Einhard życie karola wielkiego



Pobieranie 400.02 Kb.
Strona1/4
Data04.05.2016
Rozmiar400.02 Kb.
  1   2   3   4
EINHARD

ŻYCIE KAROLA WIELKIEGO

WALAHFRID STRABO

(PROLOG DO ŻYCIA KAROLA WIELKIEGO)

Następujące Życie i czyny znakomitego cesarza Karola



Wielkiego l napisał Einhard, mąż spośród dworzan

owego czasu godzien wielkiej chwały nie tylko z powodu

swej wiedzy, lecz również dzięki powszechnej uczciwości

swych obyczajów, który, jako że uczestniczył

prawie we wszystkim, co opisał, umocnił to świadectwem

prawdy.


Urodzony w kraju Franków wschodnich w okręgu

zwanym Maingau2, pierwsze podstawy jako dziecko

otrzymał w opactwie fuldajskim w szkole św. Bonifacego

męczennika3. Stąd bardziej dzięki swoim szczególnym

zdolnościom i pojętności, która zapowiadała rzadką

a przesławną jego wiedzę, niż dzięki swemu szlachetnemu

urodzeniu, choć wybornemu, został przysłany

1 Prawdopodobny tytuł oryginalny dzieła, por. przypis l do

tekstu.

2 Maingeuui — Maingau, obejmujący dolinę Menu powyżej



Frankfurtu.

3 Opactwo w Fuldzie założone w 744 r. przez Sturma ucznia

Bonifacego - Wynifritha, który je wybrał jako miejsce wiecznego

spoczynku (zm. 754), stąd opactwo i jego szkołę nazywano jego

imieniem. Ośrodek życia gospodarczego na drodze ku Moguncji,

miejsce pielgrzymek i ognisko studiów.

przez Baugulfa, opata wspomnianego klasztoru4 na dwór

Karola, który ze wszystkich królów był najbardziej

chciwy wyszukiwania uczonych i pełen dbałości o to, aby

mogli oni z całym oddaniem zajmować się filozofią.

W ten sposób bowiem obszarowi powierzonego mu

przez Boga królestwa, pochmurnego i, jeśli tak rzec

można, pozbawionego całkowicie światła wiedzy, przywrócił

za sprawą bożą promieniowanie nieznane prawie

dotąd temu barbarzyństwu. Dziś jednak z upadkiem

nauk światło mądrości, mniej cenione, coraz bardziej

staje się rzadkością.

Wymieniony przeto człowieczek, z postaci mało pozorny5,

taką sobie zdobył zasłużenie sławę na dworze

Karola, miłośnika wiedzy, że między wszystkimi sługami

majestatu królewskiego nie znalazłby się nikt, komu

by chętniej ten najmądrzejszy i najpotężniejszy król

swego czasu powierzał tajemnice i kogo by dopuszczał

do poufałości. I słusznie, ponieważ nie tylko za czasów

samego Karola, ale co godne większego podziwu, za cesarza

Ludwika, gdy państwem Franków wstrząsały różne

i częste burze, potrafił on dzięki swej przedziwnej równowadze

i opiece bożej ocalić swe świetne imię, często

narażone na zazdrość innych, i uwolnić się od nieuchronnych

niebezpieczeństw6.

4 Opat 780-802 r.

6 W oryg. homuncio, z powodu swego małego wzrostu Einhard

bywał nazywany na dworze żartobliwie Nardulus (od Einhardus,

gra słowna z nardus — nardowy olejek aromatyczny).

6 Zasłużona pochwała zmysłu politycznego Einharda okazanego

przezeń w okresie przesilenia dynastycznego za Ludwika Pobożnego.

To rzekliśmy, aby nikt nie podnosił wątpliwości co

do jego opowieści, zwłaszcza, gdy wiadomo, ile pochwały

był winien wobec swego dobroczyńcy, ale i ile prawdy

wobec ciekawego czytelnika.

Temu dziełku ja, Strabo, dodałem, jak się zdało, stosowne

tytuły i wprowadziłem rozdziały, aby ułatwić

dostęp poszukującym poszczególnych spraw7.

7 Podział na rozdziały stosowany przez wydawców nowoczesnych

opiera się w zasadzie na ujęciu Walahfrida, tytuły jego natomiast

opuszcza się jako mało przydatne: 1. O Merowingach, którzy

długo rządzili Frankami pod czczym imieniem królów, 2. O majordomie

Karolu, 3. O Pepinie i Karlomanie, jego synach, 4. Jak

Pepin stał się królem po Childeryku i jak długo panował, a także

o śmierci jego i podziale królestwa między synów jego Karola

i Karlomana, 5. O śmierci Karlomana i początkach Karola, 6. Jak

się skończyła wojna akwitańska, itp. Walahfrid, zwany z łacińska

Strabonem (kosookim), ur. ok. 808 r. w Szwabii, uczeń i zakonnik

w Reichenau, w latach 829—838 pełnił w Akwizgranie obowiązki

kapelana cesarzowej Judyty i wychowawcy jej syna Karola,

uzdolniony poeta i pisarz kościelny.

ŻYCIE KAROLA WIELKIEGO CESARZA

[ŻYCIE KAROLA WIELKIEGO CESARZA]1

[PRZEDMOWA]

Zabierając się do pisania o życiu i obyczajach,

a w niemałej części i o czynach mojego pana i wychowawcy

2, Karola, najświetniejszego i słusznie najsławniejszego

króla, starałem się w tej pracy zachować, ile

możności, największą zwięzłość: aby, nie pominąwszy

nic z tego, co doszło do mojej wiadomości, rozwlekłym

opowiadaniem nie urazić tych, których wszelka rzecz

nowa nuży3; nie wiem jednak, czy w ten sposób uda

mi się świeżą książką pozyskać tych, co i stare dzieła,

1 Tytuł dzieła niepewny. Rękopisy nazywają je: Vita Karoli

magni imperatoris ab Einhardo dictata (Życie Karola wielkiego cesarza

ułożone przez Einharda); Vita Karoli magni imperatoris (Życie

Karola wielkiego cesarza); Gesta ac vita Karoli imperatoris

(Czyny i życie Karola cesarza).

2 Wychowawcą swoim nazywa Einhard Karola W. zgodnie

z przebiegiem własnej kariery dworskiej, powszechnej w tym czasie

: młodzież możnowładcza lub wybitnie uzdolniona przybywała

ze szkół kościelnych na dwór władcy, który ją żywił i używał do posług

osobistych lub publicznych.

3 Styl tej przedmowy wskazywałby na nieznany nam wzór

klasyczny, może na zaginioną dziś przedmowę Swetoniusza do jego

żywotów cesarskich; stąd zapewne przejął Einhard frazes o niechęci

czytelników wobec nowych książek, zgodny z nurtem tradycjonalistycznym

w kulturze antycznej i średniowiecznej.

opracowane przez ludzi najuczeńszych i najbardziej

wymownych, przyjmują z niechęcią.

I chociaż nie wątpię, że znajdzie się wielu zajmujących

się nauką, którzy nie lekceważą naszego wieku

do tego stopnia, by wszystko, co się teraz dzieje, uważać

za niegodne pamięci i skazywać na milczenie i zagładę,

i raczej pragnęliby z miłości dla sławy cudze

świetne czyny opisywać, niźli nic nie stworzywszy, pogrzebać

swe imię bez rozgłosu u potomności, nie sądziłem

jednak, że należy mi się powstrzymać od tej pracy,

gdyż jestem świadom, iż nikt prawdziwiej nie opowie

tego, przy czym byłem obecny i co, jak się to mówi,

poznałem naocznym świadectwem, a zresztą nie mogę

mieć pewności, że ktoś inny mnie w tym wyręczy. Byłoby

nawet lepiej razem z innymi dzielić ten zamiar,

niż pozwolić, by zginęły w mroku zapomnienia czyny

tak wyborne i w czasach nowych wręcz nieporównane,

i to życie świetne największego ze wszystkich królów

swego wieku.

Istniał jeszcze inny i, jak mnie się zdaje, nieodparty

powód, który by sam jeden wystarczył, aby mnie

zmusić do pisania, mianowicie: wychowanie, jakie mu

zawdzięczam i nieprzerwana przyjaźń, jaka mnie łączyła

tak z nim jak i z jego dziećmi4, od pierwszej chwili,

gdy znalazłem się na jego dworze. Tak mnie tym zobowiązał,

że byłem mu dłużnikiem za życia, a nie prze-

4 Por. Wstęp. Einhard był kolegą synów cesarskich w szkole

pałacowej, co stało się z chwilą wstąpienia Ludwika Pobożnego

na tron źródłem powodzenia życiowego Einharda.

stałem nim być i po jego śmierci, i słusznie uważano by

mnie za niewdzięcznika, gdybym — niepomny tylu dobrodziejstw

— sławne i świetne dzieje człowieka, który

tak się wobec mnie zasłużył, milczeniem pominął i ścierpiał,

by jego życie pozostało bez pism i należnej chwały,

tak jakby nigdy nie żył. Warte było nie moich małych,

znikomych zdolności, ale Tuliuszowego5 daru słowa!

Oto książka poświęcona pamięci sławnego i wielkiego

człowieka: nic w niej, oprócz jego czynów, nie

znajdziesz godnego podziwu, chyba tylko to jeszcze,

że ja, barbarzyńca6 i w mowie rzymskiej słabo wyćwiczony,

wyobrażałem sobie, iż mogę coś przyzwoicie

albo z wdziękiem napisać po łacinie i tak się rozzuchwaliłem,

że lekceważę przestrogę Cicerona, który w pierwszej

księdze Tuskulanek, mówiąc o pisarzach łacińskich,

powiada: „Oddawać swe myśli w piśmie, nie umiejąc

ich ułożyć ani ozdobić, ani jakimś powabem przynęcić

czytelnika — znaczy bez umiarkowania czas tracić"7.

Sąd znakomitego mówcy zdołałby mnie odstraszyć

od pisania, gdybym wpierw sobie nie postanowił, że

raczej doświadczę ludzkiej surowości i wystawię swój

skromny talent na ciężką próbę, niż siebie oszczędzając

pominę pamięć tak niezwykłego człowieka.

5 Tuliusz — Marek Tuliusz Cyceron (106—43 przed Chr.) pisarz

i polityk rzymski, uważany przez wieki średnie za wzór

sztuki wymowy.

6 Barbarzyńca w znaczeniu raczej etnicznym niż pogardliwym,

tyle co nie-Rzymianin.

7 Tuskulanki I. 2, 6 — dzieło filozoficzne Cycerona powstałe

w jego posiadłości wiejskiej, Tusculum, w Latium niedaleko Rzymu.

[KAROLINGOWIE]

Ród Merowingów1, z którego Frankowie zwykli byli

sobie wybierać królów, na pozór trwał aż do Childeryka;

on bowiem, na rozkaz papieża Stefana2, został złożony

z godności, ostrzyżony i zamknięty w klasztorze. Chociaż

dopiero na nim ród ten wygasł, w rzeczywistości jednak

od dawna nie miał żadnej siły i błyszczał tylko czczym

tytułem królewskim.

Skarb i rządy państwem należały do przełożonych

pałacu, zwanych majordomami, którzy posiadali najwyższą

władzę. Królowi nie pozostało nic więcej jak

zadowolić się samym tytułem, nosić długie włosy i niestrzyżoną

brodę3, zasiadać na tronie i udawać panującego;

wysłuchiwał posłów przybywających zewsząd

1 Merowingowie — nazwa rodu królewskiego Franków salickich

pochodzi od imienia przodka Meroweusza wspomnianego w r. 451,

dziada Chlodwiga, założyciela państwa Franków w Galii (481 — 511).

Ostatnim Merowingiem był Childeryk III złożony z tronu w 751 r.

2 Stefan II (752—757) wspomniany tu właściwie omyłkowo

wskutek nieuważnej lektury źródła przez Einharda, w tym wypadku

Roczników Państwa Franków w drugiej redakcji, która wymienia

w 754 r. papieża Stefana jako koronatora nowego króla,

a w r. 751 bez imienia, papieża wyrażającego zgodę na karoliński

zamach stanu. Był to poprzednik Stefana II, Zachariasz (741 — 752).

3 Długie włosy stanowiły oznakę władzy królewskiej Merowingów,

dynastii wizygockiej i burgundzkiej.

i na odchodnem udzielał im odpowiedzi jakby na mocy

własnej woli, lecz to, co mówił, było wyuczone albo i nakazane.

Poza bezużytecznym mianem króla i niepewnym

utrzymaniem, które mu wyznaczał przełożony dworu

według swego widzi mi się, jedyną jego własnością była

posiadłość ziemska przynosząca bardzo mały dochód4;

i sam tam mieszkał, i żywił z tego nieliczną czeladź.

Dokądkolwiek się udawał, jechał na wozie, zaprzężonym

w woły, którymi chłopskim obyczajem kierował

wolarz. Tak jeździł do pałacu, tak na zgromadzenia

swego ludu, które corocznie obradowały ku dobru państwa,

i tak wracał do domu. Właściwe rządy sprawował

przełożony dworu, od którego zależało wszystko,

zarówno w sprawach wewnętrznych jak i zagranicznych5.

Ten urząd, w czasie kiedy Childeryka pozbawiono

tronu, zajmował Pepin, ojciec króla Karola, już niejako

dziedzicznie6. Otrzymał go bowiem po swym ojcu

Karolu7, który możnych panów odarł z potęgi, jaką

4 Montmacq nad rz. Oise, koło Noyon.

5 Można przypuszczać, że Einhard zaczerpnął swój satyryczny

obraz ostatnich, ,,gnuśnych królów" merowińskich z nieznanego

nam pisemka propagandowego, które przygotowywało koronację

Pepina Małego w opinii Franków. Istotne przyczyny upadku Merowingów

leżały we wzroście możnowładztwa ziemskiego, spośród

którego u schyłku VII wieku wybiła się na pierwsze miejsce rodzina

Pepinidów, od Karola Młota począwszy nazywana Karolingami.

6 Pepin Mały (741 — 768) koronowany w 754 r.; królowie merowińscy

nie znali sakry kościelnej.

7 Karol Młot (721-741).

sobie przywłaszczyli w całym kraju Franków, i Saracenów,

idących na podbój Galii, rozgromił w dwóch

wielkich bitwach, najpierw w Akwitanii, pod miastem

Poitiers 8, po wtóre w pobliżu Narbony nad rzeką Berrą,

i do Hiszpanii odpędził. Karol wybornie sprawował

urząd, który odziedziczył po swym ojcu Pepinie. To

zaszczytne stanowisko lud powierzał tylko takim, którzy

wyróżniali się świetnością rodu i wielkim majątkiem.

Pepin, ojciec króla Karola, jeszcze kilka lat za

pozornego panowania Childeryka, dzielił ów po dziadzie

i ojcu przejęty urząd ze swym bratem Karlomanem

w największej zgodzie. Nagle Karloman z niewiadomych

powodów (może zapalił się do życia

kontemplacyjnego), porzucił trud rządzenia doczesnym

królestwem i usunął się w zacisze do Rzymu. Tam zmienił

strój, stał się mnichem, zbudował klasztor na górze

Soracte9 przy kościele świętego Sylwestra i przez

kilka lat zażywał upragnionego spokoju wspólnie z zakonnikami,

którzy w tym celu z nim przybyli. Ale skoro

z kraju Franków zaczęło zjeżdżać do Rzymu wielu

szlachetnych panów, każdy dla wypełnienia jakiegoś

ślubu, a nikt nie chciał go ominąć jako dawnego władcy,

tak mu swymi częstymi odwiedzinami zakłócili ów

8 Bitwa między Tours i Poitiers (732) osnuła Karola Młota

legendą obrońcy chrześcijaństwa przed nawałą Islamu; w istocie

zmierzył się on tam z częścią sił muzułmańskich, a odniesione zwycięstwo

nie odwróciło od Galii południowej kilku jeszcze najazdów

z Hiszpanii mauretańskiej.

9 Soracte — wzgórze nad doliną Tybru, na płn. od Rzymu,

dziś Monte di San Oreste.

drogi spokój, że musiał zmienić miejsce pobytu. Widząc

bowiem, jak mu ci goście krzyżują jego postanowienie,

porzucił górę Soracte i przeniósł się do prowincji

Samnium, do klasztoru świętego Benedykta w zamku

Cassinum10, gdzie bogobojnie spędził resztę doczesnego

żywota11.

Pepin tymczasem mając za sobą powagę papieża godność

przełożonego dworu zamienił na królewską. I przez

piętnaście lat czy więcej sam jeden panował nad Frankami.

Z końcem wojny akwitańskiej przeciw księciu Waifarowi12,

która trwała bez przerwy dziewięć lat, umarł

w Paryżu na wodną puchlinę. Zostawił dwóch synów,

Karola i Karlomana, którym z woli bożej przypadło

dziedzictwo królewskie.

Na walnym wiecu Frankowie obydwu braci obrali

na królów, pod warunkiem, że cały obszar państwa podzielą

między sobą na równi: Karol otrzyma tę część,

którą posiadał jego ojciec Pepin, a Karloman tę, która

10 Cassinum — Monte Cassino, jedno z najznakomitszych

opactw benedyktyńskich, kolebka zakonu założonego w 529 r.

przez św. Benedykta z Nursji.

11 Wstęp oparty o drugą redakcję Roczników Państwa Franków,

lata 745 i 746, tamże pod r. 755 słuszniejsza wiadomość, że

Karloman dokonał życia we Vienne nad Rodanem, w drodze do

Pepina Małego z interwencją na rzecz Aistulfa longobardzkiego.

Pochowano go na Monte Cassino.

12 Waifar — jeden z możnowładców, usamodzielniających się

politycznie w oparciu o wczesne procesy feudalizacyjne społeczeństwa

akwitańskiego, zginął w 768 r.

należała do jego stryja Karlomana13. Obie strony przyjęły

warunki i każdy wziął w posiadanie dzielnice, które

mu wyznaczono. Z największym trudem dało się utrzymać

zgodę, gdyż wielu z otoczenia Karlomana starało

się ich poróżnić, niektórzy chcieli wplątać ich w wojnę.

Było w tym jednak, jak się w końcu okazało, więcej

obaw niż niebezpieczeństwa. Karloman umarł, a jego

wdowa wraz z synami i przedniejszymi z jego możnych

uciekła do Italii; bez żadnej istotnej przyczyny odwróciła

się od brata swego męża i razem z dziećmi poszła

szukać opieki u Dezyderiusza, króla Longobardów.

Karloman tylko dwa lata sprawował rządy i umarł

na jakąś chorobę14. Po jego śmierci Frankowie jednomyślnie

oddali Karolowi całe królestwo.

13 Nieścisłe, w istocie podział po śmierci Pepina Małego (w Saint-

Denis, 24. IX. 768) nie powtarzał poprzedniego.

14 Karloman rządził od października 768 r. do grudnia 771 r.,

Einhard policzył tylko lata dwu wzmianek w Rocznikach Państwa



Franków pod 769 — 770 r. poświęconych Karlomanowi. Żona Karlomana

nosiła imię Gerbergi.

[WOJNY I PRZYMIERZA KAROLA WIELKIEGO]

Mówić o urodzeniu, dzieciństwie, nawet o pacholęcych

latach Karola uważani za niedorzeczność, skoro

nic o tym nie podano na piśmie i nie znajdzie się nikt

z żyjących, kto by mógł mieć jakąś wiadomość; przejdę

więc od razu do przedstawienia jego czynów, obyczajów

i innych stron życia, pomijając to, co niewiadome

1. Najpierw opowiem o czynach, zarówno w obrębie

państwa, jak i poza jego granicami, potem o zwyczaj

ach i studiach, wreszcie o sposobie rządzenia i o śmierci;

niczego nie opuszczę, co jest godne lub konieczne

poznania.

Pierwszą jego wojną była akwitańska, którą ojciec

zaczął, a nie zdołał ukończyć. Zdawało się, że prędko

sobie z nią poradzi; było to jeszcze za życia brata, któ-

1 Einhard usprawiedliwia się z poniechania wzoru Swetoniusza,

gdzie stale po wstępie omawiającym ród każdego cesarza mówi

się o jego narodzinach, dzieciństwie, pacholęctwie i młodości. Milczenie

Einhard a uznać trzeba za wybieg dworaka: Karol W. urodził

się najpewniej 2. IV. 742, podczas gdy jedyny tekst podający

datę małżeństwa jego rodziców wskazuje na rok 749. Wprawdzie

małżeństwo kościelne nie było wówczas koniecznym warunkiem

pełnych uprawnień dziecka, zrodzonego ze związku pozamałżeńskiego,

zgodnego z obyczajem Franków, jednak w czasach Ludwika

nastąpiła już pod wpływem Kościoła znaczna zmiana w poglądach

na dzieci nieślubne.

rego nawet prosił o pomoc. Chociaż brat skrewił pomimo

przyrzeczeń, Karol jak najdzielniej przeprowadził

wyprawę i nie wcześniej odszedł od powziętego zamiaru

i podjętego trudu, aż osiągnął swój cel uporem i wytrwałością.

Hunolda bowiem, który po śmierci Waifara starał

się zawładnąć Akwitanią i już wygasającą wojnę na

nowo rozniecić, wypędził z tego kraju. Hunold schronił

się do Gaskonii, ale i tu Karol nie pozwolił mu zostać.

Przeprawiwszy się przez Garonnę, wysłał do Lupusa,

księcia gaskońskiego, z żądaniem, by mu wydano

zbiega: jeśli tego natychmiast nie zrobi, potrafi go

zmusić wojną. Lupus poszedł za czyjąś zdrową

radą i nie tylko wydał Hunolda, ale i sam ze swoją prowincją

poddał się Karolowi2.

Ukończywszy tę wojnę i uporządkowawszy sprawy

Akwitanii, Karol (jego brat — towarzysz rządów już

wtedy nie żył) ruszył przeciw Longobardom, na wezwanie

i prośby Hadriana, biskupa miasta Rzymu3. Taką

wyprawę podejmował i jego ojciec, na prośbę papieża

Stefana, z niemałym trudem, gdyż niektórzy z panów

frankijskich należących do rady tak byli jej przeciwni,

że otwarcie mówili o porzuceniu króla i o powrocie do

domu. Mimo to wojował z królem Aistulfem, co prawda

bardzo krótko4. Chociaż Karol miał podobny, a raczej

2 Roczniki Państwa Franków pod r. 769 mówią ściślej tylko

o obietnicy posłuszeństwa. Hunold był synem Waifara.

3 Hadrian I (772-795).

4 Na podstawie Roczników — lata 755 i 756, z tendencją do pomniejszenia

wyników osiągniętych przez Pepina Małego. Aistulf,

król longobardzki, zm. 756.

ten sam powód do wojny co ojciec, potoczyła się ona

teraz z innym natężeniem i zakończyła się zupełnie inaczej.

Pepin, zaledwie po kilkudniowym oblężeniu Ticenum5,

zmusił króla Aistulfa do wydania zakładników,

do zwrotu miast i grodów zdobytych na Rzymianach

i do złożenia przysięgi, że nigdy nie zażąda ich zwrotu.

Karol zaś nie przerywał raz zaczętej wojny, aż

tak wyczerpał długim oblężeniem króla Dezyderiusza,

że ten musiał się poddać; jego syna Adalgisa6,

w którym wszystkie nadzieje pokładano, wypędził nie

tylko z państwa, ale w ogóle z Italii; odebrał wszystko,

co kiedykolwiek zdobyto na Rzymianach; pognębił

Rodgarda, księcia Friulu7, który podniósł bunt; wreszcie

całą Italię poddał swej władzy i własnego syna Pepina

uczynił królem Italii8. Opisałbym tu jak uciążliwe

było w tej wyprawie przejście przez Alpy, z jakim

trudem Frankowie pięli się po bezdrożach górskich

i niebosiężnych szczytach i ostrych skałach9, ale celem

tej książki jest upamiętnić raczej bieg życia Karola

niż wydarzenia z wojen, które prowadził. Skut-

5 Ticenum — starożytna nazwa Pawii w dolinie Padu w płn.

Italii.


6 Dezyderiusz (756—774) resztę życia spędził w opactwie

Korbei.


7 Friul — niegdyś Forum Julii, obecnie Cividale del Friuli

w prow. Udine we Włoszech płn.-wsch., stolica księstwa longobardzkiego,

potem marchii karolińskiej.

8 Pepin, zwany Italskim, syn Karola W., urodzony 777 r.

z Hildegardy, ochrzczony i koronowany przez papieża na Wielkanoc

781 r.


9 Przez Mont-Cenis i przełęcz św. Bernarda.

kiem tej wojny było: podbicie Italii; król Dezyderiusz

skazany na dożywotnie wygnanie; jego syn Adalgis

wypędzony z Italii; wszystko, co odebrano królom

longobardzkim, otrzymał z powrotem Hadrian, sternik

rzymskiego kościoła10.

Skończywszy z tym podjął Karol wojnę z Sasami,

która była niejako w zawieszeniu. Żadna z wojen, prowadzonych

przez naród Franków, nie była bardziej

uparta, zacięta i wyczerpująca11. Sasi, jak niemal wszystkie

ludy zamieszkujące Germanię12, dzicy z natury,

czcili demony i nienawidzili naszej religii, a nie było

dla nich praw ani boskich, ani ludzkich, których by nie

pogwałcili, nie uważając tego bynajmniej za rzecz zdrożną.

Były jeszcze inne przyczyny zdolne co dzień zakłó-

10 Podwaliny państwa kościelnego („Dziedzictwa św. Piotra")

położył Pepin Mały w 754 r. w ramach przymierza z papiestwem,

któremu zawdzięczał poparcie sakrą religijną swego tytułu królewskiego.

Państwo to obejmowało „Republikę Rzymską", czyli

miasto wraz z okolicą Rzymu, miasto i okręg Rawenny oraz Pentapolis,

czyli pięć miast nadadriatyckich z Ankoną na czele.

11 Opis wojen saskich w oparciu o Roczniki, ale nie bez informacji

własnych Einharda, zaczerpniętych zapewne z tradycji ustnych

opactwa w Fuldzie, bliskiego krajom saskim. Krajem Sasów

był wówczas obszar pokrywający się prawie dokładnie z Westfalią.

Dzisiejsza Saksonia jest wynikiem średniowiecznej ekspansji niemieckiej

na terenie pierwotnie słowiańskim. Sasowie VIII w. zamieszkiwali

między Renem i Łabą, Morzem Północnym i Lasem Turyngijskim,

  1   2   3   4


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna