Forum pozytywne zdrowie psychiczne: modele I implikacje kliniczne



Pobieranie 239.22 Kb.
Strona1/4
Data03.05.2016
Rozmiar239.22 Kb.
  1   2   3   4
O Postępy Psychiatrii i Neurologii 2012; 21(4): 229-250 Forum Forum

© 2012 wydanie polskie, Instytut Psychiatrii i Neurologii

FORUM


- POZYTYWNE ZDROWIE PSYCHICZNE: MODELE I IMPLIKACJE KLINICZNE

- POSITIYE MENTAL HEALTH: MODELS AND CLINICALIMPLICATIONS

Pozytywne zdrowie psychiczne: czy istnieje definicja między kulturowa?1

Positive mental health: is there a cross-cultural definition? GEORGE E. VAILLANT

Department of Psychiatry, Harvard Medical School, Massachusetts General Hospital, 151 Merrimac Street, Boston, MA 02114, USA



STRESZCZENIE

Przedstawiono siedem modeli konceptualizacji pozytywnego zdrowia psychicznego: zdrowie psychiczne powyżej normy, o czym świadczy wynik powyżej 80 punktów w skali „Globalnej oceny funkcjonowania" (GAF) z DSM-IV; zdrowie psychiczne rozumiane jako obecność wielu mocnych stron człowieka a niejako brak słabości, zdrowie psychiczne jako dojrzałość, zdrowie psychiczne jako prze­waga emocji pozytywnych, zdrowie psychiczne jako wysoki poziom inteligencji społeczno-emocjonalnej, zdrowie psychiczne jako su­biektywny dobrostan, zdrowie psychiczne jako sprężystość psychiczna. Zaproponowano środki bezpieczeństwa w badaniach nad zdro­wiem psychicznym, m.in. wskazano na potrzebę zdefiniowania zdrowia psychicznego kategoriach równocześnie wrażliwych kulturowo i nie powodujących wykluczenia, a także na potrzebę empirycznej walidacji kryteriów zdrowia psychicznego w badaniach podłużnych.

SUMMARY

Seven models for conceptualizing positive mental health are reviewed: mental health as above normal, epitomized by a DSM-IV's Global Assessment of Functioning (GAF) score ofover 80: mental health as the presence of multiple human strengths rather than the absence ofweaknesses; mental health conceptualized as maturity; mental health as the dominance ofpositive emotions; mental health as high socio-emotional intelligence; mental health as subjective well-being; mental health as resilience. Safeguards for the study of mental health are suggested, including the need to define mental health in terms that are culturally sensitive and inclusive, and the need to empińcally and longitudinally validate criteriafor mental health.

Słowa kluczowe: pozytywne zdrowie psychiczne / dojrzałość / sprężystość psychiczna / mechanizmy radzenia sobie / subiektywny

dobrostan / inteligencja emocjonalna / emocje pozytywne


Key words: positive mental health / maturity / resilience / coping mechanisms / subjective well-being / emotional intelligence /

positive emotions



W dużych badaniach epidemiologicznych z dru­giej połowy ubiegłego wieku skupiano się na tym, kto jest chory psychiczne, a nie na tym, kto jest zdro­wy. W końcu choroba psychiczna jest stanem, który można rzetelnie zdefiniować, a jej granice są stosun­kowo wyraźne. Do niedawna do operacyjnej definicji pozytywnego zdrowia psychicznego zbliżył się tylko A. Leighton w Stirling County Studies [1]. Co więcej,

twierdzono, że ponadprzeciętne zdrowie psychiczne czy fizyczne nie jest zagadnieniem z zakresu medycy­ny, lecz edukacji.

W początkach ubiegłego wieku interniści zaczęli badać fizjologię na dużych wysokościach i opracowa­li metody pomiaru pozytywnego zdrowia fizycznego dla sportowców, pilotów i wreszcie astronautów. W la­tach 1920-1930 na University ofCalifornia w Berkeley


1 Polskie wydanie artykułu z World Psychiatry 2012;11:93-99 za życzliwą zgodą redakcji i wydawcy. World Psychiatry jest orga­nem Światowego Stowarzyszenia Psychiatrycznego {WorldPsychiatrieAssociatioń). Tłumaczenie: dr Barbara Mroziak.

230

FORUM- pozytywne zdrowie psychiczne: modele i implikacje kliniczne


powstał Institute ofHumań Development (Instytut Roz­woju Człowieka), którego założycielami byli H. Jones, N. Bayley i J. McFarlane [2,3]. Instytut, który pier­wotnie miał badać rozwój zdrowego dziecka, wywarł ogromny wpływ na opracowany przez E. Eriksona mo­del rozwoju zdrowego człowieka dorosłego. Pod koniec lat 30. A. Bock, internista specjalizujący się w fizjolo­gii dużych wysokości i zainteresowany pozytywnym zdrowiem psychicznym, zorganizował Study of Adult Development (Studium Rozwoju Człowieka Dorosłego) na Uniwersytecie Harvarda [4,5], pomyślane jako inter­dyscyplinarne studia nad zdrowiem zarówno psychicz­nym, jak fizycznym.

Podobnie jak sprawność fizyczna, pozytywne zdrowie psychiczne jest zbyt ważne, żeby je ignoro­wać, lecz niełatwo je zdefiniować. Należy zachować kilka środków ostrożności. Po pierwsze, definiując zdrowie psychiczne trzeba pamiętać o różnicach mię-dzykulturowych. Moje własne próby zdefiniowania zdrowia psychicznego mogą się wydawać prowin­cjonalne autorom z innych kontynentów. Komentarze do tego artykułu będą zatem szczególnie ważne.

Po drugie, trzeba pamiętać, że „przeciętny" to nie znaczy zdrowy. W badaniach środowiskowych ludzie zdrowi zawsze stanowią domieszkę wśród przeważa­jącej liczebnie psychopatologii. Jeśli chodzi o liczbę czerwonych ciałek krwi czy funkcje tarczycy, zdrowy jest środek krzywej dzwonowej (czyli rozkładu nor­malnego). W przypadku wzroku zdrowy jest tylko górny kraniec krzywej dzwonowej, a w przypadku cholesterolu i bilirubiny tylko niskie wartości z krańca krzywej dzwonowej są zdrowe.

Po trzecie, trzeba sprecyzować, czy przedmiotem dyskusji jest cecha, czy stan. Szczególne znaczenie mają badania podłużne. Światowej klasy piłkarz chwi­lowo siedzący na ławce rezerwowych z powodu skrę­conej kostki (stan) jest prawdopodobnie zdrowszy niż diabetyk z cukrzycą typu 1 (cecha), który chwilowo ma normalny poziom cukru we krwi.

I wreszcie, zdrowie psychiczne należy widzieć w kontekście. Komórki sierpowate jako cecha są nie­zdrowe w Paryżu, lecz nie w Afryce Centralnej, gdzie malaria jest endemiczna. W latach 40. ktoś z osobowo­ścią paranoidalną byłby bardzo kiepskim marynarzem na łodzi podwodnej, lecz znakomitym obserwatorem w samolocie myśliwskim. Punktualność i postawę rywalizacyjną uważa się za zdrowe w jednych społe­czeństwach, ale nie w innych.

Ponadto, jeśli zdrowie psychiczne jest „dobre", co to znaczy? Dla kogo jest dobre, dla jednostki, czy dla społeczeństwa? Dobre, żeby „się dopasować", czy dobre dla twórczości? Przy definiowaniu zdrowia psy­chicznego biologia zwykle przebija antropologię. An­tropologia kulturowa uczy nas, że niemal każdą formę zachowania uważa się za zdrową w niektórych kul­turach, lecz to nie znaczy, że tolerowane zachowanie

jest zdrowe psychiczne. Do niedawna Portugalia nie uznawała alkoholizmu za chorobę, co nie zmniejszyło udziału alkoholizmu w umieralności w Lizbonie. Naj­lepszym sposobem, aby zrozumieć, co stanowi zdro­wie psychiczne, jest badanie rozmaitych zdrowych populacji z różnych perspektyw, w różnych kulturach i przez długi okres czasu.

W tym artykule zestawiono siedem różnych mo­deli empirycznych zdrowia psychicznego. Po pierw­sze, zdrowie psychiczne można ujmować jako stan powyżej normy, co obrazuje wynik powyżej 80 punk­tów w skali Globalnej Oceny Funkcjonowania (GAF) z DSM-IV. Po drugie, można je rozumieć jako obec­ność wielu mocnych stron człowieka, a nie jako brak słabości. Po trzecie, można je definiować jako doj­rzałość. Po czwarte, można je widzieć jako przewagę emocji pozytywnych. Po piąte, można je traktować jako wysoki poziom inteligencji społeczno-emocjo-nalnej. Po szóste, można je uznać za subiektywny do-brostan. Po siódme, można je definiować jako spręży­stość psychiczną (resilience).

Aby uniknąć sprzeczek o to, które cechy charak­teryzują zdrowie psychiczne, dobrze byłoby odwołać się do analogii ze zwycięzcą dziesięcioboju. Co skła­da się na „bycie gwiazdą" w tej dyscyplinie? Gwiazda dziesięcioboju musi mieć siłę mięśniową, szybkość, wytrwałość, zwinność i chęć walki czy współzawod­nictwa, chociaż kombinacje tych cech mogą być róż­ne. Jeśli chodzi o mistrzów dziesięcioboju, ogólna definicja nie będzie odmienna w różnych krajach, czy w różnych stuleciach. Wyrazistość danego aspektu charakteryzującego mistrza dziesięcioboju (lub zdro­wie psychiczne) może być różna w różnych kulturach, lecz ważne są wszystkie aspekty.

ZDROWIE PSYCHICZNE JAKO STAN PRZEWYŻSZAJĄCY NORMĘ, CO OBRAZUJE WYNIK PONAD 80 W SKALI GAF

Po drugiej wojnie światowej zaczęły się pojawiać doniosłe publikacje na temat zdrowia psychicznego [7-9]. Chociaż we wszystkich badaniach zajmowano się populacjami normalnymi, przedmiotem zainte­resowania nadal było raczej na nie-patologiczne niż ponadprzeciętne ujmowanie zdrowia psychicznego. Co więcej, wielu powojennych psychiatrów nadal zgadzało się z Z. Freudem, który lekceważył zdrowie psychiczne jako „idealną fikcję".

Później, w roku 1958, raport przygotowany przez M. Jahodę dla Komisji Wspólnej ds. Choroby Psy­chicznej i Zdrowia Psychicznego [10] doprowadził do zmiany prądów w morzu psychiatrii. Według pro­ponowanej przez nią koncepcji, zdrowie psychiczne obejmuje autonomię (kontakt z własną tożsamością i uczuciami), inwestowanie w życie (samorealizację

Pozytywne zdrowie psychiczne: czy istnieje definicja międzykulturowa?

231



i nastawienie na przyszłość), sprawne rozwiązywa­nie problemów (trafne spostrzeganie rzeczywistości, odporność na stres, panowanie nad otoczeniem) oraz zdolność do miłości, pracy i zabawy. Jednak wówczas, gdy publikowała swoje kryteria, nie było jeszcze do­wodów naukowych na to, że jej prawdopodobnie wy­glądające definicje są czymś więcej niż banałami.

Kolejne były badani a R. Grinkera z roku 1962, nad „homoklitami" {homoclites), pierwsze empirycz­ne badania nad pozytywnym zdrowiem psychicznym [11]. Homoklici Grinkera byli absolwentami akademii wychowania fizycznego, których wybrano ze względu na normalność, lecz badano krótko. Drugie, podłużne badanie polegało na procesie eliminacji - spośród 130 zdrowych pilotów odrzutowców, już wyselekcjono­wanych ze względu na zdrowie psychiczne, wybrano pierwszych siedmiu astronautów amerykańskich [12]. Astronauci nie tylko cieszyli się znakomitą opinią o przebiegu pracy zawodowej, ale także umieli ko­chać. Chociaż wykonywali ryzykowny zawód pilota oblatywacza, wszyscy mieli bardzo niewiele wypad­ków w ciągu wielu lat latania. Potrafili tolerować za­równo bliskie kontakty w sytuacji wzajemnej zależno­ści, jak skrajną izolację. Mimo że bardzo się od siebie różnili, wszyscy byliby gwiazdami w „dziesięcioboju" zdrowia psychicznego.

Jeszcze większy wpływ wywarły badania nad zdrowiem psychicznym prowadzone w ramach Men-ninger Psychotherapy Project pod kierunkiem L. Lu-borsky'ego. Opracował on Health-Sickness Rating Scalę (Skalę zdrowia-choroby), ze skalą ocen od 0 do 100 [13], opartą raczej na zachowaniach niż na te­stach typu papier-ołówek. Wynik 80 lub więcej punk­tów oznaczał pozytywne zdrowie psychiczne. Wynik 95-100 oznaczał „idealny stan całkowitej integracji, odporności w obliczu stresu, poczucia szczęścia, oraz skuteczności społecznej".

Skala Luborsky'ego została zmodyfikowana przez dwóch architektów DSM-III, którzy ją przekształci­li w to, co stanowi obecnie Oś V [14]. Badacze po­twierdzili w porównaniach międzykulturowych uży­teczność skali Luborsky'ego jako międzynarodowego termometru zdrowia psychicznego [15].



ZDROWIE PSYCHICZNE JAKO WYSTĘPOWANIE WIELU MOCNYCH STRON CZŁOWIEKA

Fakt, że psychologowie podchodzą nieco inaczej do zdrowia psychicznego niż psychiatrzy doprowa­dził do drugiego modelu, który stał się podstawą ru­chu psychologii pozytywnej [16]. Psychologowie, jak fizjolodzy, patrzą na kontinua (cechy), a nie na kate­gorie, podczas gdy w medycynie albo ma się jakąś chorobę, albo nie. W psychologii często podejmuje się

interwencje, aby ulepszyć czyjąś adekwatną inteligen­cję czy umiejętności społeczne, natomiast w medycy­nie majstrowanie przy prawidłowym funkcjonowaniu tarczycy, zdrowym poziomie hematokrytu czy nor­malnym nastroju tylko spowoduje kłopoty. U zdrowej, wypoczętej osoby praktycznie wszystkie interwencje psychofarmakologiczne z czasem pogorszą funkcjo­nowanie mózgu. Cel medyczny, czyli usunięcie pato­logii przez zastosowanie leku, różni się zatem od celu psychologicznego, którym jest rozwijanie pozytywne­go zdrowia psychicznego w modelu edukacyjnym.

Już w roku 1925 psychiatra A. Meyer ostrzegał, że trzeba przestać „moralizować" na temat utopij­nego zdrowia psychicznego. Twierdził, że zdrowie psychiczne należy badać w sposób „sumienny i bez­stronny" i poprzez „konstruktywne eksperymentowa­nie" [17]. Psycholog, M. Seligman, stwierdził później, że w psychologii pozytywnej będzie się stosowało oparte na dowodach naukowych metody eksperymen­talne do badania pozytywnego zdrowia psychicznego, z wykorzystaniem najnowszych osiągnięć empirycz­nych psychologii poznawczej [18].

Od końca XIX wieku wielu autorów w naukach społecznych nieufnie podchodziło do optymizmu poznawczego, zwłaszcza optymizmu religijnego, uważając go za nieprzystosowawczą „amerykańską" iluzję, zakłócającą trafne spostrzeganie rzeczywisto­ści. Nietsche, Freud, Marks i Darwin - wszyscy oni uważali optymizm za dowód naiwnej młodzieńczości kulturowej, a nie dojrzałego zdrowia psychicznego. Terapeuci prowadzący terapię poznawczą wykaza­li jednak, że optymizm poznawczy nie tylko może zmienić zachowanie, ale nawet zmienić funkcjonowa­nie mózgu [19]. Jeśli pesymizm dominuje w treściach poznawczych osób z depresją, to optymizm wydaje się dominować w sferze poznawczej ludzi zdrowych psychiczne. Duży wpływ optymizmu na pozytywne zdrowie psychiczne częściowo polega na poznawczym stylu atrybucji, czyli przyjmowaniu, że wszystkie do­bre rzeczy, jakie mi się przytrafiają, są moją „winą", będą trwały wiecznie i są wszechobecne, natomiast wszystkie złe rzeczy są ograniczone, nie są moją winą i prawdopodobnie już się więcej nie zdarzą [20].

Psychologowie C. Petersen i M. Seligman wyod­rębnili cztery składowe pozytywnego zdrowia psy­chicznego: talenty, czynniki sprzyjające, mocne stro­ny i wyniki. Talenty są wrodzone, genetyczne i w nie­wielkim stopniu podatne na interwencję (np. wysoki IQ) [21]- Czynniki sprzyjające - to korzystne wa­runki społeczne, interwencje i środowiskowy łut szczęścia (np. silna rodzina, dobre szkolnictwo, ży­cie w merytokracji demokratycznej). Mocne strony - to cechy charakteru (takie jak życzliwość, łatwość wybaczania, ciekawość, uczciwość), odzwierciedlają­ce te aspekty zdrowia psychicznego, które są podatne na zmiany. Wyniki - to zmienne zależne (np. poprą-



232

FORUM— pozytywne zdrowie psychiczne: modele i implikacje kliniczne


wa relacji społecznych i subiektywnego dobrostanu) - mogą one stanowić dowód, że interwencje klinicy­stów nastawione na ulepszenie mocnych stron jed­nostki były skuteczne.

Które mocne strony mają największy związek ze zdrowiem psychicznym - pozostaje kwestią otwar­tą. Mądrość, życzliwość oraz zdolność kochania i bycia kochanym są mocnymi stronami, które kwe­stionowałoby niewiele osób. Ale czy odwagę należy zaliczyć do mocnych stron? A dlaczego wyłączono inteligencję, doskonały słuch muzyczny i punktual­ność? W dodatku wśród profesjonalistów zajmujących się zdrowiem psychicznym toczy się szeroka debata, czy można oczekiwać, że pozytywne zdrowie psy­chiczne jest procesem, który zostanie objęty jakim­kolwiek programem ubezpieczeń. Z czasem społe­czeństwo będzie musiało zadecydować, kto powinien płacić za pozytywne zdrowie psychiczne: jednostka, system oświaty, instytucje finansujące świadczenia zdrowotne, organizacje religijne, czy jakaś kombina­cja wszystkich czterech?



ZDROWIE PSYCHICZNE JAKO DOJRZAŁOŚĆ

W odróżnieniu od innych narządów organizmu, które w drodze ewolucji zostały tak ukształtowane, że po okresie dojrzewania nie zmieniają się lub ulega­ją deterioracji, mózg ludzki nadal rozwija się w wieku dorosłym. Płuca i nerki dziesięciolatka będą prawdo­podobnie funkcjonowały na poziomie bardziej zbli­żonym do optymalnego niż u sześćdziesięciolatka, lecz nie dotyczy to ośrodkowego układu nerwowego. Do pewnego stopnia zatem zdrowie psychiczne czło­wieka dorosłego odzwierciedla nieustanny proces doj­rzewania, rozwoju i postępującej mielinizacji mózgu aż do szóstej dekady życia [22,23]. Jak wynika z ba­dań prospektywnych, ludzie w wieku 70 lat są mniej przygnębieni i wykazują większą zdolność modulacji emocji niż wówczas, gdy mieli lat 30 [5,24].

Pod pewnymi względami E. Erikson przewidział koncepcje Jahody i Grinkera, przedstawiając w roku 1950 pierwszy model rozwoju człowieka w ciągu ca­łego życia [25]. Wszystkie poprzednie modele zakła­dały, że po 45.-50. roku życia następuje deterioracja. Natomiast Erikson uważał każdą z ośmiu faz rozwoju człowieka za nowe „kryterium zdrowia psychiczne­go". Później J. Loevinger opracował model rozwoju ego u dorosłych [26], a L. Kohlberg - model rozwo­ju moralnego człowieka dorosłego [27]. We wszyst­kich tych modelach przyjmuje się ukryte założenie, że większa dojrzałość oznacza lepsze zdrowie psy­chiczne. Chyba najlepszą definicją zdrowia psychicz­nego, jaką mamy, jest definicja dojrzałości zapropo­nowana przez W. Menningera [28], która obejmuje zdolność do miłości, brak stereotypowych sposobów

rozwiązywania problemów, realistyczną akceptację przeznaczenia, które człowiekowi narzuca jego czas i miejsce na świecie, odpowiednie dla siebie oczeki­wania i cele, oraz zdolność do nadziei. W tym modelu dojrzałość jest nie tylko przeciwieństwem narcyzmu, lecz także całkiem dobrze pasuje do innych modeli zdrowia psychicznego.

Aby potwierdzić model zdrowia psychicznego jako dojrzewania niezbędne konieczne jest badanie zachowania i stanów emocjonalnych ludzi przez cały okres ich życia. Chociaż takie badania podłużne za­częły dopiero niedawno przynosić owoce, wszystkie wskazują na pozytywny związek dojrzałości z coraz lepszym zdrowiem psychicznym [5,24,29,30,31]. Aby pokazać związek między zdrowiem psychicznym a dojrzałością mózgu, trzeba wyłączyć z badań osoby z urazem mózgu, dużą depresją, miażdżycą, chorobą Alzheimera, alkoholizmem i schizofrenią.

Według koncepcji Eriksona, w drodze ewolucyj­nego rozwoju człowiek dorosły przez nabywanie do­świadczenia osiąga dojrzałość, prowadzącą do „coraz szerszego zasięgu społecznego". W modelu erikso-nowskim dorosłą dojrzałość osiąga się z upływem cza­su dzięki realizacji czterech kolejnych zadań rozwojo­wych, które polegają na osiągnięciu „tożsamości" (/«-dentity), „intymności" (intimacy), „generatywności" (generativity) oraz „integralności" (integńty). Na pod­stawie danych empirycznych uzyskanych w Harvard"s Study ofAdult Development (Harwardzkim programie badań nad rozwojem człowieka dorosłego) Vaillant dodał dwa nowe zadania: „konsolidację kariery za­wodowej" (career consolidatioń) przed stadium gene­ratywności, oraz pełnienie roli „strażnika znaczenia" (keeper ofmeaning) poprzedzające integralność [32]. Niespodziewanie, realizacja takich zadań wydaje się stosunkowo niezależna od wykształcenia, płci, klasy społecznej i prawdopodobnie kultury. Wiek realizacji poszczególnych zadań bywa niezwykle różny, lecz osiągnięcie dojrzałości w danej fazie rozwojowej jest silnie skorelowane ze zdrowiem psychicznym.

Tożsamość nie wynika po prostu z egocentryzmu, ucieczki z domu czy zawarcia małżeństwa, aby się wydostać z dysfunkcjonalnej rodziny. Istnieje olbrzy­mia różnica między instrumentalnym aktem ucieczki z domu a zadaniem rozwojowym polegającym na okre­śleniu, gdzie kończą się wartości rodziny, a zaczynają się moje własne. Taka separacja opiera się w jednako­wym stopniu na identyfikacji i internalizacji ważnych postaci z okresu dojrzewania - nastoletnich przyjaciół i mentorów spoza rodziny, oraz na czystym dojrzewa­niu biologicznym. Na przykład, akcent, jakim mówi­my, ustala się mniej więcej w wieku 16 lat i jest raczej taki, jak akcent młodzieżowej grupy rówieśniczej niż akcent naszych rodziców.

Następne stadium, jakie powinni osiągnąć młodzi dorośli, to faza intymności umożliwiającej im nawią-



Pozytywne zdrowie psychiczne: czy istnieje definicja międzykulturowa?

233



zanie niesamolubnej relacji z partnerem, opartej na za­sadzie wzajemności. Młodemu dorosłemu może się wydawać, że życie z tylko jedną inną osobą w relacji wymagającej współzależności, wzajemności i zaanga­żowania nie jest ani przyjemne, ani możliwe. Kiedy już jednak osiągnie zdolność do intymności, będzie mu się ona wydawała czymś tak łatwym i przyjem­nym, jak jazda na rowerze. Czasami będzie to zwią­zek z kimś tej samej płci, czasami bywa kompletnie aseksualny, a czasem, jak w zakonach religijnych, jest to związek wzajemnej zależności z całą społecznością.

Konsolidacja kariery zawodowej jest zadaniem zwykle realizowanym równolegle z osiągnięciem in­tymności lub po tym etapie. Wykonanie tego zadania pozwala dorosłym uważać, że praca zawodowa jest dla nich czymś tak wartościowym, jak kiedyś była za­bawa. Istnieją cztery podstawowe kryteria rozwojowe, decydujące o tym, że „robota" staje się „karierą zawo­dową": zadowolenie, rekompensata (tzn. praca to nie tylko hobby, lecz jest użyteczna dla innych), kompe­tencja i zaangażowanie. Nieosiągnięcie konsolidacji kariery zawodowej jest niemal patognomonicznym objawem ciężkiego zaburzenia osobowości.

Realizacja czwartego zadania, generatywności, polega na okazaniu wyraźnej zdolności do troszczenia się o następną generację i służenia jej za przewodnika. Z dotychczasowych badań wynika, że gdzieś między 35. a 55. rokiem życia maleje nasza potrzeba osią­gnięć, a wzrasta potrzeba bycia w społeczności i afi­liacji. Zależnie od możliwości, jakie stwarza jednostce społeczeństwo, generatywność może oznaczać pełnie­nie roli konsultanta, przewodnika, mentora czy dorad­cy dla młodych dorosłych w szerszej społeczności. Stadium generatywności osiąga nieco ponad połowa populacji. Jest mocnym wskaźnikiem pozytywnego zdrowia psychicznego mierzonego za pomocą innych metod [31,32].

Przedostatnim zadaniem życiowym jest podjęcie funkcji „strażnika znaczenia". To zadanie, częsta skła­dowa roli babci czy dziadka, polega na przekazywaniu tradycji przeszłości w przyszłość. Strażnik znaczenia skupia się na ochronie i zachowaniu zbiorowych wy­tworów ludzkości. Generatywność i jej główna cecha, troska, wymaga troszczenia się o tę, a nie inną osobę. Natomiast działanie strażnika znaczenia i jego główne cechy - mądrość i sprawiedliwość - są mniej wybiór­cze, ponieważ sprawiedliwość, w odróżnieniu od tro­ski, oznacza bezstronność.

Ostatnim zadaniem życiowym jest integralność. Zadanie to polega na osiągnięciu spokoju i jedności zarówno w odniesieniu do własnego życia, jak i ca­łego świata, oraz zaakceptowanie cyklu własnego ży­cia jako czegoś, co być musiało i z konieczności nie pozwalało na żadne substytuty. W naszych badaniach prospektywnych rozwój zdrowego człowieka doro­słego przebiegał według takiego samego schematu

u mężczyzn ze śródmieścia i uzdolnionych kobiet, a także absolwentów uniwersytetu [5,32]. Bardzo po­trzebne są jednak badania międzykulturowe.



ZDROWIE PSYCHICZNE JAKO EMOCJE POZYTYWNE

W XIX wieku psychiatrzy pisali o takich koncep­cjach, jak „obłęd moralny" (morał insanity) i „dobry charakter", a zdrowie psychiczne uważano za zwią­zane z moralnością i praktykami religijnymi. W XX wieku rozkwit antropologii kulturowej, psychoanali­zy, behawioryzmu i generalnie sekularyzmu spowo­dował, że psychiatrzy zwątpili w jakikolwiek związek moralności (zwłaszcza takiej, której przykładem jest religia) ze zdrowiem. Najnowsze osiągnięcia w za­kresie biologicznego rozumienia emocji pozytywnych zmusiły jednak psychiatrię do potraktowania ich serio [33,34]. W ciągu ostatnich dziesięciu lat emocje pozy­tywne - wcześniej zesłane do popularnych piosenek, opieki duszpasterskiej i religii - uznano za naukowo możliwe do przyjęcia.

Pięćdziesiąt lat temu studentów medycyny uczo­no głównie o takich emocjach podwzgorzowych, jak żądza, głód, strach i wściekłość. Takie emocje czę­ste są również u aligatorów i odkorowanych kotów. Emocje prospołeczne, takie jak empatia, współczucie i miłość rodzicielska uważano za wyuczone zacho­wania, wobec czego lokalizowano je w korze nowej i umieszczano w programach uczelni pedagogicznych - a nie medycznych. Później, w latach sześćdziesią­tych ubiegłego wieku, P. MacLean [35], H. Harlow [36] i J. Bowlby [37] zwrócili uwagę na miłość rozu­mianą jako przywiązanie, a nie seksualność, stwarza­jąc tym samym w neuronaukach podstawy do konkre­tyzacji frazesów Jahody, Masłowa, a nawet św. Pawła, który za „cnoty teologiczne" uważał wiarę, współczu­cie, nadzieję i miłość.

Neurobiolog P. MacLean wykazał, że struktury limbiczne rządzą naszą, właściwą ssakom, zdolnością nie tylko do pamiętania (proces poznawczy), ale tak­że do zabawy (radość), głośnego płaczu przy rozłące (wiara/zaufanie), oraz troski o najbliższych (miłość). Oprócz elementarnej pamięci, gady żadnej z tych cech nie przejawiają. Jeśli samicy chomika, która ma małe, usunie się korę mózgową, nie będzie umiała znaleźć drogi w labiryncie, lecz nadal będzie kompe­tentną matką. Jeśli uszkodzi się jej układ nerwowy, będzie nadal umiała znajdować prawidłową drogę w labiryncie, ale nie potrafi być matką dla swoich małych. Darwinowskie zalety emocji pozytywnych wydają się jasne.

Jednak dopiero w ciągu ostatnich dwudziestu lat podjęto badania przy użyciu funkcjonalnego rezonan­su magnetycznego (fMRI) nad neurobiologią emocji

234

FORUM- pozytywne zdrowie psychiczne: modele i implikacje kliniczne


pozytywnych. W różnych badaniach zlokalizowano przyjemne doświadczenia człowieka (delektowanie się smakiem czekolady, wygrywanie pieniędzy, po­dziwianie ładnych twarzy, przyjemność ze słuchania muzyki i ekstazę podczas orgazmu) w układzie lim-bicznym, a zwłaszcza w okolicy nadoczodołowo płata czołowego, przedniej części zakrętu obręczy i wyspie. Te różne struktury są ze sobą ściśle powiązane i tak zorganizowane, by umożliwiały nam poszukiwanie i rozpoznawanie wszystkiego, co mieści się pod ha­słem „właściwa ssakom miłość i duchowość człowie­ka". W ciągu ostatnich dwudziestu lat tacy badacze z dziedziny neuronauk, jak J. Allman [38] i G. Riz-zolatti [39], zidentyfikowali limbiczne komórki wrze­cionowate i komórki lustrzane, które stanowią podłoże prospołecznej umysłowości człowieka.

Komórki lustrzane, umiejscowione w wyspie i przedniej części zakrętu obręczy, pośredniczą, jak się wydaje, w doznawaniu empatii, „odczuwaniu" emo­cji innej osoby. W fMRI aktywacja prospołecznych komórek lustrzanych w korze przedniej części zakrę­tu obręczy i w obrębie wyspy jest największa u osób o najwyższym poziomie świadomości społecznej i empatii potwierdzonym za pomocą testów typu pa-pier-ołówek [40].

Osiem pozytywnych uczuć (miłość, nadzieja, radość, wybaczanie, współczucie, wiara, respekt i podziw, oraz wdzięczność) stanowi ważne pozy­tywne i „moralne" emocje wchodzące w skład tego modelu. Niezmiernie istotne jest to, że cała ósemka wybranych emocji pozytywnych dotyczy związków z ludźmi, w żadnej nie chodzi tylko o „mnie same­go". Wszystkie ukierunkowane są na przyszłość i, jak się wydaje, wszystkie stanowią wspólny mia­nownik głównych religii świata [41]. Na liście tej nie umieszczono pięciu innych emocji pozytywnych, ukierunkowanych na czas teraźniejszy (podniecenie, zainteresowanie, zadowolenie, humor, oraz poczucie panowania nad sytuacją), ponieważ te ostatnie pięć emocji możemy odczuwać przebywając samotnie na bezludnej wyspie.

Emocje negatywne, które mają ogromne znacze­nie dla utrzymania się jednostki przy życiu, wszystkie dotyczą tylko „mnie samego". Równie głęboko odczu­wany emocje zemsty, jak wybaczania, lecz na dłuż­szą metę skutki tych emocji dla zdrowia psychicz­nego są bardzo odmienne. Emocje negatywne mają zasadnicze znaczenie dla przetrwania w obecnym czasie. Eksperymenty takich neuronaukowców, jak J. Panskepp [42] i psychologów, jak B. Fredrickson [33] i S. Lyubomirsky [43] dokumentują, że podczas gdy emocje negatywne zawężają pole uwagi i powodują, że widzimy drzewa zamiast lasu, emocje pozytywne, a zwłaszcza radość, powodują, że schematy myślowe stają się bardziej elastyczne, kreatywne, integracyj­ne i sprawne. Skupione na czasie przyszłym, emocje

pozytywne zwiększają nam tolerancję wobec obcych, poszerzają nasz kompas moralny i wzmacniają kre­atywność [34].

Wpływ emocji pozytywnych na autonomiczny układ nerwowy ma wiele wspólnego z reakcją re­laksacyjną i medytacją. Emocje negatywne, poprzez współczulny układ nerwowy, wywołują pobudzenie układu metabolicznego i sercowo-naczyniowego. Emocje pozytywne, poprzez przywspółczuiny układ nerwowy, obniżają podstawowy metabolizm, ciśnie­nie krwi, tętno, częstość oddechów oraz napięcie mię­śniowe. Badania z użyciem fMRI nad jogą Kundalini wykazują, że medytacja zwiększa aktywację w obrę­bie hipokampa oraz prawego bocznego jądra migda­łowatego, co z kolei prowadzi do stymulacji układu przywspółczulnego i doznania głębokiego uspokoje­nia [44].


  1   2   3   4


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna