Gender mainstream  Double Feature  Languages  Sector 1:  Sector 2: 



Pobieranie 30.75 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar30.75 Kb.
Gender mainstream  Double Feature  Languages 

Sector 1:  Sector 2: 



Prezentowane teksty są publikowane w języku polskim. Są one dostępne dzięki Europejskiemu Obserwatorium Stosunków Przemysłowych (EIRO) dla wszystkich użytkowników baz danych EIROline. EIRO jest projektem Europejskiej Fundacji na rzecz Poprawy Warunków Życia i Pracy. Fundacja nie zajmuje się opracowaniem prezentowanych tekstów i nie w związku z tym nie odpowiada za treść zamieszczonych informacji. Odpowiedzialność za prezentowane teksty ponosi Polskie Centrum Monitorowania Stosunków Przemysłowych, które przygotowuje powyższe opracowania. Szczegóły na temat każdego z tekstów są zamieszczone w „About this record”.

Rafał Towalski

Związki zawodowe a proces restrukturyzacji górnictwa węgla

Labour Unions and Restructuring Processes in the Hard Coal Sector

Grónictwo sektorem tradycyjnie silnie uzwiązkowionym. Od początku restrukturyzacji górnicze związki zawodowe aktywnie uczestniczą w procesie przekształceń tej branży. Artykuł poświęcony jest charakterystyce sceny stosunków przemysłowych w górnictwie, dialogowi społecznemu ze szczególnym uwzględniem roli reprezentacji związkowej. Temat jest na tyle ważny, gdyż pokazuje, że związki zawodowe nadal są zdolne wpływac w decydujący sposbó na losy całych branż (zablokowanie prywatyzacji).

Hard coal mining has traditionally been a sector with a strong union presence. From the very outset of restructuring, the mining unions have been taking an active hand in transformation of the industry. This article endeavours to describe the industrial relations and social dialogue situation in Polish mining, with particular emphasis on union representation. Approaching the subject from this angle is important because, as the article will demonstrate, unions are still capable of exerting an impact on the fate of entire industries (blocking privatisation).


W polskich warunkach restrukturyzacja dotyczy przede wszystkim tych sektorów, które do niedawna traktowano jako kluczowe dla gospodarki. Stąd też nadawano im nazwę sektorów strategicznych. W gospodarce upaństwowionej były to sektory uprzywilejowane, korzystające z poparcia i szczególnego zainteresowania władzy centralnej. W nowych warunkach, krzepnięcia gospodarki rynkowej oraz przemijania dominacji produkcji przemysłowej większość z tych sektorów zaczęto określać jako sektory trudne i zagrożone. Należy do nich również górnictwo węgla kamiennego – branża poddana głębokim i radykalnym przekształceniom.

W opinii krajowych i międzynarodowych ekspertów (opinii, którą co najmniej połowicznie podzielały wszystkie gabinety rządzące i którą upowszechniają media) górnictwo węgla kamiennego mimo zmian, w obecnym kształcie jest przeżytkiem dawnej ekonomii. Dlatego nadal wymaga odchudzenia zarówno w zakresie mocy produkcyjnych jak i zatrudnienia.

Zarysowany powyżej punkt widzenia i wizja jego przemiany jest naturalnie spojrzeniem ludzi z zewnątrz. Natomiast z punktu widzenia ludzi branży, głównie działaczy związkowych ale i większości zarządów spółek węglowych, problemy rysują się odmiennie.

Zgadzają się oni z ekspertami, że sytuacja finansowa górnictwa jest trudna, ale równocześnie podkreślają, że obecna zapaść spowodowana została nie nieokreślonymi przyczynami obiektywnymi czy złą pracą samych kopalń, lecz świadomą polityką rządów dążącą do fizycznej likwidacji tej gałęzi przemysłu pod dyktando obcych ekspertów.

Głos ludzi z branży jest słyszalny od początku restrukturyzacji i choć nie jest on decydujący to autorzy kolejnych projektów restrukturyzacji muszą się z nim liczyć. Zwłaszcza, że górnictwo należy do branż będących tradycyjnym bastionem związków zawodowych.

Aktorzy w branży górniczej


Wewnątrz górnictwa poddanego zewnętrznym oddziaływaniom rozmaitych agend rządowych aktywizuje się mnóstwo podmiotów, zarówno po stronie pracodawców, jak i pracobiorców. Państwowe ciała powołane specjalnie do nadzoru górnictwa oraz organizacje pracodawców to: Wyższy Urząd Górniczy, WUG, Państwowa Agencja Restrukturyzacji Górnictwa Węgla Kamiennego, PARG, Centralny Ośrodek Informatyki Górnictwa, COIG, Górnicza Agencja Pracy, GAP, Górnicza Izba Przemysłowo Handlowa, GIPH, Główny Instytut Górnictwa, GIG, Związek Pracodawców Górnictwa Węgla Kamiennego. Są to tylko ważniejsze organizacje działające w górnictwie bądź nałożone na górnictwo. Po stronie pracobiorców liczba organizacji broniących interesów pracowniczych jest znacznie większa. W górnictwie działa 13 związków zawodowych. Jak wynika z badań prowadzonych przez Katedrę Socjologii Ekonomicznej Szkoły Głównej Handlowej, SGH, żadna inna branża nie wykazuje podobnie wysokiego, w niektórych przedsiębiorstwach sięgającego 100% stopnia uzwiązkowienia załóg. W górnictwie dominują branżowe struktury Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, OPZZ i Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, NSZZ S, jednak dużą popularnością cieszą się związki postrzegane jako radykalne. Poza związkami zawodowymi odwołującymi się do wszystkich pracowników górnictwa, jest sporo związków o charakterze wąskozawodowym (Związek Zawodowy Maszynistów Wyciągowych Kopalń w Polsce) bądź funkcjonalnym obejmującym zazwyczaj średni szczebel zarządzania (Porozumienie Związków Zawodowych KADRA, PZZ KADRA).

Przebieg restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego


Wraz z radykalną reformą na początku lat 1990. kopalnie uzyskały pełną samodzielność organizacyjną i finansową. Mogły swobodnie handlować węglem w kraju i zagranicą. Wobec nadmiaru mocy wydobywczych i spadku cen węgla w kraju i na rynku międzynarodowym konkurencja w górnictwie była wyjątkowo ostra i doprowadziła do wyselekcjonowania rentownych kopalń, które stanowiły mniejszość w sektorze oraz zdecydowanie większej liczby zakładów produkujących z deficytem. Sektor jako całość ponosił jednak straty, co w ówczesnej sytuacji było nieuniknione. Warto zwrócić uwagę, że w pierwszym okresie przemian są one jeszcze umiarkowane, narastają natomiast w wyniku nacisków płacowych i upolitycznienia zarządzania.

Ten pierwszy okres dostosowywania górnictwa do reguł rynkowych, można nazwać naturalnym ze względu na brak ingerencji czynników administracyjnych. Ustawa O przekształceniach własnościowych niektórych przedsiębiorstw państwowych o szczególnym znaczeniu dla gospodarki, przyjęta w lutym 1993 roku, stała się prawną podstawą pierwszego programu restrukturyzacji górnictwa przyjętego przez rząd już w marcu 1993 roku. Program ten definitywnie zakończył proces samorzutnego dostosowywania się kopalń do wymogów gospodarki rynkowej i zdecydował o kształcie górnictwa w następnych latach. Poprzez stworzenie siedmiu spółek węglowych zdecydowana większość kopalń została pozbawiona autonomii organizacyjnej, ekonomicznej i finansowej. Gorszym pomysłem niż samo stworzenie spółek węglowych było szczególne połączenie w ich ramach kopalń rentownych i nierentownych. Twórcy programu spodziewali się pozytywnego oddziaływania jednostek radzących sobie na rynku na pozostałe, zwłaszcza w wyniku podbudowania programu przez wpompowanie pieniędzy z budżetu do sektora. Ostateczny rezultat był jednak negatywny, po pewnym czasie wszystkie spółki okazały się nierentowne.

Realizacja tego pierwszego w górnictwie rządowego programu restrukturyzacji została przerwana po 1993 roku wskutek zmian koalicji rządzącej. Nowa koalicja Sojusz Lewicy Demokratycznej, SLD – Polskie Stronnictwo Ludowe, PSL realizowała własny program przekształceń górnictwa początkowo obliczony na lata 1994 – 1995. Program utrzymał spółki węglowe jako zasadę organizacyjną sektora, a ponadto wprowadził kosztowny pomysł gromadzenia zapasów węgla pomimo jego nadmiaru na rynku. Głównym celem programu miało być osiągnięcie już w 1994 roku rentowności wydobycia i kontynuacja jej w latach następnych oraz osiągnięcie konkurencyjności polskiego węgla na rynkach międzynarodowych.

Urzeczywistnienie tych celów okazało się fatalne. Niezrażony porażką lewicowy rząd przyjął nowy program obliczony na lata 1996 – 2000. Realizację programu przerwano oczywiście w następstwie wyborów parlamentarnych w 1997 roku. Kolejny rząd zaczął naturalnie opracowywać własny program zmian w górnictwie. Nowy program w postaci ustawy o dostosowaniu górnictwa do gospodarki rynkowej został przyjęty w listopadzie 1998 roku.

Na początku 1999 roku minister gospodarki opublikował listę 24 kopalń przewidzianych do likwidacji, w tym 15 do całkowitego zamknięcia , a 9 do likwidacji częściowej. Większość tych procesów miała być zakończona w latach 2000-2001. Aby zdać sobie sprawę ze skali zmian, należy pamiętać, że w kopalniach przeznaczonych do likwidacji zatrudnionych było wówczas prawie 76 tysięcy osób.

Przygotowana przez ten rząd program zakończył swój żywot w 2002 roku. Podsumowując dokonania wszystkich realizowanych do tego czasu programów należy wymienić 97 tysięcy pracowników, którzy odeszli z górnictwa (tj. ok. 40 procent wszystkich zatrudnionych). 23 kopalnie zlikwidowane w całości lub częściowo, zmniejszone wydobycie, obniżone koszty wydobycia, poprawioną wydajność pracy liczoną na zatrudnionego (ok. 700 ton na górnika na rok).

Obecnie realizowany jest nowy program restrukturyzacji na lata 2003-2006 w efekcie którego ukształtowała się nowa struktura sektora (powołana w 2003 roku Spółka Kompania Węglowa S.A. stała się największym przedsiębiorstwem górniczym w Europie, o zdolności wydobywczej 55 milionów ton węgla rocznie, zatrudniającym 84 tysiące osób).

Zgodnie z założeniami po raz kolejny ograniczeniu miało ulec wydobycie oraz zatrudnienie do poziomu około 100 tysięcy pracowników (redukcja o 28 tysięcy osób).

Dobra koniunktura na rynku węgla zrewidowała założenia programu (wzrosło wydobycie, niektóre kopalnie rozpoczęły nabór pracowników do kopalń). Okazało się, że żaden program nie był przygotowany na sytuację ożywienia na rynku węgla, ponieważ programy z definicji sytuację taką wykluczały. W takiej właśnie sytuacji wychodzą już wyraźnie na jaw ewidentnie mankamenty tych programów i szkodliwe nie tylko dla górnictwa, ale i dla gospodarki konsekwencje ich przyjęcia.

Związki zawodowe a restrukturyzacja


Można przyjąć, że między innymi dlatego reforma górnictwa jest przedmiotem stałej krytyki związkowców. Strajki związane z restrukturyzacja górnictwa wybuchły w 1994 roku. Kolejna fala protestów na tle restrukturyzacji górnictwa nadeszła w 1998 roku. Postulaty strajkujących dotyczyły m.in. zagwarantowania osłon socjalnych.

Przez cały 2003 rok górnicy strajkowali przeciwko likwidacji kopalń. Wreszcie w listopadzie 2003 doszło do jednego z największych protestów przeciw planom restrukturyzacyjnym, w którym udział wzięło 35 tysięcy górników.

Jak silnym poparciem cieszył się sprzeciw górników niech świadczą wyniki referendum, w którym 90 procent załóg opowiedziało się przeciw restrukturyzacji.

Dobre wyniki branży w 2004 roku utwierdziły liderów związkowych w kontynuowaniu obranej strategii. Potwierdzają to opinie związkowców: ...Ogólna ocena [restrukturyzacji] jest zła... To co się nazywa restrukturyzacją w każdym programie nie jest żadną restrukturyzacją, tylko zwyczajnie likwidacją. Nazwa restrukturyzacja została wymyślona po to, żeby zamydlić ludziom oczy. Każdy program zakładał likwidację iluś tam zakładów wybobywczych, a różnice zawierały się tylko w liczbie likwidowanych kopalń...każdy rząd powtarzał dogmat o schyłkowym górnictwie..., ...szczęśliwie obecnie mamy koniunkturę na węgiel i nie grozą nam na razie kolejne likwidacje kopalń oraz drastyczne redukcje w wydobyciu ... i dobrze się stało, że nie trzeba likwidować kopalń przeznaczonych do likwidacji o co toczyliśmy boje. Za te akcje przyszło nam zapłacić kary za zniszczenie elewacji Kompanii Węglowej....

Badania Katedry Socjologii Ekonomicznej SGH potwierdzają, że istotnym elementem strategii związkowych do niedawna była kooperacja z zarządami spółek. Jeszcze na początku lat 1990. istniały elementy walki związków zawodowych z ówczesnymi dyrekcjami kopalń. Bardzo silna wtedy górnicza NSZZ „Solidarność” wymieniła prawie wszystkich dyrektorów kopalń na swoich ludzi. Zmiana systemu organizacji sektora w roku 1993, kiedy na bazie 70 kopalń tworzono 7 spółek węglowych, wywołały protesty związków przeciwko zamachowi na samodzielność. NSZZ „Solidarność” stanęła w obronie szefów ze swojego rozdania organizując strajki dyrektorskie. W ten sposób rodziła się symbioza branży przeciwko rządowi. Kooperacja ta trwała kila lat. Dopiero zmiany organizacyjne sprzed dwóch lat zmieniły układ sił na scenie stosunków przemysłowych w górnictwie.

W obecnej fazie menadżerowie zaczęli spełniać coraz większą rolę z uwagi przede wszystkim na procesy konsolidacji i prywatyzacji. ...po powstaniu Kompanii Węglowej staje się widoczne, że proces decyzyjny przechodzi do zarządu Kompanii. Zarządzanie spółką jest właściwie niezależne od administracji państwa i jego polityki – stwierdza jeden z liderów górniczych związków zawodowych – rząd nie może całkowicie wycofać się z interwencji w górnictwo. Nie może być tak, że przyjmie program restrukturyzacji, a dalej sprawy biegną bez jego udziału. Ale ... ogólna tendencja jest taka, że coraz więcej mają do powiedzenia menadżerowie, a coraz mniej rząd....

Zwiększanie roli menadżerów potwierdzają też przedstawiciele ich środowiska. Nawiązując do kontrowersji wokół rządowego programu restrukturyzacji górnictwa na lata 2003-2006, szef Kompanii Węglowej stwierdza, że ...pierwszy raz w historii górnictwa robimy mały krok aby tę branżę odpolitycznić. Nie rząd zmienia cokolwiek w programie pod naciskiem związków zawodowych i polityków, ale zarząd firmy zastanawia się nad zmianami. Nie dlatego szukamy innych rozwiązań, że jest polityczny rozkaz, czy ulegamy związkowcom, ale dlatego, że chcemy reagować na zmiany rynkowe....

Komentarz


W kwietniu 2004 roku rząd przyjął Program Restrukturyzacji Górnictwa Węgla Kamiennego w latach 2004 – 2006 wraz ze Strategią na lata 2007 – 2010, a w końcu lipca Plan dostępu do zasobów węgla kamiennego w latach 2004 – 2006 oraz plan zamknięcia kopalń w latach 2004 – 2007. Nowe dokumenty są wyrazem determinacji rządu w zakresie dalszego ograniczania mocy wydobywczych choć następuje pewne uelastycznienie w postaci dwóch scenariuszy ograniczenia wydobycia do roku 2006.

Determinację tę mogą osłabić jednak związki zawodowe, które nie raz pokazały, że twardo będą bronić każdego miejsca pracy, każdego zagrożonego przedsiębiorstwa, dotychczasowych warunków pracy. Związki już wysyłają sygnały sprzeciwu, strajkując przeciw zmianom w układzie zbiorowym, zdecydowane nie w referendum prywatyzacyjnym.



Choć znacznie związków zawodowych w gospodarce polskiej maleje. Przykład górnictwa węgla kamiennego jest zaprzeczeniem tego zjawiska. Rząd, zarządy spółek węglowych muszą liczyć się z głosem górników, jeśli chcą uniknąć poważnych konfliktów. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że również w tym roku w górnictwie dojdzie do strajków. (Rafał Towalski, Instytut Spraw Publicznych, ISP i Szkoła Główna Handlowa, SGH)





©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna