Katecheza II rodzina zradza życie a. Pieśń I powitanie B. Inwokacja Ducha Świętego



Pobieranie 36.09 Kb.
Data28.04.2016
Rozmiar36.09 Kb.
KATECHEZA II
RODZINA ZRADZA ŻYCIE

A. Pieśń i powitanie

B. Inwokacja Ducha Świętego

C. Czytanie Słowa Bożego

7 Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz; na obraz;
Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę (Rdz 1,27).

ł Potem Pan Bóg rzekł: «Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam; uczy­nię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc». "Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta lądowe i wszelkie ptaki powietrzne, Pan Bóg przy­prowadził je do mężczyzny, aby przekonać się, jaką on da im nazwę. Każde jednak zwierzę, które określił mężczyzna, otrzymało nazwę „istota żywa". 20I tak mężczyzna dał nazwy wszelkiemu bydłu, ptakom powietrznym i wszelkiemu zwierzęciu polnemu, ale nie znalazła się pomoc odpowiednia dla mężczyzny.

1 Wtedy to Pan sprawił, że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał, wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił ciałem.

1 Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę. A gdy ją przyprowadził do mężczyzny, "mężczyzna powiedział: «Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała. Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta ».

4 Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem (Rdz 2,18-24).
D Katecheza biblijna

1. Stworzył mężczyznę i niewiastę. Dlaczego Bóg stworzył mężczyznę i kobietę? Dlaczego chciał, żeby Jego obraz zabłysnął w ludzkiej parze bardziej niż w każdym innym stworzeniu?

Mężczyzna i kobieta, którzy się kochają całymi sobą, są kolebką, którą Bóg obrał, by złożyć w niej swoją miłość, ażeby każdy syn i każda córka, którzy przychodzą na świat, mogli Go poznać przyjąć i żyć Nim z pokolenia na pokolenie, wielbiąc Stwórcę.

Na pierwszych stronach Biblii opisuje się dobro, jakie Bóg zamyślił dla swoich stworzeń. Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, istoty równe godnością, a jednak odmienne: jedna jest rodzaju męskiego, druga żeńskiego. Podobieństwo połączone z różnicą płciową pozwala obojgu na twórczy dialog, na zawarcie przymierza na całe życie. W Biblii przymierze z Panem jest tym, co daje życie ludowi w relacji ze światem i w dziejach całej ludzkości. To, czego uczy Biblia o ludzkości i Bogu, ma korzenie w wydarzeniu Wyjścia, gdzie Izrael doznaje życzliwej bliskości Pana i staje się Jego ludem, przystając na owo przymierze, z którego jedynie pochodzi życie.

Historia przymierza Boga z Jego ludem rzuca światło na opo­wieść o stworzeniu mężczyzny i kobiety. Są oni stworzeni do przy­mierza, które nie dotyczy tylko ich samych, ale i Stwórcy: «Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz; na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę».

Rodzina rodzi się z pary ludzkiej, pomyślanej w swoim zróż­nicowaniu płciowym na obraz Boga przymierza. Język ciała ma w niej wielkie znaczenie, opowiada coś o samym Bogu. Przymie­rze, do którego przeżywania mężczyzna i kobieta w swojej od­mienności i komplementarności są wezwani, jest przymierzem na obraz i podobieństwo Boga, sprzymierzeńca swojego ludu. Ciało kobiece jest predysponowane do tego, by pragnąć i przyjmować ciało męskie, i odwrotnie, ale to samo dotyczy w pierwszym rzę­dzie «umysłu» i «serca». Spotkanie osoby odmiennej płci zawsze budzi ciekawość, uznanie, pragnienie, żeby być dostrzeżonym, żeby zachować się jak najlepiej, okazać swoją wartość, zaopieko­wać się, zatroszczyć...; to zawsze jest spotkanie dynamiczne, nała­dowane pozytywną energią, gdyż w relacji z innym/inną odkrywa­my i rozwijamy samych siebie. Tożsamość męska i żeńska nabiera wyrazu zwłaszcza wtedy, kiedy w obojgu spotkanie budzi zachwyt i pragnienie wejścia w związek.

W opowieści Rdz 2 Adam odkrywa, że jest mężczyzną, w chwi­li, gdy poznaje kobietę: spotkanie kobiety pozwala mu rozpoznać w sobie mężczyznę i nadać sobie to miano. Wzajemne rozpozna­nie się mężczyzny i kobiety zwycięża zło samotności i wyjawia do­bro małżeńskiego przymierza. Odwrotnie niż twierdzi ideologia gender, różnica płci jest bardzo ważna. Jest to przesłanka pozwa­lająca każdemu rozwijać własne człowieczeństwo w relacji i inte­rakcji z drugim człowiekiem. Podczas gdy małżonkowie oddają się całkowicie w darze jedno drugiemu, oboje razem oddają się także dzieciom, które mogłyby się narodzić. Taka dynamika daru zostaje zubożona za każdym razem, gdy z seksualności robi się egoistyczny użytek, wykluczający wszelkie otwarcie na życie.

2. Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam. Ażeby zapełnić sa­motność Adama, Bóg stwarza «odpowiednią dla niego pomoc». W Biblii słowo «pomoc» jest równoznaczne z podmiotem, którym jest sam Bóg (por. «Pan ze mną, mój wspomożyciel» Ps 117,7); poza tym, przez słowo «pomoc» nie należy rozumieć, że chodzi o jakąś bliżej nieokreśloną interwencję, jest to bowiem ratunek w obliczu śmiertelnego zagrożenia. Stwarzając kobietę jako po­moc, która jest dla niego odpowiednia, Bóg ratuje mężczyznę od zła udręki samotności i włącza go do przymierza, które zradza życie: przymierza małżeńskiego, w którym mężczyzna i kobieta obdarzają się wzajemnie życiem; przymierza rodzicielskiego, w którym ojciec i matka przekazują życie dzieciom.

Kobieta i mężczyzna są dla siebie nawzajem «pomocq», gdzie jedno «wychodzi naprzeciw» drugiemu, wspiera, podziela, komu­nikuje, wykluczając we wzajemnych stosunkach wszelkie formy stosunku niższości czy wyższości. Równa godność mężczyzny i kobiety nie dopuszcza jakiejkolwiek hierarchii, ale jednocześnie nie wyklucza istnienia odmienności. Odmienność ta pozwala mężczyźnie i kobiecie zawierać przymierze, zaś ono umacnia ich oboje. Tego uczy Księga Syracha: «Kto zdobędzie żonę, ma począ­tek pomyślności, pomoc podobną do siebie i słup oparcia. Gdzie nie ma ogrodzenia, rozdrapią posiadłość, a gdzie brakuje żony, tam mąż wzdycha zbłąkany» (36,26-27).

Mężczyzna i kobieta, którzy się kochają we wzajemnym pra­gnieniu, czułości ciał i w głębokim dialogu, stają się sprzymie­rzeńcami, którzy jedno dzięki drugiemu rozpoznają się nawzajem, dotrzymują danego słowa i są wierni zawartej umowie, wspiera­ją się w dziele urzeczywistniania owego podobieństwa do Boga, do którego są powołani jako mężczyzna i kobieta od stworzenia świata. Podążając wspólnie przez życie zgłębiają język ciała i sło­wa, bowiem obu ich potrzebują jak powietrza i wody. Mężczyzna i kobieta powinni unikać pułapek milczenia, dystansu i wzajemne­go niezrozumienia. Nierzadko przesadne rytmy pracy zawodowej odbierają czas i siły konieczne do budowania relacji małżeńskiej: wtedy potrzebny jest czas święta, czas celebrowania przymierza ...

Kobieta zostaje stworzona podczas głębokiego snu mężczyzny. Sen, w który pogrąża go Bóg, wyraża jego poddanie się wobec ta­jemnicy, której nie jest w stanie objąć. Geneza kobiety jest owiana tajemnicą Bożą, tak jak wciąż stanowi tajemnicę dla pary małżon­ków geneza ich miłości, przyczyna ich spotkania i wzajemnej fascy­nacji, które doprowadziły do komunii ich życia. Jedno jest pewne: w relację pary Bóg wpisał «logikę» swojej miłości, dla której dobro własnego życia polega na oddawaniu się w darze jedno drugiemu. Miłość małżonków, na którą składają się wzajemny pociąg, bli­skość, dialog, przyjaźń i troskliwość... jest zakorzeniona w miło­ści Boga, który od początków zamyślił mężczyznę i kobietę jako stworzenia, które mają się kochać tą samą Jego miłością, chociaż pokusa grzechu może utrudnić i zakłócić ich związek. Niestety, kiedy grzech zastępuje logikę miłości, w miejsce daru uczynionego z siebie wchodzi logika władzy, dominacji, własnej egoistycznej afirmacji.

3. Stają się jednym ciałem. Stworzona z żebra mężczyzny, kobieta jest «kością z moich kości i ciałem z mego ciała». Z tego powo­du kobieta uczestniczy w słabości (ciało) mężczyzny, ale również w jego konstrukcji nośnej (kość). Komentarz talmudyczny zauwa­ża, że «Bóg nie użył głowy mężczyzny stwarzając kobietę, żeby nie panowała nad mężczyzną, nie użył stóp, żeby nie była mężczyź­nie poddana, stworzył ją z żebra po to, by była bliska jego sercu». Tym słowom wtórują słowa «oblubienicy» z Pieśni nad Pieśniami: «Połóż mię jak pieczęć na twoim sercu...» (8,6). W nich wyraża się głęboka i mocna więź, do której dąży i której jest przeznaczona miłość małżeńska.

«Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała»: mężczyzna wymawia te swoje pierwsze słowa przed kobietą. Dotąd «pracował» on nadając imiona zwierzętom, jednak był w tym sam, niezdolny wyrazić poczucie wspólnoty. Kiedy na­tomiast widzi przed sobą kobietę, mężczyzna wyraża słowami swój zachwyt, rozpoznając w niej wielkość Boga i piękno uczuć. Tej wspólnocie, obfitującej w uczucia zdumienia, wdzięczności i solidarności mężczyzny i kobiety, Bóg zawierza swoje stwórc­ze dzieło. Zawierając przymierze miłości, oboje stają się z czasem «jednym ciałem».
Wyrażenie «jednym ciałem» jest z pewnością aluzją do potom­stwa, ale nade wszystko nawiązuje do komunii międzyosobowej, która angażuje całkowicie mężczyznę i kobietę tworząc nową rze­czywistość. Tak zjednoczeni, mężczyzna i kobieta będą mogli, wręcz powinni, przyjąć postawę otwartą na przekazywanie życia, na jego przyjęcie poprzez rodzenie dzieci, ale i poprzez adopcję w różnych jej formach. Intymność małżeńska, istotnie, jest z woli Boga predysponowanym, pierwotnym miejscem, gdzie nie tylko zawiązuje się i rodzi życie ludzkie, lecz także miejscem, w którym to życie jest przyjęte i w którym poznaje i uczy się całego bogac­twa uczuć i więzi osobistych.

Para małżonków uosabia zachwyt, gościnność, ofiarność, po­ciechę w niedoli i samotności, przymierze i wdzięczność za wspa­niałe dzieła Boże. Jest więc żyzną glebą, w której zasiewa się, kieł­kuje i przychodzi na świat życie ludzkie. Miejscem życia, miejscem Boga: para małżeńska, przyjmując życie i Boga, realizuje swoje przeznaczenie w służbie dzieła stworzenia i upodabniając się co­raz bardziej do swego Stwórcy podąża ku świętości.

E. Słuchanie Magisterium

W życiu rodziny relacje międzyosobowe zasadzają się na tajemnicy miłości i z niej biorę pokarm. Małżeństwo chrześcijańskie, ta więź, która sprawia, że mężczyzna i kobieta przysięgają sobie wzajemną miłość w Panu na zawsze i całymi sobą, jest źródłem, które karmi i ożywia stosunki pomiędzy wszystkimi członkami rodziny. Nieprzy­padkowo w poniższych fragmentach Familiaris Consortio i Evangelium Vitae, obrazujących tajniki życia domowego, powtarzają się wielokrotnie takie słowa, jak «komunia» i «dar».



Miłość, źródło i dusza życia rodzinnego

Komunia małżeńska stanowi fundament, na którym powstaje szersza komunia rodziny, rodziców i dzieci, braci i sióstr pomiędzy sobą, domowników i innych krewnych. Komunia ta zakorzenia się w naturalnych więzach ciała i krwi, rozwija się i doskonali w sposób prawdziwie ludzki poprzez zawiązywanie i rozwijanie głębszych jeszcze i bogatszych więzów ducha. Miłość ożywiająca stosunki międzyosobowe poszczególnych członków rodziny stanowi siłę wewnętrzną, która kształtuje i wzmacnia komunię i wspólnotę rodzinną. Rodzina chrześcijańska jest też powołana do tego, by doświadczyła nowej i szczególnej komunii, która wz­macnia i doskonali komunię naturalną i ludzką. W rzeczywistości łaska Jezusa Chrystusa, «pierworodnego między wielu braćmi» (Rz 8,29), jest, przez swoją naturę i wewnętrzny dynamizm, «łaską braterstwa», jak ją nazywa św. Tomasz z Akwinu (S. Th. II-II-, 14,2, ad 4). Duch Święty udzielany poprzez sprawowanie sakramentów, jest żywym źródłem i niewyczerpanym pokarmem nadprzyrod­zonej komunii, która gromadzi i wiąże wierzących z Chrystusem i między sobą w jedności Kościoła Bożego. Objawienie i właściwe urzeczywistnienie komunii kościelnej ma miejsce w rodzinie chrześcijańskiej, która również z tego powodu może i powinna nazywać się «Kościołem domowym» (LG, 11; cfr. AA, 11). Wszy­scy członkowie rodziny, każdy wedle własnego daru, mają łaskę i odpowiedzialny obowiązek budowania dzień po dniu komunii osób, tworząc z rodziny «szkołę bogatszego człowieczeństwa» (GS, 52). Dokonuje się to poprzez łaskę i miłość wobec dzieci, wobec chorych i starszych; poprzez wzajemną codzienną służbę wszyst­kich; poprzez dzielenie się dobrami, radościami i cierpieniami.

[Familiaris Consortio, 21]

Rodzina jest powołana, aby spełniać swoje zadania w ciągu całego życia swoich członków, od narodzin do śmierci. Jest prawdziwym «sanktuarium życia..., miejscem, w którym życie, dar Boga, moi w sposób właściwy być przyjęte i chronione przed licznymi atakami na które jest ono wystawione, może też rozwijać się zgodnie z wymogami prawdziwego ludzkiego wzrostu». Dlatego rodzina odgrywa decydującą i niezastąpioną rolę w kształtowaniu kultury życia.

Jako Kościół domowy, rodzina jest powołana do głoszenia, wysławiania i służenia Ewangelii życia. Jest to zadanie przede wszystkim małżonków, którzy są wezwani, aby być przekazicielami życia na podstawie nieustannie odnawianej świadomości sensu rodzicielstwa, pojmowanego jako doniosłe wydarzenie, ukazujące, że życie ludzkie jest darem, który przyjmujemy po to, aby go ponowni ofiarować. Rodząc nowe życie, rodzice przekonują się, że dziecko, «choć jest owocem ich wzajemnego daru miłości, jest zarazem darem dla obojga - darem, który wypływa z daru». Rodzina spełnia swoją misję głoszenia Ewangelii życia przede wszystkim przez: wychowanie dzieci. Przez słowo i przykład, przez codzienne kontakty i decyzje, przez konkretne gesty i znaki rodzice uczą swoje dzieci autentycznej wolności, która się urzeczywistnia przez bezinteresowny dar z siebie, i rozwijają w nich szacunek dla innych poczucie sprawiedliwości, postawę serdecznej akceptacji innych, dialogu, wielkodusznej służby i solidarności oraz wszelkie inne wartości, które pomagają przyjmować życie jako dar. Praca wy­chowawcza chrześcijańskich rodziców powinna służyć rozwojów wiary dzieci i pomagać im w spełnianiu powołania, które otrzy­mały od Boga. W ramach swojej misji wychowawczej rodzice po­winni nauczyć dzieci, słowem i świadectwem, jaki jest prawdzi­wy sens cierpienia i śmierci: zdołają to uczynić, jeśli sami będą dostrzegać wszelkie przejawy cierpienia wokół siebie, a bardziej jeszcze, jeśli będą umieli okazać serdeczność, opiekuńczość oraz współczucie chorym i osobom starszym we własnej rodzinie.

[Evangelium Vitae, 92]


F. Pytania dla pary małżeńskiej i dla grupy

Pytania dla pary małżeńskiej



  1. Jak przeżywamy wzajemne pragnienie i czułość w naszym
    związku?

  2. Jakie przeszkody stają na drodze naszego dążenia ku
    głę­bokiemu przymierzu?

  3. Czy nasza miłość małżeńska jest otwarta na dzieci,
    społe­czeństwo, Kościół?

  4. Jakie niewielkie postanowienie możemy powziąć, by
    ulep­szyć nasze wzajemne zrozumienie?

Pytania dla grupy rodzinnej i dla wspólnoty

  1. Jak możemy wspierać w naszej wspólnocie wartość
    miło­ści małżeńskiej?

  2. Jak sprzyjać komunikacji i wzajemnej pomocy pomiędzy
    rodzinami?

  3. Jak wspomagać rodziny doświadczające trudności w życiu
    małżeńskim i rodzinnym?

G. Zaangażowanie na rzecz życia rodzinnego i społecznego
H. Modlitwy spontaniczne. Ojcze Nasz

I. Pieśń końcowa



©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna