Gornikzab/hos Bielska inauguracja



Pobieranie 9.5 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar9.5 Kb.
gornikzab/hos

Bielska inauguracja

Górale kontra Górnicy

W sobotę, 27 lipca Podbeskidzie rozegra pierwszy w tym sezonie mecz na własnym stadionie. Rywalem Górali będzie zabrzański Górnik.

Tuż przed początkiem nowego sezonu Podbeskidzie zasilone zostało kilkoma zawodnikami. Tak jak przewidywaliśmy przed tygodniem, kontrakty z bielskim klubem podpisali Rudolf Urban i Wojciech Szymanek. Ale nie tylko oni zwiększyli szeregi Górali. W Bielsku-Białej znów gra Marcin Wodecki, który wiosną był wypożyczony z Górnika Zabrza. Teraz historia się powtórzyła. Wodecki uznał, że woli grać w Bielsku niż w Zabrzu grzać ławę. Ponieważ w Podbeskidziu go chcieli, zaś w Zabrzu nie mieli nic przeciwko, więc ten napastnik został na rok wypożyczony do bielskiego klubu. Szeregi Górali zasilił także były gracz tej drużyny, Krzysztof Chrapek. Ma on jednak spore zaległości treningowe więc trochę potrwa jego pełne wejście do drużyny. Czasu może potrzebować także młody napastnik Sebastian Bartlewski, który podpisał z Podbeskidziem trzyletni kontrakt. Mimo nowych nabytków, do Gdańska na pierwszy w tym sezonie mecz z Lechią, Podbeskidzie pojechało osłabione. Brakowało bowiem trzech kontuzjowanych graczy – Richarda Zajaca, Damiana Chmiela i Marka Sokołowskiego (być może będą oni gotowi do gry na kolejne spotkanie, a największe szanse na to mają Sokołowski i Zajac). Mimo osłabienia mecz z Lechią zaczął się dla bielszczan bardzo dobrze – gol Wodeckiego dał im prowadzenie. Ale potem dwie bramki Japończyka Daisuke Matsui sprawiły, że to gdańszczanie mieli trzy punkty na wyciągnięcie ręki. W ostatniej akcji meczu bramkę wyrównującą na 2:2 strzelił dla Górali Błażej Telichowski.

Teraz Podbeskidzie czeka mecz na własnym stadionie z zabrzańskim Górnikiem. Ten klub bardzo chce nawiązać do swojej wielkiej historii (14 tytułów Mistrza Polski i 6 Pucharów Polski) więc 5 miejsce w tabeli ekstraklasy w poprzednim sezonie nie usatysfakcjonowało ani jego działaczy ani kibiców. Czy ten sezon będzie lepszy? Patrząc na to, co działo się w przerwie między rozgrywkami, można mieć wątpliwości. Co prawda drużynę prowadzi nadal Adam Nawałka, którego typowano na nowego szkoleniowca krakowskiej Wisły, a w zespole został bramkostrzelny Prejuce Nakoulma (który szykował się do wyprowadzki z Zabrza) ale personalne zmiany w składzie Górnika każą się zastanowić, czy można mówić o wzmocnieniu czy też o osłabieniu? Bo z zespołem pożegnało się trzech graczy, którzy mieli wielki wpływ na jego grę – Grzegorz Bonin, Aleksander Kwiek i Tomasz Zahorski. Z Zabrza odszedł także Ireneusz Jeleń, o którym wspominamy jednak przede wszystkim z uwagi na jego beskidzkie korzenie, bo z pewnością nie spełnił on pokładanych w nim przez działaczy Górnika nadziei. Z kolei wśród nowych twarzy zabrzan na wyróżnienie zasługują Łukasz Madej, który przyszedł z GKS-u Bełchatów, Maciej Małkowski (Zagłębie Lubin) oraz Radosław Sobolewski, wieloletni kapitan Wisły Kraków. Wszyscy trzej są pomocnikami i z pewnością to właśnie pomoc jest najsilniejszą formacją Górnika, w której trener Nawałka ma nadmiar urodzaju. Z atakiem jest już jednak zdecydowanie gorzej. Letnie sparingi pokazały, że Górnik nie jest u szczytu potęgi. Bo jeśli zabrzanie wygrywali, to ze słabszymi rywali, a większość kontrolnych spotkań zremisowali lub przegrali. Nieco lepiej pokazali się w premierowym meczu nowego sezonu, w którym zremisowali w Krakowie z Wisłą 0:0. Choć Górnik pod Wawelem bramki nie strzelił, prezentował się korzystniej od „Białej Gwiazdy”.

-”W Bielsku-Białej spodziewam się dobrego, ciekawego spotkania. Mam nadzieję, że kibice Górali mi to wybaczą ale nie ukrywam, że jako były zawodnik i wierny kibic Górnika, liczę na zwycięstwo gości. Choć i Górnik i Podbeskidzie są po zmianach i lekkiej przebudowie, więc na początku sezonu trudno oceniać formę obu drużyn, ale za takim wynikiem przemawia chociażby historia dotychczasowych spotkań obu drużyn na stadionie w Bielsku-Białej. Co prawda ostatnio bielszczan pogrążył tam Arkadiusz Milik, którego teraz nie ma w składzie Górnika, ale są inni gracze, którzy powinni go godnie zastąpić. Jednak żeby ten mecz wygrać zabrzanie będą się musieli ciężko napracować, bo Podbeskidzie pokazało wiosną wielkie zaangażowanie w grę i dobre przygotowanie fizyczne. Te atuty Górali z pewnością nie znikną, bo w składzie zostało sporo zawodników z poprzedniej rundy oraz jest ten sam trener” - mówi Stanisław Oślizło, legenda i kapitan zabrzańskiego Górnika, z którym osiem razy zdobył on tytuł Mistrza Polski oraz strzelec jedynej bramki w meczu z Manchesterem City w finale Pucharu Zdobywców Pucharów.

Podbeskidzie z Górnikiem jak dotąd sześć razy grało o ligowe punkty. W sezonie 2009/10 były to zmagania na szczeblu pierwszej ligi, a Górnik oba mecze wygrał 1:0 (w Bielsku-Białej zwycięską dla zabrzan bramkę strzelił Marcin Wodecki, który dziś broni barw Podbeskidzia). Kolejne cztery spotkania miały miejsce już w ekstraklasie. W sezonie 2011/12 najpierw w Bielsku-Białej był remis 1:1 (gola dla Górali zdobył Adam Cieśliński), a w Zabrzu Górnik wygrał aż 3:0 (dwie bramki Marcina Wodeckiego). W poprzednim sezonie Podbeskidzie przegrało u siebie z Górnikiem 1:3 (gol dla bielszczan Damiana Chmiela), a w Zabrzu wygrało 1:0 (trafienie Roberta Demjana).



Bilety: Dla naszych czytelników mamy dwie podwójne, imienne wejściówki na mecz TS Podbeskidzie – Górnik Zabrze. Otrzymają je osoby, które jako pierwsze w piątek, 26 lipca o 12.00 zadzwonią do naszej redakcji (tel.33/812-58-78) i prawidłowo odpowiedzą na pytanie – w jakim klubie grał Błażej Telichowski przed przyjściem do Podbeskidzia? Regulamin konkursu jest dostępny na stronie www.kronika.beskidzka.pl

SŁAWOMIR HOROWSKI


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna