Informacje o autorze



Pobieranie 323.85 Kb.
Strona9/10
Data10.05.2016
Rozmiar323.85 Kb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10

W jakim zakresie terytorialny charakter usług i sklepów internetowych wynika z terytorialności prawa autorskiego, a w jakim jest uwarunkowany czynnikami ekonomicznymi

Przyczyny terytorialnych ograniczeń rozwoju elektronicznego rynku treści muzycznych w Europie są złożone i nie ograniczają się wyłącznie do problemów wynikających z terytorialności prawa autorskiego. Analizując przyczyny stosunkowo późnego pojawienia się globalnych graczy na polskim rynku wskazać można następujące przyczyny141:




  1. Niedostateczny dostęp do szerokopasmowego internetu oraz internetu mobilnego (3G, LTE) oraz inne bariery o charakterze technologicznym np. niedostateczna dostępność smartfonów, (sytuacja ulega szybkiej poprawie).

  2. Niski odsetek posiadaczy kart kredytowych w grupach docelowych serwisów oferujących dostęp do treści muzycznych online (młodzież). Istotnym czynnikiem jest też brak zaufania konsumentów do dokonywania transakcji kartami kredytowymi w internecie (obawy związane z bezpieczeństwem transakcji).

  3. Przekonanie firm prowadzących serwisy oferujące dostęp do treści muzycznych online o wysokim poziomie piractwa w Polsce (choć fakt pojawienia się na polskim rynku globalnych graczy takich jak iTunes, Deezer czy Spotify świadczy o tym, że przekonanie to nie okazało się kluczowe).

  4. Względy czysto biznesowe, zależne od modelu biznesowego przyjętego przez daną firmę. Przykładowo, model biznesowy firmy Apple jest oparty przede wszystkim na sprzedaży urządzeń do odtwarzania nagrań (iPod, iPhone), w związku z czym firma ta w pierwszej kolejności wchodzi na rynki, które dają szansę wysokiej sprzedaży tych urządzeń. Prawdopodobnie rynek polski dopiero niedawno został przez wspomnianą firmę oceniony jako perspektywiczny.

  5. Regulacje prawne nie związane z prawem autorskim i prawami pokrewnymi. Przykładem mogą być przepisy dotyczące ochrony danych osobowych lub ochrony konsumentów. Trudno zakładać by różnice pomiędzy krajami europejskimi stanowiły w długim okresie poważną barierę dla firm prowadzących sklepy oferujące dostęp do treści muzycznych online, jednak na pewnym etapie rozwoju firmy te mogą wybierać rynki, na których stosunkowo łatwo jest im prowadzić tego typu biznes w zgodzie z obowiązującymi przepisami.

  6. Powodzenie sklepu oferującego treści muzyczne w formatach cyfrowych wymaga podjęcia szeroko zakrojonej akcji promocyjno-edukacyjnej mającej na celu przekonanie konsumentów do korzystania z nowych kanałów dostępu do muzyki. Nie chodzi tu wyłącznie o przekonanie osób ściągających pliki z nieautoryzowanych serwisów do tego, że warto jest płacić za muzykę. Istotnym jest także pokazanie mniej zaawansowanym technologicznie konsumentom, że korzystanie z legalnych sklepów oferujących treści muzyczne w formatach cyfrowych jest łatwe, wygodne i bezpieczne.
    W związku z powyższym podmioty wchodzące na rynek polski stają przed następującym dylematem: podmiot, który jako pierwszy będzie chciał zdobyć znaczną liczbę klientów, będzie musiał wziąć na siebie ciężar i koszt przeprowadzenia szeroko zakrojonej akcji promocyjno-edukacyjnej, której celem będzie uświadomienie konsumentom zalet konsumpcji muzyki online. Efektem przeprowadzenia takiej akcji może być albo osiągnięcie pozycji lidera rynkowego, albo serwisu, który wykona za innych tzw. „brudną robotę” - jako jedyny poniesie znaczące koszty kampanii promocyjno-edukacyjnej, a korzyści z tej akcji czerpać będą także konkurenci. W tej sytuacji firmy prowadzące tego typu serwisy mogą być skłonne do przyjmowania postawy wyczekującej i planowania działań promocyjnych z dużą ostrożnością. Jak wskazano w punkcie 11, w przeciągu maksimum najbliższych dwóch lat należy spodziewać się szybkiej zmiany sytuacji w tym względzie (pierwsze symptomy zmiany są widoczne w momencie sporządzania raportu).


  1. Prognozowany wpływ wprowadzenia tzw. europejskiego paszportu licencyjnego, w oparciu o projekt Tytułu III Dyrektywy w sprawie zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi oraz udzielania licencji wieloterytorialnych dotyczących praw do utworów muzycznych na potrzeby ich wykorzystania na internetowym polu eksploatacji na rynku wewnętrznym na sytuację polskich podmiotów działających w obszarze udostępniania muzyki online

Według danych CISAC 2011 r. organizacje zbiorowego zarządzania zebrały na świecie 7584 mln EUR, z czego 4537 mln EUR w Europie. W 2011 r. 88% środków zebranych na świecie (ok. 6800 mln EUR) pochodziło z eksploatacji utworów muzycznych142. Dla porównania, światowa sprzedaż nagrań w 2010 r. warta była ok. 16146 mln USD143. Organizacje zbiorowego zarządzania są zatem dużym graczem w szeroko rozumianej branży muzycznej, a Europa jest w ich przypadku kluczowym obszarem generującym znaczną część przychodów.

Oprócz znaczenia czysto finansowego, organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi pełnią kluczową rolę umożliwiającą rozwój rynku treści muzycznych online.

Z ekonomicznego punktu widzenia działalność organizacji zbiorowego zarządzania ma kilka cech, które decydują o ich specyfice w porównaniu z większością podmiotów gospodarczych funkcjonujących na konkurencyjnych rynkach. Omówienie ekonomicznych charakterystyk OZZ umożliwi ocenę wpływu rozwiązań proponowanych w Tytule III Dyrektywy na funkcjonowanie polskich podmiotów działających w obszarze udostępniania muzyki online.

Po pierwsze, OZZ są z reguły monopolami naturalnymi144. Oznacza to, że z powodu specyficznej struktury kosztów (przeciętne koszty długookresowe stale się obniżają) na obsługiwanym przez nie rynku (najczęściej terytorium jednego kraju) największy ekonomiczny sens ma funkcjonowanie tylko jednej organizacji obsługującej daną grupę podmiotów.

Innymi słowy, koszty produkcji rynkowej (w tym przypadku koszty świadczenia usług) są najniższe, gdy jest ona skoncentrowana w rękach jednej firmy – funkcjonowanie na danym rynku dwóch lub więcej podmiotów generowałoby wyższe koszty niż w przypadku jednego przedsiębiorstwa.

W przypadku polskiego rynku muzycznego spośród czterech OZZ jedynie dwa – SAWP i STOART oferują swoje usługi tej samej grupie podmiotów (artystom wykonawcom), natomiast ZAiKS i ZPAV są w obszarze swojej działalności monopolistami. Warto przy tym zwrócić uwagę, że efektywność monopolu naturalnego w przypadku polskich OZZ ograniczona jest na pewnych polach eksploatacji (przede wszystkim na polu „publiczne odtwarzanie”) dublowaniem się struktur służących kontroli tego czy użytkownicy wykupili licencje na korzystanie z treści muzycznych. Innymi słowy, z ekonomicznego punktu widzenia bardziej efektywne mogłoby być wysyłanie do podmiotu odtwarzającego nagrania (np. dyskoteki) jednego inspektora, który reprezentowałby wszystkie cztery organizacje niż, tak jak to ma miejsce obecnie, delegowanie przez każdą OZZ swojego inspektora. Z przeprowadzonych wywiadów wynika, że OZZ podjęły kroki w tym kierunku145.

Warto się przy tym zastanowić na ile zjawisko monopolu naturalnego zachodzi w przypadku internetowych pól eksploatacji. Z jednej strony, internet nie podlega ograniczeniom geograficznym, co sugerowałoby niewystępowanie części kosztów związanych z kontrolą podmiotów wykorzystujących prawa (np. koszty dojazdu do punktu usługowego celem dokonania kontroli). Byłby to argument za odrzuceniem tezy o monopolu naturalnym w przypadku internetowych pól eksploatacji. Z drugiej strony, na obecnym etapie pobieranie opłat z tytułu eksploatacji internetowej wymaga znaczących inwestycji w systemy informatyczne oraz generuje koszty związane z obsługą uprawnionych podmiotów (co, jak wyjaśniono wcześniej, jest czasochłonne i kosztowne), co w obecnej sytuacji każe wstrzymać się z oceną na ile problem monopolu naturalnego zachodzi w przypadku internetowych pól eksploatacji. Dopóki internetowe pola eksploatacji nie zdominują tradycyjnych pól eksploatacji, dopóty argument o monopolu naturalnym można podtrzymać.

Po drugie, działalność OZZ charakteryzują korzyści skali. W ekonomii korzyści skali opisują sytuację, w której „proporcjonalne zwiększenie wszystkich nakładów prowadzi do większego niż proporcjonalny wzrostu wielkości produkcji”146.

W przypadku OZZ nie chodzi oczywiście o produkcję, ale o wielkość katalogu praw jakimi zarządza dany OZZ. Im większy jest ten katalog, tym niższe koszty w przeliczeniu na jeden utwór (jednego uprawnionego) ponosi dana organizacja.

Po trzecie, rynek na którym działają OZZ można określić mianem rynku dwustronnego (two-sided market)147. Z jednej strony OZZ działają na rynku właścicieli praw (twórców, producentów, artystów wykonawców), z drugiej natomiast na rynku użytkowników. Dopóki dla każdej z tych grup OZZ są monopolistą, dopóty konsekwencje dwustronności rynku nie są czynnikiem mogącym wpływać na wybór konkretnego OZZ przez właścicieli praw lub użytkowników. Gdyby jednak doszło do konkurencji pomiędzy OZZ, wówczas te z OZZ, które pozyskają większą liczbę praw, będą w oczywisty sposób bardziej atrakcyjne dla użytkowników chcących pozyskać treści, co przy uwzględnieniu oddziaływania efektu sieciowego zwiększy szanse rynkowe największych OZZ.

Po czwarte, działalność OZZ uwarunkowana jest związkiem pomiędzy kosztami transakcyjnymi i rozkładem przychodów, który w statystyce określa się mianem „długiego ogona”. Jednym z celów funkcjonowania OZZ jest ograniczenie kosztów transakcji. Wynika ono z sedna działalności OZZ: dzięki powierzeniu praw właściciele treści nie muszą samemu dochodzić należnych opłat – czyni to za nich jedna organizacja.

W efekcie dochodzi do prostej zależności – im więcej praw zostało powierzonych danemu OZZ, tym większe oszczędności wynikają z jej działania (dużą liczbę transakcji pomiędzy rozproszonymi właścicielami praw a indywidualnymi użytkownikami zastępują licencje udzielane przez OZZ)148. Warto jednak przy tym zastanowić się, co bardziej opłacałoby się OZZ: skupić się na obsłudze tych właścicieli praw, którzy mają najbardziej atrakcyjne dla użytkowników treści, ignorując właścicieli rzadko wykorzystywanych praw czy obsługiwać wszystkich właścicieli praw? O tym, którą z tych możliwości opłaca się wybrać najbardziej decyduje rozkład popularności poszczególnych praw. Trzy przykładowe warianty ilustruje diagram 14.1.

Diagram 14.1. Trzy możliwe rozkłady popularności praw



Źródło: opracowanie własne.


W przypadku rozkładu, w którym każdy utwór z katalogu jest tak samo popularny, OZZ opłaca się w równym stopniu zarządzać każdym utworem. W przypadku rozkładu, w którym mała część repertuaru jest bardzo popularna, a reszta utworów mało popularna OZZ opłaca się skupić jedynie na bardziej popularnej części katalogu.

Rozkład typu „długi ogon” jest wariantem pośrednim – ocena opłacalności obsługi każdego z właścicieli praw wymagałaby w każdym przypadku szczegółowych danych (m.in. danych pokazujących długość ogona, tzn. proporcję utworów popularnych do mało popularnych). W praktyce wydaje się, że popularność utworów jest skrajnie przechylona w stronę wąskiej grupy niezwykle popularnych nagrań. Jak szacuje przedstawiciel serwisu E-muzyka, z ok. 4 mln. nagrań, które ma on w katalogu, jedynie ok. 100 tys. wygenerowało jakikolwiek przychód149.

W praktyce OZZ przyjmują strategię solidarnościową, tzn. traktują każdego właściciela praw jednakowo, niezależnie od przychodów jakie generują powierzone utwory. Propozycje zawarte w Dyrektywie każą zadać pytanie o stosowanie tej strategii przez OZZ udzielające licencji wieloterytorialnych.

Nawet jeśli Dyrektywa nakłada na podmioty udzielające licencji wieloterytorialnych obowiązek niedyskryminowania mniejszych podmiotów150 (np. niewielkich OZZ, które nie udzielają ww. licencji), istnieje ryzyko, że słaba pozycja negocjacyjna niewielkich podmiotów wynikająca z tego, że ich mało popularny (w skali ponadnarodowej) repertuar będzie dla dużych OZZ praktycznie wyłącznie kosztem, uniemożliwi im dostatecznie dobre zabezpieczenie interesów reprezentowanych twórców.

Po piąte, rozpatrując wprowadzenie konkurencji pomiędzy OZZ pochodzącymi z różnych krajów (jedna z propozycji zawartych w Dyrektywie) należy zwrócić uwagę, że repertuary jakimi dysponują poszczególne OZZ nie są z ekonomicznego punktu widzenia dobrami substytucyjnymi, ale komplementarnymi. Oznacza to, że w większości przypadków użytkownik, który nie doszedł do porozumienia np. z czeskim OZZ, nie będzie zainteresowany zastąpieniem jego katalogu katalogiem np. węgierskiego OZZ. Innymi słowy, katalogi poszczególnych OZZ zlokalizowanych w różnych państwach UE nie są wobec siebie substytutami, ale uzupełniają się – dopiero razem tworzą atrakcyjną dla użytkowników propozycję. Jedynym wyjątkiem jest w tym przypadku katalog anglo-amerykański, który z racji swojej popularności i atrakcyjności komercyjnej jest w stanie samoistnie spełnić oczekiwania części użytkowników.

Po szóste, istotne konsekwencje ekonomiczne wynikają z tego, że nie wystarczy by podmiot chcący uruchomić sklep oferujący treści muzyczne online uzyskał licencję na wykorzystanie praw od OZZ reprezentujących twórców lub innych podmiotów ich reprezentujących (publisherzy).

Jak wspomniano w punkcie 12, musi on również pozyskać katalog nagrań oraz prawa do artystycznych wykonań. Sytuacja ta odpowiada zjawisku określanemu w ekonomii mianem anticommons (co można przetłumaczyć na polski jako „pułapka wzajemnego wykluczania się”) 151. Powstaje ona gdy realizacja jakiegoś celu (np. stworzenie sklepu z treściami muzycznymi online) wymaga zgody wielu podmiotów, z których każdy ma prawo weta, tzn. może swoją decyzją zablokować rozwój przedsięwzięcia. Taka sytuacja prowadzi do suboptymalnego wykorzystania zasobów i generuje stratę społeczną.

W przypadku otwarcia sklepu z treściami muzycznymi online funkcjonującego na terenie całej UE należałoby nie tylko uzyskać zgodę na wykorzystanie katalogów utworów z wielu krajów (przy czym OZZ lub publisherzy kontrolujący prawa do najatrakcyjniejszych katalogów dysponowaliby siłą odpowiadającą prawu weta), ale również uzyskać zgodę na wykorzystanie nagrań i artystycznych wykonań, co generowałoby dodatkowe ryzyko zablokowania przedsięwzięcia przez właścicieli najatrakcyjniejszych katalogów nagrań.

Zaprezentowane ekonomiczne cechy OZZ wyznaczają ramy analizy proponowanych zapisów Dyrektywy. Ponadto, propozycję dyrektywy należy interpretować w kontekście efektów wprowadzenia Rekomendacji z 2005 r. oraz tzw. sprawy CISAC (zob. przypis 137). Rekomendacja z 2005 oraz tzw. sprawa CISAC przyczyniły się do rozpoczęcia stopniowego rozmontowywania systemu wzajemnych reprezentacji poprzez umożliwienie przeniesienia zarządzania prawami z organizacji zbiorowego zarządzania do innych instytucji (innych OZZ lub firm zarządzających prawami). Przykłady takich instytucji to:


  • CELAS (The Centralised European Licensing and Administrative Service) – należący do brytyjskiej OZZ PRS for Music oraz niemieckiej OZZ GEMA podmiot zajmuje się udzielaniem licencji na wykorzystanie katalogu EMI Music Publishing w internecie i serwisach mobilnych;

  • PAECOL (Pan-European Central Online Licensing) – należący w 100% do GEMA podmiot zajmuje się udzielaniem licencji na wykorzystanie katalogu Sony/ATV Music Publishing w internecie i serwisach mobilnych;

  • DEAL (Direct European Administration and Licensing) – porozumienie podpisane przez francuską OZZ SACEM i Universal Music Publishing Group dające tej pierwszej prawo udzielania w imieniu tej drugiej pan-europejskich licencji na wykorzystanie katalogu Universal Music Publishing Group w internecie i serwisach mobilnych;

  • PEL (Pan-European Licensing Initiative of Latin American Repertoire) – inicjatywa hiszpańskiej OZZ SGAE, środkowo- i południowoamerykańskich OZZ oraz Sony/ATV Music Publishing mająca na celu udzielanie pan-europejskich licencji na wykorzystanie w internecie i serwisach mobilnych katalogów biorących w niej udział podmiotów;


  • PEDL (Pan-European Digital Licensing) – inicjatywa Warner/Chappell oraz sześciu OZZ (brytyjskiej PRS For Music, szwedzkiej STIM, francuskiej SACEM, hiszpańskiej SGAE, belgijskiej SABAM oraz holenderskiej Buma/Stemra) mająca na celu udzielanie pan-europejskich licencji na wykorzystanie w internecie i serwisach mobilnych anglo-amerykańskiego katalogu Warner/Chappell;

  • IMPEL (Independent Music Publishers European Licensing) – inicjatywa PRS for Music dająca mniejszym publisherom152 możliwość udzielania (za pośrednictwem PRS) licencji na ich anglo-amerykański katalog w internecie i serwisach mobilnych.

Jak zauważa Mazziotti, „praktyki kontraktowe i rozwiązania rozwinięte przez lokalne organizacje zbiorowego zarządzania w celu ochrony swoich autorów (tzn. kompozytorów i autorów tekstów) w sytuacji gdy negocjują oni z publisherami, znacząco utrudniły implementację paneuropejskich licencji wieloterytorialnych. Ta sytuacja wystąpiła ponieważ pełne wycofanie i transfer praw mechanicznych i praw do publicznego odtwarzania utworów muzycznych z tradycyjnych organizacji zbiorowego zarządzania do nowo powstałych, scentralizowanych agencji implikowało zgodę autorów wszystkich prac, których własność pozostawała w ich rękach lub była współdzielona przez publisherów muzycznych”.153 Wskutek różnic pomiędzy prawem funkcjonującym w Wielkiej Brytanii a prawem krajów Europy kontynentalnej, wycofanie praw powierzonych lokalnym OZZ bez konieczności uzyskiwania zgody autorów lub reprezentujących ich OZZ ograniczone jest wyłącznie do mechanicznych praw do anglo-amerykańskiego repertuaru. W efekcie, wspomniane agencje dysponują niepełnymi katalogami utworów (choć należy zaznaczyć, że złożonymi z części praw do najbardziej atrakcyjnego, tj. anglo-amerykańskiego, repertuaru).

Przykładem rozwiązań, o których pisze Mazziotti jest, w przypadku rynku polskiego art. 21. ust. 2¹ ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (zob. przypis 139). Zdaniem publisherów artykuł ten nie do końca precyzuje, czy jeśli wydawca (firma publishingowa) udzieli licencji podmiotowi oferującemu dostęp do treści cyfrowych online, to czy nie podważy jej ZAiKS.
Z tego powodu, a także z uwagi na niewielki rozmiar rynku cyfrowego w Polsce skutkującego brakiem zainteresowania renegocjowaniem umów o powierzeniu praw na internetowym polu eksploatacji, konsekwencje decyzji z sprawie CISAC oraz Rekomendacji z 2005 r. nie są jeszcze zbyt mocno odczuwane przez ZAiKS.

Należy jednak pokreślić, że organizacje takie jak CELAS podejmują działania mające na celu poszerzenie praw, które im powierzono, tak aby być w stanie oferować użytkownikom kompletny pakiet praw do danego repertuaru154. Jest to proces powolny, o czym świadczy np. informacja na stronie CELAS, mówiąca że „użytkownicy do pozyskania praw do poszczególnych terytoriów mogą potrzebować dodatkowych licencji obejmujących lokalny repertuar lub dodatkowy repertuar”.155 Mimo tego nie należy mieć wątpliwości, że w przypadku kontynuowania działalności, dojdzie do tego, że agencje takie jak CELAS osiągną pewną masę krytyczną (zasób repertuaru, który będzie dostatecznie duży i atrakcyjny dla użytkowników). Wówczas specyfika funkcjonowania na rynku dwustronnym zacznie oddziaływać na ich korzyść, co może oznaczać, że mniejsi gracze nie będą mieli innego wyjścia niż przyłączyć się do takich inicjatyw. Ważne jest by podkreślić, że scenariusz ten może się zrealizować nawet w przypadku odrzucenia Dyrektywy.

W przypadku przyjęcia Dyrektywy w kształcie zaproponowanym przez Komisję Europejską najbardziej prawdopodobny scenariusz to dominacja kilku OZZ (w skrajnym przypadku jednego), które są w stanie zaoferować licencje wieloterytorialne. Nie wnikając w faktyczne przygotowanie poszczególnych OZZ do udzielania licencji wieloterytorialnych, największe szanse na sukces wydają się mieć te OZZ, które dysponują najatrakcyjniejszymi katalogami – PRS for Music, GEMA i SACEM. Wysoce prawdopodobne jest również, że głównymi rozgrywającymi na rynku praw będą nie OZZ, ale publisherzy i powołane przez nich (przy współpracy z OZZ) agencje. W przypadku rozwoju tego scenariusza największe szanse na przetrwanie i rozwój mają te OZZ, które biorą udział w tworzeniu i funkcjonowaniu wspomnianych agencji (jak ukazano powyżej są to przede wszystkim PRS for Music, GEMA, SACEM i SGAE).

Procesy, do których może dojść w przypadku przyjęcia Dyrektywy dobrze opisuje raport ELIAMEP:

„W sytuacji gdy przetrwanie OZZ będzie zależeć od wielkości zarządzanego przez nie katalogu, można stwierdzić, że OZZ z Europy Wschodniej znikną jako pierwsze, ponieważ zarządzają one ograniczonym lokalnym portfelem. OZZ z krajów Europy Zachodniej funkcjonujące w krajach takich jak Grecja czy Portugalia pójdą ich śladem. Mimo, że rozmiar repertuaru lokalnego jest w przypadku tych krajów znaczny, funkcjonujące tam OZZ nie posiadają niezbędnego know-how aby udzielać wieloterytorialnych licencji. Ich ekonomiczna wytrzymałość będzie zatem zależeć od zdolności do rozszerzenia działalności na dalsze terytoria oraz zmodernizowania stosowanych procesów licencyjnych. OZZ z krajów skandynawskich, Holandii i Belgii będą na trzecim miejscu. Pomimo umiejętności udzielania licencji wieloterytorialnych, ich lokalne katalogi nie są absolutnie niezbędne do uruchomienia pan-europejskich serwisów muzycznych online156”.
Można zaryzykować stwierdzenie, że wielkość katalogu jest czynnikiem, który pozytywnie wyróżnia ZAiKS na tle OZZ z pozostałych krajów Europy Środkowo-Wschodniej, jednak mimo tego organizacja ta jest zagrożona procesami, o których wspomina cytowany fragment raportu ELIAMEP. Przyczyną jest przede wszystkim stosunkowo małe zaawansowanie technologiczne ZAiKS157 oraz względnie niskie zainteresowanie polskim katalogiem poza granicami kraju. Pierwszy problem można przezwyciężyć, ale wymaga to poniesienia znaczących nakładów na budowę systemu informatycznego umożliwiającego zaawansowane i szybkie raportowanie.

Biorąc pod uwagę drugi czynnik – popularność polskiego katalogu, należy zauważyć, że zainteresowanie katalogiem danego kraju może wzrosnąć158, jednak na to potrzeba czasu i inwestycji w popularyzację polskiej twórczości słowno-muzycznej.


O tym jak trudne jest to zadanie świadczy np. to, że większość OZZ ma negatywny bilans wymiany z organizacjami z krajów anglosaskich159; dotyczy to nawet OZZ zlokalizowanych w krajach cieszących się stosunkowo silnym lokalnym rynkiem muzycznym (np. japońska JASRAC, włoska SIAE160). Wyjątkiem, który mógłby posłużyć za wzór do naśladowania jest Szwecja – w 2004 r. wartość handlowa szwedzkiej twórczości słowno-muzycznej wyniosła 83 mln EUR161, a w 2008 r. łączny eksport szwedzkiej branży muzycznej przekroczył 800 mln USD162. Analizę szwedzkiego przypadku warto podkreślić jako jedną z rekomendacji niniejszego opracowania.

Reasumując należy zaznaczyć, że rozwój wypadków zależy od ostatecznego kształtu Dyrektywy, który może ulec zmianom. Istotnym czynnikiem wpływającym na funkcjonowanie mniejszych organizacji zbiorowego zarządzania będzie też tempo rozwoju rynku muzycznego online w UE. Dopóki tradycyjne kanały dystrybucji treści muzycznych (nie tylko sprzedaż nagrań, ale także np. nadawanie muzyki w tradycyjnych stacjach radiowych) generują znaczne przychody, dopóty zagrożenia opisywane w niniejszym punkcie nie są decydujące dla istnienia mniejszych OZZ. W dłuższej perspektywie można się jednak spodziewać zmniejszenia znaczenia tradycyjnych źródeł przychodów OZZ, co uczyni możliwość sprawnego funkcjonowania w świecie online kluczowym dla przetrwania tych organizacji (zob. tab. 14.1).


Tab. 14.1. Podsumowanie prognozowanego wpływu wprowadzenia tzw. europejskiego paszportu licencyjnego na sytuację polskich podmiotów działających w obszarze udostępniania muzyki online



Kategoria podmiotu

Scenariusz I: ZAiKS udziela licencji wieloterytorialnych

Scenariusz II: ZAiKS nie udziela licencji wieloterytorialnych

Twórcy

Przygotowanie do udzielania licencji wieloterytorialnych wymaga znaczących inwestycji w infrastrukturę i oprogramowanie. Należy spodziewać się, że jeśli ZAiKS zdecyduje się na udzielanie ww. licencji, wówczas część kosztów, które należy w związku z tym ponieść, obciąży twórców.

Jeśli ZAiKS nie zdecyduje się udzielać licencji wieloterytorialnych i wybierze OZZ, który będzie to robił w jego imieniu, wówczas większość twórców prawdopodobnie nie podejmie działań na własną rękę (tzn. nie wyprowadzi praw z ZAiKS). Wyjątkiem mogą być twórcy współpracujący z dużymi publisherami, którzy zapewne zdecydują się zarządzać prawami na tym polu eksploatacji za ich pośrednictwem.

ZAiKS

ZAiKS ponosi koszty znaczących inwestycji w infrastrukturę i oprogramowanie bez gwarancji, że pozwolą one mu konkurować z potentatami (np. PRS for Music, GEMA).

W praktyce ZAiKS będzie działał wyłącznie na tradycyjnych polach eksploatacji. W długim terminie rola ZAiKS może zmaleć w miarę jak internetowe pola eksploatacji będą zyskiwać na znaczeniu.

Publisherzy

Wybierają podmiot, który oferuje im najlepsze warunki, w średnim terminie mogą zdobyć pozycję dominującą względem OZZ (pod warunkiem zmian w prawie autorskim).

Wybierają podmiot, który oferuje im najlepsze warunki, w średnim terminie mogą zdobyć pozycję dominującą względem OZZ (pod warunkiem zmian w prawie autorskim).

Polskie oddziały globalnych koncernów muzycznych

Postępują tak jak związani z nimi publisherzy.

Postępują tak jak związani z nimi publisherzy.

Mniejsze polskie wytwórnie muzyczne

Najprawdopodobniej zmiany raczej ich nie dotkną. Te wytwórnie, które będą reprezentować także prawa twórców (jako niezależni publisherzy) będą szukać podmiotu, który zaoferuje najlepsze warunki, przy czym w przypadku małych wytwórni może to oznaczać nie tylko prowizję danego OZZ, ale też minimalizowanie formalności (wygra ten kto zaoferuje wszystkie prawa „za jednym kliknięciem”).

Najprawdopodobniej zmiany raczej ich nie dotkną. Te wytwórnie, które będą reprezentować także prawa twórców (jako niezależni publisherzy) będą szukać podmiotu, który zaoferuje najlepsze warunki, przy czym w przypadku małych wytwórni może to oznaczać nie tylko prowizję danego OZZ, ale też minimalizowanie formalności (wygra ten kto zaoferuje wszystkie prawa „za jednym kliknięciem”).

Użytkownicy (np. detaliści internetowi)

Wybierają podmiot, który oferuje im najlepsze warunki. W przypadku globalnych serwisów, z dużym prawdopodobieństwem, ZAiKS nawet jeśli będzie konkurencyjny cenowo, może mieć zbyt mało atrakcyjny repertuar by wygrać z potentatami.

Wybierają podmiot, który oferuje im najlepsze warunki. Polscy detaliści internetowi mogą mieć trudności w konkurowaniu z zagranicznymi potentatami.

Agregatorzy

O ile Dyrektywa nie obejmie praw pokrewnych, wówczas pozycja agregatorów w krótkim terminie nie ulegnie zmianie.

O ile Dyrektywa nie obejmie praw pokrewnych, wówczas pozycja agregatorów w krótkim terminie nie ulegnie zmianie.

Indywidualni konsumenci nagrań

Zmiany ich nie dotkną.

Zmiany ich nie dotkną.



1   2   3   4   5   6   7   8   9   10


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna