Greta, semestr zimowy 2013/2014 Universidade Lusófona de Humanidades e Tecnologias



Pobieranie 18.52 Kb.
Data09.05.2016
Rozmiar18.52 Kb.
Greta, semestr zimowy 2013/2014

Universidade Lusófona de Humanidades e Tecnologias


1. Dlaczego zdecydowałeś/zdecydowałaś się na wyjazd do Portugalii?

Wybrałam ten kraj ze względu na kierunek studiów, po drugie ze względu na klimat, a po trzecie chciałam poznać inną kulturę – Portugalia wydała mi się dość interesująca i nie tak znana i oblegana jak reszta krajów europejskich. Niezmiernie cieszę się, że właśnie dokonałam tego wyboru. Portugalia, a w szczególności Lizbona jest tak magicznym i niesamowitym miejscem ze trzeba go zobaczyć. Przynajmniej kilka razy w życiu.


2. Jak wspominasz pierwsze dni pobytu w Portugalii?
Wylądowałam późnym wieczorem, skorzystałam metra i znalazłam się w centrum tego pięknego miasta. Mogłam poprosić o pomoc z Uczelni jednak już wcześniej wiedziałam, że moi znajomi zatrzymali się w Hostelu GoodMorning. Na następny dzień odwiedziłam Lusofonę i załatwiłam wszystkie potrzebne formalności. Ta uczelnia bardzo dba o swoich nowych uczniów, organizując spotkania, zawsze służąc pomocą, mają swoich przedstawicieli wśród studentów, dają wiele gratisów oraz zaproszeń na wiele wydarzeń.

Zajęcia zwykle odbywają się niestety w języku portugalskim, jednak to nie powstrzymuję Cię od nauki. Nauczyciele służą pomocą, można umawiać się z nimi na indywidualne korepetycje, dają wiele materiałów do nauki. Egzaminy ma się identyczne jak studentów z grupy. Ogólnie bardzo miło wspominam każdy z przedmiotów, choć niektóre jak Sistemas informacao para Gestao sprawiły mi trochę trudności. Znajomi z grupy również bardzo uprzejmi i pomocni. Są to znajomości na całe lata !


Poza tym, ludzie Lizbony jak i Portugalii są raczej „wolnym” narodem, ale to dobrze. Doświadczysz nowych „odkryć”, których nie zauważyłbyś w szybkim polskim tempie. To kraj pomocnych, miłych ludzi, którzy zawsze są uśmiechnięci i łapią słońce!

Ps. Nie można zapomnieć o niesamowitych lekcjach surfingu!


3. Czy możesz przybliżyć wielokulturowość i wielojęzyczność wyjazdu do Portugalii? Co Cię zaskoczyło w kulturze i tradycji? Czy ciężko jest się odnaleźć w nowym, międzynarodowym środowisku?
Portugalia to kraj w którym posługujemy się językiem portugalskim, jednak możemy również spotkać wiele jego odłamów, jak ludzi z Brazylii czy wysp należących do tego państwa. Jednak są bardzo otwarci i bez problemu dogadamy się w języku angielskim czy nawet francuskim.

Jak wiemy Portugalia jest najdalej wysuniętym na zachód końcem Europy, więc nasze kultury dość się różnią. Mieszkańcy tego państwa są dość wolni jak już wspominałam, nigdy się nie śpieszą, wyjątkiem jest nietolerancja czerwonych świateł na przejściu dla pieszych. Musisz być gotowy na spędzenie min. 30 min w sklepie. Oraz opóźnienia w zajęcia tak samo średnio o ok. 30 min. Bardzo łatwe do nauczenia, oraz rozleniwienia się w ich stylu.

Inną „zmienną” jest pora kawy, która jest tu bardzo tania – 60 eurocentów! Oraz czas lunchu i obiadu, który jedzą ok 21 – 22 wieczorem. Jednak to też jest do nauczenia, a tym bardziej jeśli przebywamy w środowisku wielu narodowości, łatwiej spróbować wielu smakołyków z różnych części świata.
4. Jak wygląda życie studenckie w Portugalii?
W Lizbonie istnieje w tym momencie 4 organizacje dla Erasmusów, są to ESN – najbardziej znana i polecana, która organizuje najwięcej imprez (Poniedziałki – obiady z różnych części świata, Wtorki – z filmem, Czwartki – zabawa w klubie muzycznym Urban Beach – najlepszy klub w Lizbonie, Piątek – zabawa w klubie muzycznym Lust oraz często wstępny Pub Crawl, Sobota – meeting w miejscu Erasmus Corner, Niedziela – darmowe zwiedzanie muzeów na terenie Lizbony) orz kilka wycieczek rocznie, druga to EL – specjalizująca się w wycieczkach, trzecia to ELL – również imprezy głównie w środy i czwartki, oraz nowo powstała EOL – o niej niestety nie wiem za wiele. Każda organizacja bardzo stara się zagarnąć jak najwięcej członków, karta do każdej z nich kosztuje 10 euro, wymienne na 10 euro z kartą MOCHE do wykorzystania. Często ESN ma również powiązania z władzami miasta oraz wiele kontaktów, wiec można wybrać się z nimi na mecze sportowe, pokazy, festiwale.

Studia są ważne, szczególnie na tym uniwersytecie. Ja miałam zajęcia 4 razy w tygodniu. Obecność jest obowiązkowa na nich, chyba ze dogadasz się z profesorem wcześniej. Moim zdaniem mimo wszystko lepiej pokazywać się, by później mieć czym zabłysnąć na egzaminach. Jak i również, podczas zajęć poznajesz rodowitych Portugalczyków, nawiązujesz nowe znajomości. Uniwersytet posiada wielu wolontariuszy którzy z miłą chęcią pomogą przy wszystkim.

Oprócz tego, główne nocne życie Lizbony rozgrywa się na Bairro Alto oraz Cais do Sodre – Erasmus Corner to miejsce do rozmów i początków znajomości, a niżej schodząc w stronę Cais napotykamy „Różową ulicę” oraz wiele klubów).
Komunikacja miejska w Lizbonie jest dobrze zorganizowana więc bez problemu do 1:30 w nocy dostaniesz się do miasta a co każdą godzinę, masz jakiś nocny autobus by wrócić do domu.

Szczególnie polecam wybranie się na wycieczki, by poznać nie tylko uroki Lizbony. Miasta jak Algave, Porto, Coimbra, Fatima, Obidos naprawdę warto zobaczyć.


Oraz nie wolno zapomnieć o naukach lekcji surfingu ! Tu szczególnie polecam szkołę Surf Caiscais.
5. Jaki jest średni koszt życia w Portugalii. i czy stypendium wystarczało na utrzymanie? Jakie są warunki zakwaterowania, możliwość wyżywienia?
Lizbona jest niestety droższym miastem niż Warszawa, koszt wyżywienia miesięcznego waha się ok 200 euro. Wynajem mieszkań – ceny od 170 euro do ilu się chce, w zależności od wymagań. Osobiście posiadałam mieszkanie za 200 euro, bez wliczonego gazu umieszczone w jednej z bezpieczniejszych dzielnic Lizbony – Alfama. Karty miejskie są w cenie od 36,5 euro za miesiąc – 1 strefa.
Stypendium wystarczało prawie cały czas, niestety na sam koniec, musiałam poprosić o pomoc rodziców. Oczywiście pomijam ceny za bilety lotnicze by się tu dostać.

Lusofona nie posiada własnego akademika więc o mieszkanie trzeba się samemu starać. Moim zdaniem lepiej znaleźć jakieś bliżej centrum, a dojazd na uczelnię jest idealny – zielona lub żółta linia metra – Campo Grande.


Wyżywienie – ceny w restauracjach od 3 – 15 euro za pełny obiad, na stołówkach w uczelni ok 6 euro. Ja osobiście polecam samemu coś ugotować.
6. Czy znając tylko jeden język obcy, można bez problemu studiować na tej uczelni?
Nie jest to żaden problem! Na Lusofonie większość studentów i nauczycieli swobodnie porozumiewa się w języku angielskim. Wszyscy są na tyle pomocni, że udostępniają materiały, w bibliotece mamy dostępne wersje książek do nauki w języku angielskim. Oraz ciągły dostęp do dobrego Internetu na terenie uczelni.

Z przedmiotów, na które uczęszczałam w tej uczelni:

1. Gestao de Concessoes – Nauczycielka bardzo miła, w grupie miałam tylko 6 osób, a jako że byłam na lotnictwie, każdy potrafił komunikować się w języku angielskim, zrobili dla mnie zajęcia w też tym języku. Interesujące, oraz rozwijające wyobraźnię. Robiłam projekty własnego lotniska, wymyślałam chwyty reklamowe.

2. Contabilidade de finanseira – coś na kształt rachunkowości finansowej. NA zajęciach, które są w języku portugalskim, NIC NIE ROZUMIESZ. Ale niestety 2 nauczycielki nie pozwalają na zwolnienie. Egzamin dla nas też jest całkiem inny. Dostaniesz materiały oraz książkę od nauczycielki, wiec nie ma się czym martwić 

3. Ingles – po prostu angielski. Bardzo miły Pan Pilot, który tłumaczy i zawsze pomoże. Na zajęciach większość czasu spędzamy na dyskusjach na wybrane tematy, czy to lotnicze czy z życia (zdarza się i poezja).

4. Gestao de rotas i Assistencia de escala – jeden nauczyciel, wiec łączy od razu oba przedmioty. Niestety w języku portugalskim, wiec nic nie wiesz, ale albo można zrobić 2 duże prace zaliczeniowe o np. Połączeniach Polska – Portugalia, lub koncesji na lotnisku wybranym, albo dogadać się z grupą i zrobić swoją część projektu z grupą na dany temat w języku angielki. Osobiście polecam 2 opcję.

5. Sistemas informacao paa gestao – to nie typowa informatyka. Bardziej programowanie. Niestety nie mam za dużego pojęcia na ten temat, więc miałam małe problemy z zaliczeniem tego przedmiotu. Ponieważ trzeba było napisać w wybranym przez nauczyciela jeżyku programowania grę, kod do gry, raport z przygotowania oraz zdać egzamin wiedzy teoretycznej o tym programie. Nie było najgorzej ale radzę się zastanowić przy wyborze.

6. Microeconomy – Bardzo przyjemne zajęcia, również w języku portugalskim, ale nauczycielka chętna jest do indywidualnych zajęć, by uczyć w języku angielskim. Dostajesz od niej wiele testów z poprzednich lat, oraz ćwiczeń. Ta mikroekonomia różni się lekko od naszej polskiej, dużo więcej wzorów oraz obliczeń, ale jak się uczysz to zdasz.

Poza tym, w Portugalii istnieje system ocen w skali 0 – 20. Na Lusofonie zwykłe testy w ciągu roku, zdasz mając 8 punktów. Żeby być zwolnionym z egzaminu, potrzebujesz minimalnie 10 pkt z średniej z wszystkich testów. Ponieważ na finałowym egzaminie zalicza się od 10 punktów. Uwaga, poprawki są we wrześniu, ale da się dogadać ;)
7. Jak zachęciłbyś/zachęciłabyś studentów Akademii Obrony Narodowej do podjęcia studiów w Portugalii?
Zachęcam z całego serca studia w tym przepięknym kraju!

Studenci AONu nie bójcie się dalekich odległości, warto próbować swoich sił. Dodatkowo Lusofona oferuje bardzo dużą gamę różnych kierunków i przedmiotów.


Mój kierunek – Lotnictwo, dodatkowo jest pewny, ponieważ – przyszli piloci, muszą porozumiewać się w języku angielskim, bez problemu dogadasz się i z nowymi kolegami ajk i profesorami. Podczas tych studiów jest możliwość zwiedzenia całego ośrodku TAP Portugal, oraz poznania naprawdę ciekawych zagadnień.

Poza uczelnią, mówiąc już o Lizbonie, to nie znam drugiego tak cudownego miejsca pełnego wspaniałych ludzi i wypełnionego zabytkami, muzeami, miejscami na zabawę – innymi słowy, każdy znajdzie coś dla siebie.



Na zawsze pokochałam to miejsce.
Jeszcze raz zachęcam i pozdrawiam gorąco.

Greta


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna