Istota, leczenie i zapobieganie depresji u dorosłych



Pobieranie 43.93 Kb.
Data04.05.2016
Rozmiar43.93 Kb.
Anna Rusek – Chylińska

Psycholog

Psychoterapeuta poznawczo – behawioralny

Istota, leczenie i zapobieganie depresji u dorosłych.

„Naprawdę nie wiem, skąd to przygnębienie.

Mam go już dosyć; słyszę, że wy także;

Lecz skąd ten nastrój się wziął, jak się stałem

Jego ofiarą i na czym polega

Nie mam pojęcia. Jestem w każdym razie

W stanie takiego otępienia myśli,

Że wprost samego siebie nie poznaję1.”





  1. Istota depresji

Każdy człowiek przeżywa czasami smutek, żal, rozpacz i rozczarowanie. Dla ludzi ważne są: rodzina, przyjaciele, praca, zwierzęta. Kiedy zabraknie ukochanej osoby, kiedy rozpada się małżeństwo, kiedy tracimy pracę, jesteśmy smutni, przygnębieni i rozbici – to zjawiska normalne. Wcześniej czy później każdy człowiek dozna rozczarowania czy przeżyje tragedię. Rozpacz jest zjawiskiem naturalnym jak krwawienie z rany. Często ludzie, którzy doświadczyli bolesnych przeżyć, oznajmiają, że są w depresji, myląc ją ze smutkiem. Aczkolwiek kilka aspektów różni ją od zwyczajnego smutku2:

  • bywa o wiele bardziej bolesna,

  • występuje dłużej,

  • nie zezwala na normalne życie,

  • niweczy życie emocjonalne,

  • zazwyczaj jest zjawiskiem większym niż tylko bolesnym doświadczeniem emocjonalnym; wiąże się to z całą grupą objawów, które burzą życie towarzyskie, procesy myślowe, funkcje biologiczne i znaczne zmiany w zachowaniu.

Depresja to najsłabszy punkt miłości. Aby kochać, powinniśmy umieć rozpaczać nad tym, co straciliśmy, a depresja jest skutkiem rozpaczy. Kiedy nadejdzie, niszczy osobę, zabija umiejętność dawania i przyjmowania uczucia. Jest objawieniem samotności duchowej; niszczy związek z innymi oraz ogranicza zdolność do życia w pokoju z samym sobą Miłość nie zapobiegnie stanu depresji, ale ochroni umysł i jego przed nim samym. Leki i psychoterapia są efektywne ponieważ, odbudowują tę warstwę ochronną i zezwalają na dawanie i przyjmowanie miłości. Kiedy znajdujemy się w dobrym nastroju, potrafimy kochać siebie, innych, pracę, Boga, i owo uczucie uświadamia nam sens, stanowiący przeciwieństwo depresji W stanie depresji bezcelowość każdego przedsięwzięcia, czynu, uczucia, a nawet wielokrotnie samego życia pozostaje wyraźnie widoczna. W takim stanie, okaleczeni z miłości, odczuwamy tylko jedno: całkowity bezsens3.

Jednym z wielu czynników psychologicznych jest typ osobowości, przejawiający się tym, jak reagujemy na ciężkie dla nas sytuacje, zdarzenia, co myślimy o sobie, o podejściu innych ludzi do siebie, czy wierzymy w nasze umiejętności radzenia sobie z problemami, jakie narzucamy przed sobą wymagania, oraz to, jak długo i intensywnie przeżywamy nasze niepowodzenia i klęski. Duże znaczenie mają cechy naszego charakteru, które mają podłoże genetyczne. Są to: wrażliwość na bodźce, odporność na różne przeciążenia typu: stres, wydolność, aktywność, tendencja do odpowiadania lękiem i niepokojem4.

Depresja jest przyczyną cierpienia. To wyniszczająca choroba, która co roku dosięga miliony ludzi. Powoduje emocjonalny ból, komplikuje życie rodzinne i zawodowe, zwiększa skłonności na inne choroby, czasem kończy się samobójczą śmiercią. Najbardziej bolesne jest poczucie bezradności i bezsilności. Choremu wydaje się, że jest w pułapce, jest zrozpaczony, bezsilny, bezradny, nie wierzy w poprawę i nie umie sobie poradzić z tymi uczuciami. Słowa przedostają się przez gęstą zasłonę smutku i pesymizmu5.

Szukający pomocy u lekarza pacjent wymieni te objawy, które są przyczyną bólu lub innej przykrej dolegliwości. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku chorych na depresję6:



  • czują się smutni, jakby coś utracili; czują wewnętrzną pustkę,

  • bywają apatyczni, cechuje ich obojętność na wszystko wokół, brak jakiejkolwiek motywacji, skarżą się na przemęczenie,

  • nie czują żadnej przyjemności, nic nie jest w stanie ich ucieszyć,

  • są nadmiernie podatni na krytykę i odrzucenie; bardzo drażliwi,

  • nie mają szacunku dla siebie, wiary we własne siły i możliwości, łatwo ich rozgniewać,

  • ogarnia ich poczucie winy, mają sobie wiele do zarzucenia, wręcz nienawidzą siebie,

  • emanują bezradnością i beznadziejnością, bez szansy na poprawę,

  • obserwują spowolnienie psychoruchowe,

  • napady lęku,

  • zaburzenia snu,

  • brak apetytu i spadek masy ciała.

Egzystuje wiele poznawczych teorii depresji (Ellis, 1987; Abramson in., 1989), lecz dzięki teorii Becka wykonano rozległe badania empiryczne w dziedzinie psychopatologii depresji i opracowano empiryczne potwierdzone metody leczenia tego schorzenia (Clark i in.,1999). Według teorii Becka negatywne przekonania o własnej niekompetencji czy poczucie straty (np. „Jestem sam na świecie) w spójności z wyolbrzymianiem pewnych zjawisk (np. ”Życie nie ma sensu, jeśli mam żyć zupełnie sam”) sprzyjają podatności wystąpienia i trwania w depresji. Beck (1987) oświadczył, że ta skłonność ma miejsce w wypadku depresji nieendogennych7.

U poszczególnych osób depresja powoduje różne zmiany, a jej oznaki są zatrważające i kłopotliwe. Pacjenci uświadamiają sobie, że są poważnie chorzy lub tracą rozum, kiedy poznają sens problemu, uspakajają się, są mniej przerażeni i zagubieni. Świadomość i wiedza na temat choroby przydaje się w wyborze terapii. Depresja może objawiać się wieloma obliczami i różne są sposoby jej leczenia. Łagodna depresja nasila się stopniowo, czasem staje się nieodwracalna i niszczy ludzi podobnie jak rdza zjada żelazo. Przejawia się smutkiem wielkim, nieporównywalnym do błahego powodu; to ból, który przegania inne uczucia i tłumi je. Taka depresja lokuje się w powiekach i w mięśniach podtrzymujących kręgosłup. Niszczy serce i płuca, jest przyczyną tego, iż skurcze mięśni pracują bez naszej świadomości intensywniej. Ten rodzaj depresji jest trudny do wytrzymania, nie tylko ze względu na cierpienie, lecz głównie na świadomość tego przez co człowiek przeszedł i co go jeszcze czeka w przyszłości. Kiedy w łagodnej depresji ogarnia nas smutek, człowiek nie pociesza się poszukiwaniem ulgi, gdyż wie, że przyjście cierpienia jest nieuniknione. Ciężka depresja to cała seria występujących załamań, gwałtowne zawalenie całej konstrukcji. Zdarza się, że objawy (pesymizm, odczucia bezwartościowości, beznadziejność, gorsze radzenie sobie obowiązkami) trwają długo ponad dwa lata i mogą oznaczać się różnym nasileniem. Mamy wówczas doczynienia z zaburzeniami dystymicznymi. Cechą charakterystyczną tego stanu jest: obniżenie nastroju, odczucie chronicznego zmęczenia, niesprawność, niemożliwość cieszenia się, niska samoocena, brak odczuwania satysfakcji i przyjemności. Natężenie objawów ma falującą intensywność8.

Nie znajdziemy dwóch osób z identyczną depresją. Każda z nich jest wyjątkowa i w każdym przypadku ujawnia indywidualny, skomplikowany kształt.
2. Leczenie

W dzisiejszych czasach możemy określić dwa sposoby leczenia depresji. Są nimi: terapia posługująca się rozmową, czyli używająca słowa i terapie korzystające z czynników materialnych, środków farmakologicznych lub elektrowstrząsów (ECT: electroconvulsive therapy). Biopsychospołeczny model leczenia (terapia skojarzona) nie została jeszcze całkowicie ukończona.

Farmakoterapia w depresji oznacza przyjmowanie leków wyrównujących nastrój (są to głównie leki przeciwdepresyjne). Jednym ze sposobów leczenia, ostatnio wykorzystywanym stała się metoda nowej psychiatrii (zwana biologiczną) lecząca głównie lekami psychotropowymi, między innymi takimi jak: prozac, zoloft, derogat, xanax, lit, zyprexa itp. Niepodważalnie leki te dają dużą skuteczność, niezwykle łagodzą objawy, odbudowują osobowość, obniżają nastrój, aktywność, nie powodują uzależnienia9.

Korzyści powstające ze stosowania leków mających znaczenie profilaktyczne są bardzo duże. Życie objawiające się nawrotami choroby powoduje u chorego i najbliższych strach, niepewność, stałe napięcie, niemożliwość doświadczenia chwili relaksu czy „rozluźnienia”. Profilaktyka zmniejsza bezradność wobec niezależnych od człowieka nawrotów choroby, tym samym daje możliwość planowania przyszłości, zmniejsza poczucie zagrożenia, likwiduje obawy, że w każdym momencie nowy cykl zaburzeń nastroju wyeliminuje go z życia10.

Psychoterapia jest też bardzo owocna w leczeniu depresji. Ten typ terapii może zagwarantować psychiatra, psycholog, psychoterapeuta. Proces psychoterapeutyczny ustala bliską, dającą oparcie i bezpieczeństwo, więź pacjenta z terapeutą. Człowiek będący w stanie depresji odczuwa często osamotnienie i odrzucenie. Odczucie bliskości i wsparcia, utwierdzenie bycia potrzebnym bardzo wspomaga przejść ten ciężki okres. Wsparcie, które pacjent otrzymuje od terapeuty jest jednym z licznych aspektów psychoterapii11.

Rozpoznajemy kilka psychologicznych tez powstawania depresji. Do uznanych za najbardziej efektywnych w pomocy pacjentom z depresją wymienia się: psychoterapię poznawczą, behawioralną, interpersonalną12:



  • Koncepcja poznawcza - wychodzi z założenia, że u osób z depresją pojawia się specyficzny system odbierania, klasyfikowania i gromadzenia informacji o sobie, innych ludziach i szeroko pojmowanych relacjach „ja-świat”. Może to być przyczyną błędnych rozumowań obniżających ocenę własnej osoby, negatywnej ocenie swoich związków z innymi osobami jak również beznadziejnej wizji swojej przyszłości.

  • Koncepcja behawioralna - uznaje, że objawy depresji są efektem braku nagradzania aktywności osoby (np. chwalenia ze strony innych) lub karcenia za różne zachowania (np. częsta krytyka, strofowanie lub odrzucenie). Koncepcja ta ukazuje problem trudności w zaplanowaniu działania, w taki sposób, aby istotne potrzeby były zaspokojone, aby odnosić zadowolenie ze swoich osiągnięć, aktywności, słowem, aby umieć pozytywnie oceniać efekty swojego działania.

  • Koncepcja interpersonalna - zwraca uwagę na dobre relacje międzyludzkie w zapobieganiu depresji. Może ona być efektem trudności we współżyciu z innymi (np. nieudolność okazywania swoich oczekiwań i potrzeb, asertywności, wygłaszania własnych opinii i poglądów). Może też narodzić się pod zakłócającym wpływem innych (np. przeszkadzanie w zaspokajaniu własnych potrzeb, agresja, trudności małżeńskie).

Behawioralne cele i metody mają za zadanie ożywić aktywność pacjenta. Brak aktywności (siedzenie w domu, unikanie ludzi, zanik życia towarzyskiego, porzucenie codziennych obowiązków, zaprzestanie korzystania z dotychczasowych przyjemności) jest najpoważniejszą oznaką depresji, w wyniku tego stanu leczenie aktywnością jest niezbędne13.

W zależności od potrzeb chorego i charakteru jego problemów można zlecić indywidualny lub grupowy profil psychoterapii. Często jest to psychoterapia małżeńska czy rodzinna. Niemałą rolę spełniają również grupy wsparcia, zakładane przez samych pacjentów lub ich rodziny czy kluby pacjentów utworzone przy szpitalach lub poradniach14.

Edukacja, ważny element leczenia, polega na przekazaniu choremu i rodzinie informacji na temat objawów choroby, ich zwiastunów, sposobów leczenia a także problemów psychologicznych wynikających z zaburzeń nastroju. Sprzyjające temu są wszelkie publikacje, programy radiowe telewizyjne, konsultacje z lekarzem, psychologiem, osobami z grup wsparcia. Wiedza o chorobie przydaje się do sprawniejszego radzenia sobie z samą chorobą i jej konsekwencjami15. Zaburzenia powiązane z depresją stanowią w społeczeństwach poważny. Liczby są zatrważające16:


  • Badania kliniczne stwierdzają, że przyczyną 50-75% wszystkich porad lekarskich jest depresja, która również w statystyce śmiertelności zajmuje poważny czynnik ryzyka.

  • Wśród leków dominujących stosowanych w leczeniach, większość to leki antydepresyjne, anksjolityczne, nasenne.

  • Według raportu stworzonego przez Observatoire national du médicament, od kilku lat najwięcej leków antydepresyjnych i środków uspakajających stosuje się we Francji. Co siódmy Francuz systematycznie przyjmuje leki psychotropowe,co lokuje Francję na pierwszym miejscu wśród wszystkich krajów zachodnich. Spożycie leków antydepresyjnych nasiliło się podwójnie w okresie ostatnich dziesięciu lat i o 40% przewyższa Stany Zjednoczone. Francuzi zaliczają się do największych nabywców alkoholu, który to stał się panaceum na kłopoty związane z depresją.

Od 1997 roku badania poczynione na Uniwersytecie Harvarda wykazały, że większość Amerykanów, aby pomóc sobie w chorobie, preferuje metody zwane „alternatywnymi i uzupełniającymi” nad leczenie farmakologiczne i konwencjonalną psychoterapię17.

Mniej niż połowa chorych na depresję jest właściwie leczona. Stale zmieniana definicja depresji, zajmuje coraz większą część populacji, i sprawia, że są problemy z oszacowaniem stopnia śmiertelności. Podaje się, że 15% chorujących na ciężką depresję popełnia samobójstwo. Najnowsze dane tyczące łagodnej depresji informują, że 2-4% osób odbiera sobie życie18.

Ponad połowa ludzi, którzy pragną pomocy (25% chorych na depresję) nie jest leczona. Połowa leczonych jest leczona nieprawidłowo, zwykle środkami uspokajającymi lub psychoterapią. Reszta chorych otrzymuje lekarstwa w złych dawkach lub przez nieodpowiedni okres. W efekcie około 6% chorych na depresję leczy się prawidłowo, ale i tak ze względu na obawę skutków ubocznych, przerywają zażywania leków. Tylko 1-2% chorych dostaje optymalne leczenie, choć jest to choroba, którą można istotnie ustabilizować przy podawaniu niedrogich lekarstw, posiadających niewiele działań ubocznych19.
3. Zapobieganie

Przewlekłe lub powtarzające się przypadki depresji są nagminne, z tego powodu powinniśmy zapobiegać nawrotom poprzez trzy sposoby20:



  • Bezpośrednie działanie.

Warto zorientować się, jakie okoliczności życiowe, sytuacje, wydarzenia przyczyniły się do stanu depresji. Do najczęstszych zalicza się trwały aczkolwiek burzliwy związek, w którym pacjenci są wykorzystywani, maltretowani psychicznie, ignorowani, często niedobrze traktowani. Jedną z przyczyn bywa zachwiane zaangażowanie w procesy, które nadają życiu sens (w aktywność Kościoła, w wypoczynek relaks, w pracę społeczną itp.) Pogodne, optymistyczne relacje i czynny udział towarzyski dają nam odczucia pozytywne, że nasze życie jest ważne i ma sens. Jeśli zaniechamy takiej aktywnej działalności, powoli ”usychamy” i wędrujemy ku depresji. Ważnym krokiem w zapobieganiu nawrotów jest zmiana warunków, wywołujących depresję. Zmieńmy panujący nastrój i nastawienie wobec własnej osoby, zwróćmy uwagę na wszystkie okoliczności, mogące nas emocjonalnie skrzywdzić i zranić. Kiedy spotkamy problemy i kłopoty dla nas nierozwiązywalne, udajmy się po pomoc do terapeuty i zaplanujmy z nim plan zajęć. Stawką jest nasze życie i nie zbywajmy rzeczy, które się w nim pojawią. Jeśli źródłem obawy i lęku są relacje z innymi ludźmi, zaistnieje potrzeba aktywnego szukania ich rozwiązań. Jeśli problemy są poważne i w grę wkracza istotny związek (np. małżeństwo), idealnym sposobem byłby kontakt z poradnią rodzinną, czy skorzystanie z psychoterapii. Jeśli odczuwamy brak kontaktów towarzyskich i zaangażowania w życie społeczności, wyjście z sytuacji jest proste: zacznijmy pracować. Poszukajmy ludzi o podobnych zainteresowaniach: w Kościele, organizacjach społecznych, w klubach sportowych, w kołach zainteresowań, w teatrze i podobnych miejscach. Spotykajmy się i wymieniajmy poglądy, rozwijajmy nasze hobby.

  • Zwróćmy uwagę na wczesne objawy.

To drugi element walki z nawrotami choroby. Objawy mogą wystąpić u różnych ludzi bardzo wielorakie. Jedni zauważają długotrwałe całodzienne zmęczenie lub nieustającą irytację, inni zaczynają mieć problemy ze spaniem. Nagle zaczynają zamykać się w sobie, ignorują towarzystwo innych, nie są zainteresowani rzeczami, które do tej pory sprawiały im przyjemność, agitowały do aktywności i dodawały sił. Takich objawów nie powinniśmy lekceważyć, ponieważ błyskawiczna reakcja jest najlepszym antidotum. Winniśmy postawić kroki zaradcze. Jeśli w pierwszym etapie choroby pomogło nam leczenie psychologiczne szukajmy kontaktu z terapeutą. Jeśli możemy sobie pomóc we własnym zakresie, odświeżmy nasze wiadomości, przeczytajmy książki, wspomnijmy zasady i popracujmy nad sobą. Jeśli wówczas korzystaliśmy z leków przeciwdepresyjnych, zamówmy wizytę u lekarza. Większość nawrotów można przezwyciężyć w zarodku, ale musimy walczyć nim choroba zacznie silnie postępować.

  • Decyzja przyjmowania leków przeciwdepresyjnych.

U osób, którym leki pomogły jedynym wyjściem jest stałe ich przyjmowanie. Narodowy Instytut Zdrowia Psychicznego w Stanach Zjednoczonych proponuje w swoich wskazówkach dla lekarzy ciągłe (systematyczne) podawanie leków przeciwdepresyjnych przez całe życie pacjentom, którzy przeszli dwa lub trzy ciężkie objawy depresji. Udokumentowano, że u osób z wyraźnymi nawrotami choroby, taki sposób jest jednym z lepszych sposobów zapobiegawczych.

Psychoterapia i środki farmakologiczne to najliczniejsze środki zapobiegawcze, ale jest jeszcze coś, co wielu ludzi wspierało: wiara. Trudno wypowiadać się o wierze, bo odnosi się do tego, co niepoznawalne i nieopisane. Wkracza wręcz w sfery intymne. Przekonania religijne bywają jednym z nielicznych radzenia sobie z chorobą. Odpowiada na pytania, na które nigdzie indziej nie znajdziemy odpowiedzi. Nie obroni przed depresją, ale obroni chorego przed użaleniem się nad sobą i da psychiczne wsparcie w przeżywaniu danego epizodu. Wiara ukazuje powody do życia, szacuje wartość cierpienia, daje poczucie godności, wyznacza cele bezradnym. Grupa przekonań, będących bazą największych religii świata ma swój istotny wkład w wielu terapiach poznawczych i psychoanalizie, takich jak odnalezienie szacunku do siebie, ćwiczenie cierpliwości i powiększenie swoich horyzontów myślowych. Wiara to wspaniały dar21. Depresja jest chorobą cykliczną i niekiedy remisja przychodzi bez żadnego leczenia. Wówczas łatwo przypisać poprawę jako efekt bardziej lub mniej skutecznych praktyk. Jednak w przypadku depresji nie można powiedzieć, że znaleziono coś podobnego jak placebo. Depresja jest chorobą myśli i emocji; jeśli uda się odmienić uczucia i tor myśli, możemy głosić poprawę. Prawdę mówiąc najlepszym lekarstwem na depresję jest wiara, przy czym jej przedmiot nie jest już tak ważny.22 Wszyscy byśmy pragnęli, aby prozac pomógł rozwiązać problemy, ale wiemy z doświadczenia, że lekarstwo zadziała wówczas, kiedy sami będziemy toczyć walkę o poprawę swojego zdrowia. Słuchać ludzi nam bliskich, uwierzyć, że warto dla nich żyć. Przemawiać do rozsądku, nawet jeśli postradałeś rozum. Najpewniejszym sposobem na wyjście z depresji jest nie przywiązywanie się do niej i usuwanie strasznych myśli lokujących się w twojej głowie23. Do dnia dzisiejszego depresji wtóruje wstyd. Depresja to choroba duszy. Dusza jest prezentem od Boga i powinna być idealna. Trzeba zabiegać o jej czystość. Wszelkie skazy na niej są głównym powodem wstydu w naszym społeczeństwie. Nieszczerość, okrucieństwo, chciwość, brak zdrowego rozsądku, moralnego spokoju: to niedostatki duszy, z którymi staramy się walczyć. Póki depresja nazywana będzie „chorobą duszy” zawsze będzie w naszym mniemaniu odrażająca i przerażająca24.



1 Andrew Solomon, Anatomia depresji. Demon w środku dnia, tłumaczenie Jolanta Bartosik, Wydawnictwo Zysk i S-ka, ISBN 83-7298-255-4, s. 26.

2 John Preston, Pokonać depresję, przekład Jolanta Bartosik, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2002, ISBN 83-89120-38-0, s. 15.

3 Andrew Solomon, Anatomia…, op. cit., s. 13.

4 Dr n. med. Iwona Koszewska, Dr n. hum. Ewa Habrat-Pragłowska, O depresji, manii, nawracających zaburzeniach nastroju, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2003, ISBN 83-200-2796-9, s. 23.

5 John Preston, Pokonać…, op. cit., s. 12.

6 Ibidem, s. 16.

7 Psychoterapia Poznawcza w teorii i praktyce, wstęp Aaron T. Beck red. Mark A. Reinecke, David A. Clark, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2005, ISBN 83-60083-77-0, s. 25.

8 Iwona Koszewska, Ewa Habrat-Pragłowska, O Depresji…, op. cit., s.28.

9 Dawid Servan-Schreiber, Pokonać stress, lęk I depresję bez leków i psychoanalizy, przekład Barbara Krupa, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, ISBN 83-7337-780-8, s. 16.

10 Iwona Koszewska, Ewa Habrat-Pragłowska, O Depresji…, op. cit., s.78.

11 John Preston, Pokonać depresję…, op. cit., s. 97.

12 Iwona Koszewska, O depresji…, op. cit., s.74.

13 John Preston, Pokonać depresję…, op. cit., s..100.

14 Iwona Koszewska, Ewa Habrat-Pragłowska, O Depresji…, op. cit., s.77.

15 Iwona Koszewska, Ewa Habrat-Pragłowska, O Depresji…, op. cit., s.77.

16 Dawid Servan-Schreiber , Pokonać stres…, op. cit., s. 15.

17 Ibidem, s. 16.

18 Andrew Solomon, Anatomia depresji…, op. cit., s.24.

19 Ibidem, s.25.

20 John Preston , Pokonać depresję…, op. cit., s.59.

21 Andrew Solomon, Anatomia depresji…, op. cit., s.137.

22 Dawid Servan-Schreiber , Pokonać stres…, op. cit., s.146.

23 Andrew Solomon, Anatomia depresji…, op. cit., s 29.

24 Ibidem, s. 316.





©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna