Fantastic four



Pobieranie 99.68 Kb.
Data03.05.2016
Rozmiar99.68 Kb.
FANTASTYCZNA CZWÓRKA
FANTASTIC FOUR



Reed Richards

MILES TELLER

Johnny Storm

MICHAEL B. JORDAN

Sue Storm

KATE MARA

Ben Grimm / Stwór

JAMIE BELL

Victor Von Doom / Dr Doom

TOBY KEBBELL

Dr Franklin Storm

REG E. CATHEY

Dr Allen

TIM BLAKE NELSON

Pan Kenny

DAN CASTELLANETA

Mały Reed

OWEN JUDGE

Mały Ben

EVAN HANNEMANN

Jimmy Grimm

CHET HANKS

Pani Grimm

MARY-PAT GREEN

Pan Richards

TIM HEIDECKER

Pani Richards

MARY RACHEL DUDLEY

Reżyseria

JOSH TRANK

Scenariusz

JEREMY SLATER oraz

SIMON KINBERG & JOSH TRANK

Produkcja

SIMON KINBERG

MATTHEW VAUGHN

HUTCH PARKER

ROBERT KULZER

GREGORY GOODMAN

Produkcja wykonawcza

STAN LEE

Zdjęcia


MATTHEW JENSEN

Scenografia

CHRIS SEAGERS

Montaż


ELLIOT GREENBERG

STEPHEN RIVKIN

Muzyka

MARCO BELTRAMI & PHILIP GLASS



Konsultacja muzycznaj

ANDREA VON FOERSTER

. Koordynacja efektów specjalnych

JAMES E. PRICE

Kostiumy

GEORGE L. LITTLE

Produkcja: Marv Films / Kinberg Genre / Robert Kulzer,

Twentieth Century Fox we współpracy z Constantin Film i Marvel Entertainment, 2015


Barwny (Technicolor), szerokoekranowy

Napisy / dubbing

Czas projekcji: 100 min.

O FILMIE

„Fantastyczna czwórka” to nowa ekranizacja komiksu o superbohaterach stworzonych przez wydawnictwo Marvel. Kiedy czworo młodych ludzi teleportuje się do alternatywnego uniwersum, wracają stamtąd odmienieni – nabierają niezwykłych mocy. Muszą się nauczyć je kontrolować i ocalić Ziemię przed potężnym wrogiem, który był kiedyś ich przyjacielem.

Akcja rozgrywa się w Nowym Jorku i skupia się na okresie, zanim Czwórka została drużyną. To opowieść o ludziach, których życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni.

W rolach głównych wystąpili Miles Teller („Whiplash”), Michael B. Jordan („Kronika”), Kate Mara („House of Cards”) i Jamie Bell („Billy Elliot”).

W filmie zobaczymy też Toby'ego Kebbella („Ewolucja planety małp”), Rega E. Cathy'ego („House of Cards”) i Tima Blake'a Nelsona („Bracie, gdzie jesteś?”).
HISTORIA CZWÓRKI

Jak w przypadku wielu wynalazców i geniuszów, początki Reeda Richardsa były skromne. Jako dwunastolatek spędzał większość czasu w garażu mamy i ojczyma w Oyster Bay na Long Island.

Młody wynalazca pracował pieczołowicie nad urządzeniem do teleportacji, które składał z części wyszukanych na złomowisku swojego kolegi, Bena Grimma. W końcu udało mu się zbudować machinę, dzięki której można teleportować przedmioty z jednego miejsca w drugie.

Cztery lata później Reed pokazuje swój wynalazek podczas licealnego kiermaszu naukowego, czym zwraca uwagę doktora Franklina Storma – dziekana Baxter Institute, w którym inwestują w nowatorskie pomysły obiecujących młodych ludzi.

Doktor Storm proponuje Reedowi dołączenie do elitarnej grupy studentów. Chłopak przenosi się do Nowego Jorku i pracuje nad budową promu kosmicznego opartego na jego nowatorskiej technologii.

Pewnego wieczoru postanawia przetestować urządzenie, choć nigdy nie robiono tego na ludziach. Namawia do tego przyjaciela z dzieciństwa – Bena Greena, syna doktora Storma – Johnny'ego oraz kolegę z Baxter Institute – Victora von Dooma. Mają się przenieść do innego wymiaru, przypominającego pierwotną Ziemię.

Niestety misja nie idzie zgodnie z planem. W wyniku eksplozji Reed, Johnny i Ben są ranni, podobnie jak Sue Storm – przyrodnia siostra Johnny'ego i adoptowana córka doktora, która schowała się w laboratorium. Victor zaginął.

Po wypadku cała czwórka trafia do sekretnej Strefy 57. Spędzają tam trzy lata, a agenci rządowi przeprowadzają badania i pilnują, by wrócili do siebie.

Okazuje się, że bohaterowie posiedli niezwykłe umiejętności. Reed jest elastyczny jak guma, Johnny kontroluje ogień, Sue może się stać niewidzialna i tworzy pola mocy, a Ben staje się postacią ze skały o nadludzkiej sile.

Rząd i wojsko próbują przejąć ich moce. Tytułowa czwórka musi trzymać się razem, nauczyć się panować nad swoimi zdolnościami i ocalić Ziemię przed tajemniczą i potężną siłą.


JAK CZWÓRKA STAŁA SIĘ FANTASTYCZNA

Przed erą Internetu młodzi filmowcy zaczynali od teledysków i reklam. W ostatnich latach coraz więcej aktorów zwraca uwagę twórców dzięki takim portalom jak YouTube i Vine.

W 2007 roku młody artysta z Los Angeles, Josh Trank, nakręcił 85-sekundowy filmik „Stabbing at Leia's”, który w zaledwie kilka tygodni miał miliony odtworzeń.

Realizm i świetna realizacja zwróciły uwagę producentów z Twentieth Century Fox – zatrudnili Tranka do wyreżyserowania filmu „Kronika”, opowiadającego o trzech chłopakach, którzy nabywają niezwykłe moce. Film okazał się hitem i -jak się później okazało- wyznaczył kierunek dla „Fantastycznej czwórki”.

Gdy zapadła decyzja o nakręceniu nowej adaptacji komiksu, producenci nie mieli wątpliwości, że Trank spisze się na medal – miał za sobą „Kronikę” i był wielkim fanem Marvela.

Reżyser przyznaje, że podszedł do filmu z pewną intencją: „Pragnąłem zrobić film, jaki sam chciałbym obejrzeć. Coś nowego, przełamującego konwencję.” Zależało mu na pokazaniu bohaterów zanim posiedli super-moce i zadbaniu o realizm produkcji. „Nabyli niezwykłe zdolności, ale początkowo nie traktują ich jak daru, tylko brzemię, utrudniające im powrót na łono społeczeństwa.” - wyjaśnia Trank.

Reżyser podkreśla, że pragnął pokazać podziały, funkcjonujące we współczesnym świecie.

Poznajemy Czwórkę, zanim stali się cenionymi super-bohaterami o pseudonimach Pan Fantastyczny, Niewidzialna Kobieta, Pochodnia i Stwór.

Scenariusz napisał Simon Kinberg – producent filmów „X-Men: Pierwsza klasa” i „X-Men: Przeszłość, która nadejdzie”.

„Josh od początku miał jasną wizję i zależało mu na tym, by produkcja wyróżniała się na tle innych z tego gatunku. W pewnym sensie to opowieść o dorastaniu.” - mówi Kinberg, a Trank dodaje: „Uwielbiam Fantastyczną Czwórkę za to, że nie są typowymi super-bohaterami. To odkrywcy, kochający przygody. Stawiają czoło wielu przeszkodom, które symbolizują przeciwności losu, z jakimi zmaga się każdy z nas.”

Kinberg mówi, że mimo tego, iż między nim a Trankiem jest dziesięć lat różnicy, mają bardzo podobny gust. Obaj uwielbiają „E.T”, „Bliskie spotkania trzeciego stopnia”, „Gwiezdne wojny” i „Terminatora”. Dzięki temu udało im się wypracować spójną koncepcję filmu.

Producentami filmu są Hutch Parker („X-Men: Przeszłość, która nadejdzie”), „Gregory Goodman („X-Men: Pierwsza klasa”) i Matthew Vaughn („X-Men: Pierwsza klasa”).

Parker, były prezes działu produkcji Twentieth Century Fox, przyznaje, że młody reżyser zaraził go swoim entuzjazmem: „Josh miał wspaniałą wizję – zależało mu na tym, by nie była to kolejna, typowa adaptacja komiksu. Chciał pokazać bohaterów nie tylko jako posiadaczy super-mocy, ale i zwykłych ludzi. Najważniejsze, by widzowie się z nimi identyfikowali.”



Po rozmowach z reżyserem Kinberg podszedł do napisania scenariusza w ciekawy sposób – potraktował przemianę bohaterów nie jako dar, lecz jak utratę kontroli nad sobą. „Taka zmiana ma ogromny wpływ na całe życie.” - wyjaśnia, a Parker dodaje: „Opanowanie nadprzyrodzonych mocy jest bardzo trudne. Johnny, która nagle ma kontrolę nad ogniem, boi się, że spłonie żywcem.”

Kinberg rozpisał, co może spotkać każdego z bohaterów na przestrzeni 10,20 i 30 lat. „Musiałem się zastanowić, jak może wyglądać ich życie na przestrzeni lat. Nasz film skupia się na okresie, zanim zostali uwielbianymi przez ludzi super-bohaterami. To opowieść o czworgu młodych ludzi, których życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni.”

Twórcy pragnęli, by adaptacja była wierna, dlatego w filmie nie zabraknie miejsc znanych z komiksu – między innymi Baxter Building w centrum Nowego Jorku, gdzie doktor Storm kształci obiecujących młodych naukowców. „Najbardziej zależało nam na tym, by oddać ducha komiksu i pokazać, że tytułowa Czwórka staje się rodziną. Za sukcesem ich historii stoi właśnie to, że łączą ich para-rodzinne relacje.” - dodaje Kinberg.

„Przesłanie komiksu jest piękne – stawiajmy czoło trudnościom, nie poddawajmy się, nie traćmy nadziei, a przede wszystkim, bądźmy razem i wspierajmy się niezależnie od okoliczności.” - mówi Trank.

POZNAJCIE CZWÓRKĘ

Twórcy szukali aktorów, którzy wypadną wiarygodnie i pokażą pełną złożoność postaci. „Zależało nam na znalezieniu aktorów, którzy rozumieją, że osią filmu są bohaterowie i ich przeżycia.” - mówi Kinberg.

Po wypadku tytułowa Czwórka staje się sobie bardzo bliska – tylko oni wiedzą, przez co przechodzą, z czym się to wiąże i jakie bywa trudne. Uświadamiają sobie, że w jedności siła i tworzą swoistą rodzinę.

Na czele ekipy staje genialny Reed Richards. Od dziecka marzył o stworzeniu urządzenia do teleportacji. W końcu mu się udaje i buduje je w Baxter Institute, ale misja próbna kończy się fiaskiem. W wyniku wybuchu on i jego przyjaciele zyskują super-moce. Reed staje się rozciągliwy jak guma.



„To jeden z najwspanialszych umysłów w komiksowym świecie. Jest ciekawą postacią, bo mimo że ma silne poczucie moralności, czasem przesuwa jej granice dla dobra nauki.” - mówi Kinberg i dodaje: „Jest bardzo skupiony na pracy i trochę oderwany od rzeczywistości, ale kiedy nawiązuje więź z drugim człowiekiem, to głęboką.”

W rolę Reeda wciela się Miles Teller, mający na swoim koncie główną rolę w zeszłorocznym oscarowym hicie „Whiplash”.

„Reed to inteligentny chłopak, która ma swoją mroczną stronę. Miles wypadł fantastycznie.” - mówi Kinberg, a Parker dodaje: „Ma ogromne poczucie humoru, którym obdarzył swojego bohatera, ale miał też okazję pokazać kogoś, kto jest dość wycofany i zdystansowany.”

Aktor przyznaje, że szybko zrozumiał, jak wielu wiernych fanów ma Fantastyczna Czwórka. „To pierwsi super-bohaterowie, którzy mają ludzkie słabości. Dlatego pokochały ich miliony.” - mówi.

Teller zaznacza też, że film pokazuje Reeda jako młodego chłopaka, a nie uwielbianego super-bohatera: „Produkcja skupia się na okresie, zanim byli znani. Cenię Reeda za to, że jest bystry i skupiony. Duża inteligencja jest jak super-moc, ale takim ludziom często ciężko nawiązać kontakt z drugim człowiekiem. Wcielenie się w skrytą, wycofaną postać jest ciekawym wyzwaniem. Reed nie zgrywa luzaka i nie próbuje się dopasować – zależy mu na skonstruowaniu urządzenia do teleportacji. Jest pionierem.”



Pokazanie super-mocy Richardsa wymagało użycia efektów specjalnych, ale reżyser zadbał o to, by udzielić aktorowi wskazówek, dzięki którym mógł sobie wyobrazić, jak to jest, mieć ciało elastyczne jak guma. „Precyzja i skupienie są niezbędne przy grze aktorskiej. Nie można przećwiczyć czegoś, czego nie ma – na przykład rozciągania ciała jak guma. Dlatego jasne wytyczne i rozmowa z reżyserem są bardzo istotne.” - mówi aktor.

Kolejny członek drużyny to Johnny Storm, który nie chce mieć nic wspólnego z programem naukowym swojego ojca. Po nieudanej misji staje się ludzką pochodnią i umie kontrolować ogień.

Reżyser zauważa, że Johnny ma kompleks ojca. Doktor Storm prowadzi Baxter Institute, jest bardzo inteligentny i poświęca studentom mnóstwo czasu – kosztem spędzania go z własnym synem. „Johnny się buntuje. Mimo wysokiego I.Q i ambicji, woli korzystać z życia, niż rozwijać się naukowo.” - mówi Trank, a Kinberg dodaje: „W głębi ducha pragnie uwagi i akceptacji ojca, który jest dla swoich studentów jak rodzic, ale brakuje mu czasu dla własnych dzieci. Johnny to najbarwniejsza postać z całej Czwórki, która staje się idolem. To przystojniak, kobieciarz i ktoś, o kim mówi się, że jest prawdziwą gwiazdą. Michael świetnie wypadł w tej roli.”

Twórcy są zgodni – Michael B. Jordan po prostu stał się Johnnym. „Potrafi zagrać nieco aroganckiego showmana, a jednocześnie chłopaka, pragnącego akceptacji.” - mówi scenarzysta.

Aktor przyznaje, że zapragnął zagrać Johnny'ego podczas zdjęć do „Kroniki”. „Zażartowałem, że mam nadzieję, że dadzą mi tę rolę. Kiedy zadzwonili po paru miesiącach, byłem zaskoczony.” - mówi.

Jordan zauważa, że udział w „Kronice” przygotował go do roli w „Fantastycznej czwórce”: „Wcieliłem się w chłopaka, który ma super-moce, ale nie jest super-bohaterem. Teraz miałem okazję rozwinąć skrzydła. Tytułowa Czwórka ma swoje słabości – są bardzo ludzcy, dlatego łatwo się z nimi identyfikować. Johnny jest charyzmatyczny i kocha życie. Chce, by traktowano go poważnie, a jednocześnie ma poczucie humoru i pozornie beztroską naturę. To skomplikowana postać. Nabyte umiejętności nadają jego życiu sens. Uwielbia adrenalinę, dlatego świetnie się odnajduje w byciu super-bohaterem.”

Sue Storm została adoptowana przez doktora Franklina Storma w Kosowie. Okazuje się, że ma talent do rozpoznawania wzorców i szkoli się pod tym kątem w Baxter Institute. Po nieudanej teleportacji nabywa nowe umiejętności – może stać się niewidzialna i wytworzyć pole siłowe.

Twórcy szukali aktorki, która będzie umiała pokazać inteligencję, moc i tajemniczość słynnej Niewidzialnej Kobiety. „Od razu pomyśleliśmy o Kate Marze, bo jesteśmy fanami serialu «House of Cards». Sue to bystra i piękna dziewczyna, dla której uroda bywa przekleństwem. Szukaliśmy aktorki, która uchwyci nie tylko jej inteligencję, ale i mądrość życiową oraz dojrzałość.” - mówi Kinberg.

Kate Mara wspomina: „Kiedy Josh podzielił się ze mną swoją wizją filmu, zachwyciłam się. Nie miałam wątpliwości, że chcę dołączyć do projektu.” Aktorka zaproponowała, by podkreślić introwertyzm postaci. Niewidzialność symbolizuje tę cechę.

Szybko się okazuje, że Sue to genialne dziecko. „Jest bardzo bystra i zżyta z ojcem, który jest naukowcem.” - mówi aktorka.



Mara zauważa też, że relacja Sue i Johnny'ego to typowa relacja brata i siostry. Dodaje też, że szybko znalazła wspólny język ze swoimi filmowymi krewnymi.

Sue, podobnie jak pozostali, początkowo nie potrafi się pogodzić z tym, że ma super-moce. „Joshowi zależało na tym, żebyśmy pokazali, jak trudno zaakceptować taką zmianę. To wycieńczające fizycznie i psychicznie. Stanie się niewidzialną i wykreowanie pola siłowego jest wyczerpujące – po każdorazowym użyciu mocy Sue czuje się, jakby przebiegła maraton. Chciałaby, żeby wszystko wrócił odo normy. Posiadanie mocy, nad którymi się nie panuje, przeraża i sprawia, że czujemy się inni.” - mówi aktorka.

Czwarty członek fantastycznej ekipy to Ben Grimm. Chłopak mieszka z matką i starszymi braćmi w niewielkim domu w biednej dzielnicy Oyster Bay. Zaprzyjaźnia się z Reedem, mimo że pochodzą z kompletnie różnych środowisk. Po latach Reed zaprasza go do udziału w eksperymencie, w wyniku którego Ben staje się człowiekiem z kamienia.

W rolę niezniszczalnego super-bohatera wcielił się brytyjski aktor Jamie Bell. Twórcy szukali kogoś, kto wcale nie jest postawny, za to potrafi zagrać wycofaną postać, która tłumi w sobie wiele frustracji i gniewu. „Jamie Bell pięknie pokazał cichą siłę, tkwiącą w Benie, a także jego odwagę i lojalność.” - mówi Parker, a Kinberg dodaje: „Jest bardzo zdolny. Gdy jego bohater zmienia się w istotę z kamienia, Jamie gra tylko głosem, bo postać została wykreowana przez komputer.”



Bell wyznaje, że zgodził się przyjąć rolę po dwugodzinnej rozmowie z reżyserem, który opowiedział mu o swojej wizji od pierwszej do ostatniej sceny filmu: „Josh jest precyzyjny i drobiazgowy. Podziwiam go za oddanie. Po tej rozmowie miałem wrażenie, że właśnie obejrzałem świetny film. To coś więcej niż produkcja o super-bohaterach. Opowiada o młodych ludzi, którzy muszą odnaleźć siebie.”

Aktor dodaje, że Grimm to chłopak, który uświadamia sobie, że nie wie, co robić ze swoim życiem, bo nie ma zbyt wielu możliwości. Jego najwspanialszą cechą jest to, że chroni i dba o najbliższych. Starsi bracia często go gnębią, dlatego nauczył się atakować w obliczu zagrożenia.

Nieudany eksperyment w Baxter Institute sprawia, że Ben przestaje być człowiekiem – staję się ogromną kamienną istotą. „Miał największego pecha ze wszystkich. Cała czwórka czuje, że ich życie legło w gruzach, ale on stał się postacią z gruzu.” - mówi Jamie Bell i dodaje: „Moim zdaniem Ben nadal jest taki, jak był – zmienił się tylko jego wygląd. Podszedłem do niego jak do uwięzionego młodego człowieka.”

Aktor wystąpił w części scen na szczudłach, gdyż po przemianie Ben jest bardzo wysoki. „Nie było lekko, ale dzięki temu moi koledzy z planu mieli łatwiej, bo nie musieli sobie wyobrażać, że jestem wysoki – naprawdę taki byłem.” - mówi Bell.

Reżyserowi zależało, by aktor zawarł w postaci jak najwięcej siebie, mimo że przez większość czasu widzimy na ekranie istotę stworzoną przez efekty komputerowe. „Przegadaliśmy o Benie wiele godzin. Pragnęliśmy pokazać młodego człowieka, który stawia czoło takim samym trudnościom, jak każdy. Zostaje uwięziony w kamiennym ciele – wszyscy czasem czujemy, jakbyśmy byli w potrzasku.” - mówi Trank.

Jamie Bell współpracował z Terrym Notarym – choreografem ruchu, który pracował przy takich filmach jak „Hobbit” i „Avatar”. „Kamienne ciało zmienia sposób, w jaki porusza się Ben. Jego środek ciężkości się obniża i większość masy koncentruje się na nogach, co potęguje wrażenie, że postać jest olbrzymia.” - tłumaczy.

Filmowcy długo szukali odtwórcy roli Victora von Dooma – jednej z największych ikon uniwersum Marvela porównywanej do Darth Vadera.

Von Doom to genialny, choć charakterny, informatyk. Kiedy otrzymuje propozycję dołączenia do zespołu Reeda Richardsa, zgadza się, ale odchodzi tuż przed dokończeniem prac.

„To jeden z pierwszych studentów doktora Storma. Jest ponadprzeciętnie inteligentny i zdolny, ale też temperamentny. Pochodzi z rozbitej rodziny i nie umie szanować autorytetów. Pracował nad urządzeniem teleportacyjnym, ale nigdy go nie ukończył. Brak zdyscyplinowania uniemożliwia mu osiągnięcie prawdziwej wielkości.” - mówi Kinberg, a Trank dodaje: „Nie potrafi zapomnieć trudnego dzieciństwa. Odcisnęło na nim duże piętno i sprawiło, że nie umie się odnaleźć w świecie. Kiedy doktor Storm wyciąga do niego pomocną dłoń, robi to z troski, której chłopak nigdy nie zaznał.”

„Obsadzenie ról czarnych charakterów zawsze jest najtrudniejsze, bo zazwyczaj są to postaci o skomplikowanym charakterze i barwnej przeszłości.” - mówi scenarzysta.

Twórcy od początku myśleli o angielskim aktorze Tobym Kebbellu, który ma na swoim koncie udział w „Ewolucji planety małp”. „Obdarzył Victora tajemniczością i sprawił, że postać budzi sprzeczne emocje i wiele pytań.”



„Victor jest bardzo inteligentny, ale nie toleruje chciwości.” - mówi aktor.

Victor dołącza do eksperymentu i nie wraca z alternatywnego wymiaru. Udaje mu się przeżyć i nabiera super-mocy, dzięki której staje się bardzo potężny. Spędza w innym wymiarze trzy lata i traci zmysły. „Uważa, że super-moce to dla niego szansa. W przeciwieństwie do pozostałych, od razu się z nimi oswaja i sądzi, że to najlepsze, co go kiedykolwiek spotkało. Wydaje mu się, że działa dla dobra ludzkości, ale czyni zło.” - wyjaśnia Kebbell.

Jamie Bell i Toby Kebbell współpracowali z Michaelem Busterem – nauczycielem emisji głosu, który współpracował z europejskimi aktorami występującymi w „Zniewolonym: 12 Years a Slave”. Pomógł młodym odtwórcom ról Bena i Victora opanować charakterystyczny akcent mieszkańców Long Island (Ben) oraz Europy Wschodniej (Victor).

Doktora Franklina Storma zagrał Reg E. Cathey. Aktor, mający na swoim koncie wiele fenomenalnych ról teatralnych, postanowił wystąpić w tym filmie, bo zachwycił się historią bohaterów. „To piękna opowieść o tym, co trapi każdego z nas. Historia nietypowej rodziny, której członkowie szukają swojego miejsca w świecie. Między bohaterami rodzi się niezwykła, silna więź. Najciekawsze jest to, że super-moce, które nabywają, nie są tak potężne jak ich dusze.” - mówi aktor.

W filmie zobaczymy Tima Blake'a Nelsona („Bracie, gdzie jesteś?”), który wcielił się w przewodniczącego rady Baxter Institute. Podczas gdy doktor Storm skupia się na rozwoju nauki, przewodniczący chce zarobić.

„Mój bohater zarządza finansami instytutu. Kiedy dochodzi do wypadku, zaczyna współpracować z rządem, który pragnie wykorzystać Fantastyczną czwórkę do celów militarnych.” - mówi aktor.

„Doktor Storm jest pełen nadziei, marzeń i aspiracji, a przewodniczący to chciwy człowiek, myślący tylko o pieniądzach. Pogoń za pieniądzem to zawsze aktualny temat.” - dodaje Kinberg.

„Imponuje mu władza. Daje się uwieść wizji nieograniczonej potęgi.” ­ mówi Nelson.

O PRODUKCJI

Autorem zdjęć jest Matthew Jensen, który współpracował z Trankiem przy „Kronice”. Poprzedni film był kręcony z ręki, a tym razem mamy do czynienia z tradycyjnymi technikami filmowymi.

Jensen sięgnął po kamery Arri Alexa i format Super 35. „To idealny sprzęt, gdy kręci się film, w którym nie brakuje efektów specjalnych. Nie dałoby się zrobić takiej produkcji, używając taśmy filmowej – kamery cyfrowe były niezbędne.” - wyjaśnia i dodaje: „Zależało nam na tym, by obraz był jak najbardziej realistyczny, ale gdy w grę wchodzą efekty wizualne, niełatwo zachować równowagę. Blisko współpracowałem ze scenografem i dekoratorem planu, a także oświetleniowcem, by mieć pewność, że równowaga zostanie zachowana.”

Zdjęcia odbyły się głównie w Baton Rouge w Luizjanie, która od wielu lat jest jedną z ulubionych lokalizacji filmowców. Twórcy kręcili nie tylko w mieście, ale też w wytwórni Celtic Media Center.

Scenograf Chris Seagers stworzył niezwykłe miejsca – opuszczony szpital, stary klasztor, tajemną jednostkę wojskową.

Na terenie studia powstało laboratorium znajdujące się w podziemiach Baxter Building, a w nim – urządzenie, które przenosi bohaterów do innego wymiaru. Zbudowanie całości zajęło twórcom trzy miesiące. Mimo że znajdujące się w laboratorium sprzęt i wyposażenie bardziej podchodzą pod science-fiction, niż realia, Seagersowi zależało na zachowaniu jak największej dawki autentyczności. „Sięgnęliśmy po takie materiały, by oddać charakter nowoczesnej placówki, pracującej nad przyszłościowymi rozwiązaniami technologicznymi.” - wyjaśnia scenograf i dodaje: „Projektując urządzenie Reeda, inspirowaliśmy się oryginalnymi szkicami. Zależało nam na tym, by zachować ciągłość i logikę.”

Scenograf stale współpracował z autorem zdjęć, by wypracować spójną wizję. „Laboratorium i Strefa 57 to najbardziej spektakularne scenografie filmu. Zadbaliśmy o odpowiednie oświetlenie, a także sposób kręcenia, by całość była spójna i miała wspólny mianownik.” - wyjaśnia Jensen.

Celtic's Stage 6 to miejsce, w którym nakręcono większość scen live action, czyli tych, które rozgrywają się w innym wymiarze. „Przypomina Ziemię w czasach prehistorycznych. Nie trafiają do miejsca, które wygląda jak obca planeta, tylko do niebezpiecznego wymiaru, gdzie dochodzi do katastrofy.” - mówi reżyser.

Spece od efektów wizualnych stworzyli alternatywny wymiar w oparciu o projekt Seagersa i jego ekipy. „Joshowi zależało na odpowiedniej kolorystyce, świetle i teksturach.” - mówi scenograf.

Prom zbudowano ze specjalnej pianki i ustawiono go na tle ogromnego green screenu, na którym powstał skalny krajobraz pełen niebezpieczeństw.

Podczas kręcenia scen, które rozgrywały się w innym wymiarze, aktorzy mieli na sobie specjalne uniformy.

Sceny, które miały miejsce w Strefie 57, nakręcono w opuszczonym szpitalu, który zamknięto w 2013 roku.



„Chris Seagers zaproponował, by w budynku znajdował się długi wąski korytarz – to był nasz punkt odniesienia. Kiedy znaleźliśmy stary szpital, który wybudowano na początku dwudziestego wieku, od razu wiedzieliśmy, że to idealne miejsce.” - mówi kierownik lokalizacji, Howard Ellis.

Budynek miał zostać zburzony tuż po zakończeniu zdjęć, dlatego jego właściciele dali twórcom zgodę na wyburzanie ścian i inne prace budowlane. Prace trwały dwa miesiące – ekipa stworzyła Strefę 57 w oparciu o przygotowane projekty. Gdy wszystko było gotowe, umieszczono w nich sprzęt, akcesoria medyczne i inne rekwizyty potrzebne do stworzenia realistycznej tajnej jednostki wojskowej.

Nie zabrakło też pokojów, w których mieszkała Fantastyczna czwórka. Pokój Sue jest najbardziej charakterystyczny. „Dziewczyna tworzy swój mały świat. Jest zamknięta w sobie i niechętnie nawiązuje kontakt z innymi, póki Reed nie wyciąga do niej ręki. Dlatego jej pokój jest dość sterylny, a jednocześnie widać, że ona czuje się tam świetnie.” - mówi dekorator planu, Zolfo.

Twórcy zatrudnili konsultanta wojskowego, Johnny'ego Hoffmana, który pomógł im zadbać o realizm.

Podziemne laboratorium w Baxter Building stworzono na terenie ośrodka badań radiacyjnych wartego sto pięćdziesiąt milionów dolarów.

Fasadę Baxter Building „zagrał” budynek stojący na roku Trzeciej Ulicy i Convention Street w centrum Baton Rouge.


KOSTIUMY

George Little („Wróg numer jeden”, „The Hurt Locker. W pułapce wojny”) pracował nad kostiumami wraz z trzydziestoosobową ekipą. Motywem przewodnim były odcienie czerni, brązu i szarości.



„Powstało około pięćdziesięciu projektów dla każdego bohatera.” - zdradza Little.

Twórcy stworzyli uniformy EVA, zapewniające bohaterom bezpieczeństwo w innym wymiarze. „Inspirowaliśmy się kombinezonami astronautów. Co prawda Fantastyczna czwórka nie leci w kostium, ale trafiają do obcego, niebezpiecznego miejsca, w którym nie panują ziemskie warunki.” - dodaje.

Kostiumolog sięgnął po tkaniny włoskiej firmy Eurojersey. Mieszanka mikrofibry i lajkry zapewniły rozciągliwość i przepływ powietrza.

Johnny i Sue noszą kostiumy zaprojektowane przez rząd podczas ich pobytu w Strefie 57. Tuż przed ucieczką Reed zaprojektował swój własny kostium. „Uszył go, kiedy trafił do Ameryki Południowej, gdzie się ukrywał. Zebrał wszystkie potrzebne elementy i skonstruował go od zera. Zależało nam na tym, by kostium wyglądał na dobrze zaprojektowany i spełniający swoją funkcję.” - mówi Little.

Podczas scen, w których Johnny staje w płomieniach, Michael B. Jordan miał na sobie specjalny kostium z wmontowanymi żarówkami LED, które oświetlały plan niczym płomienie, ale na ekranie widzimy ogień wykreowany przez speców od efektów specjalnych.

Autor zdjęć przyznaje, że kręcenie Johnny;ego było sporym wyzwaniem. „Płonący człowiek stanowi źródło światła. Michael nosił kostium z wbudowanymi żarówkami, które zmieniono komputerowo na płomienie. Niełatwo było go skonstruować, ale dzięki niemu osiągnęliśmy jak najbardziej realistyczny efekt końcowy, a światło, bijące od Johnny'ego, naprawdę wyglądało jak płomienie.” - mówi Jensen.

Kostium Sue został zaprojektowany pod kątem jej super-mocy: niewidzialności i wytwarzania pola siłowego. „Kiedy Sue znika, fragmenty jej kombinezonu pozostają widoczne. Rząd chciał mieć nad nią pełną kontrolę, dlatego nie mógł dopuścić, by stawała się całkowicie niewidzialna.” - wyjaśnia Little.

Kiedy Victor zostaje uwięziony w innym wymiarze, jego kostium stapia się ze skórą, a hełm tworzy maskę, zakrywającą mu twarz. Trzy lata spędzone w alternatywnej rzeczywistości zmieniają go zewnętrznie i wewnętrznie.

Kostium Victora zaprojektowali spece z Film Illusions. Sięgnęli po silikon i spandeks, a hełm wykonano z poliuretanu i pomalowano od środka. „Dzięki temu stał się czymś więcej niż maską. Hełm zlał się z jego głową. To jego twarz. - wyjaśnia Little.
EFEKTY WIZUALNE

Za efekty specjalne odpowiada laureat Oscara, Kevin Mack. Stworzył inny wymiar na podstawie projektów scenografa, Chrisa Seagara. „Chodziło o to, by przypominał prehistoryczną Ziemię, ale nie był wiernym odtworzeniem naszej planety. W wyniku nieudanej misji, bohaterowie przejmują cechy badanego miejsca.” - mówi.

Największą metamorfozę przechodzi Ben Grimm. „Staje się istotą ze skały. Zależało nam na tym, by pokazać go w sposób, jakiego jeszcze nie widzieliście. Jego ciało to różne rodzaje kamieni, które kruszą się przy każdym kroku.” - mówi Mack.

Artysta Keith Christensen stworzył specjalną makietę, przedstawiającą Bena po metamorfozie – zużył na to dwadzieścia kilogramów gliny. Makieta posłużyła twórcom efektów wizualnych za punkt odniesienia.

Nad wykreowaniem dwumetrowej postaci z kamienia pracowali spece z MPC (Moving Picture Company), którzy mają na swoim koncie pracę przy takich filmach jak „X-Men: Przeszłość, która nadejdzie”, „Godzilla” czy „Strażnicy galaktyki”.

Mack wyjaśnia, że stworzenie postaci Grimma było wyzwaniem: „Dzięki użyciu kilku kamer, które zainstalowano pod różnymi kątami, widzieliśmy to, co Jamie Bell, co ułatwiło nam wykreowanie efektów specjalnych. Wymagało to dużo precyzji i właściwej interpretacji gry aktorskiej. Jamie zagrał fenomenalnie – jego mimika i mowa ciała dały nam podstawę do działań.”


O OBSADZIE

MILES TELLER (Reed Richards) zadebiutował na dużym ekranie rolą w „Między światami” - dramacie rodzinnym w reżyserii Johna Camerona Mitchella, gdzie wystąpił u boku Nicole Kidman.

Urodził się w Downingtown w Pensylwanii, a w wieku jedenastu lat przeprowadził się z rodzicami na Florydę.

W 2010 roku wystąpił w nowej wersji „Footloose” i „Projekcie X”.

W 2013 zagrał w „Nieletni/pełnoletni” Jona Lucasa i Scotta Moore'a, a także w „Cudowne tu i teraz”, czym zwrócił uwagę krytyków. Film nagrodzono na festiwalu filmowym w Sundance.

W 2014 zagrał w komedii „Ten niezręczny moment” z Zackiem Efronem i Michaelem B. Jordanem, a także „Niezgodnej” z Shailene Woodley oraz dramacie „Whiplash”, który nagrodzono między innymi na festiwalach filmowych w Sundance i Deauville.

Niedługo będzie można go oglądać w „Bleed For This” Martina Scorsese – biograficznej historii boksera Vinny'ego Pazienzy, który po poważnym wypadku samochodowym wrócił do sportu, mimo że lekarze prognozowali, iż nie odzyska władzy w nogach.

Najnowsze produkcje z jego udziałem to „Zbuntowana”, „Arms and Dudes” oraz „Get a Job”.
MICHAEL B. JORDAN (Johnny Storm) ma na swoim koncie udział w jednych z najpopularniejszych serialach ostatniej dekady: zagrał w “Prawie ulicy” i “Friday Night Lights”. Ostatnio można go oglądać na małym ekranie w serialu „Parenthood” stacji NBC.

Zaczął karierę w młodym wieku. Uwagę zwrócił na niego sam Bill Cosby. Michael występował w serialu „Cosby”, otrzymał też rólkę w „Rodzinie Soprano”. W 2001 roku zagrał w „Krótkiej piłce” z Keanu Reevesem.

W 2003 roku został najmłodszym Afro-Amerykaninem, który podpisał kontrakt ze stacją ABC na rolę w serialu „All My Children”. W 2007 roku czasie wystąpił w filmie niezależnym „Blackout”, a także w sitcomie „The Assistants”.

Na dużym ekranie zadebiutował w 2009 roku rolą w „Pastor Brown” wyświetlanym na American Black Film Festival. Od tamtej pory można go było oglądać w pojedynczych odcinkach seriali „Kryminalne zagadki Las Vegas”, „Magia kłamstwa” czy „Bez śladu”.

Do najnowszych filmów z jego udziałem należą „Kronika”, „Fruitvale”, „Ten niezręczny moment” oraz „Eskadra Czerwone Ogony” Geroge’a Lucasa: opowieść o Afro-Amerykańskich pilotach, którzy walczyli w drugiej wojnie światowej.

Aktor był trzykrotnie nominowany do NAACP Image Award. Mieszka w Los Angeles, a w wolnym czasie wspiera organizacje charytatywne – między innymi Help USA i Lupus LA.


KATE MARA (Sue Storm) zaczęła przygodę z aktorstwem w wieku czternastu lat. Jako piętnastolatka zagrała w „Zagubionych sercach” Sidneya Pollacka, a potem w „Debiutancie” Gary’ego Winicka.

Na swoim koncie ma role w takich filmach jak „Tajemnica Brokeback Mountain”, Kalifornijczycy”, „Męski sport” czy „The Open Road”.

W 2010 roku wystąpiła w „SzczęścieDziękujęProszęWięcej”, które miało premierę na Festiwalu Filmowym w Sundance gdzie otrzymało nagrodę publiczności.

Najnowsze produkcje z jej udziałem to „Transcendencja”, „Marsjanin” i „Captive”.

Największą popularność przyniosła jej rola w serialu „House of Cards”, za którą otrzymała nominację do nagrody Emmy.

Na małym ekranie można było ją oglądać również w „American Horror Story” Ryana Murphy'ego.



JAMIE BELL (Ben Grimm) zdobył popularność rolą tytułową w filmie „Billy Elliot” Stephena Daldry'ego, za którą otrzymał nagrodę BAFTA i British Independent Film Award. Na swoim koncie ma role w „Nicholasie Nicklebym” i „Dolinie cieni”.

Najnowsze produkcje z jego udziałem to „Turn” - serial, którego akcja rozgrywa się w czasach wojny secesyjnej – oraz „Snowpiercer: Arka przyszłości”.

W 2014 roku zagrał w „Brudzie” z Jamesem McAvoyem i Eddiem Marsanem oraz „Nimfomance 2” Larsa von Triera.

Wcześniej można było go oglądać w „Człowieku na krawędzi” Asgera Letha, „Dziewiątym legionie” Kevina McDonalda i „Jane Eyre” Cary Fukunagi.

Inne produkcje z jego udziałem to między innymi „King Kong” Petera Jacksona, „Hallam Foe” Davida Mackenziego oraz „Moja droga Wendy” Thomasa Vinterberga.
TOBY KEBBELL (Victor von Doom) to brytyjski aktor, który zdobył popularność rolą Koby w „Ewolucji planety małp”.

Ma na swoim koncie role w „Czasie wojny” Stephena Spielberga, „Gniewie tytanów”, „Księciu Persji: Piaskach czasu”, „Uczniu czarnoksiężnika” i „Adwokacie”.

W „Control” Antona Corbijna wcielił się w Roba Grettona – menadżera zespołu Joy Division. Otrzymał nagrodę BIFA za najlepszą rolę drugoplanową i nominację do London Film Critics Circle Award.

Na swoim koncie ma role w takich produkcjach jak „Rocknrolla”, „Spisek”, „Wściekłość” czy „Wszystko gra”.

Na londyńskich scenach można było go oglądać w „Enemies” w reżyserii Michaela Attenborougha czy „Journey's End”.

W 2007 roku wystąpił w serialu BBC „The Street”, który nagrodzono nagrodą BAFTA, a w 2009 w „Cheri” Stephena Frearsa.



REG E. CATHEY (doktor Franklin Storm) ma na swoim koncie rolę w „House of Cards”, gdzie występuje u boku Kevina Spaceya, Robin Wright i Kate Mary.

Do najnowszych filmów z jego udziałem należą „Nasty Baby” z Kristen Wiig, „Mów mi Vincent” z Billem Murrayem, „Alex of Venice” i serial „The Divide”.

Ma za sobą wiele ról teatralnych – między innymi w takich produkcjach jak „The 8th”, „Skazani na Shawshank”, „The Green Bird”, „The Winter's Tale”, „The Cure At Troy” czy „Cato”. Występował na deskach West Endu i Broadwayu.

Na małym ekranie można było go oglądać w takich serialach jak „Banshee”, „Tank Girl”, „American Psycho”, „Se7en” czy „Prawo ulicy”.


TIM BLAKE NELSON (doktor Allen) ma za sobą ponad pięćdziesiąt ról filmowych. Można było go oglądać w takich produkcjach jak „Lincoln” Stevena Spielberga, „Poznaj moich rodziców” Jaya Roacha, „Syriana” Steve'a Gaghana, „Bracie, gdzie jesteś?” braci Coen czy „Warm Springs” Josepha Sargenta.

Wyreżyserował i wyprodukował film „Anesthesia” na podstawie własnego scenariusza”. To historia Nowojorczyków, których losy się przecinają po napadzie na profesora Uniwersytetu Columbia.

Można było go oglądać w takich produkcjach jak „Eskorta”, „Niebieski caprice” i „Na ratunek wielorybom”. Kilkakrotnie współpracował z Jamesem Franco – wystąpił w „Bukowskim” w jego reżyserii, zagrał w „The Sound and Fury” u boku aktora i „Kiedy umieram”.

Jest nie tylko aktorem, ale też reżyserem. Poza wspomnianym „Anesthesia” nakręcił „Szarą strefę”, „Co w trawce piszczy?” i „O-Otello”.

Często występuje w nowojorskich teatrach. Na swoim koncie ma udział w takich produkcjach jak „Beard of Avon”, „Oedipus”, „The Amazon's Voice”, „The Baltimore Waltz” czy „Anadarko”.

Pochodzi z Oklahomy. Ukończył Uniwersytet Browna i Juliard Theater Center. Obecnie mieszka w Nowym Jorku.


O TWÓRCACH
JOSH TRANK (reżyseria) działa w branży filmowej od 14 roku życia. W tak młodym wieku zaczął pracować jako montażysta. Po skończeniu liceum pracował jako asystent producenta, a kilka lat później nakręcił swój pierwszy film krótkometrażowy, który wrzucił do Internetu. „Stabbing At Leia’s 22nd Birthday obejrzało 10 milionów widzów. Wraz z Robertem Siegelem nakręcił dobrze przyjęte przez widzów i krytyków „Big Fan”. Najnowszy film w jego reżyserii to „Kronika”.
SIMON KINBERG (scenariusz, produkcja) ukończył Brown University i Columbia University Film School. Jeszcze jako student zaczął współpracować z Warner Bros I Disneyem, Sony I Dreamworks. Jego dyplomem był scenariusz do filmu „Pan i Pani Smith”, w który w 2005 roku zagrali Brad Pitt i Angelina Jolie.

W 2006 roku napisał scenariusz do filmu „X-Men: Ostatni bastion”, a w 2009 roku do „Sherlocka Holmesa” w reżyserii Guya Ritchiego.

W 2010 roku założył Genre Films, które wyprodukowało takie filmy jak „Abraham Lincoln – pogromca wampirów” czy „A więc wojna”.

W 2015 roku do kin weszły „Chappie” i „Kopciuszek”. Na premierę czeka kolejny film z serii „X-Men” (wejdzie do kin w 2016 roku). Obecnie Simon pracuje nad najnowszą częścią „Gwiezdnych wojen”.

Współpracuje też z twórcami telewizyjnymi – m.in. przy serialach Jerry’ego Bruckheimera.

JEREMY SLATER (scenariusz) ma na swoim koncie współautorstwo scenariusza do filmu „Projekt Lazarus”. Obecnie trwają pracę nad kilkoma filmami, do których napisał scenariusze.
MATTHEW VAUGHN (produkcja) jest jednym z najlepszych brytyjskich reżyserów, scenarzystów i producentów.

Pracował przy takich filmach jak „Porachunki” i „Przekręt” Guya Ritchiego, „Gwiezdny pył” czy „Mecz ostatniej szansy”.

Jego reżyserskim debiutem jest „Przekładaniec”. Nakręcił takie filmy jak „Gwiezdny pył” i „Kick-Ass”.
HUTCH PARKER (scenariusz, produkcja) pracuje obecnie w 20th Century Fox i nadzoruje produkcje realizowane przez tę wytwórnię, a także Fox 200 Pictures, FX i HBO. Wcześniej był prezesem New Regency Productions.

Pracował przy produkcji takich filmów jak „Marley i ja”, „Noc w muzeum”, „Avatar”, „Borat”, „Garfield”, „Planeta małp”, „Pojutrze”, „Królestwo niebieskie” czy „Ja, robot”.


ROBERT KULZER (produkcja) jest prezesem Constantin Film Developement Inc. Wyprodukował takie filmy jak „Love, Rosie”, „Dary Anioła: Miasto kości” czy „Trzech muszkieterów”.
GREGORY GOODMAN (produkcja) pracuje w produkcji filmowej od dwudziestu lat. Jest producentem, producentem wykonawczym i kierownikiem produkcji. Wyprodukował takie filmy jak „Stop-Loss”, „Aeon Flux” i „Jak być sobą”. Zrealizował także „Hit Me” i „Summer Camp”.

Był kierownikiem produkcji przy takich filmach, jak „Candyman”, „Kalifornia” i „Oblicze mordercy” oraz producentem wykonawczym „Ósmej mili”, „Dotyku przeznaczenia” i „Złota pustyni” .


STAN LEE (produkcja wykonawcza) to honorowy prezes Marvel Comics – legendarnego wydawnictwa komiksowego, dzięki któremu czytelnicy poznali takie postacie, jak Spider-Man, Hulk, Iron Man, Daredevil, czy Fantastyczna czwórką i X-meni.

Lee był producentem wykonawczym takich filmów, jak „Iron Man”, „Spider-Man”, „Spider-Man 2”, „Spider-Man 3””, „Fantastyczna czwórka”, „Hulk”, „Daredevil”, „Ghost Rider”, czy seria filmów „Blade”.

Lata świetności Marvel Comics to lata sześćdziesiąte XX wieku. Wtedy powstali tacy super-bohaterowie, jak Kapitan Ameryka, Ludzka pochodnia czy The Sub Mariner.

Lee przez dwadzieścia pięć lat był redaktorem, dyrektorem artystycznym i naczelnym tekściarzem Marvel Comics. Potrafił wydać nawet pięć komiksów tygodniowo. Jest jednym z najpłodniejszych twórców komiksowych, pracował też w gazetach, radiu i telewizji.

W 1972 został głównym wydawcą Marvel Comics, w 1977 roku Spider-Man zagościł na łamach gazet w postaci paska komiksowego. Jego przygody drukowano w ponad pięciuset tytułach na całym świecie.

W 1981 roku Lee przeniósł się do Los Angeles, gdzie pracował nad tym, aby Spider-Man, czy Hulk zostali bohaterami kreskówek. Tak zaczęła się droga bohaterów komiksów Marvel Comics do Hollywood.

Lee założył POW! (Purveyors of Wonder!) Entertainment, Inc, w którym wydał na DVD serię „Stan Lee Presents”. Wystąpił także w stworzonym przez siebie realisty show „Who Wants To Be a Superhero?” i wyprodukował „Stripellę”, którą emitował kanał Spike.

Jest także autorem książek – wydał ponad tuzin bestsellerów, między innymi „Superhero Christmas”, „The Origins of Marvel Comics”, „The Best of the Worst”, „The Silver Surfem”, „How to Draw Comics the Marvel Way”, „The Alien Factor”,” Bring on the Bad Guys”, „Riftworld”, „The Superhero Women” i autobiografię „Excelsior! The Amazing Life of Stan Lee.”


CHRIS SEAGER (scenografia) współpracuje z Tonym Scottem od lat –m.in przy filmach „Zawód szpieg”, „Metro strachu”, „Deja Vu”, „Człowiek w ogniu” i „Domino”.

Najnowszy film, przy którym pracuje, to „The Rum Diary” na podstawie powieści Huntera S. Thompsona.

Jest autorem scenografii do takich filmów jak „Johnny English”, „Szeregowiec Ryan”, „Gra pozorów”, „Podwójny blef” i „Psychopata”.

ELLIOT GREENBERG (montaż) odpowiada za montaż takich produkcji jak „Ty będziesz następna”, „Diabeł”, „Kwarantanna” i „Train Wreck!” Najnowszy film, który zmontował to „Kronika”.
STEPHEN RIVKIN (montaż) ma na swoim koncie nominację do Oscara za montać „Avatara” Jamesa Camerona. Jest zdobywcą American Cinema Editors' Eddie Award za montaż filmu „Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły”.
MARCO BELTRAMI i PHILIP GLASS (muzyka) są twórcami ścieżki dźwiękowej do „Fantastycznej czwórki”.

Philip Glass to twórca, który współpracował z takimi artystami jak Twyla Tharp, Allen Ginsberg, Woody Allen czy David Bowie. Jego wpływ na współczesną muzykę jest nieoceniony.

Jest autorem oper „Einstein on the Beach”, „Satyagraha”, „Akhnaten” i „The Voyage”. Pracował przy takich filmach jak „Godziny”, „Kundun”, „Koyaanisqatsi” czy „Fantasia”.

Jest pierwszym kompozytorem, który świeci triumfy zarówno w operach, halach koncertowych, świecie tańca, filmu i muzyki komercyjnej.

Ukończył Uniwersytet Chicago i Juilliard School. W Europie kształcił się pod okiem Nadii Boulanfer i współpracował z legendarnym Ravim Shankarem.

Nurt, którego wykreowanie przypisuje się Glassowi, określono mianem minimalizmu. W ciągu ostatnich dwudziestu pięciu lat skomponował dwadzieścia oper, osiem symfonii, koncerty fortepianowe i skrzypcowe, soundtracki filmowe i wiele innych.

Marco Beltra jest twórcą ścieżki dźwiękowej do filmu „Wróg numer jeden” Kathryn Bigelow, którego nagrodzono sześcioma Oscarami. Za muzykę do „3:10 do Yumy” nominowano go do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej.

Najnowszej produkcje, do których skomponował muzykę to „Wolverine”, „World War Z”, „Snowpiercer: Arka przyszłości” i „”Hitman”.

Jest autorem muzyki do takich filmów jak „Kobieta w czerni”, „Sesje”, „Krzyk 4”, „Jonah Hex”, „Trzy pogrzeby Melquaidesa Estrady” i „Hellboy”.

Kształcił się pod okiem uznanego kompozytora Jerry'ego Goldsmitha.


GEORGE L. LITTLE (kostiumy) jest autorem kostiumów do takich filmów jak „Transcendencja” Wally'ego Pfistera i „The Hurt Locker. W pułapce wojny”, a także „Omen” i „Max Payne”.
KEVIN MACK (efekty wizualne) jest pionierskim artystą cyfrowym i zdobywcą Oscara za efekty do filmu „Między piekłem a niebem”.

Po ukończeniu studiów zaczął pracować w branży filmowej. Przygodę ze sztukami cyfrowymi zaczął od muzyki, ale szybko zrozumiał, że najbardziej fascynują go możliwości graficzne komouterów. W 1993 roku był jednym z pierwszych zatrudnionych przez początkującą firmę Digital Domain – pracował tam 9 lat.

Pracował przy takich filmach jak „Duża ryba”, „Podziemny krąg”, „Jak Grinch ukradł święta”, „Piękny umysł”, „Ghost Rider” czy „Percy Jackson i bogowie Olimpu: Złodziej Pioruna”.

W 2006 roku UCLA's David Geffen School of Medicine nadało mu honorowy tytuł za cykl wykładów o percepcji, wizualizacji i kreatywności.



MATTHEW JENSEN (zdjęcia) jest autorem zdjęć do seriali „Gra o tron”, Wzór” czy „Czysta krew”. Pracował przy takich produkcjach telewizyjnych jak „The Ecology of Love”, „The Car Kid” czy „Eyeball Eddie”



©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna