Dowody że wehikuły ufo już od tysiącleci przylatują do nowej zelandii



Pobieranie 0.51 Mb.
Strona9/14
Data09.05.2016
Rozmiar0.51 Mb.
1   ...   6   7   8   9   10   11   12   13   14

Z dotychczasowych badań autora wynika, że zadanie rany powodującej powstanie omawianej tu blizny może nastąpić w różnym wieku. U znacznej części osób najczęściej następuje to pomiędzy 9 a 18 rokiem życia. Niemniej w jednym przypadku autor odnotował taką jeszcze krwawiącą rankę u ponad 70-letniej kobiety.

Jedną z istotnych obserwacji jakie dotychczas udało się uzyskać, a jakich dokładniejszy opis zawarty jest w podrozdziale U3.1 monografii [1/3] i podrozdziale V2.1 monografii [1/2], to że osoby jakie posiadają ową bliznę na nodze, równocześnie też posiadają w swej głowie zainstalowany jeszcze inny "implant", zwany TRI (patrz opisy w podrozdziale N4 monografii [1/3]). Implant TRI wypełnia funkcje czysto komunikacyjne, mianowicie nieustannie komunikuje znajdującym się w pobliżu UFOnautom co dokładnie dana osoba myśli w danym momencie. Zawarty jest on w czaszce swoich nosicieli, w okolicy lewej skroni. Implant ten często jest powodem "migren" jakie zwykle zaczynają się od miejsca jego osadzenia. Obecność tego innego implantu komunikacyjnego daje się wykryć obiektywnie za pośrednictwem tzw. "testu MIR" jaki opisany został w podrozdziale U3.1 monografii [1/3].

Jako ciekawostkę warto tutaj też dodać, że znacznik telepatyczny kryjący się pod omawianą tutaj blizną na nodze, i emitujący z siebie dane identyfikacyjne jego nosiciela, być może wspominany jest również w przepowiedniach z Biblii. Jako referowanie do tego znacznika daje się bowiem interpretować zdanie 16 z ustępu 19 w Objawieniu Św. Jana. Biblie angielskojęzyczne w zdaniu tym (Revelation 19:16) informują, że ten kto mieczem w ustach zniszczy kiedyś niewierzących i przywróci wiarę na Ziemi, nosił będzie swoje imię wypisane m.in. na jednym udzie. Oczywiście biorąc pod uwagę alegoryczną naturę tego proroctwa, niefrasobliwość z jaką kiedyś traktowano terminologię (przykładowo w polskojęzycznych wydaniach Biblii jakie autor dotychczas sprawdził, zamiast "uda" z Biblii angielskojęzycznych, w dokładnie tym samym zdaniu używane jest "biodro"), a także fakt że język hebrajski w formie pisanej obywa się bez samogłosek stąd ten sam wyraz utrwalony jedynie swym rdzeniem spółgłoskowym daje się potem interpretować na cały szereg odmiennych sposobów zależnie od jego subiektywnego zrozumienia przez poszczególnych tłumaczy, przepowiednię tą można również odebrać że ów przywracający wiarę na Ziemi nosił będzie swoje dane identyfikujące zaszyfrowane np. w podudziu (przykładowo w oprogramowaniu omawianego tutaj znacznika telepatycznego).

H3. Obserwacje UFO drugiej i trzeciej generacji
Materiał dowodowy potwierdzający że konfederacja podupadłych moralnie cywilizacji okupujących naszą planetę posiada i użytkuje także wehikuły UFO należące do drugiej i trzeciej generacji, czyli UFO teleportacyjne i przez wehikuły czasu, daje się zaklasyfikować do trzech następujących kategorii:

1. Obserwacje komór oscylacyjnych w kształcie ośmiobocznym (lub szesnastobocznym) na pokładach UFO. Z uwagi na ogromne technologiczne trudności czekające na pokonanie przy wykonywaniu takich komór, ich użycie staje się uzasadnione jedynie w napędzie wysoko zaawansowanych wehikułów UFO drugiej generacji (dla komór o przekroju ośmiobocznym) i trzeciej generacji (dla komór o przekroju szesnastobocznym) - patrz szersze objaśnienia konstrukcji i działania tych komór przedstawione w podrozdziale C4.1 monografii [1/3], w podrozdziale F4.1 monografii [1/2], [3/2] i [3], oraz w podrozdziale C3.1 monografii [2].

2. Obserwacje wehikułów UFO i napędu osobistego UFOnautów, jakich możliwości pokrywają się z przewidywanymi atrybutami operacyjnymi wehikułów teleportacyjnych. Przykładowo wehikuły te są w stanie przenikać obiekty stałe, czy rozpływać się z widoku poprzez wchodzenie w "stan telekinetycznego migotania".

3. Obserwacje zjawisk indukowanych w obecności UFO lub UFOnautów jakie pokrywają się z zjawiskami przewidywanymi do wystąpienia podczas działania wehikułów czasu.

4. Obserwacje użycia urządzeń technicznych których poziom zaawansowania odpowiada magnokraftom drugiej i trzeciej generacji (takich jak przykładowo TRI drugiej i trzeciej generacji które opisane już zostały w podrozdziale G2.1.2.2).

Z uwagi na wymóg równoczesnego dostarczenia odpowiedniej podbudowy teoretycznej, przykłady obserwacji należących do pierwszej kategorii omówiono w oddzielnych monografiach które w rozdziale N wskazane zostały pod numerami [2], [3], [3/2], [1/2], i [1/3]. Natomiast przykłady obserwacji należących do kategorii 4 omówiono w podrozdziale P4 monografii [3] i [3/2], oraz w podrozdziale T4 monografii [1/2] i [1/3]. W niniejszym rozdziale omówiony więc zostanie tylko materiał dowodowy należący do dwóch pozostałych kategorii (t.j. 2 i 3).

Warto tu dodać że istnieje też znaczna liczba już dokonanych obserwacji, które opisują szczegółowo "beaming" ludzi na pokład UFO dokonywanych za pośrednictwem "promienia podnoszącego" opisanego w podrozdziale G2.1.1. Jednym z efektów owego "beaming" jest, że osoby poddane temu procesowi przeżywają znaczną utratę ciepła, manifestującą się przez poczucie zimna, szczękanie zębów, mrówki w ciele, itp. - patrz raport takiej osoby przytoczony w rozdziale S monografii [3] i [3/2] oraz załączniku Z monografii [2]. Stąd zjawisko wykorzystane przez UFOnautów dla dokonania tego "beaming" zgadza się z własnościami "promienia podnoszącego" omówionego poprzednio w podrozdziale G2.1.1. Z drugiej strony, wszelkie inne efekty towarzyszące takiemu przenoszeniu na pokład UFO drugiej i trzeciej generacji, np. wydzielanie silnego "światła pochłaniania", "przeżycia paranormalne", przenikanie poprzez obiekty stałe, itp.; dokładnie odpowiadają użyciu zaawansowanych systemów napędowych bazujących na technicznej wersji efektu telekinetycznego. Powyższe obserwacje potwierdzają więc, że telekinetyczne urządzenia transportowe wykorzystujące "promień podnoszący" (patrz etap 2E w podrozdziale G4) również są już obecnie użytkowane przez niektóre zaawansowane cywilizacje kosmiczne.

H3.1. Obserwacje działania napędu teleportacyjnego


Teoria autora o nazwie "Koncept Dipolarnej Grawitacji" (patrz monografia [8], rozdział D w monografii [3] i [3/2], oraz rozdział H w monografii [1/2] i [1/3]) wskazuje dokładnie jakie są dwa najistotniejsze atrybuty napędu UFO drugiej generacji wykorzystującego efekt telekinetyczny. Atrybuty te mogą więc zostać wykorzystane do bezpośredniej identyfikacji teleportacyjnych wehikułów UFO i dla ich odróżnienia od wszystkich innych rodzajów napędu UFO, szczególnie zaś od napędu czysto magnetycznego pierwszej generacji. Są to:

1. Jarzenie pochłaniania. Powoduje ono iż powierzchnia wehikułów teleportacyjnych oraz powierzchnia ubrań istot wykorzystujących telekinetyczny napęd osobisty musi być pokryta cieniutką warstewką wydzielającą białe, zimne, jakby jarzeniowe światło podobne do światła z powierzchni Księżyca, nazywane przez autora "jarzeniem pochłaniania". Jarzenie to, kiedyś uważane za znak "nadprzyrodzoności", nadaje wszystkim użytkownikom działającego napędu telekinetycznego wygląd jakby zostali oni "naoliwieni światłem" - patrz podrozdział G2.1.1.

2. Przenikanie obiektów stałych bez powodowania jakiegokolwiek uszkodzenia zarówno u tych obiektów jak i u przenikającego je wehikułu lub napędu teleportacyjnego - patrz podrozdział G2.2.

Należałoby tu dodać, że istnieją też różnorodne atrybuty napędu telekinetycznego jakie umożliwiają pośrednią identyfikację faktu jego użycia. Aby podać tu przykład najznamienniejszego z takich pośrednich atrybutów, to należy do niego wysoka aktywność biologiczna efektu telekinetycznego jaka powoduje różnorodne następstwa długoterminowe, np. eksplozyjne zwiększenie szybkości wzrostu u roślin (patrz idea "telekinetycznego rolnictwa" z rozdziału G2.1.1.2), pojawianie się zdolności paranormalnych u ludzi, itp. Innym ich przykładem może być raptowny spadek temperatury w pobliżu wehikułu teleportacyjnego, jaki daje się czasami odczuć nawet gdy sam wehikuł włączył swoje "migotanie" uniemożliwiając nam w ten sposób jego wizualne zaobserwowanie (patrz podrozdział G2.2). Kolejnym atrybutem jest wyzwalanie zadziałania "wykrywaczy UFO" opisanych w podrozdziale R2 monografii [3] i [3/2], oraz w podrozdziale L1 monografii [1/2] i [1/3], podczas gdy żadnego wehikułu lub UFOnauty wizualnie nie daje się zobaczyć w pobliżu. Ujawnianie się tych zjawisk po uprzednio zaobserwowanym zbliżeniu się UFO dokumentowane jest obszernym materiałem obserwacyjnym, jednakże z uwagi na jego pośrednie znaczenie dowodowe, omówienie tego materiału zostanie pominięte w niniejszej monografii.

Istnieje znaczna liczba obserwacji UFO i UFOnautów w których potwierdzone zostało wystąpienie wymienionych powyżej dwóch najważniejszych atrybutów bezpośrednio identyfikujących wehikuły teleportacyjne. Dokonajmy teraz krótkiego przeglądu kilku ich przykładów.

Obecność jarzenia pochłaniania jakie "naoliwia" powierzchnię UFO cieniutką warstewką białego światła typu jarzeniowego jest jednym z najczęściej odnotowanych atrybutów teleportacyjnych UFO. Istnieją nawet fotografie tych wehikułów na których ów szczególny rodzaj świecenia został utrwalony - patrz przykład pokazany na rysunku I1 (e) w [2], na rysunku P1 w [3], lub na rysunku T1 w [1/3].

Teleportacyjny napęd osobisty emitujący jarzenie pochłaniania został również zaobserwowany wielokrotnie. Poniżej przytoczony będzie opis naocznego świadka, jaki nie tylko że zawiera ten szczegół identyfikacyjny, ale także i drugi z unikalnych atrybutów napędu teleportacyjnego - t.j. przenikanie przez obiekty stałe. Opisanej tu obserwacji dokonała Jock Laing (7 Smith St., Roxburgh, Central Otago, New Zealand). Zaprezentowany incydent zdarzył się jednego weekendu, w grudniu 1958 roku, gdy obserwująca go wówczas dziewczynka miała około 9 lat (ponieważ w wieku około 9 lat ludzie wzrostem zrównują się z niektórymi UFOnautami, zadziwiające jak wiele cennych obserwacji UFO dokonywanych jest właśnie przez dziewięcio-latków).

"Leżałam na łóżku w swoim pokoju i czytałam książkę. £óżko było ciężkiej konstrukcji, wykonane z mosiądzu, z trzema grubymi poziomymi sztabami mosiężnymi w jego nogach. Poza nogami łóżka znajdowało się okno, zamknięte tego dnia, przez które widać było gałęzie ogromnej jabłoni. Z jakiegoś powodu podniosłam swoje oczy znad książki i ujrzałam trzy małe istoty wysokie na około 85 cm, ubrane w błyszczące kombinezony promieniujące białym światłem. Wisiały one nieruchomo w powietrzu w nogach mojego łóżka, dokładnie w miejscu gdzie przebiegały trzy poziome sztaby mosiężne. Z zdziwieniem odnotowałam iż metal tych sztab penetruje przez ich ciała. Zarysy istot także były niezwykłe. Cała bowiem powierzchnia ich ciał i ubrania pokryta była cieniutką warstewką białego światła. Światło to czyniło ich zarysy nieco rozmazane. Istoty nie były straszne. Czułam emanujące od nich uczucie spokoju i przyjaźni. Komunikowali się ze mną bez dźwięku - poprzez przekazanie słów i myśli bezpośrednio do mojej głowy. Kiedy zakończyli swoją bezgłośną rozmowę, odpłynęli raptownie, cały czas zwróceni twarzami w moją stronę. Przyspieszali przy tym do tyłu, w prostej linii, przenikając przez szyby zamkniętego okna oraz przez grube gałęzie jabłoni rosnącej za oknem. Po ich odlocie i zniknięciu z mojego widoku, przystąpiłam do oglądnięcia zniszczeń. Jednakże mosiądz mojego łóżka nie wykazywał nawet najmniejszych śladów uszkodzeń czy zmian. Także szkło w oknie pozostawało nienaruszone. Kiedy opowiedziałam zdarzenie mojej rodzinie, zaczęli śmiać się ze mnie. Uważali iż jestem już zbyt duża aby ciągle widywać krasnoludki (fairies). Zaś o UFOnautach nikt jeszcze nie słyszał w tamtych czasach."

Powyższy opis prezentuje jeden z lepszych przypadków obserwacji UFOnautów w której wystąpienie aż obu atrybutów telekinetycznego napędu osobistego zostało odnotowane. Zauważone więc zostało zarówno jarzenie pochłaniania na powierzchni ubrań i ciał UFOnautów, jak i zdolność napędu tych istot do powodowania ich przenikania przez przedmioty z materii stałej (w tym przypadku mosiężnych sztab, okien ze szybami, oraz gałęzi jabłoni).

W tym miejscu prawdopodobnie warto wzmiankować iż w 1987 roku autor dokonywał badań lądowisk UFO w okolicach Roxburgh. Jeden z przedmiotów jego badań pokazany został na rysunku H10. Na zboczu grzbietu górskiego jaki przebiega poza ogrodem ówczesnego domu Miss Laing, autor znalazł wiele (nie zaś tylko jedno) starych lądowisk UFO typu K4, jakich podwyższona aktywność biologiczna sugerowała iż pochodziły one od wehikułów teleportacyjnych. Szacując ich wiek, autor doszedł do wniosku iż lądowiska te mogły zostać wypalone właśnie w 1958 roku.

Bardzo podobne atrybuty napędu osobistego UFOnautów zostały też ujawnione w polskim przypadku obserwacji takiego napędu znanym autorowi. W nocy 29 maja 1983 roku, około 1:30 nad ranem, Witold Rusek z Warszawy uprowadzony został przez dwóch UFOnautów na pokład sferycznego kompleksu UFO (podobnego do kompleksu pokazanego na rysunku H3 "a"). Poddany on tam został badaniom medycznym. Oto wyjątki z jego pisanego raportu relacjonującego przebieg wydarzeń (tłumaczone z języka angielskiego):

"... stałem niedaleko okna mojego mieszkania i obserwowałem tą ogromną kulę, z dwoma czarnymi poziomymi kołnierzami obiegającymi ją w środku wysokości, jaka falowała z lekka zawisając nad ziemią i emanując brązowo-czerwony kolor. ... Nagle ze ściany koło mojego okna wyszły dwie istoty około 2-metrowego wzrostu, ubrane w białe jarzące się kombinezony. ... Złapały mnie za przeguby ręki i zaczęły ciągnąć do ściany. Przeraziło mnie to ponieważ bałem się utknąć w ścianie. Kiedy jednak o tym pomyślałem, przybysze wysłali mi, prawdopodobnie telepatyczne, uczucie ubawienia jakie usunęło moje opory. ... Wewnątrz statku było kwadratowe pomieszczenie, sufit którego na jednej stronie zakrzywiał się w ścianę. ... Z jednej ze ścian wystawało coś co wyglądało mi na kwadratowe okno. Próbowałem przez nie wyjrzeć ale nie mogłem niczego zobaczyć. ...". (W oryginale: "... I stayed near the window in my room and observed this huge sphere, with two black horizontal flanges fastened round the middle of it, which gently hovered above the ground, emanating a brown red color. ... Rapidly from the wall near my window emerged two beings about 2 metres high, dressed in white glowing garments. ... They grabbed my wrists and began to pull me in the direction of the wall. It terrified me because I could become stuck inside the wall. But when I thought this, they sent back to me, probably telepathically, the feeling of their amusement and this relaxed my resistance. ... Inside the spaceship there was a square room, the ceiling of which curved on one side into a wall. ... On one of the walls protruded something that appeared to me to be like a square window. I tried to look through it but I could not see anything. ...".)

Ostatnie dwa zdania tego raportu dotyczą obserwacji komory oscylacyjnej napędzającej to UFO. Szkoda iż wzrok tego świadka był nastawiony na dalekie oglądanie, bowiem gdyby nastawił się on emocjonalnie iż owo kwadratowe urządzenie nie jest oknem, wtedy być może mielibyśmy także polską obserwację ośmiobocznej (a może nawet szesnastobocznej) komory oscylacyjnej.

Istnieją również sprawozdania z odwrotnych sytuacji, t.j. kiedy UFOnauci pozostają bez ruchu, zaś obiekty materialne (np. ludzie) przemieszczają się przez nich. Wysoce ilustracyjna obserwacja, jaka jasno potwierdza taką zdolność napędu telekinetycznego UFOnautów, została dokonana w Starr Hill, Warminster, Anglia i opisana w książce [1H3.1] pióra Nigel'a Blundell, Roger'a Boar: "The World's Greatest UFO Mysteries" (Octopus Books Limited, London 1983, ISBN 0 7064 1770 4), strona 132. W owym incydencie udział brała cała grupa ośmiu obserwatorów. Grupa ta włączała Sally Pike, która opisała całe wydarzenie, oraz jej męża Neil. Widzowie zaobserwowali dwa wysoko lecące UFO. Jednocześnie poczuli oni jak powietrze stało się cieplejsze (porównaj oddawanie energii cieplnej podczas hamowania telekinetycznego jako przeciwieństwo do pochłaniania tej energii podczas przyspieszania telekinetycznego - podrozdział G2.1.1). Potem pojawiło się dwóch UFOnautów. Byli około 2 metrowego wzrostu i wyglądali jakby wykonani byli z mgły. Obserwująca grupa mogła widzieć ich zarysy do pasa, poniżej którego stopniowo stawali się oni niewidzialni. Kiedy Neil próbował do nich podejść, w pewnym momencie wyglądał jakby zlewał się z nimi w jedną całość. Kiedy bowiem podszedł do nich bliżej, dla niego przestali oni być widoczni. Jednakże grupa obserwujących go osób widziała iż maszeruje on dokładnie przez te figury i na ich drugą stronę. UFOnauci pozostawali w tym samym miejscu przez około pół godziny, po czym zniknęli.

H3.2. Obserwacje potwierdzające istnienie wehikułów czasu
Różnorodne obserwacje dostarczyły także znacznego materiału dowodowego jaki potwierdza iż niektóre UFO posiadają i wykazują możliwość operowania jako wehikuły czasu. Materiał ten może zostać podzielony na następujące klasy:

1. Stwierdzenia samych UFOnautów. Wielu uprowadzonych na pokład UFO twierdzi iż UFOnauci chwalą się zdolnościami ich wehikułów do podróżowania w czasie, a niekiedy nawet wyjaśniają na jakiej zasadzie podróżowanie to się odbywa.

2. Udokumentowane przypadki przyspieszania lub opóźniania czasu na zegarkach osób jakie uczestniczyły w bliskich spotkaniach z UFO lub UFOnautami (t.j. zegarki te pokazują czas jaki został znacznie przyspieszony lub opóźniony w stosunku do czasu pokazywanego przez inne zegary).

3. Przypadki uprowadzeń jakie należą do kategorii "podróży w jedną stronę" i stąd nie posiadają swego czasu trwania - patrz opis ich teorii w podrozdziale G3 (t.j. jakie zajęły nieporównanie mniej czasu niż suma czasów trwania indywidualnych działań dokonywanych podczas tych uprowadzeń).

4. Odnotowywanie przypadków zaobserwowania "efektu zdublowania czasu" opisanego w podrozdziale G3.

5. Opisy zaobserwowania "stanu zawieszonego filmu" jaki opisany został w podrozdziale G3 (stan ten może zostać wywołany jedynie w efekcie pobliskiego działania wehikułu czasu).

Poniżej dokonano przeglądu przykładów najbardziej reprezentacyjnego materiału dowodowego należącego do każdej z tych klas.

Ad. 1. Przykład oświadczenia UFOnauty stwierdzającego zdolność ich wehikułów do podróżowania w czasie powtórzony został przez mieszkankę Nowej Zelandii, nazywaną przez autora "Miss Nosbocaj", która w grudniu 1980 roku uprowadzona była na pokład UFO gdzie dokonano na niej bliżej niezdefiniowanych eksperymentów genetycznych. Cytowane poniżej fragmenty jej raportu udzielonego pod hipnozą ograniczają się jedynie do stwierdzeń które dotyczą podróży w czasie (patrz też ustępy N-126 do N-132, N-140 i N-162 z załącznika Z w monografii [2] oraz rozdziału S monografii [3] zawierających kompletną treść tego raportu). Uprowadzona określa swojego UFOnautę przy pomocy zwrotu "ON".

"ON opowiedział mi także o czasie, że czas faktycznie nie płynie a to my poruszamy się przez niego, tak że MY możemy się spotkać raz w życiu lub zejść razem raz w życiu, a potem możemy powtórzyć to spotkanie wiele razy. Stąd ON może faktycznie spotkać mnie także i w przyszłości jeśli zechce, tak iż czasami mam wrażenie że właśnie byłam w nocy aby z NIM się ponownie spotkać czy coś w tym rodzaju chociaż faktycznie wystarczy abym spotkała GO tylko raz i abyśmy zeszli się razem tylko jednorazowo w tym punkcie czasowym, jednak, jednak ponieważ czas nie płynie ON może, ON może; oh jak ja powinnam to wyjaśnić. Ale te punkty czasowe naszego spotkania istnieją dla NIEGO w przestrzeni czasowej tak aby mógł tam czekać ponownie gdy ja przez nie przechodzę, stąd to jest przyczyną dla której czasami mam wrażenie iż ON spotkał się tam ze mną ponownie. ... ON opowiedział mi tak wiele na temat, czy przekazał mi sposób w jaki działa czas i przestrzeń i inne rzeczy ale ja, mi po prostu brakuje teraz słów. ... ale ICH nawigacja jest taka, jest tak odmienna ponieważ ONI faktycznie, ONI przemieszczają się w więcej niż trzech wymiarach, to jest w pięciu, sześciu, siedmiu, to jest ponieważ ONI przenikają przez przestrzeń i przez czas, przez nieciągłości przestrzeni tam i z powrotem ...". (W oryginale: "He told me about time too, that time   actually doesn't move but we move over time, so that he can actually meet me once   or come together once, but we can meet many times. So he can actually meet me in the future as well, so sometimes when I get the feeling that I've been to see him at night or something I only have met him once but, and we come together once at that point or that's, but, but you see because time doesn't move he can, he can, oh how can I explain this. But those points are there for him to be at when I pass through them, and that's why I sometimes get the impression that he's there again. ... He told me so much about, or showed me the way time works and space and things but I, I just haven't got the words. ... He showed me but he, their navigating is so, is so different because they actually, they're operating more on, on more than three dimensional, it's five, six, seven, it's, it's because they're going through space and through time, and through holes and up ...".)

Ad. 2. Przypadek przyspieszenia czasu pokazywanego przez zegarek po bliskim spotkaniu z UFO jest dobrze uwidoczniony w tzw. "uprowadzeniu z Kentucky" ("Kentucky abduction") jakie miało miejsce dnia 31 stycznia 1976 roku. Uprowadzenie to dotyczyło trzech kobiet: Louise Smith, Mona Stafford i Elaine Thomas. Poniżej zacytowane jest jedno zdanie z raportu jaki opisuje ów przypadek (patrz książka [1H3.2] Ronald'a D. Story (editor): "The Encyclopedia of UFOs", New English Library, London 1980, ISBN 0 450 04118 2, strona 193):

"Przed umyciem swych rąk Loise zdjęła swój zegarek i została zaskoczona iż jego wskazówki poruszały się w sposób przyspieszony, minutowa wskazówka przemieszczając się ze szybkością sekundowej, podczas gdy godzinowa poruszała się w sposób wyraźnie zauważalny." (W oryginale: "Prior to washing her hands, Louise had taken off her watch and was startled to see that the hands of her watch were moving at an accelerated rate of speed, the minute hand moving at the speed of a second hand, and the hour hand was moving also.").



Ad. 3. Przykładem uprowadzenia jakie nie posiadało swego czasu trawania jest przypadek Carl'a Higdon jaki nastąpił dnia 25 października 1974 roku. Przypadek ten opisany został w powoływanej powyżej [1H3.2] "The Encyclopedia of UFOs", strona 171; oraz w książce [2H3.2] pióra Joshua Strickland: "There are aliens on earth! Encounters" (Grosset & Dunlop, New York, 1979, ISBN 0 448 15078 6), strona 16. Streszczenie przebiegu zdarzeń podczas uprowadzenia Higdon'a jest jak następuje (porównaj przytoczony tu opis z rysunkiem K4 w [2], O4 w [3], lub R4 w [1/3]):

Około 4:15 po południu rozpoczął on swe polowanie na jelenie na północnym skraju puszczy zwanej Medicine Bow National Forest, na południe od Rawlings w Wyoming, USA. "Przeszedłem przez to wzgórze i zobaczyłem pięć jeleni. Podniosłem sztucer i wypaliłem, jednakże pocisk przeleciał jedynie około pięćdziesiąt stóp i opadł w dół." Kiedy podnosił swój pocisk zauważył on mężczyznę stojącego w pobliżu. Wygląd tego mężczyzny zilustrowano na rysunkach K4 w monografii [2], O4 w [3] i R4 w [1/3]. Nazywał on siebie "Ausso". Ausso dał Higdon'owi tabletkę o której powiedział że zaspokoi jego głód na cztery dni. Potem zabrał go do przeźroczystego sześcianu "cubicle" (t.j. tzw. czteropędnikowego UFO). Wewnątrz wehikułu czekała inna podobna istota. Gdy wystartowali, Higdon ujrzał podobny do piłki obiekt szybko zapadający się w dół pod przeźroczystą podłogą ich sześcianu, jaki uznał on za Ziemię. Ausso powiedział że podróżowali 163,000 "mil świetlnych". Wylądowali koło dziwnej wieży z jasnym, oślepiającym światłem na szczycie. Wokoło było pięć istot podobnych do ludzi. Ausso zabrał go do tej wieży i poddał zabiegowi przypominającemu nasze prześwietlenie Roentgenowskie. Potem zawyrokował iż Higdon nie jest tym czego oni potrzebowali i że zabiorą go z powrotem. Znowu posadzili Higdon'a w siedzeniu sześcianu i Ausso przestawił jakąś dźwignię sterującą. Natychmiast, bez żadnego zauważalnego podróżowania, Higdon znalazł się w dokładnie tym samym miejscu gdzie podnosił on swój pocisk, przed tym zanim nastąpiły jego niezwykłe przygody. Czas zdawał się przesunąć do tyłu do początku jego spotkania. W owym momencie Higdon stał się tak skołowany iż zatracił poczucie kim jest oraz gdzie się aktualnie znajduje. Zaczął błądzić wokoło, przechodząc jakąś milę poza swoją ciężarówkę. Jego błądzenie oszacowano na zajmujące co najmniej około 2 godzin. Potem powrócił do ciężarówki i około 6:30 po południu zaczął wzywać pomocy przez swoją CB radiostację. Zabrano go do szpitala gdzie nie miał apetytu przez następne 3 dni. Wykazywał też symptomy jakby wystawienia na jakiś rodzaj promieniowania.

1   ...   6   7   8   9   10   11   12   13   14


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna