Kolędnicy, wędrownicy Jasełka Scena 1 „Przebierańcy” Scenografia



Pobieranie 95.39 Kb.
Data04.05.2016
Rozmiar95.39 Kb.
Kolędnicy , wędrownicy

Jasełka
Scena 1 „Przebierańcy”

Scenografia


(szopa, w szopie żłóbek, kolędnicy wchodzą na scenę i śpiewają na melodię: „Hej kolęda, kolęda..)
Jdą kolędnicy, wpuśćcie ich do izby.

Pięknie zaśpiewamy, nie zrobimy ciżby.

Idą przebierańcy, będą śpiewać, tańczyć,] bis

Hej, kolęda, kolęda. ] bis


Przyszliśmy tu do was z radosną nowiną,

Aby się pokłonić przed Bożą Dzieciną.

Przyszliśmy weseli, byście nas przyjęli, ] bis

Hej, kolęda, kolęda. ] bis



Baba
Witajcie goście i widzowie mili.

Koza

Ale żeście się tu licznie zgromadzili.



Turoń

My przez rok cały na pastwisku hasali,


Koza
I w tym roku znowu do was zawitali.

Dziad

Oj, umęczył ja się z wami, ale wagi wam przybyło.



Turoń

Bo gospodyni jadła nie szczędziła.



Baba


Dbałam, dbałam...


Koza
Za to koza dobre mleko dawała.

Turoń

Za to turoń wydeptywał wszystkie drogi,

aby plony były wielkie, jak obiecywał rok temu.

A rok był srogi.



Dziad

No ale po cośmy tu przybyli?



Baba

Aby przypomnieć wielkość jednej chwili...


Koza
Jak to w Betlejem Bóg się narodził,

Turoń

By ludzi oswobodził.



Dziad

Hej, szykować nogi, hejże ostrzyć rogi

Obtańcujmy, obśpiewajmy gospodarskie progi.

Baba

Kozo, kozo, uczona od głowy aż do ogona

Czy przedstawienie w tym domu możemy dać?

Koza

Mee,mee, dać, dać, bo co to za jasełka,

Jak nie będzie radość wielka.

Kopytami postukamy i z turoniem poskakamy,

Hej, kolęda, kolęda.

Turoń

Myślę, że brawa otrzymamy.


Koza i turoń (razem)
My kumplowie dwa, hopsa, hopsa, sa

Wszystkich wkoło rozbawimy,

Przed Jezuskiem zatańczymy

Hej kolęda, kolęda.



Dziad

Czas przedstawić was.



Baba

To moja kozucha, jeszcze nie jest głucha,

Ludzkim głosem gada, chociaż trochę blada.


Dziad

Mamy też turonia, pięknego z urody,

Niejeden gospodarz dałby za niego 1000 złoty.


Baba

Ale my go nie sprzedamy, za rok znowu zawitamy.



Anioł 1

Z dalekiego kraju gościmy gwiazdorka,

Aby dał dzieciakom co nieco z worka.

Gwiazdor

To dla was dzieciaki, wesołe łobuziaki,

Byście zawsze grzeczni byli.

Do kościoła przychodzili i do Boga się modlili,

Hej, kolęda, kolęda.

Dziad

Ha, po drodze spotkaliśmy jeszcze tego...



Baba

Kominiarza wesołego.


Kominiarz

Ale dzisiaj tylko szczęście nosi.

Kto mnie widzi, za guzik chwyci,

Bo w szczęście wierzy.

Miotełka jest jak marzenie

Gdy trzeba, czyściocha w brudasa zmienię.

Kto niegrzeczny, sadzą wymurzę,

Bo mam to w naturze.



Dziad

Dosyć gadania turoniu miły, jak to z nimi przez rok było?



Turoń

Grzeczni byli, nie psocili, dużo pracowali,

Aż sobie rękawy powyrywali.

.

Kolędnicy

To ci chwała, będzie zabawa doskonała.

Koza

Jestem sobie koza, zapustna kozuchaa,

Będę głośno beczeć do waszego ucha.

Bo w Dzień Narodzenia wszyscy się weselą,

A kozy swym głosem z wszystkimi się dzielom.

Turoń

Gdzie turoń chodzi, tam się żytko rodzi.

Gdzie jego tropy, tam gęste snopy.

Pszeniczka jak jagliczka, żytko na mąkę.

Na gospodarskie progi turoń szczęście nosi.

Dziad

Ale otwórzcie szeroko oczęta, bo ...



Baba

Za chwilę zobaczycie Józefa strudzonego



Dziad

I Maryję, matkę Syna Bożego.



Baba

Baczcie tylko pilnie i nadstawcie ucha,



Dziad

Żeby co mówimy, dobrze było słychać.



Baba

Powiemy wam, w jakim przyszedł stanie.



Dziad

I kto przybył pierwszy na to powitanie.



Baba

I jakie ofiary dla pana złożyli,



Dziad

Wszystko to ujrzycie, jakbyście tam byli.




Śpiew

Bo my kolędnicy po chatach chodzimy,

I choć nie proszeni, do izby wchodzimy.

Koza pobekuje, turoń podskakuje, ] bis

Hej kolęda, kolęda. ] bis


Scena 2 ( Józef i Maryja)

Baba

W miasteczku Nazaret mieszka Maryja.

Mały ma domek, ale czysto tam i pięknie,

bo ręce tej, która ma zostać Matką Bożą, pracują cały dzień.



Dziad


I teraz pracują, a serce rozmawia z Bogiem.

Baba

O czym myśli Przeczysta Panienka?



Dziad

O Bożym Dzieciątku, co ma zstąpić na ziemię,

by odkupić cały świat, by otworzyć nam niebo.

Baba

Popatrz, panienka się zbliża.



( Maryja klęka, składa ręce, a potem wznosi je ku górze)

Maryja

Przyjdź tu na ziemię, Dziecię Boże

Wszyscy prosimy ciebie w pokorze.
( podkład „Archanioł Boży Gabryjel”)

( wchodzi anioł)

Anioł


Nie bój się Maryjo, gdyż znalazłaś łaskę u Boga.

Oto poczniesz i porodzisz Syna,

któremu dasz na imię Jezus.

Będzie on wielki i będzie synem Najwyższego,

a jego panowania nie będzie końca.

Oto ja służebnica Pańska,

niech mi się stanie według słowa twego.

(podchodzi do Józefa i wyruszają w drogę)

Baba

Nasza panienka wyrusza w drogę.



Dziad

Kto też jej w drodze dopomoże, kiedy zaniemoże.


(M. i J. Stają )

Maryja

Mój Józefie , droga trudna, noc na dworze, a my nie mamy noclegu.



Józef


Poczekaj Maryjo, zaraz wrócę.

(Maryja siada, Józef puka do drzwi)

Józef

Tu zapukam i poproszę o nocleg,

Gwarno tam , pewno zabawa.

Gospodarz 1

Czago chcecie? Jaka sprawa? Co to za wałęsanie?



Józef

Na spis do Betlejem, panie

Czwarty dzień jesteśmy w drodze

Dajcie nocleg, kącik jakiś małżonce mojej, niebodze.

Ja posiedzę, noc przeczekam.

Gospodarz

Ach , człowieku, idźże z Bogiem!

W moim domu dziś wesele, gości wiele!

Córka wyszła za celnika.

Świetna partia! Drzwi zamykam.

Nie przeszkadzajcie w weselu

Do widzenia, przyjacielu!




Józef

W imię Pana Zastępów !Może nocleg tu dostanę?(puka do drzwi)



Gospodarz 2

Szkoda słów na próżno tracić.

Chcesz noclegu, musisz płacić.

A jeśli nie masz pieniędzy,

Zmykaj bracie, byle prędzej!
( J. Podchodzi do M.)

Maryja

Odmówili? Nie przyjęli?



Józef

Odmówili. W samolubstwie się zamknęli.

W ustach tylko piękne mowy,

Ale serca, jak te groby.



Maryja

Józefie, widzisz tę szopę przed nami?

Józef

Widzę, choć nie jestem przekonany,

by to było odpowiednie miejsce dla ciebie.



Maryja

Na moją świętą godzinę, ta stajenka będzie świątynią.



Józef

Uboga, zimna stajenka będzie schronieniem dla twego synka.

Spocznij Maryjo, w tę noc grudniową.

Maryja

Nie smuć się Józefie, już Bóg nad nami czuwa.

Popatrz, jaka piękna noc!

( M. wchodzi do stajenki)

Anioł 1

Zbawiciel zstępuje z nieba!



Anioł 2

W jasności ziemia cała


(M.podnosi dziecko do góry)

Maryja

Dziecko moje, Jezu,

Chwała ci, Ojcze, chwała...
Baba
Doczekał się świat proszący tyle lat.

Dziad

Nadeszła noc, wielka noc.


/BÓG SIĘ RODZI/
Dziad
Ale uwaga, bo oto trzej królowie.

Baba

Ciekawe, co też każdy z nich nam powie.


SCENA II „Trzej królowie”
( Na scenę wchodzą trzej królowie)

Kacper

Ja jestem król ze Wschodu.



Melchior

Ja z arabskiego narodu



Baltazar

Afrykanin jestem ja, a więc czarną skórę mam.


Melchior
Gdy mrok ściele się po świecie, wśród pogodnej nocy,

My szukamy Bożej mocy.



Kacper

Bo jest w księdze zapisane, że gdy gwiazda nowa wschodzi,

To się ludziom Bóg narodzi.

Baltazar

Tak liczyłem, rachowałem, nocy tyle już nie spałem.

Według mego obliczenia czas wielkiego narodzenia już się zbliża.

Melchior

Prośmy Boga, by ta gwiazda szczerozłota się zjawiła,



Kacper

I nas królów- mędrców świata do Jezusa prowadziła.


Baltazar ( spogląda na niebo)
Gdzie jesteś cudowna gwiazdo!
( gwiazda się pojawia)

Melchior

Popatrzcie tam! Takiej gwiazdy nie widziałem.



Kacper

Świeci tam z daleka. Mnie się zdaje, że nas czeka.



Baltazar

Tak, tak, chyba nas woła. Śpieszmy się, ile kto zdoła!



( królowie wyruszają, czują zmęczenie)
Melchior
Spocznijmy tutaj sobie do rana,

Jutro pójdziemy przywitać Pana!



(Zasypiają)
(Pojawia się dworzanin, budzi królów)

Dworzanin

Co to? Ha, co to? Bandyci, śpią jak zabici!

Może handlarze? Zawołać straże!

Kacper

Co to, czas w drogę?



Melchior

Gwiazda się skryła, która do Boga nas prowadziła.



Dworzanin

Coście za jedni? Skąd macie szaty? Na ziemi nie śpi człowiek bogaty?


Baltazar
Dobry człowieku, spoglądaj wszędy!

Dworzanin

Nic tu nie widzę .



Melchior

Spojrzyj na krzaki.



Dworzanin

Widzę dwór, ludzi i was pokraki.



Kacper

Co? My jesteśmy trzej królowie, przyszliśmy tutaj zobaczyć Pana.



Dworzanin

O przepraszam, przybyliście uczcić Heroda, mojego Pana, którego czci cały świat.



Baltazar

Może byś panie, zaprowadził nas do pałacu?



Dworzanin

Co prawda mój Król śpi wygodnie na swoim materacu, lecz tak pochwały lubi, że z łóżka wnet wyskoczy, gdy takich królów wielkich przed sobą tu zobaczy.



Kacper

Więc chodźmy! Gwiazda mądra dobrze drogę nam wskazała.



Melchior

Niech za to Panu będzie najwyższa chwała!

( wychodzą z dworzaninem)


Baba

Na świat przyszedł nasz maleńki.



Dziad

I w żłóbeczku sobie kwili.



Koza

Gdzie ludziska?



Turoń

Zapomnieli, że Pan wielki przyszedł dla nas.



Koza

Ale ktoś czycha na Jego życie.



Turoń

To Herod władca całego swiata.



Koza

To mu się nie uda, tak tylko gada mee.......




Scena 3 „ U Heroda”

Dworzanin

Tron dla króla Heroda !



Diabeł

Chi, chi, chi, idź Herodowi otworzyć drzwi.


Śmierć
Ha, już idzie , płaszcz zapina, co za napuszona mina!
Diabeł
Widzisz, widzisz jak się śpieszy, jak się pochwałkami cieszy?

Chi,chi,chi...



Śmierć

Widzisz, jak go pięknie uczę?



Diabeł

Radość wściekła , prędko wezmę go do piekła.



Śmierć

Chi,chi, chi, Herod zbliża się do drzwi.



Herod

Oto jestem świata król.



Diabeł

Tak , tak. Masz tyle pół że nikt nie zliczy.



Dworzanin

Panie, zbliża się najjaśniejsza pani, cesarzowa.


Cesarzowa
Mój panie, jesteś tak wielki, a nie dbasz o swoją żonę.

Herod

Pani , czegóż ci brakuje?



Cesarzowa

Moje szaty są już stare, daj panie trochę złota!



Herod

Nie dam, to wszystko moje.


Cesarzowa
Panie , jak możesz odmówić swej kochającej żonie.

Herod

Nieszczęście spada na moją głowę, a ty chcesz drogie szaty przyodziewać?



Cesarzowa

Muszę być najpiękniejszą panią dworu.



Herod

Zgryźliwa niczym jędza. Muszę jej dać groszaka.


Cesarzowa
Co panie, mówisz?

Herod

Masz pani i mi głowy nie zawracaj. Ważniejsze na mojej głowie sprawy, słyszałem, że jakiś nowy król się narodził.



Cesarzowa

Żegnam cię, panie.



Herod


Tylko nie zapomnij oddać reszty.


Co za baba! Ale, ale, kto tam się zbliża?

Dworzanin

To najjaśniejszy panie, królowie ze wschodu!

Królowie ze wschodu? Co to za jedni przybyli mnie uczcić?

Diabeł

To ci się należy , ty jesteś potężny, już każdy w to wierzy.


Herod

Potężny. Potężny, mnie ciągle wydaje się, że wkoło jest zdrada. Spać w nocy nie mogę. Pot spływa ze strachu.



Śmierć

Bo skaczą ci diabły w pałacu na dachu.



Herod

Niech wejdą tu do mnie i niech się uniżą.



Dworzanin

Baltazar to królu i Melchior a to jest król Kacper.


Herod
Witam was. Z jakiej przybyliście strony, czekam na wasze ukłony.

Diabeł

Nie słuchają cię wcale.



Śmierć

Rozkaż im jeszcze raz, panie.



Herod

Czekam na wasze ukłony.


Dworzanin
Czyście ogłuchli, pan do was mówi.

Kacper

/ do dworzanina/ Niech nam pan wybaczy i powie, jak się ten król zowie?



Dworzanin

Herod, król żydowskiego narodu.



Melchior

Myśmy pewnie zbłądzili i nie do tego zamku trafili.


Baltazar

Wybacz nam panie, ale szukamy innego króla!



Herod


Co takiego? Co, co, co, co, innego króla?


Kacper
Wybaczcie królu, lecz objawiony nie ma na głowie złotej korony,

Melchior

Pięknego płaszcza i długiej brody.



Baltazar

Bo on malutki, teraz zrodzony.



Herod

Ha, to biedny, nic on nie ma.



Diabeł

Ha ale to on zabierze ci berło i tron!



Śmierć

Będzie w tym pałacu żyć, a ty w biedzie będziesz gnić!


Herod
Co, co , co, on mnie chce z tronu zrzucić?

Wołać mi tu mądrych, co księgi znają, którzy proroctwa święte czytają!



Dworzanin

Masz panie księgę , czytaj!



Herod

W Betlejem, mieście tam się pospieszcie, znajdziecie.

W Betlejem, w Betlejem.

Kacper

Dobra nowina. Betlejem gości bożego syna.



Diabeł

Powiedz, że pokłon pragniesz Mu dać.



Śmierć

Potem zabijesz na to cię stać.



Herod

Więc idźcie, moi panowie, ja też Mu pokłon oddam.



Baltazar

Więc , dobry królu, żegnają ciebie goście ze wschodu./ Kłaniają się i wychodzą)



Diabeł

Panie, nerwy cię zawodzą.



Śmierć

Szczęka ci lata.



Herod

Bo za troskę o królestwo taka mnie spotyka zapłata.


Diab
Królem żydowskim jesteś ty, kto odebrać tron ci śni?

Herod

Tak tak , ja jestem król tej ziemi! Kto śmie mi wziąć koronę?



Diabeł

Nie szalej , jest na to rada, posłuchaj: jeśli chcesz nadal królować,



Śmierć

I nie chcesz stracić korony, każ wszystkie dzieci wymordować, a wtedy będzie po nim.



Herod

Dobrze mi radzicie. Wy moi wspólnicy. Wydaję rozkazy. Niech mordują maleńkiedzieci.



Diabeł

Tak, tak, a wtedy gwiazdka dla ciebie zaświeci.



Anioł 1

Na nic twoje starania, na nic twoje tytuły,

Korona z twojej głowy się słania, nadchodzi czas twojej zguby.

Anioł 2


Zabiłeś twego syna, zabiłeś inne dzieci,

Ale i tak nie zwyciężysz, korona twoja zleci



Herod

Korona moja i tak jej nie dostaniecie.


/ KOLĘDA „ Gdy się Chrystus rodzi”

Herod

O ja nieszczęśliwy, wszyscy mnie zdradzili , wszyscy mnie zostawili?



Diabeł

Nie , panie, my cię kochamy z całej siły



Śmierć

Już my się tobą zaopiekujemy.


Herod
Wy mnie do nieba nie wpuścicie.

Diabeł

Nic ciekawego w niebie, ciągłe tylko modły i śpiewy.

U nas w piekle jest wesoło, umażemy ciebie smołą,

i z patelnią , i z widłami Będziesz hasał z diabełkami.



Śmierć

Na to spotkanie już dawno spotkałam,

aż na bladej gębie wypieków dostałam.

Herod

Mów , czego chcesz.



Śmierć

Jestem śmierć, zna mnie cały świat.



Herod

Daruj mi życie. Dam ci klejnoty i złoto.


Śmierć
Nie przekupisz mnie tą zapłatą.

Herod

Ratunku, pomocy , łaski!



Diabeł

Na nic te twoje wrzaski. Szybciej , szybciej nie zwlekaj. Lucyfer zły , kiedy czeka.



Śmierć

Masz rację kumie ladaco, uwińmy się z tą pracą. Za te niewiniątka, ciach.



Diabeł

Ja widełkami p omogę, trach...



Śmierć

Ale duszyczka mi się trafiła!



Diabeł

Co, ona od dawna moja była!



Śmierć


/ siada na tronie/
Króla z purpury wyzułam z tronu go zsadziłam,

teraz ja będę światem tym rządziła.

Będą mi się wszyscy kłaniać.

D.
Oho, to już żeś zasiadła , jasna jędzo koścista.



Śmierć

A co, ja na tym świecie mogę mieć wszystko.



Diabeł

No, no, ale ja mam piekiełko, a ty chude kościsko.



Śmierć

Patrz swoich rogów, przeklęty smoluchu!



Diabeł

To ja utopiłem widły w Heroda brzuchu!



Śmierć

Cóż z tego, żeś użyczył wideł!



Diabeł

Gadaj lepiej, bo beczysz, jak koza!


Śmierć
Ja ci oko wykolę!
Diab
A ja tobie widełkami dosolę!

Śmierć

Ja ci paszczękę rozjadę.



Diabeł

A ja na tobie do piekła pojadę.



Śmierć

Ha, jam sprytniejsza. A teraz zmykaj, bo nie ręczę za się.

Uspokój się moja buzinko.

Zagrajcie mi proszę w Betlejem przy drodze,

niech mi te straszne diablisko nie stoi na drodze.

Diabeł

Droga nasza wspólna , wielmożna pani kostucho, zmykam, bo ci odetnę ucho!


Razem.
My ladaca dwa, piekło każdy zna.

Widełkami i kosami czasem główki pościnamy ,

chi, chi, ha,ha,ha.


Baba

A to wstrętne diablisko, mysli,że może wszystko.



Dziad

A i Śmierć nie lepsza, oby trafili do piekła.



Baba

Ale czas zajrzeć do pasterzy.



Dziad

Popatrzmy, ktoś cichaczem do nich bieży.


Scena 4 „ Pasterze do Jezusa”
(Pastuszkowie siedzą przy ognisku, aniołki stoją przy szopie)
Anioł 1.
Teraz tę radosną nowinę zanieśmy do ludzi.

Anioł 2

Chodźmy to ogłosić, pasterzy pobudzić. ( Anioły zbliżają się do pastuszków i słuchają ich rozmowy)



Maciek

Wy śpijcie spokojnie, jo cuwum nad nasymi łowieckami.



Józek

Jestem jakiś niespokojny, chyba cosik się wydarzy.



Bartek

Wymyślosz dziwy, pewnie się popiłeś.



Józek

Od tygodnia ani trochę.



Kuba

Połóżmy się w trzech, a ty bądź na straży, żeby kto nos nie okrodł. Wziąłbyś od nas guzy!



/ ANIOŁY SPIEWAJĄ.......”Anioł pasterzom mówił”

Maciek

Słuchaj jeno Kuba, ktosik pieknie śpiwo.



Kuba

A czy mi cie kaducy nadali, że mi spanie przerywosz?




Maciek

.Kiej ktośpieknie śpiwo!



Bartek

Bo podobno wilk zdycho, i tak mu się ziwo.


( Nagle Maciek się zrywa i spogląda na niebo. Na niebie pojawiają się błyski.)

Maciek

La Boga! Niebo się pali! Józek, Bartek, Kuba wstawajcie! Koniec świata blisko! Trzeba uciekać!



( wychodzą anioły)

Anioł 1

Nie bójcie się chłopcy, jam to anioł z nieba! Przyszedłem wam powiedzieć, że chwila norodzin Bożego Syna właśnie nadchodzi.



Bartek

Co to za duchy?


Kuba
Cymu wchodzą nam w drogę?

Anioł 2

Anioły głoszą ludziom nowinę, że tu w Betlejem Maryja miła Odkupiciela wam urodziła.



Anioł 1

Gwiazda do Pana drogę wam wskaże. Biegnijcie prędko, rozweselcie wasza twarze!


Maciek
Do Betlejem, do Betlejem!

Józek

A co my mu damy, kiedy w koszykach niewiele mamy?



Bartek

Jakże, podarki wziąć musimy! Z gołymi rękoma przed Panem nie stanymy!



Kuba

Tak wielkiemu Panicowi cóż my biedni damy?



Maciek

Co kto może to zaniesie. Weźmy to , co mamy!


Józek
To dobrze. Każdy z nos ma trocha. Czegóż więcy trzeba? Idziemy! Niechaj gwiazda nas prowadzi bratkowie, a w drodze zaśpywać nie zawadzi?
( kolęda „Do szopy hej, pasterze”)


Scena 5 „Przy żłóbku”
( Maryja siedzi w żłóbku i kołysze Dzieciątko. Obok stoi Józef i anioły)

Dziad

A tymczasem przy żłóbeczku w stajeneczce nad dzieciną czuwa Boża Panieneczka.



Baba

Tuli dziecię, tuli i kolędę nuci.


( Maryja bierze dzieciątko na ręce i śpiewa kolędę „Lulajże, Jezuniu”)

Anioł 1

Patrzcie, mały Jezusek wyciąga swe dłonie! Rzewnie i słociutko uśmiecha się do niej!



Anioł 2

A pod szopą są już pasterze. Zróbmy im miejsce!



Gwiazda

To ja ich prowadzę przed twe oblicze. Oni pragną ci pokłon dać!



Józek

Witaj Maryjo, witaj Boże Dziecię! Czy w domu Ojca pasterzy przyjmiecie?



Bartek

Chcemy się skłonić Panu naszemu, Synowi Boga tu zrodzonemu.



Kuba

Przynieśliśmy skromne dary. Nie są wielkie, ale z serca te nasze ofiary.




Józek

Ja daję kilka pieluszek.


Bartek
Ja trochę mąki i masła.

Kuba

A ja serek.



Maciek

Wziąłem z domu bochen chleba.



Józek

A ja garnek świeżej śmietany.



Bartek

Przynieśliśmy wszystko co potrzeba.


Kuba

Jest i nawet indor oskubany!



Maciek

Nic nie warte będą nase dary, jeśli mu nie zaśpywumy kolyndy!



Kolęda „Oj maluśki, maluśki” w wykonaniu pastuszków



Józef
Bóg zapłać wam, pastuszkowie mili, żeście dziś Jezusa tak pięknie uczcili.

Maryja

Słuchać takich kolęd dla niego uciecha, popatrzcie jak się do was miluchno uśmiecha!


Gwiazda
Drogi Józefie i Czysta Panienko,oto idą jacyś mędrcy!
Anioł 1
Patrzcie, szaty na nich ozdobne, na głowach korony.

Anioł 2

Ach to jadą od Heroda Trzej Królowie złożyć Jezusowi dary i pokłony.


( kolęda „Mędrcy świata”)

Baltazar

Patrzcie , patrzcie, gwiazda płonie, tam na wschodniej nieba stronie.

I stanęła jakby żywa, złotą główką na nas kiwa.

Melchior

Więc to tutaj pałac króla?



Kacper

Pałac króla?- stara szopa, trochę słomy, trochę błota.



Melchior

Czy naprawdę tu w tej biedzie przyszedł na świat nasz maleńki?


Anioł 1

Tu moi panowie.


Baltazar
W stajni , w stajni z bydlętami król zamieszkał nad królami.

Kacper

Kiedy Pan Bóg tak nam bliski, to mu pokłon złóżmy niski./ukłon/



Baltazar

Z dalekiego jedziem kraju, aby pokłon nieść, bo aż do nas gwiazdy jasność tę radosną niesie wieść.

Szukamy prawdy, szczęścia szukamy, bo serca czyste gorące mamy.

Kacper

A Ty nasz Jezu taki ubogi,

więc się wstydzimy tej szaty drogiej,

i tej korony , i służby mnogiej.

Tobie , ubogi Panie nad Pany,

składamy dzisiaj nasze turbany.



Melchior

I nasze płaszcze i nasze szaty

bo Ty nie patrzysz na strój bogaty,

Tylko, najdroższy Jezu nasz Chryste,

Ty patrzysz w serca czy dobre , czyste.

Baltazar

Witam Cię Boże, wśród ludzi i mirrę wonną składam.



Kacper

A ode mnie Panie, racz przyjąć dar złota.



Melchior


A ja kadzidło woni drogiej niesiem Tobie w dani.
Maryja
Niech was Pan Bóg w tej drodze szczęśliwie prowadzi.

Niech wasze królestwo mądrością radzi.


Józef.
Jedżcie z Bogiem, a dary , któreście oddali,

Daj Boże, byście niebo za nie oglądali.


zakończenie

Gwiazda

Już pasterze powracają do stad porzuconych,

A i na was też czekają wasze ciepłe domy.

Pasterze

Wiwat Pan Jezus, Wiwat Maryja!


Królowie
Wiwat święty Józef, cała kompanija!

Dziad

I tak kończą się jasełka, niosąc wszystkim radość wielką.

Nie wiem czy się podobały, bo się trochę poplątały!

Baba

A na dworze zmierzch zapada, w górze świeci gwiazda blada.

Niech wam przypomina drogę do Betlejem po nagrodę.


Dziad

Tak to my kolędnicy wciąż urzędujemy i hasamy i śpiewamy. Cześć Bogu składamy!



Baba

Ale mości gospodarze, za kolędę podziękować czas!


( Wykonanie piosenki „Kolędnicy, wędrownicy „ i zbieranie darów)

Kolędnicy

Dziękujemy za te dary, coście nam je darowali.

Byście za rok doczekali, jeszcze więcej nam dawali!

Koza

Za kolędę dziękujemy, zdrowia, szczęścia winszujemy,

Na ten Nowy Rok!

Kolędnicy

Na ten Nowy Rok!



Turoń

Byście ,Państwo zdrowi byli,

O zwierzęta się troszczyli.

Na ten Nowy Rok!



Kolędnicy

Na ten Nowy Rok!



Dziad

I gospodarzowi winszujemy,

Za gościnę dziękujemy.

Na ten Nowy Rok!



Kolędnicy

Na ten Nowy Rok!


Baba
By gwiozdecka mu śwyciuła,

Dusza jego z nami buła.

Na ten Nowy Rok!

Kolędnicy

Na ten Nowy Rok!



Kolędnicy śpiewają

Wiwat , wiwat, już idziemy.

Za kolędę dziękujemy.

Zdrowia, szczęścia, winszujemy,]bis



Za kolędę dziękujemy!]bis

Wychodzą, powtarzając przyśpiewkę)
Do napisania scenariusza wykorzystano: „Staropolskie pastorałki dramatyczne.”oprac. Jan Okoń, Zbigniew Trzaskowski „Jezus Malusieńki” oraz własne teksty.






©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna