Human Rights Watch (hrw)



Pobieranie 0.55 Mb.
Strona6/9
Data27.04.2016
Rozmiar0.55 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9


Jaki był pierwotny plan?

Na początku... Najpierw Lobsang Dhondup. A potem, mówią, A-ngag Taszi.



Czy jacyś ludzie mówią, że to prawdziwy, nieskazitelny lama, że jego wyrok jest niesprawiedliwy i że należy się temu sprzeciwić?

Obecnie nikt.



I panuje zupełny spokój?

Tak, jest zupełnie spokojnie.



Rozumiem.

Wcześniej ludzie mówili, że A-ngag Taszi jest cudowny. Ludzie mówili... Naprawdę robili mu wielką propagandę.



Mówi pan o jego pierwszym aresztowaniu?

Tak, to było jakoś w 1997.



I?

Teraz wiemy wszystko. Tak to wygląda, przyjacielu. Teraz...



A czy jakiś krewny Tenzina Delka Rinpocze odwołał się od wyroku chińskiego rządu? Czy sprawą apelacji zajął się jakiś sędzia, to znaczy adwokat?

Po wydaniu przez nas wyroku zgodnie z przepisami mogą się odwołać w ciągu pół miesiąca. Od ogłoszenia wyroku, wie pan, jeśli się z nim nie zgadzają. No więc czekaliśmy. Słyszałem, że do sądu przyszli jacyś ludzie, najwyraźniej krewni A-ngag Tasziego, ale powiedzieli, że nie mają nic do dodania.



Że nie mają się na co skarżyć? Rozumiem. Ilu ich było?

Przyszło ich wtedy... hmmm, wyrok zapadł znacznie wcześniej. Przyszły wtedy chyba cztery albo pięć osób.



Wie pan kto... zna pan ich nazwiska?

Nie.


Dobrze. Jakieś cztery osoby?

Tak, przyszli razem, po ogłoszeniu wyroku. Przyszli się za nimi wstawić.



Jeśli idzie o rozprawę i ogłoszenie wyroku – czy wszystko odbyło się potajemnie w obecności garstki ludzi czy też rozprawa była otwarta i obserwowało ją wiele osób? Jak to wyglądało?

W sądzie było od dwustu do trzystu osób.



Sprawa toczyła się na szczeblu prefektury?

Tak, prefektury.



W jakiejś dużej hali publicznej z miejscami dla wielu osób czy w sądzie?

W sądzie. Tak to się odbywa.



Dziękuję bardzo, to mniej więcej chciałem wiedzieć. Jeszcze jedno – czy mówił nam pan samą prawdę? Żadnego fałszu?

Słucham? Dlaczego miałbym kłamać... Gdybym kłamał... gdybym nie mówił prawdy, nic by mi to nie dało.



Dobrze. Czy mogę to opublikować?

Hmmm... Tak, może pan to opublikować.



Dobrze, dobrze.

Halo.


Tak?

Rozprowadziliśmy informacje o ich działalności i przekazaliśmy wszystkim klasztorom w tybetańskich obszarach autonomicznych.



Zdumiewające!

Informacje poszły do wszystkich.



Kiedy to zrobiliście?

Teraz wiemy wszystko o ich działalności. Zrobiliśmy z tej sprawy przykład, by udzielić rady wszystkim klasztorom.



Rozumiem.

Tak, udzieliliśmy im rady.



Tak, tak.

No więc teraz klasztory mówią, że on złamał ślubowania religijne. Mówią, że zgodnie z tybetańską religią buddyjską, nawet jeśli nie można zrobić czegoś pożytecznego, to nie do pomyślenia jest, by ktoś zachęcał do przemocy i podkładania bomb.



To znaczy...

Kiedy rozpatrywaliśmy sprawę A-ngag Tasziego i Lobsanga Dhondupa, sądziliśmy, że mogą mieć więcej wspólników. Ale gdy doszło do ogłaszania wyroku, okazało się, że nie mieli kogo wskazać. Był A-ngag Taszi i był Lobsang Dhondup. Po szczegółowym rozpatrzeniu sprawy okazało się, że A-ngag Taszi wszystko planował. Lobsang Dhondup był wykonawcą, jak trzeba było gdzieś jechać albo coś zrobić, a A-ngag Taszi wszystko finansował.



Skąd miał na to pieniądze?

Ma pieniądze. Nie wiem, czy założył jakąś organizację za granicą. Poza tym ludzie darzyli go wielką wiarą.



Jestem przekonany, że nadal tak jest.

Tak, ludzie rzeczywiście bardzo w niego wierzą.



Jasne. Czy Lobsang Dhondup jest żołnierzem albo kimś w tym rodzaju?

Nie, nie, nie. Jest zwykłym członkiem ogółu.



Zwykłym członkiem ogółu. Nie był przypadkiem mnichem?

Mnichem? Mówią, że był kiedyś mnichem. I miał... Z późniejszych raportów wynikało, że łączyło ich wiele rzeczy.



Czy ten Lobsang Taszi [Dhondup] ma krewnych?

Co?


Ilu ma krewnych, w domu?

W domu ma wielu.



Lobsang Taszi [Dhondup]?

Później zamieszkał sam, wynajął dom w Njagczukhce.



Lobsang Dhondup?

Tak. I mówią, że miał broń – Usu Sejin i Lu su Sejin.



Rozumiem.

Mówią, że nosił broń.



Karabiny?

Tak, miał karabiny. I żeby powiedzieć resztę, kiedy ogłaszaliśmy wyrok, młody człowiek imieniem Lobsang Dhondup krzyczał, gdy usłyszał, że wykonanie kary śmierci A-ngag Tasziego zostało zawieszone na dwa lata. Skarżył się, że A-ngag Taszi, który był odpowiedzialny za całe planowanie, dostał wyrok w zawieszeniu, a ja mam od razu egzekucję. Czemu mnie to spotyka? Wydawał przy tym takie dźwięki. [szyderczo]



Kto wydawał takie dźwięki?

Lobsang Dhondup. [szyderczo]



Kiedy tak krzyczał, czy z sali odezwały się jakieś głosy poparcia?

Nie, nikt nie krzyczał.



A zatem krzyczał i próbował się skarżyć. Jakich użył słów?

Nie, nie miał nic do powiedzenia.



To co robił?

Co?


Co robił?

Ten Lobsang... A-ngag Taszi powiedział, że jest przygotowany na wyrok śmierci. Kiedy ogłoszono wyrok w zawieszeniu na dwa lata, A-ngag Taszi powiedział, że nie chce dwuletniego zawieszenia.



I?

I wtedy A-ngag Taszi zaczął krzyczeć i hałasować – i został wyprowadzony.



Na pewno nie wolno mu było krzyczeć.

Nie wolno. To zakazane.



Rozumiem, że A-ngag Taszi Rinpocze powiedział: „Wydaliście na mnie niesprawiedliwy wyrok. Nie chcę wyroku w zawieszeniu na dwa lata. Możecie zabić mnie od razu”. To mówił?

Tak, tak. Tak mówił. Mówił: „Nie chcę zawieszenia na dwa lata”.



Czy jest jakaś szansa na zmianę wyroku?

Co?


Czy wyrok może zostać zmieniony?

Zmienić wyrok? Nie wiemy. No więc jeśli zgadzają się albo nie zgadzają z wyrokiem, w ciągu roku... nie, w ciągu piętnastu dni mogą się od niego odwołać. W naszym chińskim języku nazywamy to „Shang su”.



Tak, Shang su.

No więc musimy na to zaczekać.



Rozumiem. I żadni krewni nie złożą apelacji w ich imieniu?

Kto wie, co zrobią. Nie mam pojęcia.



Jeśli zechcą, mają do tego prawo?

Tak, mogą się odwołać.



Jasne.

Jest czas. Dano im na to czas.



Rzeczywiście.

Tak to wygląda. Więc...



Podam pańskie słowa do wiadomości publicznej.

Oczywiście, oczywiście.



Dobrze.

Tak.


Jamo.

Do widzenia.



Jamo.

Dobrze, he, he.

Załącznik III

Wiec Departamentu Pracy Frontu Jedności TPA Kardze




Notka: Pełny tekst opublikowanego w dzienniku z Kardze artykułu zatytułowanego „Departament Pracy Frontu Jedności szczebla prowincji organizuje spotkanie z osobistościami religijnymi mniejszości narodowych z okręgu Kangding, by lepiej zrozumieli separatyzm A’ana Zhaxi i innych oraz zbadali ich okrutne, terrorystyczne zbrodnie”, które odbyło się 27 grudnia 2002 roku. Nie podano nazwiska autora, ale materiały przekazali gazecie urzędnicy Departamentu Pracy Frontu Jedności prefektury Kardze. Artykuł ukazał się po skazaniu Tenzina Delka i Lobsanga Dhondupa, ale przed rozprawą apelacyjną. Oskarża się w nim Tenzina Delka o wykorzystywanie „płaszczyka religii” do podzielenia kraju, podkreśla, że spotkała go zasłużona kara, i ostrzega jego zwolenników.

Departament Pracy Frontu Jedności szczebla prowincji organizuje spotkanie z osobistościami religijnymi mniejszości narodowych z okręgu Kangding, by lepiej zrozumieli separatyzm A’ana Zhaxi i innych oraz zbadali ich okrutne, terrorystyczne zbrodnie


27 grudnia zeszłego [2002] roku Ministerstwo Frontu Jedności szczebla prowincji zorganizowało w Kangding spotkanie z lokalnymi mniejszościami, osobistościami ze świata religii i osobami nie należącymi do partii. [Ministerstwo] udzieliło informacji o klice A’ana Zhaxi oraz karze jego i Loranga Dengzhu. Dzięki temu wszyscy [zebrani] zrozumieli jasno, że klika A’ana Zhaxi wykorzystywała religię do prowadzenia działalności separatystycznej i wywoływała terrorystyczne wybuchy. W ten sposób wszyscy zrozumieli prawdziwą naturę [kliki]. Wszyscy wyrazili potrzebę wzmocnienia nadzoru administracyjnego nad świątyniami i mnichami buddyjskimi oraz szacunku dla partii i rządu, a także przepisów, rozporządzeń i polityki wobec religii tak, by usatysfakcjonowane były świątynie, masy, partia i rząd. Po wysłuchaniu raportu o sytuacji mniejszości, osobistości religijne i osoby nie należące do partii postanowiły wspólnie dać temu wyraz i z entuzjazmem przemawiały.

Bezpartyjny uczony Lama Dengzhu powiedział:

Praca Frontu Jedności ma wielki zasięg. Jest on jedną z „trzech wielkich magicznych broni” partii. Był nią w przeszłości i nadal nią jest. Praca Frontu Jedności polega na jednoczeniu ludzi, edukowaniu ludzi i oświecaniu myślenia ludzi. Teraz, kiedy poznałem fakty dotyczące zbrodni A’ana Zhaxi, czuję, że zasłużył on na karę. Nasz kraj rozkwitał pod przewodnictwem Komunistycznej Partii Chin, bardzo poniosła się nasza pozycja na arenie międzynarodowej, ogółem potęga naszego kraju ciągle rośnie. Wszystkie grupy etniczne są zjednoczone i pomagają sobie nawzajem. Mniejszości Chin czują dumę i podniecenie. Co więcej, A’an Zhaxi wystąpił przeciw duchowi czasów, przeciw pragnieniom mas i zaangażował się w działalność niezwykle destrukcyjną. Jego postępowanie można porównać tylko do „mrówki, która żałuje drzewa” i „modliszki, co próbuje zatrzymać wóz” [przecenia się i usiłuje przeciwstawić przytłaczającej sile]. Zasłużył na swoją karę.

Choć nie posiadam szczególnego zrozumienia religii, uważam, że A’an Zhaxi występował jako duchowny, a jego zachowanie kłóciło się z podstawowymi dogmatami religii. Od czasów Song Zana Gan Bu buddyzm tybetański krzewi normy moralne, takie jak nie zabijać, nie kraść, gromadzić dobre uczynki itd. Oglądane ze współczesnej perspektywy, odpowiadają one potrzebom społecznym. Teraz społeczeństwo w naszym kraju jest stabilne, ekonomia się rozwija, ludzie żyją w bogactwie.

Jestem człowiekiem, który żył w starych Chinach. Na własne oczy widziałem społeczeństwo tamtej epoki. Dopiero po porównaniu nowego ze starym można rzeczywiście dyskutować o różnicach. Wszyscy doskonale wiedzą, że „nowe Chiny mogą istnieć tylko z Komunistyczną Partią Chin”. Szczęście, w jakim żyje dziś [lud], jest produktem nowej krwi w Partii Komunistycznej. To rezultat wspólnego przewodnictwa trzech przywódców Partii. XVI zjazd Partii uznał wagę myśli przewodniczącego Jianga i jego „trzech reprezentacji”, wpisując je do statutu Partii i wyraźnie stwierdzając, że KPCh jest prawdziwym reprezentantem interesów mas i że celem Partii jest służenie ludziom.

A’an Zhaxi ukrywał się pod płaszczykiem pracy religijnej. Jego kłamliwe zachowanie wobec mas zostało w końcu ukazane światu. Wszyscy koniecznie muszą docenić wartość tych dobrych dni, [wykorzystując je] do gorliwego studiowania ducha XVI Zjazdu, do propagowania jednomyślności ludzi wszelkich rodzajów, gdyż w jedności jest siła, do promowania rozwoju i do walki o stabilizację. Mam też nadzieję, że świat religijny będzie kontynuował wielkie tradycje przeszłości, pozytywnie dostosowując się do socjalizmu, nie wykraczając przeciwko kanonowi i kredo oraz nie niszcząc struktur religii.

Wiceprzewodniczący Zgromadzenia Ludowego Prowincji Jiadeng Luorang, Żywy Budda, miał do powiedzenia to:

Z punktu widzenia religii, wykonywanie dobrych uczynków i uniwersalny przepływ wszystkich żyjących stworzeń są dogmatami, których musi przestrzegać każdy duchowny. Choć nikt nie jest w stanie osiągnąć tego w pełni, warto się o to starać. Zachowanie A’ana Zhaxi religii uwłacza. Historia buddyzmu tybetańskiego ma wiele tysięcy lat. Propagowane przez buddyzm tybetański zasady postępowania są powszechnie znane. Szanuje je każde państwo, a zwłaszcza nacisk, jaki kładzie buddyzm na uniwersalny przepływ wszystkich żyjących stworzeń oraz dobre uczynki.

Ten kraj również od początku uprawiał politykę wolności religii. Choć w czasach rewolucji kulturalnej było wiele wpływów z „lewa”, na trzecim plenum XI Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin ogłoszono wolność wiary w religię. Wierzącym umożliwiono wejście do Zgromadzenia Ludowego i Ogólnochińskiej Ludowej Politycznej Konferencji Konsultatywnej. Obecnie polityka Partii wobec religii przedstawia się następująco: całkowicie realizować politykę wolności religii, wzmacniać prawnie nadzór administracyjny nad działalnością religijną, pozytywnie kierować religię i społeczeństwo socjalistyczne ku zgodności. Religia musi zatem przestrzegać praw państwa.

Jednocześnie religia też ma swoje zasady. Postępowanie A’ana Zhaxi narusza nie tylko prawa kraju, ale i reguły religijne. Jeśli religia krzywdzi ludzi, to, oczywiście, nie jest religią. Buddyzm praktykuje się na trzy sposoby: ciałem, mową i umysłem. A’an Zhaxi mówi, że jest lamą, że jest Żywym Buddą, ale tego nie osiągnął. Ja jestem również mnichem buddyjskim; choć nie stosują się w pełni do kanonu zasad religii, wiem, jak przestrzegać prawa. A’an Zhaxi sam sprowadził na siebie karę.

My, ludzie religii, chcemy używać naszej siły do strzeżenia jedności kraju. My, wszyscy tu zebrani, chcemy też służyć sprawie rozwoju i stabilizacji regionów mniejszościowych. To jest nasz obowiązek. Surowa kara, którą wymierzył nasz rząd i komitet Partii, jest taka, jak należy. Chcemy chronić tych, którzy kochają religię i przestrzegają prawa, i powinniśmy karać tych, którzy prawo łamią – chronić legalne, atakować nielegalne. Na ludziach religii spoczywa odpowiedzialność za propagowanie tego faktu, za ukazanie wszystkim prawdziwego oblicza A’ana Zhaxi i za wykorzystywanie nielegalnego postępowania A’ana Zhaxi do edukowania mas.

Członek Komitetu Zarządzania Świątynią Nanwu w Okręgu Kangding Duo Zhu powiedział:

Obecnie mamy wolność religii, świątynie są otwarte i masy, które wierzą w religię, mogą korzystać z miejsc przeznaczonych do prowadzenia działalności religijnej. Klika A’ana Zhaxi wykorzystała religię do prowadzenia okrutnej działalności terrorystycznej. Uważam, że nie jest on duchownym. Wszystko, czym jest, i wszystko, co zrobił, zniesławia religię. Co się tyczy kary, to dostał, czego szukał. To tylko jego wina. Komitet partii i rząd, które zajmowały się tą sprawą, miały tylko jeden wymóg: ten, kto popełnił tę zbrodnię, musi zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Nie szło tu o nic innego. Jesteśmy zaniepokojeni, bo A’an Zhaxi uprawiał nielegalną działalność w imię religii. Obawiamy się, że wpłynie to na politykę wobec religii.

Po wysłuchaniu sprawozdania czuję się naprawdę szczęśliwy. Fakt, że świat religii wydał kogoś takiego, jak on, jest naprawdę poważny. Gdyby był on osobą religijną, od rana recytowałby pisma i wykonywał dobre uczynki. Ale zachowanie A’ana Zhaxi nie jest zachowaniem osoby religijnej, co więcej łamie prawo państwa. Nasze świątynie są otwarte od ponad dwudziestu lat. Pokojowo rozwinęliśmy normalną działalność religijną. Ale oto świat religii wydał takiego degenerata. Wymierzona przez rząd kara wyraźnie odróżnia czarne od białego. Ukaranie A’ana Zhaxi nie jest karaniem religii i nie wpłynie na politykę religijną. Jesteśmy z tego powodu usatysfakcjonowani i szczęśliwi. Mam też nadzieję, że polityka Partii wobec religii nie ulegnie zmianie. Winnym zachowania A’ana Zhaxi jest wyłącznie on sam.

Członek Stałego Komitetu Ogólnochińskiej Ludowej Politycznej Konferencji Konsultatywnej Prowincji, bezpartyjny uczony Ganqiu Dengzi powiedział:

Kiedy zaatakowano Środkowy Most, osobistości religijne nie przeprowadziły dochodzenia. Stało się tak dlatego, że wyznawcy religii z zasady zajmują się robieniem rzeczy dobrych. Gdy tylko ujawniono serię okrutnych działań terrorystycznych kliki A’ana Zhaxi, zareagowali wszyscy. Nie było nikogo, kto by [z nim] sympatyzował, zwłaszcza w świecie religii, który pogrążył się w niepokoju, gdyż wydał taką osobę. Świat religijny obawiał się, czy wpłynie to na przyszłą politykę wobec religii. A’an Zhaxi złamał swoim postępowaniem zasady dyscypliny religijnej, kredo i prawa państwa. Wszyscy uważają, że kara jest adekwatna do zbrodni. Teraz musimy tylko wytłumaczyć tę zbrodnię masom i wykonać dobrą robotę, edukując je. Obecnie Chiny wspaniale się rozwijają. Co więcej, rozwój posuwa się naprzód. Chociaż nasze miasto jest ciągle zacofane w porównaniu do regionów wewnętrznych, w ciągu ostatnich dwóch lat zaszły tu ogromne zmiany. Garstka ludzi, którzy chcą to zniszczyć, nie osiągnie swoich celów. Mamy teraz wielu, którzy udają Żywych Buddów i wszędzie oszukują ludzi. To nie służy sprawie rozwoju religii. Musimy wykonać dobrą robotę propagandową i edukacyjną. Są ludzie, którzy chcą wzmocnienia zarządzania. Jeżeli podejmiemy w tej sprawie słuszne decyzje, będzie to korzystne dla religii i stabilizacji społecznej.

Członek Stałego Komitetu Zarządu Administracyjnego Świątyni Anjua, Luo Zhaba, powiedział:

Teraz, gdy jest wolność religii i otwiera się świątynie, gdy religia służy ludziom, pojawia się taka zła osoba. Musimy wykonać dobrą robotę propagandową, ponieważ wszyscy martwią się, że ten incydent wpłynie na politykę wobec religii. A’an Zhaxi jest lamą, ale nie może reprezentować religii. Rząd rozprawił się z nim, ponieważ złamał prawo. Nie ukarano religii. Wierzymy, że rząd nie zmieni obecnej i przyszłej polityki wobec religii dlatego, że był taki człowiek, jak A’an Zhaxi. Społeczeństwo jest teraz bardzo skomplikowane. Musimy dobrze zarządzać naszymi świątyniami i mnichami. Jest wiele obrzędów. Do świątyń przychodzą rozmaici ludzie. Nawet nie wiecie, co tam naprawdę robią. A więc zaufajcie rządowi i dobrze wywiązujcie się ze swoich obowiązków. To klucz. Tylko w ten sposób można być człowiekiem religijnym i patriotą.

Li Lun, ksiądz katolicki z Kangdingu, powiedział:

A’an Zhaxi zaszkodził interesom mas religijnych, będąc duchownym, który nie przestrzega ściśle zasad religii. Wymierzona mu kara jest jego własnym dziełem. Kara odpowiada zbrodni. Gospodarka kraju dobrze się rozwija. W naszym życiu zaszło wiele zmian. XVI Zjazd Partii stwierdził jednoznacznie, że w ciągu następnych dwudziestu lat osiągniemy cel, jakim jest względny dostatek. Kiedy kroczymy tą cudowną drogą, za granicą działa mniejszościowa wroga siła, która boi się, że nasz kraj stanie się silny i bogaty. Nie będziemy kontynuować „westernizacji” i nie damy się „podzielić”. Nasze osobistości religijne chcą wykorzystać sposobność, jaką stwarza nowa droga, do budowania dobrego klimatu dla rozwoju społeczeństwa. Co się tyczy separatyzmu A’ana Zhaxi i niszczenia przez niego jedności państwa, to czuję z tego powodu najwyższe oburzenie.

W konferencji brały również udział lokalne osobistości religijne ze świątyni Kangding Jingang, Anjue i Nanwu. Przewodniczył Minister Frontu Jedności Prowincji Zhou Wenmang.

Załącznik IV

Relacja z zebrania komitetu partii komunistycznej TPA Kardze


Notka: Pełny tekst artykułu zatytułowanego „Przedstawiciele Partii Komunistycznej Tybetańskiej Prefektury Autonomicznej Kardze stanowczo oskarżają A’ana Zhaxi o separatyzm, zakłócanie harmonii ludu i propagowanej niemoralności”, który ukazał się w dzienniku z Kardze 12 sierpnia 2002 roku. Partyjne potępienie Tenzina Delka, Dalajlamy i innych osób opublikowano przed procesem i skazaniem Tenzina Delka i Lobsanga Dhondupa.

Przedstawiciele Partii Komunistycznej Tybetańskiej Prefektury Autonomicznej Kardze stanowczo oskarżają A’ana Zhaxi o separatyzm, zakłócanie harmonii ludu i propagowanej niemoralności


Odbyło się zebranie Partii Komunistycznej Tybetańskiej Prefektury Autonomicznej Kardze. Podczas zebrania wszyscy urzędnicy mówili o A’anie Zhaxi. Uznali go za separatystę, niszczyciela harmonii i relacji w łonie ludu. Stanowczo przeciwstawili się tym działaniom, jego szkodliwemu postępowaniu, jego działalności terrorystycznej i jego odrażającemu zachowaniu. Wszyscy urzędnicy jednogłośnie wyrazili dezaprobatę i oskarżyli A’ana Zhaxi o popełnienie zbrodni. Powiedzieli, że musimy dać temu odpór w południowej części Khamu.

Podczas zebrania [przewodniczący] powiedzieli, że departament policji zdołał wykryć tajną grupę separatystyczną, na której czele stał A’an Zhaxi, którego podwładnym był Lorang Dengzhu. Obaj zostali aresztowani. [Zebrani oświadczyli, że] udało się nam ochronić chiński system polityczny i że ludzie powinni być szczęśliwi i uradowani, gdyż zdołaliśmy zrealizować tak wielkie zadanie. Udało się nam znaleźć gniazdo A’ana Zhaxi, którego zachowanie budzi obrzydzenie; udało się nam jednoznacznie zidentyfikować ludzi, którzy prowadzili działalność separatystyczną i działalność antychińską; udało się nam ustrzec jedność ludu. Musimy zwalczać wszystkich separatystów i musimy być wierni chińskiemu systemowi politycznemu, budując jednocześnie nowe zasady partii.

Po pierwsze: Dźgając włócznią ptasie gniazdo, niszczy się je, my powinniśmy wymierzyć ją w Dalajlamę i jego ludzi.

A’an Zhaxi i inni ludzie w południowym Khamie, którzy zostali wybrani przez Dalajlamę i jego grupę separatystyczną, mają podziemną organizację. Dalajlama poddał osoby należące do tej organizacji praniu mózgu i pójdą one za nim nawet za cenę życia. Organizacja ta prowadziła działalność terrorystyczną od 1998 roku. Było siedem ataków bombowych. Organizacja niszczyła mienie, zagrażała szczęściu ludu i odbierała życie. Szkody były ogromne. A’an Zhaxi jest zwykłą osobą, złym i bardzo przebiegłym człowiekiem. Twierdzi, że jest tulku rozpoznanym przez Dalajlamę. Ale pod szatą mnicha prowadzi działalność separatystyczną, jeździ i bałamuci biednych ludzi. Z tego powodu musimy wymierzyć włócznię w Dalajlamę i jego separatystyczną grupę. Musimy wziąć pod uwagę wpływ, jaki miały zbrodnie A’ana Zhaxi i działalność jego organizacji na religię i politykę. Musimy wyraźnie wskazać tych ludzi i zwalczać ich bardziej niż kiedykolwiek. Musimy jasno poinformować lud o terrorystycznej działalności kliki Dalajlamy, która przyniosła ogromne szkoły przytłaczającej większości ludzi; musi to dotrzeć do wszystkich.

Po drugie: Musimy bezzwłocznie sprowadzić na właściwą drogę tych, którzy nadal prowadzą działalność separatystyczną. Musimy konsekwentnie wspierać ludzi, którzy postępują źle, by mogli wrócić na łono przytłaczającej większości. Zgodzili się z tym wszyscy zebrani.

Głównym celem separatystycznej grupy Dalajlamy jest zniszczenie jedności Tybetańczyków, którzy żyją dziś w Tybecie. Chińczycy i Tybetańczycy nigdy na to nie pozwolą. Chiński rząd jest rządem autentycznym. Pod chińskimi rządami, podążając właściwą ścieżką, Tybet będzie się mógł nowocześnie rozwijać. Nowoczesny rozwój jest nadzieją nie tylko Tybetańczyków, tak samo myślą Chińczycy w Chinach. Separatystyczna klika Dalajlamy przynosi pożytek garstce Tybetańczyków. Musimy pomóc ignorantom, którzy wierzą w działalność separatystyczną. Musimy pomóc im wyzwolić się z ignorancji. Ludzie, którzy podlegają Dalajlamie i prowadzą taką działalność w zachodnich Chinach, walcząc z rządem, są skazani na klęskę. Żadna z osób uprawiających taką działalność, bez względu na to, kim była, nie odniosła sukcesu. Jednym z najlepszych przykładów jest likwidacja organizacji A’ana Zhaxi. Choć próbowali się ukrywać, kłamać itd., ludzie poznali w końcu prawdę o A’anie Zhaxi i jego grupie. Powinniśmy surowo, zgodnie z prawem ukarać A’ana Zhaxi i jego popleczników.

1   2   3   4   5   6   7   8   9


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna