Genderowa analiza treści powieści Juliusza Słowackiego „Balladyna” Postać autora



Pobieranie 98.26 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar98.26 Kb.
Genderowa analiza treści powieści Juliusza Słowackiego „Balladyna”
Postać autora (kontekst wpływu osobistego)
Juliusz Słowacki urodził się w 1809 roku w południowo-wschodniej części Rzeczpospolitej. Jego ojciec, Euzebiusz, profesor literatury, zmarł gdy poeta miał pięć lat. Fakt ten, nie jest bez znaczenia dla analizy, gdyż od tej pory Słowacki wychowywał się głównie w kobiecym otoczeniu. Szczególną rolę pełniła jego matka, Salomea z Januszewskich, z którą przez całe życie był silnie związany, do tego stopnia, że „panowała nad jego życiem erotycznym (to ona miała znaleźć odpowiedni obiekt, jeśli już sama, siłą rzeczy, obiektem tym być nie mogła).”1 Matka miała silny wpływ na jego wychowanie i twórczość. Sama była kobietą o wysokiej kulturze literackiej i osobistej, prowadziła coś w rodzaju saloniku literackiego, w którym Słowacki obcował z klasykami literatury romantycznej. Matka nauczyła poetę także patrzeć w księżyc, co stało się jednym z jego ważniejszych uniesień i uzależnień. „W księżycu zawiera się to co najcenniejsze dla romantyka – tajemnica, magia, marzenie, melancholia, tęsknota, żal i całe spektrum uczuć faworyzowanych przez epokę.”2 Wpływ kobiet na Słowackiego widać w jego twórczości, w której kobiety odgrywają ważną rolę, często łamią konwencję, są niejednoznaczne. Oprócz „innych” wątków kobiecych, w twórczości dramaturga pojawiają się typowe wątki romantyczne takie jak kwestie narodowe i narodowowyzwoleńcze, doszukiwania się znaczenia dziejów historycznych, a także kwestie natury, emocjonalności czy zjawisk nadprzyrodzonych.
Literatura romantyczna a płeć (kontekst kulturowy)
Patriarchalny układ dziewiętnastowiecznego społeczeństwa został odwzorowany w romantycznej literaturze. „Na podstawie dominujących ówcześnie androcentrycznych schematów ideowych, płci przypisane zostały określone kulturowo cechy i role. Romantyczne utwory męskiego autorstwa stanowiły miejsce reprodukowania i rozpowszechniania ról i cech przypisanych kobietom oraz mężczyznom w patriarchalnej kulturze.”3 Istotną rolę dla analizy utworów romantycznych, pod kątem płci, odgrywa fakt podnoszenia przez sam nurt ważności znaczenia tożsamości, dla samookreślenia się jednostki. Niemniej jednak Tożsamym w rozumieniu patriarchalnym, a tym samym romantycznym, jest zawsze mężczyzna i to on jako twórca, dookreśla Innego – między innymi kobietę - i ustala jego tożsamość. „Mężczyzna (…) jest tożsamy, ponieważ to on ustala porządek świata i jest punktem wyjścia w procesie określania wszystkich pojęć”4. Relacje pomiędzy płciami w literaturze romantycznej bazują więc na opozycjach binarnych, gdzie męskość reprezentowana jest przez aktywność, władzę, mowę i siłę, a kobiecość przez bierność, poddaństwo, milczenie i piękno.
Balladyna jako nietypowy utwór romantyczny
Balladyna jest dramatem, który ze względu na ujęcie płci, wykracza poza typową literaturę romantyczną. Słowacki łamie romantyczny schemat czyniąc Balladynę tytułową i jednocześnie główną bohaterką dramatu. Pozbawia ją także typowego garnituru pożądanych patriarchalnie kobiecych cech, sprawiając, że jest aktywna, żądna władzy, okrutna, decyduje o sobie. Nie jest to jednak dramat rewolucyjny, dlatego też, główna bohaterka podlega prawom boskim i za swoją nienormatywność ponosi karę. Sam fakt zauważenia jednak kobiety, odbiegającej od ogólnie przyjętych norm i uczynienia z niej głównej bohaterki jednego z najważniejszych polskich utworów romantycznych, każe sądzić, że Słowacki posiadał pewną wrażliwość genderową, która odzwierciedla się w jego twórczości.
Czas i miejsce akcji
Akcja Balladyny rozgrywa się prawdopodobnie na początku IX w. O czasie akcji świadczyć może obecność postaci Popiela III i Popiela IV, historycznych/legendarnych, władców Goplan i prawdopodobnie Polan. Autor odwołuje się więc do początków Państwa polskiego, jako wątku narodowościowego, ale także ludycznego, słowiańskiego.

Historia umiejscowiona jest zasadniczo w okolicy jeziora Gopło (pojezierze wielkopolskie) i Gniezna jako głównego grodu, z którego plemieniem zarządzała dynastia Popielidów.


Zarys treści
„Balladyna” jest dramatem opowiadającym historię kobiety, tytułowej bohaterki, która dążąc do zrealizowania swoich pragnień, przekroczenia swojego stanu społecznego i zdobycia władzy, popełnia kolejne zbrodnie. Gdy do chaty w której mieszka z Matką i siostrą przyjeżdża bogaty rycerz, Balladyna rywalizuje z Aliną o jego względy. Ostatecznie zwycięży ta, która pierwsza przyniesie dzban pełen malin. Balladyna zabija Alinę i porzuca jej ciało w lesie, zdobywa miłość Kirkora i wyprowadza się wraz z nim i swoją matką do jego zamku. Tam też chcąc uchronić swoją tajemnicę i utrzymać nowo osiągnięty status społeczny, dokonuje kolejnych morderstw. Wypiera się też matki, którą wygania z zamku. Wdaje się w romans ze sługą swojego męża, Kostrynem, z którym knują kolejne intrygi. Gdy pojawia się możliwość zdobycia korony królewskiej, Balladyna nie waha się ani przez moment. Bez skrupułów podejmuje kolejne kroki zbliżające ją do stania się królową. Osiąga swój cel, pozbywając się wszystkich osób, które wiedziały o jej zbrodniach lub pochodzeniu. Zostaje królową Goplan/Polan, a do jej pierwszych zadań należy wydanie wyroków w sprawach karnych. Tak się składa, że wszystkie trzy sprawy są przeciwko niej, choć nigdy nie pada jej imię. Trzykrotnie wydaje wyrok śmierci na nieznanego złoczyńcę i ginie rażona piorunem. Obok głównego wątku pojawia się kilka istotnych wątków pobocznych, między innymi wątek niespełnionej miłości wróżki, nimfy wodnej, Goplany do Grabca, chłopa ze wsi, którego, na jego życzenie czyni królem dzwonkowym, a także wątek historyczny walki o władzę, o tron gnieźnieński, pomiędzy członkami rodu Popielidów.
Wzorzec miłości romantycznej w wykonaniu kobiety. Zwycięstwo Boga nad Boginią.
Początek historii, która stanowi treść dramatu, dała nieszczęśliwa miłość Goplany – nimfy - do Grabca, chłopa ze wsi leżącej w pobliżu jeziora. Zimą kiedy Goplana spała na dnie jeziora, Grabiec wpadł do przerębli i byłby utonął, gdyby nie Goplana, która wyniosła go na powierzchnię. Grabiec niczego nie pamiętał, Goplana zaś zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia. I choć miłość wróżki do człowieka była niezgodna z prawami natury, zaraz po nastaniu wiosny, gdy tylko nimfa wyłoniła się z jeziora Gopło, kazała chochlikom go odszukać i przyprowadzić do niej. Wątek relacji pomiędzy Goplaną i Grabcem wydaje się być istotny z genderowego punktu widzenia, gdyż przedstawia on jeden ze wzorców społecznej relacji miłosnej. Goplana jako kobieta, zakochuje się w mężczyźnie jako wyobrażeniu, nie zna go, jego cech, sposobów funkcjonowania.

Ale się piękny wydał – ach! piękny tak, ze chciałam



Zatrzymać go na wieki w zimnych pałacach”5

Przeżywa miłość romantyczną. Choć jest wróżką jeziora i panuje nad przyrodą, co w domyśle pokazuje, że ma moc, że jest niezwykła, to w relacji z mężczyzną „staje się/wydaje się” głupia, co zresztą Grabiec dosłownie podkreśla:

Goplana

Jak się nazywasz piękny młodzieńcze?

Grabiec

Nic sobie…

Goplana

Miły nic sobie!

Grabiec

Jakżeś głupia, mościa pani”6

Grabiec w tej relacji pełni rolę stereotypowego mężczyzny. Nie jest zainteresowany miłością Goplany, jest dla niej niemiły, gardzi nią, stosuje wobec niej przemoc słowną, symboliczną i dosłowną.

Proszę, co za ciekawość w tym wywiędłym schabku”7

Grabiec jest opryskliwy, chamski, jest pijakiem, sam o sobie mówi, że lubi „stary miodek i kocham gorzonnę”, jest pewny siebie i swojej atrakcyjności. Miłość jest dla niego równoznaczna z seksem, z konsumowaniem kobiety. Gdy Goplana pyta go czy ją kocha, on mówi, że musi skosztować. I nic nie robi sobie z jej stanowczego „nie”. Całuje ją przemocą. Bierze sobie ją, jej ciało w postaci pocałunku, po czym ją upokarza.

Cóż to za dziewucha?

Obcesowo zaczyna. Wprawdzie to nie dziwy.

Ilekroć przez wieś idę to serca jak śliwy

Lecą pod moje nogi.

(…)

A to znaczy, że za mnie dałyby się zabić,

I to, że się na sianie dadzą pocałować

Goplana

Czy mię kochasz mój miły…?

Grabiec

Ha?... Trzeba skosztować…

Na przykład daj całusa”

Goplana

Stój!... pocałowanie

To ślub dla czystych dziewic. Na dziewiczym wianie

Za każdym pocałunkiem jeden listek spada.

(…)

Grabiec

Coś waćpanna jak mniszka

Goplana

Raz pocałowana

Będę Twą na wieki – i ty mój na wieki…

Grabiec

Ha, pocałunek bliski, a ten „mój” daleki.

(całuje)

(…)

Grabiec

Dalibóg… pfu!... pocałowałem

Niby w pachnącą różę… pfu … róża jest ciałem

Ciało jest niby różą… niesmaczno!...”8

Goplana jakby nie słyszy okrutnych słów mężczyzny, jest zapatrzona w jego obraz. Marzy jej się miłość romantyczna. Jakże popularny jest to wzorzec wśród współczesnych młodych dziewcząt, wciąż silny i stabilny, mimo że czyni kobietę bierną, niemą i ślepą odbierając jej prawo do samostanowienia i obrony przed przemocą.

Słowa jego wonne

Przynosi wiatr wiosenny do mojego ucha…

O luby! ja cię kocham…”9

Mój drogi!



Więc teraz co wieczora na leśne rozłogi

Musisz do mnie przychodzić. Będziemy błądzili,

Kiedy księżyc przyświeca, kiedy słowik kwili

Nad falą szklistych jezior, pod wielkim modrzewiem

Będziemy razem marzyć przy księżycu…”10

Goplana tak pragnie miłości Grabca, że jest gotowa oddać za nią wszystko, co do tej pory było dla niej ważne włącznie z potęgą nadprzyrodzonej siły nad światem. Symbolicznie Goplana jest gotowa oddać swoją moc, swoją siłę by zyskać miłość mężczyzny.

Gdy Goplana dowiaduje się, że Grabiec spotyka się miłośnie z Balladyną postanawia wykorzystać swoją magiczną moc i zmienić bieg ludzkich losów. Z pomocą chochlików sprowadza do chatki Wdowy i jej córek bogatego rycerza, który dzięki czarom Skierki zakochuje się w obu siostrach, i próba zbioru malin ma rozstrzygnąć, która zostanie jego żoną.

Intryga ta, nie odciąga jednak uwagi Grabca od Balladyny. Goplana domagając się wierności chce go ukarać za spotkanie z Balladyną i zamienia w wierzbę płaczącą, która staje się świadkiem morderstwa. Po ponownej przemianie w człowieka, Grabiec oznajmia Goplanie, że nie jest nią zainteresowany, że pragnie być blisko Balladyny, mimo, że był świadkiem popełnionej przez nią zbrodni. Goplana, aby nie dopuścić do połączenia Balladyny i Grabca oddaje mu koronę Lecha i czyni go królem. Zyskując władze Grabiec staje się okrutny, podły, chciwy i pazerny. Jedzie do zamku Kirkora, gdzie po uczcie ginie z rąk Balladyny, która odbiera mu koronę.

Dopiero śmierć Grabca uświadamia Goplanie, że poplątała ludzkie losy a jednocześnie nie uzyskała miłości ukochanego. Goplana zdaje się być najbardziej poszkodowana w całej intrydze, użala się nad sobą a jednocześnie bierze na siebie odpowiedzialność za swoje czyny. Sama karze się wygnaniem na północ, wyzbywa się wszystkiego co kocha, domu – jeziora, przyjaciół – chochlików.

Poplątałam ludzkie czyny



Tak, że Bogu mścicielowi

Trzeba wziąć grom i upuścić

Na ludzkie dzieła i winy”11

Symbolicznie, przytoczony przeze mnie powyżej fragment, pokazuje również wyższość mężczyzny nad kobietą, Boga nad Naturą, Patriarchatu nad Matriarchatem. Bogini poplątała ludzkie losy, Bóg, mściciel, musi przyjść, naprawić jej błędy, rozplątać, rozwikłać, intrygi. Bogini (Kobieta) kierowała się miłością, uczuciami, a racjonalny Bóg (Mężczyzna) wymierzy sprawiedliwość.

Pokazanie wzorca nieszczęśliwej kochanki, Kobiety było przełamaniem przez Słowackiego tradycji romantycznej, w której to głównie mężczyźni cierpieli z powodu niespełnionej miłości, a w której kobieta wynoszona była na piedestał, jako anioł nieosiągalny. Różnica polega jednak na tym, że nieszczęśliwy kochanek, mężczyzna nigdy nie tracił wartości przy swej ukochanej, wręcz jej nieosiągalność wzmacniała go. Kobieta zaś w obliczu kochanka, który jej nie chce, staje się jego niewolnicą, poddaje mu się całkowicie rezygnując z siebie i z rzeczy dla siebie ważnych, chcąc zaspokoić wszystkie jego potrzeby i zachcianki umniejsza siebie i swoją wartość.
W opozycji do wzorca miłości romantycznej, sentymentalnej, pokazany jest wzorzec miłości jako transakcji, umowy.

Ta forma, spójna jest ze wzorcem męskości i do mężczyzn w utworze przypisana. Miłość jako transakcja, nie ma nic wspólnego z zakochaniem, uczuciami, emocjami. To forma umowy, w której słowo „miłość” wskazuje na związek, który ma określone skutki prawne lub społeczne.

I choć kobiety (Balladyna i Alina) świadomie podejmują tę grę. To nie one są podmiotami, a jedynie dla nich, jest to szansa na wyjście poza swój status społeczny.

Kirkor



Przemyślam dzisiaj jakby się ożenić…”12

Słuchajcie matko! Na świat wyjechałem



Szukać ubogiej i cnotliwej żony;”13

Pustelnik



(…) niechaj żona karna, miła, niewinna”14

Kirkor



Która mnie kocha?

(…)

Obiedwie kochają

Wdowa

Zapewne,

Że muszą kochać!... tożby to dopiero,

Gdyby nie kochać rycerza co szczerą

Mógłby za żonę wziąć sobie królewnę,

Piękny i śmiały

Kirkor

Któraż z was, dziewice,

Będzie mię więcej kochała po ślubie?

Jak będziecie kochać? lubić, co ja lubię?

Jak mi rozchmurzać gniewu nawałnice”15

W takim rodzaju „miłości” kobieta jest przedmiotem transakcji, który mężczyzna bierze, który ma zadowalać męża, spełniać jego zachcianki, ma być bierna, cicha, posłuszna, karna, miła. Kobieta ma być ozdobą, jej zadaniem jest być piękną. Musi się dobrze sprzedać, wykazać cnotą i kobiecymi wartościami. Dodatkowo, takie postępowanie nie jest rozumiane jako utrata podmiotowości, wręcz przeciwnie to mężczyzna, gdy posiądzie kobietę, zdefiniuje ją, nada jej wartość, ona zyska będąc przez niego zagarniętą. Zyska osobowość, człowieczeństwo, z dziewicy stanie się kobietą. Z panny – żoną.

Goplana

Uczyń tak, by pan bogaty

Wziął tam żonę i we dwoje

Odjechał złotą karetą.

Luby Skierko, dziecię moje!

Skierka

Dziewczyna będzie kobietą

Nim dwa razy słońce zaśnie

Nim dwa razy księżyc zgaśnie”16

Mężczyzna posiadając kobietę, ma nad nią władzę. Władza oznacza męską dominację w niemalże każdej dziedzinie, sferze prywatnej. Kontroluje jej seksualność, cielesność, emocjonalność, to mężczyzna decyduje o finansach, zainteresowaniach, kontaktach towarzyskich czy rodzinnych kobiety, którą posiadł.

Ciekawym dla interpretacji jest fakt, że w „Balladynie”, to matka prowadzi negocjacje, to ona wydaje córki, to głównie z nią rozmawia Kirkor i to ona wybiera próbę dla córek, stoi na straży patriarchatu.

Ta rola matki będzie miała duży wpływ na późniejsze działania Balladyny.


Dobra i zła panna
Juliusz Słowacki w „Balladynie” przeciwstawił sobie dwie siostry jako dwa wzorce kobiecości.

Pożądany społecznie uosobiony przez Alinę i antywzorzec – Balladynę.


Alina jest patriarchalnym ideałem kobiety. Oparta na konwencjonalnych stereotypach kobiecości, jest piękna, cicha - przy spotkaniu w chacie z Kirkorem prawie się nie odzywa. Milczenie jest uważane za oznakę bierności postaci17 Bierna Alina, nie bierze losu w swoje ręce, nie broni się nawet przed śmiertelnym ciosem Balladyny. Kobieta idealna powinna być „biernym obserwowanym, określanym przedmiotem”,18 a bierność „wynosi się do rangi pierwiastka bohaterstwa postaci kobiecej. Innymi słowy, bierność jest odpowiednikiem odwagi i waleczności bohatera męskiego (…)”.19 Alina posiada wiele cech związanych z biernością: jest posłuszna, pokorna, pobożna

(klęka)



Widzisz mój Boże! Ja mam serce czyste,

A przysięgając nie złamię przysięgi…

Boże! ptaszęta u Twojej potęgi

Mogą uprosić o wiszeńkę czarną,

Jaskółkom w dziobek dajesz muszkę marną.

Jeśli Ty zechcesz, Boże mój jedyny,

Gdzie stąpię… wszędzie czerwone maliny…”20

Jest także pracowita, obowiązkowa, troskliwa i opiekuńcza.

Nie! Nie, nie, jutro odpoczywa matka,

A my z siostrzyczką idziemy na żniwo.

Słoneczko lubi twoją główkę siwą

(…)

O! biedna matko!”21

Wyobraża sobie miłość jako akt idealny, wzajemną, sielankową miłość sentymentalną.

Nic… tylko mówię, że ja bym nie chciała

Rzucić kochanka ani dla rycerza,

Ani dla króla… a gdybym kochała

Wzajem kochana, rolnika, pasterza,

To już by żaden Kirkor…”22

Alina nawet umiera cicho, posłusznie. Po śmierci jej anielskość przemienia się w pierwiastek boski, w jej martwym ciele zakochuje się Filon, bohater marzący o ziemskiej bogini.


Balladyna jest zupełnym przeciwieństwem Aliny. Od początku dramatu jej postać budowana jest przez autora w taki sposób, by czytelnik jej nie lubił, by śledził jej losy z przeświadczeniem, że jest zła.

Goplana



Siostra Aliny?... córka wdowy?... ale ona

Złe ma serce…”23

Jak już wspominałam, Słowacki złamał konwencję dramatu romantycznego, obsadzając Balladynę jako tytułową i jednocześnie główną bohaterkę dramatu. Jednocześnie nie czyniąc z niej uosobienia patriarchalnego rozumienia kobiecości. Balladyna nie porusza się po orbicie męskiego świata, tak jak chce ustrój patriarchalny, lecz wchodzi w niego z całą swoją mocą.

„Balladyna bowiem jest ambitna, mądra, inteligentna, ale obca. Jeśli chce cokolwiek osiągnąć musi wyjść poza obręb słomianej chaty, rzeczki przydrożnej, lokalnego kochanka. Już sam fakt, że takiego posiada sytuuje ją w pozycji kobiety, która nie jest bierna. Nie czeka na męża. Nie wzdycha do księżyca i nie tłumi swojej seksualności.”24 Domeną Balladyny jest działanie, które widać nawet w sposobie, w jaki zapewnia Kirkora o swojej miłości:

O panie! jeśli w zamku są czeluście,



Z czeluści ogień bucha, a ty każesz

Wskoczyć – to wskoczę. Jeśli na odpuście

Ksiądz nie rozgrzeszy, to wezmę na siebie

Śmiertelne grzechy, którymi się zmażesz.

Jeżeli dzida będzie mierzyć w ciebie,

Stanę przed tobą, i za ciebie zginę…”25

Dla porównania, Alina o swojej miłości zapewnia Kirkora jednym zdaniem:

Kochać i być wierną”26

Balladyna w przeciwieństwie do wzorcowych kobiet przeżywa silne emocje, często negatywne. Podczas zbierania malin, złości się, wścieka.

Alina

(…)

Dlaczegoż teraz z taką białą twarzą i z przyciętymi ustami

Balladyna

Wyłażą z twojego dzbanka maliny jak węże,

Aby mię kąsać żądłami wymówek.

Idź! I bądź panią! Siostra się zaprzęże

Jak wół do pługa, będzie toczyć olej

Z kolących siemion i brzydkich makówek”27

Po dokonaniu pierwszej zbrodni Balladyna wypowiada symboliczne słowa

(…)

Na niebie

jest Bóg… zapomnę, że jest, będę żyła,

Jakby nie było Boga”28

Z jednej strony można te słowa traktować dosłownie. Balladyna wyrzeka się Boga, by nie być winną w jego oczach, Boga, który ustanawia prawo moralne. Słowa te wskazują też na brak wyrzutów sumienia.

Z drugiej strony „patriarchat (…) uznawany jest za system, który stanowi urzeczywistnienie prawa naturalnego, ustalonego przez Boga”29 Uznać można więc, że Balladyna ostatecznie przekracza patriarchalne normy, które narzuca jej społeczeństwo i decyduje się iść za swoją naturą, sama definiując swoją tożsamość.

Symptomem jej poczucia wolności od patriarchalnych nakazów, może być fakt, że jako jedna z nielicznych romantycznych bohaterek ma głos. Balladyna wypowiada się często nie pytana, przejmuje inicjatywę w rozmowie, kokietuje np. Kirkora i dyscyplinuje matkę i siostrę.

Matko,

Dosyć! – daj panu mówić”30

Balladyna pragnie władzy, a głos jest jej jednym z najważniejszych atrybutów.

Bohaterka staje się bezwzględna, wraz z osiągnięciem każdego kolejnego celu, nabiera siły, ostatecznie sięgając po najwyższą wartość – koronę. Zanim to jednak nastąpi, Balladyna musi pokonać ostatecznie patriarchalną kobiecość, którą w jej przypadku uosabia matka – wdowa. Od zamieszkania w zamku Kirkora bohaterka zaczyna izolować matkę, zamykając ją w wieży, głodząc, zapominając o niej, aby ostatecznie w czasie uczty poślubnej wyprzeć się jej publicznie i wygnać z zamku. Wygnana wdowa, symbolicznie traci swoją moc, gdyż od uderzenia gromu staje się niewidoma.

Balladyna



Jak tu wpuszczono tę żebraczkę wściekłą?

Powiedz, jak weszłaś do złotych pokoi?

Ja ciebie nie znam…

Wdowa

O! święci anieli!

Nie znasz?... ty matki nie znasz? matki twojej? ”31

Indywidualizm i upór w dążeniu do celu, z wykorzystaniem wszystkich możliwych środków, a także silne pragnienie , czynią z Balladyny kobietę okrutną.

Powieście

Obu rycerzy burmistrzów na dzwonie w wieży zamkowej

(…)

Na wasze prośby ułaskawiam obu.

Wybić im zęby i wyłamać szczęki,

Niechaj nie walczą”32

Okrucieństwo jest przypisane do męskości, tak, jak do męskości domyślnie przypisana jest władza. Przemoc w wykonaniu kobiety wydaje się nieprawdopodobna, niewyobrażalna. Gdyby jednak działania Balladyny podjął mężczyzna, prawdopodobnie również zostałby uznany za okrutnika, ale z wytłumaczeniem konieczności lub na skuteczności planu.

„To że (Balladyna, przyp. AW) walczy o swoje płacąc wysoką cenę morderstwa (…), zawsze jest postrzegane jako wynik chciwości i niezdrowej ambicji. Nigdy jako realizacja celu.”33

„Źródło tragedii Balladyny nie leży (…) tylko w jej przestępstwach, lecz przeważnie w przekraczaniu granic kulturowo zarezerwowanych dla płci żeńskiej, sprowadzonych do sfer prywatnych. Przestępstwa służą tylko akcentowaniu niemoralności charakteru kobiecej postaci, obdarzonej męskimi cechami aktywnymi.”34

Z męskiego punktu widzenia, samodzielność, aktywność bohaterek zarówno Balladyny jak i Goplany, zakwestionowanie męskiego świata, męskiego autorytetu władzy, powoduje chaos, nieład. Muszą zostać usunięte z dramatu aby mógł wkroczyć Bóg, mężczyzna i przywrócić ustalony, patriarchalny porządek.
Męski świat
Męski świat w utworze, wydaje się być dużo łatwiejszy do analizy. Mimo, że bohaterowie męscy, na pierwszy rzut oka, różnią się od siebie, to ostatecznie, wszyscy, z wyjątkiem Filona, reprezentują patriarchalną męskość.

Kirkor – uosabia honor, męstwo, odwagę, siłę duchową, pobożność. Jego atrybutem są orle skrzydła.

Pustelnik



O mężu ze stali!

Ty jesteś z owych, którzy walą trony.”35

To on, zgodnie z tradycją patriarchalną bierze żonę

Idź do komnaty, starym obyczajem

Niechaj ci warkocz zaplatają swatki

Niechaj świeżymi przetykają kwiatki

A za godzinę, drzącą, uwieńczoną,

Wezmę z rąk matki i będziesz mi żoną”36

I nad żoną ma władzę niczym boską. Każe Balladynie złamać przysięgę daną Bogu, aby dostać to, czego chce, jej nagie, nieprzepasane czoło

Ślub po siostrze… tak.. lecz gdy powrócę,

To wiedz się (spieraj, przyp. AW) z Bogiem, ale mi się wyłam

Z takiego ślubu ”37

Pustelnik – uosabia władzę – jest zdetronizowanym Królem - i mądrość. Kirkor przychodzi do niego po radę, odpowiedź, kogo ma wybrać na żonę. Jest też bystry i bardzo uważny, on rozpoznaje w Balladynie morderczynię Aliny

Mów śmiało;



Żądam od ciebie spowiedniczych zwierzeń.

Czy ta malina była kiedyś białą?

A tyś ją może sama sczerwieniła?

Przyłóż do serca tę, co cię zraniła,

Malinę…

(odpycha ją gwałtownie)

Biada tobie! Serce twoje

Wydało…”38

On wydaje sądy, ocenia kto jest dobry a kto zły. Żyje samotnie w lesie. Pełni funkcję mentora, spowiednika, lekarza, kapłana.



Grabiec – uosabia męską seksualność, nastawioną na branie kobiecych ciał. Jest jurny, popędliwy, niewierny, pożądliwy. Kobiety są dla niego obiektami seksualnymi, bierze je siłą, przemocą

Lecz ja nie lubię malin… a kiedy dziewczyny



Niosą dzbanek na głowie, nieraz zrzucam dzbanek,

Ale to nie dla malin”39

jeśli karczma dama



Kocha mię, jak ja kocham… to nadejdzie sama…

Głupstwo chodzić do dziewcząt…”40

Jest też pewny siebie i swojej urody

Mojej piękności… to jest, żem piękny”41

Uosabia też takie męskie cechy jak pijaństwo i skłonność do odurzania się. Gdy z pomocą Goplany zostaje, na własne życzenie, królem dzwonkowym, gdy tylko zrozumie, że ma władzę, rodzi się w nim jawne okrucieństwo, chciwość, pazerność,

Ha! To będę szastał

Tym berłem po grzbiecinach.”42

Dopełnieniem obrazu męskości jest Fon Kostryn, który reprezentuje takie cechy jak spryt, przebiegłość, ale także żądza władzy. Kieruje się podstępem by zdobyć to czego chce. Jest bardzo inteligentny, domyśla się kim jest Balladyna i że skrywa tajemnice. Staje się jej wspólnikiem licząc na współdzielenie władzy. W czasie uczty na zamku, gdy Balladyna popada w obłęd i zaczyna tracić nad sobą kontrolę, to on kontroluje sytuację, jest racjonalny, spokojny. Jest strategiem, wykorzystuje zdobyte informacje na swoją korzyść.

Za pustelnika celą ukryty

Słyszałem tajemniczą spowiedź tej kobiety

O! szczęści! – teraz panem złotej tajemnicy;

Mógłbym ją z pałacowej wykrzyczeć wieżycu,

Albo mojemu panu wiernie opowiedzieć,

Albo okropną powieść wyrazami cedzić,

Jako piasek klepsydry, w pani trwożne ucho,

Aż zobaczę skarbnicę tego zamku suchą

Jak czoło Araratu …Wraca Balladyna.

Mogę mieć i ją i skarby – Szczęśliwa godzina”43

Połączenie cech, męskich cnót, charakterów i usposobień wszystkich czterech bohaterów daje niemalże pełny obraz patriarchalnego ideału męskości, którego domenami są aktywność, władza, siła, odwaga, waleczność. Nie dziwi więc, że konsekwentnie, przełamując wzorzec kobiecości Balladyna gładzi wszystkich z nich, pozbywając się po kolei mężczyzn wzorcowych, stojących na jej drodze do osiągnięcia celu. Dziwi natomiast, że choć bohaterowie męskiego wzorca, mają wiele negatywnych cech, porównywalnych z Balladyną, to żaden z nich nie jest oficjalnie piętnowany przez autora. W domyśle ich cechy i działania są zgodne z ich naturą i nawet gdy są złe, z punktu widzenia moralności, to należy szukać wytłumaczenia dla nich, bo sam fakt ich zaistnienia nie jest z gruntu zły i nie wymaga piętnowania bohatera. Ich śmierć nie jest karą za ich czyny (np. Kostryn), tak jak w przypadku Balladyny. Ich śmierć jest jej zbrodnią, która niemalże uświęca ich życie.


Jedynym i nadrzędnym mężczyzną stojącym na straży patriarchalnego porządku, którego Balladyna nie jest w stanie pokonać jest Bóg, i to on gładzi ją wymierzając jej karę za naruszenie ładu i przekroczenie swojej płci, wejście jako kobieta, do męskiego świata, de facto w roli mężczyzny.
Słowacki, tworzy też postać będącą antywzorcem męskości, pasterza, Filona, żyjącego jakby na granicy światów. Filon poszukuje ziemskiej bogini, którą mógłby pokochać, jest marzycielem.

(zamyślony – fantastycznie we wstążki i kwiaty ubrany)



(…)

Bo Filon marzył los Endymijona.

Marzył, że kiedyś po blasku miesiąca

Biała bogini, różami wieńczona

Z niebios błękitnych przypłynie, i drżąca”44

Jest uczuciowy, emocjonalny, wręcz egzaltowany. W rozmowie z Pustelnikiem narzeka, jest nieracjonalny „nienasycony, dumający, rzewny”45

Pustelnik wyraźnie ocenia postawę Filona, obśmiewa go.

Młody szaleńcze, gdzie zimny rozsądek?



Wywracasz świata boskiego porządek,”46

Precz! Precz ode mnie kwiecie beznasienny



(…)

Bezużyteczny.47

Filon nie pasuje do bożego porządku, bo podobnie jak Balladyna wyraźnie przekracza swoją płeć. Ma wiele cech tradycyjnie przypisywanych kobietom i niegodnym dla mężczyzny jest posiadanie ich. Przez Pustelnika uważany jest za szaleńca, gdyż niemożliwe jest aby zdrowy psychicznie mężczyzna przeszedł na świadomie na słabą, kobiecą, stronę.

Filon jednakże, podobnie jak Balladyna jest niezłomny. Podąża swoją własną drogą, samemu nadając sobie (nie patriarchalną) tożsamość.
Podsumowanie.

Balladyna jest niezwykłym dramatem romantycznym. Choć zawiera elementy tradycyjne, to w wielu miejscach łamie typową konwencję. Słowacki nakreślił postaci wyraźnie, oddając głos wielu reprezentacjom. Możemy więc odnaleźć w dramacie idealny, patriarchalny wzorzec kobiecości, antywzorce i jednocześnie bohaterów wyraźnie przekraczających swoją płci oraz tradycyjnych mężczyzn – ta reprezentacja, zgodnie z rzeczywistością jest najliczniejsza. Wyraźnie zarysowane w utworze są wątki charakteryzujące wzorce miłości, głównie miłości romantycznej i miłości jako transakcji. Pokazane wyraźnie przez Słowackiego w połowie XIX wieku, są niezwykle żywe we współczesności.



Opracowała: Anna Walicka


1 T. Szafrański. Słowacki – osobowość i twórczość. Psychoanalityczne ujęcie Gustawa Bychowskiego. Heksis 3+4, 2011 r. s. 75

2 A. Senczkowska, „Lunarna osobowość” Juliusza Słowackiego. Zarys problemu., Litteraria XXXIX, 2012 r., s. 61

3 A. Chatzigiannidi, Tożsamość i płeć kulturowa. O kobiecej postaci literackiej w greckiej oraz polskiej literaturze romantycznej., Poznań 2010, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. S. 3

4 Ibidem, s. 4.

5J. Słowacki, Balladyna, Kraków, Wydawnictwo GREG, 2013, s. 22.

6Ibidem, s. 22.

7Ibidem, s. 23.

8Ibidem, s. 24 -25.

9Ibidem, s. 24.

10Ibidem, s. 25.

11Ibidem, s. 133.

12Ibidem, s. 8.

13Ibidem, s. 34.

14Ibidem, s. 13.

15Ibidem, s. 35-36.

16Ibidem, s. 29.

17A. Chatzigiannidi, op. cit., s. 97.

18Ibidem, s. 96.

19Ibidem, s.126.

20J. Słowacki, op. cit., s. 40.

21Ibidem, s. 34.

22Ibidem, s. 39.

23Ibidem, s. 26.

24E. Żukowska, Obrona Balladyny, Blog literacki Elżbiety Żukowskiej http://tekstologia.wordpress.com/2012/05/31/obrona-balladyny/, dostęp 25.07.2014

25J. Słowacki, op. cit., s. 36.

26Ibidem, s. 36.

27Ibidem, s. 49.

28Ibidem, s. 53.

29A. Chatzigiannidi, op. cit., s. 164-165.

30J. Słowacki, op. cit., s. 32.

31Ibidem, s. 111.

32Ibidem, s. 142.

33E. Żukowska, op. cit.

34A. Chatzigiannidi, op. cit.,s.126.

35J. Słowacki, op. cit., s. 10.

36Ibidem, s. 61.

37Ibidem, s. 76.

38Ibidem, s. 88.

39Ibidem, s. 25.

40Ibidem, s. 42.

41Ibidem, s. 23.

42Ibidem, s. 97.

43Ibidem, s. 100.

44Ibidem, s. 14.

45Ibidem, s. 15.

46Ibidem, s. 14.

47Ibidem, s. 15.


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna