Dylematy rodziców adopcyjnych: czy powiedzieć dziecku o adopcji



Pobieranie 20.35 Kb.
Data08.05.2016
Rozmiar20.35 Kb.

DYLEMATY RODZICÓW ADOPCYJNYCH:

CZY POWIEDZIEĆ DZIECKU O ADOPCJI


Jednym z największych dylematów, który towarzyszy rodzicom adopcyjnym już od początku ich drogi do adopcji jest odpowiedź na pytanie, czy powiedzieć dziecku prawdę o jego pochodzeniu, czy też mu o tym nie mówić.
W rozważaniach na ten temat istotne jest przyjrzenie się zarówno kandydatom na rodziców adopcyjnych, ich motywacji związanej z podjęciem decyzji o adopcji i szczególnym momentem życia, w którym się wówczas znajdują, jak i dzieciom, które na tę adopcję oczekują. W dyskusji na temat jawności adopcji ważne jest przypomnienie, czym jest sama adopcja i jakie są jej rodzaje.

Słownik języka polskiego definiuje adopcję jako akt prawny służący uznaniu cudzego dziecka za własne.- przysposobienie niepełne

Adopcja, inaczej przysposobienie, polega na dobrowolnym uznaniu za własne dziecko pochodzące z innej rodziny biologicznej. Jej główną konsekwencją jest nadanie przysposobionemu dziecku identycznych praw i obowiązków, jakie posiada każdy pełnoprawny członek rodziny.

W Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym wyróżnione są trzy rodzaje przysposobienia:


przysposobienie pełne rozwiązywalne


oraz przysposobienie pełne nierozwiązywalne zwane przysposobieniem anonimowym.


Przysposobienie niepełne (art.124 K.r.o.) jest rzadko stosowaną formą adopcji, często dotyczącą adopcji dzieci starszych. W przypadku tej formy przysposobienia stosunek pokrewieństwa powstający na skutek adopcji pomiędzy osobą przysposabianą i przysposabiającą nie dotyczy już dalszych krewnych. Dziecko nie zrywa całkowicie więzów ze swoim naturalnym środowiskiem rodzinnym, natomiast jako jego rodziców wymienia się rodziców adopcyjnych. Dotychczasowe nazwisko dziecka nie ulega utajnieniu.


Przysposobienie pełne rozwiązywalne (art.121 K.r.o.) powoduje, że pomiędzy osobą przysposabianą a osobą przysposabiającą zostaje nawiązany taki sam stosunek pokrewieństwa, jak pomiędzy rodzicami a dziećmi. Pokrewieństwo to jest też rozciągnięte na dalszych krewnych. Jednocześnie całkowicie ustają wzajemne zobowiązania rodziców biologicznych i przysposobionego dziecka.

W przypadku tej formy przysposobienia zostaje sporządzony nowy akt urodzenia dziecka, przy czym zachowany jest także jego pierwotny akt urodzenia.

Dzięki temu osoba przysposobiona, po ukończeniu 18. roku życia, ma prawo poznać swoją pierwotna tożsamość.


Przysposobienie pełne nierozwiązywalne (art.124 § 2 K.r.o., art.1241 K.r.o., art.1251 §1 i § 2 K.r.o.) polega na nadaniu dziecku nowej tożsamości i jednoczesnym całkowitym zerwaniu więzów z jego naturalnym środowiskiem rodzinnym. Pierwotny akt urodzenia dziecka ulega kasacji. Dziecko otrzymuje też nowe nazwisko. Ta forma przysposobienia wymaga całkowitego zrzeczenia się dziecka przez jego rodziców biologicznych.

Zawierają oni tak zwaną zgodę blankietową, którą muszą wyrazić przed sądem opiekuńczym po ukończeniu przez dziecko sześciu tygodni życia. Rodzice biologiczni wyrażają zgodę na przysposobienie dziecka bez wskazania osoby przysposabiającej.

Podjęta przez nich decyzja może ulec zmianie, o ile nie zostało jeszcze rozpoczęte postępowanie adopcyjne. Ta forma przysposobienia wiąże się z utajnieniem pochodzenia dziecka i jest objęta pełną tajemnicą.

Osoby, które podejmują decyzję o adopcji muszą mieć pełną świadomość wynikających z niej konsekwencji. Niezależnie od tego, z którą formą adopcji mamy do czynienia, należy pamiętać, że w każdym przypadku wiąże się ona z wzięciem odpowiedzialności za życie i wychowanie dziecka, które z różnych powodów nie może pozostać w swojej rodzinie biologicznej. Jedną z najczęstszych motywacji związanych z podjęciem decyzji o adopcji jest niemożność posiadania biologicznego potomka. Osoby, które z tego powodu zdecydowały, że chcą adoptować dziecko, w adopcji widzą często jedyną szansę i nadzieję na stworzenie pełnej rodziny.


W przeprowadzonych przeze mnie w 2005 roku wywiadach z rodzicami adopcyjnymi zapytałam ich między innymi o motywacje związane z podjęciem decyzji o adopcji. Wszystkie osoby, z którymi rozmawiałam jako jedyną motywację wymieniły chęć posiadania pełnej rodziny. Niektóre spośród badanych osób były już rodzicami biologicznego dziecka w momencie adopcji, ale ich wyobrażenie o pełnej rodzinie stanowił obraz rodziców co najmniej dwójki dzieci. Dla innych było to natomiast pierwsze doświadczenie rodzicielskie.
Moment, kiedy małżeństwo podejmuje decyzję o adopcji to trudny czas, kiedy musi się pogodzić z faktem, że nie będzie rodzicami poczętego przez nie dziecka, ale zostanie pełnoprawnymi opiekunami dziecka, które ma biologicznych rodziców, a przez to, w momencie adopcji, ma także swoją tożsamość i własną historię. Osoby, które chcą adoptować dziecko powinny mieć także świadomość faktu, że mimo przekazania mu własnego nazwiska i nadania nowej tożsamości w sensie prawnym, nie są jego biologicznymi rodzicami.
Jednym z najistotniejszych elementów, które są decydujące dla powodzenia adopcji jest zagadnienie jawności adopcji i odpowiedź na pytanie, czy należy powiedzieć dziecku prawdę o jego pochodzeniu, czy też tę wiedzę przed nim ukryć. Powiedzenie dziecku o jego adopcji ma bardzo duże znaczenie dla spójności i dla prawidłowego funkcjonowania rodziny. Każdy człowiek ma prawo do poznania swojej historii, a wiedza na ten temat, przekazana w umiejętny i mądry sposób przez najbliższe osoby spowoduje, że dziecko przyjmie ją jako coś naturalnego i nie będzie to dla niego traumatycznym przeżyciem. Wiele zależy tutaj od tego, w jaki sposób rodzice adopcyjni przekażą dziecku te informacje. M. Kwiecień (2004), która szerzej omawia zagadnienie jawności adopcji podkreśla, że to właśnie od osób dorosłych zależy, w jaki sposób dziecko potraktuje adopcję i czy wiedzę o niej przyjmie pozytywnie jako „radosny fakt urodzenia inaczej”, czy też potraktuje ją jako „mroczną tajemnicę”.
W przeprowadzonych przeze mnie badaniach pytałam rodziców adopcyjnych o ich pogląd na temat zagadnienia jawności adopcji. Wszystkie zapytane osoby odpowiedziały, że ich zdaniem dziecko powinno poznać prawdę o swoim pochodzeniu. Według nich obowiązek przekazania dziecku tych informacji spoczywa na rodzicach adopcyjnych. Najlepiej uczynić to jak najwcześniej. Sam sposób zależy już od rodziców. Wiedzę tę należy na pewno dostosować do etapu rozwojowego, w którym znajduje się dziecko. Jeden z rodziców adopcyjnych podkreślił w swojej wypowiedzi, że należy tę sytuację potraktować ‘normalnie’ pamiętając o tym, że życie w prawdzie jest bardzo ważne. Podkreślił on także, że właśnie dzięki wsparciu ze strony rodziców dziecku łatwiej będzie zmierzyć się z tą informacją. Inny rodzic również zauważył, że powiedzenie prawdy na temat adopcji jest ważne, ponieważ każdy człowiek ma prawo do poznania swojej historii. Według niego rodzice mają obowiązek powiedzenia dziecku o jego pochodzeniu. Ciekawe były także wypowiedzi innych rodziców, którzy podkreślali, że ważne jest, by dziecko dowiedziało się o adopcji jak najwcześniej i od najbliższych, ponieważ jeżeli pozna prawdę od innych osób, to może się to dla niego okazać bardzo przykre i bolesne. Ważne zdaniem badanych jest tutaj zapewnienie dziecka o tym, że jest ono kochane i ma w nich oparcie. Inni rodzice adopcyjni, z którymi rozmawiałam również zwracali uwagę na to, że warto jak najwcześniej porozmawiać z dzieckiem o adopcji. W przypadku młodszych dzieci można, ich zdaniem, na przykład odnieść się do bajek, dzięki czemu dziecku łatwiej będzie zrozumieć te informacje.
Podkreślano, że dziecko powinno żyć z wiedzą o swoim pochodzeniu jak z czymś normalnym, czymś naturalnym. Padały uwagi, że jeżeli rodzice mają kłopot z przekazaniem tej wiedzy, to tym samym problemem może być jej przyjęcie przez dziecko?
Są jednak także zwolennicy poglądu, że lepiej zataić przed dzieckiem informację o adopcji. W ich opinii dziecku adoptowanemu życie dostarczyło już smutnych przeżyć związanych z odrzuceniem przez rodziców biologicznych i dlatego lepiej nie przekazywać mu wiedzy, która może być dla niego przykra i nie do końca zrozumiała. Ponadto niektórzy rodzice adopcyjni obawiają się, że dziecko po usłyszeniu takich informacji, poczuje się odrzucone, nie będzie potrafiło pogodzić się z tym faktem lub też będzie chciało za wszelką cenę odnaleźć rodzinę naturalną i odrzuci miłość rodziców adopcyjnych. Są także rodzice adopcyjni, którzy twierdzą, że nie przekazanie dziecku prawdy o jego pochodzeniu pozwoli, zarówno jemu jak i im, uniknąć atmosfery niepokoju i rozdarcia spowodowanego chęcią poznania rodziców biologicznych.
Ukrycie przed dzieckiem tej wiedzy może jednak doprowadzić do wielu tragedii, tym bardziej, że jak podkreśla M. Kwiecień (2004), nie da się ukryć prawdy, a dziecko i tak najprawdopodobniej, prędzej lub później, dowie się o niej od kogoś innego, co może się dla niego okazać dużym wstrząsem. Czy powinno się narażać dziecko na taką możliwość? Czy nie będzie to dodatkowo trudną sytuacją? Dziecko oczekujące na adopcję, niezależnie od wieku, zdążyło już doświadczyć traumatycznych przeżyć związanych z brakiem możliwości wzrastania w swojej rodzinie biologicznej. Skutkiem tego jest zjawisko choroby sierocej występujące nawet u najmłodszych dzieci, poniżej pierwszego roku życia. Brak opieki ze strony rodziców biologicznych, a szczególnie ze strony matki powoduje u nich różnego rodzaju opóźnienia rozwojowe. Często towarzyszą im też poczucie odtrącenia i wynikające stąd poczucie osamotnienia. Może występować poczucie lęku i niepewności oraz brak zaufania do ludzi. Dzieci te niejednokrotnie mogą idealizować swoją rodzinę naturalną, tęsknić za nią lub odwrotnie, wykazują negatywne uczucia do niej lub, o ile pamiętają ją, próbują wymazać jej obraz z pamięci. Skutki choroby sierocej są różne, w zależności od wieku dziecka. Tym bardziej rodzice adopcyjni powinni nie tylko być przygotowani na rozmowę z dzieckiem na temat adopcji, ale również służyć mu wsparciem, pomocą oraz zrozumieniem. M. Kwiecień podkreśla jak ważne jest, by wypowiedzi o rodzicach biologicznych dziecka miały pozytywny wydźwięk i by w żadnej sytuacji nie mówić o nich negatywnie ani nie oskarżać ich o to, co zrobili.
W przygotowaniu do zmierzenia się z tym, niewątpliwie trudnym zadaniem, które stanie w przyszłości przed rodzicami adopcyjnymi, pomagają rozmowy i różnego rodzaju warsztaty prowadzone w ośrodkach adopcyjno-opiekuńczych w trakcie procesu przygotowania do adopcji. W ramach przeprowadzonych przeze mnie badań zapytałam rodziców adopcyjnych o ich pogląd na temat roli ośrodków adopcyjno-opiekuńczych w procesie przygotowania do adopcji. Wszyscy oni byli zdania, że ośrodki bardzo pomogły im w drodze do adopcji. W swoich wypowiedziach rodzice podkreślali, że spotkania w ośrodkach adopcyjno-opiekuńczych umożliwiły im nie tylko poznanie wiedzy na temat adopcji, ale przede wszystkim uświadomiły im, jak ważne jest tutaj otwarcie się na przyjęcie dziecka – dziecka poczętego przez innych ludzi. Ponadto liczne rozmowy przeprowadzane w ośrodkach pomogły im w rozwianiu wielu obaw i wątpliwości pojawiających się w czasie przygotowania do adopcji. Rodzice podkreślali także, że dopiero po omówieniu pewnych zagadnień w trakcie spotkań w ośrodku, stały się one dla nich jasne i oczywiste. Zwracali też uwagę na rolę ośrodków we właściwym doborze rodziców do dzieci, tak, żeby byli oni w stanie najlepiej zaspokoić potrzeby konkretnego dziecka. W swoich wypowiedziach wskazywali na rolę ośrodków adopcyjno-opiekuńczych w zaznajomieniu ich z problemami i zagadnieniami, które w rodzinie adopcyjnej mogą się pojawić i które są charakterystyczne tylko dla tej formy opieki. Opinie rodziców adopcyjnych zdają się potwierdzać, że spotkania i szkolenia w ośrodkach adopcyjno-opiekuńczych są bardzo ważne i potrzebne. Mają one znaczenie w kształtowaniu się przez przyszłych rodziców ich poglądów i postaw na temat adopcji. Są miejscem, w którym kandydaci na rodziców adopcyjnych mogą wymienić się swoimi doświadczeniami, otrzymać wsparcie i pomoc, wyjaśnić dylematy, które im towarzyszą. Przygotowują ich także do zmierzenia się z mającym kluczowe znaczenie dla powodzenia adopcji zadaniem związanym z powiedzeniem dziecku o jego pochodzeniu.
Przysposobienie jest, jak podkreśla Z. Węgierski (2006), najkorzystniejszą formą opieki nad dzieckiem, które nie może wychowywać się w swojej rodzinie biologicznej. Należy jednak pamiętać, że dziecko oczekujące na adopcję będzie potrzebowało zarówno miłości, jak i wsparcia oraz siły ze strony rodziców, które pomogą mu w zmierzeniu się z prawdą o jego pochodzeniu. Na rodzicach adopcyjnych spoczywa zatem wielka odpowiedzialność związana z powiedzeniem mu o adopcji. Wymaga to od nich dojrzałości i mądrości. Adopcja nie może być tylko próbą rozwiązania ich problemów związanych z własną bezpłodnością. Właściwe odnalezienie się w roli rodziców adopcyjnych pozwoli na nawiązanie prawidłowych relacji w rodzinie adopcyjnej i da szansę zarówno rodzicom, jak i dziecku na stworzenie szczęśliwej i kochającej się rodziny.

Bibliografia:



Kwiecień M., Adopcja temat bez tajemnic. Wydawnictwo Księży Marianów, Warszawa 2004
Węgierski Z., Opieka nad dzieckiem osieroconym. Teoria i praktyka. Wydawnictwo Edukacyjne Akapit, Toruń 2006
Ustawa z dnia 25 lutego 1964 roku, Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy (Dz.U.64 Nr 9 poz.59)

Adopcja Dziecka Anna Chmielewska


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna