Granica życia eutanazja, aborcja. Spis treści



Pobieranie 68.82 Kb.
Data06.05.2016
Rozmiar68.82 Kb.


x60

Granica życia – eutanazja, aborcja.



Spis treści.
Str.

1. Eutanazja ……………………………………………………….. 3

1.1 Termin eutanazja …………………………………………….. 3

1.2 Uregulowanie prawne ……………………………………….. 3

1.3 Zarys historyczny …………………………………………….. 3

1.4 Spojrzenie świeckie na eutanazje …………………………….. 4

1.5 Spojrzenie z punktu religii na eutanazję ……………………... 6

1.6 Pozytywny aspekt eutanazji wg Bohdana Chwedeńczuka …… 6

2. Aborcja ………………………………………………………….. 7

2.1 Termin aborcja ……………………………………………….. 7

2.2 Uregulowanie prawne ………………………………………... 7

2.3 Spojrzenie świeckie na aborcję ………………………………. 8

2.3.1 Następstwa dla zdrowia fizycznego ……………………… 8

2.3.2 Aspekt społeczny ………………………………………… 9

2.3.3 Wskazania medyczne …………………………………….. 9

2.4 Spojrzenie z punktu religii na aborcję ………………………... 10

2.4.1 Aspekt moralny …………………………………………... 10

Bibliografia ………………………………………………………... 13



1. Eutanazja


    1. Termin eutanazja:

Słownik wyrazów obcych podaje następujące wyjaśnienie:



eutanazja (gr. euthanasía ‘dobra, bezbolesna śmierć’ od dobrze’ + thánatos ‘śmierć’) med. powodowane współczuciem uśmiercenie nieuleczalnie chorego człowieka na jego prośbę (np. przez podanie trucizny, odłączenie od aparatury podtrzymującej życie); stanowi szeroko dyskutowany problem moralny.

Z kolei Kodeks Karny tłumaczy to zagadnienie w następujący sposób:



eutanazja, zabójstwo człowieka nieuleczalnie chorego pod wpływem współczucia; prawo traktuje eutanazję jako jedno z „zabójstw uprzywilejowanych”.


    1. Uregulowanie prawne:

Eutanazja jest obecnie zalegalizowana w Holandii, Belgii i amerykańskim stanie Oregon, a do niedawna także w australijskim Terytorium Północnym. Szczególna forma dozwolonej eutanazji występuje w Szwajcarii, gdzie można przepisać lek nasenny w śmiertelnej dawce, jednak chory musi go przyjąć samodzielnie.

W pozostałych krajach eutanazja jest niedozwolona i karana jak zwykłe zabójstwo lub w sposób łagodniejszy, a w niektórych krajach surowszy.
Uregulowania prawne w Polsce

Eutanazja w Polsce jest zabroniona; traktuje się ją jak rodzaj zabójstwa karanego w łagodniejszy sposób. Osoba jej dokonująca jest obecnie zagrożona karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Wyjątkowo sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.




    1. Zarys historyczny:

Eutanazja nie jest zjawiskiem nowym. Mimo że jej znaczenie w ciągu wieków zmieniało się, już w starożytności była akceptowana i stosowana. Plutarch (pisarz grecki żyjący na przełomie I i II w. n.e.) w biografii Likurga przedstawia obyczaje Spartan, pisze tak: „(...) gdy rodziło się dziecko, ojciec nie był w prawie chować go, brał je i zanosił na miejsce spotkań, gdzie zasiadali najstarsi spośród członków tej samej fyli. Oni to badali noworodka. Jeśli miał prawidłową budowę i był silny, nakazywali go żywić (...). Jeśli niemowlę miało wadliwą budowę, odsyłali je na miejsce zwane Apothetai, będące urwiskiem w górach Tajgetu. Sądzili bowiem, że lepiej było dla niego samego i dla polis, aby nie żyło to, co od samego początku nie miało zdrowia i siły (...)”.


W Rzymie na eutanazję zezwalało Prawo dwunastu tablic. Praktyka ta miała swoje poparcie wśród takich znakomitości jak Platon i Arystoteles, jak również wśród stoików (w formie samobójczej). Przeciwnikami byli pitagorejczycy, przysięga Hipokratesa, jak rownież Cycero. Jednakże rozpowszechniające się chrześcijaństwo w wyraźny sposób zmieniło świadomość ludzką, „dowartościowanie” życia jako daru bożego doprowadziło do zaprzestania praktyk eutanazji. Przynajmniej legalnych...

   


 Do początku XX wieku ten wzorzec udało się zachować, jednak w roku 1920 w Niemczech pojawiła się publikacja K. Bindiga i A. Hochego pt. Pozwolenie na zakończenie życia bez wartości, propagująca i uzasadniająca, jako współczującą i humanitarną, praktykę eutanazji dla tych, którzy jej żądają. Publikacja została ostro skrytykowana przez wielu wybitnych naukowców i odrzucona w 1921 r. podczas zjazdu lekarskiego. Jednak miała ona istotne znaczenie w tworzeniu atmosfery akceptacji wokół „zabijania medycznego”. Teorie promujące eutanazję były szeroko propagowane i wspierane przez edukację i inne środki oddziaływania (np. film „Misja i zgoda” z 1936 r.).

W drugiej połowie lat trzydziestych praktyka eutanazji dzieci w jakimś stopniu upośledzonych była szeroko rozpowszechniona. Podaje się, że w pierwszym okresie stosowania eutanazji z asystą lekarską w Niemczech uśmiercono co najmniej 6 tys. dzieci.3


W 1939 roku wspieraniem i wprowadzaniem eutanazji zajęła się grupa T-4. Zaczęto wtedy praktyki w różnych szpitalach i ośrodkach medycznych używając śmiertelnego zastrzyku. Lekarze z T-4 nigdy nie uważali siebie za zabójców, ale za ludzi służących lekarską pomocą.
W roku 1940 zaproponowano legalizację prawną śmierci z asystą lekarską i chociaż jej nie wprowadzono formalnie w życie, praktyki te trwały nieprzerwanie. W krótkim czasie ustanowiono sieć trzydziestu ośrodków uśmiercania. W ciągu 8 miesięcy (1941 r.) ponad 10 tys. umysłowo chorych Niemców zostało „zagazowanych”, gdyż uważano to za bardziej humanitarny rodzaj śmierci.
W kolejnych latach Holandia stała się przodującym krajem w otwarcie praktykowanej, zalegalizowanej i społecznie aprobowanej eutanazji, jej honoru nie plamiła jak w przypadku Niemiec faszystowska działalność. Zmierzając do zdobycia społecznej aprobaty dotyczącej eutanazji rozpoczęto program akcentującego „prawo człowieka do śmierci”. Następnie dzięki środkom masowego przekazu spowodowano, że program ten zdobywał coraz szersze poparcie, aż nastąpił efekt lawinowy. Mass media zostały prawie zmonopolizowane przez zwolenników eutanazji, stąd też całe pokolenie Holendrów wyrosło, nie słysząc nigdy poważnego sprzeciwu wobec eutanazji.
W Polsce też się można dopatrzyć pierwszych prób zalegalizowania „łagodnej śmierci”. Zwolennicy eutanazji zaczynają coraz głośniej i śmielej domagać się jej wprowadzenia i legalizacji. W 1993 roku na Krajowym Zjeździe Lekarzy w Warszawie za dopuszczalnością eutanazji głosowało kilkudziesięciu lekarzy. Także art.150, § 2 KK, mówiący o łagodzeniu kary czy niekaralności „w wyjątkowych wypadkach”, otwiera drogę do nadużyć a dalej być może do legalizacji eutanazji.


    1. Spojrzenie świeckie na eutanazje.

Eutanazja została podzielona na dwa rodzaje: eutanazję wyłącznie legalną i eutanazje dobrowolną.

Eutanazja wyłącznie legalna polega na pozbawieniu życia osób zaliczanych do kategorii beznadziejnie chorych względnie krańcowo zdegradowanych bez ich wiedzy i woli względnie ich opiekunów, a więc wyłącznie na podstawie decyzji odpowiednich organów społecznych. Za czasów panowania Hitleryzmu w Niemczech nie tylko teoretycznie ale i praktycznie stosowano eutanazję na osobach fizycznie i psychicznie chorych oraz na dzieciach głęboko upośledzonych. Współcześnie ta praktyka jest prawnie zabroniona.
K. Binding i A. Hoche oraz ideologowie hitleryzmu powoływali się przed i w czasie wojny na zasadę przydatności jednostki w społeczeństwie. W sytuacjach krańcowych, do których należy min. wojna, osoby beznadziejnie chore są nie tylko bezużyteczne, ale wręcz szkodliwe, gdyż wymagają one starannej opieki, co utrudnia w osiągnięciu ostatecznego zwycięstwa.

Współcześni obrońcy eutanazji odwołują się do innych racji. Rozstrzygające znaczenie ma dla nich fakt, że dzieci cierpiące na chorobę Downa nie dają oznak „życia świadomego” i są niezdolne do życia społecznego. Nie można nawiązać z nimi koniecznego kontaktu, a co gorsza – nie nadają się do jakiejkolwiek terapii, co przekreśla wszelką nadzieję na ich „sensowny”, czyli normalny rozwój. Jest to – jak się wyraża jeden z tych autorów – massa carnis „nie-ludzie”, pozbawienie ich życia stanowi ostatecznie akt litości, nie zaś – akt morderstwa.

Jakie natomiast motywacje przytacza się na rzecz dopuszczenia eutanazji dobrowolnej? Z samego pojęcia eutanazji dobrowolnej wynika, że ogranicza się ja wyłącznie do osób zdolnych do stanowienia o swoim losie. Zadający śmierć jest jedynie wykonawca woli wyrażonej wcześniej zgodnie z ewentualnymi przepisami prawnymi. Różni się więc ona zasadniczo od eutanazji wyłącznie legalnej. Uzasadnia się ją zaś przy pomocy kilku racji. Pierwszą z nich stanowią względy humanitarne. Podkreśla się tu w obrazowy sposób srogość i długotrwałość cierpienia, na jakie są skazane te osoby. Oprócz tego mówi się o ludziach starych, którym społeczeństwo już nie jest, a w przyszłości jeszcze bardziej nie będzie wstanie zapewnić należytej opieki, a zdani na własne siły będą zmuszeni pędzić ostatnie lata życia w poniżających człowieka warunkach.

Najgłębszą wszakże rację jaką przytacza się celem usprawiedliwienia eutanazji dobrowolnej, jest wolność człowieka uznana za jego fundamentalne i uniwersalne prawo oraz odpowiednia filozofia człowieka. W ujęciu autorów laickich życie człowieka warte jest tyle, ile warte są dostępne mu dobra tego świata, cierpienie zaś jest radykalnym zaprzeczeniem tej wartości. Jeżeli nie pełni ono jakiejkolwiek pozytywnej funkcji w życiu człowieka (np. nie sygnalizuje choroby) staje się jedynie czynnikiem grozy lub jego egzystencji, siłą destruktywna i bezsensowną.

Łatwo jednak obalić argumentację tutaj przytoczoną. Prof. J. Lejeune, genetyk, a równocześnie kierownik kliniki dla upośledzonych dzieci sądzi, że „mongoloidzi (…) są dziećmi, jak wszystkie inne. Ale po prostu potrzebuje więcej opieki medycznej”. Niewątpliwie dostępny dla nich pułap intelektualnego rozwoju jest bardzo niski, zatrzymuje się na stopniu 7 – 8 –letniego dziecka, ale to w żadnym wypadku nie pozwala odmawiać im cech człowieczeństwa w samych początkach życia i skierować je na śmierć.

W przypadku prawnego zalegalizowania eutanazji nawet przy najlepszej kontroli społecznej zachodzi wielkie niebezpieczeństwo nadużyć w formie podstępnie lub pozornie uzyskanej zgody na eutanazję od osób ciężko chorych. Jeśli została ona wyrażona wcześniej przed chorobą, pozostaje zawsze obawa co do trwania danej osoby w podjętej uprzednio decyzji z uwagi na zasadniczą nieporównywalność tych dwu sytuacji życiowych.

Podkreśla się wreszcie, że legalizacja eutanazji dobrowolnej wzmogłaby jeszcze bardziej niehumanitarne tendencje w szpitalach zmierzających do masowego pozbywania się (przy ewentualnym współdziałaniu rodziny) osób beznadziejnie chorych. Legalizacja eutanazji jest poza tym inspirowana nie tyle chęcią przyniesienia ulgi osobom cierpiącym, ile strachem otoczenia przed współprzeżywaniem cierpienia i śmierci.

Eutanazja jest więc aktem bezpośrednio zabójczym bądź samobójczym zależnie od tego, kto jest tej czynności sprawcą, czy sama beznadziejnie chora osoba, czy też lekarz względnie ktoś z otoczenia. Za punkt wyjścia w rozważaniach nad kwestią moralną eutanazji zastała przyjęta idea osoby ludzkiej jako wartości moralnej. Będąc podmiotem moralności zachowuje ona swoistą suwerenność w stosunku do innych bytów rozumnych. Następnie opierając się na zasadzie, że życie ludzkie jako podstawowy akt egzystencjalny osoby ludzkiej przedstawia tę samą wartość, która przysługuje osobie ludzkiej, sformułowano naczelną przesłankę filozoficzną dla wszystkich swoich postaci (eutanazja legalna, dobrowolna, na żądanie i samobójcza) została uznana za akt moralnie zły i niedopuszczalny „zawsze i wszędzie”, a więc zły wewnętrznie, czyli wykluczający wszelkie wyjątki w przysługujących mu granicach.

Eutanazja jawi się więc ostatecznie jako śmierć niegodna człowieka. Niesie ona zagrożenia dla poszczególnych jednostek, a w każdej z nich równocześnie dla całej ludzkości. Gdy się bowiem zatraci poczucie etycznego statusu osoby ludzkiej, symbolem postępu staje się technika uśmiercania.


    1. Spojrzenie z punktu religii na eutanazję.

Wg Katechizmu Kościoła Katolickiego:

Eutanazja zamierzona, niezależnie od jej form i motywów, jest zabójstwem. Jest głęboko sprzeczna z godnością osoby ludzkiej i z poszanowaniem Boga żywego, jego Stwórcy.

Osoby, których sprawność życiowa jest ograniczona lub osłabiona, domagają się szczególnego szacunku. Chorzy lub upośledzeni powinni być wspierani, by mogli prowadzić, w takiej mierze, w jakiej to możliwe, normalne życie.

Eutanazja bezpośrednia, niezależnie od motywów i środków, polega na położeniu kresu życiu osób upośledzonych, chorych lub umierających. Jest ona moralnie niedopuszczalna.

W ten sposób działanie lub zaniechanie działania, które samo w sobie lub w zamierzeniu zadaje śmieć, by zlikwidować ból, stanowi zabójstwo głęboko sprzeczne z godnością osoby ludzkiej. Błąd w ocenie, w który można popaść w dobrej wierze, nie zmienia natury tego zbrodniczego czynu, który zawsze należy potępić i wykluczyć.

Zaprzestanie zabiegów medycznych kosztownych, ryzykownych, nadzwyczajnych lub niewspółmiernych do spodziewanych rezultatów może być uprawnione. Jest to odmowa „uporczywej terapii”. Nie zamierza się w ten sposób zadawać śmierci, przyjmuje się, że w tym przypadku nie można jej przeszkodzić. Decyzje powinny być podjęte przez pacjenta, jeśli ma do tego kompetencje i jest do tego zdolny, w przeciwnym razie – przez osoby uprawnione, zawsze z poszanowaniem rozumnej woli i słusznych interesów pacjenta.

Nawet jeśli śmierć jest uważana za nieuchronną, zwykłe zabiegi przysługujące osobie chorej nie mogą być w sposób uprawniony przerywane. Stosowanie środków przeciwbólowych, by ulżyć cierpieniom umierającego, nawet za cenę skrócenia jego życia, może być moralnie zgodne z ludzka godnością, jeżeli śmierć nie jest zamierzona ani jako cel, ani jako środek, lecz jedynie przewidywana i tolerowana jako nieunikniona.




    1. Pozytywny aspekt eutanazji wg Bohdana Chwedeńczuka.

Chiałabym w tej pracy zacytowac fragment artykułu wymienionego autora pod tytułem: „Dlaczego eutanazja”.

„...Istnieje jednak pozytywne wskazanie na eutanazję. Składają się na nie dwa przekonania - jedno o moim życiu, a drugie ożyciu społecznym. Zależy mi, tak jak bardzo wielu ludziom, na życiu pomyślnym. Pomyślnie żyję tylko wtedy, gdy w szerokim zakresie decyduję o sobie. Decyduję o sobie tylko wtedy, gdy decyduję o długości trwania mojego życia. Jeśli nie wolno mi w dowolnym momencie zabić siebie, jeśli nie wolno innym zabić mnie, gdy się od nich tego domagam, oni zaś wiedzą, że czeka mnie tylko cierpienie - gdy tak jest, żyję pod przymusem życia. Życie pod przymusem życia jest okrutne i niedorzeczne. Społeczeństwo, które przyzwala na eutanazję, sprzyja bezpieczeństwu swoich członków. Zmniejsza bowiem groźbę śmierci w męczarniach. By ją zmniejszyć wydatnie eutanazja musi być niekaralna.”

2. Aborcja
2.1 Termin aborcja
Aborcja, w medycynie zabieg przerwania ciąży, sztuczne poronienie. Aborcji dokonuje się gł. z przyczyn medycznych (poronienie terapeutyczne). W terminologii prawniczej aborcja to przestępstwo (występek), polegające na niezgodnym z prawem przerwaniu ciąży, w przeszłości zwane spędzeniem płodu.
2.2 Uregulowanie prawne
W Polsce wg nowego kodeksu karnego (26 VI 1997, art. 152) aborcja zagrożona jest karą pozbawienia wolności do 3 lat. Sprawcą tego występku może być w zasadzie każda osoba, nie wyłączając podżegacza i pomocnika, z wyjątkiem kobiety, której zabieg przerwania ciąży dotyczy (nawet gdyby wyraziła zgodę na jego dokonanie). Polskie prawo przewiduje okoliczności legalnego przerwania ciąży, którymi są: zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, duże prawdopodobieństwo (poparte badaniami lekarskimi) ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu, nieuleczalna choroba zagrażająca płodowi, ciężkie warunki życiowe, trudna sytuacja osobista kobiety ciężarnej. Kodeks karny zwiększa ob. odpowiedzialność karną, gdy płód osiągnął zdolność do samodzielnego życia poza organizmem matki (kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat) oraz gdy przerwanie ciąży nastąpiło bez zgody kobiety ciężarnej, przez zastosowanie groźby bezprawnej lub podstępu (kara pozbawienia wolności od 1 roku do 10 lat). Aborcja nie jest uznana za przestępstwo w Chinach, natomiast w Irlandii nie dopuszcza się w ogóle zgodnego z prawem przerwania ciąży (w innych krajach aborcji można dokonywać legalnie pod pewnymi warunkami).
Aborcja a prawodawstwo polskie, w Polsce Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz.U. 1.03.1993 z późniejszymi zmianami) w artykule 4a określa przypadki, kiedy może być dokonana aborcja:

„Art. 4a 1. Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy:

1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,

2) badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,

3) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

2. W przypadkach określonych w ust. 1 pkt 2 przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej; w przypadku określonym w ust. 1 pkt 3, jeżeli od początku ciąży upłynęło nie więcej niż 12 tygodni.

3. W przypadkach, o których mowa w ust. 1 pkt 1 i 2, przerwania ciąży dokonuje lekarz w szpitalu.

4. Do przerwania ciąży wymagana jest pisemna zgoda kobiety. W przypadku małoletniej lub kobiety ubezwłasnowolnionej całkowicie wymagana jest pisemna zgoda jej przedstawiciela ustawowego. W przypadku małoletniej powyżej 13 roku życia wymagana jest również zgoda tej osoby. W przypadku małoletniej poniżej 13 roku życia wymagana jest zgoda sądu opiekuńczego, a małoletnia ma prawo do wyrażenia własnej opinii. W przypadku kobiety ubezwłasnowolnionej całkowicie wymagana jest także pisemna zgoda tej osoby, chyba że na wyrażenie zgody nie pozwala stan jej zdrowia psychicznego. W razie braku zgody przedstawiciela ustawowego, do przerwania ciąży wymagana jest zgoda sądu opiekuńczego.

5. Wystąpienie okoliczności, o których mowa w ust. 1 pkt. 1 i 2, stwierdza inny lekarz niż dokonujący przerwania ciąży, chyba że ciąża zagraża bezpośrednio życiu kobiety. Okoliczność, o której mowa w ust. 1 pkt. 3 stwierdza prokurator (...)

8. Do prywatnych gabinetów lekarskich, w których dokonuje się przerywania ciąży, w zakresie wymagań, jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym i sanitarnym pomieszczenia i urządzenia gabinetu prywatnego, oraz w zakresie dotyczącym dokumentacji medycznej i sprawowania kontroli nad tymi gabinetami stosuje się odrębne przepisy.

9. Minister Zdrowia i Opieki Społecznej po zasięgnięciu opinii Naczelnej Rady Lekarskiej określi, w drodze rozporządzenia, kwalifikacje zawodowe lekarzy, uprawniające do dokonania przerwania ciąży, oraz kwalifikacje lekarzy, o których mowa w ust. 5. (...)”

Ustawa z dnia 6.06.1997 Kodeks karny (Dz.U. 2.08.1997, nr 88, poz. 553) wprowadziła od 1.09.1998 r. odpowiedzialność karną:

Art. 152. § 1. Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania.

§ 3. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 lub 2, gdy płód osiągnął zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Art. 153. § 1. Kto stosując przemoc wobec kobiety ciężarnej lub w inny sposób bez jej zgody przerywa ciążę albo przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza kobietę ciężarną do przerwania ciąży, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.


2.3 Spojrzenie świeckie na aborcję
2.3.1 Następstwa dla zdrowia fizycznego.
Bezpośrednie powikłania sztucznego poronienia: przebicie macicy lub częściowe uszkodzenie jej ściany (zdarza się zarówno w czasie jej wyłyżeczkowywania ostrym narzędziem bez kontroli wzroku, jak i w następstwie podciśnienia, spowodowanego wysysaniem zawartości jamy macicy), w wyjątkowych przypadkach uszkodzenie macicy wiąże się z uszkodzeniem narządów sąsiednich; zakażenie ogólnoustrojowe (posocznica); krwotok maciczny; pozostawienie resztek po poronieniu (które są miejscem rozwoju zakażenia i przyczyną przewlekającego się krwawienia); zator powietrzny serca; zapalenie jajowodów; zakrzepowe zapalenie żył miednicy małej; powikłania po znieczuleniu, wraz z najgroźniejszym - zatrzymaniem czynności serca (które kończy się śmiercią, gdy nie ma pełnych możliwości reanimacji).

Odległe następstwa sztucznych poronień mogą ujawnić się w następnych ciążach:

1) uszkodzenie sprężystych elementów szyjki macicy (podczas jej rozwierania) zagraża wystąpieniem samoistnego poronienia lub porodu przedwczesnego;

2) zbyt rozległe lub głębokie wyskrobanie błony śluzowej macicy może nie ulec regeneracji i stać się przyczyną braku możliwości zagnieżdżenia się zarodka lub nieprawidłowej lokalizacji łożyska - łożyska przodującego (które jest przyczyną niebezpiecznych krwotoków w czasie ciąży) lub łożyska wrośniętego (które jest przyczyną niebezpiecznych krwotoków, tuż po urodzeniu się dziecka);

3) izoimmunizacja organizmu matki w następstwie dostania się do jej naczyń krwionośnych krwinek lub innych komórek rozkawałkowanego płodu (powoduje to chorobę hemolityczną, czyli cytsotoksyczną noworodków, która objawia się niedokrwistością lub/i żółtaczką z możliwością uszkodzenia mózgu lub tzw. obrzękiem płodowym);

4) zapalenie jajowodów, nawet z bardzo nieznacznymi objawami, które może zakończyć się ich całkowitym zarośnięciem, z następową bezpłodnością (po sztucznym poronieniu pierwszej ciąży u co 7 kobiety, a jednej z następnych - u co 10); częściowe zarośnięcie jajowodów po sztucznym poronieniu zwiększa 3-4 krotnie częstotliwość występowania ciąży pozamacicznej.

Przebycie przez kobietę sztucznego poronienia 4-krotnie zwiększa śmiertelność okołoporodową noworodków w następnych ciążach, ponieważ częściej rodzą się one przedwcześnie, częściej występuje u nich choroba hemolityczna oraz częściej są narażone na skutki krwotoku. Sztuczne poronienie zawsze stanowi uraz dla układu neuroendokrynnego (który był przystosowany do stanu ciąży), psychiki kobiety oraz obciąża jej sumienie poczuciem winy za śmierć dziecka.
2.3.2 Aspekt społeczny.
Życie ludzkie pochodzi od Boga i tylko On może je przerwać. Życie stanowi dla człowieka bezcenny skarb i najwyższe dobro. Jest obwarowane osobnym przykazaniem Boga: Nie zabijaj! Przykazanie to stoi u podstaw wszelkiego życia społecznego. Prawdziwie ludzkie życie zaczyna się od momentu poczęcia. W momencie poczęcia Bóg daje duszę istocie, która zaczyna żyć w łonie swej matki.

Sztuczne poronienie, nazywane także spędzeniem płodu lub przerwaniem ciąży, jest zawsze zabiegiem brutalnym, który nie tylko zakłóca fizjologiczny proces w organizmie kobiety, lecz także burzy porządek społeczny.

Przerwanie ciąży, tłumaczone „względami społecznymi” lub innymi jest zbrodnią. Nie można o tym zapomnieć nawet wtedy, gdy w różnych państwach dokonuje się jej ze względu na odmienne motywy: rasowe, religijne, ekonomiczne lub demograficzne.

Prawo do życia jest pierwszym i podstawowym prawem osoby ludzkiej. Przysługuje ono wszystkim: dzieciom co dopiero poczętym, ludziom chorym i starym, wszystkim bez wyjątku. Zamierzone działanie przeciwko życiu ludzkiemu, także w przypadku nie narodzonej istoty ludzkiej, jest zawsze działaniem niemoralnym. Nie można ze względu na dobro osób zdrowych i w pełni sił, izolować w imię egoistycznej dyskryminacji kogokolwiek, aby tylko sobie stworzyć możliwie najdogodniejsze warunki życia, głównie materialnego. Życie ludzkie jest bowiem czymś samoistnym i stanowi podstawę do przeżywania innych wartości.

Życie ludzkie w ogóle, a człowieka niewinnego w sposób szczególny, jest nietykalne, a jego niszczenie nie może się stawać środkiem do osiągnięcia lepszego rozwoju ekonomicznego. Nie ma też żadnych innych okoliczności, które by usprawiedliwiały przerwanie ciąży, nawet zdrowie matki, a tym bardziej obawa, że nowe dziecko może się stać dla rodziny ciężarem.

Za przerwanie odpowiedzialni są wszyscy, biorący udział w jego przeprowadzeniu: matka, ojciec, lekarz, doradzający lub zmuszający oraz je usprawiedliwiający. Stopień moralnej odpowiedzialności jest tym większy, im większe było zaangażowanie w dokonanie zabiegu. Wolni od winy i kulturowo-społecznych wykroczeń nie są również ci, którzy rozniecają wrogą życiu propagandę, także w środkach masowego przekazu i trudno takie postępowanie nazywać uświadamianiem społeczeństwa.


2.3.3 Wskazania medyczne.
Pojęcie tzw. wskazań medycznych do wykonania sztucznego poronienia pojawiło się przed około 100 laty, gdy postęp techniki medycznej umożliwił wykonywanie wyłyżeczkowania jamy macicy z niedużym bezpośrednim ryzykiem, a nie było jeszcze umiejętności leczenia chorób występujących u kobiet w ciąży. Zawsze miały one względny i subiektywny charakter, ponieważ poronienia dokonywano we wczesnej ciąży, kiedy jej wpływ na organizm matki nie jest duży, a „wskazania” opierały się na domniemaniach, dotyczących jej przyszłego przebiegu. Od kilkudziesięciu lat, coraz częściej udaje się uratować dzieci urodzone w 19 tygodniu ciąży. Zatem w przypadku rozwoju zagrożenia dla zdrowia matki jest możliwym podjęcie próby jednoczesnego ratowania zdrowia matki i dziecka.
2.4 Spojrzenie z punktu religii na aborcję
Chrześcijaństwo a seks, religia należąca do tzw. wielkich religii świata, obejmująca ponad miliard wyznawców i licząca prawie 2000 lat, wobec seksualności ujawnia kilka uniwersalnych zasad: równość mężczyzny i kobiety, model związku monogamicznego, współżycie seksualne dopuszczalne jedynie w małżeństwie, zakaz masturbacji, kontaktów przed- i pozamałżeńskich, homoseksualnych, przerwań ciąży (aborcji), wysoka ranga dziewictwa, czystości i ascezy seksualnej.

W Kościele Katolickim do II Soboru Watykańskiego cechą dominującą były: antyfeminizm, wyższa ranga dziewictwa nad małżeństwem, prokreacyjne znaczenie seksualności, ascetyczna postawa, dystans (negatywny) wobec ciała, seksu, manicheizm.

Od II Soboru Watykańskiego, m.in. dzięki przemianom obyczajowości erotycznej, nastąpiły zmiany: rozwijała się tzw. teologia ciała, przezwycięża się wpływy manicheizmu, dowartościowano więziotwórcze znaczenie seksualności, rolę kobiety i małżeństwa, planowanie rodziny. Duży wpływ wywiera nauczanie papieża Jana Pawła II, który w porównaniu z poprzednikami wydał wiele encyklik i innych dokumentów poświęconych tym zagadnieniom. Obecnie w Kościele katolickim można wyodrębnić kilka postaw wobec seksualności: tradycyjną, ale pozytywnie nastawioną wobec seksualności, tradycyjno-rygorystyczną, reformatorską i kontestującą.

W kościołach prawosławnych postawy wobec seksualności cechuje: nastawienie mniej prawnicze, a bardziej mistyczne, mniejsze ingerowanie w życie seksualne wiernych, akceptacja antykoncepcji, możliwość udzielania rozwodów, małżeństwa duchownych (z wyjątkiem biskupów), wysoka ranga małżeństwa, mniejsze znaczenie ascezy. Wyznania protestanckie są liczne i zróżnicowane, ale biorąc pod uwagę najbardziej reprezentatywne (luteranizm, baptyzm, prezbiterianizm, metodyzm) można wyodrębnić pewne cechy wspólne: małżeństwo jest stanem wyższym od zakonnego, rozwód jest możliwy, wierni sami decydują o antykoncepcji, wobec seksualności jest większy liberalizm i otwartość.


2.4.1 Aspekt moralny.
Katechizm Kościoła Katolickiego potwierdza zasadę, że poronienie sztuczne, celowo zamierzone, czy to zamierzone jako cel czy jako środek do celu, jest ciężkim naruszeniem prawa moralnego (KKK 2271). Niezależnie od różnych hipotez czy teorii filozoficznych i prawnych, usiłujących złagodzić tę ocenę, prawda pozostaje prawdą; „...żadne słowo nie jest w stanie zmienić rzeczywistości: przerwanie ciąży jest - niezależnie od tego, w jaki sposób zostaje dokonane - świadomym i bezpośrednim zabójstwem istoty ludzkiej w początkowym stadium jej życia, obejmującym okres między poczęciem a narodzeniem” (EV 58). Według encykliki Evangelium vitae ciężar moralny tego przestępstwa wynika z faktu, że chodzi o zabicie istoty najbardziej niewinnej, równocześnie najbardziej słabej i bezbronnej; a nadto zwykle zamach zostaje podjęty ze strony tych, których bezwarunkowej trosce i opiece to młode życie było powierzone. Papież stwierdza, że „żadne racje (okoliczności), jakkolwiek poważne i dramatyczne, nigdy nie mogą usprawiedliwić umyślnego pozbawienia życia niewinnej istoty ludzkiej” (EV 58).

Decyzja o przerwaniu ciąży zostaje podjęta zwykle w kontekście pewnego współdziałania osób. Winna jest niewątpliwie matka, ale Evangelium vitae przypomina, że „winien może być przede wszystkim ojciec dziecka” (59), zdradzając swoją rodzicielską odpowiedzialność. Odpowiedzialność obejmuje najczęściej szerszy krąg osób, „szersze środowisko rodziny i przyjaciół”. Często mają miejsce różne formy przymusu i moralnych nacisków i stąd wina obciąża znaczny krąg osób. Oczywiście „odpowiedzialni są także lekarze i pracownicy służby zdrowia, gdy oddają na służbę śmierci wiedzę i umiejętności zdobyte po to, by bronić życia” (EV 59). Według Evangelium vitae odpowiedzialność spada także na prawodawców, a także na tych, którzy zarządzają instytucjami służby zdrowia - w tym stopniu, w jakim ten proceder od nich zależy. Poważna odpowiedzialność spada na tych, którzy przyczynili się do załamania się etosu w skali społecznej: „na tych, którzy przyczynili się do rozpowszechnienia postawy permisywizmu seksualnego i lekceważenia macierzyństwa, jak i na tych, którzy powinni byli zatroszczyć się - a nie uczynili tego - o skuteczną politykę rodzinną i społeczną, wspomagającą rodziny zwłaszcza wielodzietne” (EV 59). Także w tym paragrafie Papież dotyka poważnego problemu zaangażowania się międzynarodowych instytucji w politykę przeciwną życiu i rodzinie. „W tym sensie problem przerywania ciąży wykracza poza sferę odpowiedzialności poszczególnych osób”, a zło, które „przyjmuje daleko idący wymiar społeczny”, przyjmuje postać „prawdziwej "struktury grzechu" wymierzonej przeciw jeszcze nie narodzonemu życiu ludzkiemu” (tamże).

Ponieważ w przestępstwie przerwania ciąży uczestniczy wiele osób, należy ustalić, kto z współdziałających ściąga na siebie winę moralną w sensie ścisłym. W teologii moralnej mówi się o tzw. współdziałaniu „formalnym”, w odróżnieniu od współdziałania „materialnego”, które nie pociąga za sobą uczestnictwa w winie moralnej. Na pewno współdziałają formalnie ci, którzy bezpośrednio uczestniczą w akcji, tak że bez nich ten czyn nie zostałby dokonany, i ci, którzy uczestniczą pośrednio, ale zgadzają się wewnętrznie na samo zło dokonującego się zabójstwa. W uczestnictwie pośrednim może być więcej kręgów bliższych lub dalszych, zależnie od miejsca w ogólnym łańcuchu przyczyn i z tego względu ci, którzy są niejako bliżej aktu przestępstwa, mają większy obowiązek wyrażenia moralnego sprzeciwu, aby ich współdziałanie mogło być pojęte jako tylko materialne. Wśród tych, którzy uczestniczą bezpośrednio (w sposób konieczny dla dokonania czynu), sprzeciw polega na wycofaniu się z udziału w akcji. W tej sytuacji nie wystarczy bowiem sprzeciw czysto wewnętrzny, ponieważ właściwym znakiem intencji wewnętrznej jest czyn, dokonywany w sposób świadomy i wolny. Poza sytuacją przemocy intencja odrzucająca moralną wymowę złego czynu, jest hipokryzją i próbą oszukania siebie.

Katechizm Kościoła Katolickiego stwierdza wyraźnie, że współdziałanie formalne w dokonaniu przerwania ciąży jest ciężką winą moralną (KKK 2272). W prawie kościelnym przestępstwo przerwania ciąży jest obłożone karą ekskomuniki (KPK 1398).

Ocena moralna, dotycząca przerywania ciąży, rozciąga się także na wszelkie manipulacje i eksperymenty dokonywane na embrionach ludzkich, prowadzące nieuchronnie do zabicia tychże embrionów (EV 63). Jedynie te zabiegi na embrionach można uznać za dopuszczalne, które „szanują życie i integralność embrionu, nie narażają go na ryzyko nieproporcjonalnie wielkie i są podejmowane w celu leczenia (...) lub dla ratowania (jego) zagrożonego życia” (DV I, 3; EV 63). Natomiast „wykorzystywanie embrionów i płodów ludzkich jako przedmiotu eksperymentów jest przestępstwem przeciw ich godności istot ludzkich, które mają prawo do takiego samego szacunku, jak dziecko już narodzone i jak każdy człowiek” (EV 63). Tak samo godne napiętnowania jest wykorzystywanie embrionów jako surowca dla dokonywania przeszczepów tkanek i organów. „Zabójstwo niewinnych istot ludzkich, nawet gdy przynosi korzyść innym, jest aktem absolutnie niedopuszczalnym” (tamże).



Wynika stąd jasno, że leczenie jednego człowieka nie może nigdy polegać na zabijaniu drugiego człowieka. Stąd twierdzenie, że istnieją „wskazania lekarskie” dla dokonania przerwania ciąży jest samo w sobie etycznym absurdem. Może bowiem jedynie istnieć sytuacja, kiedy proces leczenia, wymagający czynności koniecznych dla ratowania życia, pociąga za sobą zagrożenie dla życia płodu i pomimo wszelkich starań, by to zagrożenie wyeliminować, zgodnie z zasadą primum non nocere oraz zasadą, że lekarz leczy równocześnie oboje pacjentów: matkę i dziecko nienarodzone, nie udaje się ocalić życia dziecka, które pomimo wszystko umiera. Wtedy śmierć dziecka jest niezamierzonym i niezawinionym następstwem działania etycznie usprawiedliwionego, stąd nie ma tu przestępstwa. Istotne jest to, czy lekarz uczynił wszystko, by ratować także życie dziecka. Obecnie jest - dzięki postępowi medycyny - coraz mniej takich sytuacji, gdzie śmierć dziecka jest nieunikniona.

Bibliografia


  1. ks. Tadeusz Ślipko SJ, Granice życia, dylematy współczesnej bioetyki, ATK Warszawa 1988

  2. praca zbiorowa pod redakcją Alicja Grześkowiak, Ochrona życia w nowym Kodeksie Karnym, KUL Lublin 1999

  3. artykuł: Bohdan Chwedeńczuk „Dlaczego eutanazja?”

  4. M. Troszyński, Porody przedwczesne, przyczyny, zapobieganie, postępowanie, leczenie, Warszawa 1981

  5. praca pod redakcją K. Majdański, T. Styczeń, Dar ludzkiego życia – Humanie vitae danum, Lublin 1991







©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna