Dowody że wehikuły ufo już od tysiącleci przylatują do nowej zelandii



Pobieranie 0.51 Mb.
Strona2/14
Data09.05.2016
Rozmiar0.51 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   14


W literaturze z zakresu historii naszej nauki opisany został interesujący przypadek jeszcze jednego dowodu, którego koleje losu wykazują ogromne podobieństwo do opisywanego tutaj dowodu na istnienie UFO. Tamtym innym przypadkiem były losy naukowego uznania istnienia meteorytów. Porównanie owej historycznej analogii meteorytów do UFO wykazuje, że popularne uznanie dyskutowanego tu dowodu, dokonujące się bez przyspieszających go kroków, może zająć co najmniej 30 lat. Dane te wykazują, że dowód na istnienie meteorytów podlegał dokładnie tym samym kolejom losu jakie obecnie stały się udziałem dowodu na istnienie UFO. Stąd poprzez przestudiowanie tej historycznej analogii, możliwe jest uzyskanie dość dobrego rozeznania, jakie będą przyszłe losy naukowego uznania istnienia UFO, jeśli UFOlodzy nie wyciągną wniosków z przeszłości i nie podejmą kroków przyspieszających to uznanie (np. nie podejmą formalnej uchwały dyskutowanej powyżej, czy będą kontynuować dotychczasowe unikanie uznania zaprezentowanego tu dowodu w swoich badaniach i publikacjach).

Dla uzyskania lepszego rozeznania co może czekać omawiany tutaj dowód, podsumujmy teraz losy naukowego uznania meteorytów. Podsumowanie to ujawnia, że różnorodny materiał dowodowy stwierdzający o - jak wówczas nazywano meteoryty - "kamianiach spadających z nieba", kolekcjonowany był od najdawniejszych czasów. Naukowcy jednakże odmawiali przyjęcia go do wiadomości, ponieważ podobnoż zaprzeczał on panującemu wówczas naukowemu wyjaśnieniu dla struktury wszechświata. Stąd też oficjalnie zaadoptowana postawa stwierdzała, że meteoryty muszą być manifestacją przesądów i ludowej (wybujałej) wyobraźni. W osiemnastym wieku fakty zgromadzone na temat "kamieni spadających z nieba" były tak wymowne, że środowisko naukowe zmuszone zostało do uciekania się do represji administracyjnych i autorytatywnego nacisku w celu utrzymywania swojej poprzedniej (negującej) pozycji. W owym czasie "anty-meteorytowa" histeria osiągnęła poziom obecnej "anty-UFO" kampanii, kiedy to badacze i obserwatorzy UFO są publicznie piętnowani, wyszydzani, a nawet tracą zajmowane posady ponieważ władze sądzą że osoby takie nie zasługują na zaufanie. Po ogromnym deszczu meteorytów, jaki dnia 26 kwietnia 1803 roku spadł w francuskiej wsi L'Aigle, naukowiec Jean-Baptiste Biot przygotował dokument w którym zaprezentował on formalny dowód, że "kamienie faktycznie spadają z nieba". Dowód ten wkrótce potem został formalnie zaaprobowany przez francuską Akademię Nauk. Gdy więc dowód Biot'a został oficjalnie upowszechniony przez dokumentację tej Akademii, całe środowisko naukowe stopniowo zmieniło swoje stanowisko w sprawie meteorytów. Jednakże zmiana ta była bardzo wolna i zajęła wiele lat. Zgodnie z danymi zaprezentowanymi w książce [1L] pióra Thomas'a Kuhn, "The structure of scientific revolutions" (University of Chicago press, 1970), praktycznie zmiana ta wymagała bowiem wymierania osób ze starymi poglądami i ich zastępowania osobami z nowymi poglądami (wielu ludzi widać chętniej wymiera niż zmienia poglądy). Dla przykładu cztery lata po L'Aigle Prezydent USA Thomas Jefferson reagujący na inicjatywę dwóch profesorów chcących podążyć za przykładem francuskim i zbadać ogromny meteoryt jaki spadł w 1807 roku w Weston (Connecticut), grzmiał publicznie: "Panowie, raczej uwierzyłbym że tych dwóch Yankee profesorów kłamie, niż uwierzyłbym że kamienie mogą spadać z nieba" (cytowane z książki [1H1] H.H. Nininger, "Find a falling star", Paul S. Eriksson, New York 1972, ISBN 0-8397-2229-X, strona 4). Włosy jeży fakt, że Prezydent Jefferson podobno uważany był za jednego z bardziej wykształconych ludzi swoich czasów, a także że zgniótł on inicjatywę przebadania meteorytu z Weston "w imię dobra nauki" (przypadek ten nasuwa więc pytanie jakiegoż to łamania inicjatyw "w imię nauki" dopuszczają się zapewne dzisiejsi luminarze.) Trzeba było aż takiego przypadku jak ogromny deszcz meteorytowy z 12 listopada 1833 roku, widzialnego w całej Północnej Ameryce i dotykającego znaczną część populacji, aby przyspieszyć w USA formalne uznanie dowodu Biot'a. (Gdyby nie ów przypadkowy deszcz, być może nawet i do dzisiaj w USA nikt nie wierzyłby że kamienie mogą spadać z nieba.) Obecnie "kamienie spadające z nieba" stanowią źródło ogromnie istotnych informacji i rozwój wielu dziedzin współczesnej nauki zależy od ich badania.

Oczywiście podczas ekstrapolacji powyższej analogii meteorytowej do UFO, niektóre osoby będą skłonne argumentować, że przecież nasza wiedza posunęła się nieco naprzód od 1803 roku. Jednakże w takich przypadkach warto jest również zadać pytanie, czy natura ludzka także posunęła się naprzód od owego czasu - wszakże przysłowia referujące do natury ludzkiej a sformułowane jeszcze za czasów rzymskich pozostają ciągle ważne nawet i dzisiaj.

Jednym z najważniejszych wniosków rzucających się w oczy w czasie zapoznawania się z przytoczonym powyżej podsumowaniem historii uznania meteorytów jest, że niepomijalnym warunkiem rozpoczęcia powszechnie zaakceptowanych badań UFO będzie podjęcie jakichś kroków formalnych włączających te wehikuły w strefę oficjalnych zainteresowań nauki. Przykładami takich kroków mogłyby być: założenie partii politycznej grupującej zwolenników oficjalnego zaakceptowania faktu istnienia UFO i wygranie przez tą partię powszechnych wyborów, wydanie rządowergo dekretu że tematyka okupacji Ziemi przez UFO stanowić musi obowiązkowy przedmiot nauki na każdym kierunku studiów, powołanie rządowego Instytutu Badań UFO, itp. Najprostrzym z tych kroków byłoby zapewne podjęcie wspomnianej poprzednio ogólnopolskiej uchwały o "formalnym uznaniu magnokraftu jako technicznego konceptu wyjaśniającego budowę, działanie i atrybuty UFO". Uchwała taka dostarczyłaby bowiem oczekiwanego przez wszystkich precedensu formalnego i legalnego, bez względu na to przez kogo po raz pierwszy zostałaby ona podjęta. Praktycznie mogłaby więc ona zostać uchwalona przez dowolną grupę zainteresowanych osób, przykładowo zarówno przez hobbystów zainteresowanych w badaniach UFO (np. uczestników jakiegoś zjazdu UFOlogicznego), przez zebranie reprezentantów jakiejś instytucji odpowiedzialnej za generalny stan nauki (np. Akademię Nauk), czy nawet przez zwykłe zgromadzenie studentów lub uczni szkół średnich. Wszyscy nastawieni postępowo czytelnicy niniejszej monografii którzy z przytoczonych tu rozważań wynoszą osobiste przekonanie iż faktycznie "magnokraft jest konceptem wyjaśniającym techniczne aspekty UFO" zachęcani są i moralnie obligowani do uczynienia co tylko w ich mocy aby uchwała taka została kiedyś formalnie podjęta (jeśli nie w ogólnopolskim to choćby w lokalnym wymiarze - np. w oficjalnym stanowisku ich organizacji). Jej uchwalenie byłoby bowiem wydarzeniem jakie przeszłoby do historii rozwoju techniki, otwierając drogę do naukowych badań UFO, do uznania Polski na arenie międzynarodowej jako kraju wiodącego w tych badaniach, a także do stworzenia w naszym kraju intelektualnego klimatu jaki kiedyś w przyszłości prawdopodobnie zaowocowałby zbudowaniem pierwszego działającego magnokraftu właśnie w Polsce. Jednocześnie po jej podjęciu sformułowany zostałby fundament legalny i formalny na jakim osoby zainteresowane w popchnięciu do przodu badań UFO mogłyby następnie zacząć opierać swoje pierwsze posunięcia i późniejsze akcje. Z uwagi na fakt wynalezienia magnokraftu właśnie w Polsce, moralna odpowiedzialność (a także i honor) podjęcia takich pierwszych kroków formalnego uznania UFO spoczywa na naszym kraju.

Wbrew temu co zajęci oglądaniem telewizorów tzw. "zwykli obywatele" mogliby uważać, formalne uznanie istnienia UFO leży w witalnym interesie dosłownie każdej osoby. Aby uświadomić tutaj kilka najważniejszych powodów pilności tej sprawy wystarczy nadmienić, że:

- zgodnie z podrozdziałem H5.2 niniejszej monografii, a także zgodnie z treścią monografii [1/3] i [1/2] oraz monografii [3] (szczególnie jej podrozdziałów A1.2, P4 i R1), odsuwanie chwili takiego uznania zwiększy okres czasu kiedy okupujący Ziemię kosmiczni pasożyci bezkarnie eksploatowali będą wszystkich ludzi; jak to też wykazano w tamtych opracowaniach, ofiarą owej eksploatacji bezapelacyjnie padł już, lub dopiero padnie, m.in. i osoba czytająca niniejsze słowa (poprzez oddanie naszym okupantom posiadanej przez siebie energii życiowej co skroci jej życie o jedną trzecią), jak również padli lub padną wszyscy ci których owa osoba najbardziej kocha;

- zgodnie z punktem #3 rozdziału K niniejszej monografii odsuwanie chwili takiego uznania zwiększa niebezpieczeństwo naszego przypadkowego wysadzenia Ziemi w powietrze.

Legalne uznanie opisywanego tutaj formalnego dowodu na istnienie UFO staje się więc obecnie coraz pilniejszym wymogiem naszej obrony własnej.

H2. Trwałe ślady działalności UFO na naszej planecie


Jedną z istotniejszych konsekwencji formalnego dowiedzenia, że "UFO istnieją i stanowią już działające magnokrafty" jest wykazanie, że te pozaziemskie wehikuły muszą pozostawiać na naszej planecie jakieś trwałe dowody swojej aktywności. Z pomocą Teorii Magnokraftu (a ściślej w oparciu o "postulat zamienności pomiędzy UFO i magnokraftami"), autorowi udało się zidentyfikować i udokumentować kilka kategorii takich dowodów. Oprócz (6) miejsc eksplozji UFO, których omównieniu poświęcona jest treść całej niniejszej monografii, inne łatwo i stosunkowo często dostępne kategorie obejmują m.in.:

(1) podziemne tunele wytopione przez UFO,

(2) lądowiska UFO,

(3) różnorodne substancje porzucane przez UFO,

(4) fragmenty powłok UFO,

(5) blizny po telepatycznych wskaźnikach położenia.

Niniejszy podrozdział służy krótkiemu podsumowaniu najważniejszych informacji na temat owych pozostałych kategorii materialnych dowodów aktywności UFO na Ziemi. W tym miejscu warto też wspomnieć, że opisane tutaj ślady posiadają trwały charakter, stąd też mogą one zostać poddane badaniom naukowym bez konieczności zmiany tradycyjnych metodologii badawczych (np. wypalone ślady pozostawiane przez UFO w miejscach lądowania, czy miejsca eksplozji tych statków, nie są w stanie zniknąć kiedy naukowcy zblizą się do nich). Stąd też stanowią one materiał faktologiczny jaki umożliwia włączenie UFO w obręb tradycyjnych badań naukowych.

H2.1. Tunele wytopione podczas podziemnych przelotów UFO


Jedną z cech dyskoidalnego magnokraftu opisanego w podrozdziale G1 jest że wytwarza on obwody magnetyczne które w odpowiednim trybie pracy (zwanym "trybem wiru magnetycznego" - patrz opis z punktu 3 podrozdziału G1.2) wirują wokół jego powłoki. Takie wirujące obwody magnokraftu pokazane są w częściach A i B rysunku H7. Po wprawieniu w ruch wirowy obwody te jonizują powietrze wytwarzając rodzaj chmury plazmowej jaka otacza zawarty w niej statek. Chmura ta działa jak skrzyżowanie ogromnej piły plazmowej z centrefugą. Niszczycielskie własności plazmy od dawna wykorzystywane są do budowy palników zdolnych do cięcia najtwardszych materiałów. Jeśli czegoś nie da się przeciąć czy obrobić zwykłymi metodami, sięga się wtedy po palnik plazmowy. Wirująca plazma magnokraftu jest więc takim właśnie palnikiem tarczowym który umożliwia loty tego statku w ośrodkach stałych (np. skałach) i wypalanie w nich szklistych tuneli. Zasadę tworzenia takich tuneli pokazano w części #4 rysunku H8. Niezwykła metoda ich formowania powoduje że odznaczają się one szeregiem unikalnych cech, dla przykładu mają one przekrój trójkątny jeśli biegną w kierunku równoleżnikowym (np. ze wschodu na zachód), lub eliptyczny jeśli biegną w kierunku południkowym (np. z południa na północ). W dalszej części niniejszego podrozdziału opisane zostaną najważniejsze własności owych niezwykłych tuneli pozostawianych podczas podziemnych przelotów UFO, oraz wskazanych będzie kilka już zidentyfikowanych ich przykładów.

Własności tuneli drążonych w obiektach stałych, takich jak skały, gleba, budynki, bunkry, przez przelatujące przez nie magnokrafty lub UFO pierwszej generacji pozostają w ścisłym związku z zasadami działania tych wehikułów. Powyższe oznacza, że każda zasada czy reguła obowiązująca dla ich napędu powoduje wystąpienie określonego zbioru atrybutów obserwowalnych na tunelach wytopionych przez nie w skale. Aby lepiej podkreślić ten związek przyczynowo-skutkowy, poniżej przytoczono dwa przeplatające się wykazy. Pierwszy z nich, oznaczony kolejnymi literami #A, #B, ..., #K, zastawia najważniejsze zasady obowiązujące dla działania magnokraftów i UFO. Natomiast wykaz następujący po nim, oznaczony kolejnymi numerami 1, 2, ..., 38, przytacza własności tuneli jakie wynikają z danej zasady działania.

#A. Magnokrafty i UFO pierwszej generacji latają w sposób magnetyczny (nie-aerodynamiczny), jaki charakteryzowany jest poprzez: poruszanie się po liniach prostych, gwałtowne zakręty pod prawie kątem prostym niemal bez żadnego promienia przejściowego, oraz nieruchome zawisanie w tym samym miejscu przez dłuższe okresy czasu.

1. Tunele odparowane w skale podczas podziemnych lotów tych statków składają się z długich, prostych jak strzała odcinków, jakie wzajemnie połączone będą ze sobą relatywnie ostrymi zakrętami.

2. W miejscach gdzie magnokrafty lub UFO zawisnęły nieruchomo, zaokrąglona, beczko-kształtna komora modelująca kształt wiru magnetycznego danego statku nagle pojawi się w danym tunelu. Owe beczułkowate komory będą wykazywały cechy dokumentujące usunięcie z nich skały poprzez odparowanie. Oś centralna owej beczki będzie równoległa do lokalnego przebiegu linii sił ziemskiego pola magnetycznego.

#B. Siły napędu i stabilizacji uzyskiwane są poprzez oddziaływanie pola magnetycznego danego wehikułu z polem magnetycznym Ziemi (lub innych ciał niebieskich).

3. Zakłócenia w kierunku lokalnego pola magnetycznego Ziemi zostaną zamrożone w skale otaczającej dany tunel. Kompas magnetyczny użyty w nim odmówi więc działania, lub da fałszywe odczyty zmieniające się z miejsca na miejsce.

4. Różdżkarze reagowali będą silnie na podziemną obecność tego tunelu.

5. Niektóre zwierzęta czułe na pole magnetyczne mogą reagować w różnorodny sposób na miejsca pod którymi przebiega ten tunel, np. wykazywać tam lęk.

#C. Dynamiczne oddziaływania pomiędzy polem magnokraftu a polem ziemskim powodowały będą powstawanie i zamrażanie w ścianach tunelu unikalnego rodzaju pola, zwanego polem telekinetycznym (po opis pola telekinetycznego patrz rozdział J monografii [1/2] i [1/3]).

6. Tunel działał będzie jak magnes na niektóre zwierzęta czułe na pole telekinetyczne (np. jelenie, owce, czy nietoperze).

7. Ludzie doznawali będą w tunelu niezwykłych odczuć, charakterystycznych też dla miejsc bardzo świętych.

8. Tunel i przepływająca przez niego woda będą nabierać cech uzdrawiających, podnoszących witalność i długowieczność, poprawiających płodność, itp.

#D. Szczególne pole telekinetyczne zamrożone w ścianach tunelu, przez długie okresy czasu pozostawało będzie aktywne biologicznie, powodując w tunelach tych cały szereg unikalnych zjawisk biologicznych. Zjawiska owe z czasem mogą nawet stanowić cechę umożliwiającą wstępną identyfikację tych tuneli oraz szacunkowe określanie ich wieku.

9. Podczas telekinetycznej stymulacji procesów biologicznego gnicia i fermentacji zachodzących w odchodach i pozostałościach stworzeń żyjących w owym tunelu, pole to powodowało będzie rozprzestrzenianie się w tunelu charakterystycznego zapachu (jakby połączenia ostrego zapachu amoniaku z zapachem siarkowodoru albo zgniłych jajek i starej pleśni), który to bardzo ostry i unikalny odór osobom z nim obznajomionym może nawet umożliwić szybkie wstępne rozpoznawanie tego typu tuneli. Z uwagi na fakt, że aktywność biologiczna pola telekinetycznego zamrożonego w ścianach tunelu w miarę upływu czasu stopniowo zanikała będzie wraz z krzywą połowicznego zaniku wartości tego pola, również ów charakterystyczny odór tunelu stopniowo będzie zanikał. Ponieważ jednak wszelkie jaskinie posiadają określony poziom panującego w nich smrodu, również charakterystyczny odór tych aktywnych biologicznie tuneli nie zaniknie całkowicie do zera, a po upływie określonego okresu spadnie do swej najniższej wartości progowej. Po osiągnięciu tej wartości progowej przestanie dalej się pomniejszać, a jedynie zacznie zmieniać charakter swego zapachu, transformując się w normalny smrodek panujący w naturalnych jaskiniach. Właśnie z powodu owego stopniowego zaniku unikalnego odoru cechującego omawiane tutaj tunele, po intensywności panującego w nich charakterystycznego smrodku możliwe kiedyś będzie nawet zgrubne oszacowanie jak stary jest dany tunel (w tunelach relatywnie nowych odór ten będzie niemal niemożliwy do wytrzymania bez masek gazowych).

10. Podczas telekinetycznej stymulacji rozrodczej organizmów żyjących w owych tunelach, w szczególnych przypadkach owo pole spowodować może nawet narodzenie się nowych mutacji tych organizmów, które to mutacje będą unikalne dla danego tunelu i występować będą jedynie w jego obrębie. Stąd, w sytuacjach kiedy to nastąpi, omawiane tutaj tunele zamieszkiwane mogą być przez niekiedy bardzo dziwne stwory i organizmy, które poza nimi nigdzie nie będą już istniały w takiej samej postaci (np. patrz punkt (c) a podrozdziale J2.2.2 monografii [1/3]).

#E. Podczas lotu spodkokształtny wehikuł cały czas musi pozostawać zorientowany w ten sam sposób, utrzymując swoją podstawę prawie prostopadle do linii sił lokalnego pola magnetycznego. Stąd, zależnie w jakim kierunku statek ten leci, wynikowy kształt pozostawionego przez niego tunelu musi odzwierciedlać obrys wehikułu rzutowany na dany kierunek.

11. Kiedy wehikuł ten leci w kierunku w przybliżeniu pokrywającym się z magnetycznym kierunkiem północ-południe, kształt pozostawianego za nim tunelu będzie eliptyczny w przekroju poprzecznym. Długa oś tej elipsy będzie pozioma, natomiast stosunek wymiarów długiej osi do osi krótkiej będzie proporcjonalny do lokalnego kąta inklinacji pola magnetycznego Ziemi (t.j. na magnetycznym równiku tunel taki powinien być okrągły w przekroju poprzecznym) - patrz (c) w części #4 rysunku H8.

12. Kiedy wehikuł leci w kierunku w przybliżeniu odpowiadającym magnetycznemu kierunkowi wschód-zachód, kształt tunelu powinien odpowiadać obrysowi spodka - patrz (d) w części #4 rysunku H8. W przypadku więc wypalenia przez pojedynczy wehikuł, tunel ten z grubsza powinien przypominać zaokrąglony trójkąt. Natomiast w przypadku wypalenia go przez którąś z innych konfiguracji pokazanych na rysunku G5, tunel ten posiadał będzie odbrys odpowiadający zaokrąglonemu pionowemu przekrojowi przez oś centralną danej konfiguracji.

13. Kiedy kierunek tunelu nagle się zmienia, również jego kształt musi zmienić się z eliptycznego na trójkątny, lub odwrotnie - zależnie od kierunku lotu formującego go wehikułu.

#F. Tunele zostają odparowane przez wirującą chmurę plazmy (piłę plazmową) jaka ściśle otacza korpus wehikułu.

14. Wygląd tuneli musi z grubsza odzwierciedlać dynamiczne przenikanie się wiru formowanego przez magnokraft z materiałem w jakim dany wehikuł się porusza - patrz (a) w części #4 rysunku H8.

15. Gruz skalny, wytwarzany w sporych ilościach podczas piłującego działania wiru magnetycznego, opadał będzie na podłogę rzeczywistą i zapełniał spodnią część tunelu. Gruz ten w części #4 rysunku H8 pokazany jest odnośnikami "4" i "10". Blisko wlotu statku gruz ten, wraz z zalegającą na nim podłogą pozorną, może wypełniać około wysokości tunelu. W miarę też wzrostu odległości od wlotu głębokość jego warstwy będzie się zwiększała. Tuż jednak przed wylotem statku z tunelu, gruz ten zaniknie niemal całkowicie.

16. Tunele będą posiadały geometryczne kształty, relatywnie równe powierzchnie, oraz technologiczny wygląd.

17. Kształt i wymiary całego tunelu (t.j. pomiędzy jego rzeczywistym sufitem i rzeczywistą podłogą) będą zawsze takie iż bez przeszkód przemieścić w nim będzie można wehikuł który tunel ten wytopił.

18. Kształt, wymiary, oraz wzór (zafalowania) na ścianach tunelu powinny pozostawać niezmienione tak długo, aż wehikuł który je odparował utrzymywał niezmienną prędkość i kierunek ruchu oraz nie przeciął się z innym tunelem (t.j. każdy prosty odcinek tunelu powinien wyglądać w przybliżeniu tak samo na całej jego długości).

#G. Skała stojąca na drodze wehikułu jest usuwana poprzez stopienie i odparowanie przez wirującą piłę plazmową.

19. Tunele powinny posiadać gładką, szklistą powierzchnię, jakby pokrytą jakąś glazurą. Jednak w zbliżeniu powierzchnia ta ukazywała będzie popękania i zastygnięte duże bąble gazowe podobne do bąbli formujących się na powierzchniach gotowanych i raptownie zastygniętych bardzo gęstych substancji.

20. Wir plazmowy powinien pozostawić charakterystyczne, powtarzalne żłobki na powierzchni tunelu. Kształt, przebieg, oraz zagęszczenie tych żłobków zależeć będzie od wzajemnego zorientowania ścian tunelu oraz kierunku rotacji wiru magnetycznego. W eliptycznych tunelach biegnących w kierunku północ-południe żłobki te powinny przyjąć formę płytkich zafalowań obiegających obwód tunelu w równych odstępach od siebie (wzajemna odległość tych żłobków zależy od szybkości wehikułu jaki je wytopił). Ich wygląd z grubsza powinien przypominać powiększone śrubowe zadrapania pozostawiane przez ogromne wiertło. Na końcach beczko-kształtnych jaskiń uformowanych podczas nieruchomego zawisania wehikułu, żłobki takie powinny zostać ukształtowane jak spirala, której linie zbiegają się w centrum wehikułu. Spirala taka powinna przypominać kształt wiru magnetycznego.

21. Tunele posiadać będą podłogę rzeczywistą której kształt, wygląd i położenie są dokładnie symetryczne do kształtu, wyglądu i położenia ich sufitu. Niestety podłoga rzeczywista zwykle pozostanie niewidoczna dla obserwatora, bowiem będzie dokładnie zakryta gruzem skalnym i osłonięta podłogą pozorną ("podłoga pozorna" jest to ta widziana przez kogoś kto wejdzie do tunelu - patrz "8" w części #4 rysunku H8; "podłoga rzeczywista" jest to ta ukryta pod ową podłogą pozorną - patrz "12" w części #4 rysunku H8).

22. Kształt najniższej, rzeczywistej podłogi tunelu, ukrytej pod grubą warstwą gruzu skalnego i zastygłych kropelek odparowanej skały formujących "mostek kamienny" i podłogę pozorną tunelu, w połączeniu z kształtem sufitu tego tunelu, razem formują obrys magnokraftu lecącego w danym kierunku.

23. W miejscach gdzie tunel zmienia kierunek wystąpi silne spiętrzenie naprężeń termicznych jakie powodowały będą jego przyspieszone zawalenia. Stąd okolice obszaru tunelu gdzie zmienia on kierunek, charakteryzowane będą istnieniem tam licznych zawaleń sufitu i ścian. Zawalenia tunelu w takich obszarach zmiany kierunku lotu statku będą zawsze ujawniały wysoką systematyczność, wszakże wynikają one ze sposobu w jaki ściany tunelu zostały nagrzane plazmą statku. Stąd zawalenia te będą zawsze bardzo podobne do siebie jeśli tylko tunel dokonuje zakrętu w podobny co poprzednio sposób.

24. Wywołane termicznie zmiany w krystalograficznej strukturze skały tuż pod powierzchnią ścian tunelu powinny być możliwe do instrumentalnego wykrycia. Takie zmiany, zanikające w pewnej odległości od powierzchni tunelu, nie wystąpią w skałach jaskiń spowodowanych oddziaływaniami mechanicznymi lub hydraulicznymi.

#H. Objętość skał odparowanych w efekcie akcji piły plazmowej statku, formuje rodzaj ogromnie gorących, wysoko-sprężonych oparów które starają się rozprężyć za poruszającym się wehikułem wzdłuż już uformowanej części tunelu.

25. W przypadku płytkiej lokalizacji długich tuneli, rozprężające się odparowane skały spiętrzały będą swoje ciśnienie, co powodować będzie występowanie przerwań ku powierzchni gruntu (patrz "6" w części #4 rysunku H8). Owe przerwania i pęknięcia wystąpią w miejscach osłabienia skały rodzimej, zaś ich przebieg i kształt nie będzie wykazywał żadnej regularności.

26. Wokół przerwań w skale rodzimej łączących tunel z powierzchnią, ziemia zaścielona powinna być charakterystycznymi globulinkami które służyć mogą nawet jako znak rozpoznawczy obecności tunelu i przerwania. Kiedy oglądane pod mikroskopem globulinki te powinny posiadać kształt miniaturowych kulek lub żaróweczek, uformowanych ze skały rodzimej w jakiej nastąpiło wytopienie danego tunelu. Ich wielkość będzie porównywalna do ziaren drobnego piasku. Powstaną one z odparowanej przez magnokraft lub UFO skały rodzimej, które po przedarciu się ku powierzchni, tak jak to pokazano symbolem "5" w części #4 rysunku H8, ochłodzone zostały w powietrzu i opadły w postaci zastygniętych globulinek.

1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   14


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna