Joanna kafel



Pobieranie 389.29 Kb.
Strona2/5
Data28.04.2016
Rozmiar389.29 Kb.
1   2   3   4   5

Podział administracyjny


Mauritius podzielony jest na 9 dystryktów:

  • Black River

  • Flacq

  • Grand Port

  • Moka

  • Pamplemousses

  • Plaines Wilhems

  • Port Louis

  • Riviere du Rempart

  • Savanne

Ponadto w skład Mauritiusa wchodzą trzy terytoria zależne:

  • Wyspy Agalega

  • Cargados Carajos

  • Rodrigues

Typ: Republika.


Swięto Niepodległości: 12 marca 1968 (stał się republiką w 1992 r.).


Konstytucja: 12 marzec 1968.


Oddziały władzy : wykonawczej - prezydenta (głowy państwa), premiera (szefa rządu), Rada Ministrów. Legislacyjny - jednoizbowym Zgromadzeniu Narodowym. Sądownicza - Sąd Najwyższy.



II. WARUNKI ROZWOJU TURYSTYKI

2.1 PRZYRODNICZE

A) Wybrzeże północne


Położone między Port-Louis na południu i Pereybere na północy, wybrzeże północno - zachodnie jest dobrze osłonięte, szczególnie w zimie, przed południowo - wschodnimi pasatami. Dzięki temu jest ono też najcieplejsze. To tutaj znajduje się Grand-Baie, "Saint Tropez" Mauritiusa, pełne indyjskich, chińskich, kreolskich i francuskich restauracji, eleganckich butików, kramików, barów oraz kawiarni otwartych do późnych godzin nocnych. To w tych stronach, w okolicy Port-Louis, znajdują się wspaniałe plaże o znanej renomie: Pointe-aux-Piments, Balaclava, Mont-Choisy, Trou-aux-Biches i Pereybere.

B) Wybrzeże południowe



Usytuowane jest na zachód od Morne Brabant, majestatycznej góry (550 m) nadwieszonej tuż nad laguną, aż po Mahebourg i tamtejszy port lotniczy.
Plaże są tutaj pełne uroku, a bogaty świat podwodny tętni życiem. Dalej na wschód, obite przez fale i atakowane przez silne wiatry nabrzeże kontrastuje ze spokojnymi plażami pozostałych wybrzeży Mauritiusa.
Souillac, główna miejscowość w tej części kraju, znajduje się na wysokich skałach. Souillac zawdzięcza swoją nazwę wicehrabiemu Francois Souillac, gubernatorowi wyspy w latach 1779-1787.

Obraz 2 – nurkowanie na Mauritiusie

Na Gris-Gris, południowym cyplu wyspy, można podziwiać spektakl rozbijających się fal oceanicznych. Gwałtowność tego zjawiska tłumaczy się brakiem raf koralowych w tej części wybrzeża.


C) Wybrzeże wschodnie


Wybrzeże wschodnie kusi idealnymi warunkami ( od czerwca do września ) do surfingu, kiedy to południowo-wschodnie pasaty są najsilniejsze. Długie plaże kontrastują tu ze skalistymi nabrzeżami i stromymi stokami.
Na południe od Trou d'Eau Douce, znajduje się szeroka, drobno piaszczysta plaża o długości jedenastu kilometrów. W tej okolicy, w jednej z najpiękniejszych lagun świata, jest położona wyspa Ile aux Cerf ("Wyspa Jeleni" ), prawdziwy klejnot natury.

D) Wybrzeże zachodnie


Wybrzeże zachodnie rozciąga się zaś od Port-Louis do Morne Brabant. W tej części kraju góry i morze współgrają pomiędzy białymi piaskami plaż, zielonymi stokami, zagubionymi wioskami i wielkimi hotelami. To tutaj znajdują się najdłuższe plaże: Tamarin, Womar i Flic en Flac (12 km). Rzeka Riviere Noire jest znana w świecie jako prawdziwe eldorado rybołóstwa.



Obraz 3 – Plaża Tamarin

E) Wnętrze wyspy


Wnętrze wyspy dobitnie pokazuje, że Mauritius jest tworem wulkanicznym i to właśnie tutaj ślady jego pochodzenia są najbardziej widoczne. Tu znajdują się wygasłe kratery jak Trou-aux-Cerfs, o średnicy 370 m i głębokości 100 m. Inny, leżący na wysokości 702 m wygasły krater o nazwie Grand Bassin, jest bajecznie usytuowany. W lutym hindusi zbierają się w tutejszych świątyniach by celebrować obrzędy Maha Shivatree. Wyżyna jest otoczona wierzchołkami, które sięgają tysiąca metrów (np. znany szczyt Pieter Both o wysokości 823 m). Spacery oraz wycieczki w tej okolicy pozwalają poznać kraj z wysokości wzniesień i doświadczyć wspaniałego spektaklu przedziwnych barw królujących na wyspie: wszystkich odcieni zieleni i morskiego szmaragdu, który miesza się w oddali z błękitem nieba. Najlepiej można obserwować tę symfonię kolorów u stóp Pieter Both, na Creve-Coeur. Dla najbardziej energicznych wycieczkowiczów dostępny jest krater Kanaka, aczkolwiek droga wiedzie wzdłuż niełatwych ścieżek pośród plantacji herbaty. W Plaine Champagne oraz w dolinach rzeki Riviere Noire, odnaleźć można tropikalne drzewa pierwotnego lasu (m.in. eukaliptusy i drzewa hebanowe). Tutaj też, wśród obfitujących paproci i dzikich orchidei, gnieżdżą się rzadkie ptaki, takie jak gołąb różany czy faeton.

2.2 OSRODKI KONCENTRACJI RUCHU

Port-Louis, stolica kraju, została tak nazwana na cześć króla Ludwika XV. Jest to ożywione miasto, a tutejszy niewielki port należy do najbardziej ruchliwych na Oceanie Indyjskim. Tu można podziwiać jednocześnie chińską pagodę (naprzeciw hipodromu ), meczet Jummah na ulicy Royal Road, typowo angielską katedrę Świętego Jacka i tamilskie świątynie.
Ale Port-Louis jest znany głównie ze swojego rynku, który oferuje unikalny spektakl: mieszaninę arabskiego bazaru i paryskich hal. Kolorowe sari, uśmiechnięte twarze, żywiołowe postacie przemieszczające się pomiędzy wielkimi koszami z jarzynami, naczyniami kuchennymi i starannie ułożonymi smakowitymi owocami. Obraz 4 – Mapa z ważniejszymi Miejscowościami

Tutaj sprzedaje się też leczące wszystkie dolegliwości zioła. Okazała siedziba ziemska z czasów kolonialnych, Eureka, zbudowana została pośrodku pięknego ogrodu założonego około 1800 roku. Właściciele zorganizowali w części dworku bardzo ładne muzeum. Ile aux Cerfs "Wyspa Jeleni”: krótka, dwudziestominutowa przejażdżka pirogą prowadzi poprzez lagunę na tę wspaniałą, tropikalną wyspę, zagospodarowaną specjalnie dla sportów wodnych i innych form spędzania wolnego czasu.


Urzekają tutaj swoim urokiem nieskończone, ocienione przez filaosy plaże i kryształowe wody spokojnych lagun. Kilka metrów dalej, oddzielona wąskim pasmem morskiej wody, znajduje się dostępna na piechotę dzika wysepka Mangenie

Mahebourg to małe, kolonialne miasto pełne historii. Holendrzy zawitali tutaj w siedemnastym wieku w celu osiedlenia się na wyspie.
Przechadzając się ulicą Souffleur, tuż przed kościołem, dojść można prosto na zawsze ożywione wybrzeże.

Miasto zostało ochrzczone na cześć sławnego gubernatora francuskiego Mahe de Labourdonnais. Znajduje się tutaj m.in. interesujące muzeum morskie. Nieco dalej, w Vieux Grand Port, pomnik przypomina przybycie Holendrów w roku 1598 Ogród botaniczny Pamplemousses utworzony w początkach kolonizacji francuskiej, posiada wiele stuletnich drzew i może się pochwalić takimi okazałościami jak kwitnąca raz na czterdzieści lat palma królewska czy też fantastyczne, ogromne nenufary. Otwarty od niedawna, ale już dobrze znany, Domaines des Pailles pozwoli zapoznać się z dawnym sposobem życia tubylców. W pięknym otoczeniu można tu zobaczyć zrekonstruowany stary młyn cukrowy i aparat destylacyjny do produkcji rumu. Cały park można zwiedzić pieszo (na przykład ogród ziół i przypraw Prawie dwieście ptaków ze stu czterdziestu gatunków przepełnia Casela Bird Park. Niektóre, jak gołąb różany - jeden z najrzadszych ptaków na świecie - zostały z trudem uratowane od wyginięcia. Można tu również zobaczyć małpy, żółwie i tygrysy. W sezonie można też podziwiać piękne orchidee.


Wszystko to w ujmującym, ale i odprężającym wystroju: drzewa, potoki, schodzące z gór aż do morza trzcinowych pól.

Spacer pod wodą: unikalna atrakcja na Oceanie Indyjskim, właśnie w Grand Baie ! Wyposażeni w specjalny skafander połączony z powierzchnią wody za pomocą przewodów z powietrzem, odkryć można cudowny świat głębin, spokojnie spacerując pod wodą.


Tuż obok Mahebourga leży Domaine des Chasseurs, wspaniały rezerwat przyrody, który jest jednocześnie rezerwatem myślictwa. Jelenie, małpy i dziki stanowią tu podstawowe formy fauny.



Ku uciesze miłośników przyrody i spacerowiczów, gęsty las tropikalny pełny jest przeróżnych drzew (eukaliptusy, drzewa hebanowe i cynamonowe, dzikie orchidee, bergamoty i palmy ) Rzadkie ptaki, jak na przykład pustułka ( która użyczyła swojego imienia jednemu airbusowi Air Mauritius ) zostały tam na nowo wprowadzone.
Curepipe to główna rezydencyjna miejscowość Mauritiusa. To w tej przyjemnej, ukwieconej okolicy zamieszkują tutejsze wyższe sfery. Zobaczyć tu można kilka czarujących budowli, takich jak ratusz w stylu kolonialnym czy założone w osiemnastym wieku gimnazjum królewskie, jedno z najstarszych we Wspólnocie Brytyjskiej. Ale przyjść tu warto głównie ze względu na zakupy. Chińskie, indyjskie czy europejskie butiki sprzedają haftowane obrusy, sari, przedmioty z kości słoniowej, drewna, nefrytu, porcelany. Około stu rzemieślników oferuje modele statków z piętnastego czy osiemnastego wieku. Nie wolno też zapomnieć o kupnie zimowych ubrań ! Przemysł włókienniczy Mauritiusa zajmuje przecież czołowe miejsce na świecie. Wycieczkę do Curepipe dopełnia wizyta w jednej z jej świetnych restauracji

Ogród botaniczny Pamplemousses
Historia ogrodu zaczyna się za czasów francuskich w 1735 roku, ale przekształcenie tego miejsca w prawdziwy ogród botaniczny nastąpiło jakieś 40 lat później. Brytyjczycy najpierw zaniedbali, ale potem już na serio zajęli się ogrodem. Obecnie oficjalnie ogród nazywa się Sir Seewoosagur Ramgoolam Botanical Garden. Przy wejściu na turystów czekają przewodnicy i za niewielką opłatą oprowadzają po ogrodzie. Samych palm jest przynajmniej kilkadziesiąt rodzajów. Znakiem rozpoznawczym ogrodu jest staw z lilią wodną Wiktorii (Victoria amazonica), której liście mogą osiągać nawet metr średnicy i są na tyle mocne, że utrzymają dziecko.


Punkt widokowy na przełom Black River (Black River Gorges)
Pokryte gęstym lasem góry, wodospady, gdzieś w dole rzeka i daleko, daleko płaskowyż.

Krater Trou aux Cerfs
Na szczycie wzgórza w miasteczku Curepipe znajduje się krater wygasłego wulkanu. Średnica krateru wynosi około 200 m, a całość obrośnięta jest gęstą roślinnością. Ze szczytu rozciąga się przepiękny widok na willową, najbardziej ekskluzywną dzielnicę na Mauritiusie (choć ceny willi są niższe niż w Warszawie) i dalej aż do morskiego wybrzeża. Klimat jest bardzo przyjemny, więc nic dziwnego, że tutaj ulokowane są rezydencje wszystkich ambasadorów.


Kolonialna rezydencja
Jest kilka, w szczególności w okolicach Port Louis. Warto zobaczyć w jakich warunkach mieszkało się bogatym francuskim kolonialistom. Dobrym przykładem może być pochodząca z pierwszej połowy XIX wieku rezydencja Eureka. Aż do 1975 roku w rękach tej samej franko-maurytyjskiej rodziny, a potem odkupiona i zamieniona w muzeum. Wyłożone egzotycznym drewnem wnętrza, kilkanaście pokoi w amfiladzie, a do tego otaczający rezydencję park


Casela Bird Park
Około 2000 ptaków reprezentujących ponad 150 gatunków. Wśród nich sławny maurytyjski różowy gołąb (dalibóg). Ładny park, dobrze opisane stanowiska, przestronne klatki lub otwarte wybiegi.

Klify Gris-Gris
Na południowym krańcu wyspy. Piękny widok, wspaniały ocean.

Grand Basin
Wody tego jeziora w wygasłym wulkanie są dla społeczności hinduskiej na Mauritiusie synonimem Gangesu. Zgodnie z legendą Sziwa i jego żona Parawati podczas lotu nad Mauritiusem upuścili kilka kropel wody ze świętej rzeki. Natychmiast krater zamienił się w jezioro. Wokół górskiego oczka znajduje się kilka świątyń w stylu indyjskim.


Plantacja herbaty Bois Cheri
Przynajmniej raz pola trzciny cukrowej ustępują miejsca plantacji krzewów herbacianych. Tutaj można skosztować miejscowych specjałów i kupić kilka torebek.


La Vanille Crocodile Park
Spacer po ogrodach wśród bambusów i palm, orchidei, krokodyli, aligatorów i olbrzymich żółwi z Seszeli. Zwłaszcza te ostatnie usprawiedliwiają przyjazd w to miejsce.





2.3 ŚWIĘTA, FESTYNY, WYDARZENIA KULTURALNE

Przyjemną niespodzianką na Mauritiusie jest nadzwyczajna różnorodność etniczna i kulturowa mieszkańców wyspy, zdumiewająca mozaika ras przybyłych w ciągu wieków z Europy, Afryki, Azji i Madagaskaru. Każda z tych grup etnicznych przywiozła ze sobą swoje zwyczaje, języki i wyznania, które z powodzeniem utrzymują się do dziś, o czym świadczą rozliczne święta religijne w różnych okresach roku. Wszystkie te grupy stapiają się jednak w ramach wspólnej tożsamości, której głównym wyznacznikiem jest język kreolski, wciąż żywa literatura oraz taniec narodowy Sega.. Mieszanka etniczna i kultura sprawiła, że ilość świąt na wyspie jest naprawdę ogromna.


W styczniu i w lutym, Chińczycy świętują nadejście Nowego Roku według kalendarza chińskiego (tzw. Święto Wiosny ). Na tę okazję świętujący przygotowują wystawne dania, strzelają z petard by odpędzić złe duchy, składają ofiary w pagodach i odwiedzają krewnych. Artyści zakładają kostium legendarnego smoka i odprawiają na ulicach taniec, który wymaga nie byle jakich umiejętności gimnastycznych. Muzułmanie świętują według kalendarza islamskiego koniec Ramadanu oraz Moharram. Moharram upamiętnia męczeństwo Imana Husseina, wnuka proroka Mahometa, które miało miejsce w Karbalu ( dzisiejszy Irak ). Jest to dzień modlitw i skupienia, ale obyczaj przemienił to święto w popularny festyn zwany "ghoon", ogromna wieża z bambusa, w pełni pokryta różnokolorowymi papierami i u podstawy udekorowana uskrzydlonymi końmi. "Ghoon" są następnie obnoszone po ulicach Port-Louis. Po drodze można zobaczyć umartwiających i biczujących się pokutników. Niektórzy wymierzają sobie szablą uderzenia w brzuch. Będąc świadkami takiego spektaklu, można by pomyśleć, że zostaliśmy magicznie przeniesieni w Krainę Tysiąca i Jednej Nocy.

Religią oficjalną chrześcijan jest wyznanie anglikańskie, ale większość wiernych to katolicy. Ci ostatni szczególną czcią obdarzają słynnego Ojca Lavala, francuskiego misjonarza, który w dziewiętnastym wieku poświęcił dużą część swojego życia na pomoc biednym. W nocy z ósmego na dziewiątego września, tysiące mieszkańców Mauritiusa ( nie tylko katolicy ) zbierają się w Saint Croix, na przedmieściu Port-Louis, aby oddać się kontemplacji u grobu beatyfikowanego w 1979 roku "apostoła Mauritiusa". Jest to wzruszająca uroczystość, na którą przybywają tu liczni pielgrzymi by odnaleźć symbol prawdziwego chrześcijańskiego miłosierdzia.

Cavadee jest świętowane przez Hindusów pochodzenia tamilskiego w styczniu i w lutym. Jest to wielkie mistyczne święto, zamykające rytualny, dziesięciodniowy post, podczas którego adepci podają się dokładnemu oczyszczeniu. Pozwoli to później znieść przemiany do sfery miedzy życiem a śmiercią, gdzie następuje połączenie z bóstwem. Samo słowo "Cavadee" oznacza wygięte, drewniane łuki, na których zawieszone są dwa dzbany z mlekiem ("Sembous"). Wyznawcy niosą też statuę Mourougana, syna boga Shivy.

Z tyłu za Cavadee idą, ubrani w szafranowe ubrania, pokutnicy. Po dotarciu do świątyni, dzbany są odczepiane i ich zawartość zostaje wylana na statuę Mourougana. Zwyczaj ten znany jest jako Pal Avisegum, co oznacza mleczną kąpiel i jest wyrazem nieogarnionego daru życia, którego symbolem jest właśnie mleko.

Pod koniec lutego, wokół jeziora Grand Bassin ma miejsce Maha Shivahatree. Trzysta tysięcy Hindusów, wszyscy ubrani na biało, udają się na pielgrzymkę by oczyścić się w "Ganga-Talao", którego wody są według lokalnej tradycji w kontakcie z wodami Gangesu w Indiach. Podczas czterech dni , pielgrzymi przemierzają pieszo cały kraj, by dotrzeć do świętego jeziora. Na ramionach niosą wspaniały Kanwar, lekką konstrukcję bambusową, ozdobioną cienkim papierem, lustrami i obrazami Shivy (członka trójcy hindusów). Maha Shivahatree jest słusznie uznawana za najważniejsze i najwspanialsze święto ortodoksyjnych Hindusów na Mauritiusie.
W październiku ma miejsce Divali, Święto Światła, związane z historią uwolnienia Laksmi, bogini bogactwa uwięzionej przez Bali, króla demonów. W dniu Divali, wierni proszą boginię o urodzajny następny rok. Świątynie i domy rozświetlają się wówczas wielokolorowymi lampkami, lampionami i świecami. Wieczorem, bramy i okna są otwarte, a wierni są gotowi na przyjęcie bogini Laksmi.
"Ognisty Marsz" to widowiskowy obrzęd, organizowany raz do roku we wszystkich tamilskich świątyniach. Po odbyciu różnych przygotowujących tańców, wtajemniczeni oczyszczają się, przebiegając boso siedmiometrowy pas żarzących się węgli. Ku zdziwieniu widzów, adepci wychodzą z tej próby nie poszkodowani.
Góra Pieter Both zawdzięcza swoją nazwę holenderskiemu admirałowi, gubernatorowi Indii Holenderskich, który zginął kiedy jego okręt zatonął, w 1615 roku w zatoce Baie duTombeau. Na samym szczycie znajduje się głaz, który ciągle grozi obsunięciem. Według dziewiętnastowiecznej legendy nadal stoi w przedziwnej równowadze. Piękne spacery można odbyć pomiędzy trzcinami i mangowcami aż na stok góry. Wspinaczka na sam szczyt nie jest łatwa.

2.4 CIEKAWOSTKI

Kuchnia

Kosmopolityczna i różnorodna kuchnia Mauritiusa jest zwierciadlanym odbiciem jego kultury. Pobyt na wyspie jest więc również zaproszeniem na gastronomiczną podróż dookoła swiata. Miejscowa kuchnia, synteza różnych tradycji kulinarnych, cieszy się ustaloną reputacją.


Klimat tropikalny zmusił pierwszych kolonistów z Europy do przystosowania swoich przyzwyczajeń kulinarnych do miejscowych wyrobów. Ta konieczna adaptacja pogłębiła się dodatkowo wraz z pojawieniem się przybyszy z Afryki, a następnie specjalistów od przypraw z Indii. Także imigrujący Chińczycy dodali tutejszej kuchni nowego wymiaru. Wszystkie dania są podawane z ryżem i zazwyczaj z aszardami (jarzyny lub cytrusy smażone w occie z przyprawami), czasem z marynowanymi zielonymi cytrynami.
Tradycyjne dania, tyleż wyszukane co orzeźwiające, to sałata z główek kapusty palmistej, dodana do takich przysmaków jak smażony marlin. Bliskość oceanu nadaje oczywiście szczególnego charakteru tutejszej gastronomii. Proponuje się skosztować rosołu z kraba, zapiekanki z ostryg, czy jednego z przeróżnych sposobów podania ryb (np. w sosie "vindayei" zrobionym z przypraw wina czosnkowego, podawanego również z ośmiornicami).
Na straganach i na hotelowych stołach piętrzą się świeże owoce: papaje, arbuzy, ananasy, banany, gujawy, owoce pasji, gorzkie pomarańcze i cytryny. W lecie, od listopada do maja, można też skosztować liczi, lango, korosole, longany i wiele innych. Tutejsza herbata, delikatna i wyborna, jest przyprawiana aromatem wanilii na typowo kreolski sposób.

Tajemnica Wyspy

Największą tajemnicy wyspy Mauritius jest trwająca niezmiennie od wieków siła miłości. Jakaś swoista magia sprawia, że uczucia liryczne atakują tu nawet zrównoważonych wydawałoby się ludzi z siłą huraganu.


Szczególnie upodobali sobie wyspę Europejczycy, przyjeżdżający tu by spędzić miodowy miesiąc, uczcić rocznicę ślubu lub po prostu wstąpić w związek małżeński. Prawo republiki przewiduje możliwość udzielenia ślubu cudzoziemcom, pod warunkiem, że spędzą na wyspie co najmniej 3 dni. Ta wspaniała uroczystość odbywa się najczęściej o zmierzchu, na plaży, pod palmami, przy dźwiękach Segi, narodowego tańca przypominającego lambadę, gdy korzenny rum leje się strumieniami.

To właśnie dla nowożeńców hotele przeznaczyły specjalnie przygotowane apartamenty, tonące w kwiatach, z zimnym szampanem i owocami, z promocyjną (sporo tańszą) ofertą cenową.


Mauritius to urozmaicony ogród, pokryty w większości przez zielony ocean trzciny cukrowej, której długie liście wiecznie tańczą w rytmie pieszczotliwych pasatów. Spacerując w centrum wyspy drogami przecinającymi plantacje herbaty, można by pomyśleć, że znajdujemy się w Indiach. W okolicy miast Curepipe i Vacoas, nienaganne trawniki przywodzą na myśl peryferie jakiejś angielskiej aglomeracji. Nieco dalej, w kierunku zachodniego wybrzeża, afrykańskie pejzaże rozpościerają się przed oczami. Laguny i plaże Mauritiusa należą do najpiękniejszych na świecie.

Chamarel - Terres de Couleurs
Ziemia Siedmiu kolorów

W Parku Narodowym Chamarel, na południowym zachodzie wyspy, istnieje ziemia wulkaniczna mieniąca się różnymi barwami zwana "ziemią siedmiu kolorów Krętą drogą z przepięknymi widokami trzeba dojechać do miejsca, gdzie ziemia mieni się kilkoma kolorami - żółtym, niebieskim, zielonym, bursztynowym i czerwonym. Wrażenie zależy od pory dnia, nasłonecznienia, wilgotności i kąta patrzenia. Wulkaniczny popiół w wyniku działań natury - zmiennej koncentracji metali, nakładania się i dzielenia różnych warstw oraz erozji - daje niesamowite wizualne efekty.



Hinduskie filmy w telewizji

Ze względu na to, że większość mieszkańców wyspy jest pochodzenia hinduskiego, a więzy z krajem ojców są ciągle żywe jeden z kanałów miejscowej telewizji jest dedykowany do tego odbiorcy. Wracamy do filmów... Tak zwane Bollywood, czyli hinduskie wytwórnie filmowe w okolicach Bombaju wypuszczają co roku ogromną masę filmów. Filmy te są potwornie schematyczne - ona, piękna dziewczyna i on, beznadziejnie w niej zakochany - wplątani są w jakąś aferę. Albo ma ona posmak kryminalny, albo rodzina jest związkowi młodych przeciwna. Od początku wiadomo kto jest dobry, a kto szwarccharakter. Dialogi są bardzo proste.



Pamiątki, zakupy, prezenty

Mauritius słynie z produkcji drewnianych modeli statków! Jeśli ktoś bardzo chce może sobie kupić precyzyjnie wykonany model żaglowca ze wszystkimi detalami. Sprawdzi się jako ozdoba klasycznego gabinetu. Ponadto rum. Można kupić też herbatę z Bois Cheri. Sporo jest ciekawej oferty w tekstyliach i słynnych znaczków



III. Rozwój turystyki na Mauritiusie.

Przez ostatnie trzy lata turystyka międzynarodowa znacznie się rozwinęła. Według Światowej Organizacji Turystyki (WTO) liczba przyjazdów międzynarodowych turystów w roku 2005 została oszacowana na ponad 800 milionów, co stanowi 5,5% wzrost, w porównaniu z 2004 rokiem to 10% wzrost.

Wszystko to, pomimo wojen terroryzmu, wzrastającej ceny ropy porwań i naturalnych katastrof. Rynki globalne wykazały się wielką prężnością, a konsumenci stali się coraz lepsi w kwestii wyrażania własnych opcji poprzez opóźnianie lub zmianę planów podróży, a nie jak dotąd porzucenie tej myśli całkowicie. Afryka jest jednym z najmocniej rozwijających się rynków turystycznych, na którym wiele miejscowości turystycznych wykazuje stały rozwój - ponad przeciętną. Wzrost ten dotyczy głównie przyjazdów i rachunków hotelowych. Pomiędzy rokiem 2000 a 2005, liczba przyjazdów turystycznych do Afryki uległa zwiększeniu z 28 milionów do 40, co daje przecięty wzrost 5,6% rocznie. W porównaniu ze światowym wzrostem o 3,1 % rocznie. W tym samym czasie rachunki międzynarodowych turystów w Afryce podwoiły się, wzrosły z kwoty 10,5 miliarda dolarów amerykańskich, do 21,3 miliarda dolarów.

Mauritius tworzy część archipelagu Maskarenów, razem z wyspami Reunion i Rodrigues. Ta wulkaniczna wyspa o powierzchni 1860 m2, jest gęsto zaludniona przez ponad milion mieszkańców. Od odkrycia wyspy w XVI wieku, wiele grup etnicznych osiedlało się stopniowo na Mauritiusie. Ten typowy "melting pot" jest dziś źródłem dumy dla mieszkańców. Wierne swoim tradycjom różne grupy etniczne (Hindusi, Tamile ,Chińczycy, Afrykańczycy, Europejczycy i Malgasze) współżyją w pełnej harmonii, respektując nawzajem swoje tradycje. Dzisiaj podstawowymi źródłami dochodów wyspy są: trzcina cukrowa, przemysł tekstylny i turystyka. Ten ostatni dział gospodarki podlega ścisłej kontroli władz, które starają się uniknąć katastrofalnych skutków niepohamowanego wzrostu infrastruktury turystycznej.


W ten sposób Mauritius zdobył sobie opinię miejsca ekskluzywnego, z dala od turystyki masowej. Ta wyjątkowa właściwość wyspy odzwierciedla się nie tylko w jej cudownych pejzażach - wspaniałych plażach, rzadkich gatunkach flory i fauny w majestatycznej samotności gór wnętrza kraju, ale również w wysokim poziomie usług: obsługi hotelowej (od najskromniejszych do najbardziej luksusowych).

Mauritius stał się „modny” parę lat temu. Już sama nazwa pachnie egzotyką, do tego dochodzą opowieści ludzi, którzy na Mauritiusie nurkowali, polowali na rekiny, łowili włóczniki, wylegiwali się na plażach, pływali na desce, grali w golfa - a wierna służba donosiła zimne drinki. Hasła z ofert i folderów turystycznych – mówią same za siebie - Raj znudzonego mieszczucha. Eden bogatego japiszona.. Wyspa na południowych oceanach - palmy, plaże, sprawna obsługa i uśmiechnięci ciemnoskórzy tubylcy. Dodatkowo: działają komórki, nie ma problemu z dostępem do Internetu, klimatyzacja nie zawodzi, banki sprawne, drogi równe, ceny umiarkowane. Podsumowując – jechać i się nawet nie zastanawiać…


( cena wyjazdu za 7 dni to około 7 tysięcy złotych) 

Każdy przewodnik zaczyna się od wypowiedzi Marka Twaina, że Bóg najpierw tworzył Mauritius, a potem na jego obraz i podobieństwo stworzył raj. Mauritius to istna mieszanina brytyjskiego kolonializmu, francuskiej tradycji i hinduskiej (przeważnie) ludności co daje niezwykłą, kreolską mieszankę


Na Mauritiusie można obejrzeć unikalną faunę i florę, poziom usług jest bardzo wysoki.

Mauritius postawił na turystykę „masową-do pewnego stopnia”. Z jednej strony jest bardzo dużo dobrych hoteli wyposażonych we wszystko co turyście potrzeba, ale nie ma kombinatów turystycznych i plaż wypełnionych milionem Niemców lub Anglików. Nie latają czartery, a wyłącznie samoloty rejsowe, a bariera finansowa przy kupnie biletu skutecznie eliminuje hordy turystów. Każdy hotel jest wydzieloną enklawą z kawiarnią, restauracją, basenami, przystanią i własną plażą. Na upartego można z niego nie wychodzić przez cały czas pobytu...


Na osoby o bardziej ograniczonym budżecie czekają mniejsze domy z pokojami do wynajęcia. Najłatwiej o nie w miasteczkach, choć i poza nimi zdarzają się ładne miejsca.

Ponad połowę dochodu narodowego zapewnia Mauritiusowi sektor usług. W tym główną rolę odgrywa turystyka zagraniczna. Jej gwałtowny rozwój rozpoczął się w latach 70 wraz ze znaczną rozbudową bazy turystycznej.


1   2   3   4   5


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna