Informacje o autorze



Pobieranie 323.85 Kb.
Strona7/10
Data10.05.2016
Rozmiar323.85 Kb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10

Charakterystyka stosowanych zabezpieczeń przed nieuprawnionym kopiowaniem na rynku usług dostępu do muzyki online

Zabezpieczenia przed nieuprawnionym kopiowaniem określa się ogólnym terminem Digital Rights Management (DRM). Pojęcie to obejmuje technologie ograniczające sposoby, w jakie użytkownicy komputerów tworzą i dystrybuują kopie plików komputerowych lub nośników cyfrowych105. Dzięki zastosowaniu zaawansowanych technologii komputerowych (np. przypominających szyfrowanie) użytkownicy podlegają pewnym ograniczeniom dotyczącym sposobów użytkowania, a w szczególności dalszego rozpowszechniania zabezpieczonych treści.


Piesiewicz wskazuje następujące możliwości systemów DRM: „ograniczenie kopiowania, odgraniczenie odtwarzania, utrudnienie konwersji do formatu mp3/ogg, ilościowe limitowanie odtworzeń/kopii, utrudnienie nagrania sygnału TV/wideo/audio, uniemożliwienie przewinięcia fragmentu filmu, utrudnienie odczytu programem innym niż dostarczony przez producenta”.106 Z punktu widzenia indywidualnego użytkownika oznacza to np. możliwość wykonania tylko ograniczonej liczby kopii danego pliku. Przykładowo, stosowany w sklepie iTunes system DRM FairPlay ograniczał przed rokiem 2009 liczbę komputerów, na których można odtworzyć zakupiony plik do trzech (a po zliberalizowaniu prowadzonej polityki do pięciu) kopii. Z punktu widzenia modelu biznesowego stosowanego przez Apple chodziło nie tylko o zapobieżenie nieuprawnionemu kopiowaniu treści, ale także o związanie klientów sklepu iTunes Music Store ze sprzętem produkowanym przez właściciela sklepu107. Zabezpieczenia DRM skutkowały tym, że pliki kupione w tamtym czasie w sklepie iTunes Music Store można było odtworzyć jedynie na odtwarzaczach produkowanych przez Apple. Firma ta zdecydowała się na sprzedaż plików bez zabezpieczeń gdy okazało się, że jej pozycja rynkowa jest silna, a konkurenci – wykorzystując niechęć konsumentów do DRM – oferują pliki bez zabezpieczeń.

Rezygnacja sklepu iTunes z zabezpieczeń DRM wpisuje się w szerszy trend odchodzenia serwisów internetowych od stosowania zabezpieczeń, które są uciążliwe dla słuchacza. Warto przy tym jednak zauważyć, że serwisy strumieniowe w dalszym ciągu wykorzystują różnego rodzaju zabezpieczenia, co wynika m.in. z charakteru usług przez nie świadczonych.

W przeciwieństwie do serwisów sprzedających pliki muzyczne na sztuki, które po sprzedaniu utworu nie muszą monitorować częstotliwości odsłuchiwania przez nabywcę, serwisy subskrypcyjne powinny mieć wiedzę o każdym odtworzeniu utworu przez subskrybenta. Wiedza ta konieczna jest do rozliczeń z właścicielami praw - im częściej odsłuchiwany jest dany utwór oraz im więcej subskrybentów wybiera danego artystę, tym więcej środków serwis subskrypcyjny będzie musiał odprowadzić uprawnionym podmiotom. W związku z tym, serwisy subskrypcyjne w dużo szerszym zakresie monitorują zachowania konsumentów niż serwisy działające w modelu „płać za ściągnięcie”108.


Wziąwszy pod uwagę, że konsument decydujący się na rozpoczęcie korzystania z serwisu subskrypcyjnego nie jest w stanie negocjować poszczególnych punktów umowy zawieranej ze świadczącym usługi, wskazane jest by organy zajmujące się ochroną konsumenta oraz ochroną danych osobowych poddawały na bieżąco analizie tego typu umowy celem ochrony słabszej strony transakcji, tj. konsumentów.
  1. Prognoza rynku muzycznego i zasad dostępu do muzyki w perspektywie 5 lat

Na podstawie przeprowadzonych wywiadów oraz analiz trendów światowych i literatury przedmiotu można stwierdzić, że istnieją poważne przesłanki by stwierdzić, iż polski rynek treści muzycznych online znajduje się w momencie przełomowym. Świadczą o tym:



  • wejście na polski rynek globalnych graczy, co nastąpiło w 2011 r. (np. iTunes) i 2012 r. (np. Spotify, WIMP);

  • realne sukcesy finansowe, które osiągają polscy artyści dzięki eksploatacji nagrań w sieci; przykładem jest tu utwór „Ona tańczy dla mnie” grupy Weekend, który tylko dzięki kanałom cyfrowym w przeciągu miesiąca przyniósł zespołowi i wytwórni ponad 100 tys. PLN109;

  • to, że serwisy subskrypcyjne wykorzystujące streaming dopiero się rozwijają i z biegiem czasu będą funkcjonować coraz lepiej, a w konsekwencji model konsumpcji muzyki będzie się zmieniał; w efekcie odbiorcy będą najprawdopodobniej skłonni płacić coraz większe pieniądze w różnych modelach a sposoby dostarczania legalnej muzyki będą coraz bardziej atrakcyjne i wygodne110;

  • rozwojowi rynku sprzyjać będzie coraz większa dostępność smartfonów i bezprzewodowego szybkiego internetu, co doprowadzi do dalszej integracji sprzedaży nagrań online i za pomocą telefonii komórkowej;



  • mocno rozwijać się będzie sfera wykorzystania usług muzycznych na potrzeby marketingu; działania tego typu zawsze były obecne, jednak rosnąca liczba kanałów dystrybucji nagrań oraz ich postępująca integracja z serwisami społecznościowymi będzie sprzyjać dalszemu rozwojowi tej sfery eksploatacji treści muzycznych111.

W związku z powyższym można zaryzykować stwierdzenie, że najlepsze perspektywy ma w Polsce model subskrypcyjny112, który w przyszłości być może poszerzony o możliwość ściągania pojedynczych utworów i playlist w ramach jednej subskrypcji (bez konieczności dopłaty)113. Silna konkurencja pomiędzy serwisami subskrypcyjnymi przez pewien czas będzie sprzyjać utrzymaniu cen abonamentów na niskim poziomie. Warto jednak pamiętać, że jest mało prawdopodobne by cena 20 PLN za dostęp Premium (obecnie ta cena obowiązuje w Spotify, WIMP i Deezer) była do utrzymania w długim terminie. Do wzrostu cen może w szczególności dojść gdy okaże się, że walkę o rynek wygra jeden lub dwa serwisy subskrypcyjne114.

Nieco trudniej jest ocenić długookresowe perspektywy modelu „płać za ściągnięcie”. Kilka argumentów przemawia na jego niekorzyść – opisane wcześniej koszty wynagrodzeń autorskich pobierane przez ZAiKS, które utrudniają obniżenie cen plików, regulacje płatności elektronicznych (w szczególności brak rozwiniętych mikropłatności i niekorzystna proporcja opłat pobieranych przez operatorów kart kredytowych do ceny pliku)115 oraz słaba penetracja kart kredytowych (choć ten problem dotyka też serwisów subskrypcyjnych).

Z drugiej strony, na korzyść tego modelu przemawia przyzwyczajenie konsumentów do „posiadania” nagrań, co może mieć istotne znaczenie dla pewnych grup nabywców116. Ponadto, konsumenci zwracający szczególną uwagę na jakość dźwięku docenią też zapewne to, że niektóre serwisy działające w modelu „płać za ściągnięcie” oferują pliki w jakości porównywalnej z brzmieniem płyty kompaktowej (np. zapisane w bezstratnym formacie FLAC).

Sukces serwisów subskrypcyjnych powinien w przeciągu kilku lat znacząco zredukować liczbę osób korzystających z serwisów pirackich.
Stosunkowo niedrogi, powszechny dostęp do nagrań w sieci oraz wzrost świadomości zalet serwisów subskrypcyjnych w społeczeństwie, zaowocuje tym, że znaczna część słuchaczy uzna, iż nie opłaca im się tracić czasu na przeszukiwanie sieci wymiany plików lub serwisów hostingowych117.

Część respondentów zwróciła uwagę na zmiany sposobów konsumpcji nagrań, co zaowocuje dalszym spadkiem sprzedaży nośników fizycznych. Ilustruje to następujący cytat:

„można z dużym prawdopodobieństwem przewidywać, że nośnik pod tytułem CD jest skazany na wymarcie. Będzie pewnie tak jak teraz z winylem. Niewielka grupa ludzi będzie CD zainteresowana, ale jak oni umrą to już nikt nie będzie do tego wracać (…) a młodzi ludzie? W przeciwieństwie do swoich rodziców muzykę traktują jako jeszcze jedną rozrywkę. Najczęściej »robi ona gdzieś w tle klimat«, przydaje się jak chce się potańczyć, jest pretekstem do spotkania na koncercie. A jak się jakaś piosenka spodoba to wtedy jest ściągana i słuchana dotąd dokąd się nie znudzi . Przypomina to sytuacje z lat 50. i 60. - najważniejszy był singel, czyli piosenka. Dziś młodzi ludzie ściągają piosenkę, która im się podoba a cała płyta? Może jak artysta będzie mieć kilka podobających się piosenek to sami sobie ułożą np. w telefonie jego największe przeboje”118.
To z kolei wpłynie najprawdopodobniej na stopniową ewolucję cyklu wydawniczego – w dłuższej perspektywie czasu nie jest pewne, że nagrania będą dalej wychodziły w pakietach (jako albumy). Jest prawdopodobne, że część muzyków przejdzie na częstsze wydawanie małych porcji nagrań, np. publikowanie co pewien czas jednego utworu.

Wiele będzie zależeć od konwencji obowiązujących w danym gatunku muzyki119 oraz trendów światowych (raczej nie należy oczekiwać by w długim terminie polski rynek miał się zasadniczo różnić od rynków innych krajów europejskich).



1   2   3   4   5   6   7   8   9   10


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna