Epifaniczne wykłady pisma śWIĘtego



Pobieranie 3.26 Mb.
Strona1/37
Data04.05.2016
Rozmiar3.26 Mb.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   37

EPIFANICZNE WYKŁADY

PISMA ŚWIĘTEGO


„Ścieżka sprawiedliwych jest jak świecące światło, które coraz bardziej świeci aż do dnia doskonałego"
TOM 15

Chrystus - Duch - Przymierza

O ileż bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego ofiarował samego siebie bez skazy Bogu, oczyści sumienie nasze od martwych uczynków, abyśmy mogli służyć Bogu żywemu. I dlatego jest On pośrednikiem no­wego przymierza, ażeby gdy poniesiona zosta­ła śmierć dla odkupienia przestępstw po­pełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są powołani, otrzymali obiecane dziedzictwo wieczne. (Żyd. 9:14,15)



Wydawca

PAUL S. L. JOHNSON

Opiekun Wykonawczy Laymen's Home Missionary Movement PHILADELPHIA, PA., U. S.A.



-1950-

DZIEŁO TO JEST POŚWIĘCONE

Królowi Królów i Panu Panów

DLA POŻYTKU

JEGO POŚWIĘCONYCH ŚWIĘTYCH OCZEKUJĄCYCH USYNOWIENIA

i

„WSZYSTKICH, KTÓRZY WZYWAJĄ PANA", „DOMOWNIKÓW WIARY"

oraz dla

WZDYCHAJĄCEGO STWORZENIA, CIERPIĄCEGO

I OCZEKUJĄCEGO OBJAWIENIA SYNÓW BOŻYCH

„Abym objaśnił wszystkim, jaka jest społeczność onej tajemnicy, zakrytej od wieków w Bogu". „W której hojnie udzielił nam wszelkiej mądrości i roztropności, oznajmiwszy nam tajemnicę woli swojej według upodoba­nia swego, które postanowił w samym sobie; aby w dyspensacji pełni cza­sów w jedno zgromadził wszystkie rzeczy w Chrystusie"

Efez. 3:4,5,9; 1:8-10
COPYRIGHT © 1950 by PAUL S.L. JOHNSON

As Executive Trustee of the Laymen's Home Missionary Movement

Polish language edition published by Ś.R.M. „EPIFANIA" Copyright © 2005

ISBN 83-914598-2-9 (całość) ISBN 83-914598-8-8 (tom 15)

Świecki Ruch Misyjny „Epifania" Zarząd Główny

ul. Zdobywców Kosmosu 17, 05-100 Nowy Dwór Mazowiecki

e-mail: srme@epifania.pl

http://epifania.pl

PRZEDMOWA WYDAWCY


C


HOCIAŻ niniejszy traktat w pierwotnym kształcie ukazał się w języku angielskim, wielką radością jest to, że obecnie stał się do­stępny w języku polskim dla braci w Polsce oraz tych mających pol­skie pochodzenie, a mieszkających w Niemczech, Brazylii i w każdym innym miejscu. Jest uważany za jedno z najlepszych, jeśli nie najlep­sze z literackich dzieł Br. Johnsona. Jedenaście rozdziałów omawia ponad sto tematów, potraktowanych ze czcią i w sposób rozwijają­cy intelektualnie, a mimo to na tyle prosty, by przynieść korzyść wszystkim z ludu Pana, niezależnie od wykształcenia czy pocho­dzenia. Przedstawione tutaj cudowne wyjaśnienie Boskiego planu oraz tego, jak wiąże się on z rozwijaniem charakteru przez chrześci­janina jest podane bardzo dogłębnie, a mimo to jest łatwe do zrozu­mienia. Okaże się ono wielką korzyścią dla czytelnika. Książka ta jest posyłana z prośbą o błogosławieństwo Pana - szczególnie dla po­święconych i usprawiedliwionych braci, a także dla wszystkich tych, którzy zechcą ją wziąć do ręki.

Wasz brat w służbie Mistrza,

RALPH HERZIG

Chester Springs, PA, U.S.A. Sierpień, 2005.


PRZEDMOWA AUTORA


N


INIEJSZA książka ma trzy tematy: Chrystus - Duch - Przymie­rza. Należą one do dziesięciu najważniejszych tematów Biblii. W tomie „Stworzenie" podaliśmy szczegóły odnośnie wcześniejszej egzystencji Chrystusa, natomiast w tomie „Biblia" omówiliśmy wie­le szczegółów związanych z 21 urzędami Chrystusa jako Zbawicie­la. Te dwa zagadnienia nie są zatem częścią niniejszej książki, która zajmuje się pozostałymi głównymi zarysami dotyczącymi Chrystu­sa - Jego karnacją, poświęceniem, spłodzeniem z Ducha, kroczeniem wąską drogą, cierpieniami, okupem, zmartwychwstaniem, wniebo­wstąpieniem, uwielbieniem i biblijnymi figurami na Jego temat. Nie znajdziemy tutaj dowodów okupu jako równoważnej ceny, ponie­waż omówiliśmy je w książce „Biblia". Zostaną jednak tutaj poruszo­ne inne aspekty okupu. Książka omawia Ducha Świętego - najpierw jako niebędącego osobą, a następnie jako Boską moc i usposobienie. Duch Święty jako usposobienie najpierw omówiony jest w Bogu

i Chrystusie, następnie w Maluczkim Stadku, Wielkiej Kompanii, Starożytnych i Młodocianych Godnych oraz w klasie restytucyjnej. Później przedstawiony jest Duch Święty w jego łaskach dominują­cych, świadectwie oraz w wersetach używanych jako dowód na to, iż jest on trzecią osobą trójcy. Trzecia część niniejszej książki traktu­je o przymierzach, na temat których najpierw podane są uwagi ogól­ne. Następnie przedstawione są szczegóły na temat różnych Boskich przymierzy - Adamowego, Noego, Abrahamowego, Potwierdzone­go Przysięgą w jego czterech zarysach (szczególnie w zarysie Sary, Łaski), Ofiary, Zakonu i Nowego Przymierza. Właściwe zrozumienie przymierzy jest niezbędne, tak by każdy z nas mógł zrozumieć do­kładną relację między sobą samym a Bogiem oraz swymi braćmi ze wszystkich klas.

Omawiane tutaj tematy z pewnością są niezwykle interesujące i znaczące dla chrześcijanina, dla którego Chrystus jest Drogą, Praw­dą i Życiem, a Duch - przewodem mocy, uświęcenia i wyzwolenia. Przymierza pokazują i pomagają żyć zgodnie z własnym zrozumie­niem i docenieniem wzajemnej relacji między Bogiem a chrześcijani­nem oraz wzajemnych różnych relacji między Bogiem a innymi ludź­mi. Z wyjątkiem doktryn o Bogu i Biblii, Pismo Święte nie uczy o ważniejszych doktrynach niż Chrystus, Duch i Przymierza. Z po­danym wyżej zastrzeżeniem, nie ma też żadnych innych biblijnych doktryn bardziej niezbędnych dla chrześcijanina niż te zawarte w trzech tematach niniejszej pozycji: Chrystus - Duch - Przymierza. Te względy zachęcają autora do polecenia tej książki ludowi Bożemu z modlitwą, by Bóg błogosławił ją dla niego i dla innych.
Wasz brat i sługa,
PAUL S. L. JOHNSON
Philadelphia, Pa., U.S.A. 15 marca, 1945 SPIS TREŚCI

Część I, CHRYSTUS

ROZDZIAŁ I

CHRYSTUS: JEGO KARNACJA

Z czego? - Do czego? - W jaki sposób? - W zgodzie z czym? - Przez
co?
- Analogicznie do czego? - W jakim celu?...................................................................7

ROZDZIAŁ II

CHRYSTUS: JEGO WĄSKA DROGA

Jej brama - Zaparcie się siebie i świata - Badanie, głoszenie i praktykowanie prawdy - Czuwanie - Modlitwa Znoszenie zła………………………………… 47

ROZDZIAŁ III

CHRYSTUS: JEGO CIERPIENIA

Przyczyny - Formy - Duch - Cel - Rezultat 135

ROZDZIAŁ IV

CHRYSTUS: JEGO OKUP

Równoważna cena - Niepełny okup: kalwinizm - Wyolbrzymiony okup: uniwersalizm - Różne myśli na temat okupu…………………………………… 161

ROZDZIAŁ V

CHRYSTUS: JEGO DOŚWIADCZENIA PO-LUDZKIE

Zmartwychwstanie - Wniebowstąpienie - Służba wieku ewangelii - Służba wieku tysiąclecia – Tytuły…………….................................................................. 265

Część II, DUCH

ROZDZIAŁ VI

DUCH ŚWIĘTY: JEGO ISTOTA

Czym nie jest - Czym jest - Boska moc – Boskie usposobienie w nim samym –

W chrystusie ………………………………………………………………………….. .361

ROZDZIAŁ VII

DUCH ŚWIĘTY: JAKO BOSKIE USPOSOBIENIE W ŚWIĘTYCH

Jego biblijne składniki - Porównania i kontrasty - Nazwy i synonimy - Opisy - Działania i bierność - Symbole - Zgodność z biblijnymi naukami przeczącymi, iż jest on osobą…………………………………………………….. 407

ROZDZIAŁ VIII



DUCH ŚWIĘTY JAKO BOSKIE USPOSOBIENIE W UTRACJUSZACH KORON, KLASACH GODNYCH

I RESTYTUCJONISTACH

w utracjuszach koron: gdy jeszcze są wierni; gdy są częściowo niewierni; gdy są bardzo niewierni; gdy są karani, by znowu stać się wiernymi; gdy pozostają wierni - w godnych: przed tysiącleciem; w tysiącleciu; w małym okresie oraz po nim - w restytucjonistach: ich stan przed jego otrzymaniem; boski cel zaoferowania im ducha; odpowiednie środki i zarządzenia w celu udzielenia go; warunki, na których będą go mogli uzyskać - Rezultaty w wiernych i niewiernych………………………………513

Rozdział IX



DUCH ŚWIĘTY: JEGO ŁASKI DOMINUJĄCE

Mądrość: elementy - Rozwijanie - Działanie w odniesieniu do boga i chrystusa - działanie w naszych relacjach z braćmi - Działanie w naszych różnych relacjach świeckich - Osłabia­nie I TŁUMIENIE. Moc: ZNACZENIE - ELEMENTY - DZIAŁANIE - NADUŻY­CIA - Stopnie rozwoju - Osłabianie i tłumienie - Pomoce w roz­wijaniu - Korzyści. Sprawiedliwość: podstawa Elementy - Obiekty - Złota reguła - Zakres stosowania - Słuszność - Rozwijanie i praktykowanie - Osłabianie i tłumienie. Miłość: Podstawa - Elementy - Obiekty i sfera działania - Stopnie – Funkcja i rozwijanie. Wzajemne relacje łask dominujących…………………………..561

ROZDZIAŁ X



DUCH ŚWIĘTY: JEGO ŚWIADECTWO

I ODPOWIEDŹ NA RZEKOME ARGUMENTY

Jego świadectwo: Powszechne błędne pojęcia Znaczenie - Siedem części - Zastosowanie do godnych Odpowiedź na rzekome argumenty…………..627

Część III, PRZYMIERZA

ROZDZIAŁ XI RÓŻNE BOSKIE PRZYMIERZA



Wyjaśnienia ogólne - Przymierze adamowe - Przymierze noego - Przymierze abrahamowe - Przymierze sary - Przymierze potwierdzone przysięgą - Przymierze ofiary - Przymierze dawidowe - Przymierze zakonu - Przymierze nowe……………………………………………………………………………………..666

ROZDZIAŁ I



CHRYSTUS: JEGO KARNACJA

Z czego? - Do czego? - W jaki sposób? - W zgodzie z czym? - Przez co? - Analogicznie do czego? - W jakim celu?



T

ERMIN karnacja, będący naszym tematem, oznacza akt, w wyniku którego Logos stał się ciałem - człowiekiem (Ja­na 1:1-3,14). Używamy go tutaj po to, by odróżnić ten akt od terminu oznaczającego jego imitację, jaka zawiera się w sło­wie inkarnacja, które oznacza, że rzekoma druga osoba trójcy, pozostając tym, czym była przed tym aktem, do Swej rzekomej Boskiej natury dołączyła naturę ludzką. Ta Boska natura miesz­kała w naturze ludzkiej przez przyjęcie natury człowieka w ra­mach jedności osoby natury Boskiej. Przez słowo inkarnacja zwolennicy tego poglądu rozumieją rzekomy akt połączenia tych dwóch natur w jednej osobie, tak by Bóg mieszkał w czło­wieku. Pod słowem karnacja rozumiemy natomiast to, że przedludzki Logos stał się istotą ludzką, z istoty duchowej zo­stał przemieniony w istotę ludzką - Słowo stało się ciałem. Termin inkarnacja jest zatem wykorzystywany do uczenia błę­du, ponieważ oznacza akt, który nigdy nie miał miejsca - za­miast aktu, który rzeczywiście miał miejsce, podsuwa fałszywą naukę. Gdyby myśl zawarta w słowie inkarnacja była prawdzi­wa, nasz Pan byłby mieszańcem, co jest nie do pomyślenia w przypadku Boskich dzieł twórczych. Pomimo tego idea inkarnacji jest bardzo powszechna, wpleciona w większość wy­znań chrześcijaństwa, z którego to powodu obecnie w krótko­ści ją obalimy, odsyłając czytelników do pozostałych szczegó­łów zbijających w E 1, str.472-510, 516-536. Dla jasności tema­tu omówimy ją z siedmiu punktów widzenia, za każdym ra-­

zem zbijając przeciwstawny błąd i podając odpowiednią praw­dę - karnację: I. Z czego? II. Do czego? III. W jaki sposób? IV. W zgodzie z czym? V. Przez co? VI. Analogicznie do czego? VII. W jakim celu?



I. Z czego nastąpiła karnacja? Było to przeniesienie Logosa, także zwanego Archaniołem, Michałem, z poziomu natury du­chowej - niższej od poziomu Boskiego, lecz wyższej od poziomu aniołów - do poziomu ludzkiej natury. Był to akt, który istotę du­chową zwaną Logosem i Archaniołem, Michałem, przemienił w istotę ludzką zwaną Jezusem, synem Marii. Pogląd ten wyraź­nie różni się od tego zawartego w słowie inkarnacja. Inkarnacja całkowicie zaprzecza przemianie natury, ponieważ uczy, iż Bóg pozostał Bogiem w rzekomej drugiej osobie, zachował swą Bo­ską naturę, lecz dołączył do niej naturę ludzką, przyjmując ją w ramach jedności osoby w naturze Boskiej. Zaprzecza ona, że powstała w ten sposób istota ludzka miała swą własną osobo­wość, utrzymując, że jej osobowość pozostała osobowością Bo­skiej natury. Według poglądu wyznań to stopniowe, trwające 9 miesięcy przyjmowanie ludzkiej natury przez Boga w Jego rze­komej drugiej osobie, rzekomo do jedności Jego Boskiej osoby, jest inkarnacją Boga. W kilku słowach zbijemy ten pogląd, pro­sząc czytelników o poszukanie większej liczby szczegółów w od­nośnikach podanych w poprzednim akapicie. Pragniemy za­uważyć, że chociaż jest tam obalana doktryna trójcy, dowody przedstawione przeciwko tej nauce tak samo mają zastosowanie do poglądu, że rzekoma druga osoba trójcy przeszła inkarnację. Pogląd ten sugeruje istnienie rzekomych tajemnic, które są nie­rozsądne, niezrozumiałe, niemożliwe do wyjaśnienia i sprzecz­ne same z sobą, a więc przeciwne tajemnicom Biblii, które dla wiernych poświęconych są rozsądne, zrozumiałe, możliwe do wyjaśnienia i harmonijne (E 1, str.473-475). Nauka ta jest sprzeczna z siedmioma pewnikami interpretacji Biblii, tj. aby doktryna była prawdziwa, musi być ona zgodna sama z sobą, z wszystkimi wersetami Biblii, z wszystkimi innymi doktrynami Biblii, z Boskim charakterem, okupem, faktami i celami Biblii

(E 1, str.475-486). Jest sprzeczna z Duchem Świętym jako uspo­sobieniem Boga w Jego wiernym ludzie, ponieważ zaprzecza Duchowi jako części uświęconego umysłu (E 1, str.486,487).

Doktryna, że domniemana druga osoba trójcy przeszła inkar-nację, jest całkowicie pozbawiona biblijnych dowodów, ponieważ żaden werset nie podaje takiej myśli, gdyż żaden z wersetów przytaczanych przez jej zwolenników na potwierdzenie nie za­wiera takiej myśli (E 1, str.487-494). Ponadto, doktryna ta jest wy­nalazkiem szatana, fałszerstwem doktryny o karnacji Logosa, który był tożsamy z Michałem, Archaniołem (E 1, str.494, 495). Doktryna o inkarnacji jest pochodzenia pogańskiego, ponieważ uczą o niej religie pogańskie, np. buddyzm. Jest więc błędem, gdyż doktryny pogan zostały stworzone przez demonów (E 1, str.495,496). Okazuje się błędem także dlatego, że jest nauką an­tychrysta, który w swych naukach sfałszował każdą doktrynę prawdziwego Chrystusa (E 1, str.496,497). Owoce doktryny o in-karnacji są następujące: dyskredytowanie Boga, zasmucanie Chrystusa, szkodzenie prawdziwemu ludowi Bożemu, zniewa­lanie w przesądach i klerykalizmie nominalnego ludu Bożego, za­mienianie zdrowo myślących w niedowiarków, prześladowanie tych, którzy jej nie przyjmują, czynienie Ojca odpychającym, a Syna dla kontrastu bardziej umiłowanym niż Ojciec, zamie­nianie wiary w łatwowierność itd. (E 1, str.498,499). Jest ona błęd­na, ponieważ opiera się na błędnych metodach interpretacji, gdyż przekręca jasne stwierdzenia, nadając im inne znaczenie, niż w rzeczywistości posiadają (E 1, str.499,500). Odrzuca ona część nauk Biblii na temat trzech natur Chrystusa - przedludzkiej, ludzkiej i poludzkiej - a pozostałe z nich wypacza. Uczy, że od wieków był On Boski, podczas gdy Biblia naucza, że miał On początek, a Boskim po raz pierwszy stał się w zmartwychwstaniu (E 1, str.504-510). Gdyby przedludzkie Słowo było Bogiem w Je­go rzekomej drugiej osobie, Jego karnacja byłaby niemożliwa, ponieważ istota nieśmiertelna nie mogłaby się stać śmiertelną, a istota niezmienna nie mogłaby się stać istotą ludzką, co z ko­nieczności pociąga za sobą przejście z jednej natury do innej.

Tak więc na nasze pierwsze pytanie, z czego była karnacja, udzie­lamy odpowiedzi w formie przeczącej: nie była ona z Boskiej na­tury w rzekomej drugiej osobie trójcy. To, że Jezus nie jest Bo­giem, oczywiste jest na podstawie faktu, że w poprawnych tłuma­czeniach Biblii nigdy nie jest On pod natchnieniem nazywany Bo­giem, Istotą Najwyższą. Nie jest też nazywany wyłącznym imie­niem Boga, Jehowa. Biblia nigdy też nie przypisuje Jemu osobi­ście wyłącznych przymiotów osoby Jehowy, takich jak wszech­moc, wszechobecność, wszechwiedza, wieczność, supremacja. Nie przypisuje Mu też ona wyłącznego dzieła Jehowy ani wyłącz­nych zaszczytów Jehowy. Wszystko to dowodzi, że nie jest On Bogiem w najwyższym znaczeniu tego słowa (E 1, str.516-536).

Gdy już zauważyliśmy, że punktem wyjścia dla karnacji nie była Boska natura, jesteśmy teraz przygotowani do udzielenia odpowiedzi, z czego ona była: była to karnacja z poziomu isto­ty duchowej w naturze niższej od Boskiej, lecz wyższej od na­tury aniołów. Innymi słowy, Istota, która przeszła karnację, by­ła kimś niższym od Boga, lecz wyższym od aniołów. Był nią Lo­gos (Słowo), Archanioł, Michał. Że przedludzki Chrystus był Michałem, wnioskujemy z faktu, że to właśnie Jezus przed Swym tysiącletnim panowaniem ujmuje tysiącletnią władzę i sprowa­dza na narody czas ucisku (2 Tes. 1:7,8; 1 Tes. 4:16; Obj. 11:15-18; 19:11-21). Daniel stwierdził, że uczyni to Michał (Dan. 12:1 por. z Mat. 24:21). Michał jest nazywany Archaniołem, tzn. głów­nym Posłańcem (Judy 9), którym jest nasz Pan, ponieważ mo­że być tylko jeden główny posłaniec Boga, Jezus (Mal. 3:1; Ps. 34:8). To dlatego słowo archanioł nigdy nie występuje w Biblii w liczbie mnogiej - archaniołowie. Gdyby było więcej archanio­łów niż jeden, mówiąc o Michale, Juda nazwałby Go an archan­gel, lecz ponieważ jest tylko jeden, nazywa Go the Archangel [przedimek nieokreślony a lub an sugeruje w języku angielskim istnienie większej liczby osób lub rzeczy poprzedzonych tym przedimkiem, natomiast przedimek określony the sugeruje wy­łączność, wyjątkowość, jedyność takiego rzeczownika - przypis tł.]. To, że w 1 Tes. 4:16 przymiotnik archanielski odnosi się do Je­-

zusa, oczywiste jest na podstawie faktu, że to Jego głos potrzą­sa w drugim adwencie niebiosami i ziemią, sprawiając, że zni­kają one, a także budzi umarłych (Żyd. 12:26; Jana 5:29). W cza­sie Jego drugiego adwentu niebiosa i ziemia uciekają przed Je­go obliczem (Obj. 20:11). Rozpłyną się one w Jego dniu, w okre­sie drugiego adwentu (2 Piotra 3:7,10,12). W ten sposób ustalo­na zostaje tożsamość Michała i Jezusa. Tożsamość Logosa i Jezu­sa oczywista jest na podstawie Jana 1:1-3,14; 2 Kor. 8:9; Filip. 2:6­8; Żyd. 2:14,16; Gal. 4:4. Tak więc nasz Pan miał przedludzkie ist­nienie, które opuścił, gdy dostąpił karnacji, gdy stał się ciałem. Szczegółowo udowodniliśmy to w E 2, str.37-80. Tak więc na na­sze pytanie, z czego nastąpiła karnacja, udzielamy odpowiedzi w formie twierdzącej, tak jak wcześniej odpowiedzieliśmy na nie w formie przeczącej: Jego karnacja była z natury Logosa, Micha­ła, duchowej istoty niższej od natury Boskiej, lecz wyższej od na­tury stworzonych istot duchowych innych niż On sam, czyli wyższej od natury aniołów.



II. Nasze następne pytanie brzmi: Do czego nastąpiła karna­cja? Z powodu fałszywych poglądów na ten temat podejdziemy do tego z negatywnego punktu widzenia i najpierw powiemy, do czego ona nie nastąpiła. Karnacja Chrystusa nie polegała na tym, że Bóg do jedności Swej osoby dołączył ludzką naturę, w wyniku czego stał się Bogiem-człowiekiem. Jest to oczywiste na podstawie faktu, że w Swej przedludzkiej naturze nie był Bo­giem, a więc przez karnację nie mógł stać się Bogiem-człowiekiem. Wyżej dowiedliśmy, że w Swej przedludzkiej naturze był On na niższym poziomie istnienia niż poziom Boski, lecz wyż­szym niż poziom anielski. Przez karnację nie mógł zatem stać się Bogiem-człowiekiem. Nie stał się też Duchem-człowiekiem, Logosem-człowiekiem, Michałem-człowiekiem, tzn. przez karna­cję nie pozostał istotą duchową, którą był przed karnacją, i do jedności Swej osoby jako Logosa nie dołączył ludzkiej na­tury, ponieważ jest to nie tylko niezgodne z Biblią, ale byłoby też czymś odpychającym dla natury, jaką zaplanował Bóg, ponie­waż uczyniłoby to Go mieszańcem. Skoro zatem przez karnację

nie stał się Bogiem-człowiekiem, Duchem-człowiekiem, Logo-sem-człowiekiem ani Michałem-człowiekiem, to kim się przez nią stał? Odpowiadamy, że stał się dokładnie tym, co oznacza słowo karnacja - ciałem, istotą ludzką. A teraz przedstawimy na to dowód biblijny. Zaczynamy od Jana 1:1-3,14. Przekład A.V., dokonany przez trynitarzy, zaciemnił ten oraz wiele innych wersetów w celu zabarwienia go odpowiednim błędem, który dla nich był oczywiście prawdą. Dlatego podajemy tłumaczenie Przekładu Ulepszonego [I.V.], najpierw bez komentarzy, a na­stępnie z pewnymi uwagami w nawiasach:

„Na początku było Słowo, a ono Słowo było u Boga, a bogiem było ono Słowo. To było na początku u Boga. Wszystkie rzeczy przez nie się stały, a bez niego nic się nie stało, co się stało". Po przytoczeniu tłumaczenia I.V., które uważamy za dokładne i dosłowne, zacytujemy je ponownie, dodając w odpowiednich miejscach nasze uwagi: „Na początku [(ang. a beginning-patrz uwaga na temat przedimków na str.10 - przypis tł). Ponieważ Bo­ski plan posiada różne czasy i okresy, dla każdego czasu i okre­su ma on jakiś początek; ten, o który chodzi tutaj, był tym czasem, na początku którego stworzony został Logos (Kol. 1:15; Obj. 3:14), co było jeszcze przed stworzeniem aniołów, ponieważ Lo­gos był Narzędziem Boga przy ich stwarzaniu (Kol. 1:16,17)] by­ło Słowo [(ang. the Word). Logos. Jest On tutaj tak nazwany, po­nieważ w starożytności urzędnik, przez którego królowie prze­mawiali do swych poddanych, zwany był Logosem króla, Sło­wem; podobnie Ten, przez którego Bóg przemawia do Swych poddanych, jest nazywany przez Boga Logosem], a ono Słowo było u Boga [(ang. the God); chodzi tutaj o Najwyższą Istotę. Zdanie to dowodzi, że Słowo nie było bogiem w najwyższym te­go słowa znaczeniu, lecz towarzyszyło Bogu, Najwyższej Istocie, w takim znaczeniu, w jakim premier towarzyszy królowi, oczy­wiście nie jako równy jemu, lecz jako szczególnie mu bliski jako jego główne narzędzie. Powinniśmy pamiętać, że kiedykolwiek słowo bóg stosowane jest do Istoty Najwyższej, jest ono nazwą własną, a gdy stosowane jest do innych potężnych istot, jest rze­-

czownikiem pospolitym. Słowo Bóg jest tutaj zatem nazwą wła­sną, lecz w następnym zdaniu jest rzeczownikiem pospolitym, co widać w tłumaczeniu - bóg (ang. a god)], a bogiem było ono Sło­wo [Słowo jest tutaj nazywane bogiem, kimś potężnym, ponie­waż takim było. Biblia około 200 razy nazywa bogami zarówno dobrych, jak i złych aniołów (Ps. 97:7 por. z Żyd. 1:6; 1 Kor. 8:5; 2 Kor. 4:4), ponieważ są potężnymi jednostkami, a takie właśnie jest znaczenie hebrajskiego słowa oznaczającego bogów - elohim. Nawet potężni ludzie są w Biblii nazywani bogami, np. każdy władca świecki nazywany jest theos (2 Tes. 2:4), a sędziowie w Izraelu nazywani są elohim, bogami, co w przekładzie A.V. oddane jest słowem sędziowie (2 Moj. 21:6; 22:8,9). Logos, jako naj­potężniejsza z duchowych Boskich istot, oczywiście był bogiem, kimś potężnym. Kontrast między Bogiem (the God) a bogiem (a god) ostatecznie dowodzi tutaj, że Logos ani nie był Najwyż­szą Istotą, ani drugą osobą Najwyższej Istoty]. To było na począt­ku u Boga [(ang. the God); to powtórzenie ma na celu podkreśle­nie, by jeszcze dobitniej pokazać fakt, że Słowo nie było ani Naj­wyższą Istotą, ani częścią Najwyższej Istoty, jak utrzymują trynitarze, lecz Narzędziem, Premierem Najwyższej Istoty, kimś szczególnie Mu bliskim w funkcji urzędowej]".

To, że Logos był szczególnym Narzędziem Boga w stwa­rzaniu, pokazane jest w wersecie 3: „Wszystkie rzeczy przez nie się stały [wszystkie stworzone rzeczy -oczywiście z wyjątkiem Niego Samego, ponieważ On jest jedyną istotą bezpośrednio stworzoną przez Boga (Jana 1:14,18; 3:16,18; 1 Jana 4:9) - powsta­ły przez Niego jako Narzędzie wykonawcze, nie jako źródło, którym jest wyłącznie Ojciec (1 Kor. 8:6). Źródło jest w grece wskazywane albo przy pomocy przyimka hypo - przez, albo ek, ex - z, natomiast narzędzie wykonawcze z reguły oddawane jest przyimkiem dia - przez; niekiedy jest jednak używany grecki przyimek en, oznaczający jedno i drugie, przy czym kontekst de­cyduje o tym, o co dokładnie chodzi, choć przede wszystkim i najczęściej oznacza on w. Tutaj w odniesieniu do Jezusa uży­ty jest przyimek dia, tak jak w 1 Kor. 8:6 oraz Kol. 1:15,17.

We wszystkich czterech wersetach chodzi o narzędzie wyko­nawcze. Hypo nigdy nie jest w Biblii stosowane na określenie dzieła Logosa w stwarzaniu. Pełny obraz źródła i wykonawcy podany jest w 1 Kor. 8:6: wszystko jest z (ex) Ojca, wszystko jest przez (dia) Syna. Tak więc Logos był narzędziem Boga, przez które Bóg stworzył wszystkie rzeczy], a bez niego nic się nie sta­ło, co się stało [tutaj nasz Pan jest pokazany jako uniwersalne wykonawcze Narzędzie Boga w stwarzaniu, bez udziału które­go nie powstała żadna rzecz. Zatem wszystko to, co w dziele stworzenia wykonywali Jego pomocnicy spośród aniołów, w każdym szczególe było pod Jego nadzorem]". Po opisaniu w ten sposób przedludzkiej natury naszego Pana oraz Jego dzie­ła i pozycji w stwarzaniu, św. Jan w wersecie 14, który zacytu­jemy z przekładu I.V., opisuje Jego karnację: „A to Słowo ciałem się stało [przestało być Słowem, przemieniając się w istotę ludz­ką]". Zauważmy, iż werset ten nie mówi, że Słowo pozostało Sło­wem, a do Swojej duchowej natury jako Słowo dodało naturę ludzką, co uczyniłoby Go mieszańcem; nie sugeruje, że czyniąc to, dodał do Swej istoty człowieczeństwo w taki sposób, który pozbawił Go osobowości, czyniąc, w połączeniu dwóch natur, osobowość natury duchowej osobowością natury ludzkiej. Myśl tego zdania jest bardzo prosta: Słowo stało się ciałem. Przestało być tym, czym było wcześniej; nie stało się inną osobą, lecz tą sa­mą osobą w innej naturze - przestało być istotą duchową i, po­zostając tą samą osobą, stało się istotą ludzką. Jako osoba zosta­ło przeniesione z istnienia na poziomie duchowym do istnienia na poziomie ludzkim. Luter użył stosownego wyrażenia dla scharakteryzowania aktu karnacji: Menchwerdung, co dosłownie oznacza stanie się człowiekiem. Wyrażenie karnacja bardziej opi­suje proces niż rezultat tego procesu - stanie się przez Logosa człowiekiem, ponieważ karnacja dosłownie oznacza stwarzanie ciała, czego produktem był oczywiście człowiek Jezus.

Jako kolejny dowód tekstowy przeniesienia przedludzkiego Logosa z duchowego poziomu istnienia na poziom ludz­ki zbadamy Filip. 2:6-8. Niewiele wersetów zostało gorzej po-­

traktowanych przez dawniejszych tłumaczy trynitarzy niż ten. Przekład A.V. sprawia, że werset 6 uczy przeciwnie do za­wartej w nim nauki, co w dużym stopniu naprawiły przekła­dy R.V. oraz A.R.V. Pierwsze zdanie wersetu 7 powinno być ostatnim zdaniem wersetu 6. Najpierw zacytujemy tłumacze­nie tego wersetu w przekładzie I.V. bez komentarza, a na­stępnie z komentarzami w nawiasach, jak to uczyniliśmy z cy­tatem z Jana 1:1-3,14: (w.5-8) „Tego bądźcie o sobie rozumie­nia, które było i w Chrystusie Jezusie, który będąc w kształcie Bożym, nie uważał bycia równym Bogu za rzecz, którą zamy­ślał przywłaszczyć sobie; lecz przeciwnie, wyniszczył samego siebie. Przyjąwszy kształt niewolnika, po staniu się podobny ludziom i po znalezieniu się postawą jako człowiek, poniżył samego siebie, po staniu się posłusznym, aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej". Wierzymy, że przekład I.V. podaje za­równo dosłowne, jak i poprawne tłumaczenie tych trzech wersetów. A teraz cytujemy ten fragment z pewnymi komen­tarzami w nawiasach: „Tego [naśladowania postępowania, jakie za chwilę będzie opisane] bądźcie o sobie rozumienia [bądźcie zdecydowani z całego serca], które [zdecydowanie, determinacja] było i [w zakresie oddania całym sercem] w Chrystusie Jezusie, który będąc w kształcie Bożym [W czasie Jego poprzedniej egzystencji, gdy istniał jako istota duchowa, tak jak Bóg istnieje jako istota duchowa. Zdanie to nie twierdzi ani nie sugeruje, że znajdował się On na Boskim poziomie istnienia jako druga osoba rzekomej trójcy; pokazu­je ono jedynie, jaki był Jego poziom istnienia: istniał wtedy ja­ko istota duchowa - na poziomie, na którym znajduje się Bóg, który jest Duchem (Jana 4:24), oraz wszystkie pozostałe isto­ty duchowe (Żyd. 1:14). Pokazany tutaj kontrast dotyczy róż­nicy między poziomem istnienia posiadanym przez istoty du­chowe w odróżnieniu od poziomu istnienia ludzi, na co wska­zuje cały ten fragment, który kontrastuje Jego przedludzki i ludzki poziom istnienia], nie uważał [był w pełni przekona­ny] bycia równym Bogu [czym nie może być żadne stworze­nie] za rzecz [cel ambicji], którą zamyślał przywłaszczyć so-­


  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   37


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna