Iv systemy gospodarcze



Pobieranie 0.81 Mb.
Strona1/14
Data09.05.2016
Rozmiar0.81 Mb.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   14
IV SYSTEMY GOSPODARCZE
Gospodarowanie to alokacji czynników wytwórczych między konkurencyjne zastosowanie oraz towarzyszący temu podział wytworzonych w wyniku alokacji dóbr i usług. W warunkach rzadkości gospodarowanie polega na nieustannym podejmowaniu różnego rodzaju decyzji. Co powinno być w danym społeczeństwie wytwarzane? W jaki sposób należy użytkować stojące do dyspozycji ograniczone zasoby? Dla kogo powinny być wytwarzane z tych zasobów dobra i usługi? Choć te trzy fundamentalne problemy dotyczą wszystkich społeczeństw, to jednak mogą być one rozwiązywane w różny sposób.

W zorganizowanych społeczeństwach zwierząt np. u pszczół czy mrówek wszystkie decyzje alokacyjne, włącznie ze skomplikowanym podziałem pracy i kooperacją, rozstrzygane są automatycz­nie przez instynkt biologiczny. W społeczeństwach ludzkich wygląda to inaczej.

W wykładzie tym pokażemy, że o sposobie wykorzystania społecznych zasobów decyduje występujący w danym społeczeństwie system gospodarczy. To od niego zależy, jak rozwiązywany są kwestie:, co jak i dla kogo oraz to czy gospodarka lepiej czy gorzej służy zaspokojeniu naszych potrzeb.

Omówimy w nim różne rodzaje systemów ekonomicznych. W szczególności skupimy naszą uwagę na porównaniu systemów: gospodarki centralnie planowanej oraz wolnorynkowej. Równolegle prześledzimy ewolucję koncepcji ekonomicznych, które pojawiały się na przestrzeni ostatnich kilku wieków. Dowiemy się także między innymi, dlaczego system gospodarki centralnie planowanej rozpadł się w obliczu realiów, a może przede wszystkim zdrowego rozsądku.


System ekonomiczno- społeczny
Gospodarkę narodową określamy często mianem wielkiego systemu ekonomiczno- społecznego, chcąc przez to podkreślić, że jest ona pewną całością, składającą się z wielu sprzężonych z sobą elementów, służących wspólnemu celowi - zaspokajaniu potrzeb ludzi stanowiących społeczeństwo, przez produkcję dóbr i usług oraz ich podział między członków tegoż społeczeń­stwa.
System ekonomiczno-społeczny obejmuje:
1) zasoby materialne - przestrzeń geograficzną z występującymi na niej zasobami naturalnymi i wytworzonymi przez ludzi środkami produkcji i konsumpcji,
2) zasoby ludzkie,
3) działalność gospodarczą - proces wytwarzania dóbr i usług służących zaspokojeniu potrzeb.

Gospodarowanie jako proces społeczny wymaga, by społeczeństwo powołało do życia rozmaite instytucje społeczne (np. polityczne, prawne), wywierające wpływ na sposób podejmowanie decyzji. Na przykład rozwój prawa oraz instytucji zapewniających jego przestrzeganie stabilizuje warunki gospodarowania. Do systemu gospodarczego należą zatem również


4) reguły i normy określające sposób tworzenia, pozycję i zasady funkcjonowania podmiotów gospodarczych.

Trzy pierwsze elementy tworzą tzw. sferę realną, czwarty - sferę regulacyjną systemu ekonomiczno-społecznego.

Zadaniem system gospodarczo - społecznego jest zapewnienie wszystkim lub niektórym członkom społeczeństwa realizacji pewnego zbioru ogólnych celów takich jak gospodarcza efektywność, sprawiedliwość, wolność, wzrost, bezpieczeństwo i stabilność.
System ekonomiczny
System ekonomiczny można zdefiniować jako zbiór podmiotów: gospodarstw domowych firm i różnego rodzaju instytucji, zasobów oraz mechanizmów regulujących funkcjonowanie wszystkich uczestników życia gospodarczego, umożliwiających wzajemne komunikowania się członków społeczeństwa w podejmowania fundamentalnych decyzji, co jak, dla kogo tworzę system gospodarczy.

Każde żyjące w pokoju społeczeństwo przyjmuje jakieś system gospodarczy, który lepiej lub gorzej rozwiązuje te problemy. Na przestrzeni wieków cywilizacja gospodarcza wykształciła kilka typów systemów ekonomiczno- społecznych (wspólnota pierwotna, niewolnictwo, feudalizm, kapitalizm, socjalizm) różniących się między sobą przede wszystkim elementami sfery regulacyjnej, w tym głównie, uzależnioną od dominującego typu własności (prywatna lub kolektywna), swobodą podejmowania decyzji przez mikroekonomiczne podmioty gospodarcze (przedsiębiorstwa i gospodarstwa domowe). Patrząc na to z tego punktu widzenia systemy ekonomiczne można najogólniej podzielić na trzy rodzaje: tradycyjny, centralnie planowany oraz system gospodarki rynkowej.


System tradycyjny

W społeczeństwach ludzkich mechanizmy alokacyjne mogą być wyglądać bardzo różnie. Bez wątpienia wiele decyzji podejmowanych przez jednostki ludzkie jest wynikiem potrzeb biologicznych i podejmowane są instynktownie np. jako rezultat instynktu samozachowawczego czy zachowania gatunku.


Instynkt
Do tych wynikających z praw natury zachowań jednostek ludzkich dostosowywane są decyzje społeczeństwa, co jak i dla kogo. Jednak wiele, jeśli nie większość potrzeb ludzkich np. potrzeby kulturowe nie mają z biologią nic wspólnego, a zatem wynikających z ich zaspakajania decyzje, co jak i dla kogo regulowane są innymi niż biologia przyczynami.

Obyczaj i tradycja
Duży wpływ na zachowanie nas wszystkich mają pochodzące z odległych niekiedy okresów obyczaje i tradycje. Siła ich oddziaływania na nasze zachowanie może być bardzo duża i trwała. Jak wskazuje nam sama nazwa w systemie tym odpowiedź na pytanie co jak i dla kogo dyktuje tradycja. Wytwarzane w tym systemie dobra i usługi oraz technika ich produkcji nie zmieniają się od pokoleń. Te same wzorce są powtarzane przez każde nowe pokolenie, stulecie po stuleciu. Krótko mówiąc stosowane rozwiązania, co dane społeczeństwo produkuje i w jaki sposób to robi, oparte jest na tradycji, a ta, jeśli się zmienia, to bardzo wolno

W spo­łeczeństwie tym nie tylko wykonywana przez ludzi praca, ale również ich udział w podziale produktu są w wysokim stopniu determi­nowane przez tradycję. W najbardziej tradycjonalnych społeczeństwach udział ludzi w podziale produktu opiera się na zbudowanej na bazie przemocy lub autorytetu hierarchii, pokre­wieństwie i więzach krwi. Na przykład większość wytworzonych dóbr może trafić do wodza plemienia, a reszta może zostać podzielona między członków plemienia według utartych i nie kwestionowanych przez nikogo zwyczajów. Zwykle jednak istnieją tam również specjalne nagrody za dobrą pracę. Ten, kto złowi najwięcej i największych ryb, ma większy udział w połowach niż ten, kto w ogóle nie złowił żadnej ryby. Lecz ten, kto nie złowi żadnej ryby, i tak dostaje swój udział.


Czy postępowanie zgodne z tradycją ma sens?
W gospodarce tradycyjnej mało się wytwarza, zatem mało się dzieli. Większość ludzi jedynie egzystuje. Mają wystarczająco dużo by przetrwać, ale niewiele ponad to. W latach nieurodzaju niektórzy z nich nie są w stanie utrzymać się przy życiu, dlatego niektórzy z nich emigrują a inni umierają z głodu. W latach dobrego urodzaju pojawiają się niekiedy nadwyżki ponad biologiczne minimum, ale w okresach względnej obfitości są one najczęściej przejadane.

W niektórych społeczeństwach pierwotnych za rzecz pożądaną uważają nie akumulowanie bogactwa, ale rozdawanie go podczas organizowanych specjalnie w tym celu hałaśliwych uroczystości.

Ludziom żyjącym w innych kulturach takie postępowania może się wydawać dziwaczne i nierozsądne. Jednak członkowie takiego plemienia mogą być tak przyzwyczajeni do istniejącego sposobu postępowania, że każde zapytanie o przyczyny takich czy innych zachowań może ich zaskakiwać, a nawet urazić.
Antropologia i socjologia wyjaśniają procesy społeczne
System, w którym prawie każdym aspektem zachowania jednostki i zbiorowości ludzkiej rządzi obyczaj i oparta na posłuszeństwie wynikającym z uznanej hierarchii osób starszych w społeczeństwie tradycja, w której przywiązuje się dużą wagę do utartych sposób alokacji zasobów charakterystyczny jest dla cywilizacjach pierwotnych.

Jeśli chcemy zrozumieć, w jaki sposób dokonuje się wyborów ekonomicznych w procesach społecznych - poprzez obyczaj i tradycję, nie szukaj odpowiedzi w ekonomii. Klucz do zrozumienia procesów społecznych, tego, jak funkcjonuje społeczeństwo i w jaki sposób w społeczeństwie hołdującym tradycji dokonuje się wyborów ekonomicznych, znajduje się w antropologii i socjologii


Zanik społeczeństw hołdujących tradycji
Bez względu na to, jak dziwaczne mogą się wydawać różne obyczaje ludziom z zewnątrz, często zapewniają one podejmowanie decyzji alokacyjnych na tyle efektywnych, że pozwalają danemu społeczeństwu przetrwać, zachować swoją tożsamość w zderzeniu z ekspansywnymi i agresywnym cywilizacjami rządzącymi się innymi niż tradycja zasadami. Ich obyczaje i trady­cje zapewniały stabilizację społeczną i polityczną, rozwiązywały problemy ekonomiczne i zespalały te społeczeństwa w ciągu stuleci.

Jednak, co może wydawać się przykre, ich dni są policzone. Jeśli ich obyczaje są tak sztywne, że uniemożliwiają jakikolwiek gwarantujący przynajmniej przetrwanie rozwój, ich upadek jest nieunikniony i prze­chodzą do historii. Jeśli twardo bronią swoich tradycji, jak np. Aborygeni Australii, czy plemiona indiańskie w Ameryce, to jak pokazuje historia, są one skazane na zagładę. Zostają wymordowane lub powoli wymierają, bo większość żyjących w nich młodych ludzi, którzy zobaczyli, coś niecoś ze „ świata zewnętrznego" nie chce już żyć po staremu. Większość ludzi pragnie większej wolności osobistej, swobody zachowanie i ubierania się, więcej różnych rzeczy - lepszych narzę­dzi, czystej wody, nowoczesnej medycyny, motocyk­li, samochodów, tranzystorowych odbiorników radiowych, coca-coli, piwa i lepszych papierosów. Nawet taki gorący orędownik tradycji jak mleczarz Tewe w musicalu „Skrzypek na dachu”, nieustannie rezygnował z jakieś cząstki tradycji, która od wieków rządziła zachowanie kolonii żydowskiej w Rosji, co zresztą nie uchroniło ich od wypędzenia.

Społeczeństwa takie dziś występuje dużo rzadziej niż kilkadziesiąt lat temu Spotkać je można w najbardziej odległych zakątkach świata w wyizolowanych plemionach gdzie ludzie zajmują się przede wszystkim rolnictwem hodowlą lub myślistwem. Ich zanikaniu lub przekształcaniu się w społeczeństwa nowoczesne, towarzyszą niepokoje i wstrząsy polityczne targających współczesnym światem, o czym prawie codziennie donoszą środki masowego przekazu.
Systemy ekonomiczno - społeczne w świecie cywilizowanym
Na przeciwstawnym biegunie społeczeństw ludzkich znajdują się tzw. społeczeństwa cywilizowane. Z pierwotnymi łączy je fakt, że wszędzie występuje jakiś element działań instynktownych, tradycji oraz przymusu. Sięgająca korzeniami średniowiecza, a nawet starożytności tradycja nieustannie daje o sobie znać, bo nakazuje nam postępować według przyjętych od prawieków zwyczajów. Chrześcijanie w piątki na ogół nie jedzą mięsa, w dzień zmarłych zapalają świeczki. W niektórych krajach kobiety nie maja prawa wyborczego, a ruch na rzecz emancypacji kobiet jest dobrym przykładem tego, jak nowoczesny świat walczy z dawną tradycją. Podobnie ma się sprawa z wolnością. W każdym, nawet najbardziej prymitywnym społeczeństwie, istnieje pewien zakres wolności jednostki, ograniczonej prawami zwyczajowymi i stanowionymi.

Społeczeństwa cywilizowane od pierwotnych odróżnia natomiast dużo bardziej skomplikowany, wielowymiarowy proces podejmowania decyzji alokacyjnych: co jak i dla kogo wytwarzać oraz mechanizm ich podejmowania i realizacji. Nie znaczy to, że wszędzie dokonuje się to w identyczny sposób.

Współczesne systemy ekonomiczno-społeczne różnią się między sobą formą własności czynników produkcji, zakresem występowania różnych form własności oraz sposobem koordynowania i kontrolowania działalności gospodarczej.

Główna różnica między nimi polegają na tym, czy rozstrzygnięcia, te decyzje, zapadają w oparciu o indywidualną wolność, czy kolektywnie. Systemy te dzieli się najogólniej na: *samoregulujące oraz

* regulowane przez państwo

Na jednym biegunie znajduje się opisany po raz pierwszy przez A. Smitha*(1723-1790) oparty na indywidualnej własności czysty system rynkowy, zwany niekiedy niewidzialną ręką rynku. Charakteryzuje się on tym, że o alokacji pozostających w prywatnym posiadaniu zasobów czynników wytwórczych decyduje wyłącznie samoczynny mechanizm rynkowy. Na przeciwległym biegunie mamy zaproponowany przez twórców „naukowego socjalizmu” K. Marksa*(1818-1883) i F. Engelsa*(1820–95), rozwinięty przez Lenina* (1870–1924) i wprowadzony w życie przez Stalina*(1878–1953), oparty na własności kolektywnej (państwowej) scentralizowany, nakazowo-rozdzielczy system podejmowania i realizowania decyzji alokacyjnych.

W praktyce każdy z istniejących w przeszłości i obecnie istniejących systemów ma charakter mieszany bądź z przewagą opartej na własności prywatnej samoregulacji (system rynkowy), bądź z przewagą opartej na własności kolektywnej regulacji centralnej (system planowy). W ramach każdego z nich, w zależności od kraju, inny może być zakres wpływu państwa na procesy gospodarcze i społeczne. Jest tak, bo w każdym kraju inne są uwarunkowania historyczne, polityczne i społeczne W analizach systemowych rozróżniamy zatem dwie formy skrajne, pomiędzy którymi leży wiele rozwiązań hybrydowych, czyli mieszanych.
Czy państwo powinno ingerować w procesy gospodarcze?

Adam Smith, twórca ekonomii wolnorynkowej, w swym głównym dziele Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów (1776) dowodził, że wolny rynek jest doskonałym regulatorem procesów gospodarczych. Pozwala on na zaspokojenie potrzeb konsumentów przy możliwie najniższych kosztach społecznych. Interwencje rządu są zupełnie zbyteczne – niewidzialna ręka rynku sprawi, że producenci będą wytwarzać wyłącznie to, czego potrzebują konsumenci, a ceny produktów dzięki istnieniu konkurencji nie będą mogły być na dłuższą metę zawyżane. Liberałowie gorąco broniąc wolności gospodarowania, twierdzili wręcz, że państwo powinno być podobne do stróża nocnego – jego rola musi się ograniczać do zapewnienia pokoju i bezpieczeństwa obywatelom i zawieranym przez nich transakcjom.

Zupełnie inaczej rozumował Karol Marks – sądził on, że rynek pozbawia pracowników godności, a w dodatku niczego dobrze nie reguluje. Kapitaliści płacą robotnikom zaledwie tyle, ile potrzebują oni, aby przeżyć, sami zaś przywłaszczają w całości efekt ich pracy, czyli wytworzoną wartość dodatkową. Jedynym sposobem zaradzenia tej sytuacji jest zmiana sytuacji własnościowej – przejęcie przez pracujących środków produkcji. Nieuniknionym skutkiem musiałoby być z kolei państwowe kierowanie gospodarką. Takiego modelu bronił polski ekonomista marksistowski Oskar Lange. Jego zdaniem możliwe jest racjonalne planowanie i zarządzanie gospodarką przez państwo.

Przeciwko takiemu stanowisku zaprotestował, broniąc liberalizmu, inny sławny ekonomista – Ludwig von Mises, który dowodził, że państwo, kierując gospodarką, będzie nieuchronnie popełniało błędy, a sama gospodarka utraci swą innowacyjność, stanie się nieefektywna i w końcu pogrąży się w kryzysie.


W tej części wykładu skupimy naszą uwagę na bardzo ogólnym przedstawieniu dwóch systemów: gospodarki centralnie planowanej oraz wolnorynkowej. Równolegle prześledzimy ewolucję koncepcji ekonomicznych, które pojawiały się na przestrzeni ostatnich kilku wieków. Dowiemy się także między innymi, dlaczego system gospodarki centralnie planowanej rozpadł się w obliczu realiów, a może przede wszystkim zdrowego rozsądku.


  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   14


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna