Jestem«CZ. Cieszyn (hs) Odbieraniu nagrody „Złoty Jestem”



Pobieranie 7.8 Kb.
Data29.04.2016
Rozmiar7.8 Kb.


Złoty »Jestem«
CZ. CIESZYN (hs) - Odbieraniu nagrody „Złoty Jestem” przez zespół Rytmik z Jabłonkowa towarzyszył ogromny wybuch radości. Niósł się on po całym Teatrze Cieszyńskim, w którym to odbywał się tegoroczny Koncert Finałowy. Trzeba przyznać, że dla wszystkich dziesięciu nominowanych do nagrody, udział w niedzielnej gali był już nie lada wyróżnieniem. Splendoru imprezie dodali specjalni goście - konsul generalny RP w Ostrawie Jerzy Kronhold, dyrektor Sekretariatu Rady ds. Mniejszości Narodowych Andrej Sulitka, poseł Rudolf Kufa, wiceburmistrz Czeskiego Cieszyna Stanisław Folwarczny, sekretarze Euroregionu Śląsk Cieszyński Bogdan Kasperek oraz Václav Laštůvka i prezes Kongresu Polaków Józef Szymeczek.

Koncert z wdziękiem i naturalną swobodą prowadzili Věra Judaszewicz i Bogdan Kokotek. Śpiewająco rozpoczął go chór Canticum Novum pod batutą Leszka Kaliny, będący pierwszym na liście nominowanych do nagrody. Nominację uzyskał za potrójny sukces na XXV Międzynarodowym Konkursie Muzycznym w Cantonigrňs w Hiszpanii. O tym, że Zaolzie nie jest środowiskiem zorientowanym tylko na siebie, świadczyły również następne muzyczne nominacje. Jedna powędrowała do finalisty czeskiego „Idola” Romana Lasoty, który nie zmienił na razie języka wykonywanych przez siebie utworów i zaśpiewał po angielsku, natomiast ewidentnie zmienił swój image i trzeba przyznać, że w czerwonym mu do twarzy. Również po angielsku swoje utwory zaprezentowała młoda grupa Charlie Straight. Zostali przyjęci entuzjastycznie. Swoją twórczością odkleili od krzeseł nawet nieco starsze osoby. I choć pewien pomruk niezadowolenia można było usłyszeć po ich deklaracji, wygłoszonej nb. piękną polszczyzną: - Śpiewamy po angielsku, ale nie jesteśmy Anglikami, nie jesteśmy Polakami, nie jesteśmy Czechami, ale właśnie Tacy Jesteśmy - zostawili po sobie bardzo dobre wrażenie. Sportowców reprezentował młody napastnik młodzieżowego Baniku Ostrawa - trzynastoletni Tomasz Gomola. Od prowadzących otrzymał w prezencie dres zespołu Chelsea i choć dres był co najmniej o dziesięć numerów za mały, Tomasz dzielnie starał się w niego wcisnąć.

Dużo miejsca na scenie poświęcono też ludziom pióra. Tak więc jedną z nominowanych była poetka, mieszkająca obecnie w Brnie - Renata Puzlacher, która zaprosiła na scenę młodszą koleżankę po piórze Hannę Rybicką. Ta wykonała razem ze swoim kolegą piosenkę do tekstu R. Puzlacher we własnej kompozycji. Nominacja powędrowała też do redakcji odnowionego miesięcznika „Zwrot”. - „Zwrot” powrócił do formatu A4, a my na scenie witamy R3, czyli redakcyjną trójkę - redaktora naczelnego Kazimierza Kaszpera, redaktora technicznego Mariana Siedlaczka oraz redaktor Czesławę Rudnik - zapowiedziała V. Judaszewicz. Wśród uhonorowanych znalazła się również Książnica Cieszyńska, która dostała nominację za wydanie Kroniki Miasta Cieszyna Alojzego Kaufmanna.

- Fascynowali mnie mieszkańcy Gutów, zawsze miałem sentyment do starych twarzy - o ludziach, którzy zostali bohaterami zdjęć do albumu i wystawy „Bliscy mojemu sercu”, mówił ich autor - Kazimierz Suchanek. Rodzinie Katyńskiej podziękowała ze sceny autorka scenariusza do filmu „Katyń”, Otylia Toboła, która została do nagrody nominowana wspólnie z Mečislavem Borákiem.

Wielkim plusem tegorocznej edycji były krótkie migawki filmowe, prezentujące poszczególnych uczestników, bardzo dobrze przygotowane przez ekipę Katowickiego Oddziału Polskiej Telewizji. Kongres Polaków postanowił nagrodzić również inicjatywę, którą wprowadziła Ewa Katrušák z Czeskiego Cieszyna, inicjatywę „Całe Czechy czytają dzieciom”. Pani E. Katrušák czerpała z założeń fundacji ABC 21 „Cała Polska czyta dzieciom”.

W drugiej części wieczoru scenę opanowała „Grupa MoCarta”. Zaolzie zna ją przede wszystkim z ekranów telewizyjnych. Na żywo jednak jest nie do przebicia. Trzymała widownię w skupieniu przez cały swój występ, serwując jej niezliczoną ilość pomysłów muzycznych i kabaretowych, wywołując wybuchy śmiechu do łez.



- Dziś uświadomiłem sobie, że chodzi o niesamowicie ważną akcję, która jest jakoby refleksją na temat wszystkiego tego, co w życiu mniejszości w ciągu roku się zdarzyło. Z drugiej strony to bardzo ważny bilans również w stosunku do społeczności większościowej. Tutaj widoczny jest wkład kultury mniejszościowej do społeczności większościowej. Wyrazy podziwu należą się organizatorowi przedsięwzięcia, Kongresowi Polaków - ocenił imprezę A. Sulitka. (wtorek 27 listopada 2007, str. 1 - 3)


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna