Hol Po lewej stronie krótka notatka o piśmie „Sztuka i Naród



Pobieranie 70.4 Kb.
Data08.05.2016
Rozmiar70.4 Kb.
Wystawa Sztuka i Naród

Scenariusz

31lipca – 31 grudnia 2014 r.

Sale „Salve”


Hol

Po lewej stronie krótka notatka o piśmie „Sztuka i Naród” sporządzona przez Lecha Bartelskiego:



2 kwietnia 1942 r. ukazał się miesięcznik odbity na powielaczu, noszący tytuł „ Sztuka

i Naród”. Miał 22 fioletowo zadrukowane strony, kosztował 3 złote. Na pierwszej tytułowej stronie widniało hasło: „ Artysta jest organizatorem wyobraźni narodowej”

Lech Bartelski Genealogia ocalonych

Obok fotografii winiety 1. numeru pisma cytat:

Pochłonie nas historia. Młodych, dwudziestoletnich chłopców. Nie będziemy Mochnackimi, Mickiewiczami, Norwidami swojej epoki. Mogliśmy być Rimbaudami. Ale odrzuciliśmy to, bo szliśmy gdzie indziej…

Andrzej Trzebiński


Sala I – Kto ja?

Scenografia: fotografie przedwojennej Warszawy: Starówka, Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat. Na ich tle sześć „okien” – wydzielona przestrzeń dla kolejnych redaktorów i współpracowników pisma: Bronisława Onufrego Kopczyńskiego, Wacława Bojarskiego, Andrzeja Trzebińskiego, Tadeusza Gajcego, Wojciecha Mencla, Zdzisława Stroińskiego.
W tej sali mamy odnieść wrażenie uporządkowania, stabilności.
Pośrodku na przezroczystej płycie przedwojenny utwór Tadeusza Gajcego „Pytanie”:
Przeżywam okres dziwny.

Oczy gorączkowo szukają treści w piasku liter, myśl

obłędnie krąży w labiryncie zdań.

To naprawdę dziwny okres.

Patrzę w niebo i mówię wyraźnie a głośno:

Kto ja?

Spoglądam na szybę, na szarą codzienność, i pytam w ciszy:

Kto ja?

Grzęznę w pyle definicji, w zawrotnym wirze słów:

Kto ja? Kto ja?

Kusi myśl: zgódź się, zgódź się, że jesteś, abyś był. Przyjmij życie jako barwę, ton i uczucie.

Żyj!

Przeszywa mnie wówczas słodka świadomość, że jestem, że czuję, patrzę, słucham.

Porywam kielich radości i piję jednym haustem,

a przecież…

Jutro spojrzę w niebo błękitne i spytam, by dręczyć się dalej:

Kto ja?

Tadeusz Gajcy Pytanie, 1938

W każdym z „okien” fotografie portretowe, gabloty z dokumentami (rękopisy), biogramy, każdy z krótkim przesłaniem:



I Bronisław Onufry Kopczyński

Twórczość to nie tylko estetyczne samo zachwycenie. To także akt odwagi […] Wolność? Tak, ona jest naszym celem.

II Wacław Bojarski

Oprzyj się, przyszła ojczyzno, o te sny wysokie!

III Andrzej Trzebiński

Będę bardzo sam. Będę miał życie pochmurne. Wiem. Ale zwyciężę mimo to – wiem o tym także.

IV Tadeusz Gajcy

Tylko jednej za mało miłości,

by sen przebyć i stanąć powtórnie

dłoń bezbronną unosząc jak strunę

V Zdzisław Stroiński

Gdy na dzwonku tramwajowym zadzwoni niebo wciąż szare i pochyli się nad nami, czy

zrozumiesz, czy zrozumiesz, po co żyć i po umierać.

VI Wojciech Mencel.

Linia życia łagodnie na twej dłoni wygięta ku światłu.
Umieszczone obok fotografii biogramy twórców „ Sztuki i Narodu” znajdą się także w eseju przygotowywanym do katalogu wystawy:
Pierwszy redaktor, Bronisław Onufry Kopczyński (ps. Stefan Barwiński, Adam, Lech Kobron, Sławomir Bronicz) – kompozytor, publicysta, nazywany „Chopinem konspiracji”, urodził się 10 września 1916 roku. Od początku niemieckiej okupacji był zaangażowany w podziemną działalność wydawniczą. Już 13 grudnia 1939 roku został aresztowany; był więziony w Alei Szucha do lutego 1940 r. – kiedy to dzięki wstawiennictwu przyjaciółki rodziny, Jugosłowianki biegle władającej językiem niemieckim, został uwolniony. Kontynuował podziemną pracę wstępując w szeregi organizacji noszącej nazwę „ Konfederacja Narodu”. W końcu 1941 roku podjął się zadania stworzenia jej artystyczno-literackiej trybuny. Łączył z tym nadzieje rozwijania własnych koncepcji budowania polskiej kultury. Wielkim wsparciem w tworzeniu pisma był dla niego młodszy o kilka lat poeta, prozaik i publicysta, Wacław Bojarski. W zespole założycielskim znalazł się także malarz, Zbigniew Łoskot, który tak wspominał pierwszego redaktora „ Sztuki i Narodu”:

Kopczyński[…] nosił dość długie włosy, wtedy nieczęste u młodych, i wzbudzał nasz szacunek swą inteligencją i dowcipem oraz tym, że czytywał partytury oper i symfonii jadąc tramwajem, tak jak inni czytają zwykłą książkę.

W artykule pt. „ Problem stylu w muzyce”, który ukazał się w pierwszym numerze SiN-u pod pseudonimem Stefan Barwiński, młody kompozytor wyrażał pogląd:



Jest rzeczą niesłychanie charakterystyczną, że wielcy artyści zwykle godzą się ze swym psychofizycznym związkiem z narodem.

W latach 1940-1942 Kopczyński skomponował ponad sto piosenek; swoją przyszłość upatrywał jednak w poważnej pracy kompozytorskiej. Stworzył między innymi kantatę „ Dies irae” i dedykowany ojcu „Oktet”, pracował nad operą „ O krasnoludkach i sierotce Marysi”.

Jego siostra wspominała: Duże uzdolnienia łączył z niesłychaną pracowitością – jakby przeczuwał, że będzie krótko żył.

W styczniu 1943 roku został ponownie aresztowany. W czasie gdy siedział w więziennej celi na Pawiaku, na scenie teatrzyku „ Maska” odbywała się premiera jego pogodnej operetki „ Moja panna żona”.

Po przewiezieniu do obozu koncentracyjnego w Majdanku ciężko zachorował – zmarł

5 kwietnia 1943 roku. Ciało kompozytora spłonęło w obozowym krematorium.


Drugim redaktorem „ Sztuki i Narodu” został Wacław Bojarski ( 30.101921 -5.06.1943), ps. Jan Marzec, Wojciech Wierzejski, Marek Zalewski – student konspiracyjnej polonistyki, utalentowany i niezwykle aktywny organizator życia kulturalnego podziemnej stolicy. Podobnie jak jego poprzednik, pociągał do siebie młodych ludzi dużą inteligencją, pogodą ducha, zmysłem ironii. Obok działalności redakcyjnej, publicystycznej, organizował dyskusje, spotkania literacko – muzyczne , pisał partyzanckie piosenki ( m.in. słynną „ O Natalio”). Głęboka przyjaźń połączyła go z Andrzejem Trzebińskim, a u jej podłoża było porozumienie intelektualne i poczucie odpowiedzialności wobec narodowej wspólnoty.

Choćby miał po nas przemaszerować chamski but kata, choćby wgniótł z ziemię nasze ciała, zniszczył, zgnoił, rozmazał, choćby zmienił naszą, jakże nędzną, broń w kupę złomu – to przecież dla przyszłych pokoleń będzie ten nasz krzyk nie zaspokojony, nie zadławiony, żarliwy – pragnieniem mocnego dobra. I choćby zawieść miało wszystko, to jedno zostanie po nas na pewno – te słowa z artykułu Wacława Bojarskiego pt. „ Co po nas zostanie” pomieszczonego na łamach SiN-u (1943, nr 6) – mają wagę testamentu.

Ostatnią dla drugiego redaktora SiN-u manifestacją wewnętrznej wolności była tragicznie zakończona akcja złożenia wieńca z dedykacją „ Geniuszowi Słowiańszczyzny – Rodacy” pod warszawskim pomnikiem Kopernika . Zainicjował i przeprowadził ją Wacław wraz

z kolegami, Tadeuszem Gajcym i Zdzisławem Stroińskim. Rozpętała się strzelanina, w której wyniku Wacław odniósł rany, Zdzisław został uwięziony na Pawiaku, jedynie Tadeusz wymknął się pogoni.

Autor liryku „ Ranny różą” zmarł po dwunastu dniach, 5 czerwca 1943 roku.

Śmierć poety rozpoczęła tragiczną legendę SiN-u rodząc przeświadczenie, że wszyscy redaktorzy tego pisma muszą zginąć. Czas przyniósł potwierdzenie tych przeczuć.

Kolejny redaktor, Andrzej Trzebiński, który przeżył swojego przyjaciela zaledwie o kilka miesięcy, tak o nim pisał na łamach pisma ( SiN nr 9-10, lipiec – sierpień 1943r.):



Kim byłeś? Autorem mocnych, pięknych liryków prozą, autorem sześciu wykończonych i dojrzałych jak owoce opowiadań, żywiołowym człowiekiem teatru, aktorem, reżyserem, dramaturgiem, znawcą i miłośnikiem Norwida ( a obok tego Gałczyńskiego), drugim redaktorem SiN-u i publicystą z ogniem fanatyzmu, twórcą i wykonawcą znanych już dzisiaj piosenek Uderzenia, politykiem i żołnierzem, konspiratorem i kpiarzem. Kim byłeś, Drogi –?

Twórcą najbujniejszego, jakie znam, życia. Ocalałe utwory Wacława Bojarskiego ukazały się w zbiorze noszącym tytuł jednego z opowiadań „ Pożegnanie z mistrzem” ( w roku 1983).

Andrzej Trzebiński ( 27.01.1922 – 12.11. 1943),ps. Paweł Późny, Stanisław Łomień, Andrzej Jarociński), został trzecim redaktorem SiN-u. Mimo, że przeżył zaledwie dwadzieścia jeden lat, w pełni zasłużył na wszystkie łączone z jego nazwiskiem określenia uzdolnień i funkcji: poeta, prozaik, dramaturg, publicysta, teoretyk kultury.

Po złożeniu konspiracyjnej matury studiował slawistykę i filozofię polską w podziemnym Uniwersytecie Warszawskim. Był członkiem Konfederacji Narodu i organizatorem Ruchu Kulturowego, u którego podstaw miała stanąć niezgoda na przegraną wykraczająca poza postawę buntu niewolnika, zakładająca tworzenie, koncepcję, myśl, budująca nowe przestrzenie dla pola starcia. Postulował korelację postawy w życiu i w sztuce, jedność twórczości i walki, przezwyciężenie katastrofizmu. Tworzył program uniwersalizmu – filozofię proporcji, nie przyznającą prymatu żadnemu z biegunów: indywidualizmowi czy wspólnocie. W centrum stawiał odpowiedzialnego wobec wspólnoty człowieka, indywidualnie dorastającego do praw wieczności i Boga. Podkreślał, że prawdziwa kultura wymaga twardości psychicznej, charakteru i twórców w pełni dojrzałych.

Pracował ponad siły, przez rok także jako robotnik. W Pamiętniku notował:

Prowadzę tryb życia kurewsko zjadliwy. Zjadający siły. Wczoraj nie spałem całą noc i w dzień nawet się nie zdrzemnąłem. Dziś wstałem jeszcze o kompletnej nocy, gdzieś o wpół-do- szóstej, jutro to samo.

Jako że górował intelektualnie nad młodym pokoleniem, towarzyszyło mu poczucie głębokiej samotności. Jedynie Wacław Bojarski dotrzymywał mu kroku, toteż do niego kierował słowa:



Śmierć jest wieczorem autorskim jedynym i trudnym. Pomóż mi, umarły Przyjacielu – w ten czas.

.

Ten „ wieczór autorski”, który w planach poety „ miał się dobrze udać” wydarzył się rano, 12 listopada 1943 roku pod murem kamienicy przy ulicy Nowy Świat 49. W zbiorowej egzekucji

stracono trzydzieści osób. Był wśród nich autor dramatu Aby podnieść różę.

Pozostało po nim kilkaset stron tekstu: wiersze, liryki prozą, dramat, przekłady z poezji francuskiej, powieść Kwiaty z drzew zakazanych, artykuły, recenzje, dwa ostatnie zeszyty Pamiętnika. Wśród wielu kart, ten oto zapis:



Pochłonie nas historia. Młodych, dwudziestoletnich chłopców. Nie będziemy Mochnackimi, Mickiewiczami, Norwidami swojej epoki. Mogliśmy być Rimbaudami. Ale odrzuciliśmy to, bo szliśmy gdzie indziej…
Kolejny redaktor, Tadeusz Gajcy ( 8.02. 1922 – 16.08.1944), ps. Karol Topornicki, Roman Oścień, Topór, jest uznawany za najwybitniejszego obok Krzysztofa Kamila Baczyńskiego poetę Polski Walczącej. Był uczniem gimnazjum ks. Marianów na warszawskich Bielanach ( w tej samej klasie uczył się Wojciech Jaruzelski); po uzyskaniu matury na tajnych kompletach studiował polonistykę w podziemnym Uniwersytecie Warszawskim. Już jako dziecko twierdził z przekonaniem: Ja będę poetą. Atmosfera rodzinnego domu, pobożna babka, matka położna, społecznica, ojciec, ślusarz kolejowy pisujący wiersze – wszystko to sprzyjało formowaniu się wrażliwości i wyobraźni młodego twórcy.

Podczas okupacji Gajcy związał się z Konfederacją Narodu, był współpracownikiem, wreszcie czwartym redaktorem „Sztuki i Narodu”. Bral udział w konspiracyjnym ruchu literackim, ogłosił w Bibliotece SiN-u dwa tomiki wierszy: „ Widma” i „ Grom powszedni”.

Był autorem opowiadań, dramatu „ Homer i Orchidea”, a także licznych tekstów krytycznych i programowych. Poległ jako żołnierz Armii Krajowej szesnastego dnia Powstania, wraz z przyjacielem, Zdzisławem Stroińskim, w ruinach wysadzonej przez Niemców kamienicy. Poeta tymi słowami określił duchową kondycję swojego pokolenia:

Przeżywamy znamienny okres niechęci do wszystkiego, co bierne, co utożsamia się z postawą mędrca ze szkiełkiem, nawraca romantyczna fala czynu.
Zdzisław Stroiński ( 29.11.1921 – 16.08 1944 ), ps. Marek Chmura – dozgonny wielki przyjaciel Tadeusza Gajcego, mawiał: Jeżeli moje życie ma jakikolwiek sens, to jedynie w opiece nad Tadeuszem. Sam był utalentowanym poetą, autorem oryginalnych liryków prozą. Urodzony w Warszawie jako syn Józefa Stroińskiego, radcy prawnego Ordynacji Zamoyskich, wczesne lata życia spędzał, według własnych słów: na zielono – złotawej prowincji. Ukończył liceum w Zamościu, w 1941 roku podjął konspiracyjne studia prawnicze, po krótkim czasie przeniósł się na polonistykę. Po akcji złożenia wieńca pod pomnikiem Kopernika został aresztowany i osadzony na Pawiaku. Dzięki staraniom rodziny zwolniono go 19 lipca 1943 roku – pojechał wówczas do rodziców przebywających w Zwierzyńcu – i tam powstały utwory zebrane w tomiku „ Okno” opublikowanym w tymże roku w Bibliotece SiN-u. Z redakcją był związany od początku jej istnienia jako autor i współpracownik.

Ten subtelny chłopiec został zapamiętany jako waleczny podchorąży oddziału Armii Krajowej, w którym przyjaciel, Tadeusz Gajcy, był mu podległy.

Przed ogłoszeniem godziny „W” przebywał u rodziców: nie zdążył na pociąg do Warszawy, więc szedł pieszo.

O mało bym się nie spóźnił na Powstanie – te jego słowa zanotował Roman Bratny w swoich wspomnieniach o Marku Chmurze.

Zarysy istot, którymi mógłbym być, ale już nie będę, milczą jak rozrzucone zabawki opuszczone nagle przez dziecko – zapisał poeta w liryku „ O śmierci”.
Wojciech Mencel ( 21.05.1923 – 13.09.1944 ) ps. Paweł Janowicz, Nanek – najmłodszy, ,„ostatni na szaniec”, podczas powstańczego zebrania po śmierci Tadeusza Gajcego wyznaczony do objęcia funkcji redaktora „Sztuki i Narodu”.

Urodzony w Pabianicach, od roku 1937 mieszkał w Warszawie. Maturę uzyskał na konspiracyjnych kompletach w Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego. Studiował polonistykę w podziemnym Uniwersytecie Warszawskim, jednocześnie ukończył podchorążówkę. Pracował jako stróż nocny na placu węglowym.

W czasie Powstania był dowódcą patrolu magafonowego. Zginął 13 września 1944 roku raniony przez snajpera na ulicy Marszałkowskiej.

Pierwszy jego tekst – recenzja z tomiku Bratnego pt. „Pogarda” został złożony do druku

w ostatnim numerze „ Sztuki i Narodu”. Ów16. numer pisma zachował się w formie próbnej odbitki przeznaczonej do korekty. Wiersze i poemat „ Przed świtem” pozostały w rękopisach i autorskich maszynopisach.

We wspomnieniach bliskich mu osób Nanek pozostał na zawsze jasny, pogodny, pełen młodzieńczej radości i wiary w życie.



Dopóki miłość będzie, dopóty wiara będzie zwyciężać świat. A miłości wystarczy – bo z Boga. Widzę swą małość wśród ludzi i czuję swą wielkość przez Boga – pisał Paweł Janowicz

w poemacie o świętym Franciszku.


W przejściu do kolejnej Sali – pod sufitem fotogram – samoloty zrzucające bomby (nawiązanie do scenografii wystawy „Dwie miłości”) i fragment wiersza Zdzisława Stroińskiego „Bóg”:

(…)

Bóg zawisł na niebie ciężki jak kometa,

do okien się zniża przeraźliwą chmurą

nad kręgiem ziemi przez krety porytym.

Orkany przelatują, przelatują górą,

w tłumie pożegnań żałobnych biją miarowo godziny.

Z głębi darni stwardniałej daremnie się kości dźwigają,

żegnania, żegnania tężeją i nie ma już żadnych powitań

Zdzisław Stroiński Bóg
Sala II – Lata wąskie
Tutaj krótkie przypomnienie sylwetek innych poetów czynnych w życiu literackim walczącej Warszawy, a także pism, z którymi byli związani:

„Droga” (1943-1944)

„Płomienie” (1943-1944)

„Dźwigary” (1943-1944)

Fotografie i krótkie biogramy poetów spoza kręgu „ Sztuki i Narodu”.
Lesław Marian Bartelski ps. Lesław Gierut (8.09.1920 – 27.03.2006)

urodził się w Warszawie. Syn Zygmunta, inżyniera, i Zofii z Ulanowskich. Po ukończeniu liceum studiował prawo w tajnym Uniwersytecie Ziem Zachodnich. Związany z grupą skupioną wokół pisma „Sztuka i Naród”. Uczestnik powstania warszawskiego, żołnierz AK.

Po wyzwoleniu ukończył prawo na UW. Pracował w redakcjach: „Nowin Literackich”, „Wsi”, „Nowej Kultury” i „Kultury”. W 1948 wydał przygotowany do druku jako 3. tom Biblioteki „SiN” poemat Przeciw zagładzie.

W 1949 wydał wybór liryków z l. 1943-1948 Patrol między murami. Prozaik, autor licznych tomów wspomnień i opracowań poświęconych „pokoleniu wojennemu” (m. in. Genealogia ocalonych, 1963) i edytor jego tekstów. Autor antologii i słowników biograficznych.


Tadeusz Borowski (12.11.1922 –3.07.1951)

urodził się w Żytomierzu, był synem Stanisława, księgowego, i Teofili z Karpińskich. W 1926 rodzice zostali aresztowani i zesłani do łagrów. Do kraju wrócili w 1932 i 1934. Osiedlili się w Warszawie, ojciec pracował jako magazynier, matka jako krawcowa. Maturę zdał konspiracyjnie w gimnazjum im. T. Czackiego. Studiował polonistykę w podziemnym UW. Związał się ze środowiskiem skupionym wokół „Drogi”. 25.02.1943 został aresztowany, uwięziony na Pawiaku, potem wywieziony od Oświęcimia. Po wyzwoleniu w obozie dla dipisów. W 1946 wrócił do kraju. Ukończył polonistykę, był zastępcą szefa biura prasowego Światowego Kongresu Intelektualistów, publicystą w „Świecie Młodych”, „Rzeczpospolitej”, „Nowej Kulturze”, redaktorem „Nurtu”, laureatem Nagrody Państwowej III st. (1950). Zmarł śmiercią samobójczą. Pięciotomowe Utwory zebrane (oprac. T. Drewnowski, J. Piórkowski, J. Andrzejewski) ukazały się w 1964.



Krystyna Krahelska ps. Danuta (24.03.1914-2.08.1944),

urodziła się w Mazurkach pod Baranowiczami, była córką Jana, inżyniera – melioranta, oficera, urzędnika państwowego (był m.in. wojewodą poleskim), i Janiny z domu Bury, biologa, pracownika naukowego UJ, po II wojnie Akademii Medycznej w Gdańsku. Ukończyła gimnazjum koedukacyjne w Brześciu. Studiowała historię, geografię i etnografię w Uniwersytecie Warszawskim. Występowała w Polskim Radiu jako wykonawczyni pieśni regionalnych. W l. 1936-1937 pozowała Ludwice Nitschowej do pomnika Syreny, ustawionego w 1939 na Nabrzeżu Kościuszkowskim. W czasie okupacji była łączniczką i sanitariuszką ZWZ – AK. Została ciężko ranna w pierwszej godzinie powstania warszawskiego. Wiersze pisała od 1928. Jest m. in. autorką pieśni Hej chłopcy, bagnet na broń. Pierwszy wybór wierszy i piosenek ukazał się w Londynie w 1964, bardziej kompletny, w opracowaniu Bogdana Ostromęckiego, w 1978 (Wiersze).


Teresa Bogusławska ps. Tereska (13.07.1929-1.02.1945),

urodziła się w Warszawie, była córką Antoniego, oficera, dziennikarza, i Marii z domu Wolszan. Uczyła się w tajnym gimnazjum im. C. Plater-Zyberk (oficjalnie: szkoła krawiecko – bieliźniarska). W 1941 wstąpiła do tajnego harcerstwa, działała w małym sabotażu. 23 lutego 1944 w czasie rozlepiania haseł antyhitlerowskich została aresztowana i osadzona na Pawiaku, poddana brutalnemu śledztwu. Zwolniona 14 marca 1944, otrzymała nakaz meldowania się co dwa tygodnie na gestapo. Leczyła się w sanatorium w Otwocku. W czasie powstania szyła mundury i opaski. Zmarła w Zakopanem, na zapalenie opon mózgowych. Pierwsze wiersze ukazały się, anonimowo, w londyńskiej „Polsce Walczącej” 17 kwietnia 1943. Pierwszy wybór, w opracowaniu ojca, ukazał się w Londynie w 1946, powielany zbiór wydał szczep harcerski imienia poetki w Ostrowcu Świętokrzyskim (1973), najobszerniejszy, w opracowaniu Józefa Szczypki, w 1977 (Wołanie z nocy).



Krzysztof Kamil Baczyński ps. Jan Bugaj (22.01.1922-24.08.1944),

urodził się w Warszawie, był synem Stanisława, pisarza i krytyka, i Stefanii Zieleńczyk, nauczycielki. W 1939 ukończył liceum im. Stefana Batorego. Związany z harcerstwem, był także członkiem SZMS „Spartakus”. Studiował polonistykę w podziemnym Uniwersytecie Warszawskim. Związał się z socjalistyczną grupą „Płomienie” i wydawnictwem „Droga”. W 1942 ożenił się z Barbarą Drapczyńską. W 1943 wstąpił do Harcerskich Grup Szturmowych, brał udział w wykładach i ćwiczeniach IV turnusu Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty Szarych Szeregów „Agrykola”. Wraz z batalionem „Zośka” uczestniczył w akcji bojowej Tłuszcz-Urle. W lipcu 1944 przeszedł do batalionu „Parasol”. Walczył w Powstaniu Warszawskim, zginął 4 sierpnia w pałacu Blanka. Uczestniczył w ruchu literackim Warszawy, wydał kilka konspiracyjnych arkuszy i tomików poetyckich. Pełne wydanie utworów zebranych w opracowaniu K. Wyki i A. Kmity-Piorunowej ukazało się w 1961.



Józef Andrzej Szczepański, ps. Ziutek ( 30.11 1922 - 10 .09. 1944 ), urodził się w Łęczycy , był synem Józefa, oficera Wojska Polskiego i adwokata i Matyldy Ottomańskiej. Uczył się w Gimnazjum im. Władysława IV, małą maturę zdał w roku 1939, uczył się na tajnych kompletach, jednocześnie działając w Grupach Szturmowych Szarych Szeregów. W czasie Powstania Warszawskiego, był dowódcą drużyny w Parasolu. 1 września został ciężko ranny w czasie osłaniania ewakuacji oddziałów powstańczych ze Starego Miasta. Zmarł 10 września 1944 w wyniku odniesionych ran. Był dwukrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych, a pośmiertnie krzyżem Virtuti Militari V klasy. Został awansowany pośmiertnie do stopnia podporucznika. Jego twórczość to kronika walk Parasola. Pisał w czasie trwania walk powstańczych. Jest autorem wielu piosenek, m. in. Pałacyk Michla, Chłopcy silni jak stal , także znanych wierszy : Do Rafała i Czerwona zaraza . Jego twórczość poetycka staje się obecnie bardzo popularna – doczekała się znakomitych muzycznych opracowań i wokalnych interpretacji ( m.in. w wykonaniu zespołów „ De Press” i „Od Czapy).
Juliusz Krzyżewski ps. Prus (28.01.1914-26.08.1944),

urodził się w Łomży, ojciec, Bohdan, chorąży 8. Pułku Ułanów Księcia Józefa Poniatowskiego, zginął 17.05.1919 w czasie walk pod Ołyką. Chłopca wychowywała matka, Anna z domu Ehrenkreutz. Uczył się w korpusie kadetów, w konwikcie pijarskim w Krakowie. Maturę złożył w III Gimnazjum Miejskim w Warszawie (1936). Debiutował w „Kuźni Młodych” w kwietniu 1935. Drukował też w „Skamandrze”, „Jutrze Pracy”, „Kurierze Literacko-Naukowym”. Pracował w Polskim Radiu jako inspektor audycji, a w czasie okupacji w fabryce butów Bata w Chełmku. Od 1944r. działał w konspiracji. W czasie Powstania Warszawskiego jako zastępca dowódcy plutonu walczył na Woli, potem na ulicy Stawki i na placu Teatralnym. Zginął, trafiony w czoło przez snajpera. Wybór wierszy (Poezje) w opracowaniu Piotra Mitznera, ze wstępem Jarosława Iwaszkiewicza, ukazał się w 1978.


Miron Białoszewski (30.06.1922-17.06.1983),

urodził się w Warszawie, był synem Zenona, urzędnika pocztowego, i Kazimiery z Perskich. Maturę uzyskał na tajnych kompletach, studiował polonistykę w konspiracyjnym Uniwersytecie Warszawskim. Po upadku Powstania Warszawskiego został wywieziony do obozu w Pruszkowie, potem na roboty przymusowe do Opola. Po wyzwoleniu pracował jako sortownik listów na Poczcie Głównej i dziennikarz w „Kurierze Codziennym”, „Wieczorze”, „Świecie Młodych”. Debiutował w „Warszawie” w 1947 roku. Wspólnie z Ludwikiem Heringiem i Ludmiłą Murawską prowadził Teatr na Tarczyńskiej (potem: Teatr Osobny). Pierwszy tom – Obroty rzeczy – wydał w 1956. Poeta, dramaturg, prozaik (m. in. Pamiętnik



z powstania warszawskiego, 1970). Utwory zebrane ukazały się w 1991.
Ewa Pohoska ps. Halina Sosnowska (19 lipca 1918– 11.02 1944),

Urodziła się w Warszawie ,była córką Jana i Anny z d. Rzepeckiej, wnuczką pisarza, Kazimierza Rzepeckiego, siostrzenicą pułkownika Jana Rzepeckiego.

Studiowała etnografię w Uniwersytecie Warszawskim. Podczas okupacji niemieckiej należała do Armii Krajowej, w latach 1942 – 1944 działała w grupie młodzieży związanej z pismem i socjalistyczną grupą „Płomienie”. Wspólnie z Juliuszem Garzteckim założyła w roku 1943 pismo „Droga”. Została aresztowana przez Niemców i rozstrzelana na w lutym 1944. W "Drodze" opublikowano jej dramat "Schyłek amonitów" (został wznowiony w miesięczniku "Dialog" w 1968). Była również autorką wierszy.

(Biogramy w tej sali przygotowano na podstawie oprac. Andrzeja K. Waśkiewicza [w:] Ranni różą. Poeci walczącej Warszawy, Warszawa 1994 i Wikipedii ).

Na planszach siedem fragmentów wierszy – wiele głosów, różne tonacje – wszystkie jako świadectwa osobistych przeżyć i zapis wspólnie doświadczanego czasu:

I

Których nam nikt nie wynagrodzi



i których nic nam nie zastąpi,

lata wy straszne, lata wąskie,

jak dłonie śmierci w dniu narodzin

K.K. Baczyński ***

II

Smutna rzeka, księżyc po niej spłynął,

Ciemna noc na liściach kładzie dłoń.

Śpij, dziecino, śpij, żołnierski synu.

Już niedługo obudzimy broń.

K. Krahelska Kołysanka


III

Dziś idę walczyć – Mamo!

Może nie wrócę więcej

Może mi przyjdzie polec tak samo

Jak tyle, tyle tysięcy

Józef Szczepański ***

IV

Na ramionach usnął ci ogień



Kołysze go w brąz płonące miasto

Dwa mosty masz zamiast powiek

Ale jest krzyż z gorących oddechów
Miron Białoszewski Chrystus powstania
V

Nigdy młody nie byłem, nie doczekam wieku,

Niczego nie dokonam, co by mnie podniosło

Niby most dźwigam ciężar rzeki i dwóch epok

A wioślarze wspierają o mnie swoje wiosła
Julian Krzyżewski Moje pokolenie

VI

Nad nami – noc. Goreją gwiazdy,



dławiący trupi nieba fiolet.

Zostanie po nas złom żelazny

i głuchy, drwiący śmiech pokoleń
Tadeusz Borowski Pieśń
VII

Opowiecie mi kiedyś prześpiewną,

Złoto-krwawą serc waszych legendę…

Długo, długo słuchać wtedy będę



I zrozumiem na pewno, na pewno…
Teresa Bogusławska Mogiłom i cieniom

Sala III Na górze ognia


Scenografia zbudowana z fotografii walczącej Warszawy: ćwiczenia wojskowe, druk

i kolportaż prasy podziemnej, Powstanie: na tle ruin miasta ogłoszenia o egzekucjach (portret trumienny z fragmentem tekstu Z. Stroińskiego poświęconym rozstrzelanemu Andrzejowi Trzebińskiemu, Łomieniowi ( z pokazu zorganizowanego w sierpniu 2013 r.).

Fotografia pomnika Kopernika z lat okupacji.
Układ fotografii sugeruje gromadzące się sylwetki ludzi (w czterech rogach Sali). Tło – ruiny ( plastyczne odwzorowanie opisu Wacława Bojarskiego ):
I

Ruiny miasta?

Ależ nie. To wystrzyżone fantastycznie i prymitywnie z czerwono – szarej tektury proscenium wędrownej szopki. Pośrodku pięciu „chłopców malowanych”, malowanych zielenią i rozpaczą.

Wacław Bojarski Ranny różą
Pośrodku tej przestrzeni wąski, wijący się jak rzeka „pas transmisyjny” z powielonymi odbitkami kolejnych numerów miesięcznika „Sztuka i Naród”. Ta instalacja powinna być oświetlona niebieskimi lampami na tle czarnej błyszczącej okleiny( dobrze byłoby uzyskać sugestię płynącej wody).
W gablotach oryginalne dokumenty (egzemplarze SiN-u, rękopisy wierszy, czapka Tadeusza Gajcego etc.). Na ścianie Deklaracja Ruchu Kulturowego ( powiększenie pierwszej strony 14-15 numeru „Sztuki i Narodu”.
Pozostałe cytaty:

II

Czarny jak burza Kopernik kamienieje nad arkadami



Przestrzelonymi kropelką krwi

Zdzisław Stroiński

III

Niech okaryny niebieskie zagłuszą huk samolotów

- chodź – popatrzmy się w Wisłę…

Dni jakby słońcem wymościł –

I właśnie tę dziwną wiosnę

nie płaczem, bólem i grzmotem

słów –

chodź – przywitamy miłością.



Wojciech Mencel Na powitanie wiosny

IV

Człowiek.



Tam spotykamy się zakopani głęboko,

wrośnięci korzeniami kości,

leżący w ziemi na wznak…

[…]

Tam leżysz – –
Z którego wyrastają pod ziemią ciężkie jak żelazo

I ogromne, w niebo wbite czyjąś pięścią olbrzymy –

– – Dęby

Andrzej Trzebiński Na górze ognia
V

Nie zatrzymamy się więc

tej nocy w milczeniu płynąc

gdy wszystko sen, jesteśmy snem

bez ciała i bez imion.

Lecz gdy kogutów tkliwy głos

doleci nas już siwy –

przy twarzy twarz, przy dłoni dłoń

wrócimy, wrócimy.
Tadeusz Gajcy Przed snem
W połowie schodów kotwica, znak Polski Walczącej.

U szczytu schodów cytat:


Z dymu będzie dom twój i sen

a z płomienia wieczność zupełna

i opowieść inna – lecz wiedz,

że muzyka w niej nagła gra…
Nie anielskie to pienia.

Tak opowieść ta się zaczyna:
Czy znasz ten kraj…
Tadeusz Gajcy Widma

Sala IV Co po nas zostanie


Tutaj (sala audiowizualna) całość scenografii umieszczona na ścianach z prostokątów przypominających cegły z których odbudowywane jest miasto ( powstają zarysy kamienic). W kilku miejscach brak „cegieł”. W tych prześwitach widoczne przez wizjery ruiny

( wybrane fotografie Warszawy z lat 1945-46)

Na prostokątach zapisane wyjęte z różnych tekstów myśli (w formie aforyzmów) młodych twórców skupionych wokół „ Sztuki i Narodu”.

Cytaty:
Młodość nie myśli o zgliszczach, lecz łunę myśli poniesie

A. Trzebiński
Stać! Ojczyzna w snach surowo wzbroniona jest.

T. Gajcy
Obawiam się, o Hipolicie,



i ty proroku drugi,

że w systemie nowego parlamentu

metafizykę szerzycie skrycie.

T. Gajcy
Jak rzeźba wpół – złamana, ale miażdżąca prawdą



jest trudne słowo nasze i krótki męski płacz.

T. Gajcy


Prawdziwa twórczość, prawdziwa oryginalność jest dowodem

bohaterstwa metafizycznego .

  1. Trzebiński


Samotność to jest coś, czym powinno się, czym można w ogóle – zdobywać.

A. Trzebiński


Przeszkodziło wam własne zakłamanie, któremu zrobiło się nagle nudno.

W. Bojarski


Niechaj będzie pochwalone odwieczne prawo człowieka do siebie samego.

W. Bojarski


Twórczość jest walką. Czym większa twórczość, tym walka bardziej zacięta.

W. Bojarski


Niepodległość jest zjawiskiem o wartości bardzo wątpliwej i umownej.

W. Bojarski


Gotowi do walki o wolność państwową – stwierdzamy spokojnie i mocno, że nietknięta jest nasza wolność wewnętrzna.

W. Bojarski


Czujemy się związani nierozłącznie z losami naszej ojczyzny, której wielkość jest oddalona od dnia dzisiejszego tylko na dystans silnej wiary.

W. Bojarski


W takiej chwili recytowanie wiersza urosło do aktu rzutowania wolności wewnętrznej na płaszczyznę zbiorowości.

W. Bojarski


Dzisiaj chodzi o to wreszcie, by dobro otrzymało siłę.

W. Bojarski


Twórczość jest apostolstwem dobra.

A. Trzebiński


Kultury, tak jak zwykłego poznania, nie można osiągnąć inaczej niż przez czyn.

A. Trzebiński


Miłość musi być większa niż życie.

W. Mencel


Ambicja i duma – to przeciwległe końce świata.

A. Trzebiński


Śmiech – zdrowa, wesoła pogarda dla ciemiężyciela – to pierwsza oznaka siły ciemiężonego.

W. Bojarski
Rozdźwięk między aktualnymi upodobaniami mas a wypowiedziami artystów jest zjawiskiem stałym i naturalnym.

O.B. Kopczyński



Uniwersalizm – filozofia proporcji – daje każdemu z nas jego własne zadanie.

A. Trzebiński


Na dnie indywidualizmu i totalizmu, jako systemów filozoficznych, śpi, czyha – instynkt.

  1. Trzebiński


Uniwersalizm bazuje na intelekcie.

A. Trzebiński


Odmiana w sztuce czyni odmianę w Rzeczypospolitej.

B.O. Kopczyński


O, straszne to będą chwile! Gdy Ojczyzna moja zbuntuje się ognistym, czerwonym buntem przeciw zgrai tandeciarzy.

W. Bojarski

Na koniec w formie krótkiego komentarza ostatnie słowa jednego z liryków Marka Chmury pomieszczonych w tomiku „ Okno”:


Co za cholerny naród – piszczy pękata kwiaciarka w kraciastej chustce.

Zdzisław Stroiński Rok 1944

Perspektywę sali zamyka ekran, na który rzucony jest obraz z projektora: falujący

biało-czerwony sztandar.



Maria Dorota Pieńkowska



©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna