezinteresownych przyjaciół, zintensyfikowanie własnych zdolności realizacyjnych, przeprogramowanie konfiguracji przeciw-świata tak aby realizowała zdarzenia działające na naszą korzyść, uzyskanie moralnego sensu kierunku, itp.) Totalizm stanowi więc nową filozofię jaka doskonale balansuje i neutralizuje upowszechniane dotychczas na Ziemi odmiany pasożytniczej filozofii okupujących nas UFOnautów.

Aczkolwiek na pierwszy rzut oka może nie być to oczywistym, istnieje bezpośredni związek pomiędzy totalizmem opisanym w rozdziale I monografii [1/3], opisami z niniejszego podrozdziału, oraz okupacją naszej planety przez UFO. Związek ten wynika z faktu, że totalizm symbolizuje obudzenie się naszej cywilizacji z narzuconego jej przez kosmicznych okpantów omamu, zaś niniejsza monografia jest dzwonem bijącym na alarm jaki w zbudzeniu tym ma dopomóc. Totalizm otwiera nasze oczy na fakt, że to co dotychczas nie mogliśmy zrozumieć na temat stosunków ludzi z UFOnautami ukrywa w sobie dosyć prosty sens i logikę. Tyle tylko, że jak dotychczas owi UFOnauci sami nam uparcie przeszkadzali w połapaniu się co naprawdę jest grane. Wszakże zamiast być naszymi dobroczyńcami, jak to przy każdej okazji deklarują, faktycznie to są naszymi oprawcami, gnębicielami i okupantami którzy systematycznie spychają nas w dół i zdecydowanie pracują na naszą zgubę. Stąd opisywane w niniejszej monografii zdarzenia są jedynie kolejną fazą wojny jaka w sposób ukryty toczy się nieustannie pomiędzy naszą usiłującą się zbudzić świadomością, a interesem utrzymywania nas w zniewoleniu przez okupujących nas UFOnautów. Zarówno więc totalizm, jak i treść tej monografii, są to odrębne elementy tej samej kosmicznej układanki która teraz zaczyna nabierać wymowy narastającego krzyku. Krzyk ten nawołuje: ludzie czas aby zbudzić się z omamu jaki nas oślepia i zrzucić z naszych grzebietów kosmicznego pasożyta który żywi się naszą krwią! Najwyższa już pora aby zacząć naszą samoobronę przed kosmicznymi gnębicielami! Pierwszym zaś krokiem w tej samoobronie to zacząć poznawać prawdę o UFO i o pożałowania godnym losie jaki UFOnauci gotują ludziom. Jeden z fragmentów tej prawdy ujawniany jest właśnie treścią niniejszej monografii.

Konfederacja kosmicznych pasożytów jaka okupuje naszą planetę, z właściwą dla niej zwodniczością nazywa siebie "Konfederacją Pokoju". Należy do niej wiele różnych cywilizacji kosmicznych, ponieważ zgodnie z tym co wyjaśniono w podrozdziale I9 monografii [1/3] jedna z metod jej działania polega na stopniowym przetransformowywaniu w eksploatatorów wszystkich tych byłych eksploatowanych których wiedza podniosła się ponad poziom odnotowywania faktu swojej eksploatacji. W skład owej konfederacji kosmicznych pasożytów włączonych jest m.in. kilka planet zamieszkałych przez krewniaków ludzi, czyli przez istoty tej samej co my rasy wywodzące się z tej samej co nasz Adam i Ewa rodzinnej planety (stąd o istotach tych można się wyrazić, że podobnie jak my przynależą one do "rasy adamowej"). Jedyna różnica pomiędzy nimi a nami jest, że wsześniej od nas rozwinęli się oni technicznie do tego poziomu, iż dalsze ich niepostrzeżone eksploatowanie nie było możliwe, stąd przetransformowani zostali w eksploatatorów aby teraz móc eksploatować nas, swoich pobratymców z planety Ziemia. Pomimo jednak nazywania się "Konfederacją Pokoju", oraz na przekór posiadania w swym składzie pobratymców Ziemian, nie zmienia to jednak faktu, że metody działania tej konfederacji nie są lepsze od metod działania hitlerowców, że sieje ona strach i przerażenie u wszystkich tych którzy są świadomi znalezienia się niewygodnie blisko strefy jej wpływów, oraz że rozprzestrzenia się ona w kosmosie jak rodzaj przeklętej zarazy. Cywilizacje należące do owej złowrogiej konfederacji mają niezwykle brzydki zwyczaj bezpardonowego eksploatowania mniej od siebie rozwiniętych cywilizacji jakie znalazły się w strefie ich wpływów, nawet jeśli faktycznie należą one do ich genetycznych braci. Przykładowo w ramach owej eksploatacji, od ludzi z planety Ziemia nasi genetyczni pobratymcy pobierają m.in. następujące materiały i surowce - dla porównania patrz wykaz form naszej eksploatacji przytoczony w podrozdziałach U4.1.1 i V1.1 monografii [1/3]: energię życiową jaka pozwala im wydłużać niemal w nieskończoność swoje życie, jednak jaka powoduje skrócenie o długości życia ludzi od których została pobrana, energię moralną w monografiach autora nazywaną "zasobem wolnej woli" która powoduje że osoby jej pozbawione opuszcza "szczęście", spermę i ovule, usługi seksualne, cierpnienia odpokutowywania przez wybranych ludzi negatywnej karmy nagromadzonej za przewinienia które UFOnauci popełnili jednak których oni sami nie chcą odpokutowywać, oraz wiele więcej.

Szokujące odkrycia na temat niezwykle szatańskich metod i sposobów z użyciem jakich UFOnauci okupują, eksploatują, i wyniszczają Ziemię, udokumentowane są szczegółowo w treści oddzielnej monografii [1/3]. Ten podrozdział nie usiłuje więc już ponownie ich dokumentować, a jedynie powtarza najważniejsze z ich wniosków. Ci z czytelników, których zainteresuje ono bliżej, zapraszani są do przeglądnięcia następujących rozdziałów monografii [1/3]: P, R, S, T, U, V, i W (szczególnie zaś rozdziałów V i U).

Skoro już rozważany jest tu problem okupowania i eksploatowania Ziemi przez technicznie wysoko-zaawansowane cywilizacje kosmiczne o pasożytniczej filozofii i upadłej moralności, konieczne jest też teoretyczne zaadresowanie możliwych dla nas implikacji dbania przez UFOnautów o swe "interesy okupanta i eksploatatora". Podobnie bowiem jak kiedyś niektórzy kolonizatorzy nie byli zainteresowani we wzroście wiedzy i świadomości pracujących na nich ludów, torpedując ten wzrost jak tylko się dało, również interesy cywilizacji kosmicznych eksploatujących Ziemian zostałyby zagrożone gdyby wiedza na naszej planecie przekroczyła określony poziom. Stąd dla zwykłego bezpieczeństwa należy mieć na uwadze, że wzrost naszej wiedzy musi jakoś godzić w interesy pasożytujących na nas UFOnautów. Zdaniem autora, byłoby więc wysoką naiwnością spodziewać się, że cywilizacje o zagrożonych w taki sposób interesach nie zareagowałyby użyciem swojej przewagi technologicznej dla uniemożliwienia dalszego postępu wiedzy na Ziemi w dziedzinach uważanych przez nie za strategiczne.

Wiedząc, że okupujący nas UFOnauci gotowi są użyć swojej przewagi technicznej dla powstrzymania naszego rozwoju, jednym z pytań jakie natychmiast się nasuwa jest: czy byliby oni skłonni dokonać w tym celu jakiejś katastroficznej eksplozji, w rodzaju opisywanej w tej monografii eksplozji Tapanui. Ku nieopisanemu przerażeniu autora, wyniki jego dotychczasowych badań wykazują że TAK. Jak bowiem się okazuje eksplozja Tapanui faktycznie spowodowana została celowo i z premedytacją, dla zatrzymania rozkwitu ludzkości zapoczątkowanego "złotym" wiekiem starożytnej Grecji i Rzymu. Powyższe ujawnia więc najbardziej ponurą wymowę wyników badań Tapnui: okupujący nas UFOnauci nie powstrzymają się przed niczym w celu utrzymania ludzkości w zniewoleniu i dla kontynuowania naszej eksploatacji.

Oczywiście powodowanie kataklizmów i eksplozji jest działaniem od święta. Jak jednak okupujący nas UFOnauci utrzymują nas w zniewoleniu na codzień? £atwo tutaj wydedukować, że u cywilizacji które opanowały już transmisje telepatyczne, jedna z najprostszych form ich reakcji na zagrażający ich dominacji rozwój nauki i techniki na Ziemi niemal na pewno przyjmuje postać oddziaływania na poglądy i nastroje społeczne. (Inną popularną formą zapewne są inteligentne implanty zmieniające poglądy swoich nosicieli - ich wyjaśnienie przytoczone zostało w podrozdziale H2.5 niniejszej monografii.) Oddziaływanie na te nastroje ukierunkowane zapewne jest ku stworzeniu na Ziemi klimatu intelektualnego jaki uniemożliwiałby dalszy postęp naszej wiedzy w dziedzinach uznanych przez okupantów za strategiczne - patrz wykaz tych dziedzin przytoczony w podrozdziale V51.1 monografii [1/3]. Pod względem technicznym zapewne więc przyjmuje ono formę ciągłego wysyłania w kierunku Ziemi sygnału telepatycznego nakłaniającego do zarzucenia badań i wyzbycia się zainteresowań we wytypowanych dziedzinach. Ponieważ jedną z takich strategicznych dziedzin usilnie blokowanych na Ziemi z całą pewnością są nasze badania UFO (patrz pozycja badań UFO na wykazie z podrozdziału V5.1.1 monografii [1/3]), bombardujący nas sygnał telepatyczny najprawdopodobniej nakazuje więc w kółko m.in. coś w rodzaju "atakuj, niszcz, wyszydzaj, lub ignoruj wszystko co ma związek z UFO". Z kolei osoby bez własnych poglądów, które są szczególnie podatne na sugestie i łatwo poddają się manipulowaniu, przechwytują ten sygnał i działają zgodnie z jego instrukcjami. Wszyscy więc ci badacze którzy próbują postępować wbrew nakazowi i kontynuować zabronione badania, poddani zostają różnorodnym naciskom przez swoich sztucznie podekscytowanych współziomków, zaś ich wyniki zostają zakrzyczane przez owe telepatycznie manipulowane osoby. Aczkolwiek powyższa sytuacja rozważana jest z czysto teoretycznego punktu widzenia, ci czytelnicy którzy dobrze zaznajomieni są z dotychczas nierozumianą histerią społeczną i wrogim klimatem intelektualnym otaczającym nasze badania UFO, w tym miejscu zapewne zaczną zadawać sobie pytanie czy ukazana tu możliwość jest naprawdę tak hipotetyczna jak na pierwszy rzut oka by się wydawało.

Generalny nakaz telepatyczny aby atakować, niszczyć, wyszydzać, lub ignorować wszystko co posiada związek z UFO wcale nie musi być jedynym nakazem bombardującym Ziemię w ramach owego zdalnego manipulowania poglądami społeczeństwa. Wszakże wysyłane do nas mogą być również nakazy bardziej imienne, szczególnie zważywszy że poprzez posiadanie wglądu do przyszłości UFOnauci doskonale wiedzą które osoby i opracowania najbardziej godzą w ich interesy. Przykładowo już kilku czytelników przyznawało się szczerze autorowi, za co jest on im niezmiernie wdzięczny bowiem wspiera to jego badania faktami obserwacyjnymi, że przed wzięciem jego monografii do ręki odczuwali silną podświadomą niechęć do zapoznania się z nią jaka niekiedy wręcz była równoznaczna z telepatycznym nakazem "nie wolno ci czytać tej pracy". Aczkolwiek daje się znaleźć wiele różnych racjonalnych wytłumaczeń dla takiej niechęci, nie wolno jednak też wykluczać i możliwości, że monografie autora uznane zostały za na tyle niebezpieczne dla interesów okupujących nas UFOnautów, że do systemu telepatycznych nakazów bombardujących naszą planetę włączony został szczegółowy nakaz aby nie czytać jego opracowań oraz aby ignorować i zwalczać wszelkie jego działania i apele.

Oczywiście badania UFO stanowią jedynie najbardziej reprezentacyjny kierunek naszej wiedzy jaki zagraża interesom kosmicznych pasożytów. Podobnie niebezpiecznych dla nich kierunków jest jednak znacznie więcej. Ich pełny wykaz przytoczony został w podrozdziale V5.1.1 monografii [1/3]. Aby przytoczyć tutaj kilka ich przykładów, to należą do nich też dowolne badania mogące niechcąco naprowadzić na fakt istnienia okupujących nas cywilizacji, takie jak przykładowo badania zjawisk nadprzyrodzonych, duchów, paranormalnych manifestacji, zdolności paranormalnych u ludzi, magii, itp. Badania te są więc ośmieszane, wyszydzane i eliminowane, zaś osoby je prowadzące bezwzględnie tępione. W analogiczny sposób badania na tematy istnienia życia w kosmosie, istnienia innych niż ludzie istot inteligentnych, paleoastronautyki, czy przekazów z kosmosu są celowo kierowane w ślepe uliczki, nasycane błędnymi ideami, maskowane mylącymi osiągnięciami, itp., po to tylko aby odwrócić nimi uwagę od tego co ludzie nie powinni odnotować. Ponadto wszelkie badania jakie mogłyby prowadzić do odkrywania i realizacji urządzeń opisywanych w treści monografii [1/3], a więc badania napędu magnetycznego, telekinezy i telekinetyzowania, telepatii, działania czasu, itp., faktycznie wprowadzają zagrożenie interesów takich kosmicznych eksploatatorów. Stąd one również są wyciszane i prześladowane. Najlepszą zaś techniką dla ich powstrzymywania jest manipulowanie umysłów indywidualnych osób za pośrednictwem "implantów" omawianch w podrozdziałach N4 i U3.1 monografii [1/3].

Na obecnym etapie rozeznania możliwe jest już nawet stopniowe identyfikowanie kierunków badawczych które wytypowane zostały przez UFOnautów do wytępienia i stąd poddane zostały manipulacyjnemu wyciszaniu. Kierunki te rozpoznawalne są bowiem po nieliniowych, nieracjonalnych i pozbawionych uzasadnienia zachowaniach jakie w stosunku do nich wykazują takie podatne na manipulowanie osoby (patrz podrozdział N4 i temat #5 w załączniku Z monografii [1/3]). Przykładowo w stosunku do nich grupa manipulowanych przez UFOnautów ludzi będzie: (1) wykazywała jednomyślność w niepoprawnych poglądach, (2) upierała się przy swej niepoprawnej i pozbawionej logiki opinii na przekór iż istniejące i wszechobecne fakty przemawiają inaczej, (3) zaczynała wykazywać wrogie nastawienie (np. atakowała bez przemyślenia argumentów, podkreślała swe "sceptyczne" opinie, reagowała uczuciowo zamiast logicznie), (4) wykazywała rodzaj nieracjonalnego zaambarasowania gdy ktoś w ich obecności porusza taki wyciszany temat - przykładowo niektórzy wyglądający na poważnych naukowcy skonfrontowani z takim zakazanym tematem nagle mogą zacząć zachowywać się niemal jak niedojrzałe dzieci na wykładzie o seksie, t.j. zacząć się nerwowo chichotać, robić niepoważne miny, starać się zamaskować swoje zaambarasowanie przez żarty i sarkastyczne komentarze, itp., (5) podejmowała nieracjonalne działania nakierowane na przerwanie lub oddalenie zakazanego tematu (np. przerywała mówiącemu, manifestacyjnie okazywała znudzenie i brak zainteresowania, raptownie zmieniała temat, niespodziewanie zaczynała się spieszyć, itp.). Wykaz dotychczas już zidentyfikowanych takich zakazanych na Ziemi dziedzin zawarty jest w podrozdziale V5.1.1 monografii [1/3].



Warto tu też dodać, że cywilizacje których zaawansowanie technologiczne osiągnęło poziom wehikułów czasu (patrz rozdziały M i T monografii [1/3]), posiadają w swojej dyspozycji całą gamę dalszych środków umożliwiających im ewentualne zablokowanie na naszej planecie lub opóźnienie postępu w niewygodnych dla nich dziedzinach. Oddziaływanie telepatyczne i implanty opisywane poprzednio stanowią tylko najbardziej prymitywne z takich możliwości. Bardziej zaawansowane wykorzystują: (1) przesuwanie czasu do przodu, oraz (2) przesuwanie czasu do tyłu. Pierwszy z powyższych dwóch sposobów działania wymagających już użycia wehikułów czasu polega na: przemieszczaniu się do przyszłości, sprawdzaniu jakie publikacje uczyniły im najwięcej szkody, potem zaś po powrocie do naszych czasów sprowadzanie na autorów tych publikacji różnych "zdarzeń losowych", tak aby nie mogli oni wygospodarować czasu na napisanie swych opracowań, nie byli w stanie ich wydać, czy aby utracili techniczne możliwości zgromadzenia najbardziej szkodzących UFOnautom dowodów - patrz podrozdział V2 monografii [1/3]. Faktycznie też nietypowe "nasilenie" się niezwykłych i wysoce absorbujących wydarzeń oraz najróżnorodniejsze trudności techniczne z gromadzeniem przekonywujących dowodów autor zaobserwował również w trakcie opracowywania swoich monografii. Drugi z powyższych dwóch sposobów, działający odwrotnie niż poprzedni, ujawnia obserwacja autora opisana we wstępie do rozdziału S monografii [3] i [3/2] i w podrozdziale V2.1 monografii [1/3], a dotycząca zdolności tych cywilizacji do zmiany zdarzeń jakie już nastąpiły w naszej przeszłości (np. w rozdziale S monografii [3] i [3/2] opisano odkrycie autora że ktoś zdołał zmienić wyrażenie "baby business" oryginalnie użyte w raporcie Miss Nosbocaj). Hipotetycznie rzecz biorąc, gdyby więc cywilizacje te zauważyły że powiedzmy wydanie książkowe monografii [1/3] spowodowało niepożądany wzrost wiedzy na naszej planecie, wtedy wystarczyłoby aby: cofnęły one autora do tyłu w czasie, całkowicie wymazały u niego pamięć z cofniętego odcinka jego życia, sprawdziły dokładnie od czyjej decyzji wydanie tej monografii zależało, po czym w już nowym przebiegu czasu wymanipulowały w jakiś sposób aby decyzja ta nigdy nie została podjęta lub zrealizowana (to być może wyjaśnia szokujące doświadczenia wielu badaczy UFO, włączając w to też autora, że ich najlepsze wyniki powstrzymywane zostawały przed opublikowaniem przez niezwykłe "zbiegi okoliczności" zaistniałe dosłownie w ostatniej chwili).

Ciekawe, że zgodnie z mechanizmem działania czasu omówionym w podrozdziale M1, w przypadku takiego cofania czasu autorów, wynalazców, i budowniczych do tyłu, oraz odwracania i niwelowania zdarzeń i osiągnięć które w poprzednim przebiegu czasu już zostały przez nich zrealizowane, w pamięci niektórych osób pozostawałaby świadomość owych unieważnionych potem zdarzeń. Stąd przykładowo osoby które czytałyby niniejszą monografię w nowym, już zmodyfikowanym czasie, ciągle mogłyby przypominać sobie czytanie bardzo podobnych informacji z pracowań autora które w poprzednim przebiegu czasu zdołał on opublikować i które dotarły do ich rąk zanim czas został cofnięty zaś ich opublikowanie uniemożliwione. I faktycznie wielu czytelników zapoznających się z opracowaniami autora pisze do niego listy informujące iż znają już skądś zawarte w nich informacje. Aby nie być gołosłownym w niniejszym brzemiennym oskarżeniu, że okupujący nas UFOnauci uciekają się nawet do manipulacji czasem aby aktywnie cofać do tyłu postęp wiedzy na Ziemi, poniżej zacytowane zostaną wyjątki z kilku najbardziej reprezentacyjnych takich listów napisanych do autora. "Otóż po przeczytaniu Pańskiej monografii {6/2} odniosłem silne wrażenie, że zagadnienia w niej opisane są mi jakoś dziwnie znajome, choć nigdy w moim obecnym życiu nie zetknąłem się z nimi." (Jarosław Jędra, ul. Goleszowska 29/34, 43-300 Bielsko-Biała; 5.06.1995 r.). "Oglądając Pana wykład znalazłem kawałek. Miałem nieodparte wrażenie że to już kiedyś widziałem. Również Methernitha była mi jakoś dziwnie znajoma. Było to tak jakbym to już oglądał ale od tyłu filmowane inną kamerą." (Grzegorz Grącki, wieś Węgielnia, 16-421 Kaletnik, woj. Suwałki; 96-05-29). "Podczas czytania opisu komory oscylacyjnej nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że czytam o czymś co jest mi znane, ale nigdy sobie tego nie uświadamiałem."(Przemysław Hanisz, ul. Rybacka 6b/12, 49-300 Brzeg; 7 sierpnia 1996 roku). "Może to znów dziwnie zabrzmi, ale budowa opisanego urządzenia ujawniającego, wydaje mi się dziwnie znajoma. Może nie tyle znajoma, co jakby przez mgłę, ale gdzieś widziana. Niestety, nie wiem gdzie i kiedy, ale napewno nie miałem o tym snu, czy widzenia, gdyż takie szczególne sny, bardzo dobrze pamiętam." (Jacek Gładysz, Babin 40, 63-011 Pławce, woj. wielkopolskie; 10 marca 1999 roku). Do powyższego dodaje się ogromna liczba niezwykłych zdarzeń typu "dejavous" jakie występują nagminnie w życiu autora, takich jak znajomość niektórych ludzi których nigdy wcześniej nie spotkał, znajomość miast i krajobrazu których nigdy wcześniej nie odwiedzał, itp. Dosyć intrygująca przesłanka na możliwość cofnięcia przebiegu jego czasu do tyłu zawarta też była w jednej reklamówce telewizyjnej z jaką autor niedawno się zetknął - oryginalnie wywodzącej się z Niemiec. W reklamówce tej występował wyraz "umf" jaki użyty był w niej w znaczeniu wprowadzonego przez autora zwrotu "zwow" (t.j. zasobu wolnej woli - patrz podrozdziały I2 i II1 monografii [1/3]). Wyglądało to tak jakby jej twórcy pamiętali z poprzedniego przebiegu czasu upowszechniony przez autora wyraz "zwow" i jego znaczenie, jednak nie mogli dokładnie sobie przypomnieć jego brzmienia, dla jego wyrażenia użyli więc słowa "umf" dźwięczącego bardzo podobnie.

W tym miejscu warto też zwrócić uwagę czytelników na działanie Prawa Obusieczności opisanego w podrozdziałach B3 i L2 niniejszej monografii. Otóż zgodnie z tym prawem eliminując jeden problem okupujący Ziemię UFOnauci stwarzają sobie inny. W przypadku cofnięcia autora do tyłu w czasie połączonego z wymazaniem jego pamięci świadomej, owym stwarzanym problemem jest dodatkowa wiedza jaką gromadzi on w swojej podświadomości w efekcie dwóch przebiegów przez życie. Do wiedzy bowiem zgromadzonej w poprzednim przebiegu i jedynie czekającej aby przez jakieś skojarzenie sprzyjających okoliczności wydostać się do świadomości, dodaje się wiedza gromadzona w obecnym przebiegu jego życia. Końcowy efekt może więc być niemal taki jakby dorobek dwóch przebiegów twórczych przez życie skondensować w jednym życiu.



Kiedyś jeden z uprowadzanych do UFO osób powiedział do autora załamującym się głosem: "Z uprowadzenia pozostało mi ogromne uczucie żalu, bowiem ONI zabrali mi wtedy coś o czym teraz nawet nie wiem że kiedyś to posiadałem". Biorąc pod uwagę fakt, że UFOnauci manipulują upływem czasu aby cofać postęp naszej wiedzy do tyłu, powyższe wyrażenie zaczyna nabierać szczególnie bolesnej wymowy. Na ileż jednak jeszcze silniejszy byłby żal owej osoby gdyby wiedziała to co ujawnione zostaje treścią niniejszej monografii - t.j. że okupujący nas UFOnauci celowo spowodowali eksplozję Tapanui i obrócenie skorupy Ziemi tylko dlatego aby zepchnąć nas głębiej w dół, sprowadzić na Ziemię mroki Średniowiecza, i utrzymać nas w poddaństwie przez dalsze tysiąc lat!
1   ...   6   7   8   9   10   11   12   13   14


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna