Ii niedziela po narodzeniu pańskim



Pobieranie 55.48 Kb.
Data04.05.2016
Rozmiar55.48 Kb.


Nr 1 (138)

Rzeszów, 3 STYCZNIA 2016




ii NIEDZIELA PO NARODZENIU PAŃSKIM







EWANGELIA (J 1,1-18)
Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało.
W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz /posłanym/, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było /Słowo/, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności,
a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego - którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.
A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje
o Nim świadectwo i głośno woła
w słowach: Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali - łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, /o Nim/ pouczył.


Duch mądrości
W przedstawieniach jasełek niemal powszechnie spotyka się pewien błąd. Nie rozdzierajmy nad nim szat, ale zauważmy, że często treścią jasełkowych przedstawień jest bieda i bezbronność małego Jezusa. I wokół tego rozgrywa się cała akcja. Trzeba Jezusa pocieszyć, nakarmić, napoić. Podzielić się z Nim tym wszystkim co sami mamy.

Skrajna postać sponsorowania Pana Jezusa widoczna jest w pewnej pastorałkowej adaptacji: „Zostań Jezu mym braciszkiem, / Podzielę się z Tobą wszystkim. / Dam ci swoje klocki lego, / dam ci misia pluszowego. / Dam zabawki, dam słodycze. / Babcię, dziadka Ci pożyczę. / Podzielę się mamą, tatą, / bądź braciszkiem moim za to”.

Zaiste wielka hojność, ale
w Bożym Narodzeniu chodzi generalnie o coś dokładnie odwrotnego. To Jezus sam w sobie jest darem, łaską i prezentem dla nas. Dlatego nie myśl, co możesz zrobić dla Boga, bo nic zrobić nie możesz. Pomyśl, co Bóg może zrobić dla ciebie. I poproś Go o to.

Ciekaw jestem kto pomyśli,


i kto poprosi? I o co?

Dalej trwa okres Bożego Narodzenia, dalej Jezus w żłóbku. Dalej gotowy jest słuchać nas, naszych próśb


i pragnień. Przeżywamy wiele niedostatków i mamy wiele pragnień, gdyby jednak nagle każdy z nas stanął wobec perspektywy, że natychmiast nasza prośba się spełni, to wielu przeżywałoby zakłopotanie. No właśnie – o co powinniśmy prosić, co jest ważne, czy najważniejsze? Pieniądze, zdrowie, władza, sława, czy powodzenie w życiu i u płci przeciwnej? Zastanów się!

A ja zaproponuje ci pójście drogą Pisma Świętego. Czytania bowiem dzisiejsze zwracają naszą uwagę na mądrość. I mówię wprost – nie proś Boga o pieniądze, zdrowie, władzę i sławę. Proś Go o mądrość. Mam obawy, czy będziecie


o to prosić. Płyną one z tego, że bardzo łatwo nam wszystkim uwierzyć, że nie potrzebujemy mądrości z tej racji, że mamy jej pod dostatkiem. Jednym słowem – każdy jest mądry i najchętniej sam udzielałby swej mądrości innym. Tymczasem Paweł Apostoł nas naucza: „Gdyby ktoś mniemał, że coś wie, to jeszcze nie wie, jak wiedzieć należy” (1Kor 8,2).

Prawdziwa mądrość jest darem od Boga. Nie zdobywasz jej samodzielnie. Zdobywać możesz wiedzę, gromadzić możesz informacje, ale mądrość pochodzi z góry.

Zauważ jak wielu wykształconych ludzi potrafi być bezdennie głupimi. I jak wielu ludzi prostych ma zdumiewającą mądrość. Bo mądrość pochodzi od Boga. Proś Boga o mądrość. Tym tropem poszedł Salomon. Mógł Boga poprosić o wszystko. Poprosił
o mądrość. I spodobało się to Bogu. Dostał mądrość a dodatkowo, w bonusie, władzę, sławę, bogactwo i kobiety. Nie proś Boga o pieniądze, zdrowie, władzę i sławę. Proś o mądrość. Z mądrością zdobędziesz wszystko. Zdobądź się na pokorę i proś o mądrość.

ks. Zbigniew
nowe nadzieje
Kilka tygodni temu rozpoczęliśmy nowy rok liturgiczny. Przebiega on pod hasłem „Miłosierny jak Ojciec”, dziś stajemy u progu nowego roku kalendarzowego. Nowy Rok to nowe nadzieje, nowe plany i nowe szanse.

Bóg daje nam czas. Nikt nie wie ile ma tego czasu jeszcze przed sobą. Jak długo będzie żył. Jednak wiemy, że życie jest drogą, która ma doprowadzić nas do nieba. To nasze największe zadanie - osiągnąć zbawienie.


I może niewiele zostało nam z tych świąt. Nie przeżyliśmy niczego spektakularnego. Święta to nie tylko czas
w wyznaczone dni roku. Boże Narodzenie nie dokonuje się tylko 25 grudnia. Bóg rodzi się każdego dnia. Rodzi się na tysiącach ołtarzy świata, ale rodzi się też w nas.

Niebawem wrócimy do obowiązków. Zaczniemy ponowną gonitwę, bo my, ludzie XXI wieku, wciąż za czymś gonimy. Mamy gonitwę myśli, serc i nóg. Biegamy w pracy, biegamy w domu, biegamy między pracą a domem. Nie mamy czasu. Wciąż dążymy do czegoś, zarabiamy by nas było stać na życie, a gdy nas już stać biegniemy dalej bo trzeba mieć na to, na tamto… Czasem sobie myślę, że najczęściej wypowiadanym przez nas słowem jest: „nie mam czasu”.

Czas… nie jest pewnikiem. Świat zmusza nas w jakiś niewidzialny
i niepojęty sposób do łapania czasu.
I faktycznie nie mamy go, by usiąść
z książką, pogadać z dzieckiem, iść na spacer, albo po prostu nie robić nic. Nie mamy czasu dla znajomych, bliskich. Nie mamy czasu, bo musimy biegać, planować, układać, znów planować
i znów biegać… i tak w kółko. Czy to potrzebne? Tak, poniekąd musimy tak biegać, by zapewnić sobie byt. To prawda, której nie da się w jakikolwiek sposób podważyć. Ale… świat zabiera nam siebie. Nakazuje nam biec, tak jak biegną inni. Zmienia nas w osoby nie patrzące na innych, stojących niedaleko ludzi. Często nie wiemy, kto jest naszym sąsiadem. Nie wiemy co dzieje się za przysłowiowym rogiem. Pozamykaliśmy się w naszych wygodnych mieszkankach, bo praca, bo dom, bo dzieci, bo obiad bo… a gdy już zrobimy wszystko marzymy by odebrać maila, wypić kawę i mieć święty spokój.

Święta to czas, by przypomnieć sobie jak Bóg kocha człowieka, by móc na nowo zapatrzeć się w małe Dziecko urodzone w Betlejem. I w swojej dobroci Bóg daje nam czas. Dziś u początku Nowego Roku kalendarzowego, w roku Miłosierdzia może warto zatrzymać się, rozejrzeć dookoła siebie. Po twojej prawej i lewej stronie stoją ludzie. Jedni są bogaci inni biedni. Jedni mają poukładane życie inni wręcz przeciwnie. Jedni wiedzą dokąd zmierzają, inni wciąż szukają drogi. Może razem będzie łatwiej, może twój uśmiech sprawi, że ktoś poczuje się lepiej i przekaże ten uśmiech innej stojącej obok osobie.

Niech ten rok Miłosierdzia będzie szczególnym rokiem dla każdego z nas. Niech będzie rokiem miłości
i nawiązywania relacji z innymi ludźmi, czasem szczególnie zwróconym na dobro i na drugiego człowieka.

Czas. Nikt nie wie ile go ma przed sobą. Człowiek, w jakimkolwiek jest wieku nie ma pewności czy dożyje przyszłych świąt, czy przed nim nie został tylko dzień jutrzejszy. Dzień na czynienie dobra. Boże Narodzenie ma odrodzić w nas świeżość i nadzieję, które niesie ze sobą wiara. Z tą nadzieją idźmy w nowy rok, by sprostać zadaniom, które przed nami postawi, by za rok o tej porze móc powiedzieć: „to był dobrze przeżyty czas”.



Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje –
św. Jan Paweł II


Magdalena Maraj

INTENCJE MSZY ŚW.
Dyżur liturgiczny w tym tygodniu pełni: ks. Prałat Mieczysław
Poniedziałek 4 stycznia 2016

07:00-+ z rodziny Gurbisz i Szalów

07:00-+ Józef Rzeźnik – od rodziny Hynowskich z Baranowa Sandomierskiego
Wtorek 5 stycznia 2016

Oddanie czci relikwiom
św. S. Faustyny

07:00-+ Michał w r. śm.

07:00-+ Damian Grygiel – od rodziny Pezdanów
Środa 6 stycznia 2016

Uroczystość Objawienia Pańskiego

07:30-+ Stanisław Wilk w 5 r. śm.

09:30-+ Grażyna Jęczalik – od P. Lisków z Malawy

11:30- za Parafian

17:00-+ Józef Kwiatkowski w 15 r. śm.

Czwartek 7 stycznia 2016

Pierwszy Czwartek Miesiąca

07:00-+ Bronisława, Józefa i Władysław Jacek

07:00-+ Józef Złamaniec – od syna Ryszarda
Piątek 8 stycznia 2016

Msza św. z modlitwą o uzdrowienie

17:00-+ Janina i Józef Kozak

17:00-+ Eugeniusz Barłowski
Sobota 9 stycznia 2016

07:00-+ Mariusz Leś – od chrzestnej matki

07:00-+ Helena Ząbek – od uczestników pogrzebu
Niedziela 10 stycznia 2016

III Niedziela po Narodzeniu
Pańskim; Święto Chrztu Pańskiego

07:30- za Parafian

09:30- dziękczynna, z prośbą o Boże bł. dla Moniki z okazji 19 urodzin

11:30- w int. ADŚm.

17:00-+ Piotr Kura
Ogłoszenia duszpasterskie
1. Dziś: I niedziela miesiąca i roku –
w czasie Mszy świętych wystawienie Najświętszego Sakramentu i nabożeństwo adoracyjne z racji Roku Jubileuszowego i Roku Miłosierdzia. Taca dzisiejsza przeznaczona jest na Seminarium Duchowne w Rzeszowie. Ministranci przed kościołem rozprowadzają dzisiaj i w środę kadzidło i kredę. Za złożone ofiary na fundusz ministrancki wyrażają szczere podziękowanie.


2. W nadchodzącym tygodniu: w poniedziałek, wtorek, czwartek i sobotę -Msza św. rano o godz. 7:00. W środę (6.01.) Uroczystość Objawienia Pańskiego (Trzech Króli). Msze święte
w porządku niedzielnym. Podczas mszy świętych poświęcenie kredy i kadzidła. Taca przeznaczona jest na misje.
 
W piątek (8.01) o godz. 17:00 zapraszamy serdecznie na Mszę św. z modlitwą o uzdrowienie pod przewodnictwem O. Pacyfika OFM. Składkę przeznaczymy jako ofiarę na konserwację dachu.


3. W przyszłą niedzielę: święto Chrztu Pańskiego, które kończy Okres Bożego Narodzenia.  Modlitwie Koronki Matki Bożej Bolesnej przed sumą przewodniczyć będą członkowie Apostolstwa Dobrej Śmierci.

4. Troska o kościół: Bóg zapłać za sprzątanie i ofiarę rodzinom dyżurnym w świątecznym tygodniu. W nadchodzącym prosimy od P. Jakubiec zaczynając rodziny z kolejnych num. ul. Świętojańskiej.

5. Prasa: zachęcamy do zainteresowania.

6. Wizyta duszpasterska: składamy Bóg zapłać rodzinom dotychczas odwiedzonym za spotkanie i wspólną modlitwę. W nadchodzącym tygodniu kontynuować będziemy od godz. 16:00 do 21:00, a w sobotę od godz. 9:00. Na stronie internetowej parafii będziemy aktualizować kolędę – przyjmujemy, że średnio w ciągu godziny odwiedzimy ok. 4 rodziny biorąc pod uwagę także czas przejścia od domu do domu.

ks. Proboszcz

plan kolędy

4 stycznia 2016 (poniedziałek)

od g. 16:00 - 21:00

ks. Proboszcz ul. Wojtyły od P. Juliana Pałki do P. Słowików;

 

ks. wikariusz ul. Miła od Państwa Szopów-Zawadzkich do Państwa Piterów;


5 stycznia 2016 (wtorek)

od g. 16:00 - 21:00

ks. Proboszcz ul. Wojtyły od Państwa Gierczaków do P. Jedynaków;

 

ks. wikariusz ul. Miła od Państwa Wereluszów do Państwa Winiarskich;



 

7 stycznia 2016 (czwartek)

od g. 16:00 - 21:00

ks. Proboszcz ul. Wojtyły od ul. „lekarskiej” do pętli;


9 stycznia 2016 (sobota)

od g. 09:00 - 18:00

ks. Proboszcz ul. Wojtyły od pętli do ul. Sikorskiego, ul. Biesiadna;


ks. wikariusz ul. Miła od Państwa Albrzykowskich do Państwa Ożogów;
uwaga: ulica Miła – bez bloków!!!

miłosierdzie ludzkie
w starym testamencie

W temacie miłosierdzia jedną


z najgorszych opinii cieszą się ludzie Starego Testamentu. Często wyobrażamy ich sobie jako barbarzyńców, morderców dzieci i kobiet, wycinających
w pień całe miasta i niemiłosiernie stosujących zasadę „oko za oko”. Dlatego przyjrzyjmy się bliżej, jak to było
z miłosierdziem u ludzi Pierwszego Przymierza.

Historia pewnego wstawiennictwa

Księga Rodzaju opisuje rozmowę Boga z Abrahamem przed zniszczeniem Sodomy i Gomory (Rdz 18,16-33). Pomimo grzechów, jakich dopuszczali się mieszkańcy, Abraham targuje się o to, by Bóg ich nie zniszczył, jeśli w Sodomie znalazłaby się pewna liczba ludzi sprawiedliwych. Bóg nie zniszczyłby miasta ze względu na 50 sprawiedliwych, nie zniszczyłby również, gdyby w mieście znalazło się 45, 40, 30, 20, a nawet tylko 10 sprawiedliwych. Na liczbie 10 rozmowa Abrahama z Bogiem się kończy, po czym następuje opis zniszczenia Sodomy i Gomory (Rdz 19). Abraham wstawiał się za ludźmi Sodomy. To był jego czyn miłosierdzia. Bóg ustępował. To było Jego miłosierdzie. Ale w pewnym momencie doszli do jakiejś granicy, granicy, którą symbolicznie można nazwać „liczbą 10”, granicy, która nie wiadomo dlaczego nie zostaje przekroczona, ale która jest bardzo dobrą ilustracją idei miłosierdzia w Starym Testamencie, również tego ludzkiego wymiaru miłosierdzia. Na „osi” Starego Testamentu  jest wiele miejsca na miłosierdzie międzyludzkie, i jest też pewna nieprzekraczalna granica czynów niemiłosiernych.

O tym, co nie było miłosierne między ludźmi, nie chcę pisać. To wszystko można znaleźć na kartach Pisma Świętego. W tej części rozważań zajmę się tylko obszarem miłosierdzia.

Czyny miłosierdzia

Miłosierdzie międzyludzkie obecne w Starym Testamencie przejawia się przede wszystkim w konkretnych uczynkach dokonanych przez poszczególne postaci.

Czynem miłosierdzia jest postawa Ezawa, który pomimo utraty pierworództwa i błogosławieństwa, nie wyrządza krzywdy Jakubowi powracającemu z całą rodziną i dobytkiem do Kanaanu (Rdz 32-33). Miłosierny jest Józef egipski, który nie karze swoich braci za próbę bratobójstwa i sprzedanie go do Egiptu (Rdz 37. 42-45); Mojżesz, kiedy się wstawia za swoim ludem (Wj 32, 7-14; Lb 21, 7; Ps 106, 23); Dawid, który chociaż ma sposobność zabicia prześladującego go króla Saula (1 Sm 24. 26), nie odważa się wymierzyć po ludzku sprawiedliwości. Po śmierci Saula i syna jego Jonatana nawet zabezpiecza byt materialny rodzinie zmarłych (2 Sm 9). Ten sam Dawid opłakuje śmierć swego syna Absaloma, mimo iż ten zbuntował się przeciw swemu ojcu
i pozbawił go królowania (2 Sm 15-19). Miłosierdzie okazuje prorok Eliasz, kiedy daje się ubłagać prośbie trzeciego pięćdziesiątnika wysłanego przez króla Achaba (2 Krl 1, 13-14). Miłosierny jest Szymon Machabejczyk, kiedy zaprzestaje walki przeciw mieszkańcom Gezer, po tym jak ci błagają go: „Postępuj z nami nie według naszych nieprawości, ale według swojego miłosierdzia!”
(1 Mch 13, 46). Czynem miłosierdzia jest wstawiennictwo Estery za swoim ludem u króla Aswerusa, wstawiennictwo, za które mogła zapłacić życiem (Est 4-5). Miłosierny jest Tobiasz, który mówi o sobie: „Dawałem mój chleb głodnym i ubranie nagim. A jeśli widziałem zwłoki któregoś z moich rodaków wyrzucone poza mury Niniwy, grzebałem je” (Tb 1, 17). O swoich czynach miłosierdzia wspomina również cierpiący Hiob: „Bo ratowałem biednego przed możnym, sierotę, co nie miał pomocy. Nędzarze składali mi dzięki
i serce wdowy radowałem. (...) Niewidomemu byłem oczami, chromemu służyłem za nogi. Dla biednych stałem się ojcem, pomagałem w sporze i nieznajomemu” (Hb 29, 12-13. 15-16).

Człowiek Starego Testamentu jest człowiekiem konkretnym. Wie, że miłosierdzie nie może kończyć sią na mówieniu.



Wezwanie do miłosierdzia

Oprócz przykładów miłosierdzia, spotykamy w Starym Testamencie również wiele wezwań do bycia miłosiernym wobec innych, a czasem nawet wobec obcych i wrogów: by nie gnębić cudzoziemców, wdów i sierot (Wj 22,20-21), nie żądać odsetek od pieniędzy pożyczonych ubogiemu (Wj 22,24), oddać przed zachodem słońca płaszcz zabrany w zastaw (Wj 22,25-26a), przyjść z pomocą zabłąkanemu wołu


i osłu, nawet gdyby to były zwierzęta wroga (Pwt 22,1-4; Wj 23,4-5), zostawić w czasie żniw coś na polu dla ubogich i sierot (Pwt 24,19-21), dawać jałmużnę (Tb 4,5-8), udzielać chleb głodnym i szaty nagim (Tb 4,16), kłaść chleby na grobach sprawiedliwych (Tb 4,17), pomóc, jeśli można, natychmiast (Prz 3,28).

Niektóre wezwania są tak mocne, że do dziś poruszają serca ludzkie, bo nie straciły ani grama na aktualności:

„Kto uszy zatyka na krzyk ubogiego, sam będzie wołał bez skutku” (Prz 21, 13). „Wydawajcie wyroki sprawiedliwe, okazujcie sobie wzajemnie miłość
i miłosierdzie. Nie krzywdźcie wdowy
i sieroty, cudzoziemca i biednego! Nie żywcie w sercach waszych złości względem bliźniego!” (Za 7, 9-10). „Synu, nie odmawiaj biedakowi rzeczy niezbędnych do życia i oczu potrzebującego nie męcz zwlekaniem! Nie dręcz duszy głodnego i nie pobudzaj do gniewu człowieka w jego niedostatku! Serca rozgniewanego w większy zamęt nie wprowadzaj i nie zwlekaj z datkiem dla potrzebującego! Nie odpychaj żebrzącego w strapieniu, a od ubogiego nie odwracaj swej twarzy! Nie odwracaj oka od proszącego i nie dawaj człowiekowi sposobności, aby cię przeklinał” (Syr 4, 1-5).

Owoce miłosierdzia

Stary Testament nie tylko wzywa do miłosierdzia międzyludzkiego, ale również obiecuje wymierną korzyść takiego postępowania. Klasycznym tekstem wydają się w tym względzie słowa proroka Izajasza: „Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych


i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków. Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pańska iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz,
a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On rzeknie: „Oto jestem!” Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach,
a twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze prowadzić będzie, nasyci duszę twoją na pustkowiach. Odmłodzi twoje kości, tak że będziesz jak zroszony ogród i jak źródło wody, co się nie wyczerpie” (Iz 58, 6-11).

Inne „korzyści” z czynienia miłosierdzia podawane są przy okazji wzywania do czynnej miłości bliźniego. Tak oto miłosierdzie gładzi grzechy (Syr 3, 14), przynosi błogosławieństwo (Syr 7, 32), miłość innych (Syr 7, 35), powodzenie (Ps 112, 5) czy pomyślność (Dn 4, 24).

Zatem człowiek starotestamentalny jest człowiekiem, który wie, co to jest miłosierdzie, jest wzywany do niego, wie, że trzeba je okazywać zwłaszcza ubogim i sierotom, zna jego pozytywne efekty i daje od czasu do czasu przykład miłosiernego postępowania.

Nadzieja na miłosierdzie nieograniczone

Na koniec wróćmy do wstawiennictwa pierwszego Patriarchy za ludźmi Sodomy. Tak jak w targowaniu się Abrahama z Bogiem dochodzi się do pewnej granicy, która nie zostaje przekroczona, tak wydaje się, że miłosierdzie międzyludzkie nie jest w stanie przeskoczyć pewnego pułapu w mentalności człowieka Pierwszego Przymierza. Są takie sytuacje, w których nawet najbliżsi nie mogą liczyć na miłosierdzie,


a ci, którzy wydają się być w jednej sytuacji zaskakująco miłosierni, w innych nie okazują żadnej litości. Czy jest jakaś nadzieja na przekroczenie tej granicy i na miłosierdzie nieograniczone? Dlaczego rozmowa Abrahama z Bogiem kończy się na liczbie 10 sprawiedliwych? Dlaczego Abraham nie próbuje ocalić miasta ze względu na 5 sprawiedliwych? Dlaczego nie odważa się prosić o ocalenie ze względu na choćby jednego sprawiedliwego, swego bratanka Lota? Abrahamowi, człowiekowi Starego Testamentu, nie mieściło się zapewne w głowie, że Bóg mógłby być tak miłosierny. Przy jego koncepcji Boga jako sprawiedliwego sędziego trudno mu było „wytargować” coś więcej. I właśnie to jego rozumienie Boga nie pozwoliło mu walczyć o człowieka aż do końca. Wszyscy jego przyjaciele
z ksiąg Starego Testamentu stali przed tym samym dylematem. Przeczuwali, że Bóg jest bardziej miłosierny niż człowiek (2 Sm 24,14), ale nie mogli pojąć, że Bóg może być miłosierny bezgranicznie. A skoro Bogu postawili granicę miłosierdzia, nie mogło zabraknąć tych granic w relacjach międzyludzkich. Dopiero przyjście Jezusa Chrystusa, który objawił światu miłosierne oblicze Boga Ojca, obaliło wszelkie granice, jakie człowiek starotestamentalny stawiał Bożemu i ludzkiemu miłosierdziu. Gdyby Abraham dostrzegł w Bogu tajemnicę ukrzyżowanego Syna, wiedziałby, że dla ocalenia nie tylko Sodomy, ale i całego świata, wystarczy życie jednego sprawiedliwego, Jezusa Chrystusa. A wtedy zapewne i on byłby sam miłosierny dla Sodomy aż do ostatniego jej mieszkańca.

ks. Wojciech Węgrzyniak
zmarli

Śp. helena ząbek

14/12/2015
Śp. zofia sikora

29/12/2015


okaż im panie miłosierdzie swoje
w diecezji

1. W środę, 6 stycznia 2016 r. Uroczystość Objawienia Pańskiego, rocznica konsekracji Księdza Biskupa Kazimierza Górnego i Księdza Biskupa Edwarda Białogłowskiego. Zachęcamy do modlitwy w ich intencji. Msza św. w Katedrze w intencji Księży Biskupów, 6 stycznia o godz. 17.00.

2. W Uroczystość Objawienia Pańskiego, 6 stycznia 2016 r. odbędzie się Orszak Trzech Króli. Gromadzimy się od godz. 11.45 na parkingu przy hali sportowej na Podpromiu. Orszak wyruszy o godz. 12.00, po modlitwie Anioł Pański, i przejdzie ulicami miasta do Rynku, gdzie nastąpi złożenie darów w Szopce. Zachęcamy wszystkich do udziału w Orszaku i do udziału we Mszy św. w swoich parafiach.

3. Spotkanie opłatkowe dla członków


i sympatyków Stowarzyszenia Przyjaciół WSD
w Rzeszowie będzie miało miejsce w niedzielę 10 stycznia 2016 r. w Instytucie Teologiczno-Pastoralnym w Rzeszowie (dla rejonu rzeszowskiego) – rozpoczęcie o godz. 10.00.

modlitwa babci –
julii wruszak z białej

(tekst w wydaniu papierowym)

Wydawca:

Parafia pw. Miłosierdzia Bożego

w Rzeszowie; Nakład: 190 egz.

Adres: ul. Kard. Karola Wojtyły 114,

35-304 Rzeszów,

Redaktor wydania:
ks. Grzegorz Wolan






©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna