Edward Jakiel Uniwersytet Gdański



Pobieranie 172.23 Kb.
Data10.05.2016
Rozmiar172.23 Kb.

Edward Jakiel Uniwersytet Gdański

MODLITWY PRZY KONAJĄCYCH W POLSKICH MODLITEWNIKACH RZYMSKOKATOLICKICH XIX WIEKU

Źródła liturgiczne i układy modlitewne

Uwagi wstępne

Modlitwa towarzyszy chrześcijaninowi od początku jego życia do zgonu. Dawniejsza, a szczególnie w wieku XIX pobożność rzymskokatolicka1 obfito­wała w najrozmaitsze modlitwy i bogactwo nabożeństw, przeznaczanych do praktykowania w wielu różnych sytuacjach. Jednym z przejawów ówczesnej kultury i praktyki religijnej były modlitwy towarzyszące osobom umierającym. Można mówić o całym ciągu modlitw, ułożonych albo wedle rytuałów, albo wedle koncepcji redaktora konkretnego modlitewnika, a stanowiących aktywną asystencję modlącej się wspólnoty przez cały czas agonii i zaraz po śmierci. Zachęcano zresztą do praktykowania tej formy aktywności i posługi modlitew­nej:

Gdy się zbliża konanie chorego, a potem i w jego konaniu, rodzina i domow­nicy powinni całą siłą zapanować nad uczuciem żalu, nie oddawać się płaczu

  1. rozpaczy bezpożytecznej dla umierającego, ale właśnie z uczuciem przywiąza­nia i miłości! w tak okropnej i stanowczej chwili nieść mu jak największą du- chowąpomoc przez wspólne modlitwy głośno odmawiane (...). Jedna modlitwa w chwili konania bywa niekiedy duszy więcej pożyteczna jak potem długie na­bożeństwa. Nie zaniedbujmy więc tego, zbierajmy się nawet jako sąsiedzi na wspólną modlitwę przy konającym2.

1 Praktyka modlitewnego czuwania przy konającym jest znana nie tylko w środowisku rzymskokatolickim. Spotykamy się z nią też np. w środowisku protestanckim. Przykładem może być modlitewnik ks. Pawia Twardego z XVIII wieku, w którym mamy modlitwę chorego (autowstawienniczą), ale też dwa inne utwory religijne: Pieśń przy skonaniu chrześcijanina oraz Modlitwa chrześcijanćrw przy łożu konającego stojących. Zob.: Mo­dlitwy dla nabożnego chrześcijanina..., Brzeg 1778.

2 W. Tarcz, Nabożeństwo żałobne za Dusze zmarłych z dodatkiem modłów w chorobie, przy konających i o śmierć szczęśliwą, wyd. 2 popr., Łowicz 1912, s. 283-284. Dodawał

134


Edward Jakiel

Modlitwy przy/za3 konających mają swoją bardzo długą tradycję liturgiczną

  1. są głęboko osadzone w teologicznej refleksji eschatologicznej. Stanowią ważny element uzupełniający posługę sakramentalną (sakrament chorych). Te jednak aspekty nie będą przedmiotem przedstawianych tu badań. Niniejsze uwagi nie są oczywiście studium teologicznym, nie mają też charakteru czysto liturgiczne­go, ale są owocem badań i przemyśleń związanych z polską tradycją dewocyjną XIX wieku. Przyjrzymy się przedmiotowym modlitwom jako formom religijnej literatury użytkowej. Uwzględnia ona nie tylko urzędowo zatwierdzone teksty liturgiczne i sakramentalne, ale też - co chcę tu szczególnie podkreślić - ich różnego rodzaju i zakresu modyfikacje oraz teksty wyrosłe z pobożności ludowej, a więc pozaliturgicznej, wynikającej z obrzędowości lokalnej społeczności ko­ścielnej, wyrosłej na bazie liturgii Kościoła, ale posiadającej swój odmienny charakter. Innymi słowy, utwory religijne o charakterze modlitewnym, mające ściśle określone zadanie, są reprezentatywnym zespołem tekstów, charaktery­stycznych dla religijnej literatury użytkowej. Ich pragmatyczne zastosowanie w określonej sytuacji, celowość i odpowiednie nasycenie kultyczne sprawiają, że są one przedmiotem badania literaturoznawczego, z odpowiednio do tego dostosowanym instrumentarium teologiczno-liturgicznym.

Rytuały

Potrydenckie rytuały (a nie tylko powstałe w wyniku reformy liturgii inspi­rowanej soborem watykańskim II) zawierają liturgię sakramentalną, ale też modlitwy i czuwania przy konającym. To one właśnie były jednym ze źródeł modlitw, jakie potem podjęła i rozwinęła ludowa pobożność. Współczesne mo­dlitwy przy konających uwzględniają w mniejszym lub większym stopniu tę tradycję religijną. W ich omówieniu ks. Czesław Krakowiak zwraca uwagę na tradycyjne trzy rodzaje form czuwania modlitewnego przy konającym (wezwa­nia inspirowane tekstami biblijnymi, lektura fragmentów Pisma Świętego i Lita­nia do Wszystkich Świętych4). Ten zbiór uzupełniają modlitwy posiadające wielowiekową tradycję (Proficiscere anima Christiana..., Commendo te... czy

też w przypisie autor taką uwagę: „Gdy już potrzebnajest cisza i spokojność, aby nic mu nie przeszkadzało w konaniu, można modlić się w drugim pokoju” (tamże, s. 283).

3 Modlitwy za konających są krótkie, przeznaczone do odmawiania w dowolnym czasie za nie skonkretyzowaną osobę. Modlitwy przy konających przeznaczone są do praktyki w określonej sytuacji agonii. Uzasadnienie teologiczne tego rozróżnienia, zob. w niżej cytowanym artykule ks. Czesława Krakowiaka.

4 W dziewiętnastowiecznych rytuałach, a za nimi w modlitewnikach, mamy pewnego rodzaju wersję tej modlitwy, znacznie krótszą, o nieco innych też wezwaniach i tytułowaną Litania za konających.


Modlitwy przy konających w polskich modlitewnikach rzymskokatolickich XIX wieku

antyfona maryjna Salve Regina - jedna z tzw. wielkich antyfon). W rezultacie otrzymujemy rodzaj modlitewnego czuwania przy umierającej osobie, przedłu­żającego niejako liturgiczną modlitwę Kościoła i jego posługę sakramentalną.

  1. jak konkluduje przywołany autor studium liturgicznego:

Wspólną cechą charakterystyczną tekstów biblijnych i modlitw przy konają­cych jest to, że wyrażają mocną nadzieję chrześcijańską i wiarę w życie przyszłe oraz chwalę zmartwychwstania. Dzięki temu nie tylko pomagają i towarzyszą przechodzącym już do wieczności, ale także mają duże znaczenie dla żyjących, którzy czerpią z nich pociechę i uczą się paschalnego znaczenia chrześcijańskiej śmierci5.

Dziewiętnastowieczne polskie rytuały zawierały zespól modlitw przy osobie konającej, tworząc coś w rodzaju nabożeństwa wstawienniczo-pokutnego, połą­czonego z anamnezą biblijną i rozważaniami duchowymi. A te ostatnie były czymś charakterystycznym na przykład dla nabożeństw majowych, czerwcowych

  1. październikowych6, które w XIX wieku coraz większą na ziemiach polskich zdobywały popularność. W rytuałach łączono kompozycyjnie modlitwy przy konających z rytem sakramentu namaszczenia chorych. Po nich następowały modlitwy za zmarłych, w tym też egzekwia. Zaraz po Sacramentum extreme uncionis (sakrament ostatniego namaszczenia) pomieszczane były De visitatione et cura infirmorum. Te ostatnie, co dzisiaj raczej nie jest praktykowane (albo tylko w hospicjach), zakładały wstawienniczą modlitwę wspólnoty parafialnej, której przewodniczył proboszcz. Ten model eklezjalnej, wspólnotowej modlitwy przejęły modlitewniki, tak to przynajmniej widoczne jest w dziewiętnastowiecz­nych drukach dewocyjnych. W zawartych tam objaśnieniach (odpowiednikach rubrycel w księgach liturgicznych) wyraźnie się ten model odtwarza, gdzie każe się odpowiedniej osobie przewodniczyć oraz czynić gesty i znaki z wykorzysta­niem paramentów (gromnicy, krzyża) i dokonywać aspersji człowieka pozosta­jącego w agonii. Stwarzało to sytuację substytutu egzorcyzmu i prolongować miało akty liturgiczno-sakramentalne, wspierające umierającego, w przestrzeni modlitewnej, praktykującej pia exercitia.

W ramach Visitatione et cura infirmorum rytuały zawierały regułę i obrządek, to jest: Modus juvandi morientes (czasami o tytule Modus applicandi indulgen- tias moribundis) oraz Ordo commendationis animae. Ten ostatni stanowił właści­wy zbiór asystencji modlitewnej. Zawierał on litanię, przenicowane oracjami fragmenty Ewangelii św. Jana (pasja i zmartwychwstanie) oraz Psalm 117 i 118. ale różnie się te modlitwy kształtowały i nie zawsze wszystkie występowały

5 Ks. Cz. Krakowiak, Modlitwy przy konających w rytuale „Sakramenty Chorych", „Liturgia Sacra” 13:2007, nr 1, s. 101.

6 Np.: Nabożeństwo majowe i Różańcowe z dodatkiem pieśni o Najświętszej Pannie Maryi, Poznań 1902; Nabożeństwo majowe czyli miesiąc Maj poświęcony ku czci Boga Rodzicy Najświętszej Pannie Maryi Niepokalanego Poczęcia, Bochnia 1859.

136


Edward Jakiel

w jakimś konkretnym rytuale. W pięciu (wybranych tu dla reprezentowania różnych regionów kraju i tradycji rytualnych) dziewiętnastowiecznych7 rytuałach polskich mamy cztery części (zespoły) modlitw w sytuacji agonii i śmierci. Część pierwsza to De visitatione et cura infirmorum. Najbogaciej tę część wspólnotowo- eklezjalnej modlitwy-rozważania mamy w rytuale pelplińskim. Składa się ona z sześciu części, z których każda (oprócz pierwszej) zawiera Psalm oraz fragment z wybranej Ewangelii, zwieńczone oracją wstawienniczą za chorego. Odpowied­nio więc będziemy mieli:

  1. Pozdrowienie, aspersję, modlitwę wstępną;

  2. Ps 6, Mt 8,5-13 z oracją;

  3. Ps 15, Mk 16,14-18 z oracją;

  4. Ps 14, Łk 4,38-40 z oracją;

  5. PS 85, J 5,1-14 z oracją;

  6. Ps 90 z oracją8.

Z tego tylko część pierwsza i szósta (ale bez Ps 90) znalazła się w rytuale krakowskim z 1836 roku9. Z kolei dwa inne rytuały dziewiętnastowieczne, które tutaj uwzględniam, tj. wileński10 i warszawski11, posiadały jedynie część pierwszą, jednakże nieco zmodyfikowaną. Z kolei rytuał wrocławski12 nie zawierał tej części wcale. Zabrakło tych modlitw w diecezjalnym rytuale, ponieważ w naj­większej podówczas diecezji, w której sporą społeczność stanowili Polacy (Śląsk, obecne rubieże zachodnie i Pomorze), nie praktykowano takiej pobożności.

Część drugą obrzędu związanego z chorobą, agonią i śmiercią stanowił zespól modlitw, tytułowanychMoćń/sjuvandi morientes. Jest to praktyka modlitewnego czuwania przy konającym, zawierająca:

  1. Benedictio Apostolica:

  2. Afekty nabożne',

  3. Pocałowanie ran:

  4. Akty cnót:

  5. Akty w skonaniu.

  1. Najbogatszy repertuar modlitw, zawierający wszystkie części modlitw przy kona­jących z modlitwami za zmarłych zawierały wcześniejsze rytuały, w tym np. krakowski z 1725, wedle dyrektyw synodu piotrkowskiego (Rituale sacramentorum ac aliarum ecclesiae caeremoniarum ex decreto synodi provinc. petric. ad uniformem Ecclesiamm Regni Poloniae u sum Premissum Superiontm reimpressum).

8 Zob.: Rituale culmense roniano accomodatum, Pelplin 1850.

9 Zob.: Rituale sacramentorum ac aliarum ecclesiae caeremoniarum ex rituali synodi petricoviensis depromptum insuper dermo aliąuibus auctum, Kraków 1836.

10 Rituale sacramentorum ac aliarum Ecclesie roniano - catholicae caeremoniarum Wilno 1864.

II Rituale sacramentorum ac aliarum Ecclesiae ceremonia rum ex rituali synodi pro- vincialispetricoviensis depremtum insuper aliąuibus aectum, Warszawa 1824.

12 Rituale vratislaviense roniano accommodatum, Wroclaw 1847.


Modlitwy przy konających w polskich modlitewnikach rzymskokatolickich XIX wieku

  1. w tym przypadku wszystkie wymienione części posiadał rytuał pelpliński, ale też znalazły się one w rytuale wileńskim i warszawskim. Najuboższy pod tym względem byl rytuał krakowski oraz wrocławski. Wszystkie one posiadały bło­gosławieństwo apostolskie, ale te ostatnie nie miały już pozostałych modlitw. Druga z wymienionych tu pozycj i..l/ekty nabożne, to zespół wezwań wstawien- niczo-błagalnych o różnym adresie (Jezus, wybrani święci). Z kolei Pocałowanie ran to krótki obrzęd, w którym podaje się konającemu do ucałowania krucyfiks w celu uczczenia ran Ukrzyżowanego. Ten symboliczny gest w połączeniu z wcześniejszym słuchaniem i rozpamiętywaniem męki Chrystusa miał dawać umierającemu poczucie bezpieczeństwa poprzez uświadomienie współuczestni­czenia w cierpieniu ze Zbawicielem i przyjęciu paschalnego charakteru jego własnej śmierci, zanurzonej w zbawczej męce Jezusa. Wątek doloryczny zresz­tą stanowi zasadniczy temat rozważań i modlitw przy chorych i konających. Akty cnót zaś to krótkie, nieco tylko odmienne od katechizmowej wersji wyrażenie deklaracyjne o znaczeniu modlitewnym kardynalnych cnót: wiary, nadziei i mi­łości wraz z Aktem żalu. Ostatnia z modlitw to.Ikty w skonaniu, które zawierają wyznanie wiary i miłości do Boga, wyrażają skruchę i błagania wstawiennicze do Jezusa, Maryi i zawierają wezwanie aniołów. Są one sformułowane w pierw­szej osobie, ale zakładano, że w imieniu konającego może je wypowiadać prze­wodniczący modlitw. Ta pełna dramatyzmu modlitwa kończy modlitwy przy konającym.

Dalej rytuały podawały Ordo commendationis animae. Ta część miała już charakter duchowo-teologiczny, odchodząc od wątku egzystencjalnego. Nie po­siada jej rytuał wrocławski, a warszawski i wileński mają zmodyfikowanych pięć modlitw, które potem znajdą się w niektórych modlitewnikach. Rytuał krakowski zaś w tym miejscu podaje jedynie Psalm 130, rozpoczynający się od słów „De profundis..Najbogatszy repertuar modlitw ma rytuał pelpliński. Rozpoczyna tę część Litania za konających, potem następuje pięć modlitw wstawienniczych, czytana jest pasja według Jana, a dalej oracja. Psalm 117 i 118. Na końcu za­mieszczone zostały jeszcze trzy modlitwy wstawiennicze, które w zasadzie za­mykały czas modlitewnego czuwania przy konającym.

W trakcie umierania, In expiratione (jakkolwiek rozumiano ten moment), zalecano odśpiewanie antyfony In paradisum deducant te Angeli.... Potem były egzekwie, z zaniechanym we współczesnej liturgii pogrzebowej o lirycznym te­macie muzycznym responsorium Libera me, Domine, de morte aeterna....

Układy i zbiory modlitw



Z przypomnianych tu pokrótce modlitw i praktyk pobożności, przeznaczonych do odbywania przy konających, wiele znalazło się w modlitewnikach. Modlitew­

138


Edward Jakiel

niki zaś, jako antologie modlitw, różnego rodzaju nabożeństw, czytań i porad duchowych oraz pieśni religijnych w różnym stopniu ilościowym i jakościowym zamieszczone mają modlitewne czuwania przy konających. Wiele z nich w ogó­le takich modlitw nie zawiera. Innych autorzy zamieścili zaledwie kilka modlitw wstawienniczych, czasami tylko za, a nie przy konających, a więc nie mających zastosowania w konkretnej sytuacji, gdy ktoś umierał. Modlitwy zaś przy kona­jących lokalizowano najczęściej w zbiorach modlitw na różne okoliczności życia, co w sposób oczywisty wynikało z logiki układu całości modlitewnika. Osobli­wością jest zamieszczenie modlitw za konających w określonym kontekście kultycznym, jak to dzieje się w pośmiertnie wydanym modlitewniku ks. Karola Antoniewicza, to jest Książce do nabożeństwa o. Karola Antoniewicza TJ. Dzie­ło pośmiertnie zebrane z pism Autora (Kraków 1883). Tam krótka modlitwa13 z odpustem jej przypisanym przez Piusa IX oraz duchowym uzasadnieniem (Pobudki) praktykowania, została wpisana w Nabożeństwo do Serca Jezusowego, za konających14. Nigdzie zresztą indziej, w żadnym swym modlitewniku lub wydaniu o tym charakterze ks. Antoniewicz nie zamieszczał modlitw przy i za konających.

Modlitwy przy konających miały swój rytuał, dramaturgię i przybierały róż­ne formy, ale w poszczególnych modlitewnikach znajdowały się w różnym za­kresie i układzie. Każdy autor, który układał ten zespół modlitw i praktyk reli­gijnych, stawiał swemu dziełku inne cele, posiadał inną wiedzę i rozeznanie oraz znal inne, środowiskowe zwyczaje, które na zasadziepia exercitia funkcjonowa­ły w lokalnej wspólnocie kościelnej. Stąd też w różnych modlitewnikach to modlitewne czuwanie miało odmienny układ, zawierało inne treści i modlitwy, na co innego kładło nacisk. Epizodycznie wybrane, pojedyncze na ogół, modlitwy przy konających pojawiały się w niemal wszystkich dziewiętnastowiecznych modlitewnikach katolickich, chociaż zdarzały się modlitewniki, które tych mo­dlitw nie zawierały15, a najwyraźniejszym śladem obecności tematu śmierci były

13 Modlitwę tę zamieściła np. na końcu luźno ze sobą tematycznie powiązanych mo­dlitw Cecylia Plater-Zyberkówna (Zycie katolickie. Książlia do nabożeństwa i rozmyślania w dwóch częściach. Cz. I, wyd. dla kobiet, Warszawa 1891).

14 Nie pojawia się jednak ta modlitwa za konających z Piusowym odpustem w in­nych konfiguracjach, związanych z kultem Serca Jezusowego, jak choćby w najbardziej dla tego kultu w Polsce charakterystycznym, wielokrotnie wznawianym modlitewniku ks. Michała Mycielskiego, krajowego koordynatora i duchownego opiekuna Apostolstwa Serca Jezusowego, tj. Zbiorku modlitw dla członków Apostolstwa Serca Jezusowego, wydawanego od 1876 roku.

15 Nie ma przedmiotowych modlitw w określonych typach modlitewników, jak: dla dzieci i młodzieży (np. Anioł Stróż. Książka do nabożeństwa dla katolickiej młodzieży, Nowy Sącz 1885), wyspecjalizowanych, o określonym profilu kultycznym (np.: Przewod­nik zbawienny drogą modlitw’, czytania i rozmyślania duchownego do życia cnotliwego prowadzący i w nabożeństwie do Najświętszego i Niepokalanego Serca Maryi Panny


Modlitwy przy konających w polskich modlitewnikach rzymskokatolickich XIX wieku

zbiory modlitw za zmarłych i modlitwy (w tym też litania) do św. Barbary, jako patronki dobrej śmierci. Zresztą to nabożeństwo do Świętej zostało zamieszczo­ne w jednym z modlitewników po części modlitw przy konającym, które połą­czono z modlitwami o dobrą śmierć właśnie16. Najczęściej jednak były to krótkie zespoły modlitw, odwzorowanych lub sparafrazowanych z rytuałów. Składały się one z wybranych kilku krótkich modlitw do odmawiania w czasie agonii

  1. wreszcie modlitwy lub kilku modlitw po skonaniu, nie był więc to obrzęd dłu­gi, ograniczony do modlitewnego czuwania w ostatniej już fazie życia, widocz­nej agonii, kiedy w zasadzie jedynie osoby drugie, już bez świadomego udziału konającego, wspierały go modlitwą17. Najczęściej był to zespól trzech modlitw, występujących zawsze razem, jedna po drugiej, tj.: Panie Jezu Chryste, Królu miłosierdzia..., Panie Jezu Chryste, Wybawicielu świata... i Święta Maryjo, bło­gosławiona Matko Boska.... Obok zamieszczano różnie zlokalizowaną Litanię za konających18 albo poprzedzano je aktami, rozpoczynającymi się od słów wyz­nania, Wierzę w Boga..., które miały charakter deklaracji wiary konającego w zasadnicze prawdy wiary, wyrażone aktem wiary, nadziei, miłości i żalu, albo tylko wybranych z nich (lub podanych w wersji skróconej)19. Na tym repertuar mniejszych układów modlitw się nie kończył. Inne połączenie jeszcze znajdzie­

zbawienie duszy zapewniający, Piekary 1854 albo Droga do nieba, czyli rozpamiętywanie męki P. Jezusowej i innych tajemnic św. w pobożnej pielgrzymce po Kalwatyi przy mieście Wejherowie z przydatkiem niektórych pieśni i modlitw nabożnych, wyd. 5, Pelplin 1866) oraz wydawnictwach skupionych na pieśniach z mniej obecnym elementem nabożeństw (kancjonały, śpiewniki, jak np. Śpiewnik kościelny i domowy wraz z książką do nabożeń­stwa, Częstochowa 1909). Czasami jednak zamieszczano różnorodnie dobierane i zesta­wiane modlitwy o dobrą śmierć, przybierające niekiedy większe rozmiary z dodatkiem symbolicznych gestów. Tak jest np. w kilkanaście razy wznawianym (w tym też w XIX w) i szczególnie popularnym w diecezji warmińskiej modlitewniku z połowy XVIII w: Wybór modlitw przy różańcowym nabożeństwie i krótkim katechizmie na chwałę większą Bosłią Najświętszey Parmy Maryi wysławienie (np. wyd. 15 z 1850 r., wydane w Kwidzynie). Mamy tu cykl zatytułowany Sposoby otrzymania dobrej śmierci.

16 Zob.: Skarbiec nabożeństwa chrześcijańskiego na wszystkie uroczystości ułożony według nauki kościoła świętego rzymsko-katolickiegoprzez 00 Marka i Prokopa, Lwów 1876.

17 Znajdujemy też przykład zamieszczeniajednej tylko modlitwy, a mianowicie Aktów które się przy konającym głosem mówić mogą aby je myślą wymawiali, jak to ma miejsce w jednym z modlitewników, wydanych w Nowym Sączu w 1859 roku, tj. Książka do nabożeństwa czyli wybór modlitw i pieśni nabożnych na chwałę Boga i Świętych Jego zebrany i do druku podany.

18 Np. ks. Ad. Plask, Książka do nabożeństwa dla młodzieży i dorosłych, Wilno 1880.

19 Zob. np. Officium prawowiernego katolika zatrudniające przez różne modlitwy i afekta serce i myśli jego codziennie o Bogu, w celu uprawiania, uwielbienia i uczczenia niewyslowionej Opatrzności Jego, jako też przedłożenia Mu potrzeb, złożenia najpokorniej­

140


Edward Jakiel

my np. w opracowaniu ks. Josepha Akermana (w przekładzie ks. Waleriana Serwatowskiego), gdzie mamy jedynie dwie modlitwy: Polecamy Ci, Panie, duszę... oraz krótszą wersję Litanii za konających20. Niewiele też modlitw przy konających podawało wydanie tarnowskie Modlitw za konających (1859), gdzie mamy oprócz wspomnianej triady modlitewnej dwie jeszcze modlitwy wstawien­nicze: Przyjmij Panie... oraz Nie racz Panie pamiętać...21.

Rzadziej zdarzały się bardziej rozbudowane modlitwy przy konających, prze­radzające się w rodzaj nabożeństwa wstawienniczego, kontynuującego zasad­nicze działania sakramentalne i podtrzymując je (niejako utrwalając skutki duchowe - soteriologiczne) poprzez gesty i paraliturgicznc actio. Ważnym i teolo­gicznie zwłaszcza przejrzystym wyrazem było zamieszczenie przedmiotowych modlitw przy sakramencie chorych22. Dokładniej zaś mówiąc, przy ich fragmen­tarycznej, bez tekstów rytu, objaśnieniach i uzupełnieniach. Modlitewnik dla osoby świeckiej nie zawierał tekstów, które znajdowały się w rytuałach w obrzę­dzie namaszczenia, sakramentu pokuty chorych i przyjmowania przez nich Wiatyku. Były za to w modlitewnikach proste objaśnienia tych czynności i zna­czenia sakramentu, sakramentaliów oraz modlitw i symbolicznych gestów, jakie tym liturgicznym czynnościom towarzyszyły. Te modlitwy właśnie, wzorowane na zasadniczej idei konkretnego elementu sakramentu, miały być wyrazem świa­domości beneficjenta tegoż sakramentu chorych i wspólnoty rodzinnej oraz eklezjalnej co do znaczenia czynionych gestów, znaków i treści wyrażanych oracji. Taki właśnie układ posiada modlitewnik, ułożony wedle zalecenia arcybis­kupa poznańskiego i gnieźnieńskiego - Marcina Dunina Sulgowskiego, zwany

szych dziąkza otrzymane laski, przy najpokorniej szych prośbach o przyszłe tak doczesne jako i wieczne, Wadowice 1862.

20 Zob. Książlia do nabożeństwa za dusze zmarłych pokutujące w czyśćcu, zawierająca gruntowne nauki wiary, objaśnienia o modlitwie, mszach św., jalmużnach i pobożnych uczynkach za zmarłych, na 30 dni miesiąca rozłożonych [...] z dodaniem stosownych modlitw do użytku wiernych katolików, wyd. 3, Kraków 1891.

21 W wydaniu tym oprócz paru ledwie modlitw mamy krytykę legendy na temat wymienionych powyżej trzech następujących po sobie modlitw, którym przypisywano nadprzyrodzoną moc, co jest niezgodne z nauką Kościoła. Legenda ta zresztą nadal krąży na internetowych stronach przy okazji publikacji tych modlitw (przy czym trzecia z nich jest w wersji internetowej inna niż ta publikowana w dziewiętnastowiecznych modlitewnikach).

22 Nie zawsze jednak autorzy modlitewników tak czynili. Innym wariantem lokaliza­cji modlitw przy konających byl zbiór modlitw okolicznościowych i przygodnych. Taki wariant czasami powodował, że przedmiotowe modlitwy znajdowały się obok modlitw w czasie burz i nawałnic. Łączono oczywiście wtedy agonię z ekstremalnymi doświad­czeniami, a nie życiem sakramentalnym i ideą posługi Kościoła w życiu człowieka.


Modlitwy przy konających w polskich modlitewnikach rzymskokatolickich XIX wieku

popularnie Duninem23. Rozpowszechniony głównie w granicach kościelnych archidiecezji gnieźnieńskiej, służył Polakom w Wielkopolsce, ale też emigrantom z Wielkopolski. To właśnie tu zamieszczono modlitwy przy konających wraz z sakramentem ostatniego namaszczenia, w ogóle bowiem modlitwy przy kona­jących, tak jak sakrament namaszczenia zostały zamieszczone w rozdziale wy­stępującym po nabożeństwach roku liturgicznego, a zatytułowanym Nabożeństwa sposobione do godnego przyjęcia sakramentów i dziękczynienie za odebrane w nich laski24. Po modlitwach związanych z udzielanym sakramentem mamy tu najpierw różne modlitwy chorego, który maje odmawiać sam. Nie są one więc modlitwami przy konającym. Wśród nich są też tzw. Affekta, przepisane z rytu­ałów oraz obrzęd całowania krucyfiksu (a ten obrzęd był najczęściej inkorporo- wany już w nabożeństwo modlitewnego czuwania przy konającym, niejako je inicjując) oraz ciekawe rozważania modlitewne, nigdzie indziej nieznane, a mia­nowicie Modlitwa Pańska dla chorej. Jest to ciekawe połączenie modlitwy z rozważaniami duchowymi oraz wyznaniem wiary i jej różnych elementów, uczynione na bazie fraz tzw. Modlitwy Pańskiej. Tę część modlitw samego cho­rego kończy wyznanie aktów (wiary, nadziei, miłości i pokuty), których treść jest wzorowana na formule rytuału, która z kolei jest rozbudowaną wersją aktów, znanych z katechizmów. Rozbudowany kompleks modlitw przy konających rozpoczyna, wedle koncepcji tego modlitewnika, modlitwa Akty w skonaniu, potem następują trzy modlitwy, litania z połączoną z oracją modlitwą (też zaczer­pniętą z rytuału) Wyjdź duszo chrześcijańska... i cztery jeszcze modlitwy pole­cające. Ich zwieńczeniem jest wstawiennicza modlitwa do Matki Bożej, której zasadnicza idea wyraźnie osadzona jest w teologii pośrednictwa i szafarstwa laski miłosierdzia Bożego, przekazywanego przez osobę Maryi, czego wyrazem jest antyfona Salve Regina, śpiewana na zakończenie ceremonii pogrzebowych, a w ówczesnych rytuałach zalecana do odśpiewania w momencie śmierci. Dalej Dunin podaje modlitwy za osobę, która właśnie skonała. I tak jak to mamy w ry­tuałach, rozpoczyna je śpiew antyfony In paradisum deducant te Angeli. Podob­

23 To jeden z najpopularniejszych w XIX wieku polskich modlitewników. Byl kilka­naście razy wznawiany i wychodził w dwóch wersjach: dla mężczyzn i dla kobiet. Wiele jego wydań było modyfikowanych i zmieniało treść i zakres zamieszczanych tam tekstów modlitewnych. Jeśli chodzi o modlitwy przy konających, tu też mamy różne „wersje”. I tak np. pomnożone wydanie warszawskie z 1853 roku zawiera nieco zmodyfikowaną ich wersję, za to późniejsze wydanie, ułożone na nowo z polecenia ks. Floriana Stablewskiego, wydanie uzupełnione z 1901 roku nie zawiera tych modlitw.

24 Rozdzialik zamieszczony jest w pierwszym wydaniu: Książka do nabożeństwa dla wszystkich katolików, szczególniej zaś dla wygody katolików archidiecezji gnieźnieńskiej

  1. poznańskiej z polecenia najprzewielebniejszego arcybiskupa Dunina ułożona. (Dla kobiet), Leszno 1842.

142


Edward Jakiel

ne, mniej lub bardziej skrócone, wersje tego „nabożeństwa” przy konających znajdą się w innych wydaniach Dunina dla kobiet25.

W kilku jeszcze innych modlitewnikach znajdziemy bardziej rozwinięte tak wedle pobożności ludowej, jak i rytuałów, modlitewne czuwania przy konający cli, które można liturgicznie zdefiniować jako nabożeństwa. Nigdzie jednak nie spotkamy się z identycznym układem tych samych modlitw w różnych modlitew­nikach. Nawet poszczególne wydania tego samego modlitewnika miały zauwa­żalne zmiany. Układający je dokonywali różnego zakresu korekt i modyfikacji, ulepszając - wedle własnego rozeznania - dramaturgię modlitewnego czuwania przy konających. Podobnie jak wczesny26 Dunin modlitwy przy konających kończy Modlitwa do Najświętszej Panny w wielu jeszcze modlitewnikach (np.: Skarbiec nabożeństwa chrześcijańskiego na wszelkie uroczystości ułożony według nauki kościoła świętego rzymsko-katolickiego przez 00 Marka i Prokopa, Lwów 1876, albo modlitewnik łowicki z 1912 roku Nabożeństwo żałobne za Dusze zmarłych z dodatkiem modłów w chorobie, przy konających i o śmierć szczęśliwą). Inną, najczęściej kończącą modlitwy przy konających, jest bodaj jedna z najstar­szych modlitw, występująca w różnych odmiankach tekstowych, a zaczynająca się od słów „Wyjdź duszo chrześcijańska..Antoni Edward Odyniec w swoim modlitewniku27 zatytułował ją Modlitwa nad chorym lub chorą gdy ma trudne

  1. długie konanie. Podobnie zamieścił ją na końcu modlitw przy konających ks. Józef Gacki28 oraz redaktor jednego z modlitewników krakowskich, a mianowi­cie zbioru zatytułowanego Ołtarz zloty czyli zbiór nabożeństwa chrześcijan ka­

25 Krótszą wersję posiadają np. dwa wydania dla kobiet. I tak w wydaniu drugim z 1844 roku mamy trzy Modlitwy, Litanią oraz Modlitwą za konających z odpowiedziami wszystkich przytomnych. Jeszcze krótszą wersję posiadało wydanie czwarte dla kobiet z 1861 roku, gdzie nie ma ostatniej z wymienionych modlitw.

26 Przez określenie ‘wczesny’ rozumiem tu wydania sprzed korekty, dokonanej przez następcę abp Sulgowskiego - ks. Floriana Stablewskiego, który wyrugował te modlitwy,

o czym wspomniałem we wcześniejszym przypisie.

27 Ołtarzyk rzymsko-katolicki czyli Zbiór katolickiego nabożeństwa zawierający nabo­żeństwo poranne, wieczorne, mszalne, nieszpome, do Przenajświątszej Trójcy, o Boskiej opatrzności, o Najslodszem Imieniu Jezus, do Ducha Swiątego, do Najświątszej Maryi Panny, do śś Aniołów i wszystkich świątych Pańskich, o śś Sakramentach, modlitwy w róż­nych potrzebach tak duchownych jak i doczesnych, nabożeństwo za dusze zmarłych, pieśni kościelne, z dodatkiem Ewaniełii i Listów Apostolskich na wszystkie niedziele i świąta całego roku, tudzież myśli chrześcijańskich na wszystkie dni miesiąca. Na cześć i chwałą Panu Bogu Wszechmogącemu, w Trójcy Swiątej Jedynemu dla użytku wiernych ułożony, czterema rycinami na stali rytemi ozdobiony, Lipsk 1846.

28 Glos do Boga. Nabożeństwo domowe i kościelne dla ludu polskiego ułożone z naj- używańszych modłów w Polsce, Warszawa 1863. Były jeszcze dwa, uzupełnione wydania dziewiętnastowieczne tego modlitewnika o nieco zmodyfikowanym tytule, edytowane w Warszawie w roku 1872 i 1887. Późniejsze cytaty pochodzić będąz pierwszego z wy­mienionych wydań z 1863 roku.


Modlitwy przy konających w polskich modlitewnikach rzymskokatolickich XIX wieku

tolików z przydaniem Pieśni Nabożnych z ksiąg przez kościół święty potwierdzo­nych dla użytku wiernych ułożony i za pozwoleniem cenzury duchownej

  1. rządowej egzemplarz do druku podany (wyd. 2 popr., 1860). Komponując za­kończenie modlitewnego czuwania przy konającym, redaktorzy modlitewników wykorzystali jeszcze jedną modlitwę, związaną z wieczornymi wezwaniami

  1. wstawiennictwo i opiekę (Opatrzność) Bożą, a mianowicie Siedem Zamków. Nie należało takie rozwiązanie do częstych, ale zdarzały się takie redakcyjne ustawienia29, j ak chociażby w modlitewniku wydanym w Jabłonowie (a przynaj - mniej w jego 10 wydaniu z 1880 roku, do którego udało się jak dotąd dotrzeć), zatytułowanym Katolik \r modlitwie, czyli książka do nabożeństwa oraz śpiewnik kościelny na cały rok}0. Innym wariantem interesującego nas tu zakończenia nabożeństwa jest Modlitwa za konających z odpowiedzią wszystkich przytomnych (tytuł za Ołtarzykiem Odyńca). Ta, złożona z dwóch części, modlitwa została zlokalizowana na końcu przedmiotowych modlitw np. w jednym z krakowskich modlitewników, edytowanym dwukrotnie (1858 i 1872) w ramach Wydawnictw Dzieł Katolickich31. Jest to jednak raczej przypadek odosobniony, nie potwier­dzony w innych modlitewnikach polskich XIX wieku. Jedynie w modlitewniku ks. Józefa Szaffranka32 odnajdujemy orację, którą wraz z tą modlitwą podała Józefa Kamocka33 w swoim modlitewniku, ale była ona zamieszczona na począt­ku modlitw.

O ile zakończenie modlitewnego czuwania zbliżało do momentu śmierci

  1. zaraz po nim następował przypomniany tu śpiew antyfony In paradisum... (w różnych odmiankach translatorskich i trawestacjach), o tyle ważnym momen­

29 Jako osobna modlitwa, nie związana bezpośrednio z modlitwami przy konających znalazła się ona w czterokrotnie wydawanym w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XIX wieku w Bochni modlitewniku Największy zloty ołtarz wonnego kadzenia przed stolicą Bożą, to jest: Nauki, modlitwy i pieśni rozmaite, które duch gorący na wonność Panu Bogu w trójcy S. Jedynemu, Najświętszej Pannie Maryi i wszystkim Świętym ofia­rować może.

30 Należy mieć na uwadze, że taki sam tytuł posiadają jeszcze inne, przez kogo in­nego zredagowane (Grudziądz) i w innym regionie kraju wydane (Mikołów, Katowice, Gliwice) modlitewniki (w tym bez miejsca wydania, nie rejestrowany przez Estreichera, a edytowany w 1883 roku).

31 Książka parafialna rzymsko-katolickiego Nabożeństwa wedle rady duchownych z najlepszych dziel zebrana.

32 Memento Mori! to jest Pamiętaj o śmierci! Książka zawierająca nabożeństwo do ś. Barbary patronki szczęśliwej śmierci oraz nauki i modlitwy dla chorych i konających zebrane przez [...], bm 1850 i Piekary 1859.

33 Bądź wola Twoja. Modlitwy i rozmyślania na wszystkie dni tygodnia i miesiąca, na wszystkie uroczystości kościelne i na wszelkie okoliczności życia, ułożone przez kapła­nów i świętych katolickiego Kościoła ku czci i chwałę Ukrzyżowanego Chrystusa, różne wydania od 1877 do 1911 roku.

144


Edward Jakiel

tem w toku modlitewnego czuwania przy konającym byl początek modlitw. Rozpoczynały się one wtedy, kiedy uwidaczniały się oznaki konania. Niewątpli­wie bardziej rytualne wersje zakładały w tym momencie przynajmniej trzy różne inicjacje tego modlitewnego czuwania. Mogło to być błogosławienie umierającego, aspersja albo podawanie do ucałowania krucyfiksu. Mniej rytual­ne, a bardziej o charakterze czuwania modlitewnego, zakładały inicjacje modli­twami wstawienniczymi. I taki model (zresztą najzupełniej dominujący w pol­skich modlitewnikach dziewiętnastowiecznych) rozpoczynały przypomniane tu wcześniej, współwystępujące trzy modlitwy, z których ostatnia, trzecia, skiero­wana jest o wstawiennictwo do Maryi, dwie pierwsze zaś do Chrystusa. To one najczęściej zamieszczane były na początku modlitewnego czuwania. Bardzo często też zamieszczano na początku.Ikty przedśmiertne. Nie był to rodzaj ora- cji, upraszającej wstawiennictwo i pomoc, ale ekwiwalent rozważań duchownych z intymnymi wezwaniami w zastępstwie chorego. Tak inicjował modlitwy przy konających np. lwowski Skarbiec nabożeństwa chrześcijańskiego albo Dunin. Wspomniane ta Akty zamieszczano zazwyczaj na początku, uwzględniając stan konającego, w przypadku bowiem, gdy posiadał lub odzyskiwał świadomość, mógł do wypowiadanych tu wezwań włączyć się osobiście. Jeśli nie inicjowały one tego modlitewnego czuwania, to zamieszczano je zaraz na początku, po wspomnianych tu trzech modlitwach. Taki inicjalny układ znajdujemy np. w Ołta­rzyku Odyńca oraz jednym z galicyjskich modlitewników34.

Wewnętrzne układy i kolejność modlitw w czuwaniu przy konającym w pol­skich wydawnictwach dewocyjnych XIX wieku nie wykazują jakiejś widocznej konsekwencji w porządkowaniu tychże modlitw. O ile początek i zakończenie wykazywały jakieś mniej lub bardziej zbliżone tendencje do powielania układu poszczególnych modlitw, o tyle struktura wewnątrz tego nabożeństwa nie da się uchwycić w przewidywalny ciąg i następstwo oracji. Brak jednakowych rozstrzy­gnięć w rytuałach i innych księgach liturgicznych powodował w tym zakresie daleko idącą dowolność tak w układzie, jak też doborze modlitw. Kilkanaście jednostkowych utworów modlitewnych, posiadających w kilku przypadkach jeszcze po kilka swoich odmian i wersji, było dobieranych i układanych rozma­icie. Jeśli chodzi o kolejność, układ tych modlitw, z pominięciem początku

  1. końca, o których była tu już mowa, to można jedynie zauważyć widoczne na­stępstwo po sobie (chociaż nie bez odstępstw) dwóch modlitw: „Wyjdź duszo chrześcijańska...” oraz „Polecam cię duszo, świat ten żegnająca...”. Jak zatem widać, z przyczyn raczej mało zrozumiałych pierwszą z nich niektórzy redakto­

34 Wiara, nadzieja i miłość. Książka do nabożeństwa dla -wygody katolickich chrześci­jan, zawierająca modlitwy, nauki i pieśni na cały rok i do każdej potrzeby zastosowane, z ksiąg przez kościół św. potwierdzonych zebrane, starannie ułożone i do druku podane, Nowy Sącz 1867, wyd. 2, 1870.


Modlitwy przy konających w polskich modlitewnikach rzymskokatolickich XIX wieku

rzy modlitewników zamieszczali niejako w centrum modlitewnego czuwania przy konającym. W niektórych modlitewnikach daje się z kolei zauważyć rozsz­czepienie tych dwóch modlitw trzecią jeszcze, odmiennie adresowaną i kompo­zycyjnie raczej nie pasującą do dwóch pozostałych której jedna z wersji rozpo­czyna się od słów „Boże! przez nieskończoną dobroć...”. Wspomniany tu układ dwóch lub trzech modlitw w niektórych przypadkach (ale niezbyt często) bywał uzupełniany najpierw przez litanię w dwóch jej wersjach (dłuższej i skróconej). Nie jest to jednak regułą, gdyż litania za (lub tytułowana przy) konających była lokalizowana w różnych miejscach modlitw, w tym także na ich początku. Nie­rzadko jej miejsce w rejestrowanym tu układzie zajmowała Modlitwa do Naj­świętszej Panny, która doskonale wpasowywała się w finał modlitewnego czu­wania przy konających, o czym była już wcześniej mowa.

Najczęściej w nabożeństwach przy konających znajdujemy Modlitwę do Najświętszej Panny (z zastrzeżeniem jej odmiennych wersji: dłuższej i skróconej oraz mutacjach, z różniącymi się nieznacznie lekcjami) orazAkty przedśmiertne, Modlitwa za konających z odpowiedzią wszystkich przytomnych i wspomniana wcześniej grupa trzech modlitw współwystępujących zawsze razem. Dość często mamy też Litanię za konających i Przyczynę za chorego. Do rzadkości należą: Siedem Zamków, Modlitwa do świętego Józefa za konającego oraz Akty, które się przy konającym cichym głosem mówić mogą. Osobną sprawą jest obecność modlitw wypowiadanych w czasie rytualnych symbolicznych czynności i rewe- rencji oddawanych Ukrzyżowanemu (aspersja, ucałowanie krzyża, błogosławie­nie i podawanie gromnicy), te ostatnie bowiem rzadko były zamieszczane i to nierozłącznie z symbolicznymi gestami, wkomponowanymi w rytualny porządek modlitw za i przy konającym.

Tak w zakresie doboru, jak też w zakresie układu modlitw redaktorzy poszcze­gólnych wydawnictw dewocyjnychze swobodą, kierując się też zapewne lokal­nymi zwyczajami, dobierali modlitwy i je układali. Przy czym trzeba zauważyć, że rzadko trzymali się układu, jaki posiadały wzorcowe dla nich wydawnictwa liturgiczne. W antologiach modlitw przy konających, jakie przynoszą przedmio­towe modlitewniki, daje się zauważyć dwie zasadnicze tendencje: modlitewno- błagalną (z dołączonymi niekiedy elementami rytualnych symbolicznych gestów

  1. czynności) oraz asystencyjno-modlitewną (z dołączonymi aktami i wyznaniami wiary w zastępstwie konającej osoby). Wszędzie podkreślano głębokie przeko­nanie o wartość tych modlitw, które mają złagodzić agonię (w wymiarze ducho­wym) i wyblagać u Boga miłosierdzie dla konającego. Modlitwy te lokalizowa­no w różnych częściach wydawnictw dewocyjnych. O ile w wielu modlitewnikach mamy układ modlitw temporalny (modlitwy codzienne, tygodniowe, nabożeństwa roczne), o tyle mamy też do czynienia ze zbiorem tzw. modlitw przygodnych, które dostosowane były do różnych sytuacji i potrzeb życiowych. W tak układa­nych modlitewnikach to właśnie tu często lokalizowano modlitwy przy konają­

146


Edward Jakiel

cych. Umieszczano je więc jako modlitwy w różnych sytuacjach życiowych, obok innych (ślub, planowana daleka podróż, choroba itd.). Taka lokalizacja zapewne wynikała ze swego rodzaju logiki pi a exercitia. Inna lokalizacja zbli­żała do praktyki życia sakramentalnego i liturgii sakramentalnej, wiążąc te mo­dlitwy z innymi: za zmarłych oraz sakramentem namaszczenia. Nie są znane przypadki lokalizowania tych modlitw poza wspomnianymi układami antologii modlitewnych.

Summary

Prayers of moribund in the Polish Roman Catholic prayer books of the nineteenth century. I. Sources of liturgical prayer and systems



In this article I write about the prayers and rites of the moribund rituals printed Polish (Vilnius, Pelplin, Warsaw, Krakow and Wroclaw), whose, inter alia, texts were drawn to prayer books. Then I discuss systems (order) of respond­ents prayers prayer books.


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna